2 dni temu wpadłam na 'super' pomysł, że wyczyszcze bardzo dokładnie jezyk szczoteczka do zębów/elekryczna/. Tarlam jak opętana, boki też konkretnie.
W czw rano obudzilam sie z bolem jezyka, woeczorem mialam wrażenie, że jest po bokach spuchniety tak od dołu i dalej jest wg mnie.
Poszlam w pt do laryngolog. Stwierdziła, że mogłam za bardzo trzec i podraznic, ale też zauważyła, że mam brązowy jezyk /nie widzialam wcześniej, moze juz wcześniej byl taki?/.
Dala mi nystatyne do smarowania jezyka, wit B, tabletki flucofast.
Nie pale.
Ematka miała też taki problem? Czy przeszlo? Coś powinnam jeszcze zrobić lub sprawdzić?
Załączam fote jezyka