Dodaj do ulubionych

Poczucie straty czasu

20.06.25, 11:51
Dziewczyny, ile zajmuje wam poranny pobyt w wannie?

Do napisania wątku natchnął mnie czas, który ostatnio spędziłam tam myjąc siebie oraz swoje włosy. Do wanny weszłam o 8:19, a o 9:25 wyszłam z domu (byłam umówiona). Jeżeli ktoś się pyta dlaczego chodzę do fryzjera modelować włosy- właśnie dlatego!! Bo nie znoszę tracić czasu w wannie, a następnie pół godziny na suszeniu i prostowaniu włosów, które potem i tak wyglądają tragicznie.
Bez tego ogarnęłabym się w 25 minut.

No więc co udało mi się zrobić w tę godzinę, a czego nie zdążyłam?

Udało mi się- umyć części ciała, włosy 2 krotnie, plus nałożyć odżywkę. Umyłam zęby (4 minuty, plus płukanka do ust), przetarłam twarz tonikiem i nałożyłam krem.
Założyłam kolczyki.
Zakropiłam psu oczy.

Czego mi się nie udało i wyszłam z domu jak fleja?

Nie nałożyłam balsamu na ciało, albo chociaż na dłonie i stopy. Nie posmarowałam skórek oliwką. Nie wyprasowałam sukienki (założyłam dres). Nie udało mi się zapiąć łańcuszka na szyi. Nie uczesałam Tess.

Nigdy więcej! Muszę znaleźć fryzjerkę zastępczą (niestety do tej pory trafiam na same mierne), w te dni kiedy mojej nie ma.

Macie takie miejsca, gdzie czujecie ze czas tam spędzony jest zmarnowany?
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 11:55
      😀
    • imponderabilia20 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 11:57
      Nie mam wanny. A ogarniam się w 20-30 min max. Włosy myje w max. 3-5 minut (mam długie), balsam zajmuje mi minutę. Kolczyki ...30 sekund....maluje się w 3 minuty. Włosy schną same. I serio myślisz, że po pół godzinie lania wody będziesz bardziej czysta niż po 5 minutach? No chyba, że pracujesz w kopalni to może.
    • alpepe Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 11:59
      Poczekalnie. Nienawidzę czekać. Chyba stanie w korkach mnie tak nie wpienia, jak poczekalnie i poczucie marnowania czasu na coś, co dobra organizacja pracy praktyki lekarskiej mogłaby wyeliminować.
    • madame_edith Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:05
      No ja nie ukrywam, że najbardziej stracony czas z mojej perspektywy to fryzjer i wszelkie kosmetyczki (jeden z powodów, dla których nie mam zrobionych paznokci). Nie ma opcji, żeby umycie i wyprostowanie włosów w domu zajęło mi więcej czasu niż pojechanie do fryzjera, wykonanie usługi, powrót.
      Tak więc dokładnie z powodu poczucia straconego czasu wolę te sprawy ogarniać w domu (kasa też ma ogromne znaczenie).
      • kariwitch00 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:16
        Nawet jak robisz mało to jest to jest czas i energia. Ja się nie staram przed wyjściem z domu i to jest jakiś rodzaj buntu przeciwko rzeczywistość w której kobieta musi się do życia społecznego i każdej czynności poza domem przygotować odpowiednio wygląd. Ponieważ żyjemy w kulturze w której będąc stereotypowo atrakcyjna ludzie będą ci sprzyjać gdy nie jesteś a masz pecha tratic na prymitywnych ludzi bez kultury których nie brakuje będą ci utrudniać bo cię ocenia jako człowieka tylko i wyłacznid na podstawie powierzchownych zewnętrznych informacji.
        • kk345 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 13:06
          Ja osobiście cenię kulturę używania przecinków.
          • annpierle Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 15:46
            😂
    • szarmszejk123 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:06
      Leżenie w wannie rano, kiedy trzeba z domu wyjść, to kuriozalny pomysł 😂
      Nie myje włosów codziennie, ale jeśli akurat myje, to jestem gotowa w pół godziny. Prysznic ( wraz z włosami) to 7 minut, 12 minut suszenia, 10 minut twarzing, balsam na ciało i ubieranie :p
    • srubokretka Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:08
      > Do napisania wątku natchnął mnie czas, który ostatnio spędziłam tam myjąc siebie oraz swoje włosy.

      Moge sie zalozyc, ze to bylo siedzenie na klopie z zatwardzeniem, a nie mycie wlosow.

      >Czego mi się nie udało i wyszłam z domu jak fleja?

      a nie moglas przelozyc wizyty na inny dzien?
      • memphis90 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 18:50
        Ja się zaczęłam martwić - nigdy nie noszę łańcuszka, nie smaruję stóp kremem ani ciała balsamem, a oliwkę na paznokcie nakładam czasami wieczorem, nie przed wyjściem z domu. I moje sukienki (te, w których akurat nie wychodzę, bo np jestem w dresie) są w szafie nieuprasowane, prasuję, jak mam założyć .

        Czy to oznacza, że jestem „fleją” 😱😱😱 Bo nie mam łańcuszka???
        • alexis1121 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 18:59
          Wiecznie nie potrzebujesz się niczym smarować. Ja choruję (nie będę wchodzić w szczegóły) i od jakiegoś czasu mam bardzo suchą skórę i skórki. Jeszcze 2 lata temu niczym się nie smarowałam.
          • pani.asma Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 19:36
            Jak chorujesz. To zacznij żyć zdrowo a nie siedzisz u fryzjera i wdychasz mocną chemię
          • afro.ninja Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 11:55
            Chorujesz to się zastanowić ile chemii wkładasz w siebie co miesiąc. Farby, lakiery, kosmetyczki.
            • pani.asma Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 12:15
              Właśnie
              Może ta choroba to alergia od chemii i śmieciowego jedzenia
            • simply_z Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 13:48
              Stawialabym raczej na starbunio i ten ohydny napoj...
              • pani.asma Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 13:50
                Tak nie rozumiem tego fenomenu Starbucksa
          • magdulecp Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 13:44
            Na skórę poradzę mniej się myć. Wieczorem krótki prysznic na zasadzie zmoczyć ciało, nawilżający żel, umyć, szybko opłukać. Rano jedynie sama woda krótko, tyle że zwilzasz i wychodzisz.
            • pani.asma Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 13:50
              No dokładnie problemy ze skórą i siedzenie w wannie to po prostu jakiś kosmos powinno się używać tylko prysznica
          • nick_z_desperacji Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 17:22
            I te skórę moczysz w wannie, pewnie jeszcze gorącej wody? Każda skóra byłaby po tym sucha
        • srubokretka Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 04:54
          > Czy to oznacza, że jestem „fleją” 😱😱😱 Bo nie mam łańcuszka???

          domyslam sie, ze bideta tez nie masz. ah z kim ja sie tu zadaje 😱😱
        • turbinkamalinka Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 11:24
          memphis90 napisała:

          > Ja się zaczęłam martwić - nigdy nie noszę łańcuszka, nie smaruję stóp kremem an
          > i ciała balsamem, a oliwkę na paznokcie nakładam czasami wieczorem, nie przed w
          > yjściem z domu. I moje sukienki (te, w których akurat nie wychodzę, bo np jeste
          > m w dresie) są w szafie nieuprasowane, prasuję, jak mam założyć .
          >
          > Czy to oznacza, że jestem „fleją” 😱😱😱 Bo nie mam łańcuszka???
          >

          Czas przestać wychodzić z domu i straszyć ludzi. W szafie się zamknij żeby domownicy traumy nie mieli
          • pani.asma Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 11:49
            Dajcie Spokój tak jakby autorka jakąś furorę robiła swoim wyglądem a tu widzimy jakąś więdnnocą urodę i kompleksy
    • pursuedbyabear Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:09
      Uwielbiam cię czytać, jesteś jak filmowa Barbie.
      • majenkirr Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 14:01
        Prawda?🥹
    • pepsi.only Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:10
      https://media.makeameme.org/created/o-boze-o.jpg
      • chatgris01 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:32
        🤣
    • snakelilith Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:13
      Zadziwiające, że czasu na dojechanie do fryzjerki i czasu tam spędzonego, plus powrót do domu, nie odczuwasz jako straconego. Na samą myśl o takim marnotrawstwie czasu mnie wstrząsa.
      A włosów nie potrafisz sobie sama wygładzić, bo masz je po tych fryzjerskich staraniach zniszczone. Ja zawsze cierpię, gdy fryzjerka raz na kilka miesięcy pod ścięciu naciąga tym koszmarnymi szczotkami, za gorącą suszarką i czasem próbuje użyć prostownicy (vade, Satana!) Wiem, że to jest tragiczne dla włosów i jak ten beton ( ty nazywasz to taflą) w domu zmoczę i umyję, to włosy będą się potem przez jakiś czas puszyć.
      • imponderabilia20 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:19
        Ja zawsze odmawiam prostownicy i nakładania mi syfu na włosy. Włosy myje zwykłymi szamponami, rozczesuje i schną. Są ładne.
        • snakelilith Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 13:07
          Moje włosy potrzebują więcej, ale ja wiem czego, więc mam odżywkę i krem do włosów, które mi długoterminowo dobrze robią. Ten standardowy syf u fryzjera, pełny alkoholu, silikonów i uj wie czego jeszcze, nigdy mi dobrze nie robił.
          • imponderabilia20 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 18:21
            Co to jest krem do włosów? Pierwsze słyszę
            • snakelilith Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 20:54
              imponderabilia20 napisała:

              > Co to jest krem do włosów? Pierwsze słyszę

              Napisałam krem, ale to po prostu odżywka bez spłukiwania. Wolę to od tych do spłukiwania, bo skraca mycie (oszczędność czasu) i lepiej działa.
              • imponderabilia20 Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 07:37
                Mi fryzjerka odradziła odżywki bez spłukiwania.
                • pani.asma Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 07:39
                  Zależy jakie masz włosy jak masz zdrowe włosy to przecież nie potrzebujesz a Snake ma jakieś wysuszone zniszczone otaczającą euro więc jak najbardziej

                  Ja farbuje na Blond więc dla mnie taka odżywka to naprawdę robi różnicę
                  • imponderabilia20 Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 08:53
                    No ja mam póki co nie farbowane nigdy więc może dlatego
                    • snakelilith Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 13:33
                      imponderabilia20 napisała:

                      > No ja mam póki co nie farbowane nigdy więc może dlatego

                      Nie gadaj z asmą, bo ona smoli trzy po trzy i nie ma zielonego pojęcia, o niczym. Ja mam też niefarbowane włosy.
                • snakelilith Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 13:32
                  imponderabilia20 napisała:

                  > Mi fryzjerka odradziła odżywki bez spłukiwania.

                  Bo miała na myśli silikonowe preparaty ala "jedwab", które masa kobiet wciera we włosy do uzyskania ładnego wyglądu, ale to obciąża włosy i poźniej źle się zmywa, przez co włosy wyglądają jeszcze gorzej.
                  Ja używam ekologicznych preparatów, które mają głównie lekkie emolienty, chroniące włosy przed wysychaniem. Jak nawilżający krem do twarzy, ten przecież też nie jest szkodliwy. Przy odżywce do spłukiwania większość się i tak zmywa, bo one posiadają silne emulgatory i do tego oklejają włos często nie tam gdzie trzeba. Masz tłusty łeb, a końcówki ciągle suche. Krem do włosów wcieram tylko w długości i w zewnętrzną, bardziej narażoną na zniszczenie przez słońce i wiatr, warstwę.
                  • pani.asma Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 13:49
                    Snake może twojej tureckiej dzielnicy używa się jeszcze jedwab do włosów
                    ale w Polsce są już nowoczesne odżywki bez spłukiwania

                    I nie kręci z tymi włosami bo mówiłaś że masz ciemne Blond więc jak możesz mieć ciemny Blond skoro miałabyś siwe ich nie farbujjące
      • srubokretka Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:22
        Ona w miedzyczasie pije STARbucksa.

        > bo masz je po tych fryzjerskich staraniach zniszczone.

        Nie podpowiadaj, bo kobita straci sens zycia.
      • mebloscianka_dziadka_franka Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 13:48
        Można jechać do fryzjera i od fryzjera prosto do swoich zajęć, więc czy to taka strata czasu? Jeśli dajmy na to w domu zrobię wszystko inne, jadę do fryzjera tylko na czesanie. Dla kogoś kto porusza się samochodem to nie musi być jakieś bardzo uciążliwe. Gdybym była bogata to chętnie bym zatrudniła personalną fryzjerką big_grin Która by codziennie mi modelowała włosy, bo sama nie umiem, tylko najlepiej jakby do mnie przychodziła, ale niekoniecznie - mogłabym się poświęcić i przed np. zakupami wstąpić do fryzjera na te 20 min, coby mi loki zakręcił smile Nawet mogłabym przynosić swoje produkty, żeby nie kalać włosów "syfem" z salonu ;P
        • snakelilith Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 14:06
          mebloscianka_dziadka_franka napisała:

          Dla kogoś kto porusza się samochodem to nie musi być jakieś
          > bardzo uciążliwe.

          Przejechanie przez miasto nie jest uciążliwe? A fantazje o niewolnikach, którzy wszystko za ciebie robią i nawet stopy ci nakremują, to są właśnie fantazje. W rzeczywistości jest to tylko upierdliwe, zwłaszcza gdy musisz tam pojechać, zapłacić, mieć rozkminy, czy badziewne ciasto z cukierni, to był wystarczający napiwek, a potem być jeszcze niezadowoloną, bo fryzjerka miała zły dzień, albo w ogóle było tylko niekompetentne zastępstwo.
          Dla mnie osobiście nawet umycie włosów rano pod prysznicem to przyjemność, należy do rytuału odświeżania całego ciała, a wymodelowanie, to sprawa wprawy i dobrego sprzętu, jak pasująca ci szczotka i suszarka jonowa. Możesz też użyć dobrych, indywidualnie dobranych kosmetyków, raz wygładzających, raz robiących fale, albo w przypadku upału nawet wysuszyć włosy na powietrzu, co daje jeszcze inny efekt na żyjących włosach, a nie robić z siebie karykaturę sztucznej medialnej dziuni.


          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 17:30
            Okeeej...
        • memphis90 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 18:54
          >Można jechać do fryzjera i od fryzjera prosto >do swoich zajęć, więc czy to taka strata >czasu?
          Jeśli narzeka, że przez potrzebę umycia włosów chodzi potem „jak fleja”, bo nie ma już czasu na nic innego, to jak ma go wystarczyć na to samo mycie/suszenie/prostowanie/modelowanie ORAZ dodatkowo dojazd…?
          • alexis1121 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 19:03
            Moja fryzjerka jest bardzo szybka i tak już kiedyś pisałam- po wyjściu od niej czuję się jak gwiazda, włosy tańczą na wietrze itd. W wątku chodziło mi o to, że się umęczyłam przy swoich włosach, a efekt był zwyczajnie kiepski.
            Ale już wiem, że niektórzy mają gorzej (Daniela), więc może przesadzam. Ogólnie napisałam ten wątek pod wpływem emocji i tak wyszło.
        • alexis1121 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 18:59
          Mam identycznie 😅 prywatny fryzjer to moje marzenie 💭
        • mikams75 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 21:11
          owsze, duza strata czasu i do tego jeszcze zaplanowana. Czyli musze sie umowic na termin i tam byc punktualnie, czyli dzien/tydzien musze ukladac pod fryzjera. Jak pojde plywac czy na inne sporty a pozniej na spotkanie to miedzy czynnosciami musialabym planowac fryzjera. Prysznic w domu jest o wiele prostszy i mniej czasochlonny.
      • mikams75 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 18:50
        ja odmawiam uzywania prostownicy i nakladania mnostwa kosmetykow, zezwalam wylacznie na jeden krem do ogarniecia wlosow. U mnie nawet po pierwszym myciu nie dochodza do siebie jak fryzjez zaszaleje.
    • homohominilupus Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:14
      Nieuczesana Tess to prawdziwy dramat. Nie wiem jak możesz w lustro patrzeć teraz.
      • danaide2.0 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:16
        Ona może. Tess nie może!
      • infinitypool Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 16:04
        Tess jest tak malo atrakcyjnym psem ze nieuczesanie jej nie zaszkodzi. Tam nie ma co ratowac jesli chodzi o wyglad. Alexis natomiast wydaje sie bardzo atrakcyjna
      • nick_z_desperacji Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 17:30
        Pierwsza mysl: Tess to pies czy psiocha ma imię (miejsce w piekle już i tak mam)
    • danaide2.0 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:15
      Doomscrolling ematki.
      Totalna strata czasu.

      Winisz wannę, ale to suszenie i prostowanie zżarło ci pół godziny.

      Sukienek nie prasuje się osobno, rano, ale hurtem, wcześniej (o dowolnej porze), bo szkoda dla każdej z nich z osobna nagrzewać żelazko.

      W tym wypadku po prostu wstałabym wcześniej. Godzinka to takie szybkie umyć się, ubrać, coś zjeść, wypić, spakować i jazda. Ale nie zabiegi pielęgnacyjne.

      Jeśli będziesz regularnie praktykowała poranne wychodzenie na pewno będzie ci to lepiej szło. Powodzenia!
      • tania.dorada Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 21:16
        danaide2.0 napisała:

        >
        > Sukienek nie prasuje się osobno, rano, ale hurtem, wcześniej (o dowolnej porze)
        > , bo szkoda dla każdej z nich z osobna nagrzewać żelazko.

        I rozkładać modną deskę!
        Chociaż gdybym ja miała modną deskę to może właśnie codzienne prasowanie przy niej to byłby taki rytuał? Tak żeby każdy dzień miał ten powiew luksusu?
    • ga-ti Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:16
      Rano tylko prysznic! A że mam lekkiego świra to najpierw myję włosy (raz gdy często muje i nie nakładam środków do stylizacji), zakręcam w ręcznik, biorę prysznic. Włosy wycieram i ewentualnie lekko podsuszam, wgniatam olejek/odżywkę i zostawiam by sobie skręt wydobyły 😉
      Zęby, balsam, deo pod pachę, ubranie, oko.
      Nie myję głowy codziennie. Zwykle gdy myję wstaję 5 minut wcześniej albo suszę bardziej i zwijam w koczek.
      Nie robię długotrwałego makijażu, oczy i błyszczyk.
      Wszelkie skórki, maseczki, pięty ... ogarniam wieczorem jeśli mi się chce.
    • daniela34 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:22
      W poszukiwaniu straconego czasu zalecam udanie się do najbliższego sądu. Może być rejonowy, ale najlepszy jest apelacyjny. Tam przybywasz na rozprawę na 10.00 i już o 13.00 nawet udaje sie wejść na salę.
      • imponderabilia20 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:38
        A ja na kolonoskopię do szpitala
        • snakelilith Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 13:11
          Ja polecam dzień bez terminów u mojego dermatologa. W każdą środę można przyjść o 8 rano i siedzi się czasem aż ci wysypka sama przejdzie, bo o 8 rano jest się ostatnią w kolejce.
          • heca007 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 15:52
            big_grin
    • default Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 12:50
      Jeśli mam wrażenie że kąpiel i umycie włosów to strata czasu, to tego nie robię, przekładam na potem. A jeśli akurat muszę to zrobić (bo np.wychodzę "do ludzi") - no to wtedy to nie jest strata czasu, tylko konieczność.
      Stratą czasu było dla mnie zawsze siedzenie przy kompie na pracy zdalnej w dni, kiedy nie było nic do roboty, ale musiałam być i tak cały czas on-line.
      No i czekanie w kolejkach - u lekarza, w urzędzie, w sklepie.
    • simply_z Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 13:02
      Sprobuj botoks na wlosy, nie trzeba ich az tak modelowac i wygladaja dobrze po umyciu.
    • bene_gesserit Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 14:02
      Naprawdę, nigdy nie wiem, czy te twoje wątki są na serio, czy to taka parodystyczna kreacja
    • asia.sthm Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 14:07
      > Nie wyprasowałam sukienki (założyłam dres). > Nie udało mi się zapiąć łańcuszka na szyi. Nie
      > uczesałam Tess.

      Po jakà cholerę służbie wolne dajesz kiedy jesteś umówiona bladym świtem.
      Nie myślisz o sobie i to się źle kończy.
    • angazetka Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 15:49
      Nie mam wanny. Nie prostuję włosów. Nie myję włosów dwukrotnie. Nie zakładam kolczyków i nie prasuję sukienek. Dzięki temu mam ogrom czasu do marnowania na ematce.
      • bazia_morska Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 19:56
        Umycie wlosow i ich wyprostowanie to jakieś 15 minut, kolczyki, nie noszę, ale ile to trwa? 10 sekund? Prasowanie 5, 10 minut. No ludzie kochane.
    • pitupitt Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 16:50
      🤣🤣🤣🤣wzruszające, doprawdy...
    • pani.asma Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 16:54
      Gdyby ktoś mi kazał w dniu kiedy muszę wyjść rano leżeć w wannie oraz myć i cudować z włosami to poszłabym do więzienia za morderstwo

      Masz naprawdę przekichane z takim trybem życia
      • milva24 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 17:42

        > Masz naprawdę przekichane z takim trybem życia
        >
        Również szczerze współczuję, nie dałabym tak rady, naprawdę.
      • imponderabilia20 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 18:25
        Widać Ty nie brudzisz się tak bardzo przez noc ....
    • siedemkropek82 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 17:26
      Super! Biorę przykład z Ciebie ale prysznic zajmuje mi do 10minut.Ja nie modeluje i nie susze wlosow.Wiatr suszy.
      • zerlinda Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 17:35
        Nie jesteś tak szczupła i ładna jak autorka wątku, więc w twoim przypadku brak ułożenia włosów nie ma żadnego znaczenia.
    • zerlinda Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 17:33
      Ja zeby myje dwie minuty a nie cztery, może zmień szczoteczkę i tutaj szukaj oszczędności czasu? A gdybyś miała kiedyś dzieci to już na etapie wczesnej ciąży szukaj niani, kucharki i szofera. Nie, sama Noe dasz rady absolutnie.
      • imponderabilia20 Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 18:23
        Może ta szczoteczka po prostu nie jest doładowana?
    • aankaa Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 17:38
      Udało mi się - umyć części ciała

      wszystkie czy tylko część?
      • ga-ti Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 18:58
        Część części 🤪
    • 3-mamuska Re: Poczucie straty czasu 20.06.25, 17:39
      Masakra ,ale pustak…
      • mirabe.1234 Re: Poczucie straty czasu 21.06.25, 09:35
        3-mamuska napisała:

        > Masakra ,ale pustak…

        Masakrą jest ten twój komentarz ... ematka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka