Dodaj do ulubionych

Bonsai - reklama

23.07.25, 12:38
Wyświetliła mi się właśnie. Jakie to super proste, fajne, blablabla. Wysyłają komplet (doniczka, podłoże nasiona itd), no, nic tylko brać i hodować. W sumie lubię rośliny w domu. Mam kilka. Ale tylko takie zdecydowanie nie kłopotliwe. I pytanie: czy serio, hodowanie w doniczce np pinii czy innej paulowni jest wykonalne? Do jakich rozmiarów to-to może urosnąć? Czy wymaga pierniczenia, przycinania, formowania i cudów? Ematka wie wszystko...
Obserwuj wątek
    • heca007 Re: Bonsai - reklama 23.07.25, 12:42
      Po pierwsze nie byłabym taka pewna czy mi coś z nasionka wyrośnie wink I zostaniesz z tą doniczką jak Himilsbach z angielskim. Więc wolałabym kupić roślinkę niż liczyć na łut szczęścia. A potem weź to od razu formuj, przycinaj, podlewaj, opryskuj wodą. A ić pani!
    • ichi51e Re: Bonsai - reklama 23.07.25, 12:43
      Zasadniczo bonsai sa trudne w uprawie zakładając że chcesz żeby żyło ile pan buk przykazal. Ale też dużo fajnej zabawy
      • kocynder Re: Bonsai - reklama 23.07.25, 13:03
        Właśnie zabawa ok, ale czy trudne? W sensie tego wszystkiego, formowania, przycinania... I czy ta cholerna pinia mi nie urośnie na cały pokój? Wyprowadzki nie planuję jednak... wink Niby ok, jeśli zaszaleje mogę wywalić do gruntu na Kaszubach i niech se radzi w terenie jak ambitna, ale jakoś wolałabym... wink
        • ichi51e Re: Bonsai - reklama 23.07.25, 13:07
          Zasadniczo to przycinasz korzenie i z tego co pamiętam wykonujesz jakąś magię z drutami. Podcinasz korzeń w odpowiednim miejscu i one nie mogą rosnąć większe niż ileś tam. Formowanie etc to najłatwiejsze.
        • alicia033 Re: Bonsai - reklama 23.07.25, 13:23
          kocynder napisała:

          > Właśnie zabawa ok, ale czy trudne? W sensie tego wszystkiego, formowania, przycinania.

          I tak i nie. Utrzymanie w standardowch warunkach domowych sosn, konów, buków itp.itd, które występują jako bonsaie to imo mission impossible. One potrzebują określonych warunków świetlnych, wilgotności nie tylko podłoża ale również powietrza, a przede wszystkim przejścia okresu spoczynku w określonych warunkach (i nie wystarczy, że tego "bonsaia" na sezon zimowy zadołujesz w gruncie, bo w przeciwieństwie do naturalnych siewek, on będzie miał bardzo mały i płyciutki system korzeniowy, podatny nie tylko na przemarznięcie ale i na suszę, ktora zdarza się tu już i zimą), nieszkanie do tego się słabo nadaje.
          Poza tym to są lata czekania na to, aż z siewki ten bonsai się "wyrzeźbi".
          Ale poza tym, to nie jest trudne.
    • pepsi.only Re: Bonsai - reklama 23.07.25, 12:45
      Nie mam cierpliwości na takie zabawy!
      Ja kupuję gotowce, jak chcę mieć bonsai, czy inną, atrakcyjną formę roślinną.

      Jedyny wyjątek- z sadzonki mam monsterę, teściowa lata temu przysłała mi w pocztą w kopercie bąbelkowej sadzonkę wierzchołkową , i wyrosła tak, że zajęła właśnie pół pokoju, już przygniata ją sufit ( jak się wnerwię to zrobię jak teściowa: potnę na sadzonki, i zacznę od nowa)
    • alpepe Re: Bonsai - reklama 23.07.25, 13:04
      Odradzam. Trzeba mieć zacięcie. Może masz. U mnie w pobliżu jest szkółka bonsai. Są piękne, ale takie do półtora metra maks, co przechodzę, to patrzę sobie przez płotek. Ale nie.
      • kocynder Re: Bonsai - reklama 23.07.25, 13:28
        O zaraza. Półtora metra to zdecydowanie za dużo. Mi by było potrzebne takie "doniczka na komodzie. A jak postawię tam półtora metra drzewka to mi się komoda złoży. A kusi, bo właśnie na fotkach w reklamie taka "mini - pinia" mini - glicynia", "mini - róża pustyni"... Właśnie takie dokładnie jak bym chciała. Ale półtora metra...
    • danaide2.0 Re: Bonsai - reklama 23.07.25, 13:26
      Reklama, powiadasz...
      Kup sobie bonsai Lego. Albo i inne kwiatki.
      My mamy, to jedyne, co w naszym domu z mojej ręki nie padnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka