23.11.04, 18:57
Chyba jestem jakaś nienormalna... Nie wiem, ale obawiam sie, ze Radek
wszystkich lubi oprócz mnie.... Gdy jest ze mną sam na sam to jest wszystko
ok., jak tylko ktoś się pojawi w domu - np. tata, dziadek, babcia, ciocia -
woli ich, mnie nie chce. Moze to tylko dlatego ze ze mną jest najwięcej,a z
innymi mniej, i się ze mną nudzi, a może jestem nie najlepszą matką i woli
być z kim innym... tylko to troszkę boli jak Radek nie chce ze mną
przebywać... co pokazuje bardzo - np. płaczem, albo ucieka ode mnie, a może z
drugiej sytony dobrze, że nie jest tak do mnie bardzo przywiązany. Już sama
nie wiem. To takie rozterki. Ale może widzę to dsiś w czarnych barwach - bo
pogoda straszna... sypie śnieg, wichura (znowu cały dzień w domu
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • lucasa Re: Rozterki 23.11.04, 20:02
      jak moj maz chce przytulic meza to ta tez ucieka od niego z placzem,
      za to nie ma lepszego kompana do wyglupow!

      jestes z Radkiem caly dzien w domu? i dziwisz sie, ze potrzebuje towarzystwa
      innych? powinnas sie cieszyc sie, ze jest towarzyski a nie ucieka od gosci z
      placzem....

      to faktycznie chyba pogoda smile))
      wszystkiego dobrego,
      Agnieszka
      • lucasa Re: Rozterki 24.11.04, 11:50
        lucasa napisała:

        > jak moj maz chce przytulic meza

        taa.... mialo byc "jak moj maz chce przytulic Karolinke..."
        A
    • mamaszyma Re: Rozterki 24.11.04, 10:14
      Ja mam odwrotna sytuację. Mamo radka, powinnas sie cieszyć, ze masz troche
      czasu dla siebie. Próbowałaś kiedyś nakryc stół i przygotopwać imprezę dla 12
      osób z małym chłopcem pałętającym si ekoło nóg z rączkami wyciągnietymi w góre
      żeby go wziąć na ręce? Wierz mi, jest to dosyc trudne. Szymek nie puszcza mnie
      nawet do ubikacji, a jak ktos do nas przychodzi to płacze, bo chyba mysli, ze
      zaraz ten ktos zabierze go ode mnie. Nie wiem. Po jakims czasie mnie puszcza,
      ale bawi się sam, nie pozwala nikomu si ę z nim pobawić. Sam sobie chodzi bo
      mieszkaniu i nosi zabawki z pokoju do pokoju i spowrotem. A jak goście pójda
      to znowu tylko mamusia i mamausia...
      • mama_radka Re: Rozterki 24.11.04, 23:15
        W zasadzie sie cieszę, i to były tylko chwilowe rozterki, dziś ich już nie
        mam. A wczoraj naprawdę porządnie wiało... I czzasami w taką pogodę człowiek
        ma dziwne myśli...
        A z drugiej strony tyle się właśnie mówi o przywiązaniu dziecka do mamy i tak
        sobie wczoraj pomyślałam, że tego u mnie nie ma. Ale oczywiście głupio
        myślałam. Przyznaję sie
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka