Chodzi mi konkretnie o chaos na biurku. Ja nawet jak mam dużo roboty i z różnych parafii, to mam 2 kuwetki, poukładane tematycznie (na krzyż) i ewentualnie je przekładam, sięgam jak mi potrzebne papiery do różnych spraw. Generalnie porządek, wiem, gdzie co mam, nie mieszają mi się sprawy, nie gubię ich, nie podpinają się. Butelka wody i jeden kubeczek. Na czas jedzenia też jest czysto pod względem papierowym, nie jem nad pracą.
A z kolei znajoma z biurka naprzeciwko ma chaos totalny, nawet żółte karteczki gubi w tym bałaganie, aż inna jej pomaga szukać. 3 kubki, regularnie zalane wodą czy czymśtam, nie odnajduje się, wiecznie czegoś szuka.. Wszystko wszędzie. Dużo ludzi tak ma, zauważyłam. Ja bym utonęła w tym..
Takie tam..
Już za 2 dni weekend