Dodaj do ulubionych

Nastolatka a sylwester

29.12.25, 19:46
Dziewczyna lat 18, więc dla kogoś pytanie może być z kategorii "absurd nad absurdami". Córka ma depresję, było już dobrze, ale po pewnym wyjeździe z chłopakiem I znajomymi znaczny spadek nastroju, psychiatra miała już stopniowo schodzić z dawki, ale w tej sytuacji nie zdecydowała się na to. Córka miała iść na sylwestra do koleżanki, ale zrezygnowała. Prosi, że chce być wtedy sama. My już od dawna mieliśmy zaplanowane wyjście do znajomych, ale ja zaczęłam się wahać, jak zauważyłam, ze coś się dzieje. Mimo to córka bardzo nalega, bo jak stwierdziła "musi być sama, potrzebuje tego". Pytanie: jedziecie i dajecie święty spokój? Czy jednak byłby to dla Was sygnał, ze coś nie gra?
Mąż chce jechać i namawia mnie do tego, mówiąc, że nic się nie stanie, a ja jestem panikara.
Jak Wy się na to zapatrujecie?
Obserwuj wątek
    • kropkacom Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 20:03
      Podobnie ja ty.
      • raczek47 Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 20:04
        Zostałabym albo próbowała wziąć ją ze sobą.
    • rb_111222333 Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 20:14
      W opisanej sytuacji bałabym się zostawić córkę samą.
    • bi_scotti Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 20:15
      Ona chce zeby jej ufano. Czy mozesz jej ufac, who knows ... ale jesli jawnie okazesz brak zaufania to sytuacji/communication miedzy Wami nie poprawi. Okropny supel - wspolczuje!
      Daleko to sylwestrowe party? Corka jest sklonna umowic sie na skladanie Wam zyczen via phone dokladnie o 12:00? Mozecie wrocic do domu w miare wczesnie po polnocy?
      I don't know ... pewnie bym wyszla tak pozno jak sie da, umowila sie na telefon o polnocy i wracala jak najszybciej, eh. Bo i tak nie widze opcji radosnej zabawy ... Good luck, all the best dla corki! Cheers.
    • jeste_m_sobie Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 20:16
      Nie zostawiłabym jej samej. Nie może byc u jakiejś babci, cioci itp.? Niekoniecznie z Wami, ale nie sama. Sylwester to nie jest zwykły dzień, nie wiadomo, co jej do głowy strzeli.
    • paspartua Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 20:20
      Absolutnie nie. Po takim komunikacie: „MUSZĘ być sama, potrzebuję tego”, w takim terminie – Nowy Rok, przełom, odcięcie się od (starego) życia. Depresja mogła się zaostrzyć, na to wskazuje zrezygnowanie z imprezy u koleżanki, może nie ma siły świętować, albo chce wyprawić sama sobie „self-pity party”, najpewniej (na 99%) niegroźne, z jakimś podwędzonym wam winem i smutnymi postami na insta.

      Ale i tak pozostaje ten jeden procent, nie zostawiłabym jej samej, jeżeli nie zgodzi się na zaproszenie jakiejś koleżanki / kuzynki, to któreś z was musi zrezygnować z sylwestra. Najlepiej by było zainscenizować grypę, żeby nie czuła się nadmiernie kontrolowana i winna. Tak w ogóle to bardzo współczuję i trzymam kciuki za wyprowadzenie młodej z ciemnych dolin.
    • primula.alpicola Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 20:30
      Oczywiście.
      Będąc nastolatką, marzyłam o tym żeby pobyć sama q domu.
      • angazetka Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 20:53
        Byłaś z nastolatką z depresją?
    • nick_z_desperacji2 Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 20:40
      Pozwoliłabym być samej, ale siedząc w pokoju obok. Nie zagadywała, nie proponowała filmów, gier czy wspólnego posiłku, jak chce posiedzieć sama, to może faktycznie tego potrzebuje, ale jednak co jakiś czas dyskretna kontrola. Może też być tak, że teraz czuje, że potrzebuje samotności, ale w trakcie poczuje, że jednak bardziej potrzebuje przytulenia. Nie wiem, jaki rytm dobowy depresji ma twoja córka, niby najczęściej spadek nastroju jest rano, ale np. i mnie potrafi w nocy lecieć o kilka pięter w dół. Ogólnie nie zostawiłabym jej, jeśli ona MUSI być sama. Pewnie to nic, ale jednak lepiej trzy razy zostać, niż raz wyjść.
    • aqua48 Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 20:40
      A w życiu! Zaufałabym swojej intuicji i została w domu, markując bardzo złe samopoczucie, początki grypy albo kosmiczną migrenę, albo coś takiego, żeby dziewczyna nie czuła się kontrolowana. Jesień i zima to bardzo zły okres dla osób z depresją, a fakt, że epizod się ostatnio pogłębił to czerwona flaga.
    • ewa.ewartxxxx Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 21:06
      nie, to pachnie jakas próba samobojcza (sorry za dosadnosc)
      • ophelia78 Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 17:43
        Tez tak to odebrałam, niestety
    • fazifokus Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 21:14
      Nie zostawiłabym samej w takiej sytuacji. Przełom roku to specyficzny czas.
    • mayoliijka Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 21:28
      Nie zostawiłabym samej w takim dniu nastolatki z depresją. Paskudny temat, w ogóle bałabym się zostawiać samąsad Mam nadzieję, że dziewczyna ujrzy wkrótce słońce.
      • klebuszkowa_1 Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 21:31
        Na wyjeździe została wyjątkowo paskudnie potraktowanasad. To ją złamało, a już było dobrze.
        • mayoliijka Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 22:35
          A dowiedziałaś się, co się stało?
          • klebuszkowa_1 Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 18:52
            W końcu udało mi się to wyciągnąć z córki. Bez szczegółów, ogolnie przykre i paskudne.
        • kropkaa Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 22:42
          Współczuję i młodej i tobie jako matce.
          Niestety, ale nie dziwię się, że nie chcesz jej zostawiać.
        • abidja Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 22:46
          klebuszkowa_1 napisała:

          > Na wyjeździe została wyjątkowo paskudnie potraktowanasad. To ją złamało, a już b
          > yło dobrze.

          Nie zostawiaj jej samej!
          Zostan z nia.
          Moze pogadacie razem, moze przyjdzie sie przytulic, moze bedzie siedziec caly czas sama ale twoja obecnosc, dostepnosc to oznaka dla niej troski i milosci.
    • abidja Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 22:41
      Nie pojechałabym.
      Wiem czym jest depresja i zaufanie nie ma tu nic do rzeczy.
    • gwiazda_z_mazdy Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 22:42
      Nie zostawiłabym, ale zrobiłabym tak, jak mówi aqua - udawałabym chorobę albo kontuzję, żeby nie okazywać jej tak bardzo swojego strachu. No i też nie wciagałabym jej na siłę w domową celebracje, bo może faktycznie chce być sama.
      • anek-dotka Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 00:35
        Świetny pomysł - udawać, Jezu!
        • nick_z_desperacji2 Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 03:09
          Akurat niezły. Młoda wie pewnie, że rodzice mają od dawna plany i poczucie, że "przez nią" nie poszli nie pomoże. Poczucie winy w depresji jest wielkości kosmosu i mniejsze rzeczy potrafią je wzbudzić.
          • gwiazda_z_mazdy Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 07:02
            To mam na myśli. Komunikat: nigdzie nie pójdziemy córko, choć tata chce, bo boję się, że sobie coś zrobisz, bo jesteś niestabilna to nie jest coś, co poprawi jej stan. Choroba dyplomatyczna to wspaniała instytucja.
            • anek-dotka Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 11:54
              Moim zdaniem tylko wtedy, gdy jej odegranie by się udało. Jeśli się nie uda, to córka może poczuć się i pilnowana i okłamywana.
            • droch Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 13:56
              Zakładasz, że córka nie zna swoich rodziców i na kilometr nie wyczuje udawania choroby?
              • zyciemniekocha2000 Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 14:43
                No to wyczuje bedzie niedopowiedziane .Bedzie miala przekaz marwimy sie ale nie chcemy abys czula sie winna wiec udajemy chorobe.Czy to wazne wazne zeby dziewczynie nic sie nie stalo i tak juz raczej rodzice by sie nie bawili
                • anek-dotka Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 14:50
                  Depresje bardzo różnie działają, niektórzy w byciu okłamywanym mogą znaleźć potwierdzenie dla sensowności myśli s.
                  • zyciemniekocha2000 Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 16:18
                    Wiem dlatego tu specjalnie nie ma dobrej rady bo powiedza prawde to bedzie poczucie winy , i tak zle i tak niedobrze
            • akn82 Re: Nastolatka a sylwester 31.12.25, 08:48
              Można też powiedzieć, że Sylwestrowe party jest odwołane bo się gospodarze pochorowali.
              • m_incubo Re: Nastolatka a sylwester 31.12.25, 09:11
                Z pewnością zabrzmi to bardzo wiarygodnie.
                • akn82 Re: Nastolatka a sylwester 31.12.25, 15:27
                  Jak ktoś jest podejrzliwy to nic nie zabrzmi wiarygodnie.
                  • m_incubo Re: Nastolatka a sylwester 31.12.25, 15:36
                    Jeśli ktoś jest choć minimalnie myślący, to też nie zabrzmi.
      • abidja Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 12:54
        Ja powiedzialabym prawde.
        Zrezygnowalam z zabawy,bo chce byc z toba, bede obok, gdybys mnie potrzebowala. Mozesz byc sama,nie rozmawiac ale ja jestem .
        Prawda jest lepsza od udawania. Corka otrzymuje komunikat o tym jak jest wazna, nikt nie traktuje jej jak male dziecko i nie udaje choroby. A poza tym idzie komunikta,ze jej stan jest powazny , bo depresja to podstepna i wyniszczajaca choroba. Dodatkowo mysl i decyzja o samobojstwie to impuls, szczegolnie w takim wieku.

        Co zlego jest w tym,ze corka dostanie wiadomosc,ze jest tak wazna dla rodzicow ze oni dla niej rezygnuja z zabawy? Po co klamac? Skoro prawda jest lepsza i wartosciowsza.
        • gwiazda_z_mazdy Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 16:18
          Mnie by taki komunikat zdołował. W depresji usłyszałabym tylko "unieszczęśliwiasz nas, nawet z domu nie możemy wyjść".
          • abidja Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 18:20
            gwiazda_z_mazdy napisała:

            > Mnie by taki komunikat zdołował. W depresji usłyszałabym tylko "unieszczęśliwia
            > sz nas, nawet z domu nie możemy wyjść".

            Nie odpowiadamy za cudze mysli.
            Tylko za to jakie decyzje podejmujemy.
          • nick_z_desperacji2 Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 20:34
            gwiazda_z_mazdy napisała:

            > Mnie by taki komunikat zdołował. W depresji usłyszałabym tylko "unieszczęśliwia
            > sz nas, nawet z domu nie możemy wyjść".
            Słyszałabym dokładnie to samo. Mnie dołował nadmiar poświęcanej mi uwagi i oświadczenia o wsparciu i pomocy. Chciałam żeby świat obok żył normalnie i rodzice przestali się martwić, a nie żeby układać wszystko pode mnie.
            • abidja Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 20:58
              Kazdy ma inne doswiadczenia. Trudno przewidziec kto i co ma w glowie, w depresji moze zadzialac wszystko jako czynnik dodatkowo poglebiajacy.
              W trakcie choroby tez zamartwialam sie ze obciazam meza, dzieci. Czulam sie balastem dla wszystkich. To robila ze mna choroba. Nikt nie ma na to wplywu.
              Czy zrobisz A czy B, depresja wszystko wypaczy. Wiec dla bliskich,co sa obok to strata czasu rozwazanie "a co jesli..."
              Zwyczajnie trzeba byc obok, w zgodzie ze soba.
              Gdyby dotyczylo to mojej corki zostalabym w domu, bez udawania.
              Zwyczajnie "zostaje bo mnie potrzebujesz, bo sie martwie, bo jestes chora a depresja jest okropna,poprostu chce byc obok ciebie gdybys mnie potrzebowała".
              Tyle.

    • zyciemniekocha2000 Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 22:43
      Ja bym nie pojechala, ale mialam ostatnio ciezkie przejscia z synem 20 letnim wiec jestem przeczulona
    • bi_scotti Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 22:59
      Jeszcze jedna uwaga. No idea jak zdeterminowana jest Twoja corka zeby byc sama - jesli faktycznie tego jej trzeba/na tym najbardziej jej teraz zalezy, to gdy Ty zostaniesz w domu, ona po prostu moze z niego wyjsc. I wtedy bedziesz stressed even more, bo nie bedziesz miala pojecia dokad poszla. Any decision wiaze sie z jakims ryzykiem, sorry. Life.
      • abidja Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 13:01
        Bi, jesli bedzie zdesperowana to wyjdzie. Desperacja to nie jest cos pozytywnego w depresji. To sygnal dla otoczenia , czerwony, wyjacy alarm!
        To nie jest zwyczajna nastolatka, ze zwyczajna potrzeba bycia sama, by pomeczyc sie z chandra, nieszczesciem i zawiedziona miloscia. Po ktorej wstanie, zje sernik i powie "pieprzyc to". To nastolatka z diagnoza depresji, na lekach, po zdarzeniu ktore uruchomilo lawine zmian biochemicznych w mozgu. Nastolatka ktora ma krotkie doswiadczenia jak ta choroba dziala i jak znieksztalca rzeczywistosc. Woec nie obroni sie. Od tego musi miec blisko siebie innych, zdrowych by o nia zadbali.
        • bi_scotti Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 18:03
          abidja napisała:

          > Od tego musi miec blisko siebie innych, zdrowych by o nia zadbali.

          Sure, problem w tym, ze my tak naprawde nie wiemy why she wants to be alone. Znamy fragmenty z opowiesci zatroskanej mamy. A akurat sama troska tej mamy moze byc the biggest trigger samej depresji u tejze mlodej kobiety (18 lat smile). I pragnienie pozostania sama w domu w czasie gdy skupiona na niej mama jest na sylwestrowym party, to marzenie o chociaz kilku godzinach swietego spokoju bez zatrsokanych spojrzen, bez nieustannych sugestii & propozycji "jak Ci pomoc, coreczko" etc. etc. etc. Scenarios oddajacych wszystkie detale opisywanej tu sytuacji jest naprawde bardzo duzo & najprawdopodobniej, jak to w zyciu, everything is more complicated niz opisy na forum. Dlatego tak naprawde trudno cokolwiek radzic.
          Ja rozumiem, ze autorka watku potrzebuje gdzies zwerbalizowac swoje obawy, niepokoje, wahania & fajnie, ze jest forum, ktore daje taka opcje ale w ostatecznym rozrachunku, my tu zgromadzone, mozemy wylacznie podrzucic pare pomyslow na spojrzenie na jej rodzinna sytuacje z jeszcze innej strony ... a wnioski (and decisions) to juz i tak podejmie ona sama.
          BTW, depresja to jest depresja, to nie jest w wiekszosci przypadkow sciezka do zaplanowanego skonczenia ze soba. Wrecz przeciwnie, im glebsza depresja, tym mniejsza szansa na podjecie ostatecznej decyzji albowiem do jej podjecia trzeba miec sile i moc a tego w depresji najczesciej brak uncertain To, ze ta 18tka ma diagnose, nie znaczy ze ma byc pod suicide watch 24/7 - gdyby tak bylo, lekarz przepisalby pobyt w szpitalu z przyczyn oczywistych.
          Problem autorki jeszcze w tym, ze cokolwiek nie zdecyduje, najprawdopodobniej bedzie to srednio-dobra decyzja z wielu wzgledow. I dla niej, i dla corki, i dla meza, i dla calej rodziny uncertain Tak czasem bywa. Mozna im wszystkim tylko zyczyc zeby 2026 byl lepszy pod kazdym wzgledem smile Life.
          • abidja Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 18:17
            Ja w najglebszej czerni zaplanowalam swoje samobojstwo. Bo na nic juz nie mialam sily. Zycie mnie bolało, oddychanie, kazdy bodziec. A ulga smierci byla tak blisko, byla realnym wybawieniem. I ja w to wierzylam,ze to jedyne wyjscie. Jedyne racjonalne rozwiazanie.
            Wiesz,co sie dzieje gdy podejmiesz decyzje o "s"? Przychodzi ulga,bo wiesz ze to sie skonczy dlatego wielu z nas w glebokiej depresji, z zaplanowana smiercia ma sily nawet na usmiech. Najblizsi mysla,ze najgorsze za nami, usmiechamy sie, przytulamy, zyjemy....ale to wszystko jest przed "s".
            Tak to dziala Bi.
            Depresja to paskudna choroba. Znam ja.
            • bi_scotti Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 18:34
              abidja napisała:

              > Ja w najglebszej czerni zaplanowalam swoje samobojstwo.

              Oh, wszyscy mamy jakis plan. Nie wiesz tego? Ja tu nawet kiedys napisalam swoj ale zostal wyciety ... hmmm surprised Poza tym, znakomita wiekszosc teenagers nawet bez zadnej diagnozy ani faktycznych disorders, co najmniej kilka razy planuje bardzo detalicznie jak ze soba skonczyc - death is fascinating. Faktem zas jest, ze od planu do ostatecznego dzialania wciaz dluuuga droga. Stats sa jakie sa - na szczescie, eh smile Np. in Canada ponad 3 milliony diagosed with depression annually, suicides approx. 4000-4500, nie wszystkie zreszta przez osoby z jakakolwiek diagnoza. Life.
              • paspartua Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 19:16
                Czyś ty w ogóle przeczytała komentarz na który odpisujesz? Bardzo osobiste, bardzo smutne wyznanie, przerażająco prawdziwe dla każdego, kto z głęboką depresją w ten czy inny sposób się zetknął. Mnie przeszły ciarki, a ty albo robisz sobie jaja, albo nie masz za grosz empatii.
              • nick_z_desperacji2 Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 21:12
                Fakty są raki, że nawet nie trzeba mieć planu, a wszelkie święta, nowy rok i inne okazje zazwyczaj spędzane z rodziną i przyjaciółmi w samotności sprzyjają takim zrachowaniom. Zapytaj te "tylko" 4tys. rodzin, czy gdyby wiedziały, że tego dnia x umrze, to czy nie zadzwoniłyby wcześniej, nie przyszły na tą odkładaną kawę, nie pozwoliły nie iść do szkoły, albo nie poszły do znajomych czy pracy żeby zostać z osobą w kryzysie. Znajdź jedną niepatologiczną rodzinę, której członkowie powiedzą, że zrobiliby dokładnie tak, jak zrobili i wzruszą ramionami rzucając "life". Albo przestań p.przyć.
                • zyciemniekocha2000 Re: Nastolatka a sylwester 31.12.25, 08:35
            • klebuszkowa_1 Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 18:57
              I ja się tego boję. Corka miała na koncie samookaleczanie, wstawała się i kładła z płaczem. Bylo źle. Po lekach stopniowo coraz lepiej. I po tej akcji znowu leci w dół.
              • bi_scotti Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 19:07
                klebuszkowa_1 napisała:

                > I ja się tego boję. Corka miała na koncie samookaleczanie, wstawała się i kładł
                > a z płaczem. Bylo źle. Po lekach stopniowo coraz lepiej. I po tej akcji znowu l
                > eci w dół.

                No jest jej zle. Ewidentnie. I jest w trakcie leczenia, byc moze jeszcze wiele miesiecy (lat?) bedzie w trakcie leczenia - happens. Taka natura depression, ze jest jak sinusoida - up & down, up & down. Rozumiem, ze chce sie leczyc i korzysta z pomocy medycznej, correct? A Ty? Jak sobie radzisz? Myslisz, ze Twoja obecnosc jej pomaga? Jest dla niej wsparciem czy wrecz przeciwnie? Ktos juz tu napisal, ze bywa i tak, ze osoba cierpiaca na depression ma poczucie winy, ze swoja przypadloscia niszczy radosc reszcie swiata (mamie, tacie, zonie mezowi, dzieciom, rodzenstwu etc.) - feeling guilty tez nie pomaga w takiej sytuacji. Twoja corka lubi miec Cie kolo siebie? Czuje sie pewniej gdy jestes? Life.
              • abidja Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 19:21
                klebuszkowa_1 napisała:

                > I ja się tego boję. Corka miała na koncie samookaleczanie, wstawała się i kładł
                > a z płaczem. Bylo źle. Po lekach stopniowo coraz lepiej. I po tej akcji znowu l
                > eci w dół.

                Słusznie sie boisz.
                Ja tez sie boje choc z depresja zmaham sie od ponad 22 lat.
                Kiedys przeczytalam,ze u nastolatkow i dzieci decyzja o samobojstwie jest impulsem.
                To nie jest dluga droga . Bo w depresji nie myslisz racjonalnie, nie analizujesz co bedzie w trakcie, przed, po.... nie myslisz o bolu czy trudnosciach bo cala racjonalnosc ginie w depresji.
                Czy okaleczenia sa normalne dla osoby zdrowej? Nie. Przeciez to bol. A jednak osoba z zaburzeniami, przy ogromnym cierpieniu psychicznym okaleczajac sie doznaje ulgi. Nieracjonalne, nielogiczne dla osob zdrowych.
                Dla osob chorych jak najbardziej racjonalne.

                Klebuszkowa, zostan z corka. Sylwester bedzie tez za rok, 2 czy 10 lat.
                Poprostu badzcie przy niej.
          • mayoliijka Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 19:29
            Opowiadasz głupoty. Naprawdę wydaje ci się, że nastolatek może wpaść w depresję przez nadopiekuńczą matkę? To już nie biochemia mózgu?

            Z brakiem sił do popełnienia samobójstwa przez człowieka z depresją - drugie pudło. Sił mu może wiele przybyć od samego podjęcia decyzji.



            bi_scotti napisała:

            >A akurat sama troska tej mamy moze
            > byc the biggest trigger samej depresji u tejze mlodej kobiety (18 lat smile). (...)
            > BTW, depresja to jest depresja, to nie jest w wiekszosci przypadkow sciezka do
            > zaplanowanego skonczenia ze soba. Wrecz przeciwnie, im glebsza depresja, tym mn
            > iejsza szansa na podjecie ostatecznej decyzji albowiem do jej podjecia trzeba m
            > iec sile i moc a tego w depresji najczesciej brak uncertain
    • migafka357 Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 23:04
      Nie pojechałabym. Miałam w jej wieku depresję i byłam wobec niej zupełnie bezradna (potem też wiele razy miałam nawroty, ale potem to już było zupełnie co innego, człowiek jest dojrzalszy, lepiej sobie radzi). Skoro obniżył jej się ostatnio nastrój, to nie zostawiałabym jej samej w domu, to trudny dzień. Udaj jakieś przeziębienie, żeby się nie czuła pilnowana, dobrze tu wyżej dziewczyny piszą.
      • anek-dotka Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 00:34
        Pilnowana?
    • b.bujak Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 23:38
      rozumiem twoje obawy;
      ale z decyzją musisz zostać sama... nie wiem, jakie macie relacje z córką, ale może byście po prostu porozmawiały szczerze i otwarcie - jaki ma plany na ten wieczór, że martwisz się o nią i ze wolałabys, żeby ktokolwiek jednak był blisko
      • nick_z_desperacji2 Re: Nastolatka a sylwester 29.12.25, 23:55
        W depresji niestety tego typu "plany" mogą się pojawić z 23.00 na 23.15
        • b.bujak Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 00:49
          nick_z_desperacji2 napisała:

          > W depresji niestety tego typu "plany" mogą się pojawić z 23.00 na 23.15

          wiadomo, że nie chodzi o plany jako takie, chodzi o to, że taka rozmowa pozwoli lepiej ocenić stan psychiczny i w ogóle każdy temat jest dobrą okazją na rozmowe
    • ritual2019 Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 00:21
      Corka miala proby samobojcze? Skad ten psychiatra? Twoj maz nie widzi problemu, a ty tak, skad taka rozbieznosc? Troche dziwne ze pytasz o cos takiego na forum, ktore nie zna szczegolow, zreszta nawet gdyby znalo to nikt poza toba nie moze zdecydowac.
    • eliszka25 Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 00:26
      Boże, trudny temat. Nie wiem co ci napisać. W normalnej sytuacji posłuchałabym męża i pozwoliła zostać córce samej. Tylko to nie jest normalna sytuacja. To ty znasz swoją córkę i jeśli intuicja mówi ci, żeby być czujną, to bym posłuchała. Przytulam wirtualnie i życzę, żeby udało się wyprowadzić córkę z depresji.
    • anek-dotka Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 00:31
      Zostałabym w domu, bez animowania, ale zostałabym. Może zrobiłabym coś, co córka lubi z wcześniejszym uzgodnieniem i zaniosła do pokoju. Powiedziałabym, że będziemy robili to i to, i, gdyby miała ochotę, zapraszamy, jeśli ma sama jakiś pomysł, to tym bardziej. Brzmi to wszystko, co piszesz, groźnie, toteż nie odważyłabym się wyjść i to w tak kluczowym momencie pod względem terminu. Robiłabym wszystko pod "zależy nam na Tobie', choć nienachalnie.
      • anek-dotka Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 00:33
        Aha, i niczego bym nie udawała.
    • k.messi Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 01:19
      Jestem zawodowo związana z psychiatrią dziecięcą i młodzieżową.

      Nie wyszłabym z domu.
      Ktoś tu wyżej napisał dość dosadnie, że pachnie to próbą s i niestety, zgadzam się - to było pierwsze, co przyszło mi do głowy.
    • swiezynka77 Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 10:03
      niestety też to napiszę: w takiej sytuacji nie zostawiać jej samej.
    • marzenka12 Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 16:01
      Absolutnie nie powinna byc sama
    • ekstereso Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 16:24
      Nie poszłabym, ale jak akurat ja nie umiałabym okłamać córki, powiedziałabym, ze chcemy z ojcem być blisko, ze ssie niepokoimy itd. Wiem, ze wersja z choroba wyglada lepiej, ale ja chyba nigdy dziecka nie okłamałam, to, ze mogą mi ufać jest podstawą relacji.
      • grey_delphinum Re: Nastolatka a sylwester 30.12.25, 23:23
        Nie poszłabym na, żadną imprezę, nie ma mowy. Zaufaj swojej intuicji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka