garmawita Re: Luksusowe prezenty 15.04.25, 21:28 Ja już nawet nie marzę o prezentach Zresztą mój obecny małżonek jako narzeczony też mi jakichś luksusowych prezentów nie dawał, ale o świętach pamiętał. A teraz, po wielu latach małżeństwa nie dajemy sobie prezentów na żadne okazje, tak jakoś się poukładało. Na początku coś sobie kupowaliśmy, ale to był zawsze kłopot co wybrać i chyba faktycznie nie trafialiśmy z prezentami. A z niego taki "romantyk", że potrafił życzenia złożyć i dodać: "a prezent będzie później bo dopiero zamówiłem", ech... No to już wolę obecny układ... Odpowiedz Link Zgłoś
mamtrzykotyidwato5 Re: Luksusowe prezenty 15.04.25, 21:37 Żeby mi mógł prezenty robić, to bym mu musiała większe kieszonkowe wypłacać z jego pensji, bo całą mi oddaje, a zaczął oddawać jeszcze przed ślubem, jak tylko zamieszkaliśmy razem, więc jaki to by miało sens? Jak coś chcę mieć, to sobie kupuję i na pewno nie są to bzdety niczemu nie służące, jak kwiaty przez posłańca. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca25 Re: Luksusowe prezenty 15.04.25, 23:30 Kwiaty przez posłańca dostaje czasami, ale nie od konkubenta. Najbardziej luksusowym prezentem był chyba obraz, o którym wiedział, że mi się spodobał. Ale najukochanśze prezenty to te z elektroniki/agd itd itp. Nienawidzę kupowac, zastanawiac się, wybierać, rozmawiać ani słyszec wymieniane "imię jego". Nie jestem totalnym abnegatem technologicznym, bo jednak praca ma swoje wymagania. Ale po wyjściu z pracy włącza się jakaś fobia/wstręt. I żeby unikać tematu potrafię związać swoje laptopy czy suszarki do włosów sznurkiem do snopowiązałki, pokleić plastrem i chować, żeby się nie wydało, bo wtedy będę musiała o tym rozmawiac. I jednak często dochodzi do etapu kiedy dostaję prosty email, bez wstępu, z pytaniem ten czy ten i dwa (tylko dwa!) przedmioty, z których muszę wybrać. Tylko dwa, bo preselekcja zrobiona. Jestem bardzo, bardzo wdzięczna za te prezenty, i za uważność. Odpowiedz Link Zgłoś
engine8t Re: Luksusowe prezenty 15.04.25, 23:34 Moja zona na poczatku dostawala nowe samochody na prezent ale kiedys powiedzila ze sie jej nie podoba wiec teraz ja kupuje sobie nowe a jej daje swoje juz dotarte i sprawdzone i zwiazek trwa a obie strony zadowolne. Teraz to ona mnie namwia abym sobie znow zrobil luxusowy prezent Odpowiedz Link Zgłoś
kulawekolano Re: Luksusowe prezenty 15.04.25, 23:41 engine8t napisał: > Teraz to ona mnie namwia abym sobie znow zrobil luxusowy prezent Może dla odmiany nie samochód? Odpowiedz Link Zgłoś
srubokretka Re: Luksusowe prezenty 16.04.25, 00:13 Nie dastaje, ale to troche skomplikowane. Odpowiedz Link Zgłoś
pursuedbyabear Re: Luksusowe prezenty 16.04.25, 12:21 Raz dostałam luksusowy prezent od faceta, z którym byłam na pierwszym etapie randkowania i zrobiło mi się tak raczej dość niefajnie. Obecny kwiaty przynosi raczej mojej mamie 😉 Natomiast wielkim luksusem jest dla mnie to, że uwielbia gotować i sprzątać 😉 a ja sobie wtedy metaforycznie pachnę. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p1 Re: Luksusowe prezenty 16.04.25, 22:09 Zależy, co to luksus. Na początku mojego hobby plastycznego parę razy uzgodniony prezent plastyczny spontanicznie poszerzył o drugie pudełko kredek i czasami rzeczywiście z mojego punktu widzenia był to poziom luksusu (typu dorzucenie opakowania 120 Faber Castelli do zamówionych Inktensów). Tylko to się siłą rzeczy skończyło, bo już coraz trudniej wyczaić coś, czego nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
wakacje_50 Re: Luksusowe prezenty 16.04.25, 23:17 Nie bardzo sobie to wyobrażam przy wspólnym budżecie. Jeśli w małżeństwie prowadzi się wspólne gospodarstwo, to i wspólnie decyduje się o większych wydatkach. Więc dla mnie byłoby dziwne, gdyby mąż kupił mi coś luksusowego (=bardzo drogiego, typu samochód) w prezencie. Prezenty typu biżuteria, kwiaty, również przez posłańca, tak. Ale takie luksusowe prezenty typu samochód, mieszkanie czy wielki diament, absolutnie nie. Znam za to parę, która robi sobie luksusowe prezenty w ten sposób, że idą razem do sklepu albo biura podróży i wybierają coś drogiego. A że robią to przy okazji urodzin, to jest od razu prezentem na urodziny. Ale tu nie ma żadnego elementu niespodzianki, więc chyba nie o to chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Luksusowe prezenty 17.04.25, 10:26 Zależy od układu w małżeństwie, jeżeli ma się rozdzielność majątkowa, lub pracuje tylko mąż/jest duża dysproporcja w zarobkach to takie drogie prezenty jak auto można uznać za prezent. W pozostałych przypadkach, to zakupy domowe z majątku wspólnego i jako takie powinny być uzgodnione i ciężko je uznać za prezent. Jak kupowałam sobie samochód (z majątku odrębnego) to i tak wybierałam go z mężem i z nim uzgadniałam zakup i obydwoje mieliśmy jazdy próbne. Poza wspólnym kontem, mamy też swoje konta i dochody “osobiste” czyli np z najmu mieszkań będących majątkiem odrębnym, więc można uznać że prezenty kupujemy za swoje a nie za wspólne. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Luksusowe prezenty 17.04.25, 11:07 Mamy oddzielne konta (mało tego nie mamy ślubu, zatem naprawdę jesteśmy "osobni") ale nie wyobrażam sobie bym była wdzięczna za samochód. W sensie, że ktoś pozbawił mnie zabawy z wybierania i taką rzecz zdecydował za mnie. A ja naprawdę nie jestem samochodziarą. Mimo to, chyba byłabym bardziej wkurzana niż wdzięczna - tak sobie myślę. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Luksusowe prezenty 17.04.25, 11:24 beataj1 napisała: > Mamy oddzielne konta (mało tego nie mamy ślubu, zatem naprawdę jesteśmy "osobni > ") ale nie wyobrażam sobie bym była wdzięczna za samochód. > W sensie, że ktoś pozbawił mnie zabawy z wybierania i taką rzecz zdecydował za > mnie. A ja naprawdę nie jestem samochodziarą. Mimo to, chyba byłabym bardziej w > kurzana niż wdzięczna - tak sobie myślę. > Jesli wiadomo jakie auto lubisz, co ma miec itp dla wielu wybieranie jest zbedne. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Luksusowe prezenty 17.04.25, 11:46 Dla wielu może tak. Ja lubie podejmować decyzje w rzeczach, które będą dotyczyć mnie osobiście. Choćby to był drobiazg w kategorii koloru dywaników. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Luksusowe prezenty 17.04.25, 11:52 Ludzie maja roznie. W wyborze auta mam okreslone preferencje ktore partner zna, reszta mnie nie interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
nellamari Re: Luksusowe prezenty 17.04.25, 10:00 Poznaliśmy się na studiach, wiec we wstępnej fazie zakochania liczyliśmy każdy grosz - w excelu. Miałam stypendium ok 750€ miesięcznie, a sam pokój kosztował 250€ za to z widokiem na morze Śródziemne dodatkową kasę woleliśmy wydać na nocny pociąg do Wenecji, a stamtąd kolejny do Ljubljany - do tej pory pamietam dobrze cenę - uciułanych z trudem z kursów 20€. Potem Paryż - mała stabilizacja w pokoju na 6 pietrze bez windy, egzamin, prawo do wykonywania zawodu i średnie zdziadzienie w domku na prerii i wielodzietność 30+ - luksusowym prezentem stała się przespana jednym ciągiem nocka. To takie luksusowe prezenty - tak, dostałam Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Luksusowe prezenty 17.04.25, 10:13 Dla mnie to wszystko brzmi luksusowo bo jak byłam na studiach to nie było jeszcze euro, żeby mieszkać dłużej za granicą potrzebna była wiza, nie mówiąc o tanich podróżach po Europie 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: Luksusowe prezenty 17.04.25, 12:27 W ramach luksusowych prezentów dostałam kiedyś od męża na idy marcowe wygodny materac. Odpowiedz Link Zgłoś
nelamela Re: Luksusowe prezenty 18.04.25, 10:02 Miałam takiego pana...Kwiaty przez pocztę kwiatową-zawsze 50 krwistoczerwonych,metrowych róż-żeby zrobiły wrażenie.Łódka płacona na połowę-zakupiona i zarejstrowana na mnie.Wyjścia do drogich restauracji-podkreślam drogich bo też trzeba było zrobić wrażenie...Hotele podobnie...Jak się potem okazało kwiaty nie dostawałam tylko ja...Jak przejrzałam jego telefon to osiwiałam.Serio.Robiłam badania bo autentycznie bałam się czy czegoś nie złapałam.Pan miał obcykane jak działać.Działało...na wiele,wiele kobiet.Na szczęście mam to już za sobą.Co ciekawe osoby z mojego otoczenia nie mogły pojąć jak można dać kosza taaak zakochanemu mężczyźnie...Kurwia...wi nie mężczyźnie...Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś