cottonrose
20.07.25, 23:16
Takżeśmy się ponaparzali i posmieszkowali teoretycznie z konfiarzami i konfiarkami w sąsiednim imigracyjnym wątku, to teraz będzie coś z życia.
Moja firma wprowadza na rynek europejski nową technologię medyczną. Dobra i tania. Trzeba przeszkolić lekarzy i jechać z dystrybucją.
Realnie, biznesowo, trzeba patrzeć na rynki, koszt wprowadzenia i wybrać parę krajów. Nie jestem jedyną decyzyjną osobą, ale moje zdanie ma znaczenie.
Jakiś czas temu podczas dyskusji zapytano mnie o Polskę. Odpowiedziałem krótko: Polska nie.
Musimy przywieźć szkoleniowców, parę osób z zespołu technicznego, ogarnąć jakieś małe biuro.
Część z tych osób nie ma rysów twarzy ani koloru skory wszechpolakow. Niestety, wśród fachowców nie ma jedynie blondynów o czysto aryjskim typie urody i słowiańskich nazwiskach, takich jak Wasserman czy Mentzen.
Powiedzialam, że przewiduję spore kłopoty z pobytem tych ludzi w Polsce i ze współpracą na różnych szczeblach – od parkingowego po dyrektora szpitala.
Pokręcili głowami, ale ostatecznie kogo mieli słuchać jak nie mnie…
Dziś zadzwoniła koleżanka po obejrzeniu wiadomości podobnych do tych na obrazku i powiedziała: „Wiesz, trochę ci nie wierzylam, ale miałaś rację.”
Czego to dowodzi?
Nie tego, że na granicy z Białorusią wrzucaja do rzeki i na mokradła samych inżynierów szkolonych w technologii nadprzewodnictwa albo neurochirurgów.
Ale to, że pobito kebabiarza i fryzjera, albo folk tancerza na rynku w Zamosciu, bo mieli nie dość europejski wygląd albo byli “elgiebety” spowoduje, że wyżej wymienieni inżynier i neurochirurg nawet na zaproszenie nie przyjadą.
Czy ja jedna spowoduję załamanie rynku medycznego w Polsce i opóźnienie dostępu do nowych technologii oraz szybkich procedur? Nie, ale takich jak ja w normalnej cywilizacji jest setki i pracujemy z fachowcami o pochodzeniu perskim, hinduskim, arabskim, somalijskim, izraelskim, gejami, o skórze czarnej i żółtej.
I wcześniej czy później ta izolacja zaboli rynek. I konsekwencje braku dostępu do nowych technologii, czy to medycznych, czy przy układaniu asfaltu, będą ponosić wszyscy solidarnie, nawet i forumowi konfiarze.
Bo mieszaniu się nacji nie można zapobiec, ale można się odizolować od korzyści z tego płynącej.
Bedzie mnie znowu mniej, wracam do roboty.