Dodaj do ulubionych

Perfumy w pracy

    • tiarav Re: Perfumy w pracy 27.10.25, 14:17
      Akurat w pracy nie ma tego problemu (mam wrazenie, ze Dunki uzywaja perfum wylacznie wieczorem lub na specjalne okazje), ale tak, od mocnych zapachow perfum dostaje bolu glowy. Przejscie przez lotniskowe sklepy jest jak za kare, ale tam to jest mix wszystkiego - i zapachow i dzwiekow oraz czesto tlok i zbyt wysoka temperatura.
      Gdzies czytalam, ze w Japonii brak perfum w miejscu pracy jest elementem dress codu. Mysle, ze ma to sens, zwlaszcza gdy pracuje sie blisko innych. Mnie zaczely przeszkadzac zapachy ubran/ poscieli wypranych w proszkach czy plynach z zapachem. Ze wzgledu na alergie zaczelam ich unikac. I mam wrazenie, ze wech mi sie z wiekiem wyostrzyl (chociaz to moze byc zludzenie, bo pewnie to idzie w druga strone wink ), albo po prostu nadmiar zaczal przeszkadzac.
      • lumeria Re: Perfumy w pracy 27.10.25, 15:08
        >mam wrazenie, ze wech mi sie z wiekiem wyostrzyl

        Od czasu perimeno - jestem bardziej wyczulona na zapachy. Wiem, ze parę koleżanek w moim wieku (młode 50tki ) tez tak ma.
        • tiarav Re: Perfumy w pracy 27.10.25, 15:57
          O widzisz, czyli cos moze byc na rzeczy smile
      • kobietazpolnocy Re: Perfumy w pracy 28.10.25, 08:15
        tiarav napisała:

        > Akurat w pracy nie ma tego problemu (mam wrazenie, ze Dunki uzywaja perfum wyla
        > cznie wieczorem lub na specjalne okazje)

        Potwierdzam i popieram.
        Perfumy w ciągu dnia wyczuwam głównie na co poniektórych nastolatkach i muzułmankach na zakupach, a to i tak nie u wszystkich.

        > Gdzies czytalam, ze w Japonii brak perfum w miejscu pracy jest elementem dress
        > codu.

        I słusznie. Takie wyczuwalne zapachy na co dzień są inwazyjne i niekomfortowe dla otoczenia, a to jest niewłaściwe zachowanie.
        Przyznam, że zastanawia mnie ilość osób w tym wątku, które „czymś pachną w pracy”. Pozostaje mieć nadzieję że to naprawdę jest jedna dyskretna kropelka.
    • headonshouldersbaby Re: Perfumy w pracy 27.10.25, 14:35
      Oud i La Vue Est Belle Lancôme to dwa najgorsze koszmary zapachowe na świecie.
      Uciekam z płaczem, siada mi przy tym psychika.
    • lumeria Re: Perfumy w pracy 27.10.25, 15:03
      Lacome Tresor zwalało mnie z nóg - powodowało straszny ból głowy. Inne smrody z Lacome jakoś przezywam.

      Najgorszym moim doświadczeniem cudzych perfum była kolacja w eleganckiej restauracji calkowicie storpedowana ciężkimi perfumami starszej pani z sąsiedniego stolika. Nie zdawałam sobie sprawy, ze silny zapach może tak bardzo zmienić bądź wręcz zniwelować smak potraw.





    • asiairma Re: Perfumy w pracy 27.10.25, 18:09
      Lubię pachnieć. Dość często słyszę pytanie o to czym pachnę. No ale pewnie ci których odrzucam, są zbyt dobrze wychowani, aby mi zwrócić uwagę. Całe szczęście pokój mam samodzielny, z klientem nie pracuje i preferuje spacery zamiast komunikacji miejskiej.
    • voyah3 Re: Perfumy w pracy 27.10.25, 18:13
      Ja mam waniliowe, mam.madzieje ze nikomu nie smierdze. Zanim dojade do pracy to sama ich juz nie czuje
    • gryzelda.a Re: Perfumy w pracy 27.10.25, 23:05
      Mi po covidzie została niestety straszna nadwrażliwość zapachowa, sama moge używać tylko śladowych ilości lekkich, zielonych perfum (głównie Green Tea EA). Po kontakcie z silnymi perfumami, olejkami eterycznymi, a nawet mocno pachnącymi kremami nawet u innych osób zaczynam sie dusić. Bardzo to utrudnia życie, źle sie czuję robiąc śledztwo, czego ktos uzywa, co mnie doprowadza do prawdziwych duszności... od covidu minęły prawie 2 lata, a to sie niestety nie poprawia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka