Dodaj do ulubionych

Krasnalica/krasnal

08.06.25, 20:26
W watku obok przeczytalam o " krasnalicy " i tak się zastanawiam do ile cm jest się "krasnalicą"? A w przypadku "zięciów" też występują " krasnale"? Czy wzrost Waszych partnerów bądź partnerów Waszych dzieci jest aż tak kluczowy?
Obserwuj wątek
    • dekoderka Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 21:03
      Dla mnie tak do 160 cm kobieta, 170 cm facet.
      • lajtova Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 21:28
        A ty Marek ile masz tych centymetrów?
        • dekoderka Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 21:29
          Tyle ile ty w pasie, krejzitate 🤣
          • lajtova Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 21:42
            To ty karzeł jesteś. Ale nie problem.
            • hrasier_2 Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 22:56
              lajtova napisała:

              > To ty karzeł jesteś. Ale nie problem.
              >
              Przecież wiesz, że potrzebuje drabinki jak zakłada buty.
      • pani.asma Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 10:05
        Tak
        Już drżę ile cm będzie miał przyszły zięć
        • hrasier_2 Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 15:38
          Nie przejmuj się zawsze możesz mu paznokcie opiłować Asma.
    • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 21:19
      Ja w rodzinie jestem najniższa. Wszyscy z rodziny, z obu stron, dziadkowie i ich bracia to do samej śmierci byli postawni, bardzo wysocy mężczyźni. Wujowie, ciotki, to samo, moi kuzynowie i kuzynki same wysokie osoby. Żadnej kobiety poniżej 170 cm i mężczyzny poniżej 180. Mój mąż ma około 185 i jest najniższy wśród nich. Moje dzieci też są wysokie. Przyjemnie mi się patrzy na wysokie i smukłe kobiety i wysokich, barczystych mezczyzn. Sama bym taka chciala być, niestety jest tylko krajowa średnia.
      • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 21:20
        Wysoka I smukła, niekoniecznie barczysta 😆
        • kasiaasia1 Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 21:24
          Ja zawsze uważałam że wzrost jest nieważny ale jednak jak patrzyłam ostatnio na parę młodych ludzi gdzie dziewczyna była o około głowę wyzsza od chłopaka to szczerze jakoś tak pomyślałam że wyglądają jak mama z synkiem. Chociaż to vez sensu skojarzenie bo byli równolatkami
          • lajtova Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 21:29
            Znam taką pare. Są małzenstwem od konca lat 90 i są szczęśliwi.
            • kasiaasia1 Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 21:36
              Nie przeczę ale jednak wygladali śmiesznie. Może dlatego że kobieta była dość mocnej budowy a facet drobniutki
              • lajtova Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 21:41
                Najważniejsze pytanie brzmi czy sa szczęśliwi. Jeśli tak to reszta nie ma znaczenia.
              • gryzelda71 Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 22:08
                Ile masz wzrostu?
              • poszetka Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 15:08
                A jak wygląda para ważąca po 150 kg? A stary z młódką? Czy serio trzeba wszystko oceniać jak cos wygląda i publicznie się przyznawać, że jest się płytkim?
                • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 15:10
                  No jasne, nie możesz się przyznać, bo co pomyślą o tobie inni 😆😆😆
          • poszetka Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 15:02
            Może mnie męża widziałas? Ja widzę coraz więcej takich par i bardzo się cieszę, że ten durny stereotyp powoli odchodzi w niebyt.
      • junebug Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 07:19
        A to nie ty nazywałaś jakiś czas temu dziewczynę syna "krasnalicą"?
        • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 10:51
          A co, chcesz sobie zanotować w kajeciku? Notatki prowadzisz, co kto napisał i o kim?
          • junebug Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 11:09
            Czyli ty 😃. Po prostu dziwię się, że ktoś średniego wzrostu, marzący by być wyższym pisze o innej (dużo młodszej) kobiecie per "krasnalica".
            • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 14:22
              Mnie niewiele brakuje do 170, całkiem przeciętny, średni wzrost Polki. Krasnalica jest ode mnie sporo niższa. Wyglądają, jakby dziecko jakieś porwał
          • eglantine Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 11:18
            Przecież ledwie wczoraj tak się o niej wyraziłaś w wątku dziennym, nie trzeba wcale notatek prowadzić.
            • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 14:23
              To i nie trzeba pytac
            • junebug Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 20:12
              To nie był pierwszy raz 😉
      • bywalec.hoteli Re: Krasnalica/krasnal 11.06.25, 19:24
        A u ciebie?
    • gru.u Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 21:45
      Podobno z moim 160 się kwalifikuję 😀 Mnie moj wzrost nie przeszkadza dopóki nie mam paczki w najwyższym miejscu w paczkomacie
      • mmoni Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 22:05
        W aplikacji Inpostu można wybrać "strefę ułatwionego dostępu" przy odbiorze.
        • 152kk Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 06:46
          Phi, też jestem niska i nie ma problemu ze ściaganiem paczek. raz nawet ścigałam tak paczkę z kompletem 36 talerzy ( cięzkie) i dałam radę. To nie kwestia siły czy wzrostu, tylko techniki🤣
          • marta.graca Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 06:54
            Też przetestowałam, kiedy akurat nikt nie przechodził wink
          • gru.u Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 07:08
            Chyba pracujesz energią jak paczka jest w takim miejscu że nie możesz jej nawet dotknąć 😀 Że stołkiem wyszłam to sobie poradziłam dopiero
            • 152kk Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 12:24
              Heh, przecież napisałam, że to kwestia techniki 🤪
              Nie zdarzyło mi się nie móc dosięgnąć do paczki, bo mimo bycia krasnalem, zasięg ramion mam jednak do ok. 2 m. A jak jeszcze stanę na palcach i podskoczę, to ho ho ho🤣
              Niski wzrost ma też zalety np.nie musiałam wymontowywać przedniego siedzenia z malucha, jak mój kuzyn, który ma prawie 2 m wzrostu wink
              W ogóle takie wątki nt. zalet i wad różnych cech fizycznych to beczka śmiechu😆
          • jolie Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 07:55
            Oczywiście, że bywa taki problem, całkiem niedawno doświadczyłam - paczka była w tej najwyższej skrytce i włożona głęboko. Próbowałam podskokami coś ugrać, ale nie dałam rady. Poprosiłam jakiegoś wyższego faceta, na szczęście przechodził.
            • madame_edith Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 15:41
              Do tego nawet nie trzeba być bardzo niskim. Mam 168 cm wzrostu, więc średni, dostałam kiedyś przesyłkę dużą i ciężką wepchniętą na siłę do tej skrytki głęboko. Też mi jakaś postronna osoba pomagała.
          • angazetka Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 08:25
            Aha. Czyjejś pomocy albo kijka.
          • asia_i_p1 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 16:21
            No nie, jeżeli w najwyższym poziomie schowków masz małą paczkę i kurier ją dopchnie do tylnej ścianki, to jednak robi się już kwestia wzrostu. Ja przy moim 162 musiałam grzebać patykiem, bo palcami nawet nie muskałam papieru, a dziewczyna parę centymetrów niższa ode mnie była całkowicie bez szans - na szczęście jej paczka była bliżej brzegu i mogłam jej pomóc bez dziwnych narzędzi pomocniczych.
    • mayaalex Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 22:02
      Ja tam zdecydowanie jestem krasnalica (mam nadzieje ze krasnolica krasnalica smile i jakos nigdy mi to nie przeszkadzalo. Synowa tez moge miec w wersji mini, ziecia tez, tym bardziej ze moja corka wdala sie raczej w mamusie wiec tez jest nie za duza.
      Meza mam dosc sporego, syn wciaz rosnie wiec zobaczymy.
      • dar61 Kraśne lica 12.06.25, 10:15
        mayaalex:

        '...mam nadzieje [ż]e krasnolica...'

        No nareszcie coś, po com tu zaglądał.
        Właśnie to się mi rzuciło jako warte u Was pw watku] wglądu, a potem się poplątało...
    • angazetka Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 22:24
      Pewnie ja jestem krasnalicą (krasnalką? krasnoludką?). 157 and proud.
      • bigimax44 [...] 11.06.25, 23:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • dar61 Machismom w brew [wbrew] 12.06.25, 10:12
          bigimax44 coś tam napisał jw....

          Czy aby tu nie ma jakiejś moderatorki, jaka by wyraźne - i niejedne - wytwory nieregulaminowe takich ... takich ... ludzi wykorzeniała?
    • bywalec.hoteli Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 22:26
      Ale ta krasnalica to chyba koleżanka syna była?
    • primula.alpicola Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 22:32
      Krasnalica to synowa szmytki in spe big_grin
      • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 10:54
        Jaka synowa, do synowej to jest daleko, może się jeszcze okazać, że zamiast synowej ziec będzie, w tym wieku nic nie jest przesadzone.
        • primula.alpicola Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 12:19
          Wolałabyś zięcia niż krasnalicę?
          • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 13:54
            Jakby był mniej rozmemłany, a do tego wysoki i smukły, to tak 😁 ogólnie płeć mi obojętna. Mam jeszcze jedno dziecko, więc szansa na wnuki by nadal była 😆
            • afro.ninja Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 09:28
              Chyba cie bardxo denerwuje wybranka syna. I jeszcze ci docina, a ty jej na zawołanie obiady gotujesz. XD
              • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 09:32
                Obiady gotuję zazwyczaj, 90% dni mam obiad i to w 2 wersjach najczęściej, a czasem aż 3. Gotuję żeby moje dzieci jadły. Przy okazji poczęstuje jak mam w domu kogoś spoza domowników. Nie mam z tym problemu. Lubię karmić 😁 Dziewucha mi tak powiedziała, bo nie wylapala, że to będzie niezbyt grzeczne i odbiorę jako krytykę. Taka gafa.
                • afro.ninja Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 09:35
                  Jasne, jasne. Ona dała ci dobrą radę, powinnaś podziękować. XD
                  • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 09:36
                    Dobrze, to następnym razem jak się tu przywlecze.
                    • bywalec.hoteli Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 11:51
                      szmytka1 napisała:

                      > Dobrze, to następnym razem jak się tu przywlecze.

                      Szmytka, a to ona się przywleką czy jednak syn ją zaprasza?
                      Poza tym chyba ważniejsze jest by syn był szczęśliwy niż wzrost twojego wnuka?
                      • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 11.06.25, 21:30
                        Różnie, czasem zaprasza, czasem nie. Żeby się do nas przywlec, nie trzeba zaproszenia. Można przyłazić bez uprzedzenia, wpuszczamy kazdego 😁
                        • bywalec.hoteli Re: Krasnalica/krasnal 11.06.25, 21:34
                          A jakbym też przyszedł bez zapowiedzi to wpuścisz i nakarmisz? Wydaje mi się że spełniam warunki na nie-krasnala, na rosół narzekać nie będę.
                          • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 11.06.25, 21:42
                            Znam cie w realu? Sasiad Stefan, co mi zakupy nosil? Na myśli miałam osoby znajome. Obcy jakoś do tej pory nie nawiedzali mnie w domu. Że względów bezpieczeństwa musiałabym przedyskutować taka wizytę z moim starym. Może jesteś seryjnym zabójcą? Jak coś, to znam adres jadlodzielni. Ewentualnie na wynos takie danie z dziś, junior powiedział, że bez smaku, pasuje zatem do tej samej kategorii co rosół
                            • bywalec.hoteli Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 05:56
                              Nie wygląda zbyt zachęcająco … wink
                              • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 09:56
                                Mnie smakowało. Mąż nie narzekał, a narzekający, że bez smaku, też wszystko zjadł, zatem było ok.
                                • bywalec.hoteli Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 12:02
                                  Po dokładniejszym przyjrzeniu się nie wygląda tak źle. Jadłbym
                                  • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 15:26
                                    To zwykłe ziemniaki i duszony kurczak, sos jogurtowy i takaż mizeria i tyle.
                        • m_incubo Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 06:49
                          Żeby się do nas przywlec, nie trzeba zaproszenia. Można przyłazić bez uprzedzenia, wpuszczamy kazdego 😁

                          Dziwię się, że ktokolwiek w ogóle przyłazi.
                          • homohominilupus Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 07:04
                            m_incubo napisała:

                            > Żeby się do nas przywlec, nie trzeba zaproszenia. Można przyłazić bez uprzed
                            > zenia, wpuszczamy kazdego 😁

                            >
                            > Dziwię się, że ktokolwiek w ogóle przyłazi.
                            >

                            🤣
                            • szmytka1 [...] 12.06.25, 09:55
                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • bywalec.hoteli Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 20:31
                                szmytka1 napisała:

                                > To jest istotny dysonans, jesteście taaakie wrażliwe na chamskie słownictwo, za
                                > to zupełnie nie na chamskie czyby I same jesteście chamowate, ale za to ładnie
                                > się wysławiać ie. Takie gowno w papierku po cukierku. Wątki o gościach, o kole
                                > jkach itd itd.

                                Chamstwo tutaj chamstwem chamstwo pogania, swojego chamstwa nie zauważa a na bywalcu i szmytce największe chamice sie wyzywają.
                                • homohominilupus Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 20:43
                                  bywalec.hoteli napisał:

                                  > szmytka1 napisała:
                                  >
                                  > > To jest istotny dysonans, jesteście taaakie wrażliwe na chamskie słownict
                                  > wo, za
                                  > > to zupełnie nie na chamskie czyby I same jesteście chamowate, ale za to
                                  > ładnie
                                  > > się wysławiać ie. Takie gowno w papierku po cukierku. Wątki o gościach,
                                  > o kole
                                  > > jkach itd itd.
                                  >
                                  > Chamstwo tutaj chamstwem chamstwo pogania, swojego chamstwa nie zauważa a na by
                                  > walcu i szmytce największe chamice sie wyzywają.

                                  Jak to sobie desperacko koleżanki forumowej szuka 😂
                                  • dekoderka Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 20:55
                                    Pożarł się ze swoją forumową kumpelą z rodzinnych stron?
                                  • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 20:59
                                    Chce się wbić na obiady, chociaż niedobre, to z głodu.
                                    • homohominilupus Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 21:17
                                      Ale chociaż cebula równo pokrojona
                                      • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 22:02
                                        Nie ma w tym daniu ni grama cebuli.
                                      • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 22:04
                                        Nie załapałam, że ogólnie w moich daniach. No to tak, ale chodziło bardziej o drobno, a nie rowno. Nie ma być po chamsku pociągana jak maczeta w buszu, tylko drobno w kosteczkę. Chyba, że stary będzie gotował, to od odwala taka chamówę z cebulą
                                        • homohominilupus Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 22:53
                                          Aaaa to dlatego tak cię strigerowala cebula na zdjęciu
                                • angazetka Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 23:25
                                  To dlaczego nadal tu jesteś?
                          • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 09:53
                            No, zdarza się. Przyłażą i nawet nas nie wypraszają, jak my gdzieś przylazimy. Nie to co na ematce, gdzie własną matka się musi zapowiedzieć 😝
                    • la_felicja Re: Krasnalica/krasnal 11.06.25, 20:17
                      Krasnalica, dziewucha, przywlecze się...jak ja ci w tym momencie życzę, żeby twój syn cię zdekodował na forum i zobaczył, co wypisujesz o jego dziewczynie
                      • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 11.06.25, 21:31
                        Phi, sama go nieraz pytam co u krasnalicy, więc wie.
              • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 09:35
                Jakby nie zjadla, to dopiero byłaby obraza 😆
          • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 13:56
            Tylko wiesz, mnie nikt o zdanie nie będzie pytał. Ja już sobie partnera wybrałam i wybierając, zdecydowanie ważnym kryterium byl wzrost. Krasnale mnie nigdy nie interesowali. Niski i wątły mężczyzna nigdy nie zwracał mojej uwagi.
            • angazetka Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 14:03
              Ale wiesz, że o ludziach nie mowimy: krasnal, zyrafa, beczka, szkielet itd.?
              • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 14:20
                A wiesz, że mam to gdzieś?
                • angazetka Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 14:25
                  Lubisz być chamska?
                  • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 14:26
                    Książkę o mnie piszesz?
                    • angazetka Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 14:31
                      Nie, jakoś dotąd nie odnotowałam, że jesteś burakiem (by pozostać w twojej stylistyce).
                      • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 14:35
                        No to też sobie zanotuj i będziesz mieć pod ręką w razie co.
                        • angazetka Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 14:36
                          Nie martw się, nie zapomnę.
                          • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 14:42
                            A pamiętaj sobie, na zdrowie. Ja się nie za bardzo tym przejmuję.
                            • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 14:47
                              Ale widzę, że ciebie to jakby zasmuciło, rozczarowało? Nie martw się angazetko. W realu mówię co niej po imieniu i to zdrobniale, ma bardzo ładne imię, jedno z takich, jakie rozwazalabym dla córki. Proponuję jej pić i obiad zawsze. Nie martw się o moją krasnalice, na żywo jej nic nie grozi 😆
                              • primula.alpicola Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 15:20
                                Angazetka, jestes Niezłomną Siłaczką!
                                • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 15:24
                                  Ze mną to syzyfowe prace...
                                  • 152kk Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 10:00
                                    Szkoda, że nie jesteś wyjątkowa. Chamów zadowolonych ze swojego chamstwa jest mnóstwo.
                                    • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 10:39
                                      No cóż, jak tovie południowych wydają się ciągle niedomyci, to nie jest hamstwo wobec nich, tylko każdy.ma.prawo mieć swoje upodobania. Jak ja nazywam randomowa dziewuchę krasnalicą, bo jest niziutka, to jest chamstwo. No ja tak werbalizuje swoje upodobania co do wzrostu 😆😆😆
                                      • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 10:41
                                        Jak tobie południowcy... chamstwo. Poprawiam się szybciutko
                                        • 152kk Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 10:52
                                          Każdy może mieć swoje upodobania i nikt cię nie nazywa chałka bo nie lubisz/ nie podobają ci się niscy ludzie. Chamstwem jest określanie konkretnej osoby obraźliwym słowem (dziewucha, krasnalica). Gdybym osobę że śniadą skóra nazwała brudasem, to byłoby chamstwo.
                                          Ale nie dziwię się że nie rozumiesz różnicy. P. Duda też nie rozumie, że całkiem czym innym jest niezgadzanie się z poglądami Prof. Strzembosza i krytykowanie jego poglądów (czy nawet samego profesora np. jego postawy czy życiorysu), nawet w ostrych słowach, a czym innym - przedrzeźnianie sposobu mówienia. Kwestia smaku, którego cham, czy wykształcony, czy nie, nie ma po prostu.
                                          Ale miło, że prowadzisz kajecik dla mnie🤪
                                          • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 10:59
                                            Muszę zacząć prowadzić na całe forum
                                            • 152kk Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 16:59
                                              Cieszę się, że zainspirowałam 🤣
    • pampelune Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 22:35
      kasiaasia1 napisała:

      > W watku obok przeczytalam o " krasnalicy "

      Przykro się czyta takie rzeczy. Przepraszam w imieniu wysokich.

      I nie, nie oceniam po wzroście i nie przeraża mnie wizja niskiego zięcia, omg.
    • dwa_kubki_herbaty Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 22:39
      Chyba tak 155 u kobiety, chociaż jak ładna i drobna to zawsze ładniejsza niz odpowiednik innej kobitki o wzroscie 170.
      Ja jestem niska 162, ileż to razy slyszałam od facetów 190 i wyzej, żem karzeł a za chwile zaproszenie cyk na kawkę, no sorry spadaj ze swoimi 190 cm, kark mnie boli od zadzierania głowy.
      • gru.u Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 22:42
        Ale łydki się ładnie wyrabiają przy stawaniu na palcach 😀
        • bywalec.hoteli [...] 08.06.25, 22:50
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • gru.u Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 23:03
            A nawet przy takich gabarytach można zastąpić harness szelkami dla psa
            • bywalec.hoteli Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 23:11
              Dokładnie
              Kiedy przyjdziesz do mnie?
              • gru.u Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 23:14
                Jak Twój syn skończy 18 lat 😀😀😀
                • bywalec.hoteli [...] 08.06.25, 23:36
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • primula.alpicola Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 23:44
                  Gru.u, na litość boską!!!
                  <rzyg>
                  • gru.u Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 23:50
                    Ale że szelki? Szelki dla psa to był hit
                    • hrasier_2 Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 23:55
                      gru.u napisała:

                      > Ale że szelki? Szelki dla psa to był hit
                      Chyba nie zrozumiałaś puenty.
                    • primula.alpicola Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 23:57
                      gru.u napisała:

                      > Ale że szelki? Szelki dla psa to był hit

                      Nie. Twoje small talki z tym obleśnym debilem.
                    • gryzelda71 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 09:52
                      I dlatego taka gnida ja bywalec ma się dobrze. Bo zawsze jakas pani podrapie go po jajkach.
                      Lipa, że ty.
                      • gru.u Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 09:54
                        To raczej była złośliwość niż smalltalk bo się wtedy koncertowo zbłaźnił tymi szelkami 🙄
                        • gryzelda71 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 10:19
                          A wyszło jak mila pogawędka.
                          • angazetka Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 10:37
                            Też się zdziwiłam, że Gruu idzie w ten obleśny dialog.
                            • homohominilupus Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 14:22
                              angazetka napisała:

                              > Też się zdziwiłam, że Gruu idzie w ten obleśny dialog.
                              >

                              Bo to pierwszy raz?
                          • gru.u Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 11:01
                            Chyba dla osoby która nie zna motywu szelek jak z siebie idiote zrobił większego niż zwykle
                            • gryzelda71 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 11:07
                              Znam historie szelek.
                            • angazetka Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 11:09
                              Znam historię szelek. I co?
                            • primula.alpicola Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 12:21
                              Znam motyw, a jednak to brzmi jak miła pogawędka, nie pierwszy raz zresztą, no Twój wybór, ale kurde- to nie Twój poziom.
                              • gru.u Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 14:32
                                Ja mam jakieś deficyty społeczne i teraz piszę serio, wiele razy jestem odbierana dokładnie na odwrót w stosunku do intencji, także jak nie mam nic złego na myśli i wydaje mi się, ze jestem miła 🙄
                                • primula.alpicola Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 15:38
                                  No. Jesteś miła dla debila i oblecha.
                                • gryzelda71 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 16:15
                                  Wycięte wpisy, ale ty się gru.u z bywalcem na loda umówiłaś. Syn jego w gratisie był. No wybacz co tu zrozumiec inaczej.
                                  • gru.u Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 16:24
                                    Co???? Bywalec napisał coś o lodzie, na co mu odpowiedziałam o szelkach, robiąc aluzje do jego idiotycznego wątku. Rzucił coś o spotkaniu i moja odpowiedzi dotyczyła tego, że jak coś to synem mogę być zainteresowana. Jaki syn w gratisie???
                                    • gryzelda71 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 16:32
                                      No masz problem jednak. Hasło jego o synu ze na starej pi....ech....
                                      • homohominilupus Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 17:25
                                        Oj nie psuj jej takiego fajnego niewinnego flirtu
                                    • bywalec.hoteli Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 11:49
                                      Nie wiem co tam ci ktoś odpowiada na mój temat gru bo wszystkie znane mi trolle mam zablokowane, ale niech sie nie wcina w rozmowę dwojga dorosłych. Nasze docinki to nasza sprawa a patologiczne osoby ziały, zieją i będą ziały złem na forum.
                                • malia Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 15:32
                                  tak, jesteś miła, ale niekoniecznie tam gdzie trzeba. a że bywalec to znany oblech z którym nikt nie chce mieć do czynienia, to wystarczy mu pokazać cień zainteresowania, by zjadł ci rękę. popatrz niżej, już jego stara zagrywka, wyczuł co jest i już jesteś jego koleżanką. "Nie wiem co tam ci ktoś odpowiada na mój temat gru bo wszystkie znane mi trolle mam zablokowane, ale niech sie nie wcina w rozmowę dwojga dorosłych. Nasze docinki to nasza sprawa a patologiczne osoby ziały, zieją i będą ziały złem na forum."
                                  Ale przecież nie powinno się wybierać innym kolegów, więc możesz sobie na poziomie bywalca gawędzić
                      • kot.z.kosmosu Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 10:28
                        gryzelda71 napisała:

                        > I dlatego taka gnida ja bywalec ma się dobrze. Bo zawsze jakas pani podrapie go
                        > po jajkach.
                        > Lipa, że ty.

                        Prawda?!
                        To obleśne, głupie, gnidowate coś powinno mieć dawno bana, nie mogę uwierzyć, że jeszcze tu pisze.
                        Jeszcze bardziej nie mogę uwierzyć, że któraś wchodzi w te obrzydliwe dialogi. K.., miałam gru za inteligentną. 🤮🤮🤮
                        Rzyg.
                      • m_incubo Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 12:10
                        gryzelda71 napisała:

                        > I dlatego taka gnida ja bywalec ma się dobrze. Bo zawsze jakas pani podrapie go
                        > po jajkach.
                        > Lipa, że ty.

                        Pewno borsuczyca była akurat zajęta.
                        • bywalec.hoteli [...] 10.06.25, 13:47
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • bywalec.hoteli Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 09:14
                  gru.u napisała:

                  > Jak Twój syn skończy 18 lat 😀😀😀

                  To raczej on przyjdzie do Ciebie w ramach studenckiej dobroczynności - wsparcie staruszków 😉
                  • primula.alpicola Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 10:06
                    Gru, debil oblech do Ciebie, odpowiesz miło?
                    • gryzelda71 Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 18:06
                      gru.u napisała:

                      > Jak Twój syn skończy 18 lat 😀😀😀
                      To raczej on przyjdzie do Ciebie w ramach studenckiej dobroczynności - wsparcie staruszków 😉

                      Bywalca bur... wytną to nich tu zostanie, jak to miło se gawędzili. Wycięte były bardzo zenujace.
                      Ale to tylko hehe i hihi i będę rozmawiac z kim zechcę, to tylko forum i rozrywka. A bywale kilka rolek ręcznika papierowego juz zużył.
      • bywalec.hoteli Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 23:36
        dwa_kubki_herbaty napisała:

        > Chyba tak 155 u kobiety, chociaż jak ładna i drobna to zawsze ładniejsza niz od
        > powiednik innej kobitki o wzroscie 170.

        Niestety ale się mylisz. Wyższe kobiety są zgrabniejsze i smuklejsze niż te małe.
        Mnie dużo bardziej pociągają takie 170-180 cm wzrostu niż 155-165
        • hrasier_2 Re: Krasnalica/krasnal 08.06.25, 23:52
          bywalec.hoteli napisał:

          > dwa_kubki_herbaty napisała:
          >
          > > Chyba tak 155 u kobiety, chociaż jak ładna i drobna to zawsze ładniejsza
          > niz od
          > > powiednik innej kobitki o wzroscie 170.
          >
          > Niestety ale się mylisz. Wyższe kobiety są zgrabniejsze i smuklejsze niż te mał
          > e.
          > Mnie dużo bardziej pociągają takie 170-180 cm wzrostu niż 155-165
          Liczy się serce niż smuklejsze😁 Jakieś bzdury. Kieszonkowe dziewczyny też są fajne.
      • jolie Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 07:53
        Kobieta 170 cm jest mniej atrakcyjna od wyższej? Ale bzdura. Popatrz na Marcelinę Zawadzką (ma więcej niż 170 cm) i tego jej Niemca - wizualnie to idealna para, obłędnie razem wyglądają. Katedra gotycka zawsze robi wrażenie, choć małe białe domki też są urocze😉 (wersja dla kobiet 😀). A do niskich kobiet startują i wysocy, i niscy faceci, takie mam doświadczenia jako kobieta raczej niska (162 cm).
        • gru.u Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 08:07
          To po prostu kwestia gustu i tyle, zgrabna i proporcjonalna może być kobieta każdego wzrostu
          • jolie Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 08:25
            Jakiego gustu? Polemizuję z tym, że niska zgrabna jest ZAWSZE ładniejsza od kobiety wyższej, bo to dla mnie jakaś bzdura.
            • gru.u Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 08:26
              O to chodzi, czy komuś się bardziej podoba wyższa czy niższa to tylko kwestia gustu, niczego więcej
              • jolie Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 08:30
                Ale jaki ma to związek z postem, do którego się odniosłam? I tym, co woli facet (jak mniemam)?
    • hosta_73 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 07:59
      Czy wzrost Waszych partnerów bądź partnerów Waszych dzieci jest aż tak kluczowy?

      Nie, nie jest.
      Nie nazywam też nikogo krasnalem (żyrafą też nie) i chyba nigdy nie nazywałam, choć nie dam sobie ręki uciąć co było w przedszkolu.
    • jolie Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 08:01
      Ja mam 162 cm i w moim pierwszym tym starym dowodzie wpisali mi wzrost średni 😜. Ale jestem raczej niska, choć przyznam, że kilka razy ktoś się dziwił, twierdząc, że dałby mi więcej. Może to kwestia krótkiego tułowia. Od 175 cm wzrost u faceta nie był dla mnie ważny 😜, mąż nie ma 180 cm. Byłam też z gościem powyżej 190 cm i uważam, że nie ma się czym jarać.
      • marta.graca Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 10:29
        Mojej mamie też wpisali wzrost średni, a ma z 155 smile
        • jolie Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 10:35
          Serio? Ale mama nie mój rocznik?😜
          • marta.graca Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 10:43
            Mama rocznik 1958 smile
            • jolie Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 10:46
              Ufff. Ale populacja z pokolenia na pokolenie coraz wyższa, to i normy inne. Obserwuje wokół dużo wysokich dziewczyn.
              • simply_z Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 11:08
                Ja tez ale sporo niskich mezczyzn tez.
    • alexis1121 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 08:39
      Okropne słowo, w życiu bym tak kogoś nie nazwała 😵‍💫 obraźliwe.
      • bene_gesserit Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 12:41
        Obraźliwe, jeśli kogoś to dotyka. Tak czy siak bardziej niż osobę opisywaną charakteryzuje to opisujacą. Dość fatalnie.
    • chatgris01 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 08:47
      Uparcie mi się przeczytuje "krasnOlica" 🤦
      • homohominilupus Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 14:24
        A może to właśnie ma szmytka na myśli? A forum przekręciło?
        • jolie Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 14:27
          A może dziewczyna to krasawica?😉
    • bmtm Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 10:36
      Zupełnie nie zwracam uwagi na wzrost człowieka i jest dla mnie ostatnim czynnikiem oceny kogokolwiek. Pewnie dlatego, że mieszczę się zapewne w 1 procencie osób najwyższych.
      • dekoderka Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 12:33
        Czyli to prawda o tej regule 2 metrów.


        bmtm napisał(a):

        > Zupełnie nie zwracam uwagi na wzrost człowieka i jest dla mnie ostatnim czynnik
        > iem oceny kogokolwiek. Pewnie dlatego, że mieszczę się zapewne w 1 procencie os
        > ób najwyższych.
        • bmtm Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 12:39
          Jest taka reguła? Jest to jedna z cech ludzkich całkowicie pozbawiona dla mnie znaczenia.
          • dekoderka Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 12:40
            Nobody cares, bejbe...
          • danaide2.0 Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 00:20
            No właśnie, jaka, bo mi AI coś pitoli o covidzie i odstępach.
            • bmtm Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 09:48
              W moim przypadku (osoby bardzo wysokiej) wszystkie osoby pomiędzy 150 a np. 190 mieszczą się w wizualnej średniej. Nie analizuję czy ktoś ma 160 czy 180 cm bo to i tak dużo niższa osoba. Żebym uznal człowieka za niskiego musi być kimś na pograniczu karła. Wysoki to dla mnie istotnie wyzszy niż ja powyżej 195 cm. Reszta to dla mnie osoby średnie i nie zastanawiam się nad ich wzrostem.
              • dekoderka Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 09:57
                Urzekła mnie twoja historia...
    • palacinka2020 Re: Krasnalica/krasnal 09.06.25, 15:08
      Nie nazwałabym nikogo krasnalica.
    • bezmiesny_jez Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 12:16
      Ale to o dziecku było przecież.
      • evro44 Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 16:13
        ocenianie urody kobiet w oparciu o wzrost to ewidentnie jakieś kompleksy wielkiej i zwalistej baby, która nosi obuwie z działu męskiego. To :, że któraś ma powyżej 170 cm nie czyni to z niej Naomi Campbell smile
        • gryzelda71 Re: Krasnalica/krasnal 10.06.25, 18:12
          Odwrotnie tez. Panie malusie niekoniecznie jak Kayli Minogue.
          • evro44 Re: Krasnalica/krasnal 11.06.25, 22:30
            oczywiście, że zgadzam się z Tobą, tylko trend wykluczający niskie kobiety jako atrakcyjne mnie dziwi bo tyle jest pięknych, zgrabnych krasnoludków, że dla żyraf miejsca brak smile
            • gryzelda71 Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 07:43
              Wiesz, żyrafę widać.....
    • geez_louise Re: Krasnalica/krasnal 11.06.25, 22:57
      Jak nie wierzę w te wszystkie „karmy”, to od lat w swoim środowisku obserwuję mamunie i tatuniów, którzy najpierw zohydzali swoim dzieciom ich partnerów z powodu jakichś wyimaginowanych/nieistotnych/wyolbrzymionych wad, a potem rzewnymi łzami za takim krasnalem/prostaczkiem/biedakiem płakali, jak zobaczyli kto zamiast tych wyszydzanych normalnych ludzi trafił się ich dziecku „na zawsze”.
      • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 11.06.25, 23:03
        Zluzuj porty. Nim pojawi się ktoś na zawsze, może być po drodze jeszcze z 5 innych krasnalic.
        • gryzelda71 Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 07:45
          Żebyś się nie zdziwiła. Córka miala samych kolegów, choć niektórzy z nich uważali się za chłopaków, aż poznała obecnego męża i on był od razy chłopakiem.
          • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 10:02
            To znaczy będzie ta krasnalica i mam się nie martwić jeszcze gorsza krasnalica, czy będzie więcej krasnalic ale koleżanek co, bo tak czy siak nie sprawdzi się wtedy teoria o karmie
            • gryzelda71 Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 10:57
              Ze nie masz co się pocieszać, że będzie lepsza, ani martwić, że trafi się gorsza( wg ciebie of kors) na zapas. Będzie co ma być.
              • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 15:29
                Karma już mnie dopadła. Że 3 dni temu i jest coraz gorzej. Wydaje mi się, że stracę zęba. Ugryzłam coś faszerowanego plastikiem i boli cały ząb, dziąsło wokół i coraz mi gorzej. Tabletki na 3 h poprawiają sytuacje, z paracetamolow przeszłam na voltaren, dzisiejsza noc już nie przespana. A moja lekarka nie odbiera. U innych w miesxie nie ma szans sie szybko dostac. Kurcze stracę pierwszego zęba, jeśli faktycznie mi pękł.
      • m_incubo Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 11:57
        Trafia to się zepsuta truskawka w koszyczku. Partner zazwyczaj się nie trafia, tylko się go wybiera.
        • szmytka1 Re: Krasnalica/krasnal 12.06.25, 15:33
          W przypadku mego syna, to nie liczyłabym na wiele, u niego faktycznie może się trafić 🤣 on jest ładny, ale chyba ma rozumek kubusia puchatka... nierozsądny, kłamie jak najęty, no i tu bym mogła litanię wstawić, no ale to jeszcze taki dzieciuch, może się poprawi i zmądrzeje z wiekiem
    • dar61 Kraśniejące lica? 12.06.25, 10:51
      kasiaasia1:

      '...Czy wzrost Waszych partnerów bądź partnerów Waszych dzieci jest aż tak kluczowy...'


      Onego czasu w mej prasie lokalnej, jaka wtedy, zdaje się, miała wybuchową premierę [i mnóstwo ortów] pojawił się artykulik z kilkoma zdjęciami i wieścią o świeżo pożenionej parze, w jakiej on miał coś ponad 2 metry, a jego wybranka sięgała jeno półtora metra z haczykiem.
      Poza tymi elementami niewiele informacji co do pary podano.
      Gdym z dekadę potem tychże dwoje spotkał gdzieś w sklepie, delikatnie zagadnąłem o artykuł - aż się żachnęli oboje i skrzywili, chyba żałując zgody na publikację...

      * * *

      Po jakiejś następnej dekadzie wziąłem się wreszcie do dygitalizacji zdjęć rodzinki i przypomniało mi się, że poprosiłem żyjącą jeszcze [śp. już] Babcię o opinię, czemu wybrała swego męża, choć, jak mówiła, mogła mu przejść pod pachą...
      - Bo tak ładnie śpiewał - odrzekła, lekko zalotnie...

      Na jedynym zachowanym zdjęciu, właśnie ślubnym, moi [po mieczu] dziadkowie różnią się wzrostem niewiele - a widać ich tam w stroju weselnym - prawie całe sylwetki.
      W realu [dziadek powrócił na stałe do Polski z emigracji pod swe 80-90 lat, oboje wtedy już czas zdołował, zniżył] dziadkowie wtedy nadal mieli sporą różnicę wzrostu, coś pod dwie głowy].

      Wydedukowałem i gdzieś wyczytałem, że ponoć zwyczajem fotografów onego czasu było sadowienie do zdjęć mikrej panny młodej na ... pieńku pod stopami, co suknią maskowano - przy panu młodym-drągalu dawało to ... lepszą kompozycję.

      Nie rozpisywałbym się tu o tym za wiele, gdyby nie Wasza dyskusja - i to, że to jedna, jedyna [!] z dwóch fotografii mych dziadków sprzed wojny [nie licząc samego dziadka w desusie - w fazie berbecia w beciku], jaka zachowała się po gehennie zesłania ich obojga - osobno - na zesłanie w czeluść Związku Radzieckiego w czas wojny drugiej światowej.
      Jak wrócili po latach do kraju [dziadek po 50 latach niewidzenia z rodziną!, babcia z dziećmi po siedmiu], nie mieli żadnej [!] pamiątki, żadnych zdjęć [modlitewnika nie liczę] - te dwie fotografie odzyskali od rodziny dalszej.
      Słowem, nie zwrost, a lico, Szanowne Forumianki...
      .
      PS Owe dwa zdjęcia - mocno sfatygowane, nadłamane i zżókłe - po mojej dygitalizacji - a starannie je, piksel po pikselu, regenerowałem - wyszły właśnie te pieńki, a na drugim zdjęciu Dziadków, jeszcze narzeczeńskim, widnieli na tłumnej fotce z noworocznej potańcówki, gdzie uczestniczył ponoć słynny Tońcio radiowy ze Lwowskiej Fali - choć go na tej tłumnej fotce nie rozpoznaję, to dziadków owszem...

      Moim kłopotem w odczytywaniu tych [i innych] leciwych zdjęć był też brak pomocy ze strony ostatniego wtedy żyjącego syna mych dziadków, mego Taty. Raczył był wtedy stracić wzrok...

      • simply_z Re: Kraśniejące lica? 12.06.25, 11:11
        Mieszkasz na emigracji? z trudem przebrnelam przez ten archaiczny tekst....
        • kot.z.kosmosu Re: Kraśniejące lica? 12.06.25, 11:34
          simply_z napisała:

          > Mieszkasz na emigracji? z trudem przebrnelam przez ten archaiczny tekst....
          >

          Szacun, dałam radę tylko 2 akapity
        • dar61 Kraska i ta druga 12.06.25, 21:11
          simply_z :

          '...z trudem przebrn[ęł]am...'

          Nie pisuję esemesami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka