Dodaj do ulubionych

Dwie naraz (?)

09.10.25, 21:21
Taka oto sytuacja. Ematka dowiaduje się, że nastoletni syn ma dwie dziewczyny 😱. Pierwszą poznana na wakacjach i mieszka w innym mieście. Druga to koleżanka z liceum. Jak reaguje i czy powinna o tym z nim pogadać? A może się nie wtrącać?
Obserwuj wątek
    • niezwykladziewczyna Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:23
      Z kim chcesz rozmawiać?
      • niezwykladziewczyna Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:24
        i po co.
      • riki_i Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:45
        No z tymi dziewczynami zapewne 😀
      • szarmszejk123 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 09:01
        Z nim, przecież napisała.
    • taki-sobie-nick Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:26
      No, ja zakładam, że syn jest świadom, że oszukuje obie, ale zaraz się dowiem, że nieletni bombelek sam z siebie nic nie wie i nie da rady wykombinować, póki mu się wprost nie powie...
    • primula.alpicola Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:26
      Daj mu spokój, ta z innego miasta też ma miejscowego chłopaka.
      • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:28
        To miasto jest blisko, prawie obok. Nie chcę być w głupiej sytuacji gdy zacznie zapraszać obie do domu.
        • niezwykladziewczyna Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:31
          To jego problem. Z jedną się zapoznaje i z drugą też.
          • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:33
            Obie zaprasza do domu. Może to teraz normalne.
            • taki-sobie-nick Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:35
              Może to teraz normalne.

              Ty serio?!
              • niezwykladziewczyna Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:39
                17 lat
                • taki-sobie-nick Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 22:35
                  niezwykladziewczyna napisała:

                  > 17 lat
                  >
                  No i co, że 17 lat?
                  • niezwykladziewczyna Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 22:41
                    Młodość. ,nie chciałam więcej
                    Prxeży jeszcze 17 lat
            • taki-sobie-nick Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:35
              ansziy80 napisał(a):

              > Obie zaprasza do domu. Może to teraz normalne.

              Razem czy jednak osobno, że zapytam złośliwie?
              • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:43
                Osobno. Tą ze szkoły widziałam dwa razy, Ta z miasta obok bywa częściej.
                • primula.alpicola Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:46
                  ansziy80 napisał(a):

                  > Osobno. Tą ze szkoły widziałam dwa razy, Ta z miasta obok bywa częściej.


                  No ale wiesz na pewno, że obie mają status jego dziewczyny? Może jedna jest koleżanką po prostu?
            • kachaa17 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 00:07
              Nie, to nie jest normalne.
            • mallard Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 08:56
              ansziy80 napisał(a):

              > Obie zaprasza do domu.

              Czyli zaczął już... W ciągu pięciu minut to się stało?!
          • angazetka Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:37
            niezwykladziewczyna napisała:

            > To jego problem. Z jedną się zapoznaje i z drugą też.
            >

            Ty się zgrywasz?
            • niezwykladziewczyna Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:43
              Nie, byłam młoda i nieodpowiedzialna.
      • kachaa17 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 00:08
        I matka ma spokojnie patrzeć jak jej syn oszukuje dziewczyny? To tak jakby dawała mu przyzwolenie na to. Ja bym porozmawiała.
        • mallard Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 08:58
          kachaa17 napisała:

          > I matka ma spokojnie patrzeć jak jej syn oszukuje dziewczyny? To tak jakby dawa
          > ła mu przyzwolenie na to. Ja bym porozmawiała.

          Przywracasz wiarę w ematkę!
    • taki-sobie-nick Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:30
      A owa ematka sama z siebie coś myśli na ten temat czy nic zupełnie?
    • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:40
      Zależy od wieku. Mój był na przełomie dorosłości i jeszcze miał kiełbie we łbie . Niezależnie od tego uznałam że powinnam interweniować bo wraz z otrzymaniem dokumentu dojrzałości nie kończy się wpływ na zachowanie i wychowanie. W tym przypadku złamał wiele zasad bycia porządnym człowiekiem i zażądałam uporządkowania swoich spraw bo ja tego nie toleruję. Musiał przełknąć te żabę a ta z daleka ostatecznie została jego żona po 8 latach z tym że już razem wybrali się na studia, do jednego miasta
      • primula.alpicola Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:45
        Twoja interwencja być może spowodowała jedynie większą dyskrecję syna, w celu Twojego i jego własnego świętego spokoju.
        • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 22:49
          Nie bo " ta druga" była pod ręką, w stosunkowo bliskim sąsiedztwie i nie dałoby się ukryć bo zresztą w ten sposób się dowiedzialam. Zresztą akurat byłam wprowadzona w ciąg dalszy i inne konsekwencje . Syn zerwał z " tutejszą" i po niedługim czasie widywałam ja już w innym towarzystwie.
          • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:01
            Ta z daleka wcześniej już u nas bywała a on u niej i mocno się zaangażowała więc uznałam że albo rybka albo akwarium. Pierwotnie zresztą zerwał z przyszłą synową ale potem poszedł do Canossy . Uznałam że nie ma prawa zawracać głowy i d..py żadnej z nich gdy nie jest pewien czego chce. Moi chłopcy gdy zaczęli się interesować płcią przeciwną dowiedzieli się że to nie zabawa gdy chodzi o czyjeś uczucia, są za drugą osobę odpowiedzialni a tym bardziej gdy w grę będzie wchodził seks który może mieć konsekwencje. Mieli wykład na temat cyklu kobiety, antykoncepcji z naciskiem że to nie jest tylko sprawa kobiety. Za wczasy im zapowiedziałam że gdy wezmą się za czynności odpowiednie dla wieku dorosłego to ja ich tak potraktuje, jak dorosłych. Jeżeli pojawi się dziecko, które na świat się nie prosi to oni jako " dorośli" pójdą do pracy by utrzymać przynajmniej siebie a ja finanse które przeznaczam na ich wychowanie i wykształcenie skieruje na dziecko bo ono samo o siebie nie zadba a jego matka będzie musiała skupić się na jego wychowaniu i pielęgnacji. Koniec i kropka.
    • mikams75 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:43
      Ale obie mają być tymi jedynymi dziewczynami czy to po prostu koleżanki?
      • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:46
        Koleżanek to ma więcej z racji zajęć pozaszkolnych. To są chyba dziewczyny. Na razie dwie.
        • primula.alpicola Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:47
          Na razie..? Ale spodziewamy się kolejnych?
          A to Casanova!
        • gryzelda71 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 06:49
          Jak chyba dziewczyny to daj se spokoj.
    • chatgris01 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:44
      Ten syn to Pawełek Nowacki?
    • kamin Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:46
      Dobrze, że moi rodzice nie wiedzieli.
    • riki_i Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:46
      Mój ojciec, nie nastoletni tylko czterdziestoletni, miał cztery naraz i wszystkie z Warszawa. Można? Można!
      • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:47
        Na razie doliczyłam się dwóch.
        • miurielamirsa Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:56
          Ale piszesz wyżej, że to CHYBA dziewczyny. Może to jednak przyjaciółki tylko?
        • niezwykladziewczyna Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 22:03
          Porywacz serc, ten twój syn. Będzie więcej, będzie super.
      • bywalec.hoteli Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 22:03
        Ja też na studiach miałem kilka naraz 3-4 i wszystkie były z miasta Poznań. Po prostu trzeba było uważać że jak byłeś z jedną to nie spotkałeś drugiej
        .
        • nastarana Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 22:18
          Co innego może być Poznaniem?
          • bywalec.hoteli Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 22:41
            Jest na przykład wieś Poznań w województwie lubelskim i część wsi Góra w województwie śląskim.
            • nastarana Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:24
              Czy sądzisz, że gdybyś napisał - “z Poznania”, ktokolwiek na tym forum mógłby założyć, że chodziło Ci o wieś Poznań w województwie lubelskim, lub część wsi Góra w województwie śląskim?
              • bywalec.hoteli [...] 09.10.25, 23:37
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:45
          Ani jeden ani drugi nie macie się czym chwalić. Igranie z czyimiś uczuciami to nie zabawa. Jednak o tyle rozumiem że wśród tzw mężczyzn jest to powód do chwały a faktycznie to zwykle oszustwo i sam pewnie by dziewczynę zrównał z ziemią i wydawał od najgorszych gdyby się okazało że jest jedym z wielu i posłużył jako zabawka i powód do stroszenia piórek, chwalenia się w gronie koleżanek
          • bywalec.hoteli Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:50
            babcia47 napisała:

            > Ani jeden ani drugi nie macie się czym chwalić. Igranie z czyimiś uczuciami to
            > nie zabawa.

            To prawda. Ale miło powspominać dawne czasy. Każdy robił jakieś głupoty w młodości.
            • anajustina Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 04:45
              Nie, nie każdy.
              • 152kk Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 07:45
                Nie każdy "głupoty" tego rodzaju. Co innego w młodym wieku zmieniać często partnerów (co jest prawem wieku), a co innego ich oszukiwać. A ty bywalcze nie miałeś wtedy 10 lat, kiedy takie zachowania (kłamstwa dla swojej korzyści, ze strachu, żeby nie rezygnować z przyjemności itp) oczywiście mogą wynikać z niedojrzałości i dzieciak może nie wiedzieć co dobre a co złe, nie rozumieć w pełni, że robi komuś krzywdę. Tylko ty byłeś juz dorosłym człowiekiem, studentem. Po prostu postępowałeś niemoralnie, krzywdziłeś innych celowo dla swojej przyjemności i doskonale zdawałeś sobie z tego sprawę. Tłumaczysz się tak samo jak hejterzy, którzy "nie wiedzieli, że to tak skrzywdzi", "to były tylko żarty", "to nic poważnego". Nie ma się czym chwalić.
                • bywalec.hoteli Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:49
                  Powiedz to słynnym sportowcom czy aktorom, którzy mieli setki czy tysiące kobiet, Eastwoodowi, który miał 2 kobiety w ciąży w tym samym czasie itp.
                  • bywalec.hoteli Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:50
                    ...z czasem zrozumiałem, że robię źle i naprawiłem się z poligamii na monogamię smile
                    • 152kk Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 16:37
                      1.Ci faceci są z Tobą w pokoju? No to im przekaż, że mogą napisać na emamie i chętnie im odpowiem.
                      2. Naprawdę zrozumiałeś, czy boisz się żony?
                      • bywalec.hoteli Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 16:51
                        Nie, nie. A może musiałem intensywnie szukać, żeby mieć z kogo wybierać? wink
      • anomaliapogodowa81 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:40
        riki_i napisał:

        > Mój ojciec, nie nastoletni tylko czterdziestoletni, miał cztery naraz i wszystk
        > ie z Warszawa. Można? Można!

        Twój ojciec również macał swoją córkę po piersiach. Można? Można!
      • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 16:42
        riki_i napisał:

        > Mój ojciec, nie nastoletni tylko czterdziestoletni, miał cztery naraz i wszystk
        > ie z Warszawa. Można? Można!


        Czym się chwalisz?
        Ze ojciec to meska prost….ytutka?
        • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:47
          Prostytutka bierze kasę, ojciec robił po prostu to co Riki krytykuje jak robią to inni
          • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 00:35
            analoga_niet napisała:

            > Prostytutka bierze kasę, ojciec robił po prostu to co Riki krytykuje jak robią
            > to inni
            >
            Niekoniecznie musi brac kase , moze robil akurat wolontariat.
            • boggi_dan Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 05:28
              Casanova, jeden i drugi ze spalonego teatru. Żenada się chwalić męskimi podbojami kobiet.
    • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 21:56
      To prywatna sprawa jego i jego dziewczyn.
      • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 22:00
        O ile nie miesza do tego matki.
      • angazetka Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 22:36
        Jak dorastające dziecko robi coś niefajnego, to jest to jego prywatna sprawa?
      • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:49
        A gdzie miejsce na wychowanie młodego człowieka na mężczyznę a nie plemnikodawca i bawidamka? Tych wszystkich niedorobionych facetów którzy bawią się życiem i nie potrafią wziąć odpowiedzialności za siebie,vswoje czyny i druga,btrzecia osobę też wychowały jakieś kobiety, niestety
        • boggi_dan Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:56
          babcia47 napisała:

          > A gdzie miejsce na wychowanie młodego człowieka na mężczyznę a nie plemnikodawc
          > a i bawidamka? Tych wszystkich niedorobionych facetów którzy bawią się życiem i
          > nie potrafią wziąć odpowiedzialności za siebie,vswoje czyny i druga,btrzecia o
          > sobę też wychowały jakieś kobiety, niestety
          >
          Kobiety też się bawią uczuciami mężczyzn. A zdrady kobiet nie są rzadkimi przypadkami. Samo kokietowania to w genach kobiet siedzi. Możemy gdybać nad tym.
          • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 00:19
            Fakt że ktoś postępuje jeszcze gorzej nikogo nie usprawiedliwia. To gow..ne tłumaczenie się a rola rodzica jest dać dobre podstawy i być w tym konsekwentnym. Fakt że ktoś kradnie to nie powód by przymykać oczy gdy nasze dziecko to zrobi a jest mniejsza " zbrodnia" niż igranie z czyimiś uczuciami. Pierwsza i podstawowa zasadą to nie rób drugiemu co tobie niemile. Nikt z nas, niezależnie nie od płci nie chciałby znaleźć się w sytuacji jednej z tych dwóch dziewczyn a potem może kobiet lub mężczyzn więc trzeba w odpowiednim momencie dziecku,btez niezależnie od płci, przekazać że porządny człowiek tak nie postępuje
            • kira_03 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 06:55
              Brawo, widać, ze masz silny kręgosłup moralny.
            • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 08:52
              Ta zasada jest idiotyczna. Nie rób drugiemu, co JEMU niemile.
              • kira_03 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 11:33
                Nie rób drugiemu tego, co sama uznajesz za źle wobec siebie. Czyli- traktuj ludzi tak, jak sama chcesz być traktowana.
                • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 12:55
                  I to jest właśnie bzdura bazująca na tym że mamy wszyscy takie same potrzeby. Prosty przykład: jak mam problem to chce być sama i żeby mi wszyscy dali spokój, w są ludzie którzy w tej sytuacji potrzebują bliskości z kimś. I tak samo w związkach - mamy różne wizję związku i relacji międzyludzkich
                  • borsuczyca.klusek Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 13:47
                    Ale wiesz, że to nie jest wątek o tobie?
                    • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:25
                      To jest przykład, możesz sobie podstawić tutaj Barbarę i Mariana jeśli Ci to pasuje
                  • 152kk Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 13:50
                    Oczywiście masz rację, pod warunkiem, że wiemy, jakie ktoś inny ma potrzeby. I od tego jest rozmowa.
                    Zatem - jeśli nawiązujemy do sytuacji z wątku startowego - rodzic powinien porozmawiać z synem, czy młody myślał o tym, jak mogą się poczuć dziewczyny, kiedy się dowiedzą o sytuacji.
                  • nenia1 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 15:01
                    analoga_niet napisała:

                    > I to jest właśnie bzdura bazująca na tym że mamy wszyscy takie same potrzeby.

                    nie ma zasad, które pasują do absolutnie każdej sytuacji. Przede wszystkim to o czym ty piszesz zakłada, że tą drugą osobę dobrze znamy, wiemy jakie ma oczekiwania. I wtedy tak, bardziej ma sens "co jemu niemiłe". Ale przecież wielu ludzi jednak nie znamy, a przynajmniej nie na tyle dobrze, żeby wiedzieć co mu miłe, a co niemiłe. Dlatego pierwsze powiedzenie jest po prostu bardziej ogólne, zakłada a priori że coś co dla nas jest niemiłe może być też niemiłe dla innych stąd lepiej tego nie robić. Co przecież nie oznacza stosowania tej zasady "zawsze".
                    • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 15:55
                      Lepiej zapytać tę osobę
                      • nenia1 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 15:58
                        Czasami się nie da, a poza tym jak ktoś chce zrobić coś niemiłego to raczej nie pyta.
                      • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 16:35
                        To ja ciebie zapytam: lubisz być C oszukiwana i by robić z ciebie pośmiewisko bo jak wiadomo osoby zainteresowane zazwyczaj dowiadują się ostatnie? Chciałabyś by twój ukochany któremu ufasz okazał się gnojkiem który się tylko zabiawia tobą, dla własnej przyjemności lub poklasku kolegów? Jest to dla ciebie mile?
                • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 16:48
                  kira_03 napisała:

                  > Nie rób drugiemu tego, co sama uznajesz za źle wobec siebie. Czyli- traktuj lud
                  > zi tak, jak sama chcesz być traktowana.


                  Nie tlumacz “madremu nie trzeba glupi i tak nie zrozumie”.
                  • kira_03 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:43
                    Chyba rzeczywiście tak jest. My tu o krzywdzeniu czy oszukiwaniu innych, a ktoś wyskakuje z tym, ze woli być sama, kiedy ma problemy 🤷
        • evee1 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 00:05
          Zgadzam się. Wychowanie nie polega na tym, żeby dać dzieciakowi robić co chce tylko żeby przekazywać mu pewne wartości. Co już on z tym zrobi to jego sprawa.
          Ja bym powiedziała co o tym sądzę, uświadomiła, że w ten sposób, im dłużej brnie w każdym związku powoduje, że druga strona może coraz bardziej się angażować i po prostu swoim postępowaniem kogoś może mocno zranić. Nam się może wydawać, że to oczywiste, ale on może sobie z tego nie zdawać sprawy (frontal lobes, te rzeczy).
          • milva24 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 08:45
            evee1 napisała:

            > Zgadzam się. Wychowanie nie polega na tym, żeby dać dzieciakowi robić co chce t
            > ylko żeby przekazywać mu pewne wartości. Co już on z tym zrobi to jego sprawa.
            >

            Tak samo to widzę.
      • milva24 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 08:47
        analoga_niet napisała:

        > To prywatna sprawa jego i jego dziewczyn.
        >

        Pomyśl, czy jak za naście lat przyjdzie do Ciebie zapłakana córka mówiąc, że chłopak ją oszukiwał to też tak będziesz uważała.
        • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 08:51
          Ze to była wina chłopaka a nie jego matki? Tak. Poza tym tutaj matka nawet nie do końca wie, jakie relacje łączą tych młodych ludzi
          • milva24 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 08:56
            analoga_niet napisała:

            > Ze to była wina chłopaka a nie jego matki?

            Ja nie twiedzę, że winna jest matka ale uważam, że matka ma prawo wyrazić swoją opinię, jeśli dziecko zachowuje się niemoralnie. Szczególnie nastoletnie dziecko, które tak jakby jeszcze jest w procesie wychowania.

            Poza tym tutaj matka nawet nie
            > do końca wie, jakie relacje łączą tych młodych ludzi
            >
            A cóż szkodzi zapytać? Jeśli się luźno spotykają i dziewczyny wiedzą o sobie to ok. Jeśli każdej nawija makaron na uszy i każda uważa, że jest tą jedyną wyraziłabym swoją opinię.
          • kira_03 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 11:35
            A ten chłopak to taki znaleziony w kapuście czy jednak rodzice go tak wychowali? Bo mówimy o nastolatkach, które dalej powinny być wychowywane.
          • borsuczyca.klusek Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 13:49
            Skoro do końca nie wiem to jej rolą jest porozmawiać, zweryfikować i ewentualnie zainterweniować.
            To jest jej nieletni syn a nie współlokator.
        • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 16:51
          milva24 napisała:

          > analoga_niet napisała:
          >
          > > To prywatna sprawa jego i jego dziewczyn.
          > >
          >
          > Pomyśl, czy jak za naście lat przyjdzie do Ciebie zapłakana córka mówiąc, że ch
          > łopak ją oszukiwał to też tak będziesz uważała.


          Powie nie moj interes, to sprawa miedzy “twoim” chłopem i toba.
          • marileskrzys Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:31
            Nie ma zakazu kochania dwóch osób jednocześnie.
            • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:51
              Niechże sobie kocha nawet 10000, ale umawia się z jedną.
              Ciekawe, czy w drugą stronę byłoby mu miło.
            • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:24
              marileskrzys napisał(a):

              > Nie ma zakazu kochania dwóch osób jednocześnie.

              Jednak nie ma przyzwolenia na to by każdej z tych osób wmawiać że jest jedyną . W przypadku tematu wątki zanim mama nie porozmawia z młodym nie będzie wiedzieć czy tak to nie wygląda
            • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 00:36
              marileskrzys napisał(a):

              > Nie ma zakazu kochania dwóch osób jednocześnie.



              Zakazu nie, ale do oklamywanie tak. Jest zakaz.
        • kotejka Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 06:39
          milva24 napisała:

          > analoga_niet napisała:
          >
          > > To prywatna sprawa jego i jego dziewczyn.
          > >
          >
          > Pomyśl, czy jak za naście lat przyjdzie do Ciebie zapłakana córka mówiąc, że ch
          > łopak ją oszukiwał to też tak będziesz uważała.

          Ostatecznie nie wiemy, czy chlopiec obiecuje kolezankom romantyczna wylacznosc
          I nawet, co ich laczy
          Moze zwykle sympatie, chlopak ma 17 lat
          • milva24 Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 08:49

            > Ostatecznie nie wiemy, czy chlopiec obiecuje kolezankom romantyczna wylacznosc
            > I nawet, co ich laczy
            >

            I dlatego większość radziła z synem porozmawiać i rozeznać się w sytuacji.
      • borsuczyca.klusek Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 13:46
        Świetnie naróbmy sobie wesoła gromadkę i puśćmy w świat bez żadnych zasad, wartości, wzorców zachowań. Wspaniały to będzie świat, zaprawdę wam powiadam.
        • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 13:48
          To że ktoś ma inne zasady niż Ty nie znaczy, że ich nie ma. Dla niektórych na przykład rozwody są niemoralne a Ty wzięłaś rozwodnika. To znaczy, że wychowano Cię bez zasad?
          • borsuczyca.klusek Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 13:53
            Są (jeszcze) jakieś ogólne zasady, które jednak większość społeczeństwa uznaje. Na przykład, że złe jest zdradzanie żony w ciąży, albo porzucenie rodziny z małymi dziećmi dla kochanka/kochanki, albo narobienie długów za plecami współmałżonka, albo zabranie babci renty itd.
            • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:11
              A jednak zdarza się coraz częściej i nikt tych ludzi na rynku za karę nie wystawia.
              • borsuczyca.klusek Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:26
                I uważasz, że dobrze że się tak zdarza? I że powinniśmy przyklaskiwać, temu że tak się zdarza?
                • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:30
                  Nie, powinniśmy zakuwać tych ludzi w dyby.
                  • borsuczyca.klusek Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:43
                    Czyli porównujesz rozmowę z nieletnim dzieckiem będącym na utrzymaniu rodziców do zakucia w dyby?
                    Czy może rola rodziców ma się tylko sprowadzać do dawania kasy i ewentualnie sprawdzania librusa, tylko przypadkiem też nie za często?
          • nangaparbat3 Re: Dwie naraz (?) 12.10.25, 09:39
            analoga_niet napisała:

            > To że ktoś ma inne zasady niż Ty nie znaczy, że ich nie ma.
            Istotą zasad jest, że są wspólne. To pozwala nam mniej więcej rozeznawać się w rzeczywistości, wiemy, czego się spodziewać - lub nie - po innych. W opisanej sytuacji może chodzić o zasadę „nie oszukuj” - to zupełnie co innego niż „ oszukuj, kiedy to dla ciebie wygodne”.
        • primula.alpicola Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:08
          borsuczyca.klusek napisała:

          > Świetnie naróbmy sobie wesoła gromadkę i puśćmy w świat bez żadnych zasad, wart
          > ości, wzorców zachowań. Wspaniały to będzie świat, zaprawdę wam powiadam.
          >


          No narób, czas najwyższy, kto będzie pracował na nasze emerytury?
          • borsuczyca.klusek Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:24
            Osoby, którym nikt nawet nie starł się wpoić kręgosłupa moralnego na pewno wyrosną na uczciwych pracodawców, lojalnych pracowników i w ogóle cudownych ludzi co i szklankę wody podadzą, i wniosą sąsiadce zakupy na piętro.
            • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:31
              I serio uważasz, że tak to działa w życiu? Że mama jak nagada to tak będzie?
              • borsuczyca.klusek Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:41
                Ja mama nie nagada, nie zainteresuje się, nie wychowa i generalnie będzie miała podejście a rób sobie co chcesz to na pewno dobrze nie będzie.
              • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:42
                Nie odpowiadamy za to, czy dzieci nas słuchają w dorosłości, ale odpowiadamy za to, co się staraliśmy im powiedzieć.
              • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 15:46
                Tak, sero to zostaje w głowie. Może jako dorosły człowiek z tego skorzystać a może nie i postąpi nieodpowiednio. Jednak będzie świadomy że takie postępowanie jest nieodpowiednie. Będzie mógł dokonać świadomego wyboru. Nie reagując , szczególnie gdy dziecko wie że matka jest świadoma sytuacji pośrednio dajemy przyzwolenie. Równie dobrze możnaby pogłaskać niunia po główce i powiedzieć cacy!
              • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 16:58
                magdulecp napisała:

                > I serio uważasz, że tak to działa w życiu? Że mama jak nagada to tak będzie?


                Jak widac chlopak juz jest niemoralny ,obawim sie ze z wiekiem bedzie coraz gorzej.
                • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:37
                  Na pewno będzie, bo w wieku 17 lat z jedną oglądał film, a z drugą uczył się matmy 🤣
                  • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:42
                    Magdulec, masz małe dzieci, prawda? Tak sobie myślę, bo to dla mnie jedyne wyjaśnienie dla tego, co tu wypisujesz.
      • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 16:47
        analoga_niet napisała:

        > To prywatna sprawa jego i jego dziewczyn.
        >


        I to pisze matka 3 corek 🤢
        Rozumiem ze jak je to spotka to im powiesz nie moja sprawa?
        Serio coraz gorsze mądrości tu wpisujesz.
        • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 16:49
          Dla wielu matek to nie problem. Umawiał się na noc z Aśką i jeszcze pięcioma innymi.
          • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:04
            "Dla wielu matek to nie problem. Umawiał się na noc z Aśką i jeszcze pięcioma innymi."

            Serio, popierasz udział córki w orgii?
            • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 01:44
              A, moment, nie chodzi o dziewczyniska. Przecież jesteś dumną madką SYNUNIA. Ma się przecież rozwijać seksualnie. Tylko zwróć uwagę, że w tle alimenty mogą się pojawić. No cóż, albo zdyscyplinujesz synunia, albo... No cóż , have fun.😊
        • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:58
          A co za różnica czy córek czy synów? Przecież równie dobrze dziewczyna mogłaby mieć dwóch bliższych kolegów, to jeszcze dzieciaki, a niektórzy podchodzą do sprawy jakby chłop dwie żony miał.
          • angazetka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:08
            Nawet dzieciaki powinny wiedzieć, że chodzi się z jedną osobą naraz.
            • kobietazpolnocy Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:23
              angazetka napisała:

              > Nawet dzieciaki powinny wiedzieć, że chodzi się z jedną osobą naraz.
              >

              Dlaczego?

              To nastolatki, a nie dorośli ludzie z kredytami, przysięgami małżeńskimi i w ciąży. Nie wiemy, jaki jest układ między nimi, może one też umawiają się z innymi.
              • angazetka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:29
                Oczywiście, jeśli wszyscy o sobie wiedzą, to luzik. Ale jeśli nie, to związek, także nastoletni, zakłada wyłączność. Nie sądziłam, że to jest coś, co trzeba tłumaczyć.
                • kobietazpolnocy Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 10:31
                  angazetka napisała:

                  > Oczywiście, jeśli wszyscy o sobie wiedzą, to luzik. Ale jeśli nie, to związek,
                  > także nastoletni, zakłada wyłączność. Nie sądziłam, że to jest coś, co trzeba t
                  > łumaczyć.
                  >
                  W tym wieku i czasach jest to bardziej rozmazane. Na „exclusivity” trzeba się otwarcie umówić.
              • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:30
                Widujecie takie w otoczeniu? Młode dziewczyny umawiające się z trzema? Pachnie galeriankami.
                • angazetka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:34
                  A czym pachnie chłopak umawiający się z dwiema?
                  • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:36
                    Niczym dobry. Ja tego przecież nie ukrywam.
                    • borsuczyca.klusek Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:37
                      Po prosty z nim porozmawiaj i wybadaj jak się sprawy mają
              • borsuczyca.klusek Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:32
                Nie wiemy i właśnie od tego jest matka, żeby się dowiedzieć i wyjaśnić co jest dobre a co złe.
              • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:32
                "Dlaczego?

                To nastolatki, a nie dorośli ludzie z kredytami, przysięgami małżeńskimi i w ciąży. Nie wiemy, jaki jest układ między nimi, może one też umawiają się z innymi."

                To skąd potem płacz, zwykle pań, że małżonek, nawet krótkotrwały, albo partner umawia się z innymi?
                Czym skorupka za młodu...
              • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:53
                kobietazpolnocy napisał(a):

                > angazetka napisała:
                >
                > > Nawet dzieciaki powinny wiedzieć, że chodzi się z jedną osobą naraz.
                > >
                >
                > Dlaczego?
                >
                > To nastolatki, a nie dorośli ludzie z kredytami, przysięgami małżeńskimi i w ci
                > ąży. Nie wiemy, jaki jest układ między nimi, może one też umawiają się z innymi
                > .


                Czyli do kiedy mozna miec 2 partnerow?
                Do 18 nastki czy do wzięcia kredytu czy dopiero jak wezmie slub?
                • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 00:12
                  Zawsze można, monogamia nie jest nakazem
                  • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 00:15
                    Ale w Polsce bigamia i poligamia są nawet karalne
                    • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 00:56
                      Ale już związków nieformalnych możesz mieć ile chcesz
                      • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 01:10
                        "Ale już związków nieformalnych możesz mieć ile chcesz"
                        Oczywiście, że tak. Nie są one karalne.
                        Tylko pytanie, jak ocenisz kogoś, to jest w związku, obojętnie, formalnym, czy nieformalnym, który zdradza swojego partnera?
                        Luzik? Wolnoć Tomku? Ja tam uważam, że taka osoba to .......... Nie napisałam, tylko wykropkowałam, bo by mnie wycięli.
                      • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 01:43
                        analoga_niet napisała:

                        > Ale już związków nieformalnych możesz mieć ile chcesz
                        >

                        Tak o ile kazdy sie na nie zgadza.
                        A my tu caly czas piszmy o zdradach i kłamaniu.
                        No ale luzik w towim otoczeniu kłamstwa i zdrady sa ok.
                • kobietazpolnocy Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 10:35
                  3-mamuska napisała:

                  > kobietazpolnocy napisał(a):
                  >
                  > > angazetka napisała:
                  > >
                  > > > Nawet dzieciaki powinny wiedzieć, że chodzi się z jedną
                  >
                  >
                  > Czyli do kiedy mozna miec 2 partnerow?
                  > Do 18 nastki czy do wzięcia kredytu czy dopiero jak wezmie slub?
                  >

                  Zazdrościcie młodym beztroski (względnej), czy jak?
                  Bez obaw, jeszcze kilka lat i będą i zobowiązania, i mniejsze pole manewru.
                  • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 12:58
                    Zazdrościcie młodym beztroski (względnej), czy jak?
                    Bez obaw, jeszcze kilka lat i będą i zobowiązania, i mniejsze pole manewru.

                    Zdrady i klamstwa to beztroska?
                    🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
                  • angazetka Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 13:08
                    A myślałam, że pewne zasady (lojalność wobec bliskich sobie ludzi) obowiązują zawsze, a nie tylko w dorosłości.
                  • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 15:38
                    Rzeczywiście to beztroski śmiech, gdy się dowiadujesz, że Twój chłopak kręcił na dwóch frontach, świetna zabawa, zupełnie jak podczas pogowania na festiwalu muzycznym po tanim winie w gronie przyjaciół. To samo błogie uczucie relaksu, niezmąconej wolności i poczucie wspólnoty.
          • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:12
            "A co za różnica czy córek czy synów? Przecież równie dobrze dziewczyna mogłaby mieć dwóch bliższych kolegów, to jeszcze dzieciaki, a niektórzy podchodzą do sprawy jakby chłop dwie żony miał."

            Naprawdę? Nie rozumiesz takich nastoletnich "związków". Tutaj nie chodzi o bliższego kolegę, czy bliższą koleżankę, ale o coś, co w moich czasach nazywało się "sympatia". Koleżanek, kolegów, nawet bliskich, było wielu, ale "sympatia" była tylko jedna na raz.
            • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:16
              Ale nadal płeć bez znaczenia - ta sama sytuacja mogłaby dotyczyć posiadania dwóch sympatii przez dziewczynę.
              • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:19
                "Ale nadal płeć bez znaczenia - ta sama sytuacja mogłaby dotyczyć posiadania dwóch sympatii przez dziewczynę."
                Ależ dokładnie tak. Osoba, która gra na dwa, a nawet więcej frontów, jest podłym oszustem, niezależnie od płci.
          • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:16
            Chyba znowu mama drobiazgów, która nie zdaje sobie sprawy, że 17latek już nie używa zabawek i raczej bawić się już nie powinien, bo prawie dorosły.
            • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:48
              Spoko, dwa lata będzie słuchał matki, a później się wyprowadzi i przez jego łóżko przewinie się jeszcze z 50 bab. Może tak być? Oczywiście, że może. Serio wierzycie, że jak macie inne zdanie w temacie i powiecie nastolatkowi, że tak nie wolno to on zawsze posłucha? Naiwni.
              • angazetka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:50
                To po co w ogóle wychowywać dzieci?
                Oraz nie chodzi o to, ile "bab" się przewinie mu przez łóżko. Tylko o to, żeby był uczciwy wobec innych.
              • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:59
                Gdy b dzie miał 50 lat i nie posłucha to jest z sam sobie będzie winny i nie b dzie się mógł zasłonić tym że nie wiedział
              • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:30
                Wiesz, jest taka całkiem sensowna mądrość, że jak spróbujesz wpoić, to w razie czego nie masz sobie potem nic do zarzucenia, bo to dorosły człowiek, a jak nie wpoisz, to cóż...
              • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:55
                magdulecp napisała:

                > Spoko, dwa lata będzie słuchał matki, a później się wyprowadzi i przez jego łóż
                > ko przewinie się jeszcze z 50 bab. Może tak być? Oczywiście, że może. Serio wie
                > rzycie, że jak macie inne zdanie w temacie i powiecie nastolatkowi, że tak nie
                > wolno to on zawsze posłucha? Naiwni.


                Ale tu totalnie nie rozumiesz o co chodzi.

                Ciekawe co powiesz corce ,ze jest jedna z 50 bab jej “faceta” ze to norma i ma prawo?
          • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:55
            analoga_niet napisała:

            > A co za różnica czy córek czy synów? Przecież równie dobrze dziewczyna mogłaby
            > mieć dwóch bliższych kolegów, to jeszcze dzieciaki, a niektórzy podchodzą do sp
            > rawy jakby chłop dwie żony miał.
            >
            Naprawdę nie odróżniasz chłopaka/ dziewczyny od kolegi/ koleżanki? Osoba bliska jest jedną kolegów można mieć setki i na różnym poziomie zażyłości ale pewne poufałości są zarezerwowane tylko dla chłopaka i nawzajem . Jemu było wolno to za co inny by dostał po gębie
            • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:13
              Dowolne rzeczy są zarezerwowane dla osoby/osób dla których je zarezerwujesz
              • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:49
                I każdemu pozwalasz na to co wolno twojemu mężowi czy partnerowi? A może oprócz męża jeszcze ktoś może to samo co on? Nie widzisz różnicy czy tak sobie klepiesz co ci pod palce wpadnie
                • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 00:13
                  Nie rozumiesz - to jest moja decyzja na co komu pozwalam. Ty możesz mieć granice ustawione inaczej
                  • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 00:16
                    Znaczy byle kto może cię głaskać po tyłku?
                    • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 00:17
                      Mam na myśli męża a nie związki nastolatków
                    • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 00:56
                      Znaczy że to ja decyduję, kto mnie może głaskać.
              • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:59
                analoga_niet napisała:

                > Dowolne rzeczy są zarezerwowane dla osoby/osób dla których je zarezerwujesz
                >

                Glupio pip…ysz.
                Jak sie kiedyś corka (w wieku lat 18-nastu) ,zwiąże się z kobieta i twoj facet prześpi się z ta kobieta, to co jej powiesz ,ze to dla nich norma i to dla nich jest zarezerwowane?

                I w sumie no niby się nic stało ,bo prawnie prawo nie siega. Co tam moralność.
    • abria Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 22:01
      a skąd on ma pieniądze ze go stać na płacenie za 2?!?

      ty się lepiej przyjrzyj czy on narkotykami nie handluje
      • konstancja16 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 22:49
        dużo żartobliwych komentarzy i może będę trochę staroświecka, ale wydaje mi się, że bym zaregowała. nie jakoś ostro, ale wyrażając swoją opinię i przypominając o liczeniu się z uczuciami innych. podobnie jak reaguję jak moja córka umawia się z koleżanką, a potem dostaje atrakcyjniejszą propozycję na weekend i próbuje puścić koleżankę kantem.

        owszem, nie są po słowie, nic sobie nie przysięgały, ale tłumaczę jak czuje się ktoś wystawiony do wiatru i próbuję uczyć pewnej odpowiedzialności. jak się z kimś umawiasz to się umawiasz. jasne, że mogą się zdarzyć nieprzewidziane okoliczności, ale generalnie warto próbować dotrzymywać słowa. nawet jak świat się zmienił. takie jest moje staroświeckie zdanie.
        • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:12
          Nie wiem co tu jest do śmiechu? W środę ogląda film z jedną, a czwartek idzie do drugiej na wieczór. Super po prostu.
          • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:26
            Co innego umawiać się z dwoma. Co innego przyprowadzać obie do domu jako swoje dziewczyny.
            • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:33
              Bez kitu, będziesz miała dwie synowe 🤣🤣🤣
              • nick_z_desperacji2 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:55
                Nie będzie, ale ma duże szanse na drugiego Kubusia Rzeźniczaka, po którym tak chętnie się jeździ. Tacy ludzie z powietrza się nie biorą.
              • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:12
                Szczególnie, kiedy obie synowe będą ciągnąć alimenty od cudownego atrakcyjnego chłopaczka, któremu może być trudno wysupłać środki na oczarowanie trzeciej synowej.
                Ale zapewne mama pomoże. Mama zawsze po stronie synka.

                A tak serio, obudź się kobieto i dowiedz się, co tam jest grane. I ustaw syneczka do pionu, bo na razie zapowiada się początkujący sułtan.
          • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:57
            To się zdecyduj czy to koleżanki czy dziewczyny. Bo to jednak lekka różnica . Kolegów z którymi chodziłam do knajp, na film ( nie mylić z chodzeniem do kina) , pływałam zagłówka czy włóczyłem się po mieście miałam na pęczki ale tylko z jednym się obejmowałam i byłam w bardziej poufałych stosunkach. Poufałych niekoniecznie seksualnych choć pierwszego oficjalnego w 6 klasie i było wszem i wobec wiadomo że jesteśmy parą. Stara miłość nie rdzewieje i większość " spotkania po latach" też spędziliśmy razem choć też platonicznie ku uciesze i rozrzewnieniu reszty klasy
            • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 00:34
              po mieście, żaglówki? gdzie ty żyjesz? Na pewno jest w poufałych stosunkach z jedną i drugą.
              • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 15:50
                Wyobraź sobie że w miastach bywają jeziora i zalewy a przy nich sekcje żeglarskie z których członek może wziąć żaglówkę, zapakować towarzystwo gdy ma odpowiednie uprawnienia i spędzić na pływaniu dzień, całkiem przyjemnie. A skoro syn jest w poufałych stosunkach z jedną i drugą to powinnaś zareagować
          • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 09:05
            A wspólne oglądanie filmu to jest jakiś wyraz miłości i deklaracja wyłączności?
            • kira_03 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 11:36
              To chyba zależy od tego, na co się umawiali albo i nie.
            • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 15:51
              Gdy się zaprasza do kina, funduje bilet i trzyma cały seans za rączkę....?
      • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:07
        Ale to chyba nie prostytutki, żeby musiał za nie płacić.
        • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:22
          "Ale to chyba nie prostytutki, żeby musiał za nie płacić."
          Skoro zaprasza na randkę, to i płaci. Uważasz, że płaci im za seks? Córka zaprasza mnie na spektakl, to za mnie płaci. Ja zapraszam córkę do kawiarni, to za nią płacę. Która z nas jest prostytutką w tym układzie?
          Inaczej wygląda sytuacja, że umawiamy się w gronie koleżeńskim na wspólne wyjście i wtedy każdy płaci za siebie. Jeżeli koleżanka ZAPROSI kilkoro znajomych do knajpy, to wypadałoby za nich zapłacić.
          • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:25
            Nie, chłopak, który nie zarabia sam na siebie, nie jest zobowiązany za płacenie za cokolwiek za dziewczynę. A nawet w przypadku dorosłych mężczyzn, którzy żyją na własny rachunek, sprawa jest dyskusyjna. Toteż pytanie, jak go na to stać, jest zupełnie idiotyczne.
            • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 01:02
              "Nie, chłopak, który nie zarabia sam na siebie, nie jest zobowiązany za płacenie za cokolwiek za dziewczynę. A nawet w przypadku dorosłych mężczyzn, którzy żyją na własny rachunek, sprawa jest dyskusyjna. Toteż pytanie, jak go na to stać, jest zupełnie idiotyczne."

              1. Niech więc, skoro go nie stać, nie zaprasza dziewczyn na "randkę", tylko na normalne towarzyskie spotkanie, gdzie od początku jest jasna kwestia płatności. Tylko potem, niech nie ściemnia kolegom, że on taki kozak jest, że minimum dwie laski poderwał i one obie za nim szaleją.
              • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 12:37
                A to szaleć można tylko za chłopakiem który płaci?
          • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:28
            Ale nie wiadom oczy zaprasza, może po prostu się umawiają na wspólne wyjście
            • milva24 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:33
              analoga_niet napisała:

              > Ale nie wiadom oczy zaprasza, może po prostu się umawiają na wspólne wyjście
              >
              Toteż większość osób radzi z synem porozmawiać, żeby rozeznać się w sytuacji.
              • milva24 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:34
                A ok, Wy tu o kwestiach finansowych rozmawiacie.
          • angazetka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:35
            Można też się umówić na spotkanie z chłopakiem. Płacenie za dziewczynę, zwłaszcza gdy żadne z młodych nie ma swoich pieniędzy, jest bezsensem i trąci myszką.
            • milva24 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:39
              angazetka napisała:

              > Można też się umówić na spotkanie z chłopakiem. Płacenie za dziewczynę, zwłaszc
              > za gdy żadne z młodych nie ma swoich pieniędzy, jest bezsensem i trąci myszką.
              >

              Zgadzam się.
            • abria Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 12:31
              Płacenie za dziewczynę

              kolezankom moich synow feminizm najwyrazniej nie wjechal po strzeche i tego wlasnie wymagaja
              • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 12:36
                Widocznie masz synów z kategorii „jak nie zapłaci to nie zaliczy”
                • abria Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 22:28
                  raczej taki podły sort koleżanek w szkole mają
              • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 15:39
                To niekoniecznie kwestia feminizmu.
                • eulaliazdomu Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 23:09
                  Matka ma radar na typów — jeden rzut oka i już wie, czy to gracz czy ściema. Instynkt nie pyta o wiek czy styl, tylko o energię, co się za uśmiechem kryje. Może się uśmiechać jak anioł, ale jak coś nie gra, to matka czuje to w kościach i nie ma zmiłuj.
                  • angazetka Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 23:11
                    Cześć, 16-latko.
                    • milva24 Re: Dwie naraz (?) 12.10.25, 11:28
                      angazetka napisała:

                      > Cześć, 16-latko.
                      >
                      Też się domyśliłam, że to ona.
                      • riki_i Re: Dwie naraz (?) 12.10.25, 18:05
                        Tym razem pisze o sobie per 'matka'
                        • eulaliazdomu Re: Dwie naraz (?) 12.10.25, 18:26
                          Ej, słuchaj no, jestem matką — i co z tego? Nie próbuj grać przy mnie macho, bo matka zawsze wyczuje, który to tylko gadka i testosteron. I nie zapominaj — matka to nie wróg, ale jak trzeba, to potrafi zgasić jak pet w kałuży.
          • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:39
            Na pewno kupił już im po pierścionku z brylantem🤦‍♀️
            • kira_03 Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 05:40
              To Ty wyciągasz daleko idące wnioski. My piszemy o nastoletnich sympatiach i bawieniu się uczuciami, a Ty wyjeżdżasz że ślubem. Projektując jakaś swoją traumę czy co?
    • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:11
      Koniecznie się wtrącać, może nawet namówić, że z jedną to się powinien ożenić.
      • angazetka Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:12
        I po co tak ironizować? Nie wiem, to dziś jest ok, umawiać się z dwiema osobami jednocześnie?
        • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:32
          A dlaczego nie? Skąd wiesz jaka to relacja? Chłopak jest młody, idealny czas na pierwsze przyjaźnie z dziewczynami, randki, zauroczenia. A matka przyświrowała, bo z jedną ogląda film, a z drugą idzie na pizze.
          • angazetka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 00:05
            Bo nie chodzisz z dwiema osobami jednocześnie. No kurde, lojalność, niebawienie się z cudzymi uczuciami, podstawowe wartości.
            • kira_03 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 06:57
              Jak widać, kompletna abstrakcja dla niektórych.
            • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 12:48
              Ale o czym ty mówisz? Na razie to obie dziewczynki bywają u niego w domu, w obecności rodziców, oglądają sobie film. Chłopak bywa też u nich. To są zwyczajnie bliższe koleżanki i przestańmy tym dzieciom grzebać w każdej sferze życia i zatruwać relacje i suszyć głowę problemami z tyłka.
              • borsuczyca.klusek Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 12:53
                magdulecp napisała:

                > przestańmy tym dzieciom grzebać w każdej sferze życia i zatruwać relacje i suszyć głowę problemami z tyłka.


                Pewnie przestańmy wychowywać dzieci. Komu to w ogóle potrzebne
                • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 12:57
                  Wystarczy nie seksualizować obsesyjnie dzieci i ze wspólnego oglądani filmu przez nastolatki różnych płci nie robić „przyszłej synowej”
                  • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 13:20
                    Otóż to.
                  • 152kk Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:07
                    Jakie seksualizowanie dzieci?? Ten chłopak ma 17 lat i z przekonaniem graniczącym z pewnością można stwierdzić, że już dawno jest zseksualizowany. Bo taka jest natura. Cie nie znaczy, że na pewno uprawia z tymi dziewczynami seks. Czy w ogóle z kimkolwiek poza sobą samym.
                    Nie mówimy też głównie o seksie, tylko o uczciwości i szczerości w uczuciach.
                    Jeśli matka podejrzewa, że chłopak jest nieuczciwy wobec tych dziewczyn, że im obiecuje albo stwarza pozory że są jedyne, ukochane itd, a to nie jest prawdą, to jak najbardziej moim zdaniem powinna z nim pogadać.
                    Ja gadam ze swoimi dziećmi od przedszkola na takie tematy, oczywiście nie pod kątem seksu, tylko - lojalności, uczciwości, szanowaniu cudzych uczuć. Np z przedszkolakom można pogadać o tym, co zrobić jeśli w grupie Muchomorków mój przyjaciel Zdzisio jest smutny bo został wykluczony ze wspólnej zabawy: czy powinienem przyłaczyc się do Teofilka i Kleofasa bo mają fajne figurki czy jednak zostać że Zdzisiem i jednak próbować go włączyć do grupy?
                    No to czemu nie pogadać z nastolatkiem, jakie są jego relacje z dziewczynami, czy wie i bierze pod uwagę to czego one oczekują, czy liczy się z ich uczuciami itd?
                    • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:20
                      A kiedy dzieci mogą się uczyć na błędach? I gdzie jest granica szanowania prywatności dzieci? Bo na razie matka w swoim domu zobaczyła 2 dziewczyny i tylko tyle. Czy to, że syn je zaprosił do domu oznacza, że mamy lecieć z umoralniajaca gadką? Matka się nakręciła jak szczerbaty na suchary i tworzy własne wizje. A najprawdopodobniej jest to zwykła znajomość, gdzie polubili się bardziej towarzysko.
                      • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:21
                        Aha i skąd wiadomo, że ten chłopak w coś je wkręca? A jak któraś sama sobie wkręci big love, mimo iż on nie obiecywał to też będzie za to odpowiedzialny?
                      • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:43
                        Czy rozmowa z nastolatkiem to zawsze umoralniająca gadka? No chyba nie i jeśli umie się w rozmowy, to dokładnie w nich może dojść do wyjaśnienia sytuacji, że Ania i Kasia to dwie przyjaciółki, wiedzą o sobie albo i nawet dwie jego sympatie, ale tego nie ukrywa i jest na to zgoda każdej strony. I o jakiej to prywatności mówisz? Przepraszam Cię bardzo, ale gdy idę do kogoś do domu na proszoną imprezę z dwoma mężczyznami, to gdy ich przedstawiam, informuję znacznie dalszych ludzi niż rodzinę, kto kim dla mnie jest. Prywatność jest w łóżku, nie musimy mówić, w jakiej pozycji się bawimy. Co więcej prywatność relacji kończy się, gdy osoba, z którą tę relację mamy jest włączana do życia naszej rodziny, towarzystwa, a więc zapraszana do domu. Wtedy kultura wręcz nakazuje, by charakter tej relacji przedstawić.
                        • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:40
                          No i przedstawił mamo to jest Kasia, a to Basia. Kasia mieszka w bloku obok, a Basia w Pcimiu.
                          • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:43
                            Doprawdy jakby mi syn tak przedstawił dziewczyny, to już miałabym pewność, że z każdą z nich coś. smile Zupełnie poważnie, bo raczej nie od tej strony się przedstawia ludzi. smile
                      • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:56
                        Czy ty jesteś dorosła? Naprawdę masz dzieci? Przez mój dom przewijały się tłumy młodzieży dzieży płci obojga pojedynczo i stadami jednak za sze wiedziałam i potrafiłam rozpoznać z która dziewczyna związany był któryś z moich synów a nawet z którą by chciał być związany. Pomijam sytuację gdy jedna była z innego miasta i przyjeżdżała, zatrzymywała się u nas. Tak czy matka wie lub nie wie o relacjach dziecka z innymi osobami nie świadczy o wjeżdżaniu mu w prywatność tylko o związku jaki z nim zbudowała oraz jakim jest obserwatorem, jak zna swoje dziecko i ile uwagi mu poświęca , zwykłej obserwacji. No i powtarzam, od tego są rodzice by dziecko wychowywać i uczyć priorytetów na których będzie się później opierało a przynajmniej będzie mogło opierać. Brak przekazywania podstawowych zasad i wartości nie ma nic wspólnego z beztroskich wychowaniem . To tylko hodowla
                        • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:04
                          Zdecydowanie potwierdzam, że najczęściej jest to bardzo wyraźne. Tak samo nie trzeba wcale ludziom wchodzić do sypialni, aby w towarzystwie wyczuć, nawet gdy nie zostało to wypowiedziane, kto jest z kim w parze.
                      • kachaa17 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:07
                        magdulecp napisała:

                        > A kiedy dzieci mogą się uczyć na błędach? I gdzie jest granica szanowania prywa
                        > tności dzieci? Bo na razie matka w swoim domu zobaczyła 2 dziewczyny i tylko ty
                        > le. Czy to, że syn je zaprosił do domu oznacza, że mamy lecieć z umoralniajaca
                        > gadką?

                        Najwidoczniej matka zobaczyła coś co daje jej podstawy do niepokoju a Ty tego nie wiesz. Tak łatwo przychodzi Ci unieważnianie jej odczuć, bo Ty wiesz lepiej jak było.
                        • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:43
                          To może zamiast ematkę niech zapyta dziecko czy chodzi z dwiema na raz.
                          • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:52
                            Tego akurat jestem pewna. Nie byłoby tematu gdyby nie.
                            • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:18
                              ansziy80 napisał(a):

                              > Tego akurat jestem pewna. Nie byłoby tematu gdyby nie.

                              I co ci powiedział? Bo to od tego zależy co dalej.
                      • 152kk Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:16
                        Na jakich błędach? Błędem to może być nieprzygotowanie do ważnej klasówki albo kłótnia z kolezanką o to, która ma fajniejsze kolczyki. Umawianie się z dwoma dziewczynami w wieku, w którym hormony i emocje szaleją i nie upewnienie się, że "koleżanki" podchodzą do związku na luzie, to zabawa cudzymi uczuciami, która może (nie musi, ale może) skończyć się krzywda dla tych dziewczyn. Mam pozwolić, żeby moje dziecko kogoś skrzywdziło, bo dzięki temu nauczy się, że nie należy krzywdzić?
                        No sorry, ale nie, wolę zapobiegać.
                        A uczyć się relacji erotycznych można będąc szczerym i uczciwym. A nawet trzeba tak, bo jeśli się na początku postępuje nieuczciwie i uzyskuje dzięki temu korzyść, to raczej nie nauczy niczego dobrego. Bo niby na jakiej podstawie możemy oczekiwać, że chłopak kręcacy z dwoma i nie otrzymujący żadnych informacji zwrotnych że to może nie być ok, nawet od rodziców, poniesie jakiekolwiek negatywne konsekwencje i czegokolwiek się nauczy? może będzie miał tylko fun, a na koniec jeszcze posmieje się z kumplami z dziewczyny, która się zakocha i zglosi jakieś pretensje że nie pisała się na otwarty zwiazek?
                • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 13:20
                  Wychowanie to też poszanowanie prawa do wyborów, prywatności, popełniania własnych błędów. Tymczasem należy lecieć z krucjata, bo w domu pojawiły się 2 dziewczyny. Jak dziewczyny to będą seksy, ciąża i jedna będzie płakała.
                  • borsuczyca.klusek Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 13:30
                    Tylko autorka nie wiem co tam się dzieję, bo nie otworzyła paszczy, żeby o tym porozmawiać. A tutaj jej się doradza, że tak ma być niech zostawi jak jest.
                    • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 13:52
                      Ale o czym? Czy jeżeli przyprowadzi do domu 5 kolegów to mamy od razu pytać i wyjaśniać? A jak przychodzi 5 koleżanek to już nie pytać? Czy z każdym gościem płci przeciwnej u dziecka należy wdrożyć tryb czuwania i wypytywać albo strzelać pogadankę? Czy kolega powinien być uznany od razu za chłopaka? Nie wnikamy w takie sprawy dopóki nie dzieje się nic co powinno niepokoić. Raz podpytałam na luzaku, bo mi się wydawało, że to ktoś więcej niż kolega. Dostałam odpowiedź i tematu nie drążyłam, a już na pewno nie martwiłam się tym, że olaboga przyszedł Jaś, a za chwilę Staś.
                      • borsuczyca.klusek Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 13:55
                        Tylko tutaj autorka właśnie zaczęła się niepokoić, czuje że jest coś nie tak i to jest właśnie ten moment, żeby spytać syna o co biega. Powtarzam to jest jej syn a nie współlokator.
                        • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:14
                          Czuć można wszystko, ludzie z zasady mają schizy.
                          • borsuczyca.klusek Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:31
                            Aha i najlepiej przez życie przejść nic nie widząc, nic nie słysząc i nic nie mówiąc. A jeszcze na koniec umyć ręce od wszelkiej odpowiedzialności.
                          • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:22
                            magdulecp napisała:

                            > Czuć można wszystko, ludzie z zasady mają schizy.


                            No ty jestes pierwsza od shiz.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 13:39
                    A to skrzywdzić można tylko seksami i ciążą?
                    • kira_03 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:02
                      Najwyraźniej. Nikt o seksach nawet się nie zająknął poza magdulcem i gruu, które huczą o poszanowaniu prywatności.
                      • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:44
                        Jak nie? Przecież to wy żeście utkały w tym wątku kochanki, oszustwa matrymonialne, jedna nawet samobójstwa.
                        • 152kk Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:34
                          Kogo i jakie konkretnie słowa masz na myśli?
                          Bo moim zdaniem mówimy o ewentualnych zranionych uczuciach dziewczyn, które mogą się pojawić, jeśli chłopak jest nieszczery np. pozwala dziewczynom wierzyć, że to związek na wyłączność, bo tak mu wygodniej.
                        • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:36
                          Z oo chanson to akurat ty wyskoczylas pytając czy nie będzie ich miał jako dorosły, oszustwem choć na razie uczuciowy jest tak na pewno na wpis o matrymonialnym nie trafiłam a samobójstwa niestety się zdarzają czy chodziło się to podoba czy nie . Ty nie będziesz z tym miała problemu, wychowane przez ciebie dziecko też nie bo umyjecie ręce po prostu.
                  • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:21
                    magdulecp napisała:

                    > Wychowanie to też poszanowanie prawa do wyborów, prywatności, popełniania własn
                    > ych błędów. Tymczasem należy lecieć z krucjata, bo w domu pojawiły się 2 dziewc
                    > zyny. Jak dziewczyny to będą seksy, ciąża i jedna będzie płakała.

                    Juz teraz wiadomo skad sie biora mamsuie które ukrywaja synusiow czy tez nie krytykują za nie placenie alimentow. Ktore przechodza obojętne ,gdy porzucaja dzieci i sie nimi nie interesuja. Albo bija swoje zony.
                    • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:45
                      Syn autorki ma dziecko, nie płaci alimentów i bije żonę? Czy może ma dwie koleżanki?
                      • angazetka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:47
                        Chodzi z dwiema dziewczynami jednocześnie. I tak, jak mu się nie powie - skoro sam nie wie - że to nie jest fair, to dlaczego miałby przestać tak traktować innych?
                  • angazetka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:38
                    Poszanowanie do wyborów, ale nie do krzywdzenia innych. Tego szanować nie zamierzam. I kto tu mówi o seksach i ciążach? Na razie tylko o elementarnej przyzwoitości.
                    • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:46
                      A skąd wiesz, że on je krzywdzi? Nic takiego w wątku nie ma. Jest natomiast, że dwie dziewczynki były u autorki w domu. I że z jedną oglądali film. Doprawdy patologia!
                      • angazetka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:48
                        Chodzenie z dwiema osobami jednocześnie to ich oszukiwanie. Oszukiwanie to krzywdzenie.
                        • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:17
                          A skąd wiesz na ile to chodzenie jest zaawansowane? Ja kiedyś spotykałam się z 4 facetami jednocześnie. Dopóki nie było seksu, deklaracji, planów to nie czułam się absolutnie zobowiązana do jakiejś chorej wierności. Po prostu ich poznawałam zanim zdecyduje co dalej. Myślisz, że dorośli ludzie tak nie robią? Od razu po 1 randce kasują tindera?
                          • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:50
                            Ty naprawdę masz bardzo ciasny spostrzega wszystkiego. Chyba ciebie wychowywano pokazując listę czynności sytuacji z oznaczeniem to źle a to dobre. Po to ludzie przed tysiącami lat wykombinowali ogólne zasady by nie trzeba było każdego przypadku roztrząsać osobno. Rozwód może być zły ale może być wybawieniem, sypianie z kim się chce nie jest niczym złym gdy nie krzywdzi się osoby z którą jest się w związku ( również nieformalnym) , towarzysko można się spotykać z pierdylionem ludzi ale tylko z jedną być w poufałym związku co nie oznacza seksu i z zastrzeżeniem że nie jest się w związku otwartym. Wbrew pozorom to ty masz klapki na oczach i potrzebujesz zero- jedynkowych ocen sytuacji gdy większość forumek mówi o ogólnych zasadach które pozwalają określić kogoś jako porządnego człowieka!!! Może nim być też rozwognik skaczący z łóżka do łóżka nawet z wieloma osobami gdy wszystkie są ZA. A skrzywdzić oszustwem i nielojalnością można nawet gdy nie ma żadnego seksu ale było przekonywanie o wielkim uczuciu i to wyłącznym do danej osoby, deklaracji że jest się w związku uczuciowym
                          • 152kk Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:02
                            To jest bardzo proste: czy panowie wiedzieli, że spotykasz się z innymi, czy mówilas im, że "nie czujesz się zobowiązana do wierności"? Czy dziewczyny wiedzą o sobie nawzajem?
                            • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:05
                              W opisywanym przypadku raczej nie wiedzą. Te bańki słabo się przecinają. Nie mają wspólnych znajomych raczej.
                              • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:53
                                To może napisz nam wreszcie co syn powiedział i co każe ci sądzić, że to są jego dziewczyny i on nawija im makaron na uszy i jaki. Bo tak to założyłaś wątek i kręcisz aferę. Ja wiem, że przutrolowalas, ale no są granice. Twój syn został już ujem, który bije żonę, nie płaci alimentów, ma dzieci, a ona niedługo się zabije.
                                • kira_03 Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 05:45
                                  Chyba ten syn został taki tylko w Twojej wyobraźni. Juz go ozenilas i rozmnozylas. I Ty piszesz o trollowaniu 🤭
                            • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:52
                              Nic nie mówiłam. Nie mam obowiązku tłumaczyć się luźno spotkanym mężczyznom z tego co robię w czasie wolnym.
                              • 152kk Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 10:03
                                No to moim zdaniem byłaś nieuczciwa.
                                To nie chodzi o żadne "tłumaczenie", tylko po prostu o szczerość. Ja też kiedyś randkowałam i uważam, że kwestia tego, czy relacja, nawet w fazie wstępnej, jest na wyłączność, zawsze jakoś się przewinie. I żeby o tym nic nie powiedzieć, to trzeba to specjalnie ukrywać. A ukrywają swoje intencje w tym zakresie osoby, które podejrzewają (albo doskonale wiedzą tylko udają że nie), że druga osoba byłaby niezadowolona z odpowiedzi. Podam przykład: jeśli jest jeszcze etap luźnego spotykania się, poznawania sie, to zwykle rozmawia się o ogólnych rzeczach np. co się robiło w weekend i wtedy nie ma problemu powiedzieć Zdziśkowi ( z którym jestem na kręglach), że było się z Mańkiem w kinie. Może jakbym poszła na randkę z facetem raz, to by się nie złożyło, żeby powiedzieć o tym Mańku, ale nie wyobrażam sobie, żeby temat nie wypłynął po kilku spotkaniach. I moim zdaniem większosc ludzi jest w stanie doskonale odróżnić rodzaj relacji - czy jest to relacja wyłącznie koleżeńska, czy już / potencjalnie erotyczna.
                          • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:40
                            Dorośli ludzie, o ile dorośli są, to wówczas grają w otwarte karty i o tym informują. Niedorośli się chwalą grą na kilka frontów.
      • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:23
        "Koniecznie się wtrącać, może nawet namówić, że z jedną to się powinien ożenić."
        Świetna myśl. Od razu mu przejdzie parcie na amory w młodym wieku, a i wyniki w szkole mogą się poprawić.😜
    • boggi_dan Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:18
      ansziy80 napisał(a):

      > Taka oto sytuacja. Ematka dowiaduje się, że nastoletni syn ma dwie dziewczyny ?
      > ?. Pierwszą poznana na wakacjach i mieszka w innym mieście. Druga to koleżanka
      > z liceum. Jak reaguje i czy powinna o tym z nim pogadać? A może się nie wtrącać
      > ?
      Cieszyć się. Dwie synowe to skarb.
    • nick_z_desperacji2 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:31
      Ja bym pogadała jednak. Dla mnie uznanie, że dwie dziewczyny są ok, to sygnał na przyszłość, że żona i kochanka to też takie nic. Pokazanie, że puszczanie w trąbę bliskiej osoby to "prywatna sprawa". Teraz jest dobry moment, żeby go prostować, bo raczej żadnej z nich to życia nie złamie.
      • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:35
        Serio uważasz, że jak on będzie miał lat 30 czy 40 to się nie rozwiedzie czy nie znajdzie sobie kochanki, bo jak miał lat 15 to matka mówiła, że to zło? 🤣🤣🤣
        • nick_z_desperacji2 Re: Dwie naraz (?) 09.10.25, 23:57
          serio myślę, że przyzwolenie od początku zwiększa szanse na tę kochankę. Trochę dziwne to podejście "to tylko dziecko", jakby teraz kradł, to też ok, bo jako 30-latek może przecież nie kraść? W ogóle o czymś mówić nastolatkowi, że jest złe, czy ograniczyć się do karmienia i opłacania czynszu, a robić może co uważa?
          • kandyzowana3x Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 07:15
            Porównywanie przestępstwa do umawiania się z jedna osoba na pizzę, a z drugą na film jest jednak duża przesada.
            Etap randkowania to etap poznawania czy chce byc się w związku z dana osoba na wyłączność.
            • 152kk Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 07:52
              Ale właśnie o tym matka czy ojciec powinien rozmawiać z dzieckiem. Że może być etap poznawania się, spotykania jeszcze bez deklaracji i to jest dość typowe, że tak jest. Ale trzeba być uważnym i szczerym, żeby kogoś nie skrzywdzić. Nie deklarować, czego się nie czuje, nie obiecywać związku kilku osobom naraz itd
            • dr.amy.farrah.fowler Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 12:32
              Ale to nie znaczy, że trzeba z randkowania robić casting.
              • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:33
                "Ale to nie znaczy, że trzeba z randkowania robić casting."
                Ale dla niego to jest prawdopodobniencasting. Tylko podczas castingu komisja skupia się na jednej osobie, która do czegoś tam kandyduje. A nie, że "oceniający" spędzi 1,5 minuty w pokoju nr 1, potem na kolejne 2 minuty pędzi do pokoju nr 2, a następnie na 30 sekund do pokoju nr 3, a potem przeskakuje z powrotem pomiędzy kandydatkami 1, 2 , 3.
                Jeżeli matka w ostatniej możliwej chwili nie spróbuje chociaż naprostować gno...jka, to pozamiatane.
                • 152kk Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 10:10
                  Przede wszystkim - osoba biorąca udział w castingu wie, że są inni kandydaci i jakie są reguły gry. To samo powinno się stosować w każdej innej sytuacji, również erotycznej/ potencjalnie erotycznej. Ja wiem, że są ludzie ( nawet ich sporo), którzy uważają, że nie trzeba i jeśli druga osoba się nie domyśli to jej problem, ważne żeby moje było na wierzchu (nie ujawniam reguł bo mogę więcej ugrać np.nie mówię facetowi, że spotykam się też z innymi, bo może by mu się to nie podobało i nie chciałby grać w taka grę). No ale dla mnie to takie samooszukiwanie, żeby mieć spokojne sumienie.
                  • eulaliazdomu Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 12:38
                    Ja np. przeżyłam kiedyś okres drobnego zauroczenia chłopakiem dorosłej córki? Czy to było złe? Roztaczał w naszym mieszkaniu niebywałą aurę sobą- sylwetką, stylem bycia, głosem. Chyba celowo nas wszystkie prowokował. Ludzie czasami działają nieświadomie i instynktownie.
                    • bywalec.hoteli Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 12:54
                      eulaliazdomu napisała:

                      > Ja np. przeżyłam kiedyś okres drobnego zauroczenia chłopakiem dorosłej córki? C
                      > zy to było złe? Roztaczał w naszym mieszkaniu niebywałą aurę sobą- sylwetką, st
                      > ylem bycia, głosem. Chyba celowo nas wszystkie prowokował. Ludzie czasami dział
                      > ają nieświadomie i instynktownie

                      I zrobiłaś coś z nim?.
                      • eulaliazdomu Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 13:18
                        Pominę odpowiedź. Zazdrościłam córce. Nie w sensie rywalizacji, tylko... Nie fantazjowałam, nie planowałam niczego — po prostu był obecny w mojej głowie.
                        • eulaliazdomu Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 13:21
                          Taki był. Każdą z nas prowokował na swój sposób. Druga córka też przyznała, że się w nim kochała. Dolaczego to piszę. Czasem człowiek działa instynktownie i nie kontroluje siebie. Może tak jest z chłopcem z tematu.
        • angazetka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 00:06
          Serio uważasz, że wychowywanie dzieci nie ma sensu?
          • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 12:50
            Uważam, że nie ma sensu ładowanie się dzieciom na starcie życia ze swoimi traumami starej baby. Nie dzieje się tam nic co powinno niepokoić.
            • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:35
              "Uważam, że nie ma sensu ładowanie się dzieciom na starcie życia ze swoimi traumami starej baby. Nie dzieje się tam nic co powinno niepokoić."
              Albo jesteś wybitnie tępym facetem, albo mamunią synunia, nieprawdaż?
              Z punktu widzenia matki córki, która to córka byłaby traktowana przez takiego gn...oja, jak cześć haremu, bym gno...ja rozerwała.
              • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:49
                Ani jedno ani drugie. A córka by poznała ten typ, wypłakała się w ramionach mamuni i zdobyła doświadczenie życiowe, że tak też bywa. Lepiej w wieku lat nastu niż jako żona i matka. A ja jako matka nie mam potrzeby rozrywania innych nastolatków.
                • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:00
                  Nie jestem pewna, czy córka by się wypłakała w ramionach mamusi, która by jej powiedziała, że tak bywa, teraz masz doświadczenie życiowe, już znasz ten typ, dlatego następnym razem jesteś zobowiązana wszystko przewidzieć.
                • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:04
                  "Córka by poznała."
                  Czyli nie masz córki. Ale będziesz się wypowiadać z pozycji eksperta, co twoja hipotetyczna córka by zrobiła. Aaa. Ale obrona młodocianych narcystycznych bawidamków idzie, jak po maśle.
                  • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:19
                    Nie odpowiadam za twój tok braku rozumowania.
                    • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:39
                      A bardziej po polsku? Nie istnieje nic takiego, jak "tok braku rozumowania".
                      A, tak straight to the point. Dlaczego uważasz, że dziewczyna może się najwyżej wypłakać w ramionach matki, a synuś mamuni może sobie szaleć, zbierając "Jar of Hearts", tak lecąc popkulturą? Bo musi się wyszaleć?
                      • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:55
                        Bo ja nie odpowiadam za działania innych, podobnie jak moje dzieci. Dlatego to moje dzieci muszą być na tyle silne, żeby nie wchodzić w takie rzeczy, unikać takich ludzi albo sobie z tym poradzić, wyciągnąć wnioski i w przyszłości widzieć Red flagi. Zwyczajnie podchodzę do tego w taki sposób. Nie ochronie dzieci przed wszystkim złem.
                        • angazetka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:57
                          Może jednak powinny być też na tyle empatyczne, by nie robić takich rzeczy?
                        • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:13
                          "Bo ja nie odpowiadam za działania innych, podobnie jak moje dzieci. Dlatego to moje dzieci muszą być na tyle silne, żeby nie wchodzić w takie rzeczy, unikać takich ludzi albo sobie z tym poradzić, wyciągnąć wnioski i w przyszłości widzieć Red flagi. Zwyczajnie podchodzę do tego w taki sposób. Nie ochronie dzieci przed wszystkim złem."
                          "
                          'dzieci muszą być na tyle silne"
                          A jeżeli przypadkiem nie będą silne? Jak mają unikać takich manipulantów, jak synuś autorki wątku? W jaki sposób im pomożesz, oprócz tekstów: masz widzieć red flags. Polecę tekstem mojego promotora: "Jakimi metodami?"
                          Jak określisz młodocianego podrywacza, który zbiera sobie "słoik serc" dziewczyn, tylko i wyłącznie dla poklasku równie durnych i pustych kolegów?
                          Ale to, według ciebie, dziewczyny są winne swojej krzywdy, nieprawdaż? Bo nie są wystarczająco silne?
                          • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:22
                            Przestań pieprzyć Kornelia jak potłuczona. Szybciej jako matka pokaże mojej córce Red flagi niż wychowam cudzego syna.
                            • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:57
                              Jak pokażesz jej te Red flagi bez określania zjawiska jako negatywnego? A może pokażesz ale z zastrzeżeniem że twojego dziecka to dotyczy gdy to ono oszukuje? Znaczy jak Kalemu...?
                            • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 22:05
                              A jakie to red flagi jej pokażesz, zwłaszcza, gdy nawet nie będziesz nawet ich widzieć? A po fakcie pozwolisz się wypłakać na swojej matczynej piersi i powiesz "Córuchna, takie jest życie. Deal with it.?" Naprawdę? Nie ma o co się czepiać. Chłopak ma prawo się wyszaleć, a ty masz prawo do płaczu. Bo do uczciwego traktowania przez partnera, nawet takiego nastoletniego, już, oczywiście, nie. Przyzwyczajaj się dziewczyno. Im wolno dużo więcej. Nawet twoja matka ci to powie.
                              • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 22:34
                                🤦‍♀️
                                • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 23:09
                                  Tak, tu powinien być rozum
                            • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 01:46
                              magdulecp napisała:

                              > Przestań pieprzyć Kornelia jak potłuczona. Szybciej jako matka pokaże mojej cór
                              > ce Red flagi niż wychowam cudzego syna.


                              A jak chcesz pokazać reg flagi jak pan od nastoletnich lat zbiera doswiadczenie jak dobrze kręcić i ukrywać.
                              • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 01:53
                                A" jak chcesz pokazać reg flagi jak pan od nastoletnich lat zbiera doswiadczenie jak dobrze kręcić i ukrywać."
                                Też jestem ciekawa.
                                • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 02:01
                                  jakornelia12345 napisała:

                                  > A" jak chcesz pokazać reg flagi jak pan od nastoletnich lat zbiera doswiadczeni
                                  > e jak dobrze kręcić i ukrywać."
                                  > Też jestem ciekawa.

                                  Ona w ogole raz pisze ze wychowa córkę na pewna siebie kobietę , innym razem ze nie moze jej uchronić, a za trzecim razem ze nauczy ją rozpoznać red flagi.
                                  A za chwile ze corki nie beda obchodziły uczucia innych i najwazniejsza jest ona.
                                  A najlepsze ze uwaza ze matka i tak nie zdoła wychowa dziecka na tyle , bo dziecko bedzie robić coc chce, a zycie jest szare, wiec nie ma zasad.
                                  • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 02:07
                                    "Ona w ogole raz pisze ze wychowa córkę na pewna siebie kobietę , innym razem ze nie moze jej uchronić, a za trzecim razem ze nauczy ją rozpoznać red flagi.
                                    A za chwile ze corki nie beda obchodziły uczucia innych i najwazniejsza jest ona.
                                    A najlepsze ze uwaza ze matka i tak nie zdoła wychowa dziecka na tyle , bo dziecko bedzie robić coc chce, a zycie jest szare, wiec nie ma zasad."

                                    Łoo żesz, dobre posumowanie. Jak sądzisz, czy ta córka rzeczywiście istnieje?
        • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 00:32
          Serio rodzice nie przekazali ci żadnych zasad w trakcie wychowania? A może po prostu tego nie zauważasz.Szkoda bo w takim razie chyba nie jesteś świadomym rodzicem i sama nie wiesz jakim człowiekiem powinno być twoje dziecko. Gdy byłam młoda kobieta, przed ślubem mocno eksperymentowałam że swoim życiem i długi czas twierdziłam że miałam więcej szczęścia niż rozumu że " wyszłam na ludzi" z czasem gdy zaczęłam kształtować własne dzieci zmieniłam zdanie. Po prostu rodzice dali mi taki kapitał na drogę że zawsze umiałam zatrzymać się przed przepaścią i rozum wracał do głowy . Taka jest rola rodzica , dać dziecku mocne podstawy . Może z nich skorzysta, może nie ale będzie wiedział gdzie jest granica między tym co dobre a tym co niekoniecznie
          • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 12:54
            Jakich? Że małżeństwo do końca życia? Mam drugiego męża. Że seks z miłości, a najlepiej po ślubie i kobieta powinna się szanować? Po rozwodzie życie seksualne miałam bogate jak nigdy wcześniej. Zasady można przekazać, ale niekoniecznie dorosły człowiek będzie je stosował całe życie. A tymczasem chłopcu, który zaprosił koleżanki sztuk dwie do domu należy zrobić krucjatę, która zapobiegnie kochankom w przyszłości. W łeb się puknąć.
            • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 16:14
              Ty bardzo ściśle podchodzisz do zasad i kojarzysz je z określonymi sytuacjami a nie o to chodzi tylko o te ogólne które świadczą o tym że ktoś jest porządnym człowiekiem czyli uczciwość, lojalność, nie bawienie się czyimiś uczuciami i czasem wręcz życiem. Rozwód te nie jest żadne zło, często jest wyjściem z sytuacji która jest zła dla jedne, obu stron a czasem jeszcze dla dzieci. Co robisz na polu seksualnym gdy nie jesteś w związku lub twojemu partnerowi to nie przeszkadza, nawet pasuje to też inna sytuacja od tej gdy oszukujesz kogoś kto ci ufa i wiesz o tym . Nawiasem mówiąc w podobnej sytuacji jak ta z wątku dziewczyna już w wieku 20 lat targnęła się na swoje życie, na szczęście nieskutecznie ale jak widać taka sytuacja to nie tylko zabawa, flirty i eksperymenty bo może zaważyć na czyimś życiu. Inna lub inny po takiej sytuacji może mieć problem z nawiązaniem bliskie relacji bo nie będzie nikomu w stanie zaufać . Czy z drugiej strony byś chciała by twoje dziecko w takiej się znalazło? Jeżeli nie to dlaczego chcesz by to ono tak postępowało? A może w ten sposób nauczone będzie uznawało że oszukiwać ciebie w sprawach istotnych to żaden problem
              • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 16:59
                Moje dziecko nie jest i nie będzie wychowywane w duchu, że ktoś może się przez nie zabić. Zabić się może każdy i z dowolnego powodu, ale to nie znaczy, że dziecko ma iść w świat z poczuciem odpowiedzialności za obce samobójstwa. Owszem nie zgodzę się na hejt, poniżanie, agresję dziecka wobec innych, ale żeby na każdym kroku, nawet w relacjach z rówieśnikami klepać mu do głowy krzywdy ludzkie i samobójstwa to musiałabym mieć zryty beret.
                • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:05
                  Rzeczywiście, poczucie odpowiedzialności dorosłego dziecka za innych może tego dorosłego bombelka zanadto obciążyć.
                  • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:22
                    Moze. Nikt nie powinien iść przez życie mając za plecami, bo ona, on się zabije.
                    • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:43
                      magdulecp napisała:

                      > Moze. Nikt nie powinien iść przez życie mając za plecami, bo ona, on się zabije
                      > .

                      Gorzej jak twoja sie zabije przez kogoś kto bedzie bawił sie jej uczuciami, bedzie ja w zwiazku okłamywałać i sypiać jeszcze z kilkoma , a najlepiej z jej najlepszą przyjaciółką.

                      Czy bedziesz taka madra.
                      • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:53
                        Dlatego własne dziecko wychowuje tak, żeby nie musiała się zabijać przez kogokolwiek. Żeby jako dorosła kobieta była pewna siebie, stawiała ludziom granice i dokonywala dobrych wyborów. Że na miłości świat się nie kończy i nie każdy na nią zasługuje, a toksykow należy zostawiać, a nie z nimi tkwić. I że zawsze ma dom, rodziców, żeby do nich wrócić niezależnie co się stanie i dostanie wsparcie. I że szantaże, że ktoś tam się zabije nie powinny być jej sprawa. Wiele kobiet się nie zabiło, w tym ja, więc już bez przesady z tymi samobójstwami.
                        • angazetka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:55
                          > Dlatego własne dziecko wychowuje tak, żeby nie musiała się zabijać przez kogokolwiek.

                          To zdanie jest tak cudownie, bezdennie głupie - zwłaszcza w dniu zdrowia psychicznego robi na mnie wrażenie.
                        • pursuedbyabear Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:59
                          Co za bezdennie głupi post.
                          • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:02
                            Bezdennie głupi, nieodpowiedzialny, szkodliwy.
                        • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:01
                          magdulecp napisała:

                          > Dlatego własne dziecko wychowuje tak, żeby nie musiała się zabijać przez kogoko
                          > lwiek.

                          Czyli jednak jesteś mamą małych dzieci.
                          • angazetka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:29
                            anek-dotka napisał(a):

                            > magdulecp napisała:
                            >
                            > > Dlatego własne dziecko wychowuje tak, żeby nie musiała się zabijać przez
                            > kogoko lwiek.
                            >
                            > Czyli jednak jesteś mamą małych dzieci.

                            Wiesz, ja też jestem...
                            • milva24 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:33
                              angazetka napisała:

                              > anek-dotka napisał(a):
                              >
                              > > magdulecp napisała:
                              > >
                              > > > Dlatego własne dziecko wychowuje tak, żeby nie musiała się zabijać
                              > przez
                              > > kogoko lwiek.
                              > >
                              > > Czyli jednak jesteś mamą małych dzieci.
                              >
                              > Wiesz, ja też jestem...
                              >
                              >
                              >
                              Ale są osoby, które mają empatię i są takie osoby, które jak nie przerobią czegoś na własnej skórze to nie zrozumieją.
                              • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:38
                                Milva, dziękuję, tak, o to mi chodziło. Angazetka, nie zakładam, że rodzic małych dzieci nie może mieć pojęcia, wyobraźni, co mogą wykombinować dzieci starsze, po prostu uważam, że tak jest w przypadku Magdulca, że tu jeszcze doświadczeń i problemów brak i jeszcze jest w fazie bardzo miłej, że nad wszystkim będzie miała kontrolę, dlatego nawet nie chce sobie wyobrażać ciężkich chwil, gdy jej dziecko zostanie skrzywdzone i zareaguje nadmiarowo albo jej dziecko kogoś skrzywdzi i przyjdzie mu przynosić konsekwencje.
                                • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:57
                                  Przecież ja doskonale wiem, że nie będę miała kontroli, a świat to dżungla. Dlatego staram się wychować dzieci tak, żeby w tej dżungli przeżyły.
                                  • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:22
                                    magdulecp napisała:

                                    > Przecież ja doskonale wiem, że nie będę miała kontroli, a świat to dżungla. Dla
                                    > tego staram się wychować dzieci tak, żeby w tej dżungli przeżyły.

                                    To nie znaczy że one muszą się zachowywać jak prymitywny dzikus bo mamusia zapomniała uczyć
                        • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:07

                          Dlatego własne dziecko wychowuje tak, żeby nie musiała się zabijać przez kogokolwiek.
                          🤣🤣🤣🤣
                          Serio myslisz ze ktos kogos wychowuje na samobojce?
                          I dlatego chronisz ja od najmniejszego katarku.

                          Żeby jako dorosła kobieta była pewna siebie, stawiała ludziom granice i dokonywala dobrych wyborów.

                          Tak ? a jak ja tych granic chcesz nauczyć skoro sama nie masz granic, zdrady oszukiwania a wszystko co nie jest karalne kodeksem prawa jest dozwolone? A zycie ma odcienie szarosci?

                          A yo jest watek o nastolatkach ktore na ogol wszystko bardziej przezywaja. I nie sa silne dojrzałe.


                          Jestes matka kwoka i gwarantuje ci ze nie masz wplywu np: na depresje u nastolatki.
                        • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:39
                          I że zawsze ma dom, rodziców, żeby do nich wrócić niezależnie co się stanie i dostanie wsparcie. I że szantaże, że ktoś tam się zabije nie powinny być jej sprawa.

                          Tak tak tak ,czyli pepek swiata bez zasad moralnych, a nie wróć zasady tylko w jej storne jej nie mozna krzyknąć ,ale ona moze bo swiat jest szary, zawsze moze wrócić do mamusi i tatusia.
                          Zostać wyniosła pewna siebie stara panna.
                          Az w koncu mamusia i tatus pojda do piachu ,a z niej sie zrobi stara zgorzkniała baba.
                          Tylko czekaj twoja corka ma 2-latka moze wyjść jeszcze autyzm adhd. Moze jeszcze zachorować na anoreksje czy depresję schizofrenię.
                          Wiec nie mow hop…

                          A patrzac na wątek sklepowy nie umiesz zyc z ludzmi ,wiec zdrowe relacje z ludzmi jej nie grożą. Bo zeby umieć dobrze zyć z ludzmi trzeba umieć zejść z piedestału.
                          • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:58
                            Czego złego jeszcze życzysz mojemu dziecku? Nie ograniczaj się
                    • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:46
                      Każdy powinien iść przez życie, mając za plecami myśl, że swoimi działaniami kreuje uczucia u różnych ludzi, a akcja wywołuje reakcje. To wspomniana odpowiedzialność, empatia, przewidywanie. Oczywiście reakcje z różnych powodów mogą być adekwatne do sytuacji lub nie, ale jednak warto, byśmy mieli świadomość, że to, co robimy, wpływa na innych i te reakcje adekwatne jak najbardziej można przewidzieć.
                      • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:55
                        Nie, moje dzieci są uczone, że nikt nie ma prawa je szantażować. Że tekst ja się zabije ma je zmusić do działania wbrew sobie. Że w miłości nie ma szntazy i miłość nie jest litością, że z nikim nie jest się dlatego, że będzie mu przykro albo się zabije. Kiedy mój eks wypowiedział słowa to się zabije to mu odpowiedziałam to się zabij skoro tak wybrałeś.
                        • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:02
                          Ale to ty piszesz o szantażu i na nim się zafiksowalas. Ja pisałam o konsekwencji takiej sytuacji gdy dziewczyna dowiedziała się że została potraktowana instrumental przez osobę z którą była bardzo silnie związana emocjonalnie i co partner wykorzystał. Nie szntazowala " tylko" odkręciła gaz
                        • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:03
                          Mam Ci klaskać? Nie, nie będę, mogę jedynie Ci powiedzieć, że życzę, aby mądrość życiowa Cię nie dopadła, na pewno łatwiej Ci będzie się żyło beztrosko z głupotą, przepraszam.
                        • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:16
                          "Nie, moje dzieci są uczone, że nikt nie ma prawa je szantażować. Że tekst ja się zabije ma je zmusić do działania wbrew sobie. Że w miłości nie ma szntazy i miłość nie jest litością, że z nikim nie jest się dlatego, że będzie mu przykro albo się zabije. Kiedy mój eks wypowiedział słowa to się zabije to mu odpowiedziałam to się zabij skoro tak wybrałeś."

                          Ja pierdziu.
                          Nie rozumiesz, że tu nie chodzi o jakikolwiek szantaż, tylko o poczucie zdrady, która w wieku nastoletnim boli bardziej niż w wieku 30, a nawet 40 lat.
                          Nastoletnie związki się rozpadają najczęściej, zanim zaczną być poważne. Ale jeżeli taki nastoletni związek zaistniał, to obie strony mają być lojalne. Zanim wejdą w kolejny nastoletni związek wypada zakończyć ten poprzedni, a nie grać na kilka frontów, co, wydaje się, popierasz.
                          Uważam tak samo, że jeżeli małżeństwo lub związek nieformalny kuleje, to należy go jak najszybciej zakończyć, a nie tkwić w nim, dopóki znajdzie się nowa d... lub nowy f....
                          To jest, moim zdaniem, podstawa przyzwoitości.
                          Popieranie przez ciebie nastoletniego casanovy jest mega słabe.
                        • angazetka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:29
                          magdulecp napisała:

                          > Nie, moje dzieci są uczone, że nikt nie ma prawa je szantażować. Że tekst ja si
                          > ę zabije ma je zmusić do działania wbrew sobie. Że w miłości nie ma szntazy

                          A jest oszukiwanie?
                          • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:59
                            A dasz mi gwarancję, że je nigdy nikt nie oszuka? Twojej też nie? Może nie w wieku lat nastu, a w wieku późniejszym? Nie dasz, bo na takie rzeczy wpływu nie mamy. Dziś też mamy mężów, jutro mogą pojsc do innej. Do kogo polecisz z pretensjami? Do teściowej?
                            • angazetka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:02
                              Na razie to ty dajesz przyzwolenie, by twoje dziecko oszukiwało.
                              • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:22
                                Nie, po prostu mam świadomość, że kiedyś będzie dorosłe i samodzielne i może mieć w dup...e moje rady i poglądy.
                                • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:35
                                  Żeby miało w d... Twoje rady i poglądy najpierw musiałabyś je wyrazić i stosować na sobie. I to to może być za mało, ale jednak jakimś działaniem jest.
                            • milva24 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:11
                              magdulecp napisała:

                              > A dasz mi gwarancję, że je nigdy nikt nie oszuka? Twojej też nie? Może nie w wi
                              > eku lat nastu, a w wieku późniejszym?

                              I to, że w przyszłości można zostać oszukanym Twoim zdaniem daje prawo do oszukiwania?
                              • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:23
                                Jak, zawsze rok rozumowania chodzi własnym torem. Wskaż mi jedno zdanie, w którym napisałam, że daje moim dzieciom prawo do oszukiwania.
                                • angazetka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:25
                                  Skoro nie zamierzasz zwracać im uwagi, że oszukiwanie jest złe, to "rok rozumowania" jest logiczny.
                            • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:34
                              Aha, filozofia to on zaczął. Tylko czekaj, coś się nie zgadza, przecież według Ciebie można wychować na silne, a silne przecież powinny wiedzieć, że takie jest życie, że ktoś oszuka i powinny widzieć wcześniej red flagi, bo mamusia nauczyła.
                • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:17
                  Ja piszę o możliwych konsekwencjach takiego postępowania, skrajnych ale możliwych więc rodzic powinien również wiedzieć, chyba że jemu nikt tego nie powiedział że nieuczciwość, nielojalność traktowanie o gos instrumentalnie może go nie tylko wkurzyć, zranić, upokorzyć ale również wpłynąć na jego późniejsze życie a nawet jego koniec. Dlatego taka sytuacja nie jest zwykłym psikusem lub młodzieńczym wybrykiem tylko właśnie takim momentem gdy rodzic powinien z dzieckiem poważnie porozmawiać o tych podstawowych zasadach a nie pojedynczych możliwych konsekwencjach. Nie potrafisz odróżnić priorytetów od didaskaliów choć z drugiej strony one mogą wpłynąć na wyobraźnię dziecka które dopiero zaczyna gromadzić własne doświadczenia. Dobrze jest gdy je gromadzi ale w niektórych przypadkach lepiej by uczyło się jednak na cudzych błędach i nie zrobiło krzywdy sobie lub drugiej osobie
                  • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:27
                    Nie, nie ma u mnie zgody wciskania dziecku odpowiedzialności za cudze samobójstwa. Nie ma i nie będzie. Konsekwencje mogą być różne, ale to nadal jest wybór innej osoby. Nie wpajam dzieciom lęku i nadmiernej odpowiedzialności za życie innych, żeby później siedziały ucisnione na kozetce w poradniach zdrowia psychicznego.
                    • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:49
                      Mój Boże, poważnie? To już wiadomo, dlaczego wśród młodzieży takie prześladowania. Bo przecież ich konsekwencje na ofierze to nie odpowiedzialność oprawcy. Biedne by były niuniusie, gdyby miały do psychiatry trafić po tym, jak komuś zniszczyły życie.
                      • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:55
                        A mówimy o prześladowaniach? Nie. Załóż wątek o prześladowaniach to pogadamy.
                        • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:00
                          magdulecp napisała:

                          > A mówimy o prześladowaniach? Nie. Załóż wątek o prześladowaniach to pogadamy.


                          Serio a to nie ty miałaś problem z pania w sklepie?
                          I zareczam cię ze pani by nie została ukarana.

                          Jednorazowe wyzywanie nie ma znamion nękania ani prześladowania ,to znaczy ze mozna to robić?
                    • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:05
                      No faktycznie, nauczenie dziecka brania odpowiedzialności za swoje czyny to jakiś dziwny przesąd. Ty jesteś dorosła?
            • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:40
              magdulecp napisała:

              > Jakich? Że małżeństwo do końca życia? Mam drugiego męża. Że seks z miłości, a n
              > ajlepiej po ślubie i kobieta powinna się szanować? Po rozwodzie życie seksualne
              > miałam bogate jak nigdy wcześniej. Zasady można przekazać, ale niekoniecznie d
              > orosły człowiek będzie je stosował całe życie. A tymczasem chłopcu, który zapro
              > sił koleżanki sztuk dwie do domu należy zrobić krucjatę, która zapobiegnie koch
              > ankom w przyszłości. W łeb się puknąć.

              Po co i maz?

              Czyli co zdradzasz meza ,pierszego tez też zdradzałaś , a miedzy małzeństwami sypiałaś z kilkoma na raz i obiecywałaś im zwiazek?
              Albo udawałaś ze z nimi jestes w zwiazku?

              Bo mniej wiecej tak wychodzi z twojej wypowiedzi.
          • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 12:57
            A kto definiuje, co jest dobre a co złe?
            • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:53
              analoga_niet napisała:

              > A kto definiuje, co jest dobre a co złe?
              >

              Serio pytasz?

              Mordownie jest dobre czy zle?
              Bicie dzieci jest dobre czy zle? Np:tylko klaps nikt za to siedziec nie idzie.
              Gwalty sa dobre czy zle?
              Naplucie ci w twarz jest dobre czy zle?
              Nie płacenie alimentów jest dobre czy zle?
              Porzucenie dziecka czy kobiety w ciazy jest do re czy zle?
              Kradzieże sa dobre czy zle?
              • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:02
                Kodeks karny nie przewiduje sankcji za chodzenie do kina z dwiema różnymi koleżankami a nawet za seks z więcej niż jedną kobietą.
                • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:06
                  Lecz przyzwoitość już tak i zazwyczaj sankcje towarzyskie, rodzinne występują w takich przypadkach, a chyba elementem wychowania nie jest wyłącznie zaznajomienie dziecka z konsekwencjami łamania kodeksu karnego.
                  • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:49
                    Warto zaznajomić dziecko z tym, że poza kodeksami to już są bardzo różne definicje. Dla jednych nieprzyzwoite jest mieszkanie razem przed ślubem, a dla kogoś innego zdrada ok byle dyskretnie za to oficjalnie otwarty związek jest niemoralny.
                    • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:53
                      Ach, rozumiem, czyli zdradzana kobieta będzie sobie sama winna, bo mało postępowa. Wiesz, żeby się do czegoś ustawić światopoglądowo, to najpierw trzeba się dowiedzieć, w jakiej jest się sytuacji. Tu tak do końca nie wie nikt, toteż temat warto poruszyć. Bo może jednak to dwie przyjaciółki. A może jednak dwie dziewczyny, które nie mają o sobie pojęcia, i wówczas autorka ma pełne prawo nie chcieć uczestniczyć w kryciu swojego syna, bo taką może mieć moralność i ma do tego prawo. I najpewniej tak właśnie jest, skoro założyła taki wątek.
                      • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:05
                        A on ją prosi o jakieś krycie?
                        • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:07
                          A Ty masz 10 lat i życia nie znasz?
                          • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:15
                            Nie znam nastolatków oczekujących od rodziców krycia przed dziewczyną
                            • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:17
                              Jakoś mnie to nie dziwi.
                    • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:57
                      Ty mylisz to co jest priorytetem i podstawą bycia porządnym człowiekiem, uznawane od tysiącleci i pod każdą szerokością geograficzna od jakiś tradycji regionalnych, religijnych lub związanych z określonymi poglądami obyczajowymi lub politycznymi. O ile w tych ostatnich istnieje pewna dowolność to w przypadku generalnych zasad raczej żaczek są traktowane jednolicie. Nie znaczy to że każdy się tego trzyma lub wręcz programowo nie przekracza bo wtedy świat byłby wręcz rajem. To nie znaczy że nie należy tego dziecku wdrażać
                      • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:07
                        To podaj przykład takich uniwersalnych zasad niezależnych od religii
                        • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 20:07
                          Przecież każdy ci tu wymienił je setki razy prawie w każdym wpisie. Uczciwość, lojalność, odpowiedzialność za swoje czyny i ludzi od nas zależnych w jakiś sposób, słabszych przez to. Pozatym praktyczne cały dekalog poza trzema pierwszymi przykazaniami które są relignie ale reszta wcale nie została wymyślona o zez Żydow czy KK tylko od tysięcy lat obowiązuje na całym świecie. Nawet to" nie pożądaj żony bliźniego" ma sens bo najpierw powinna przestać być żoną lub czyjąś partnerka. Wbrew pozorom oddawanie czci to nie nabożne pokłony tylko szacunek dla doświadczenia nawet gdy bzdury gada czasem bo już sporo widzieli, przezyli i za to że cię wychowali, jak nie wychowywali te żądni z nich rodzice itd itp
                    • 152kk Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 10:33
                      Ja jednak wolę zaznajamiać dzieci z tym, że jeśli wiedzą, że mogą swoim postępowaniem kogoś skrzywdzić, to starały się tego nie robić. Może jestem naiwna i wychowuję dzieci na miękki buły, ale trudno, bo nie jestem w stanie zaaprobować tego, że to moje dzieci będą zdradzały, byle dyskretnie (żeby się zdradzany nie dowiedział).
                      Mieszkanie z kimś przed ślubem czy oficjalnie otwarty związek zwykle nikogo nie krzywdzi. Bywają wyjątki np. jeśli jedno z partnerów ma dzieci, dla których akurat może to byc sytuacja niekomfortowa, ale niekoniecznie, to już na konkretnym przykładzie mozena rozwazac bo licza się uczucia osób zaangażowanych w sytuację, a nie opinia osób trzecich.
                • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:10
                  analoga_niet napisała:

                  > Kodeks karny nie przewiduje sankcji za chodzenie do kina z dwiema różnymi koleż
                  > ankami a nawet za seks z więcej niż jedną kobietą.
                  >
                  Jak się przyjrzeć to kodeks karny również nie przewiduje sankcji za nielojalności , zdrady, bycie zwykłą świnia a zdrady i oszustwa tylko w konkretnym kontekście ale to nie zmienia faktu że zaliczane jest to w przestrzeni społecznej do wad a nie do zalet
                • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:15
                  analoga_niet napisała:

                  > Kodeks karny nie przewiduje sankcji za chodzenie do kina z dwiema różnymi koleż
                  > ankami a nawet za seks z więcej niż jedną kobietą.
                  >


                  Aha ,wiesz jak ktoś ci ukradnie 30zl to go nie ukarzą , bo małą szkodliwość czynu.
                  Jak ci ktos podlozy noge i wysypi smieci na wycieczce tez nie.

                  Jest wiele rzeczy takich gdzie nie zostaniesz skazana a jednk kogoś krzywdzisz.
                  Nawet niektorzy lekarze nie ponoszą odpowiedzialności za swoje błędy.

                  Wiec wiesz…

                  Jak nie odbierzesz telefonu o 7 rano od dzieci to tez nie dostaniesz kary a jednak to robisz.
                  • analoga_niet Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:52
                    Jak najbardziej można ukarać kieszonkowca - po prostu popełni on wykroczenie a nie przęstepstwo przy takiej kwocie.

                    A co ma do tego odbieranie telefonu od dzieci to nie wiem. Chce to odbieram, ale nie przyszłoby mi do głowy mówić innym ludziom, kiedy mają z własnymi dziećmi rozmawiać. Zresztą rozdźwięk forumowy w tej kwestii pokazał, że ludzie mają różne zasady i różne rzeczy uznają za dobre
                    • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:55
                      Jeśli mamy się trzymać faktów, to dużego rozdźwięku wcale nie ma. Zdecydowana mniejszość uważa, że należy sprawę zostawić.
            • kira_03 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:08
              Piłat: "A co to jest prawda?" 😁
        • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 09:16
          magdulecp napisała:

          > Serio uważasz, że jak on będzie miał lat 30 czy 40 to się nie rozwiedzie czy ni
          > e znajdzie sobie kochanki, bo jak miał lat 15 to matka mówiła, że to zło? 🤣🤣?
          > ?


          No sorry dla kur…stwo ma sie we krwi. Jak sie tego nie wyplewi a zobaczy mlody ze mu uszlo i nic to tym “nasiknie”
          Brak zasad i kręgosłupa moralnego.
          Znam 2 takich co za malolata krecili klamali i mieli 2 dziewczyny na raz lub zdardzali swoje niby luzne. Obaj zdradzali swoje zony.
          • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 09:18
            I nic sie nie stalo ,to tym nasiaknie.
          • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 12:55
            A ja znam takich co to od liceum z jedną jedyna, a kochanek sznur i nowa żona.
            • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:40
              Czyli brak zasad i kręgosłupa moralnego. Wszystko się zgadza.
              • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:58
                Jakie brak zasad? Chłopaczyna od 17 roku życia z jedną dziewczyna. Ślub, dziecko. Miłość. A że się zmieniło? No zmieniło.
                • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:27
                  By: Magdulecp:
                  "A ja znam takich co to od liceum z jedną jedyna, a kochanek sznur i nowa żona."
                  Dalej by Magdulecp: "Jakie brak zasad? Chłopaczyna od 17 roku życia z jedną dziewczyna. Ślub, dziecko. Miłość. A że się zmieniło? No zmieniło."

                  No i wszystko się zgadza: "Brak zasad i kręgosłupa moralnego". Najpierw rozwód, skoro małżeństwo nie do utrzymania, a dopiero potem sznur kochanek i nowa żona. Swoją drogą, dziwię się nowej żonie. Liczy na wierność puszczalskiego małżonka? Rozczaruje się. Jeżeli pojawiła się w życiu puszczalskiego po rozwodzie i nie była świadoma jego puszczalstwa, to współczuję.

                  • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:02
                    Ale. Jakie brak zasad? Przecież on miał zasady i to bardzo ładne przez 30 lat swojego życia. Idealny kręgosłup moralny. I co?
                    • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:30
                      "Ale. Jakie brak zasad? Przecież on miał zasady i to bardzo ładne przez 30 lat swojego życia. Idealny kręgosłup moralny. I co?"
                      Czyli ten kręgosłup moralny nie leżał nawet w sąsiedztwie od ideału, ale nawet od zwykłej ludzkiej przyzwoitości.

                      Chyba nie utożsamiasz ślubu kościelnego i dulszczyznę na pokaz z kręgosłupem moralnym? Skoro w trakcie swojego małżeństwa miał pierdyliard kochanek, to gdzie ten jego kręgosłup moralny? Fakt kościelnego związku nie czyni go człowiekiem z zasadami. Jeżeli zdradzał żonę, to jest pozbawiony zasad moralnych. Proste jak budowa cepa. Gdyby był w związku nieformalnym i zdradzałby partnerkę, to jest pozbawiony zasad moralnych. A to co on sam sądzi, jest bez znaczenia. Jesteś w związku = nie zdradzasz. Dla mnie proste. Co tu rozkmniać?\
                      Jeżeli związek nie satysfakcjonuje jednej, albo obu stron, to się ten związek kończy, a nie szuka się najpierw bardziej satysfakcjonującego łóżeczka od tego poprzedniego. Sorry.
                      • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:35
                        No ja kumam co ty do mnie piszesz, tylko ty nie kumasz do czego ja się odnoszę. A odnoszę się do stwierdzenia wyżej, że jak ktoś w wieku lat nastu nie ma wpojonych zasad to później będzie ujem złamanym, a jak ma to będzie porządnym mężem i ojcem. A to guzik prawda jest.
                        • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:43
                          Jednak ma większe szanse na to by jednak być podrzędnym człowiekiem niż ten którego mamusia postanowiła nie stresować jakimiś dziwnymi zasadami
                        • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:52
                          "No ja kumam co ty do mnie piszesz, tylko ty nie kumasz do czego ja się odnoszę. A odnoszę się do stwierdzenia wyżej, że jak ktoś w wieku lat nastu nie ma wpojonych zasad to później będzie ujem złamanym, a jak ma to będzie porządnym mężem i ojcem. A to guzik prawda jest."

                          Ok. Tylko jednak pozwolę sobie zwrócić uwagę na pewną rzecz. Pozwolę sobie posłużyć się pewną analogią. W końcu wszyscy ssakami jesteśmy.
                          Masz dużego psa, którego da się wyszkolić, aby nie atakował ludzi, a wręcz im pomagał. Dlaczego? Bo ma wpojone zasady. Oczywiście, że nie każdego psa wyszkolisz i takie mogą być zagrożeniem. Kwestia osobowości. Ale większość się da. Tylko żaden niewyszkolony pies, dodam ,agresywny pies, niewyszkolony, nigdy się nie zsocjalizuje.
                          Sorry, uj złamany w wieku nastoletnim nie rokuje. Być może liczysz na cud, ale dup..ek, który dziewczyn nie szanuje będąc w wieku lat 16, szczególnie przy wsparciu mamuni, która syneczka uważa za wręcz 10 cud świata, nie rokuje jako mąż i ojciec. Sorry.
                • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:46
                  magdulecp napisała:

                  > Jakie brak zasad? Chłopaczyna od 17 roku życia z jedną dziewczyna. Ślub, dzieck
                  > o. Miłość. A że się zmieniło? No zmieniło.

                  Nie i nie przeinaczaj faktów- do 30 moze zminiać jeszcze i ze 100 dziewczyn nikt mu nie broni.
                  Broni mu natomiast kłamstw ,oszukiwania i zdrad i bawienia sie uczuciami innych dla swojej korzysci.
                  • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:02
                    No a ten nie zmieniał. Jedna kobieta, dziecko, ślub. Zmienił po ślubie 😀
                    • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:33
                      No i nic a do tego nic wspólnego z wątkiem a nawet potwierdzenie niektórych wątków bocznych. I jednak miał kręgosłup skoro najpierw rozstał się z byłą żoną, co się zdarza i jest akcepto albę a dopiero potem sznur kochanek i kolejna żona . Zachował kolejność i byłej żony nie oszukał a być może po tych 30 latach ona też chciala rozwodu. Już nie raz tego nie ozwodu się czepialas, przytaczała też swój. Rozwód jest dla ludzi i dla nich został wymyślony. Czasem jest dobrodziejstwem lub rozwiązuje związek który trwa tylko pozornie. Naganną jest zdrada w trakcie związku również nieformalnego bo to rodzaj oszustwa.
                      • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:36
                        A skąd stwierdzenie, że najpierw się rozstał z żoną?
                        • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:41
                          Załapała po fakcie. Nie miał żadnego kręgosłupa tylko robił dobre wrażenie a to różnica
                      • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:38
                        Sama chyba że kochanki w trakcie małżeństwa , po ślubie. To on nie miał żadnego kręgosłupa tylko sprawiał dobre wrażenie
                    • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:36
                      "No a ten nie zmieniał. Jedna kobieta, dziecko, ślub. Zmienił po ślubie 😀"
                      Ale dalej będziesz utrzymywać, że skoro przed ślubem jedna kobieta, potem ten nieszczęsny ślub , potem dziecko, a potem hulaj dusza, piekła nie ma, to ten typek stosował w swoim życiu zasady moralne dotyczące relacji z - jakby nie patrzeć - bliskimi osobami. Daj już sobie spokój. To już zaczyna farsa być.
                      • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:37
                        No farsa. Troll założył wątek, a ematki jak szalone zaczęły tworzyć historie, że strach się bać 🤣
                        • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 21:41
                          Ja odnoszę wrażenie, że to Ty, Magdulec, tu najbardziej trollujesz, wybacz, ale trudno uwierzyć w to, co wypisujesz.
    • obrus_w_paski Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 00:25
      Oczywiście, że bym coś powiedziała nastoletniemu synowi jeśli nie zgadzam się moralnie z jego wyborami. No sorry ale kto ma go oceniać jak nie własną matką wink
      Chłopak pewneo jeszcze głupi, koledzy potakują i myślą że súper hojrak. Kto jak nie matka??
    • borsuczyca.klusek Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 00:33
      Ciekawe jakie by były odpowiedzi gdyby napisała matka córki, która miała nieszczęście trafić na takiego nastoletniego lowelasa. Czy też byłby takie śmieszki i "Polacy nic się nie stało"?
      • kira_03 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 06:59
        100/100
      • nick_z_desperacji2 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 12:43
        Albo żona, która właśnie dowiedziała się, że te delegacje mają na imię Monika.
      • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 12:58
        Wspierałabym córkę i uznała, że dostała lekcję życia, przykrą, ale bywa. Kiedyś pierwsze zawody miłosne być musza. Nie jesteśmy w stanie ochronić naszych dzieci przed złem, przykrością, porażka. Nie jesteśmy też w stanie wpływać na zachowanie innych. Jesteśmy natomiast w stanie zahartować nasze dzieci na życie, wspierać i pozwalać żyć tak, żeby im było dobrze.
        • nick_z_desperacji2 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 13:40
          Fajnie by było, żeby jeszcze swoim dobrze nie krzywdziły innych 🙄
          • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 13:56
            Każdego można skrzywdzić wszystkim. Można też krzywdzić siebie do końca życia, żeby inni skrzywdzeni nie byli. Oczywiście, że należy liczyć się z innymi ludźmi i ich uczuciami, a także stosować się do norm społecznym i nie spaść do poziomu patologii, ale nie da się całe życie myśleć o innych, a nie o sobie. Czy córce, która w małżeństwie czuje się zaniedbywana, niewidoczna i znalazła sobie kochanka i to z nim chce wieść dalsze życie też powiedziałabyś, że skrzywdzi męża? Ja bym wsparła córkę.
            • milva24 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:05
              Czy có
              > rce, która w małżeństwie czuje się zaniedbywana, niewidoczna i znalazła sobie k
              > ochanka i to z nim chce wieść dalsze życie też powiedziałabyś, że skrzywdzi męż
              > a? Ja bym wsparła córkę.

              Córce powiedziałabym, że skoro się czuje niewidzialna w małżeństwie i zaniedbywana powinna porozmawiać o tym z mężem a jesli nie znajdzie nadal zrozumienia i zainteresowania jakiego potrzebuje niech pomyśli o rozwodzie. Przed szukaniem kochanka a nie po jego znalezieniu. A jeśli juz mleko się wylało to należy się jak najszybciej rozwieść a nie przyprawiać mężowi rogi i może jeszcze wrobić w wychowywanie cudzego dziecka bo i takie sytuacje znam. Wspardzie dziecka nie polega moim zdaniem na przyklaskiwaniu wszystkiemu co robi.
              • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:16
                To twoje zdanie. Ja uważam, że życie nie jest czarno białe, a bardziej szare.
                • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:19
                  To ta szarość powoduje, że choć dziecka nie obnażysz, to będziesz się czuła bardzo źle w obecności swojego oszukiwanego zięcia i będziesz miała prawo czuć się z tym źle, że zostałaś wplątana w taką sytuację. Szarość powoduje, że rzadko kiedy zdrady są sprawą wyłącznie osób sypiających ze sobą.
                  • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:24
                    A skąd ty wiesz jak ja bym się czuła? Córce doradziłabym rozwód i wspierała ją w decyzji skoro inny facet daje jej szczęście.
                    • anek-dotka Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:27
                      Ja nic nie wiem, pisałam o tym, co miałabyś prawo czuć, co byłoby zupełnie zrozumiałe.
                    • jakornelia12345 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 18:43
                      "A skąd ty wiesz jak ja bym się czuła? Córce doradziłabym rozwód i wspierała ją w decyzji skoro inny facet daje jej szczęście."
                      A masz chociaż jakąś córkę. Bo z twoich wypowiedzi wynika, że bardziej synunia, którego wychowujesz w bardzo permisywny sposób.
                • milva24 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:49
                  magdulecp napisała:

                  > To twoje zdanie. Ja uważam, że życie nie jest czarno białe, a bardziej szare.

                  Oczywiście, że moje zdanie, o nie przecież zapytałaś.
                • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:45
                  magdulecp napisała:

                  > To twoje zdanie. Ja uważam, że życie nie jest czarno białe, a bardziej szare.



                  Czyli taki typowy “plywak”…

                  Jak kogoś skrzywdzę , no coz zycie bywa.
                  • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:00
                    Jak kogoś skrzywdzę mogę to sobie przemyśleć i ewentualnie przeprosić bądź tego żałować. Ale nie żyje na zasadzie nigdy nie krzywdzić, bo nigdy nie wiem kiedy i czym ktoś zostanie skrzywdzony. Widzisz odmówiłam chorej koleżance noclegu. Czy ją skrzywdziłam? W moim pojęciu nie. W jej zapewne tak.
                    • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:14
                      Bardzo ciasny jest ten twój świat skoro odmowa noclegu dla ciebie to może być krzywda. To przykrość, niedogodność, rozczarowanie. Za zabawa czyimiś uczuciami, życiem, być może wystawienie kogoś na pośmiewisko, postawienie kogoś w sytuacji gdy upadnie jego pewność siebie i poczucie wartości już może człowieka skrzywdzić i to bardzo
            • anajustina Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:25
              Oczywiście, że bym tak powiedziała, choć szanowalabxm jej wybór, nawet gdybym nim zachwycona nie była.
              • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:32
                Zaczęłam doceniać bardziej swoją matkę. Serio.
            • nick_z_desperacji2 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:57
              Nie, powiedziałabym, że krzywdzi siebie tkwiąc w tym małżeństwie. Niech się rozwiedzie, a potem spotyka z kim chce. Moralność to jedno, a konsekwencje działań to drugie, mąż z rogami może wziąć bardzo niekorzystny dla niej rozwód z orzeczeniem o winie. Wtedy powiesz córce, że sama sobie winna, czy że biedą najpierw zaniedbywał, a potem z torbami puścił, więc szuja?
              Przynajmniej już wiem, skąd się biorą kobiety wierzące w "żona go nie rozumie, wcale ze sobą nie śpią, a rozwód już za rogiem, jak tylko dziecko pójdzie na studia". Dziecko lat 2.
              • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 17:49
                Desperacja w punkt👏🏻👏🏻👏🏻

                Nikt nikomu nie kaze zyc w nieszczęśliwym maleństwie, ale między zdradzaniem ,a siedzeniem na siłę , bo to mąż i do grobowej deski jest kilka możliwych.
                • magdulecp Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:01
                  Uhuhuhu w życiu różnie bywa.
                  • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 19:18
                    Prawda tylko fajnie jest potem bez przykrości spoglądać sobie w twarz w lustrze. No chyba że nie ma się żadnych zasad ..to wtedy nie mam pytań
                  • nick_z_desperacji2 Re: Dwie naraz (?) 11.10.25, 16:12
                    "Życiem" nie wszystko da się usprawiedliwić. Chyba, że jest się z mężem wyłącznie dlatego, że bogaty, ale dla mnie związek za pieniądze, to zwykła k.restwo, tylko prawnie zalegalizowane.
    • nellamari Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 05:56
      Na męskie pogadanki wysyłam męża, bigamia by u nas nie przeszła wink

      Na serio: wolność seksualna jest wtedy kiedy obie strony są dorosłe i w pełni świadome. Tutaj jedna strona w pełni świadoma nie jest - wiec przyzwolenie nie może zaistnieć.
      • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:02
        Również mi się tak wydaje.
      • babcia47 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 16:26
        Też tak uważam al biorąc pod uwagę że męski punkt widzenia syn zna lub pozna zadbała by usłyszeli też jak to wygląda z punktu widzenia kobiety. Kochającej ale niezależnej od nich gdy chodzi o związki. Myślę że tu jest miejsce dla matki która wprowadza w życie swoich synów i może im dać wiedzę jakiej nigdzie nie znajdą, no może w książkach o ile będą szukali.
    • memphis90 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 06:47
      Oczywiście, że porozmawiać. Może się wyjaśni, że te relacje są luźne i bez „wyłączności” o czym wiedzą wszystkie (!) zainteresowane strony, a może się wyjaśni synusiowi, że to nie jest ok, kiedy się bawi uczuciami innych.
    • akn82 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 07:06
      Oczywiście, że w domu należy rozmawiać, szczególnie z młodymi ludźmi. Jesli macie w domu praktykę rozmawiania, wymiany doświadczeń, poglądów, przemyśleń to jest właśnie właspaniy temat do rozmów. Możesz mówić o swoich obserwacjach, o tym co czujesz i o tym co wiesz na temat związków. Syn, mam nadzieję odpowie i poznasz jego obraz tej sytuacji. Nie wyobrażam sobie nie przedyskutować tego z dzieckiem. Tym bardzie, że ja bym miała duży zgrzyt. Z jednej strony wspaniale, że syn czuje się swobodnie i zaprasza do domu swoje dziewczyny. A z drugiej byłoby to dla mnie kłopotliwe . Moje córci na pewno by to usłyszały. Oczywiście w tonie rozmowy a nie oskarżeń.
    • lilia-anna Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 07:51
      Chyba jestem już stara, bo myślałam, że o szczepionkach będzie (grypa+covid)...
    • trampki-w-kwiatki Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 08:49
      Nastolatek? Nie mieszkałabym wyrazić swojej opinii na głos 🙄
    • 3-mamuska Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 09:12
      Oczywiście ze rozmawić , wykład o kłamaniu, braku lojalności. Dalbym synowi ostra nauczkę.
      Ale to ja dla mnie nie ma taryfy ulgowej jesli ktos jest swinia do innych ludzi.
      Niewazne czy oszukuje dzieczyny, kradnie czy w inny spoosb krzywdzi innch.
    • szarmszejk123 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 09:15
      W rodzinie niedawno była podobna sytuacja i po interwencji matki okazało się, że obie dziewczyny o sobie wiedzą i się na taki układ same piszą. Otwarty związek 🤷
      • yadaxad Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 10:15
        Właśnie. W dzisiejszych czasach mało prawdopodobne, że młodzi nie wiedzą kto z kim, o wszystkich znajomych, jak i gdzie się spotykają. I wszystkie relacje są widoczne . A jak jacyś chcą się ukrywać, to musi być obopólne, w piwnicy bez okien i z wyłączeniem telefonu.
      • lauren6 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 10:20
        "W dzisiejszych czasach ". W liceum też chodziłam z dwoma chłopakami na raz i obaj o tym wiedzieli.
        • yadaxad Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 10:26
          Nie chodzi o chodzenie, ale jak dzisiaj młodzi się inwigilują pokazując sobie wszystko gdzie, z kim są i co robią.
        • kachaa17 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 10:51
          Jak to się robi? Nie przeszkadzało im to?
          • lauren6 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 14:08
            Przeszkadzało. Zawsze mogli zrezygnować ze mnie i iść do innej, ale jakoś nie chcieli 🤪
            • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 16:57
              I z dwoma równocześnie ten tego? To aniołkiem nie byłaś.
      • ansziy80 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 12:46
        Bardzo wątpię. Na 99 proc nie.
    • lauren6 Re: Dwie naraz (?) 10.10.25, 10:18
      Nie wtrącaj się. Niech sami to ze sobą rozwiążą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka