Dodaj do ulubionych

Sprzątanie kościółka

10.04.25, 19:55
Dziecko koleżanki idzie do spowiedzi. Dziecko ma ochotę, obie babcie wspierają decyzje, rodzice mają swoje zdanie, czyli są przeciw, ale skoro dziecko chce, to ok.

Komunia niebawem, różne dziwne opłaty opłacone, a tu nagle pojawiają się dwie sprawy - pierwsza to składki na prezenty dla proboszcza i organisty. Druga - zaproszenie, wygłoszone przez księdza na ostatnim przedkomunijnym spotkaniu (dla dzieci i rodziców), żeby w przeddzień uroczystości rodzice przyszli posprzatać kościółek, żeby dzieci miały czysto.. Zaproszenie obejmowało rodziców oraz ich środki czystości.

Mocno mnie to zdumiało. Czy to są teraz normalne praktyki? Jeśli rodzice nie zastąpią normalnych kościelnych sprzątaczy, kościół na komunię jest brudny? Czy ksiadz uczestniczy w sprzątaniu, czy raczej ogranicza się do kontroli czystości? Czy któraś ematka komunisty spotkała się z czymś takim? Może u znajomych albo rodziny?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 19:58
      Spotkałam.
      • hasty Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 20:07
        Tak, sprzątanie, dekoracja to należy do rodziców, ew.zlecaja to firmom
    • po_godzinach_1 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 20:09
      ale co ci przeszkadza, że jacyś obcy ci ludzie z własnej woli posprzątają obiekt, do którego nie uczęszczasz?
      • sarah_black38 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 08:26
        po_godzinach_1 napisała:

        > ale co ci przeszkadza, że jacyś obcy ci ludzie z własnej woli posprzątają obiek
        > t, do którego nie uczęszczasz?


        A w Japonii w szkołach nie ma sprzataczek, tylko uczniowie ogarniają szkołę po lekcjach. Ciekawe co na to ematka, gdyby jej bombelkowi przyszło kibelek w szkolnej toalecie wyszorować ? big_grin big_grin big_grin
        • memphis90 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 09:20
          Nie „ogarniają po lekcjach”, tylko sprzątnięcie własnej sali lekcyjnej jest częścią samych zajęć.
          • ichi51e Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 17:10
            I WC nie sprzataja
        • droch Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 09:49
          A w Japonii w szkołach nie ma sprzataczek(...)

          A w Japonii wskaźnik samobójstw jest dramatycznie wysoki....
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 10:52
            W Polsce akurat też.
          • laurielle Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 10:53
            droch napisał:

            > A w Japonii w szkołach nie ma sprzataczek(...)
            >
            > A w Japonii wskaźnik samobójstw jest dramatycznie wysoki....


            Tak, to na pewno z powodu obowiązku sprzątania.
            • droch Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 11:31
              Jak wiadomo, każdy przymus bardzo dobrze wpływa na psychikę.
              Nie ma to jak powybierać sobie "a w Japonii tak, w RPA tak, a w San Escobar jeszcze inaczej" i bez głębszej refleksji chcieć taki miks wprowadzić w Polsce.
      • bene_gesserit Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 08:38
        Jak już napisałam, ale specjalnie dla ciebie napisze większymi literami: przeszkadza mi wiernoddanczy klimat.
        • po_godzinach_1 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 08:45
          bene_gesserit napisała:

          > przesz
          > kadza mi wiernoddanczy klimat.
          >

          aha
          a mnie przeszkadza to, co ty robisz - wtracanie się w życie innych ludzi
        • mallard Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 08:46
          bene_gesserit napisała:

          > przeszkadza mi wiernoddanczy klimat.

          To w niczym nie jesteś lepsza od tych, którym przeszkadza np. twoje odkurzanie w niedzielę, albo gra w piłkę obok idącej procesji...
          • asia-loi Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 09:06
            mallard napisał
            >
            > To w niczym nie jesteś lepsza od tych, którym przeszkadza np. twoje odkurzanie w niedzielę, albo gra w piłkę obok idącej procesji...
            >

            To ja bym powiedziała, że mnie bardziej przeszkadza procesja pod moimi oknami i jej zawodzenie, bo trudno to nazwać śpiewem. Nie mówiąc o zakłócaniu miru domowego przez napieprzające dzwony kościelne kilka razy dziennie. 😬
            • mallard Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 09:16
              asia-loi napisała:

              > mallard napisał
              > >
              > > To w niczym nie jesteś lepsza od tych, którym przeszkadza np. twoje odkur
              > zanie w niedzielę, albo gra w piłkę obok idącej procesji...
              > >
              >
              > To ja bym powiedziała, że mnie bardziej przeszkadza procesja pod moimi oknami i
              > jej zawodzenie, bo trudno to nazwać śpiewem. Nie mówiąc o zakłócaniu miru dom
              > owego przez napieprzające dzwony kościelne kilka razy dziennie. 😬

              Ale ja jakby nie o tym...
            • hrasier_2 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 11:38
              asia-loi napisała:

              > mallard napisał
              > >
              > > To w niczym nie jesteś lepsza od tych, którym przeszkadza np. twoje odkur
              > zanie w niedzielę, albo gra w piłkę obok idącej procesji...
              > >
              >
              > To ja bym powiedziała, że mnie bardziej przeszkadza procesja pod moimi oknami i
              > jej zawodzenie, bo trudno to nazwać śpiewem. Nie mówiąc o zakłócaniu miru dom
              > owego przez napieprzające dzwony kościelne kilka razy dziennie. 😬
              >
              > Tobie to wyjątkowo kościół i religia przeszkadza. To że się szybko znieciłaś do Boga. A to tylko, że paulin z Jasnej Góry cos ci tam powiedział. Płytkiej wiary jesteś. Dzwony to biją w niedzielę, tak to ich nie słychać. Jak mieszkasz w centrum to się musisz przyzwyczaić do hałasu. Procesja raz przeszła i nie ma. Także sprayem nikt nie maże po blokach lub płotach. Wymyślasz cuda niewidy.
            • majaa Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 13:26
              To po kiego grzyba zamieszkałaś blisko kościoła, masochistką jesteś?
              • asia-loi Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 17:04
                majaa napisała:

                > To po kiego grzyba zamieszkałaś blisko kościoła, masochistką jesteś?


                Mój blok był pierwszy, kilka lat później zbudowano kościół. A dzwony słyszę z dalszych kościołoŵ. Z tego koło mnie nie słyszę. W moim mieście jest mnóstwo kościołów, plus Jasna Góra, Katedra.
    • chatgris01 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 20:13
      Przypomniał mi się "Drewniany różaniec" Natalii Rolleczek 🙄
      • grey_delphinum Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 09:47
        chatgris01 napisała:

        > Przypomniał mi się "Drewniany różaniec" Natalii Rolleczek 🙄
        >

        Siostra Imelda... Ta książka wywołała u mnie traumę.
        • chatgris01 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 17:07
          Siostra Modesta.
    • asia-loi Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 20:14
      Tak. Zawsze tak było i widzę, że jest.
      A ksiądz darmowego sprzątania wymaga nie tylko z racji I Komunii, ale w zwykłe tygodnie też. Nie słyszałam nigdy, aby jakikolwiek ksiądz, kiedykolwiek sprzątał kościół. Zakonnice sprzątają. Ale one generalnie są od roboty: pranie, sprzątanie, gotowanie. Generalnie: usługiwanie księżom.
      A jak któraś ładniejsza, to jeszcze od dawania księdzu doopy.
      • arwena_111 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 09:54
        a co materacem byłaś?
        • asia-loi Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 17:06
          Przecież to tajemnica poliszynela. 😀
      • abria Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 11:12
        klamiesz, wiekszosc to jednak woli chlopcow
        • marecky81 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 11:21
          Cenię wpisy doświadczonych w temacie big_grin
          • hrasier_2 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 11:39
            marecky81 napisał(a):

            > Cenię wpisy doświadczonych w temacie big_grin
            Ja też Asia wie🤣
          • asia-loi Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 17:09
            marecky81 napisał(a):

            > Cenię wpisy doświadczonych w temacie big_grin


            Mieszka się u stóp Jasnej Góry, to się wie 😜
        • asia-loi Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 17:07
          abria napisała:

          > klamiesz, wiekszosc to jednak woli chlopcow

          Trochę hetero też tam jest. W końcu trochę dzieci spłodzili. Alimentacyjny fundusz kościelny bez powodu nie powstał.
    • chicarica Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 20:15
      Obrazy z papierzem trzeba umyć zapewne bo się obryzgały.
    • bylam.stara.mostowiakowa Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 20:18
      już mnie nic nie zdziwi, bo nie wiem czy pamiętacie jak kilka lat temu kościółek sprzątały niepełnosprawne intelektualnie dzieci z jakiegoś ośrodka prowadzonego przez zakonnice. Siostrzyczki pogoniły te dzieci do sprzątania, a same posadził grube dupska i na te dzieci darły mordy i ktoś to nagrał.
    • login.na.raz Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 20:21
      U nas była składkę na sprzątanie kościoła przed komunia, nikt z rodziców nie musiał robić tego osobiście. Myślę, że wystarczy zaproponować i u was też się pewnie na tym skończy
    • ruscello Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 20:21
      Na zapadłej wsi moich dziadków jest lista wszystkich rodzin i co ok. 2 lata trzeba sprzątnąć kościół albo zapłacić sąsiadce - jest kilka, które traktują to jak zwykłą pracę zarobkową.
      • marta.graca Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 07:08
        U mojej koleżanki też, jest rozpiska.
        • szmytka1 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 07:33
          Ja byłam w kościele, gdzie ksiądz wyczytał czyja była kolej i że nie posprzątali 😅
          • marta.graca Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 07:36
            Psychologiczna presja wink Ja się spotkałam z robieniem wykładów osobom, które są w kościele o tych, co do kościoła nie chodzą wink
            • szmytka1 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 11:42
              Ale to była mszą pogrzebowa i to wydało mi się jakoś szczególnie nie na miejscu 😒
          • bene_gesserit Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 08:39
            A, czyli to jest kara smile
    • freja08 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 20:32
      U moich rodziców są dyżury sprzątania, ksiądz co tydzień wyczytuje z ambony, której rodziny kolej akurat wypada, informacja jest też publikowana w gablotce wśród ogłoszeń parafialnych. Co ciekawe, to jest wieś, owszem, ale pod dużym miastem w zachodniej Polsce, a mieszkańcami są głównie ludzie pracujący w tymże mieście, którzy się na tej wsi pobudowali. Dlaczego oni się na to godzą jest dla mnie zagadką.
      • marecky81 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 20:37
        Może dlatego, że to ich parafia i wspólnota i to im odpowiada?

        freja08 napisała:

        > U moich rodziców są dyżury sprzątania, ksiądz co tydzień wyczytuje z ambony, kt
        > órej rodziny kolej akurat wypada, informacja jest też publikowana w gablotce wś
        > ród ogłoszeń parafialnych. Co ciekawe, to jest wieś, owszem, ale pod dużym mias
        > tem w zachodniej Polsce, a mieszkańcami są głównie ludzie pracujący w tymże mie
        > ście, którzy się na tej wsi pobudowali. Dlaczego oni się na to godzą jest dla m
        > nie zagadką.
        • freja08 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 20:43
          Nie będę się wypowiadać za całą wspólnotę, ale moi rodzice psioczą i narzekają gdy wypada ich kolej, lecz karnie chodzą.
          • marecky81 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 20:58
            Ale to chyba nie twój problem?
            • livia.kalina Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 22:46
              No ale napisać o tym nie wolno? To jakieś tabu?
          • marta.graca Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 07:14
            Są ochotnikami, więc nie powinni narzekać.
          • iwoniaw Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 09:10
            freja08 napisała:

            > Nie będę się wypowiadać za całą wspólnotę, ale moi rodzice psioczą i narzekają
            > gdy wypada ich kolej, lecz karnie chodzą.

            O, to możesz zapytać u źródła i uzyskać odpowiedź na swoje pytanie nawet bez zaczepiania obcych ludzi! Czego obawiaja się rodzice, że się na to godzą?
            • freja08 Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 16:35
              To chyba oczywiste. Że ich obgadają albo że ksiądz się obrazi. 🤦‍♀️ Jak już wyżej napisano, ochotnicy, ja tylko słucham i się temu dziwię.
    • palacinka2020 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 20:35
      Rece im nie odpadna. Tak, to normalne. Zawodowych sprzataczy czesto w kosciolach nie ma.
      • angazetka Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 20:47
        Dlaczego? W innych instytucjach są.
        • asia-loi Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 20:54
          angazetka napisała:

          > Dlaczego? W innych instytucjach są.
          >
          Kk to zawsze był i jest marny pracodawca. Kk zawsze chciał i chce, aby u nich pracować za friko.
          W Kk dobrze zarabiają tylko ci, co z racji specyfiki swojej pracy za dużo widzą, np. kierowcy biskupów.
        • dreg13 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 20:58
          Ale w wielu miejscach nawet by się obrazili niektórzy na samą propozycję takiego pomysłu.

          Warszawa, dwa lata temu, komunia. Dwie matki z klasy na kolanach szorowały podłogę i potem każdemu to opowiadały i wyrzygiwały, że one same. Wydrapałyby oczy za to na pomysł zatrudnienia kogoś. Jedna z nich potem płakała, że jak to serce pęka, że to już ostatni raz (bo najmłodsze dziecko). Jak czasem słucham o tym kościele, to mam wrażenie, że sam proboszcz tam się boi odezwać 😁
      • hrasier_2 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 21:54
        palacinka2020 napisała:

        > Rece im nie odpadna. Tak, to normalne. Zawodowych sprzataczy czesto w kosciolac
        > h nie ma.
        Ręce ci opadają. Jak raz pójdzie i posprząta. To niech powie proboszczowi, że daje ofiarę na sprzątanie. Raz się pojawią w kościele na urodziny i komunię i więcej ich nie zobaczysz.
        • daniela34 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 22:33
          Na urodziny? To urodziny świętuje się w kościele? A to ciekawe...
          • livia.kalina Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 22:47
            Właśnie byłam na profilu tego onkologa pedofila i on tam każde swoje urodziny świętował mszą w kościele.
            • daniela34 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 22:51
              Aaaaaaa...nigdy nie byłam onkologiem, to pewnie dlatego nie znałam tego zwyczaju.
              • marta.graca Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 07:31
                Pedofilem pewnie też nie wink
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 11:00
                Każde to nie, ale z mszą zamawianą na okrągłe urodziny, takie co to się zwyczajowo bardziej świętuje niż normalnie, to jak najbardziej się spotkałam.
      • hanusinamama Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 07:28
        Księdzu w sumie też by nie odpadły...
    • arthwen Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 21:05
      Jakie "teraz"? Tak było od zawsze chyba, teraz to raczej się od tego odchodzi i rodzice często wolą zrzucić się i zapłacić firmie sprzątającej - jestem na 99% pewna, że rodzice dzieciaków z klasy mojego dziecka, których dzieci do komunii szły kościoła osobiście nie sprzątali wink
      Ale za czasów mojego dzieciństwa i nastolęctwa tak było, były dyżury po kolei z miejscowości, ulic, ba, konkretnych zakresów numerów domów i ludzie szli do kościoła i karnie sprzątali. Ja też się parę razy załapałam, jak "nasza" kolej wypadała.
    • pytajacakinga Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 21:10
      Za mojego dzieciństwa to dzieci nawet na budowie kościoła pracowały zawsze tak było i będzie że ksiadz tych wiernych do wszyskiego wykorzystywal.
    • kotejka Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 21:21
      No tak, kościół zawsze sprzątają wierni z parafii, co tydzień inne osoby i jakoś tak w rok, pół obraca, więc nie wypada tak często.
      Parafia, kościół to jest wspólnota i wierni razem troszczą się o nią robiac rozne rzeczy na ten zbożny cel smile datki dają i ofiary na remonty, ogrzewanie, kosza trawnik itd
      Przecież.nikt nikogo nie zmusza
      Chociaż przyznam - bo mam dziecko komunijne. Komunia za miesiąc i już nie mogę się doczekać
      Od września zdawanie modlitw, roraty, różaniec, droga krzyżowa, gorzkie zale, próby kilka razy w tygodniu, w tym próbna spowiedź, spotkania z rodzicami, pieczatki po kazdej mszy w indeksie, malowanie daszku mad Matka Boska, strojenie kosciola na swieta itp
      Samych składek było 700 zl
      No jest tego dużo smile
      Ale jak mówię, nic nowego i na własne życzeniesmile
      Zawsze tak było odkąd pamiętam
      • komorka25 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 19:04
        kotejka napisała:

        > No tak, kościół zawsze sprzątają wierni z parafii, co tydzień inne osoby i jakoś tak w rok, pół obraca, więc nie wypada tak często.
        Rok ma 52 tygodnie, więc to powinno wypadać BARDZO rzadko - myślę, że w przeciętnej parafii raz na jakieś 20 lat
        • kotejka Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 23:28
          komorka25 napisał:

          > kotejka napisała:
          >
          > > No tak, kościół zawsze sprzątają wierni z parafii, co tydzień inne osoby
          > i jakoś tak w rok, pół obraca, więc nie wypada tak często.
          > Rok ma 52 tygodnie, więc to powinno wypadać BARDZO rzadko - myślę, że w przec
          > iętnej parafii raz na jakieś 20 lat

          Hm, u nas jakoś częściej, ale to faktycznie maleńka parafia. Ja akurat chodzę na takie proszone sprzątania, ale to naprawdę fascynujące miejsca z niezwykłą.historia, a ja to uwielbiam. Kościoły na moich terenach maja z 800 lat i często katolickie stawaly się w 1945. Noszą ślady reformacji, gotyku,neogotyku. To jest po prostu kawał świetnej historii, która można pozglebiac za cenę
          pomalowania daszku nad Matka Boska. smile
    • misiamama Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 21:36
      Hm, a mnie zdziwiło, że gładko przeszłaś do porządku nad rzekomo wolną wolą dziewięciolatki/ka w zakresie mocno toksycznych praktyk (bo babcie chcą a rodzicom zwisa, czego ich własna córka na progu dojrzewania dowie się w krynicy mądrości), a bulwers cię ogarnął na myśl o zaproszeniu do sprzątania. Jak rozumiem, zaproszeni do sprzątania są dorośli, powinni sobie świetnie dać radę z własną decyzyjnością.
      • bene_gesserit Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 10:22
        Wiara i uczestnictwo w sakramentach to nie są, moim zdaniem, toksyczne praktyki. Sprzątanie kościoła pod czujnym okiem księdza to jest wlasnie toksyczny związek.
        • mamamisi2005 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 17:53
          Spowiedź dziecka przed przedstawicielem instytucji z nadreprezentacją dewiantów to rosyjska ruletka, może toksyczna, a może nie
          • laurielle Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 10:07
            mamamisi2005 napisała:

            > Spowiedź dziecka przed przedstawicielem instytucji z nadreprezentacją dewiantów
            > to rosyjska ruletka, może toksyczna, a może nie


            Osobiście uważam, że nie każdy ksiądz powinien spowiadać dzieci, do tego powinna być specjalna misja kanoniczna, po prześwietleniu kandydata przez odpowiednie służby, łącznie z zaawansowanym przeglądem historii urządzeń elektronicznych pod kątem porno. Osobiście mam też wrażenie, że świętość księdza (i ogólnie czlowieka) widać po tym jak się modli. Nie umiem tego opisać, ale twarz czlowieka, który modli się gorliwie, zmienia się, jakby promienieje. Dla mnie to jest papierek lakmusowy tego, czy można do takiego księdza posłać dziecko do spowiedzi. Pokaż mi, jak ksiądz odprawia Mszę, a ja ci powiem, czy można do niego bezpiecznie posłać dziecko do spowiedzi. Ale może nie wszyscy to widzą, dlatego takie uprawnienie powinno zostać sformalizowane.
            • jowita771 Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 14:20
              Myślę, że ksiądz może zmylić taką osobę "znającą się", jeśli ma zacięcie aktorskie jak np. JP2
              • laurielle Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 14:50
                jowita771 napisał:

                > Myślę, że ksiądz może zmylić taką osobę "znającą się", jeśli ma zacięcie aktors
                > kie jak np. JP2
                >


                To nie ma nic wspólnego z talentem aktorskim, bo falsz duchowy wyczuwam z kilometra. Nigdy nie rozumiałam fenomenu JP2. Nie jeździłam spotkania z papieżem, bo działał mi na nerwy. Przyjęłam do wiadomości, że Kościół go kanonizował, ale uważam, że był to decyzja pochopna i przedwczesna. Osobiście nie modlę się za wstawiennictwem polskiego papieża, bo czuję wewnętrzny opór. Unikam patrzenia nawet na jego portrety. Może do kogoś jego duchowość trafia, ale mnie odstręcza, choć tak ogólnie korzystam z pośrednictwa świętych, a z niektórymi mam bardzo silny i aktywny związek, choć żyli bardzo dawno. Ten budzi moja niechęć, która jest nie do przełamania i już.
            • mamamisi2005 Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 19:58
              A tu rodzice puszczają dziecko do niewiadomo kogo, bo ono chce, chociaż sami są przeciw i dopiero oczekiwanie prac społecznych wywołuje bulwers. Komedia.
      • 1matka-polka Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 20:50
        misiamama napisała:

        > Hm, a mnie zdziwiło, że gładko przeszłaś do porządku nad rzekomo wolną wolą dzi
        > ewięciolatki/ka

        Też to zauważyłam...
    • laluna82 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 21:39
      Lata temu, przy pierwszym synu , gdy jeszcze naiwnie poddawałam się przymusowi katolickich obrządków, tez był pomysł sprzątania kościoła przed komunią. Nie zgodziłam się i wprost powiedziałam że mogę się zrzucić ewentualnie ale jest to ewidentne wykorzystywanie sytuacji komunijnej, Że chyba bez komunii ten kościół jest przez kogoś sprzątany w ciągu roku lub jest to opłacane.
    • bywalec.hoteli Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 21:50
      Nie chcesz nie sprzątaj, o ile dobrze pamiętam, nie chodzisz - nie twoja sprawa.
    • andaba Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 21:58
      W wielu parafiach kościół sprzątaja wierni - w mieście blokami, ulicami, na wsi domami.
      Przed komunią sprzatają rodzice dzieci. Po prostu kolejka jest wstrzymana na okres komunii.

      Nigdy nie byłam w parafii, gdzie sa "sprzątacze kościelni" wiec nie wiem jak jest w tych parafiach przed komunią.

      Jezeli rodzice dziecka do kościoła nie chodza, to moze po prostu nie wiedza o tym, ze ich kolejka w minęła.

      • daniela34 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 22:35
        W takich parafiach sprzątają sprzątacze. Co najwyżej komunijna cołaska od rodziców jest nieco większa.
        • hrasier_2 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 07:18
          daniela34 napisała:

          > W takich parafiach sprzątają sprzątacze. Co najwyżej komunijna cołaska od rodzi
          > ców jest nieco większa.
          W takich parafiach sprzątają sprzątacze. Co najwyżej komunijna cołaska od rodzi
          > ców jest nieco większa.
          Chyba nie chodzisz do kościoła to skąd możesz wiedzieć.. Sprzątacze? Pracownicy utrzymana czystości 🤣
          • daniela34 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 08:43
            Teraz? Nie chodzę, owszem. Ale chodziłam przez 30 lat i w mojej parafii sprzątali owszem - sprzątacze, czyli zakonnice i pracownicy zatrudnieni przez parafię. Nie wnikam, czy była to oskladkowana umowa o pracę czy zatrudniali ich po chrześcijańsku na czarno, ale wierni u nas nigdy nie sprzątali. Ani przed komunią ani nigdy.
            Może chodziłeś wyłącznie do biednych parafii Taniusi. Co? Skąpiło się na tacę, hę?
    • hrasier_2 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 21:59
      bene_gesserit napisała:

      > Dziecko koleżanki idzie do spowiedzi. Dziecko ma ochotę, obie babcie wspierają
      > decyzje, rodzice mają swoje zdanie, czyli są przeciw, ale skoro dziecko chce, t
      > o ok.
      >
      > Komunia niebawem, różne dziwne opłaty opłacone, a tu nagle pojawiają się dwie s
      > prawy - pierwsza to składki na prezenty dla proboszcza i organisty. Druga - zap
      > roszenie, wygłoszone przez księdza na ostatnim przedkomunijnym spotkaniu (dla d
      > zieci i rodziców), żeby w przeddzień uroczystości rodzice przyszli posprzata
      > ć kościółek, żeby dzieci miały czysto.
      . Zaproszenie obejmowało rodziców ora
      > z ich środki czystości.
      >
      > Mocno mnie to zdumiało. Czy to są teraz normalne praktyki? Jeśli rodzice nie za
      > stąpią normalnych kościelnych sprzątaczy, kościół na komunię jest brudny? Czy k
      > siadz uczestniczy w sprzątaniu, czy raczej ogranicza się do kontroli czystości
      > ? Czy któraś ematka komunisty spotkała się z czymś takim? Może u znajomych albo
      > rodziny?
      >
      Przecież to nie twoja sprawa. To w czym masz problem. Postękania na księży i kościół. Koleżanka cię zmobilizowała do złożenia tego watku. Chyba raczej nic nie wie o tym. No tak byle babci nie urazić. Bo później różnie to wygląda z modlitwą i chodzeniem do kościoła.
    • pepsi.only Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 21:59
      "Za moich" czasów i w mojej parafii tak nie było, ale słyszałam o takich praktykach. U nas sprzątały i przygotowywały kościół siostry zakonne. Było ich tam tak dużo, że musiały dostawać jakieś zadania, żeby miały się czym zająć, i na łeb nie dostały z tego nieróbstwa.
      Ksiądz? Ksiądz miałby sprzątać? no bez jaj...
      • szmytka1 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 07:36
        Jak byłam dzieckiem, to w mojej parafii ksiądz latem ubrany w spodnie robocze i w podkoszulce kosił trawę kosą w obejściach kościelnych, malował płot i ogólnie pracował fizycznie razem z parafianami. Lekcje Religi wyglądały tak, że przychodziliśmy do salki, było odśpiewanie "kiedy ranne..." a potem kolorowalismy obrazki biblijne. To był bardzo szanowany i lubiany ksiądz.
    • fibi00 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 22:33
      U nas też tak jest. Przed komunią rodzice sprzątają kościół. Normalnie kościół sprzątają (u nas) parafianie, nie ma sprzątaczki.
    • kaki11 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 22:35
      A co niedzielę kto sprząta w tym kościele? bo w części parafii, zwłaszcza tych małych, kościół co tydzień sprzątają i ew. dekorują parafianie, najczęściej jakoś podzieleni, np. na dzielnice. W tych samych parafiach przed komuniami, ślubami posprzątaniem i wystrojeniem kościoła zajmują się zainteresowani - rodzina młodych, rodzice dzieci. Jeśli na co dzień robi to kościelny/wynajęta firma to nie wiem, chyba się nie spotkałam, ale też w zasadzie się nie interesuję jakoś specjalnie co tam w innych niż moja parafiach, to może nie wiem.
    • bulzemba Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 22:37
      to kolejny środek służący do zgnojenia wiernych. Czytałam parę lat temu jak klecha się wkurzył bo nowobogacka mamuśka stwierdziła, że ona ze szmatą latać nie będzie i wynajęła firmę sprzątającą. Pana w sukience bolało w sobie że krnąbrna kobieta z portfelem nie dała mu się upokorzyć a na dodatek miał zwyczaj "rozrastających się prac" czyli "zapraszał" rodziców np. na zamiatanie podłogi a na miejscu okazywało się, że jeszcze trzeba chodniki wytrzepać, ławki przetrzeć, okna umyć. A firma robiła tylko to na co była umówiona więc stodoła nie została wypucowana jak psu jajca
      • dreg13 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 07:41
        Jako absolutnie niewierna, ale wywodząca się z małego miasta - kościół to wspólnota. Dużo ludzi sprząta wspólnie. Chcą sprzątać, lubią to. Przychodzą z nimi dzieci, które biegają po kościele. Ja się wychowałam obok kościoła, za płotem był. To był mój plac zabaw. Babcia i dziadek chodzili sprzątać kościół raz na jakiś czas, a ja z nimi.

        Zadziwiające jest dla mnie to, że ktoś chce należeć do wspólnoty, tzn wierzy w to, co tam jest przekazywane i co się odbywa, a jednocześnie nic z siebie nie chce dać i jeszcze uważa to za uwłaczające.

        Wspólnota kościoła jest jak dom. Też się oburzacie, że swój dom musicie sprzątać? A jak dzieci się oburzajà, że muszą sprzątać, to kiwacie głowami i mówicie „wynajmij sprzątaczkę”?

        No ale ja jestem niewierząca, więc pewnie się nie znam.
        • asia-loi Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 08:23
          Zadziwiające to jest to, że księża i włodarze Kk pławią się w luksusach, a na te luksusy muszą składać się wierni.
          Zadziwiające jest to, że ktoś nie chce być już częścią tej wspólny, a przymysowo musi płacić na Kk (podatki).
          Zadziwiające jest to, że włodarze Kk, księża nie żyją na codzień wg swojej wiary, której zresztą sami
          nauczają.
          Skandaliczne jest to, że państwo świeckie daje mnóstwo pieniędzy Kk, a Kk ciągke mało, mało i mało.
          I jeszcze dużo zadziwiających i skandalicznych faktów, mogłabym wymieniać.
          • marecky81 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 08:58
            Może biskupi albo kardynałowie, albo jakieś parafie na świeczniku. W przeciętnej rzeczywistości tych luksusów za bardzo nie ma.
        • otia5 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 08:40
          dreg13 napisała:

          > Wspólnota kościoła jest jak dom. Też się oburzacie, że swój dom musicie sprząta
          > ć? A jak dzieci się oburzajà, że muszą sprzątać, to kiwacie głowami i mówicie „
          > wynajmij sprzątaczkę”?

          Tak, gdyby mi mąż wyznaczył: w tym tygodniu sprzątasz ty, w przyszłym córka itd., a sam byłby tylko od tego wyznaczania, kto sprząta, tak jak to księża mają w zwyczaju, to jak najbardziej byłabym oburzona i powiedziała "wynajmij sprzątaczkę".
          • dreg13 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 08:50
            Nie wiem, co księża wszędzie mają w zwyczaju, bo jestem ateistką. Ale ja właśnie tak rozumiem wspólnotę i dbanie o nią. I tak, ja wyznaczam zadania w domu - dzisiaj ty myjesz kibel, a ty sprzątasz kuwetę.
        • droch Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 09:55
          Chcą sprzątać, lubią to

          Niezłe. Ksiądz nie sprząta, bo nie lubi, że też to nie przyszło mi do głowy
        • bulzemba Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 10:21
          Są inne sposoby do budowy wspólnoty niż pucowanie podłogi. Wyobraź sobie, że niektórzy nawet do własnego domu zamawiają firmy sprzątające.
        • laurielle Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 11:19
          dreg13 napisała:


          >
          > Wspólnota kościoła jest jak dom. Też się oburzacie, że swój dom musicie sprząta
          > ć? A jak dzieci się oburzajà, że muszą sprzątać, to kiwacie głowami i mówicie „
          > wynajmij sprzątaczkę”?
          >

          Dziękuję Ci za te słowa.
          W ubiegły piątek mój syn dość długo nie wracał po lekcjach że szkoly i nie odbierał telefonu. Gdy w końcu stanął w drzwiach i zapytałam go, gdzie się podziewał, odpowiedział "Byłem w domu Ojca, dziś piatek". Mieszkam razem z jego ojcem, jesteśmy małżeństwem, więc zrozumialam że był w kościele, na drodze krzyżowej.
          Dla nas, wierzących, kościół jest domem Ojca. Tym ziemskim, który jeszcze trzeba wybudować, posprzątać, ogrzać, oświetlic, wyremontować, udekorować. Troszczymy się o ten dom, mając nadzieję, że kiedy nasze życie na ziemi się skończy, nasz Ojciec przyjmie nas do swojego domu w Niebie. A to, czy ktoś sprząta sam, czy zapłaci komuś innemu za taką usługę, to jest sprawa drugorzędna.
          • bulzemba Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 13:09
            No wyobraź sobie, że w tym przypadku ksiądz miał wąty, że cwana owca przesłała firmę a nie latała osobiście że ścierą jak pan bóg przykazał. Bo firma zrobiła tylko to czego klecha wcześniej zażądał. A w domyśle było trzy razy więcej. Pożądna owieczka zagryzła by zęby i że ścierą zapychała, a firma popukała się w główkę, zrobiła za co mieli zapłacone i sobie poszła big_grin
            • laurielle Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 13:38
              bulzemba napisała:

              > No wyobraź sobie, że w tym przypadku ksiądz miał wąty, że cwana owca przesłała
              > firmę a nie latała osobiście że ścierą jak pan bóg przykazał. Bo firma zrobiła
              > tylko to czego klecha wcześniej zażądał. A w domyśle było trzy razy więcej.


              Rozumiem. Z manipulatorami tak trzeba, inaczej się nie da. Prostolinijność i uczciwa komunikacja jest fundamentem etyki zarówno w życiu świeckim, jak i kapłańskim. Nie wszyscy umieją w etykę, bo ani broda nie czyni mędrcem, ani sutanna świętym. I takim jak on tylko wyjdzie na dobre, również z punktu widzenia duchowości, jeśli ktoś im kretactwa z głowy wybije, a jeśli zrobi to sprzątaczka, to tym lepiej z punktu widzenia nauki pokory.
              • bywalec.hoteli Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 15:28
                To raczej użytkownik bulzemba ma bujną fantazję w opluwaniu Kościoła. Niewierząca, a wie co się stało, bo "czytała" big_grin
          • asia-loi Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 17:13
            Tak. A za życia rękami i nogami trzymacie się tego okropnego świata. Robicie wszystko, aby jak najpóźniej pójść do domu ojca, gdzie jest wg was taaak super.
            • laurielle Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 17:53
              asia-loi napisała:

              > Tak. A za życia rękami i nogami trzymacie się tego okropnego świata. Robicie ws
              > zystko, aby jak najpóźniej pójść do domu ojca, gdzie jest wg was taaak super.


              Większość ludzi ma jakieś zobowiązania: najpierw musi wychować dzieci, pochować rodziców i teściów, potem pomóc dzieciom przy wnukach. I jak już się człowiek z tego wszystkiego wywiąże, to przychodzi czas i na niego. Jeśli odchodzi wcześniej - tj. przedwcześnie - to jest to dramat nie tyle dla niego, co dla rodziny. I to jest chyba główny powód, dla którego ludzie starają sie nie umrzeć zbyt wcześnie.
              Ja osobiście nie mogę się doczekać przejścia do wieczności, odkąd kilka razy w snach zobaczyłam Niebo i Boga. Jak dla mnie to choćby dziś może się rozlec trąba archanioła ogłaszająca sąd ostateczny ale sama umrzeć nie mogę, bo mam jeszcze niesamodzielne dzieci.
              • bywalec.hoteli Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 19:57
                Laurielle, podziwiam Twoją wiarę! Dajesz piękne świadectwo.
                • laurielle Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 10:20
                  bywalec.hoteli napisał:

                  > Laurielle, podziwiam Twoją wiarę! Dajesz piękne świadectwo.

                  Dziękuję ❤️
              • iwles Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 20:08
                laurielle napisał(a):

                > ale sama umrzeć nie mogę, bo mam jeszcz
                > e niesamodzielne dzieci.


                Yyyyyyy to serio tak działa???


                • marta.graca Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 20:26
                  Dobrze by było!
                • laurielle Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 11:09
                  iwles napisała:

                  > laurielle napisał(a):
                  >
                  > > ale sama umrzeć nie mogę, bo mam jeszcz
                  > > e niesamodzielne dzieci.
                  >
                  >
                  > Yyyyyyy to serio tak działa???
                  >


                  Mogę wypowiedzieć się tylko za siebie. W moim przypadku tak jest, ale to dlatego, że wiem, na co czekam. Sen, w którym ujrzałam na ułamek sekundy Boga, był tak mocny i tak uszczesliwiajacy, że przez tydzień po tym śnie moja dusza już na jawie wyrywała się do Niego tak boleśnie, jakby mnie rozgrywano końmi. Jak gdyby była opilkiem żelaza przyciągamy przez olbrzymi magnes, ale trzymały ja więzy ciała i to rozdarcie cholernie bolało. Byłam gotowa w każdej sekundzie wyjsc z ciała, żeby wejść w tę rzeczywistość, którą przez mgnienie oka zobaczyłam. I nie to, że w życiu było mi wtedy źle. Miałam ok. 25 lat, byłam zaręczona, pracowałam, szykowałam się do ślubu, planowałam dzieci, a mimo to cierpienie wynikające z faktu, że jestem tu, a nie tam, było nie do wytrzymania. To było najbardziej intensywne doznanie mojego życia i naprawdę nie ma słów, aby to opisać. Po tym zrozumiałam, dlaczego Bóg się przed żyjącymi ukrywa. Gdyby Go widzieli takim, jakim Go zobaczylam, nie byliby w stanie żyć, a i tak przypuszczam, że to, co zobaczyłam, mogło być tylko dawką, którą bylam w stanie znieść, nie tracąc życia z powodu skutków fizjologicznych intensywności tego doznania duchowego. Ludzie, którym wydaje się, że Bog jest złośliwym starcem, nie mają pojęcia, jak bardzo się mylą. Bóg to tryskające Źródło świadomego, osobowego, inteligentnego światła, które jest czystym pięknem, radością, miłością, życiem, młodością, energią, szczęściem, spełnieniem, dobrocią, zrozumieniem, przebaczeniem, wiedzą, uzdrowieniem, akceptacją, dynamiką, wszystkim co pozytywne. Dlatego nie wahałbym się wcale, bo to, co pozytywne tu, jest tylko maleńką namiastką tego, co czeka tam na tych, którzy powiedzieli temu Światłu "tak".
                  • iwles Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 11:26

                    Chodziło mi dokładnie o te słowa, które zacytowałam.
              • kachaa17 Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 11:35
                I pójście do tego Boga jest ważniejsze niż miłość do dzieci?
                • laurielle Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 11:55
                  kachaa17 napisała:

                  > I pójście do tego Boga jest ważniejsze niż miłość do dzieci?


                  Potencjalnych tak, istniejących - nie. Bo kiedy innym razem (też jako młoda dziewczyna) zrezygnowałam z pójścia na adorację (było Triduum) ze względu na konieczność opieki nad obłożnie chorą babcią i postanowiłam, że moją adoracją będzie ta opieka (tj. będę się babcią opiekować jakby samym Jezusem), to tej samej nocy miałam inny sen o charakterze wizyjnym, w którym to samo Światło widziałam wypływające z monstrancji wystawionej w pustym koście. Łagodniejsze, jakby przefiltrowane przez Hostię, więc mogłam się zatopić i czuć, jak mnie nasącza. Tak więc sluzba bliźniemu też jest nagradzana bliskością Boga, a rodzicielstwo to bardzo ciężka i owocna służba.
                  • iwles Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 12:25

                    Przeciez bóg też jest potencjalny. Dokładnie tak samo, jak potencjalne jest życie po śmierci.
                    • laurielle Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 13:02
                      iwles napisała:

                      >
                      > Przeciez bóg też jest potencjalny. Dokładnie tak samo, jak potencjalne jest życ
                      > ie po śmierci.
                      >

                      Nie, Bóg nie jest potencjalny w takim sensie jak potencjalne są dzieci, które się jeszcze nie poczęły. W momencie śmierci tylko się dowiadujemy, czy Bóg istnieje, czy nie. On obiektywnie albo istnieje, albo nie, i ci, którzy umarli, już to wiedza (jeśli istnieje życie po śmierci), nie wiedzą tego tylko żyjacy. Rodzice zasadniczo mają pewność, że dzieci nie mają, jeśli nie mają, aż w pewnym momencie powołują je do istnienia. Natomiast ludzie nie powołują Boga do istnienia, dlatego nikt nie ma pewności, że nie ma Boga w takim sensie, jak pewność nieistnienia własnego dziecka ma ktoś, kto sam jeszcze jest dzieckiem.
      • fibi00 Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 09:13
        Kościół jest własnością parafian i to oni powinni dbać o jego czystość.
        • misiamama Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 10:23
          A skąd ten pomysł? Nie, kościół (budynek) nie jest własnością parafian, tylko parafii jako odrębnej osoby prawnej. Dla ułatwienia - to tak jak spółka, też jest "osobą prawną" i majątek spółki nijak nie chce być własnością pracowników. Mimo, że ci pracownicy chodzą tam codziennie i nawet na dłużej, niż wierni do "swojego" kościółka. I tak jak spółka może być częścią dużej międzynarodowej korporacji, tak samo parafia jest częścią dużej międyznarodowej korporacji zwanej Kościołem Rzymskokatolickim, z siedzibą w Watykanie. Przy okazji, dość dobrze umocowanej w strukturach międzynarodowych, bo z własną państwowością i dyplomacją, tyle że bez armii.
        • bene_gesserit Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 17:13
          fibi00 napisała:

          > Kościół jest własnością parafian i to oni powinni dbać o jego czystość.
          Czy w takim razie kościelne grunty i zbiórki z tacy też są własnością parafian? Z ciekawości pytam.
          • fibi00 Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 09:47
            bene_gesserit napisała:

            > fibi00 napisała:
            >
            > > Kościół jest własnością parafian i to oni powinni dbać o jego czystość.
            > Czy w takim razie kościelne grunty i zbiórki z tacy też są własnością parafian
            > ? Z ciekawości pytam.
            >
            >
            >


            A co mają do rzeczy datki z tacy z kościołem jako budynkiem? Datki z tacy przeważnie idą na konkretny cel (oczywiście oprócz kieszeni księdza i reszty). U nas w ostatnim czasie były zbiórki na ogrzewanie, na remont posadzki bo się kruszyła a teraz zbierają na dach bo cieknie.
            • iwles Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 09:52

              No właśnie!
              Skoro datki są związane z budynkiem, który jest moja współwłasnością, to i datki na ten cel powinny być moją współwłasnością, nieprawdaż?
          • laurielle Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 09:52
            bene_gesserit napisała:

            > fibi00 napisała:
            >
            > Czy w takim razie kościelne grunty i zbiórki z tacy też są własnością parafian
            > ? Z ciekawości pytam.
            >

            Zanim powstał termin parafia, funkcjonowało pojęcie gminy chrześcijańskiej, które do dziś zostało w administracji publicznej. Tereny gminy są własnością wspólną w tym sensie, że mieszkańcy z nich korzystają wspólnie bądź też pożytki czerpane że sprzedaży lub wynajmu idą na cele utrzymania wspólnoty. Ludzie zwykle rozumieją, że na terenie gminnego parku mogą wypoczywać, ale nie mogą go sprzedać i ze podatki lokalne idą na wydatki lokalne i pensje pracowników gminy. Naprawdę nie rozumiem, dlaczego inteligentne osoby nie dostrzegają, że wspólnoty religijne działają w podobny sposób. Nie identyczny, bo np. wojta się wybiera w wyborach powszechnych, a proboszcz jest mianowany, ale poza tym analogie są wyraźne.
            W każdej parafii istnieje rada parafialna, bez której proboszcz nie podejmuje żadnych istotnych decyzji. Rady mają kadencję, ale może zgłosić się tam kazdy chętny. Tlumów chętnych nie ma, bo to jest praca społeczna. Ponadto, większe wydatki są rozliczane publicznie na koniec roku plus na zakończenie inwestycji.
            Kościół to jest wspólnota. Duża wspólnota, więc jak w każdej dużej próbie nasilenie cech ma pewien rozkład. Są członkowie wyrywający się do służby, są tacy, którzy posłusznie zrobią, jak im się jakieś zadanie przypisze, i są tacy, którzy zrobią, ale będą całemu światu rozgłaszać, jak bardzo są tym oburzeni i udręczeni. Przez tych ostatnich temat zawitał na świeckim forum, ale gdyby nie było wyznaczania obowiązków, to byłoby jak w wielu domach - matka haruje, bo jej brud przeszkadza i zawsze brała na siebie najbardziej niewdzięczna robotę, a ojciec i synowie leżą do góry brzuchem, chociaż korzystają z tego samego mieszkania. Wyznaczanie harmonogramu chroni tych członków wspólnoty, którzy są najbardziej skłonni do poświęceń, bo są tacy, którzy wstaną i przyjdą nawet w środku nocy (na 24 h adorację).
            • iwles Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 10:21
              Nie kojarzę, żeby jakiekolwiek władze samorządowe wyznaczały mieszkańcom terminy sprzątania parków.
              Ale może ty wiesz coś więcej?
              • laurielle Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 11:19
                iwles napisała:

                > Nie kojarzę, żeby jakiekolwiek władze samorządowe wyznaczały mieszkańcom termin
                > y sprzątania parków.
                > Ale może ty wiesz coś więcej?
                >

                Owszem, sama jako nastolatka brałam udział w sprzątaniu plaży razem z całą szkołą. Istnieje mnóstwo lokalnych akcji społecznych tego rodzaju, gdzie wyznacza się zadanie i prosi mieszkańców (grupowo) o udział. Można sprzątać, sadzić drzewka, przynieść coś na zbiórkę itp., w zależności od tego, co jest do zrobienia. Sama w czynie społecznym gotowałam posiłki dla uchodźców w pierwszych tygodniach wojny w Ukrainie i nosiłam do gminnego punktu zbiórki w straży pożarnej. To się nazywa odpowiedzialność społeczna i postawa obywatelska i generalnie jest wyrazem dojrzałości jednostki gotowej do świadczeń wolontariackich na rzecz lokalnej społeczności. Można nie odpowiedzieć na zaproszenie, jeśli się takich predyspozycji do bezinteresownego działania na rzecz lokalnej społeczności w sobie po prostu nie ma. Ludziom zdarzają się różnorakie deficyty, niektórym akurat brak poczucia przynależności i odpowiedzialności za lokalną wspólnotę, czy to parafialną, czy gminną, czy szkolną, czy jeszcze jakąś inną.
                • iwles Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 11:25

                  Co innego akcje okazjonalne, typu sprzątanie świata, dzień ziemi itp.,a co innego regularne dyżury.
                  • laurielle Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 11:59
                    iwles napisała:

                    >
                    > Co innego akcje okazjonalne, typu sprzątanie świata, dzień ziemi itp.,a co inne
                    > go regularne dyżury.
                    >

                    W małej wiejskiej parafii mojej mamy (3000 osób) dyżur konkretnej osoby wypada raz w roku. A więc wcale nie częściej niż Dzień Ziemi czy festyn szkolny, na który też nauczyciel arbitralnie rozdziela zadania do wykonania.
                    • iwles Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 12:23

                      Czyli te skwery i parki są sprzątane co tydzien przez innych sąsiadów?
                      • laurielle Re: Sprzątanie kościółka 12.04.25, 13:13
                        iwles napisała:

                        >
                        > Czyli te skwery i parki są sprzątane co tydzien przez innych sąsiadów?
                        >

                        Jakie co tydzień? Bodaj za każdym razem jak jestem w parku to albo sama podnoszę po kimś papierki czy butelki, albo widzę, jak ktoś to robi. W parku jest biblioteczka - ot, zwykła budka jakby telefoniczna z książkami, które można wziąć i zostawić za darmo. Co chwilę ktoś tam nasyfi i co chwilę ktoś tam posprząta. Im dłużej stoi, tym dewastacji jest jakby mniej. Nawet chuligani powoli się cywilizują. Może nawet doczekam czasów, kiedy troska o przestrzeń wspólną będzie tak samo naturalna jak troska o przestrzeń prywatną i nikogo nie będzie to dziwić ani oburzać.
        • bulzemba Re: Sprzątanie kościółka 11.04.25, 21:14
          Świadkowie Jehowy już się przejechali na takim stwierdzeniu. Tzn. ich miejsca spotkań są tworzone często że zbiórek oddolnych. Po czym "że względów administracyjnych" kładzie na nich ich organ zarządczy i .. sprzedaje za grubą kasę. Ponieważ w przeciwieństwie do kk nie tworzą tak absurdalnie cyrkowej architektury to ich dzieła łatwo można przebranżowić na zupełnie świeckie przybytki.
    • anglofillka Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 22:38
      Tak, to są dalej "normalne" praktyki w Polsce powiatowej.
      W klasie mojego młodszego dziecka komunia jest w 2 weekend maja, ksiądz zażyczył sobie posprzątania kościoła w 1 weekend kwietnia. Bo tak. 5 tygodni przed komunią. I uwaga: w rozpisce dotyczącej sprzątania było wyszczególnione mycie żyrandoli oraz rozłożenie rusztowania i umycie okien...Serio. I znalazły się zarówno mamusie, jak i panowie z kilku klas, którzy karnie polecieli posprzątać i umyć co trzeba.
      Głupich nie sieją, jak to mówią...
    • jkl13 Re: Sprzątanie kościółka 10.04.25, 22:39
      W moim wiejskim kościółku jest tak od zawsze. Co roku rodzice dzieci komunijnych sprzątają gruntownie kościół oraz teren przed kościołem (koszenie trawy, sadzenie bratków, przycinanie tujek). W parafii jest 2 księży, 0 zakonnic, 0 kościelnego, 0 organisty. Parafia liczy 8 kościołów oraz jeden dom seniora, tych 2 księży obskakuje wszystkie msze i nabożeństwa. W 3 kościołach niedzielna msza jest w sobotę, bo w niedzielę nie ma kto do nich dojechać.
      W porządkach uczestniczą zawsze chętni, nikt nikogo nie zmusza do sprzątania.
      Sprzatanie cotygodniowe ogarniają 2 panie, w ramach wolontariatu. Jeszcze 10 lat temu były wyznaczone dyżury rodzin, ale potem te 2 panie przejęły sprzatanie w całości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka