Dodaj do ulubionych

Z życia szkoły

    • yenna_m Re: Z życia szkoły 09.01.26, 23:02
      Ciekawy komentarz Terlikowskiego
      www.facebook.com/share/p/1ATv5HXLcK/
    • yenna_m Re: Z życia szkoły 09.01.26, 23:21
      A gdyby odwocic sytuację.

      Mam pytanie do osób lewosceptycznych.
      A gdyby na ścianie powiesić odwrócony pentagram?
      Albo odwrócony krzyż?
      Albo wizerunek Baphometa?
      Albo wypisane czcionką stylizowana na cieknący krew cyfry 666?

      Czy osoby lewosceptyczne czułabym sie w danej przestrzeni komfortowo?

      Przypuśćmy, ze są to jedynie wydruki z drukarki 3D z wieszajacy twierdzą, że ściągnięcie symboli obraża ich uczucia religijne?

      Co wtedy?
      • 71tosia Re: Z życia szkoły 10.01.26, 01:31
        W szkole publicznej nie powinno być symboli religijnych, ani krzyży ani półksiężycow ani posążków Buddy ani też tych o których piszesz. Gdyby dzieciom przyszło do głowy malować coś na ścianie, w miejscach niedozwolonych to konsekwentnie szkoła powinna w ramach naprawienia szkody wymuszać ich zamalowanie, niezależnie czy są to krzyże czy pentagramy. Być może warto by w szkole istniała przestrzeń gdzie dzieciaki mogą sobie grafitti robić, ale te bazgroły nie mogą nikogo obrażać, być obsceniczne, wulgarne itd i tego też szkoła powinna uczyć. A uczyć warto dyskutując i tłumacząc, i dobry nauczyciel powinien wiedzieć jak to robić.
        • bene_gesserit Re: Z życia szkoły 10.01.26, 11:15
          Afera jest nie tyle i zdjęcie krzyża znad klatki chomika, ale o wyrzucenie do śmietnika.
    • little_fish Re: Z życia szkoły 10.01.26, 11:08
      Jeśli prawdą jest, ze dzieciaki się tym krzyżem bawiły, a nawet rzucały , to powinny mieć nie tylko obniżoną ocenę z zachowania, ale i z religii. Podobnie jeśli okaże się, że kłamały...
    • demodee Re: Z życia szkoły 11.01.26, 07:36
      W mojej ultrakatolickiej rodzinie dzieliło się dewocjonalia na poświęcane i nie.

      Niepoświęcane to zwykłe przedmioty, które mogły być np. przedmiotem handlu. Czyli chrzestna szła do jubilera i kupowała złoty krzyżyk na pierwszą komunię. Był to więc kawałek złota ze sfery profanum. Potem siostrzenica zakładała krzyżyk na komunię i był on w kościele poświęcany, czyli wchodził do sfery sacrum.

      To samo z różańcami, szkaplerzami itd. Poświęcone można komuś przekazać, ale nie sprzedać, chyba że dla uratowania życia lub zdrowia. A niepoświęcone można wyrzucić, jeśli połamane, przetopić, jeśli ze złota, sprzedać itd.
      • little_fish Re: Z życia szkoły 11.01.26, 09:55
        No to wątpię bardzo, że krzyż z tej afery był poświęcony.
    • komorka25 Re: Z życia szkoły 11.01.26, 13:13
      W tym durnym kraju strach przez skrzyżowanie przechodzić, bo jakiemuś palantowi skojarzy się to z deptaniem "symbolu religijnego".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka