05.06.25, 21:17
Jesteście klasitkami? Ja według altleftu jestem totalną klasistką.
Ważne jest dla mnie jakie kto ma wykształcenie, poglądy, co czyta i czy w ogole czyta, czego słucha, co ogląda,
Czy jest otwarty na zmiany, podrózuje, jak i gdzie spędza wakacje, jak się ubiera.

Nie ukrywajmy zę to często idzie w pakiecie.
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Klasizm 05.06.25, 21:22
      Każdy jest, w jakimś stopniu.
      Birds of a feather flock together.
    • danaide2.0 Re: Klasizm 05.06.25, 21:25
      Zawsze byłam trochę snobką, ale na starość stwierdziłam, że jeśli ktoś jest po ludzku życzliwy i ma wyższy iloraz inteligencji emocjonalnej ode mnie (o co znowu aż nie tak trudno), z przyjemnością zrobię wyjątek.
    • imponderabilia20 Re: Klasizm 05.06.25, 21:29
      A dla mnie - jakim jest człowiekiem, czy można mu zaufać, czy jest bezinteresowny czy można na nim polegać.

      Poza tym nie oszukujmy się - możesz czytać, bywać, podróżować, a być totalnie nudnym człowiekiem bez polotu. Mozesz podróżować i siedzieć dupą w hotelowym lobby. Kwesti ubioru nie skomentuje.
      • waleria_bb Re: Klasizm 05.06.25, 21:35
        Poza tym nie oszukujmy się - możesz czytać, bywać, podróżować, a być totalnie nudnym człowiekiem bez polotu.
        To prawda. Jak dla mnie ważniejsze jest, czy mi z kimś zagra na poziomie emocji niż to, co ostatnio czytał, gdzie był na wakacjach. Książki, podróże to ciekawe tematy rozmowy, ale to nie sprawi samo w sobie, że obdarzy się kogoś sympatią.
        • imponderabilia20 Re: Klasizm 05.06.25, 21:44
          Ale z drugiej strony - ja już kiedyś przekonałam się, że ciężko podróżować z kimś, kto ma mniej pieniędzy niż ty (bo ta podróż wymaga więcej kompromisów, szczególnie jeśli wcześniej każdy wyobrażał sobie inaczej pewne rzeczy, nie sprawia satysfakcji do konca). Więc może trochę klasistką jestem, bo wiem, że więcej bym się z taką osobą nie wybrała.

          • gru.u Re: Klasizm 06.06.25, 09:23
            No to nie z klasą a z kasą. Identyczny problem występuje zresztą jak się na nie upodobania w kwestii rytmu dnia czy aktywności
    • nick_z_desperacji Re: Klasizm 05.06.25, 22:12
      Klasizm wyklucza otwartość na świat. I nie polega na otaczaniu się ludźmi wartościowymi, tylko ze swojej "klasy". Wątpię, żeby ludzie inteligentni i otwarci na świat czerpali jakieś korzyści z takich znajomości, co najwyżej mają się z kogo pośmiać.
      • kariwitch00 Re: Klasizm 06.06.25, 09:59
        Nie ma ciekawości ani życzliwości wobec innych ale jak ma być życzliwość skoro z automatu nie ma szacunku do ludzi którzy są różni/inni
    • nellamari Re: Klasizm 06.06.25, 06:01
      Trochę wymieszane te kategorie : np jak czytelnictwo ma się do klasy względem miejsca spędzania wakacji ? Jak poglądy się maja do wykształcenia w kontekście klasy ?
    • samanta1010 Re: Klasizm 06.06.25, 06:09
      Klasizm, dyskryminacja klasowa – określenie powiązane z koncepcją walki klas, oznacza w największym uproszczeniu uprzedzenie lub dyskryminację ze względu na klasę społeczną. Obejmuje indywidualne postawy, zachowania, politykę i systemowe praktyki, które dają korzyści klasie wyższej kosztem klasy niższej.defincja powyżej
    • mocca25 Re: Klasizm 06.06.25, 06:33
      Nie wierzę w klasy, wierzę w bańki. Bańki są bardziej przepuszczalne i zależą od decyzji a nie akcesoriów. Przynajmniej moja, bardzo duża, jest. (i co oczywiście nie oznacza, że nie widzę innych baniek)
    • aequoreavictoria Re: Klasizm 06.06.25, 09:06
      Nie jestem marksistką, nie wierzę w walkę klas, więc nie wierzę też w klasizm.
    • gru.u Re: Klasizm 06.06.25, 09:21
      Nie jest dla mnie ważne jak kto spędza wakacje czy jak się ubiera, to są w ogóle jakieś nieistotne rzeczy. Wykształcenie też niekoniecznie, nie chciałabym się przyjaźnić z doktorem Nawrockim. To czego ktoś słucha to ma znaczenie jak mamy słuchać razem. Poglądy, podejście do życia - to ma znaczenie
      • kariwitch00 Re: Klasizm 06.06.25, 09:53
        Napewno patrząc szerzej struktura społeczna jest mocno hierarchiczna w Polsce. W krajach zachodniej Europy jest to bardziej wypłaszczone.U nas ciągle jedni drugim pokazują wyższość i miejsce w szeregu, nawet w miejscach pracy najważniejsze jest posłuszeństwo wobec kogoś wyżej a np kreatywność na kolejnym miejscu.
        • mocca25 Re: Klasizm 06.06.25, 10:01
          Nie jest wyplaszczone tylko co najwyżej bardziej ukryte, a i to nie zawsze.
        • marecky81 Re: Klasizm 06.06.25, 10:12
          Brytyjska, szwedzka, francuska, itd. arystokracja lubią to big_grin
        • gru.u Re: Klasizm 06.06.25, 10:14
          Gdzie masz a Polsce hierarchiczną strukturę??? Przez naszą historię nie mamy arystokracji, nie mamy klas społecznych ugruntowanych od lat. Kwestia hierarchii służbowej nie ma nic wspólnego z klasami społecznymi.
          • kariwitch00 Re: Klasizm 06.06.25, 10:19
            Nie mam na myśli warstw społecznych raczej kulturę, lud między sobą też walczy o miejsce w hierarchii, u nas są hierarchie dziobania
            • kariwitch00 Re: Klasizm 06.06.25, 10:21
              Inna sprawa że tu byle d..a walczy o miejsce w kobicej hierarchii np lepszym wyglądem
              • gru.u Re: Klasizm 06.06.25, 10:23
                Tylko w Twoim swiecie. Czy Ty jesteś może koleżanką lub sąsiadką Rikiego?😀 Wyjdź z tego burdelu, idź w normalne środowisko to ani się tam kobiety nie nazywa dupą ani nie walczy wyglądem
            • gru.u Re: Klasizm 06.06.25, 10:22
              To nie jest to klasizm, o którym jest mowa w tym wątku
          • kariwitch00 Re: Klasizm 06.06.25, 10:27
            Wogole mnie nie dziwi że jesteś tak nie lubiana i drażniąca na tym forum.bez odbioru
      • mocca25 Re: Klasizm 06.06.25, 10:01
        Podobnie.
      • hosta_73 Re: Klasizm 06.06.25, 10:24
        Poglądy, podejście do życia - to ma znaczenie

        Tak
    • aniani7 Re: Klasizm 06.06.25, 10:28
      Kompletnie nie, nauczyłam się tego od mojego męża, który nigdy na nikogo nie patrzył z góry, on nawet się nie stara, on zwyczajnie ma taki system operacyjny. Dzięki niemu odkryłam, że są ludzie bardzo prości, którzy mają tak poukładane w głowie i mają taką kulturę osobistą, że życzyłabym tego nie tylko niejednemu magistrowi, ale nawet profesorowi (taki off top - siedzę u pewnego profesora w domu, on wyciąga jakieś ciasteczka z szafki, pokazuje mi je, potem chowa z informacją, że kupił je dla córki. Dodam, że nie był to dziaduleniek, któremu pomieszało się w głowie od nadmiaru wiedzy).
    • jolie Re: Klasizm 06.06.25, 10:34
      Jedno z podstawowych prawd życia społecznego brzmi: podobne przyciąga podobne. Nie uważam, że mnie to akurat nie dotyczy, natomiast potrafię dogadać się z każdym. Ale co innego dogadać się, co innego chcieć spędzać czas razem. Nie zwracam szczególnej uwagi na ubiór/ poziom zrobienia/pieniądze, ale w praktyce z ludźmi zamożnymi nie mam punktów stycznych, bo żyją inaczej niż ja, ciągnie do złoto do złota, jak mawiała moja babcia. A żebym uznała kogoś za fajnego do bliższego poznania warunki konieczne to: bystry umysł, organiczny brak fałszywości i pozerstwa, pewna otwartość na drugiego człowieka. Unikam jak ognia głośnych i napastliwych, bo naprawdę są udręką ducha 😉.
    • princesswhitewolf Re: Klasizm 06.06.25, 10:39
      Nie. Mam za dużo na głowie by analizowac nowo poznanych ludzi. Reszta wychodzi w praniu.
      Mam przyjaciela ktory jest prawicowy. Ja jestem raczej centrum w kierunku lewo. Ale swietnie sie dogadujemy. Jest kulturalny wiec mamy spokojne dyskusje polityczne.
      Nie ma powodu do szufladkowania ludzi
    • a.a.mazur Re: Klasizm 06.06.25, 11:30
      Nie nie jestem klasistką. Ważne jest dla mnie czy ktoś jest dobrym, uczciwym człowiekiem na którym można polegać. Poznałam w życiu być może zbyt wielu wysoko wykształconych, obytych i oczytanych, ludzi mocno toksycznych, lub/i zwykłych drani.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka