Dodaj do ulubionych

Pies rasowy. Współwłasność

03.06.25, 13:11
Czy są jakieś plusy?
Płaci się pół ceny, przygotowywanie do wystaw.
Eksploatuje sukę. Później zostajemy sami ze starym psem?

Mam rasowca „marka bulterier„ ,cudowny pies dla autystyczki, chcę kupić drugiego, Pani sprzedawcz
zyni namawiała do współdzieleniania . warto?
Wszystko mówi „NIE„ fajny jest Hał hał
Obserwuj wątek
    • mikams75 Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 13:15
      A jakie sa zalety? bo czegos tu nie rozumiem.
      • niezwykladziewczyna Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 13:17
        Chyba żadne
    • danaide2.0 Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 13:16
      "Eksploatuje sukę. Później zostajemy sami ze starym psem?"

      Słabo mi.

      Pani sprzedawczyni szuka jeleńczyni.
      • niezwykladziewczyna Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 13:19
        to jest ZKwP
        • czekamnawiatr Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 14:59
          To naprawdę nic nie znaczy.
    • szarmszejk123 Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 13:18
      Są jakieś zalety tego układu? Bo mnie ciężko je dostrzec 🤔
      • niezwykladziewczyna Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 13:20
        żadne
        • szarmszejk123 Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 13:34
          Jeśli coś nie ma zalet a jedynie same wady, to się tego w ogóle nie bierze pod uwagę :p
      • borsuczyca.klusek Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 13:33
        Chyba to pół ceny ma być zaletą.
        • szarmszejk123 Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 13:35
          No, może... Ale ta zaleta jest na tyle niewielka, że przy ilości wad w sumie niezauważalna :p
        • b.bujak Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 13:45
          borsuczyca.klusek napisała:

          > Chyba to pół ceny ma być zaletą.
          >

          też mi sie wydaje, ze chodzi o finanse - ciekawe, czy są również współdzielone koszty utrzymania i opieki weterynaryjnej;
          tak czy siak należałoby sie wczytac w treść umowy

          pamiętam, że któraś z forumek pisała o tym, że ma suczkę na warunku hodowlanym; tak się czasem robi
        • niezwykladziewczyna Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 13:51
          Żadne pół ceny,
          • kk345 Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 15:10
            niezwykladziewczyna napisała:

            > Żadne pół ceny,
            >
            Nic nie rozumiem. W pierwszym poście piszesz, że pól ceny, teraz zaprzeczasz...
            • niezwykladziewczyna Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 17:39
              nie zaprzeczam, może być pół ceny, to jest stawka.
        • niezwykladziewczyna Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 17:31
          Dla mnie absolutnien Nie
        • niezwykladziewczyna Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 17:52
          dlaczego, pieniądze nie są żadnym wyznacznikiem
          • yenna_m Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 17:56
            Doloz te 5 tysi i miej spokoj.
    • niezwykladziewczyna Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 13:26
      Tak to wygląda.
    • daniela34 Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 13:26
      Nie. Nie ma żadnych zalet tego rozwiązania, także ze względów cywilnoprawnych.
    • pursuedbyabear Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 13:35
      Że tak powiem, WTF?
    • niezwykladziewczyna Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 13:38
      Ani pół ceny, Związek kynologiczny jest gó..
    • abidja Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 13:58
      Wspolwlasnosc do zwierzecia? Przyjaciela?
      Nie rozumiem jak mozna tak myslec o zywym,czujacym zwierzeciu, przyjacielu czlowieka?
      Dla mnie gleboko nieetyczne.
      • niezwykladziewczyna Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 14:03
        Kocham swojego zwierzaka,
        przeczytałaś : Związek Kynologiczny w Polsce
    • kaki11 Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 14:44
      Rozumiem, ze plusem jest te pół ceny i to, że hodowla przygotowuje do wystaw (jak? czy wy bez tego byście brali udział? chcecie tego?)... natomiast na co dzień opieka, leczenie, dbanie o psa przez całe życie już jest na waszych barkach? plus suka ma mieć szczeniaki (w sensie o to chodzi z eksplatacją)? To prawdę mówiąc mam wrażenie, że plusy ni jak nie rekompensują minusów, ale może to ja, jako właścicielka tylko przygarnianych kundli czegoś nieograniam.
    • yenna_m Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 15:00
      Nie wchodź w to. To zuo.

      Kup sobie psa, o ktorym bedziesz mogla decydowac w 100 procentach i ktorego Ci nikt nie odbierze, jak cos pojdzie nie tak.
      • yenna_m Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 15:01
        I mowie to z pelna swiadomoscia, jako hodowca kotow z kilkunastoletnim doswiadczeniem hodowlanym.

        Nie wchodz w to, to prosta droga to powaznych problemow i stresow.
    • czekamnawiatr Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 15:00
      Nie brać. Szukają jelenia.
    • gunila7 Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 15:07
      Przede wszystkim takiego białego bym nie brała, bardzo duża skłonność do alergii, większość bulterierów z przewagą białego jest całe życie na lekach
      • yadaxad Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 15:14
        Spotkałam się przy psich znajomościach na spacerach, że facet z minibulkiem, powiedział, że jego, ale współwłasność. Ale to był pies, czyli jego "eksploatowanie" mniej kłopotliwe. Na wystawy z nim jeździł.
      • niezwykladziewczyna Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 16:56
        nie mam problemów, tu jest ok ze zdrowiem,
        • yenna_m Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 17:21
          Mogą pojawic sie problemy ze wzajemnymi rozliczeniami i cale mnostwo innych. W drastycznych sytuacjach, gdy sie nie dogadacie z czyms, hodowca moze ci odebrac psa. Jest taka grupa na fb dla hodowcow z ZKwP. Nazywa sie ZKwP - Kynolodzy ludziom. Wejdź, popytaj o doswiadczenia. A potem podejmij decyzję.

          Ja z calego serca odradzam.
          • daniela34 Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 17:32
            Dopiszę, że sądy absolutnie nie ogarniają spraw kynologicznych a jeśli w grę wejdą np.jakies sprawy zdrowotne psa, to biegli to jest w ogóle "puszka z Pandorą."
            • yenna_m Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 17:38
              daniela34 napisała:

              > Dopiszę, że sądy absolutnie nie ogarniają spraw kynologicznych a jeśli w grę we
              > jdą np.jakies sprawy zdrowotne psa, to biegli to jest w ogóle "puszka z Pandorą
              > ."
              I droga przez mękę. Plus masa plot, cichych sensacji, oceniania i ludzkiej niezyczliwosci.
              Jesli nie masz zamiaru hodowac - kup psa i zapomnij o wspolwlasnosci.
              Jesli chcesz hodiwac -pojedz na wystawę kilka razy jako publicznosc. Pogadaj z hodowcami, poznaj kilka osob, dodaj sie na grupy dla hodowcow i dla milosnikow rasy. I podejmij decyzje z czystą glowa, kupujac psa dla siebie.

              Wspolwlasnosc to zuo a umowy bywają pisane na korzysc hodowcy.
    • ardzuna Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 16:47
      niezwykladziewczyna napisała:

      > zyni namawiała do współdzieleniania . warto?

      Nie. A nie możesz sobie wziąć cudownego psa dla autystyczki z domu tymczasowego?
      • niezwykladziewczyna Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 16:55
        tu jest problem, muszę mieć „znany„ charakter psa.
        • ardzuna Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 17:01
          Charakter psa w domu tymczasowym jest znany.
          • niezwykladziewczyna Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 17:09
            Nie bardzo, miałam 19lat kundekla był dość agresywny co do dziecka. Ale wiem że może być dobrze
            • ardzuna Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 20:38
              Piszę wyraźnie o psie z domu tymczasowego. Nie o każdym kundelku. Nie ma żadnych podstaw, żeby twierdzić, że ktoś, kto ma dom tymczasowy i w tym domu psy nie zna ich charakteru. Ty z jednej strony ratujesz psa, z drugiej masz fajnego towarzysza. Same plusy.
    • afro.ninja Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 17:06
      Jeśli hodujesz psy, to tak. Tylko trzeba miec do siebie zaufanie. Często i gesto hodowcy oddaja na współwasność psy, bo po prostu chcą hodować dane linie, ale nie mają miejsca, czasu, funduszy zazwyczaj miejsca.
      No i za szczeniaki, masz psa. Tylko odchować szczenięta, przyjąć poród, wcale takie proste nie jest. Jak ktoś lubi, to jeszcze za taką współwłasność podziękuje.
    • taje Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 17:30
      Wydaje mi się to najgorszym rozwiązaniem z uwagi na dobro psa - wystawy, eksploatacja suczki - czy miałaby być użyta do rozrodu? Powiem coś kontrowersyjnego - gdyby mi bardzo zależało na tym akurat psie, ja bym psa wzięła, ale zapłaciłabym nie pół, a całą cenę, psa bym nie oddała i czekała aż mnie pozwą. Myślę, że prawdopodobieństwo jest bardzo małe, zwłaszcza, że zapłaciłabyś cała cenę, a zanim sprawa zostałaby rozstrzygnięta (kilka lat) to i hodowca być może straciłby zainteresowanie nienajmłodszym psem....
    • pani.asma Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 17:33
      To jest w bulTerierrze cudownego dla autystyków
      • pani.asma Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 17:33
        Nie to tylko co
      • szarmszejk123 Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 17:36
        Są bardzo oddane, rodzinne, cierpliwe i inteligentne. To psy z dobrym charakterem.
    • pani.asma Re: Pies rasowy. Współwłasność 03.06.25, 17:35
      W Bardziej rozwiniętych państwach zachodnich jest dużo takich układów typu że szczeniaczka się dostaje na wychowanie a potem się go szkoli dla osób niewidomych i oddaje czy starego psa na emeryturze ( psiej) bierze się do siebie

      a wy jak zwykle jakbyście się dżungli wychowały takie dzikie świata
    • algod Re: Pies rasowy. Współwłasność 04.06.25, 09:46
      Ja znam przypadek, w którym to dobrze działa, z tym że to pies, nie suczka. Ma uprawnienia rozpłodowca i chyba parę razy nim był, no ale to zupełnie co innego niż w przypadku suczki. Wiem, że panie zawarły na początku bardzo szczegółową umowę dotyczącą tego, kto o czym decyduje i za co płaci. Pani hodowczyni o tyle nie jest typową hodowczynią, że lubi psy określonej rasy i lubi je szkolić, wystawiać na wystawach, ale ma w domu na raz tylko jednego/jedną osobnika/czkę i tylko raz zdecydowała się na to, żeby jej suka miała szczeniaki. I wśród tych szczeniaków trafił się taki wyjątkowo idealny, i z wyglądu, i z charakteru. Uważała, że nie da rady zająć się dobrze na stałe drugim psem (to jest rasa olbrzymia), ale chciała z nim jeździć na wystawy. No i znalazła osobę, która poszła na taki układ, że pies zasadniczo mieszka u niej i jest jej psem, ale parę razy w roku jedzie na trochę do hodowczyni, jest przygotowywany do wystaw, bierze w nich udział a poza tym bawi się ze swoją mamą, ma różne dodatkowe atrakcje, wypady nad wodę etc.
      Zaletą tego układu dla głównej właścicielki jest pewnie mniejsze obciążenie finansowe, także w razie choroby, co przy psie olbrzymie ma większe znaczenie, poza tym pierwotna hodowczyni robi już na własny koszt sporo badań profilaktycznych, więc pies jest nadprzeciętnie zadbany zdrowotnie, Przydaje się też to, że główna właścicielka ma dla niego oczywiste miejsce pobytu, jeśli chce wyjechać na wakacje. Panie uzgadniają tylko terminy.
      Zdaje mi się, że to dobrze działa też dlatego, że obie panie uwielbiają psy i dobrostan psa dla obu jest najważniejszy. To wystawianie u hodowczyni to hobby, a nie rodzaj działalności zarobkowej. Pies lubi oba domy i wygląda, że wyjazd do hodowczyni traktuje jako rodzaj atrakcji.
      I tak to trwa już ładnych parę lat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka