Dodaj do ulubionych

Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie

26.01.26, 21:20
- marze kredytow hipo
- kawa
- steki

Zapraszam do dyskusji
Obserwuj wątek
    • iwoniaw Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 21:23
      Z powyższych kupuję tylko kawę: ile w innych krajach to kosztuje?
      • simply_z Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 21:27
        Hmm w Porto płaciłam jakieś 1,5 euro.
      • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 21:40
        W Paryżu płaciłam 9 euro

        p.s. zaczynamy tę sama zabawę z kawą?smile
        • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:34
          Tak, kawa w Polsce, a przynajmniej w Warszawie, jest droga. Tak to tu wrzucę, bo akurat na temat. x.com/TheDealMakerGuy/status/2015814915806593447?s=20

          Chyba tylko na ematce czytam, że polska gastronomia niedroga na tle innych krajów, podczas gdy wszyscy moi znajomi i rodzina narzekają, że w ostatnich latach ceny poszybowały nieproporcjonalnie do wzrostu zarobków.
          • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:37
            średnia cena latte w Warszawie 14,80 pln

            businessinsider.com.pl/poradnik-finansowy/wcale-nie-warszawa-oto-miasta-z-najdrozsza-kawa-w-polsce/jrxrz4p
            • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:42
              Nie chce mi się kłócić, mówię jakie mam wrażenie ja i moi znajomi i rodzina. W ostatnich latach Polska gastronomia stała się absurdalnie droga. Bywam głównie w Warszawie, choć Kraków też wcale nie jest tani.
              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:48


                Nie chodzi o kłotnię. Business Insider (wyżej) zrobił badania.

                P.S. oczywiście gastronomia podrożała (pracownicy/pensja minimalna itd), ale mój portfel jednak robi się lżejszy poza PL. Bardzo chciałabym, żeby było inaczej bo w domu to jednak kaprys, poza domem zwykle konieczność.

                • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:02
                  To porównaj sobie ceny kawy podane tutaj. I weź pod uwagę, że Luksemburg to wedle wielu rankingów jeden z najdroższych krajów w Europie, z absurdalnie drogą gastronomią (choc nie tak drogo jak w UK) i również z jednymi z najwyższych płac. coffeestics.com/countries/poland/warsaw coffeestics.com/countries/luxembourg/luxembourg
                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:10
                    Nie znam cen w Luksemburgu ani całego konteksut, ale z linków ywnika, ze kawa w Luksemburgu jezt znacznie droższa niż w Warszawie (pomijam już ceny... skąd oni je wzieli np espresso?)
                    • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:24
                      Nie, z tego zestawienia, które zresztą zaniża ceny w Warszawie, wynika, że latte kosztuje 75% tego co z w Luksemburgu. Podczas gdy średnie wynagrodzenie w Luksemburgu jest 2,5-3 razy wyższe niż w Polsce. Wniosek jest prosty - jedzenie, a przynajmniej kawa, jest zdecydowanie droższa w Luksemburgu niż w Warszawie. I dodajmy, że ten gwałtowny wzrost cen w polskiej gastronomii nastąpił w ostatnich 4 latach.
                      • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:27
                        To zestawoenie pokauzje przede wszytskim, ze jest niewiarygodne (rozumiem, że zaniża w Warszawie do granic absurdu ale inne są dokładne?smile 0
                        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:32
                          p.s. a ale oczywiście nie dyskutuję z faktem, że Luksemburg ma chyba najwyższe pensje w Europie
                          • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:38
                            Ceny w Luksemburgu w tym zestawieniu są imo mniej więcej realne, natomiast te warszawskie nie. Ale nawet zakładając, że po obu stronach ceny są zaniżone (albo realne), to z tego zestawienia wynika jednak, że jeśli kawa w Warszawie kosztuje 75% tego co w Luksemburgu, a pensje są dwa-trzy razy niższe, to jednak kawa w Polsce jest relatywnie dużo droższa, nieprawdaż? A jeszcze kilka lat temu nie była aż tak droga, więc cena kawy w Polsce rośnie nieproporcjonalnie szybko.
                            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:42
                              To zestawiene jest nic nie warte. To nie chodzi o zaniżone ceny - te ceny są od czapy nawet w tym samym miejscu , przy różnych typach kaw.
                              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:46
                                porównaj warszawskie ceny espresso i frappuccino big_grin
                  • ib_k Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:11
                    Espresso za 2 zł, w Warszawie? Niech mi podadzą w tej ankiecie adres.
                  • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 08:34
                    Kawa kawą, ale herbata odleciała totalnie. W Warszawie to są jakieś promocje jeszcze, lanczyki i te sprawy. We Wrocławiu za herbatę to mniej niż 25 zeta nie liczą a zdarzało mi się płacić i 40 🤣
                    Od kilku lat coraz rzadziej jestem klientką restauracji w moim mieście. Wpadam już tylko do kilku osiedlowych barów...
                    • marecky81 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:00
                      Jesteś kompletnie oderwana od rzeczywistości.

                      Herbaciarnia Targowa: tinyurl.com/2nde53j3

                      Cafe Borówka tinyurl.com/ya4hsfyv

                      Kawiarnia Lwów: tinyurl.com/mr2c3rw7
                      • memphis90 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:52
                        Wrzucasz menu sprzed 4 lat 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
                        • marecky81 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:19
                          Całkiem niedawno piłem we Wrocławiu za 12 zl.
                    • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:24
                      Green cafe Nero herbata 15 pln
                      • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 21:43
                        mocca25 napisała:

                        > Green cafe Nero herbata 15 pln

                        To jest drożej niż herbata w kopenhaskiej sieciówce…
                        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 21:47
                          w kopenhaskiej Green Cafe Nero? Bo w Londynskie Green Cafe Nero jest drożej
                          • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:01
                            Drozej w funtach, dolarach, zlotych, czy w stosunku do zarobkow?
                    • arabelax Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:12
                      zapłaciłaś za 1 herbatę w knajpie 40 pln?? smile
                      • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:17
                        Pewnie za czajniczek.
                      • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 17:02
                        arabelax napisał:

                        > zapłaciłaś za 1 herbatę w knajpie 40 pln?? smile

                        Niestety. To miał być niby dzbanuszek, ale okazało się, że ma pojemność jednego kubka 🤣
                  • pleszkazlasu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:14
                    taje napisała:

                    > To porównaj sobie ceny kawy podane tutaj. I weź pod uwagę, że Luksemburg to wedle wielu rankingów jeden z najdroższych krajów w Europie, z absurdalnie drogą gastronomią (choc nie tak drogo jak w UK) i również z jednymi z najwyższych płac. coffeestics.com/countries/poland/warsaw coffeestics.com/countries/luxembourg/luxembourg
                    >
                    Ta strona jest jakaś dziwna. Sprawdziłam ich dane o Uk i nie wiem, gdzie oni kupują te kawy, w Costa i Pret a Manger latte kosztuje ok 4 funtów, w Greggs chyba 3 funty. Nie 2,66 dolara.
                    Pewnie w jakiejś chińskiej knajpie da się taniej, ale jednak większość ludzi kupuje w sieciówkach, bo najbardziej dostępne.
            • bardzo_wredna_dziewucha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:51
              mocca25 napisała:

              > średnia cena latte w Warszawie 14,80 pln
              >
              > businessinsider.com.pl/poradnik-finansowy/wcale-nie-warszawa-oto-miasta-z-najdrozsza-kawa-w-polsce/jrxrz4p

              Jak wrzucili w średnią cenę kawy w Żabce to może im wyszło 14,8. Bardzo rzadko chodzę na kawę na miasto, bo ceny są absurdalnie wysokie. Ostatnio w Green Cafe Nero zapłaciłam 19,8 z tego co pamiętam. Latte w okolicach 15 zł w kawiarni się już nie zdarza. Mniej płaciłam za kawę w Monachium.
              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:59
                Ale średnia wygląda wszędzie tak samo. Nie ma cudów. A w tym sektorze jest taki wybór, że bez kompromisu jakości można zjeść i napić się taniej.

                Niedawno wkleił zdjęcie kafejki z centrum Warszawy. Latte chyba 9 pln
          • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:16
            p.s. a pan z X niech porówna Cafe Nero w PL i Cafe Nero w Londynie - ten sam produktsmile
          • thank_you Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 17:09
            Jest bardzo drogo, a knajpy po pandemii przeszarżowały - z dnia na dzień zwyżki cen o 30%. Kawę i herbatę mamy jedną z droższych na świecie - absolutnie porąbane ceny. smile Porównując wielkości w sieciówkach, to u nas może i są mniejsze pojemności, ale przynajmniej jest drogo. wink

            Z przyjemnością zapłacę za dobre jedzenie, ale pizza neapolitańska za 6 dyszek i talerzyki za 45 - imho to znaczna przesada i widać, że Warszawa powoli odwraca się od podobnych konceptów (z drugiej strony w wielu restauracjach mają obroty rzędu 2 mln miesięcznie, ale tam jest i produkt i jakość /i nie mam na myśli fine dining.
            • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 20:41
              Kolejny głos. A już myślałam, że zmysły tracę czytając, jak to wcale nie jest drogo w polskiej gastronomii. Jestem chyba ostatnią osobą, która pożałuje na dobre (dobre!) jedzenie, ale przyznam, że ostatnimi czasy za każdym pobytem w Polsce coraz bardziej się dziwię. Jestem znowu w Warszawie (mama mi choruje) i kupiłam dzisiaj mały chleb na zakwasie, pączka i dwa małe ciastka francuskie ze śliwką i zapłaciłam 54 zł. Ciastko francuskie ze śliwką kosztowało 14 zł - tyle samo, albo i więcej niż podobne wypieki w drogiej luksemburskiej piekarni. Ja czasami naprawdę nie rozumiem, jak ludzie tu funkcjonują na przeciętnej polskiej pensji.
              • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 21:15
                taje napisała:

                > kupi
                > łam dzisiaj mały chleb na zakwasie, pączka i dwa małe ciastka francuskie ze śli
                > wką i zapłaciłam 54 zł. Ciastko francuskie ze śliwką kosztowało 14 zł - tyle sa
                > mo, albo i więcej niż podobne wypieki w drogiej luksemburskiej piekarni. Ja cza
                > sami naprawdę nie rozumiem, jak ludzie tu funkcjonują na przeciętnej polskiej p
                > ensji.
                >


                Po prostu nie kupują chleba na zakwasie, pączka i dwa małe ciastka francuskie ze śliwką jak im przyjdzie ochota, tak samo jak nie robią tego ludzie mniej zamożni w innych krajach. Jak myślisz dlaczego w każdym zachodnim supermarkecie znajdziesz szerokie regały z chlebem pakowanym w workach i tanie słodycze na tłuszczu palmowym? Kto to tam niby kupuje, jak każdego stać na chleb na zakwasie z piekarni, pączka i dwa małe ciastka francuskie ze śliwką z cukierni?


                • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 21:39
                  Sorry, ale chleb na zakwasie, paczek i dwa ciastka to nie jest wielki luksus. I nie powinno się za to płacić luksusowych cen nie przystających do realiów ekonomicznych kraju, w którym się żyje., zwłaszcza, że jeszcze kilka lat temu te ceny były bardziej rozsądne. I czyżbyś twierdziła, że dobre jedzenie bez tłuszczu palmowego przysługuje tylko tym z top 1%, a reszta ma jeść przetworzoną paszę??
                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 21:51
                    taje, to co jest drogie to kwestia subiektywna. Natomiast upieranie się przy cenach, które nie są standardowe jest bez sensu. Ile ksoztował ten chleb na zakwasie? Naprawdę wybór to nie jest albo drogie piekarnie dla 1% albo pasza dla reszty. Skoro jesteś w Warszawie, to widzisz, że ludzie zyją , nie padaja jak muchy z głodu, poza sklepami, to piekarnia pogania piekarnię - z różnymi cenami. Przecież ten chleb na zalwasie będzie miał inną cenę w lidlu, inną w społem , inną w Lubaszcze, inną w Aromacie czy Vincencie
                    • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 21:55
                      przykład z drogiego Vincenta

                      vincentcafe.pl/sklep/zakwas/

                      i taniego Lidla (niestety nie mogłam znaleźc ceny, ale jest skład - to nie jest pasza na tłuszczu palmowym)

                      www.lidl.pl/p/chleb-zytni-bez-drozdzy/p10027132
                    • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:00
                      wiesz, kiedy idę do Aromatu po croissanty lub bagietki i kupuje jeszcze pieczywo skoro już jestem w piekarni, to mój rachunek wygląda zupełnie inaczej niż wtedy kiedy kupię chleb w Lubaszce czy Grzybkach.
                      • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:02
                        W czasie naszego ostatniego pobytu we FR wynajeliśmy pokój z aneksem kuchennym. Okazało się, że na dole jest piekarnia. Mąż kupił pieczywo na śniadanie itd. 4 croissanty i chlebobułka (z wyglądu poodbna do naszej wroclawskie, ale smaczeniejsza, albo może po prostu świeżutka) zapłacił 11 euro i ileś centów. Miejscowośc na zapupiu.
                        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:07
                          p.s. off w czymś pomiędzy salą koncertową o wielkim domem kultury była kafejka. Szklanka soku kosztowała 2 euro. Sok był nalewany z duzych 1,5 litrowych butelek do szklanek. Ale obsługa to byli wolontariusze.

                          Jakiś czas temu w podobnej sytuacji, napoje też były po 2 euro, też nalewane z butelek do kubków (plastikowych) - to nei była kawiarnia tylko rozstawioen stoły i też tę "kafejkę" obsługiwali wolontariusze.

                          Zastanawiałam się czy identyczna cena wynika z jakichś zasad, ale była miłą niespodzianką
                      • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:09
                        Ten drogi Vincent ma akurat fatalne bagietki, tak twarde, że można kogoś nimi zatłuc, zupełnie inny standard niż w przypadku najzwyklejszych francuskich bagietek z najzwyklejszej francuskiej piekarni. Za cenę wyższą niż we Francji czy Luksemburgu dostaje się wybrakowany produkt z pretensjami. W tym jest problem.
                        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:13
                          chryste big_grin, OK, drogi vincent jest niedobry (akurat się zgadzam), ale ja nie o smakach tlyko cenach. Gdzie kupowałas ten chleb na zakwasie i ile kosztował?
                          • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:17
                            google podpowiada, że ten żytni na zakwasie w Lidlu kosztuje od ok. 3,44 zł do 5,99 pln.

                            Skład mogłaś przeczytać - żadnych tłuszczów palmowych.

                            Czyli chleb na zakwasie możemy kupić za ok 4 pln albo za prawie 17 pln. W tym samym mieście. A jest pewnie mnóstwo innych cen w tym przedziale
                            • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:27
                              mocca25 napisała:

                              > google podpowiada, że ten żytni na zakwasie w Lidlu kosztuje od ok. 3,44 zł do
                              > 5,99 pln.
                              >
                              > Skład mogłaś przeczytać - żadnych tłuszczów palmowych.
                              >
                              > Czyli chleb na zakwasie możemy kupić za ok 4 pln albo za prawie 17 pln. W tym s
                              > amym mieście. A jest pewnie mnóstwo innych cen w tym przedziale

                              No to porównajmy porównywalne. W duńskiej piekarni, nie supermarkecie, chleb na zakwasie kosztuje jedynie o kilka złotych więcej niż ten w Vincencie. Przy prawie trzykrotnie wyzszym przeciętnym wynagrodzeniem w Danii.
                          • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:19
                            Chleb (mały) kosztował 17 zł i to nie cena chleba mnie zdziwiła, tylko cena ciastka francuskiego za 14 zł. Mama mnie prosiła, bo miała ochotę, więc kupiłam, ale gdyby to miało być dla mnie to chyba dla zasady bym zrezygnowała, bo przy takich cenach czuję się robiona w konia. A Lubaszkę akurat lubię, mają dobre pieczywo i ceny, tyle, że trudno oczekiwać, że ktoś będzie jechać przez pół Warszawy, żeby kupić coś dobrego i w sensownej cenie.
                            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:22
                              Czyli chleb cenowo był z górnej półki. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale Lubaszka ma 75 sklepów w Warszawie.

                              Co do ciastek - jeżeli kupowałaś je w tej samej cukierni co drogi chleb to ceny też pewnie były wyższe niż w innych miejscach
                              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:25
                                Jest taki mały sklepik na terenie bazaru Hali Mirowskiej. Ma tylko jeden rodzaj chleba. Przepyszny. Cena zwala z nóg - kg około 40-50 pln (chyba jedyny przypadek kiedy oszczędzam męzowi tej wiedzy big_grin) . Czasami sobie zaszaleję. Tylko nie twierdzę potem, że tyle kosztuje chleb w Warszawie a jak kogoś nie stać to znaczy, że ma jeść paszę
                              • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:26
                                Weszłam do przypadkowego miejsca, które nie wyglądało na luksusową piekarnię. Trudno, żebym robiła wcześniej dogłębny research, gdzie tu kupić chleb najtaniej. Lubaszki w okolicy nie było, to akurat sprawdziłam.
                                • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:28
                                  No to weszłaś do drogiego miejsca - bywa
                                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:28
                                    p.s. a tak w ogóle to zdrowia dla mamy
                  • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:05
                    taje napisała:

                    > Sorry, ale chleb na zakwasie, paczek i dwa ciastka to nie jest wielki luksus.

                    Z TWOJEGO punktu widzenia. Jednak gdyby tak faktycznie było, to wszyscy by kupowali w piekarniach i nie byłoby tych worków z chlebem w supermarkecie w Niemczech, Francji, czy UK.
                    Serio, czasem warto rozejrzeć się ciut dalej niż tylko do granicy własnej bańki. Nie piszę tego złośliwie, ale w ostatnich czasach dziwię się bardzo, jak mało ludzie wiedzą o otaczającym ich świecie i jak błędnie oceniają sytuację gospodarczą, w której żyje jednak większość.
                    Przyzwyczaiłaś się też, że żywność w Polsce była kiedyś tania, teraz robi się jednak tak jak wszędzie. By kupować te chleby na zakwasie i francuskie ciastka kiedy chcą, a nie od wielkiego dzwnu, ludzie w Polsce muszą należeć do tej samej grupy społecznej co ty, dobrze zarabiającej elity.
                    Swoją drogą u mnie chleb na zakwasie w konwencjonalnej, średniej klasy piekarni kosztuje około 4 euro za 500g. I wielu ludzi na to codziennie nie stać.

              • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:06
                taje napisała:

                > Kolejny głos. A już myślałam, że zmysły tracę czytając, jak to wcale nie jest d

                Nie tracisz zmysłów, tylko niektórym forumkom włącza się ośli opór wobec “emigrantek tłumaczacym im świat”.
                Patrzę na cennik zwykłej warszawskiej osiedlowej kawiarni: ceny albo równe albo niewiele wyższe niż w kopenhaskich sieciówkach. Przeciętna miesięczna pensja w DK to 28000 pln.

                > wką i zapłaciłam 54 zł. Ciastko francuskie ze śliwką kosztowało 14 zł - tyle sa
                > mo, albo i więcej niż podobne wypieki w drogiej luksemburskiej piekarni.

                To są przeciętne ceny kopenhaskie za popularne duńskie wienerbrød. Ba, wyższe niż w tradycyjnej duńskiej piekarni.

                Jak widać wiele można wmówić polskiej wielkomiejskiej klasie średniej, która tak bardzo chce poczuć się światowo..
                • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:02
                  kobietazpolnocy napisał(a):


                  > To są przeciętne ceny kopenhaskie za popularne duńskie wienerbrød. Ba, wyższe n
                  > iż w tradycyjnej duńskiej piekarni.

                  Nie do końca. Tu masz cenę wienerbrød w takiej średniej piekarni w Ribe, kompletne zadoopie. Jutlandia. Sztuka kosztuje 22 korony, co daje 12,50 zł, ale spójrz na skład. Tam jest margaryna. I te rzeczy tak też smakują.
                  Jak taje kupiła ciastko francuskie na maśle i do tego z drogą o tej porze roku śliwką, a nie przetworzonym dżemem i jak się okazało, w bardzo drogiej piekarni, gdzie chleb też kosztuje trzy razy tyle co gdzie indziej, to nie ma co porównywać. Luksus ma swoją cenę.Także w Warszawie.
                  • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:18
                    snakelilith napisała:

                    > kobietazpolnocy napisał(a):
                    >
                    >
                    > > To są przeciętne ceny kopenhaskie za popularne duńskie wienerbrød. Ba, wy
                    > ższe n
                    > > iż w tradycyjnej duńskiej piekarni.
                    >
                    > Nie do końca. Tu masz cenę wienerbrød w takiej średniej piekarni w Ribe, kompl
                    > etne zadoopie. Jutlandia. Sztuka kosztuje 22 korony, co daje 12,50 zł, ale spój
                    > rz na skład. Tam jest margaryna. I te rzeczy tak też smakują.

                    Good try, ale ja nie piszę o kokretnej, podpasowanej pod tezę piekarni z Ribe, tylko o piekarni, która znam, która wygrywa często nagrody piekarnicze i która jednocześnie NIE JEST hipsterska piekarnią z centrum Kopenhagi.
                    Warszawskie ceny kawiarniano- gastronomiczne (nie mówimy o żabkach i lidlach) powinny wzbudzać podejrzliwość, bez względu na to czy mówimy o luksusowych piekarniach czy o sieciówkach.



                    • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:25
                      Naprawdę rynek kawiarniany to nie ejst wybór między kawą z żabki albo kawa za 23 pln

                      p.s. przykład Lidla dotyczy konkretnego chleba
                    • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:45
                      kobietazpolnocy napisał(a):


                      > Good try, ale ja nie piszę o kokretnej, podpasowanej pod tezę piekarni z Ribe,
                      > tylko o piekarni, która znam, która wygrywa często nagrody piekarnicze i która
                      > jednocześnie NIE JEST hipsterska piekarnią z centrum Kopenhagi.


                      To podaj nazwę, cennik i skład tych twoich premium ciastek. Serio. To jest łatwe do sprawdzenia.
                      Tu niżej masz piekarnię z Kopenhagi. Eriks Bageri, google podaje, piekarnia z tradycją. 20 koron więc widocznie duże miasta mają nawet taniej, ale w składzie ciągle margaryna. Więc nie powiedziałabym, że sprzedają tam wysoką jakość. To jest chłam.
                      Ta dyskusja rozbija się ciągle o to samo, to porównywanie jabłek z gruszkami. Podaj mi duńską cenę za coś, co zrobione jest na maśle i naprawdę wysokiej jakości.
                      U mnie w Niemczech dobre wypieki według duńskich przepisów kosztują około 4 euro, co jest prawie 17 zł. Na przykład coś takiego jak na drugim zdjęciu i to nawet nie do końca francuskie, bardziej drożdżowe. Z Monachium (bageri.de). A w Niemczech zarobki są niższe niż w Danii.




                      • jaktolecialo Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 08:49
                        Taka mała cynamonka czy kardamonka jak na drugim zdjęciu kosztuje w krk 16 zł. Mają kilka punktów w mieście.
              • primula.alpicola Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 16:26
                taje napisała:

                > Ja cza
                > sami naprawdę nie rozumiem, jak ludzie tu funkcjonują na przeciętnej polskiej p
                > ensji.
                >

                Nie kupują ciastka za 14 zł, ani kraftowego chleba.
                • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 16:39
                  Ani eko nabiału, nie robią zakupów na bio bazarach tylko w supermarketach na promocjach i jeżeli chcą oszczędzić to gotują od podstaw sami używając raczej sezonowych produktów.

                  Chociaż jak widzę kolejkę na pół godziny stania do piekarni i klientów zostawiających po 150-200 zł w dzielnicowym warzywniaku (w sobotę rano też pół godziny stania w kolejce) to pokazuje jaki duże zaczyna być rozwarstwienie społeczeństwa, zaczynamy doganiać “zachód”.
                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 17:56
                    andace napisała:

                    > Ani eko nabiału, nie robią zakupów na bio bazarach tylko w supermarketach na pr
                    > omocjach i jeżeli chcą oszczędzić to gotują od podstaw sami używając raczej sez
                    > onowych produktów.
                    >
                    > Chociaż jak widzę kolejkę na pół godziny stania do piekarni i klientów zostawia
                    > jących po 150-200 zł w dzielnicowym warzywniaku (w sobotę rano też pół godziny
                    > stania w kolejce) to pokazuje jaki duże zaczyna być rozwarstwienie społeczeństw
                    > a, zaczynamy doganiać “zachód”.


                    Najbogatsi ludzie jakich znam (naprawdę bardzo, bardzo zamożni) kupują żywność w Lidlu i to najchętniej w promocjismile Świat nie jest taki prosty
                    • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:16
                      Jeszcze dodam cos a propos pieczywa. Nie wiem jak w innych miastach, ale w Warszawie piekarni jest chyba więcej niż wspomnianych aptek - sieciowych, kraftowych, zwykłych małych itp itd. W każdej z nich można kupić zdrowe pieczywo. Zdrowe czyli z dobrych skłądników, bez zbędnych dodatków. W szerokich widełkach cenowych (dlatego podałam przykład chleba na zakwasie z Lidla). I nie widzę tu rozwarstwienia (pozostańmy przy pieczywie). Ponieważ nie ma 2 skrajności tylko cała gama kolorów i możliwości/chęci.
                      • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:29
                        Zakladzsz, ze ten chleb z Lidla NICZYM poza cena nie rozni sie od tego rzemieslniczego . Czym wiec kieruja sie nabywcy, kupujacy to drogie pieczywo?
                        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:32
                          Nigdzie nie napisałam, że NICZYM. Ja ci powiem w przypadku innego drogiego pieczywa.- smak smile Mnie najlepiej smakują croissanty i bagietki z drogiej piekarni.


                          Ale to niekoniecznie znaczy zdrowie. Tak jak pisałam - jestem przekonana, że ten lidlowski na zakwasie jest zdrowszy niż moje drogie croissanty i bagietki.
                    • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:19
                      mocca25 napisała:


                      > Najbogatsi ludzie jakich znam (naprawdę bardzo, bardzo zamożni) kupują żywność
                      > w Lidlu i to najchętniej w promocjismile Świat nie jest taki prosty


                      Witamy w realnym świecie, a nie wyobrażeniach konfabulujących sobie życie zamożnych. big_grin
                    • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:46
                      Najbogatsi ludzie jakich znam nie robią sami zakupów, a już nie w Lidlu, od tego jest zatrudniony personel.
                      • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:54
                        andace napisała:

                        > Najbogatsi ludzie jakich znam nie robią sami zakupów, a już nie w Lidlu, od teg
                        > o jest zatrudniony personel.


                        To znasz bogatszych ludzi, moi znajomi mają tylko 2 mieszkania w Genevie, w tym jedno w łądnej kamienicy, jedno mieszkanie w Lyonie, trzy mieszkania w Warszawie i szukaja domu w UK. Nie mam pojecia ile zarabiają. I mają samochód z drugiej reki, średniej klasy.
                        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:56
                          p.s. z tego co wiem to jakieś 50-60% majątku to spadki
                        • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 21:09
                          Ludzi którzy mają domy w Konstancinie (i na posesji domy dla gosposi i ochrony), domy nad morzem w Polsce i w Hiszpanii i np spędzają pół roku na rejsie na Queen Mary 2.

                          Mam dom i mieszkanie w Holandii, nie będę wymieniać nieruchomości w Warszawie (bo część sprzedałam) i tego co teraz szukam, uważam że jestem klasa średnia.

                          Większość moich znajomych ma co najmniej 2 mieszkania lub dom i mieszkanie w Warszawie, część ma mieszkania inwestycyjne i własne nad polskim morzem/domy na Mazurach i nieruchomości np w Hiszpanii. Nikt nie określi się jako bogaty, Heca ma podobne zasoby nieruchomości i pewnie nie powie że jest bogata.
                          • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 21:17
                            Nie napisałam bogatywink Napisałam, najbogatszy jaki znam osobiście (i dobrze). Oczywiście Polak, który ma 2 mieszkania w Genewie, jedno w Lyonie, 3 w Warszawie i zasoby na kolejne to po prostu klasa średnia.
                          • simply_z Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 22:03
                            No to ja juz jestem na poziomie chlopa z Bangladeszu w takim razie...
                            • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 23:18
                              To ja jestem służącym tego chłopa 🤣
        • azalee Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:11
          mocca25 napisała:

          > W Paryżu płaciłam 9 euro

          Napisałam to już w poprzednim wątku: 9€ to jest bardzo droga kawa. Przecietna cena to 3-4€
          • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:19
            A ja napisałam w poprzednim wątku, że takie porównania nie mają sensu. Padło tam 25 pln za latte kiedy badania wskazują, że przeciętna cena w warszawie to niecałe 15pln

            p.s. w Paryżu nigdy nie płaciłam za kawę mniej niż 4,5 - 5 euro
            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:24
              p.s. ale i 11 płaciłam (ta za 9 to jedno z moich ulubionych miejsc)
            • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:32
              15 zł czyli tyle co w Luksemburgu. I gdzie tu jest niby tanio, patrząc na różnice w średnich zarobkach? I nie, nigdy nie spotkałam się z kawą za 9 euro w Paryżu, prędzej 3-4 euro, natomiast bardzo często kupuję w zwykłych sieciówkach kawowych w Warszawie kawę za 18-20 zł. Ba, bywa i drożej. W Hiszpanii kawa to 1-2 euro.
              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:40
                A ja mogę napisac, ze nigdy się nie spotkałam za latte za 25 pln w Warszawie - tylko, że ja nie wykluczam takiej możliwości. Problem pojawia się wtedy kiedy kawe w wysokiej cenie porównuje się do kaw w niskiej cenie 9a cena nie musi miec nic wspólnego z jakością)

                A w sieciówkach kawa w Polsce jest tańsza nich w takich samych sieciówkach w np w GB

                p.s. nie wypowiem się na temat cen w Luksemburgu bo się nie znam , natomiast te linki z porównanami - chyba sama widzisz, że ceny są od czapy



                • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:51
                  Ale Ty kwestionujesz odczucia moje, czy Azalee - kupujemy kawę w Polsce i innych krajach i obie mamy takie właśnie wrażenie jak w temacie wątku, że kawa w Polsce jest (obecnie) nieracjonalnie droga. Kiedy podaję linki do platform porównujących ceny, też je kwestionujesz. To o czym my tu rozmawiamy? Tak źle i tak niedobrze.
                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:56
                    Uważasz informacje na tych platformach za wiarygodne? Czyli, że w Warszawie espresso kosztuje 2 pln a frappuccino (cokolwiek to jest) 26 PLN.

                    W ciągu ostatnich 3 miesięcy jadłam/piłam w Warszawie, Beauvais, Paryżu, Annemasse, Evian, Annecy, Genevie, Londynie i Dublinie (chyba nie zapomniałam o niczym). I skoro mówimy o "wrażeniach" - to tak wrażenie mojego konta bankowego sa takie, że tanio nie było. I niekoniecznie mam na myśli Warszawę w tym towrzystwie
                    • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:59
                      p.s. nie kwestionuję żadnych wrażeń i odczuć tylko są one własnie oczuciami czyli np dysonansem między oczekiwaniami a realem
                      • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 00:00
                        dobra, idę spać bo rano nawet kawa mi nie pomoże
                    • mmoni Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 00:31
                      Dobrze, to ja się wypowiem, ale dane mam ze specyficznej próbki. 4 lata temu zabawiłam się w czasie podróży w porównywanie cen espresso na lotniskach. Wszystkie ceny z barków kawowych (z wyjątkiem Frankfurtu, gdzie sprawdziłam cenę w knajpce z obsługą kelnerską) już za kontrola bezpieczeństwa. Wychodziło po ówczesnych kursach
                      Kraków 14 zł
                      Frankfurt 14 zł
                      Birmingham 13,72 zł
                      Monachium 13,78 zł.
                      Nie wiem, jak się kształtują czynsze na lotniskach, ale nie sądzę, aby barista w Krakowie zarabiał tyle, co jego odpowiednicy w Niemczech i UK, ani aby ziarno tam sypane było znacząco droższe.

                      W ogóle jedzenie na lotniskach polskich jest absurdalnie drogie i mam wrażenie, że w innych krajach ta marża, jaką płaci podróżny za to, że jest zamknięty w poczekalni lotniskowej, to jest jakieś 20% (w porównaniu z cenami "na mieście"), a w Polsce 100%.
                      • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 00:49
                        mmoni napisała:


                        > Nie wiem, jak się kształtują czynsze na lotniskach,

                        Lotniska to swoisty świat, poza dobrem i złem i ceny są wszędzie do siebie podobne. To taki trochę kartel. Bilety lotnicze z Warszawy do Londynu nie są też tańsze, niż z Londynu do Warszawy. Na wszystkich polskich lotniskach ceny w gastronomii, a znam trzy, Warszawa, Katowice i Wrocław były bardzo wysokie, takie jak u mnie w Düsseldorfie i znacznie wyższe niż poza lotniskiem. Inne rzeczy zresztą też, jakieś sklepy z pamiątkami i podróżnymi gadżetami, ceny wszędzie wyrównane, zachodnie. Przypuszczam, że opłaty lini lotniczych są też wszędzie takie same. A zarobki personelu nie są w tym najwyraźniej istotnie.
                        Zastanawia mnie jednak ta fiksacja na cenach kawy. To ma być wyznacznikiem drogiego życia? Trochę dekadenckie, jakby nie było ważniejszych rzeczy.
                        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 07:19
                          Przypuszczam, że opłaty lini lotniczych są też wszędzie takie same.


                          Różnią się sporo (dlatego np Ryanair nie lata na Heathrow).

                          Też uważam, że cena kawy to raczej zabawa, koszty życia leżą zupełnie gdzie indziej. I o ile kawę można sobie znaleźć tańszą lub droższą, albo w ogóle z niej zrezygnować to np z koszt transportu miejskiego bardziej nas wszystkich dotyka
                          • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:50
                            mocca25 napisała:


                            > Różnią się sporo (dlatego np Ryanair nie lata na Heathrow).

                            Dlatego WizzAir nie lata też do Düsseldorfu.
                            Lotniska dzielą się też na kategorie, na większe, bardziej centralne i te prowincjalne, położone w polu i już z tego powodu dla operatora tańsze. Ale tak jest w każdym kraju i przypuszczam, że opłaty za podobne kategorie są takie same.


                            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:35
                              snakelilith napisała:

                              > mocca25 napisała:
                              >
                              >
                              > > Różnią się sporo (dlatego np Ryanair nie lata na Heathrow).
                              >
                              > Dlatego WizzAir nie lata też do Düsseldorfu.
                              > Lotniska dzielą się też na kategorie, na większe, bardziej centralne i te prow
                              > incjalne, położone w polu i już z tego powodu dla operatora tańsze. Ale tak jes
                              > t w każdym kraju i przypuszczam, że opłaty za podobne kategorie są takie same.
                              >
                              >
                              >

                              W branży pracowałam lata temu więc mogę mieć nieaktualne informacje, ale z opłatami nie jest tak prosto. Swego czasu był konflikt między UK i PL i przez parę tygodni lub miesięcy loty były zawieszone. To było przed wielkimi zmianami w lotnictwie i teraz dochodzą kolejne koszty lotniskowe
                              • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:22
                                mocca25 napisała:


                                > W branży pracowałam lata temu więc mogę mieć nieaktualne informacje, ale z opła
                                > tami nie jest tak prosto.

                                Dlatego napisałam "przypuszczam", bo też nie wiem. Trudno mi jednak sobie wyobrazić, że koszty operatora lotniska i opłaty dla linii są w Polsce niższe niż w innych krajach.
                                W percepcji wielu Polaków Polska to ciągle "biedniejszy" kraj, w europejskim porównaniu nie jest to jednak już takie oczywiste. Zresztą Polska aspirowała do poziomu Zachodu, to nikt nie powinien się dziwić, że ceny stają się zachodnie. Niektórych irytuje jednak, że sobie to inaczej wyobrażali, mieli wrażenie, że staną się sporo bogatsi zapominając, że na Zachodzie zawsze były podziały na mniej lub bardziej zamożnych. Byli tam nawet zawsze też biedacy.
                                Więc to nie jest tak, że kawa na lotnisku, w warszawskim Bristolu, czy knajpach eco-sreko z pozłacaną miętą, to dla każdego jest i będzie wydatek nie robiący żadnej różnicy. Wiele ludzi na Zachodzie kawy na lotnisku też nie kupuje i nie wysiaduje w kawiarniach, bo cenę za kawę uważa tam za absurdalną.
                                • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 13:34
                                  Jeszcze mały off top a propos lotnisk. Pewnie zauważyliście, że Ryanair ma własne schody-drabine w samolotach - wszystko po to, żeby nie płacic za schody właściwe
                      • leyla76 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 08:21
                        Nie wiem jak na innych lotniskach , bo ja mało latam, wiecej samochodem, ale dla mnie najdroższym lotniskiem jest lotnisko w Stambule. Za 2 zwykle kawy zeszło mi 22£ z karty. Totalne przegięcie. Dla porównania w Genewie kawa kosztuje nie więcej jak 4,5ch. Ceny na lotnisku nie różnią się w sumie od tych poza lotniskiem.
              • palacinka2020 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 08:06
                1-2 euro za espresso. Kawa z mlekiem (zazwyczaj biore flat white) to blizej 4 euro.
                W Polsce ludzie czesto zamawiaja kawy z jakas bita smietana, karmelem, milionami dodatkow i tak- to kosztuje 20 zl.
                • memphis90 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:42
                  Zwykła biała w starbuniu kosztuje 18 zł za mala, 20 zł za dużą. Kawa + mleko, nic więcej. 15 zł kosztuje kawa na stacji benzynowej - również biała, bez żadnych bitych śmietan i posypek.
            • azalee Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:59
              mocca25 napisała:

              > A ja napisałam w poprzednim wątku, że takie porównania nie mają sensu. Padło ta
              > m 25 pln za latte kiedy badania wskazują, że przeciętna cena w warszawie to nie
              > całe 15pln

              No wiec sama widzisz ze porownujac ceny przecietne : 15pln i 3-4 eur, widac wyraznie ze proporcjonalnie do zarobkow, kawa w Warszawie jest przecietnie sporo drozsza niz w Paryzu.
              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:24
                Herbatę w Paryżu piłam za 7 euro (z torebki)
                • azalee Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:36
                  No ale to juz ustalilysmy ze w Paryzu pijasz drogie napoje.
                  Przecietna cena herbaty jest duzo nizsza.
                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:45
                    Ok. Herbata w kawiarni/czekoladowymi Karmelki 8,99 czyli 2 euro.
                    • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:46
                      Często dane ceny z cafe Nero bo łatwo znaleźć ich cenniki on line. Ale ich ceny są wyższe niż przecietne
                    • azalee Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:01
                      U nas okolo 3-4 euro, czyli znowu proporcjonalnie taniej
        • pursuedbyabear Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 08:52
          Gdzieś ty piła tę kawę?...
      • palacinka2020 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 21:59
        W Czechach 15-18 zl.
      • zyciemniekocha2000 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 20:32
        We Wloszech cappuccino 1.60 euro w pl ok 12 zl
    • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 21:41
      kiedyś kurczaki eko.
      • apallosa Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 21:52
        Avocado. Już chyba po 7- 8 zł za sztukę.
        Bilety do muzeów.
        • mysiulek08 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:01
          z serii ' marceli szpak dziwi sie swiatu' 😎 avocado na sztuki?..
          • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:03
            taksmile Około 3 pln za sztukę. Na wagę chyba nigdy nie widziałam
            • mysiulek08 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:08
              a ja sztuki 😛 chyba, ze gdzies przy drodze sprzedaja bez wagi, w stylu 4 za 1000 (peso)
              • mysiulek08 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:09
                *na sztuki
                • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:16
                  skłamałam. kiedy kupowałam na kg na crowdfarming - ale tylko raz, jak dla mnie jedna minimalna dostawa to było za dużo
                  • mysiulek08 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:18
                    ale co to jest 1kg avocado? chyba, ze skrzynka 5kg i byly juz mocno dojrzale
                    • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:25
                      to chyba było 3 albo 5 (nie pamiętam) a co dojarzalości, patrz nizej
                      https://demotywatory.pl/uploads/201612/1724873281_49sx8p.jpg
                      • mysiulek08 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:31
                        alez wcale tak nie jest
                        zwykle mam 6-7 owocow, kupuje sprezyste ale nie twarde, takie w sam raz do jedzenia ( nie lubimy miekkich 'rozciapanych' i w lodowce - dolna polka nad szuflada z warzywami swietnie sie przechowuja
                        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:34
                          U mnie tylko ja jem. I niekoniecznie chcę codziennie.

                          p.s. a a propos ceny w Lidlu są droższe niż eko na biobazarze czy w sklepie sycylijskim, o bazarach nie wspominając. Nie wiem z czego lidlowska cena wynika
                          • mysiulek08 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:36
                            tez nie jemy codziennie a zakupy 'warzywne' robie raz w tygodniu
                            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:40
                              no ale jedzących jest pewnie więcej.

                              sorry, przerabiałam, może dlatego, że niesypane? Nie wiem
                              • mysiulek08 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:43
                                tylko trojka i tez nie codziennie
                                kupuje tylko 'organiczne'
                                • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:49
                                  Czyli zjadacie minimum trzy razy tyle ile my/jasmile
                          • pyza-wedrowniczka Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:26
                            W Lidlu co chwila są promocje na avokado (myślę że 2-3 razy w meisiącu trafiam na taką) - 2 w cenie jednego lub jakieś inne zniżki. Nie kupiłam nigdy avokado w normalnej cenie, zawsze na tych promkach wychochi 3 zł za sztukę mniej więcej.
                            • magnoliaa50_50 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:58
                              Są różne rodzaje avokado. Takie za 3 zł jest niezjadliwe. Najlepsze są te za 8 zł za sztukę.
                  • apallosa Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:18
                    Wszędzie avocado są na sztuki.
                    W moim warzywniaku w Polsce północnej były ostatnio po 7 zł. W Londynie przedwczoraj kupowałam po £1.79.
                    • mysiulek08 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:21
                      Apa, wszedzie u ciebie, bo u mnie nie 😛
                      • apallosa Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:22
                        Taka to sobie pożyje... zazdroszczę.
                        Już za same chilijskie widoki dałabym się pokroić i posolić.
                        • marecky81 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:03
                          Koniec świata w kraju 3 świata?
                      • majenkirr Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:41
                        U mnie też we wszystkich sklepach są na sztuki🤷🏼‍♀️
        • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:10
          apallosa napisał:

          > Avocado. Już chyba po 7- 8 zł za sztukę.

          Ostatnio widziałam mango za 30 zł za sztukę.



          • ib_k Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:12
            kurt.wallander napisała:

            > Ostatnio widziałam mango za 30 zł za sztukę.
            >
            No ale to pewnie to " prosto z drzewa" zerwane max 48 h wcześniej.
            Fakt, w smaku robi różnicę
            • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:26
              Nie mam pojęcia, było dorodne, ale sklep to zwykły lokalny warzywniak, raczej nie było napisane, że to eko produkt. W każdym razie zatęskniłam do Wietnamu w tym momencie wink
    • heca007 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 21:57
      Sushi wink
      • palacinka2020 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 21:58
        wszedzie jest nieracjonalnie drogie
      • chlodne_dlonie Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:05
        Tak, w ogóle obserwuję, że generalnie gastronomia pomału odlatuje uncertain
        Ceny, szczególnie napojów, powalają. Już dawno nie zdarzyło mi się za wodę zapłacić mniej niż 12/15 zł za małą, restauracyjną buteleczkę 0,25. O kawie nie wspomnę, herbaty 'na czasie' czyli zimowe z jakimiś dodatkami typu plasterek pomarańczy z goździkami czy miodem, bez alko ofc - 22/25/28 zł.
        W sobotę byłyśmy z koleżanką w parkowej knajpce - ja wzięłam latte a potem małą wodę, a ona grzańca i deser z karty. Stówa pękła, a ja dodatkowo dopłaciłam dychę za parking (2h). Szaleństwo uncertain
        O obiedzie czy kolacji nie wspomnę - bez alkoholu ostatnio płacimy min. 250/300 zł za dwa główne dania, coś do picia i czasem deser, często tylko jeden.
        Autentycznie za granicą bywa taniej, że o relacji do zarobków nie wspomnę.
        • apallosa Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:20
          A wiecie, co jest irracjonalnie drogie?
          ZUS dla osób prowadzących indywidualną działalność gospodarczą. To jest dopiero horrendum.
          • chlodne_dlonie Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:33
            Kolejny fakt!

            1000/1000
        • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 08:36
          > Tak, w ogóle obserwuję, że generalnie gastronomia pomału odlatuje uncertain

          To prawda. W Warszawie pizza czy burger często kosztują 50+ zł, a to przecież nie są jakieś dania ąę. Ceny drinków zaczynają dobijać do 40 zł i nie mówimy o jakichś nie wiadomo jak wyszukanych koktajlach, tylko o np. prostych szprycerach. O kawie już było.
          • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 08:41
            A propos hamburgerów. Te wysokie ceny dotyczą zwykle zestawu z frytkami itd a hamburgery są wysokości wieżę Eiffla.

            P.s kebaby też są tańsze niż 50 PLN (chociaż pewnie znajdą się i droższe)
            • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 08:46
              Nie wiem czy nadal mówimy o Polsce, ale we Wrocławiu za frytki trzeba zawsze dodatkowe 15-25 złotych dopłacić. Sam burger to średnio 45 złotych i nie mówię o jakiejś wieży z kotletów, zwykły burger.
              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:19
                trampki-w-kwiatki napisała:

                > Nie wiem czy nadal mówimy o Polsce, ale we Wrocławiu za frytki trzeba zawsze do
                > datkowe 15-25 złotych dopłacić. Sam burger to średnio 45 złotych i nie mówię o
                > jakiejś wieży z kotletów, zwykły burger.


                Zapraszam do Warszawy!smile
                • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:14
                  To podaj dokładne adresy bo Warszawa duża jest
                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:21
                    Ale czego adresy? Kawy, herbaty, kebaba?
                    • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:23
                      Dobry hamburger. I nie ejstem złośłiwa. Chętnie poznam dobre miejsca z sensownymi cenami
                      • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:32
                        Mogę ci znaleźć kilka miejsc tańszych niż 50 PLN ( i nie jakieś budy,) ale o jakości/smaku się nie wypowiem bo to danie jest poza moim zainteresowaniem ( jak będę chciała mieć wieżę hamburgerów a to sobie kupię klocki LEGO,)
                        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:36
                          Teddy polecany jako bardzo dobry. Hamburger classic 39
                          • memphis90 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:47
                            W mojej lokalnej wsiowej burgerowni zwykły 39zl, duży (bynajmniej nie wysokosci wieży E) 49zl. Bez dodatków.
                            • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:44
                              Ja w restauracji gdzie mam stolik, kelnera itd moge zapłącić 50 -60 zł za dobrego burgera ( dobre mieso, dobra buła dodatki)...ale jeżeli w foodtrucku sobie wołają 65 to jest to grube przegięcie
                              • konsta-is-me Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:04
                                A 80-90 zł za miske ramenu to dużo czy mało ( w restauracji )?
                                Albo 115 za porcje bulgogow z mięsem ? 65 za ufo burgera ?
                                Takie ceny ostatnio widziałam we Wrocławiu i zastanawiam się czy świat oszalał czy te wszystkie azjatyckie restauracje to pralnie pieniędzy 🤔
                                • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:30
                                  bulgogów z mięsem wink Sorry, że się śmieję, ale rozbawiło mnie to określenie. Bulgogi z definicji jest z mięsem, a nawet powiedziałabym, że jest z mięsA.
                                  • konsta-is-me Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:35
                                    😉 właściwie chodziło mi o te kluski , których nazwy nie umiem nigdy wypowiedzieć ,podawane z powyższymi
                                    • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 07:08
                                      Bao?
                      • thank_you Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 17:40
                        Warbi, Yes Butcher, Bydlo i Powidło.
              • azalee Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:38
                trampki-w-kwiatki napisała:

                > Nie wiem czy nadal mówimy o Polsce, ale we Wrocławiu za frytki trzeba zawsze do
                > datkowe 15-25 złotych dopłacić.

                Frytki frytkami, ostatnio na rynku w Krakowie zaplacilam 5zl (od osoby) za keczup do frytek surprised
            • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:05
              Ok, masz rację, to zazwyczaj cena za zestaw z frytkami.
          • 1maja1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:48
            campari.spritz napisała:

            > > Tak, w ogóle obserwuję, że generalnie gastronomia pomału odlatuje uncertain
            >
            > To prawda. W Warszawie pizza czy burger często kosztują 50+ zł, a to przecież n

            To w Warszawie jestem w stanie zrozumiec, ale jakies 2 lata temu w zwyklym miescie na Slasku, na osiedlowej pizzerii zaplacilam za pizze na wynosc prawie 50zl. Pizza kompletnie przecietna, sos niemozebnie slodki, w ogole jeszcze sie nie zdarzylo, zebym w Polsce zjadla dobra pizze.
    • afro.ninja Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 22:37
      Wszystko.
    • engine8t Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 26.01.26, 23:44
      W porownaniu do zarobkow to praktycznie wszystko. Dla tych co zarabiaja w euro czy dolarach to praktycznie nic.
      • marecky81 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:04
        Polska za droga dla dolarowych, bo dolar szoruje po dnie.

        engine8t napisał:

        > W porownaniu do zarobkow to praktycznie wszystko. Dla tych co zarabiaja w euro
        > czy dolarach to praktycznie nic.
        • engine8t Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:51
          marecky81 napisał(a):

          > Polska za droga dla dolarowych, bo dolar szoruje po dnie.
          >
          > engine8t napisał:
          >
          > > W porownaniu do zarobkow to praktycznie wszystko. Dla tych co zarabiaja
          > w euro
          > > czy dolarach to praktycznie nic.
          >
          >
          >
          Bzdury. Polska jest drozsza niz byla ale ciagle dla dolarowcow jest tania.
          • marecky81 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 07:12
            Dziwne, mieszkający tu Amerykanie mówią coś innego, szczególnie żołnierze, dla których w 2022 Piolska była tanim zakupowym rajem, a teraz przestało być ich stać na wiele rzeczy.

            Ty też mieszkasz w Taniej dzienicy i odczuwasz ruchy cen.
      • 1maja1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:50
        Ty chyba sobie zartujesz.
        • engine8t Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:52
          1maja1 napisała:

          > Ty chyba sobie zartujesz.

          Pokaz ze sie myle.
          • 1maja1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 16:51
            Kedys ostatni raz byl w Polsce, 25 lat temu?
            Dla jakich dolarowcow jest ciagle tania? Co znaczy tania? Chyba, ze z Twoja emerytura to moze. Znam paru co posprzedawali domy tu w Stanach zakupione 30/40 lat temu, kupili jakies mieszkanko w tanszym miejscu i moga sobie spokojnie zyc ostatnie 10 lat zycia ze swojego SS.
            • engine8t Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:36
              1maja1 napisała:

              > Kedys ostatni raz byl w Polsce, 25 lat temu?

              2.5 roku temu.

              > Dla jakich dolarowcow jest ciagle tania? Co znaczy tania?

              Genralnie w Polsce dla turystow z $ ciagle jest tanio albo bardzo tanio.
              Polska dla Polakow zas jest droga albo bardzo droga. Porownujac zarobki i ceny to w USA zycie jest tansze albo duzo tansze.

              Pokzlem ze np fryzjer czy Pielgniarka ktorzy zarabiaj brutto ponad $10k na miesiac wiec za miesieczna pensje moga spokojnie poleciec i spedzic miesiac w Polsce.
              Czy Polska pielgniarka mize tak samo zpedziec miesiac w USA? Za sam lot zaplaci to co zarabia w miesiac.


              > Chyba, ze z Twoja emerytura to moze.

              Tak np z moja emrytura.

              >Znam paru co posprzedawali domy tu w Stanach zakupione 30/40 la
              > t temu, kupili jakies mieszkanko w tanszym miejscu i moga sobie spokojnie zyc o
              > statnie 10 lat zycia ze swojego SS.

              Ja tez takich znam co sprzedali dom na ktorym zarobili ponad $1M i wyprowadzili sie na peryferie i nawet z mala emrytura zyja sobie calkiem dobrze. Tylko jakie it na znaczenie w tym czy wPolsce dla tych z dolarami jest tanio czy drogo?
              Ale.
              O czym zas to swiadczy? Ze w USA ciagle nie jest zle. A dwie srednie emrytury tutaj to ok $4k i mzan tu za to zyc ale skromnie ale w Polsce za te nasze $4k czyli 14k PLN to raczej marzenie wiekszsci emerytow?
              • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:56
                engine8t napisał:

                >
                > Pokzlem ze np fryzjer czy Pielgniarka ktorzy zarabiaj brutto ponad $10k na mies
                > iac wiec za miesieczna pensje moga spokojnie poleciec i spedzic miesiac w Pols
                > ce.
                > Czy Polska pielgniarka mize tak samo zpedziec miesiac w USA? Za sam lot zaplac
                > i to co zarabia w miesiac.

                lot to doba pracy wink

                >
                >
                • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 19:51
                  Zarabiasz 1000 zl dzienni? Gratuluje!
                  • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:50
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > Zarabiasz 1000 zl dzienni? Gratuluje!


                    wrzuć sobie w google zarobki pielęgniarek
              • 1maja1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:34
                Jaki fryzjer tu zarabia $10k na miesiac??? Chyba jakis top earners z high end salon pielegniarka, czlowieku, juz widze, jak w Iowa pielegniarka zarabia 10tys. Ty piszesz o jakichs jednostkach! W Polsce tez sa fryzjerzy zarabiajacy spora kase, ale to znowu sa nieliczni! O jakich pielegniarkach piszesz? Registered u mnie zarabiaja ok 100k na rok, nijak to sie ma do 10k na miesiac.
                A te 4k dla dwoch osob u mnie w stanie to pensja na ledwo przezycie. Stany przechodza kryzys, niewielu tu stac na zagraniczne podroze, przecietny Amerykanin poza swoj stan nie wyjezdza a co dopiero za ocean!
                Ostatnio sie mowi, ze to jest najbogatszy kraj 3ciego swiata.
    • a23a23 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 00:01
      Autostrady, zwlaszcza te pod opieka prywatnych podmiotow.
      Sushi, rameny i podobne.
      Kino.
      Jedzenie w okolicy jarmarkow. W ogole jedzenie z food truckow.
      • palacinka2020 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 07:28
        Coraz wicej jest bezplatnych odcinkow. Ale te platne to masakra, co chwila 20zl.
      • zanetka.x Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 08:32
        samo kino jest tanie, ale popcorn, cola itp w kinie jest droga
        • chlodne_dlonie Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:11
          38 pln za seans w weekend to tanio..? wink
    • evee1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 03:48
      U nas akurat marże kredytów są większe niż co mi google wyrzucił dla Polski (2.5-2.96%).
      Ale nie wiem jakie znaczenie ma sama marża, skoro płaci się całe oprocentowanie - obecnie między 5.5 i 6.5%. Własny dom, nie inwestycje.
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 08:23
      Moim zdaniem gastronomia odleciała - paśniki cenowo chcą być na poziomie restauracji. Kebaby po 70 zł to już żart, czy lunche (typowo biurowe szybkie obiady) po 50 zł.
      • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:41
        Ale też (przy czym może to być lokalna obserwacja) jest duży przemiał. Tzn. wiele kanap się zamyka, otwierają się nowe i tak w kółko. Tylko takie o wieloletniej tradycji jakoś trwają, chociaż i tak często są jakieś przetasowania. Nowym knajpom, które od startu wchodzą na rynek z pozycji "jest drogo bo czynsz drogi więc musicie to zrozumieć" jest ciężko się utrzymać. Za to bary mleczne trwają od dekad. big_grin
        • alicia033 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:09
          35wcieniu napisał(a):

          > Za to bary mleczne trwają od dekad. big_grin

          bardzo nieliczne
        • konsta-is-me Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:30
          Bary mleczne są najczęściej dofinansowywane z budżetu miasta
    • snowbabe Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 08:31
      Restauracje typu "fine fining" z menu degustacyjnym itp, ceny w Warszawie sa wyzsze w niz w bardzo drogiej Genewie.
      • chlodne_dlonie Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:13
        Niestety to prawda, w Barcelonie zapłaciliśmy ostatnio niższy rachunek niż w Krakowie..
        O ok 150 pln!
      • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:31
        A ile zapłaciłaś?
    • zanetka.x Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 08:32
      40 zł za hamburgera to przesada
      • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 08:43
        Nieracjonalnie wysokie, z punktu widzenia konsumenta, sa ceny zywnosci. Polak wydaje na jedzenie ponad 28% swojego budzetu, a srednia unijna to 17%. Oczywiscie, dla osoby sprzedajacej te zywnosc, ceny sa nieracjonalnie niskie, bo w Norwegii albo Luksemburgu mozna wziac wiecej.
        • marecky81 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:05
          Za czasów PRL to było ponad 50%.
          • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:15
            Ile bylo w II RP? A ile w zaborze pruskim? Przeciez dozmowa jest o czasie wspolczesnym.
        • ansziy80 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:24
          W małych miastach ceny żywności potrafią być droższe niż w stolicy czy Krakowie.
          Znam miasta gdzie cena zwykłego chleba 500 g w każdej piekarni to ok 8- 9 zł.
          Nie żadne centrum tylko zwykłe osiedla blokowe.
          • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:28
            > W małych miastach ceny żywności potrafią być droższe niż w stolicy czy Krakowie

            Mam porównanie ze średnim miastem i w tym przypadku nie potwierdzam. Jest dużo taniej niż w Warszawie. Dotyczy to wszystkiego, nie tylko żywności. Oczywiście hitem są ceny mieszkań i wysokość czynszów. Ale np. wypieki w najmodniejszej fancy piekarni w mieście są w podobnej cenie, co w Warszawie w takiej zwykłej.
            • ansziy80 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:57
              Pewnie zależy od regionu. W Waw/Krk masz piekarnie sieciowe i one ze sobą konkurują.
              W średnich miastach jest pojedynczy punkt osiedlowy typu piekarnia, wędliny i taj konkurencji nie ma.
              Żabki, biedronki są wszędzie a tam ceny podstawoych prduktów podobne.
              • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:03
                No to chyba musimy zdefiniować małe i średnie miasto. Bo w takim o którym piszę, nie ma pojedynczych punktów osiedlowych - najczęściej jest kilka konkurujących ze sobą.
    • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 08:39
      To co mnie zawsze zaskakuje to ceny dań w tak zwanych food truckach. Staje coś takiego na byle błocie i wywiesza cennik. Hamburgery po 50 złotych, pad thai 45 złotych, pizza 50 złotych. W cenie mamy papierowy talerzyk oraz łamiący się widelec, brak dostępu do toalety czy możliwości umycia rąk a także spożywanie posiłku na stojąco. Dla mnie to totalny scam, skoro w lokalu z obsługą kelnerską zapłacę za to samo fastfoodowe jedzenie tę samą cenę.
      • ansziy80 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:17
        To prawda, ale widocznie są na to klienci.
      • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:44
        Tak, zwłaszcza że ideą pomysłu typu food truck powinny być proste, smaczne i tanie dania.
        • engine8t Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:58
          campari.spritz napisała:

          > Tak, zwłaszcza że ideą pomysłu typu food truck powinny być proste, smaczne i ta
          > nie dania.

          I tak jest u nas w hameryce.
          One maja nawet swoja nazwe "roach coach"

      • memphis90 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:07
        Na Pyrkonie to zapiekanka czy hotdog idą po 50zl…
      • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:25
        My przestaliśmy jezdzić na te zloty food tracków. W POlsce to jest żarcie droższe niż w restauracji.
        Mam niedaleko siebie restaurację z burgerami i stekami. Dobry hamburger kosztuje 55-60 zł (z frytkami). w Food tracku ostatnio były po 80...
        W innych krajach to dą dania tansze w niż w restauracji chociazby dlatego, ze nie opłacasz lokalu
        • alicia033 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:57
          hanusinamama napisała:

          > W innych krajach to dą dania tansze w niż w restauracji chociazby dlatego, ze n
          > ie opłacasz lokalu

          Nie wiem, jak w innych krajach ale w Polsce za postawienie gdzieś foodtrucka trzeba płacić kwoty zbliżone do ceny najmu lokalu.
          • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:02
            No więc ten biznes nie ma zupełnie sensu.
            • alicia033 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:02
              natomiast wg mnie: więc nie ma co dziwić się cenom.
              Nie wiem, jak to się kształtuje w USA ale z moich europejskich doświadczeń wcale nie wynika, że jedzenie z foodtrucków jest jakoś wyraźniej tańsze, niż te z klasycznych lokali. Porównując oczywiście w zbliżonej kategorii, czyli foodtrucka z jakimś niewielkim barkiem stacjonarnym, serwującym podobne dania.
            • ansziy80 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 19:57
              Ma sens bo część takich food trucków jeździ po okolicznych festynach, koncertach, festiwalach, dożynkach itp.
    • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:00
      Woda w knajpach.
      Ostatnio widziałam kroplę Beskidu 0,33 za 12 zł big_grin a knajpa nie była niczym ekskluzywnym.
      I herbata. 20 zł za zwykłą torebkę dilmah zalaną wodą, bez dodatków typu miód czy przyprawy.
      Ceny napojów mnie zniechęcają do wizyt w knajpach. Nie że mnie nie stać, ale czuję się jak frajer (a pije w zasadzie wyłącznie wodę i herbatę).
      • marecky81 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:12
        Oderwanie forumowej bańki od realiów - "level expert" big_grin
      • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:15
        > Woda w knajpach.

        Tak, moim zdaniem standardem powinna być kranówa w szklanym dzbanku na stoliku. A jeśli ktoś nie chce jej pić, to kupi sobie wodę.
        Różne napary i herbaty zimowe kosztują dwadziescia-kilka złotych, a to często jest kilka prostych składników.
        • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:30
          Widziałam ostatnio w menu litr wody za 30 zł. Nie, żadne zusy, płace, media i fakt używania zmywarki nie usprawiedliwiają takiej ceny.
        • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:25
          Ja ostatnio w kawiarni (z bardzo dobrymi recenzjami) dostałam herbatę ekspresową. I tu nie byłoby problemu, gdyby nie jej cena. Jeśli ktoś oczekuje 20 zł za herbatę, to przynajmniej niech sypaną proponuje.
          • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:28
            No dokładnie to opisałam wyżej.
            Herbata za 20 zł - zwykła torebkowa herbata Dilmah w filiżance wody.
            Właśnie sprawdziłam, 100 torebek kosztuje 31,80.
          • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:40
            Za 15 pln masz sypana, wiele do wyboru, np we wspomnianym green cafe nero
        • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:27
          Szczególnie, że mamy w PL dobrą wodę w kranach. Dostajesz dzbanek wody kranowej a chcesz zapłacić za coś innego to płacisz.
          Idziemy do knajpy, 4 osobyRachunek 350 zł i czesto 100 to są napoje.
          • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:34
            > Szczególnie, że mamy w PL dobrą wodę w kranach. Dostajesz dzbanek wody kranowej
            > a chcesz zapłacić za coś innego to płacisz.

            No właśnie, woda na stoliku powinna być standardem.
          • memphis90 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 18:02
            Szczególnie, że mamy w PL dobrą wodę w kranach.
            To przecież zależy od ujęcia. Niektórzy mają oligocenke, inni chlorowany ściek. Ja wodę z kranu filtruje lub gotuję, bo strasznie wali chlorem.
            • runny.babbit Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 20:57
              memphis90 napisała:

              >
              > Ja wodę z kranu filtruje lub gotuję, bo strasznie wali chlorem.
              >
              To gdzieś jeszcze chorują wodę w kranie? Jestem bardzo zdziwiona.
            • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 13:41
              Ale serio mozna filtrować i taką stawiac na stole.
      • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:27
        35wcieniu napisał(a):


        > Ceny napojów mnie zniechęcają do wizyt w knajpach. Nie że mnie nie stać, ale cz
        > uję się jak frajer (a pije w zasadzie wyłącznie wodę i herbatę).
        >

        Zdarza mi się nie wziąc picia (jeśli nie jestem jakoś szczególnie spragniona) z tych samych powodów. Albo biorę piwo, bo tańsze niż sok.
    • alicia033 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:12
      Energia. Zwłaszcza dla przedsiębiorców. Tak, oni mają inne ceny, o czym zapewne przeróżne rozkoszne mokki dotąd nie wiedziały. Cała reszta to pokłosie tego, bo bez energii nie da się niczego wytworzyć. Ale że co się odwlecze to nie uciecze, gospodarstwa indywidualne te taryfy dogonią za rok. Plus dodatek z tytułu "ratowania" planetki.
      • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:32
        gospodarstwa indywidualne te taryfy dogonią za rok

        To już 3 lub 4 rok, kiedy losowe forumki tym grożą. Zawsze ma się wydarzyć "za rok" . Możecie ustalić faktyczny termin?
        • memphis90 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:09
          Czego oczekujesz od osoby, która kpi z „ratowania planetki” i jest ślepa na zmiany klimatyczne i ich konsekwencje..?
          • alicia033 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:54
            memphis90 napisała:

            > Czego oczekujesz od osoby, która kpi z „ratowania planetki”

            z zawracania Wisły kijem kpię zawsze i wszędzie.

            > i jest ślepa na zmiany klimatyczne i ich konsekwencje..?

            nie jestem ślepa. Natomiast obrany przez Europę kierunek w tym temacie uważam za całkowicie błędny i przeciwskuteczny, tzn. przynoszący tak nam jak i planetce więcej strat niż korzyści. Ale spoko, memphis, ty nadal możesz sobie bić pokłony i ślepo wierzyć w tę bandę złodziei i oszustów od von der leyen&co.
            • memphis90 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:50
              Tak tak.

              Jesteś madra i myślisz samodzielnie - i dlatego wiesz, że żadnych zmian klimatycznych nie ma, zanieczyszczenia środowiska nie ma, a ogóle nie ma się czym martwić.
            • zbytomia100 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:27
              Miejsce, ktoremu zawdzieczasz swoje istnienie, nazywasz lekcewazaco "planetka"?
              Obawiam sie w takim razie, ze nawet "mozdzku"nie masz.
              • alicia033 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 17:13
                Trudno, będziesz musiała żyć z tym dalej.
    • ansziy80 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:15
      Nie tyle drożyzna jest problemem co społeczny stosunek do niej i próba jakiegoś dziwnego racjonalizowania.
      Najbardziej powala ta dziwna argumentacja.

      - kawa z szarlotką za 50 zł - "no pani, musi tyle kosztować bo energia, zus, pracownicy itp"-
      - kolonie zimowe/drobne wyjazdy za 3000 od osoby - "jak sie nie ma miedzi to się w domu siedzi"
      - byle usługa fryzjerska za 400 zł - "no pani, ale energia zdrożała"
      • lauren6 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:40
        Zgadza się. Ostatnio wyświetlił mi się filmik przedstawiający farbowanie włosów na blond za 2900 zł. Też znalazło się pełno obrońców takiej ceny, bo "za dobre produkty do farbowania się płaci".
        • ansziy80 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:03
          W przypadku fryzjera zawsze jest jakiś wybór. Bardziej mnie oburza akceptacja faktu, że tygodniowe wczasy/kolonie w Polsce są najczęściej droższe niż za granicą. To jest dopiero absurd.
          • memphis90 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:13
            Jak moje dzieci jeździły na pierwsze kolonie (2016), to płaciłam 850zl/tydzien. Teraz żądają jakieś 3500 za tydzień plus dopłaty za dodatkowe atrakcje (ostatnio atrakcja był park linowy w ulewnym deszczu, bo nikomu z kadry nie przyszło do glowy, że można pójść następnego dnia, jak nie bedze lać; na pytanie czemu właściciel nie zamknął parku na czas deszczu - to byl góral, wiec dutki ważniejsze niż bezpieczeństwo dzieci)
            • ansziy80 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:24
              Odpowiedź jest zawsze jedna- "jak cię nie stać to niech dzieci siedzą w domu". Mało kto widzi jak przeszacowane są ceny wielu usług.
              • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:56
                Przeciez to prawdziwa prawda. Jesli kogos nie stac, siedzi w domu ( oczywiscie, jesli go stac na ten dom). Tych atrakcyjnych miejsc jest akurat tyle lub prawie tyle, ilu chetnych i gotowych zaplacic. Od jakiegos czasu mamy kapitalizm, gospodarke rynkowa i duxe nierownosci majatkowe, ale przeciez " swiat nie jest sprawiedliwy" . Na szczescie , polowy spoleczenstwa nie stac ani na te wode w knajpie, ani na kawe czy hamburgera za dziesiatki zlotych, ani na atrakcyjne wczasy/ kolonie. Dzieki temu latwiej tam wyjechac lub pojsc, bez towarzystwa tych ubogich.
                • ansziy80 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:12
                  Te niby atrakcyjne miejsca są średnio atrakcyjne na tle świata, gdzie jest często sporo taniej. Tutaj widzę pierwszy problem.
                  • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:19
                    Nikt nikogo nie zmusza do korzystania z atrakcji w Polsce. Zawsze mozna wyjechac do dowolnego miejsca na swiecie, z Jemenem i Erytrea wlacznie.
                    • ansziy80 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:39
                      Korzystam z tych, któe mnie ciekawią. Już od dawna weekend w górach wychodzi drożej niż za granicą włącznie z przelotem.
            • gris_gris Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:25
              To prawda, jak porownywalsmy z kolezanka ceny kolonii, zajec dodatkowych dla dzieci i imprez dla dzieci (typu urodziny z animatorem), to okazalo sie, ze ona placi tyle samo, albo wiecej niz ja (zagranica). Teraz u mnie ceny tych imprez dla dzieci wystrzelily w kosmos, wiec tu juz pewnie roznicy nie ma lub u mnie jest drozej, ale zajecia dodatkowe (sport, muzyka) z tego, co widze, moga byc w Polsce wyzsze.
              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:47
                Kwestia dzieci. W Warszawie żłobki są darmowe ( albo dopłatą 1500 miesięcznie do prywatnego), płatne urlopy rodzicielskie to chyba około 60 tygodni teraz.

                Prywatna edukacja zwykle ma niższe ceny.
                • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:49
                  Plus zasiłki na dziecko około 180-190 euro na kazde
                • gris_gris Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:52
                  mocca25 napisała:

                  > Kwestia dzieci. W Warszawie żłobki są darmowe ( albo dopłatą 1500 miesięcznie d
                  > o prywatnego), płatne urlopy rodzicielskie to chyba około 60 tygodni teraz.
                  >
                  > Prywatna edukacja zwykle ma niższe ceny.

                  Jasne, ale ten watek jest o tym, co jest nieracjonalnie drogie; no wiec zlobki, jak widac, nie sa.
                  Nie znam danych nt. prywatnej edukacji, ale nie wszedzie jest tak popularna (czy zadniem niektorych niezbedna) jak w Polsce, wiec bardzo trudno jest to zjawisko akurat porownywac.
                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:59
                    Kilka lat temu kolonie w PL były o wiele tańsze w PL. Wiem bo sama wysyłałam dziecko zagranicę (kolonie, nie szkoła językowa)
                    • gris_gris Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:08
                      mocca25 napisała:

                      > Kilka lat temu kolonie w PL były o wiele tańsze w PL. Wiem bo sama wysyłałam dz
                      > iecko zagranicę (kolonie, nie szkoła językowa)

                      Widocznie to sie w miedzyczasie zmienilo, wnioskuje z rozmowy z kolezanka. Zalezy jeszcze, gdzie te lata temu wysylalas syna - jak do Wlk. Brytanii, to tam kolonie sa drogie, bo to nie jest rozpowszechniony zwyczaj, i jest mala oferta.

                      Oczywiscie, na pewno da sie wciaz znalezc tansze, nie robilam porownania (bo moj syn jezdzi na drogi oboz w Polsce, ale nie sprawdzalam, ile kosztowalby taki gdzies indziej). Logicznie wyszlabym z zalozenia, ze w Polsce powinno byc taniej, a jak widac, mozna sie zdziwic.
                      • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:13
                        Logiczne to jest to, że w większości sektorów jest wybór. I koloni i kawy i frytek. Bywam w wielu kawiarniach w Warszawie i nigdy nie płaciłam za nią 20-25 PLN, o herbacie nie wspominając. Wybierając miejsce nie kieruje się cena, więc w tej sferze jest to wybór przypadkowy. To dotyczy wielu innych cen podanych w wątku. Nie wiadomo co do czego się porównuje. Wypadałoby albo porównać międzynarodowe sieciowki albo np ceny monopolistów czyli transport miejski
                        • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:23
                          Wypadaloby porownac do zarobkow, obojetnie czy minimalnych, czy srednich czy mediany. Na przyklad, przecietny koszy wynajmu mieszkania w Warszawie to akurat placa minimalna.
                        • gris_gris Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:29
                          mocca25 napisała:

                          > Logiczne to jest to, że w większości sektorów jest wybór. I koloni i kawy i fry
                          > tek.

                          Mysle, ze wybor pod katem ceny w przypadku kolonii czy nauki judo badz tenisa jest mniejszy, niz kawy i frytek.
                          Twojej uwagi nie biore do siebie, bo ja nie mam na celu udowodnienia, ze gdzies ta kawa czy kolonie sie znajdzie na pewno tansze, czy drozsze. Skoro ludzie uwazaja, ze jest drogo, i o tym tu pisza, to widocznie tak jest.

              • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:14
                gris_gris napisała:

                > To prawda, jak porownywalsmy z kolezanka ceny kolonii, zajec dodatkowych dla dz
                > ieci i imprez dla dzieci (typu urodziny z animatorem), to okazalo sie, ze ona p
                > laci tyle samo, albo wiecej niz ja (zagranica).

                Ale jaka zagranica? Ludzie porównują ceny z wakacjami na południu Europy, bo to dla nich coś w rodzaju standardu udanego odpoczynku. Ale słońce i wysokie temperatury nie decydują o cenie.
                Porównaj sobie ceny wakacji w krajach skandynawskich. Tam pogoda latem jest zwykle gorsza niż w Polsce i na pewno gorsza niż na południu Europy, ale ceny są zdecydowanie wyższe. Za wszystko - hotele, domy letniskowe, gastronomię i różne wejściówki. A przede wszystkim za usługi. Samo sprzątanie jest pierońsko drogie, co znaczenie podkręca ceny nawet za niespecjalnie luksusowy nocleg.
                Południe nie jest najdroższym regionem Europy, ludzie pracują tam za mniej, a Polska te kraje powoli dogania i niektóre może już prześcignęła pod względem zarobków w pewnych decydujących segmentach i kosztach utrzymania np. hotelu. Dlatego "zagranica" gdzieś np. w Hiszpanii może być tańsza.
                • gris_gris Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:34
                  snakelilith napisała:
                  >
                  > Ale jaka zagranica? Ludzie porównują ceny z wakacjami na południu Europy, bo to
                  > dla nich coś w rodzaju standardu udanego odpoczynku. Ale słońce i wysokie temp
                  > eratury nie decydują o cenie.
                  >

                  Ale ja w ogole o tym nie pisze, tylko o tym, ze moja kolezanka wysylajac syna na kolonie w Polsce nie zaplaci mniej niz ja wysylajac syna na kolonie w kraju, w ktorym mieszkam. Nie mam pojecia, ile by zaplacila jakas mama w Szwecji, Hiszpanii czy USA, bo nie to porownywalam. I skoro ja zaplace za lekcje jazdy konnej, judo i tenisa mniej wiecej tyle samo, co ktos w Krakowie, a ja zarabiam o wiele wiecej, to na tej podstawie pisze, ze to jest obecnie w Polsce drogie.
                • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:53
                  Ale wiesz, ze w Skandynawii ogólnie jest jakby ...drożej.
                  Poza tym o ile ja bym mogła jechac na kolonie do Szwecji smile tak wiekszość dzieci jednak woli ciepło.
                  Jeżeli obóz we Włoszech z dojazdem jest w tej samej cenie co na Mazurach to jest coś nie halo.
                  • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:05
                    hanusinamama napisała:

                    > Ale wiesz, ze w Skandynawii ogólnie jest jakby ...drożej.
                    > Poza tym o ile ja bym mogła jechac na kolonie do Szwecji smile tak wiekszość dziec
                    > i jednak woli ciepło.


                    No właśnie o tym piszę, że ceny są relatywne, w zależności od tego, do czego porównasz.
                    I nie wiem czy dzieci wolą ciepło, czy jest to tylko przejmowanie preferencji rodziców i otoczenia. Ja wybieram z różnych względów kraje skandynawskie i nie masz pojęcia ile rodzin z dziećmi widuję latem na plażach w Danii. To jest dosyć masowe zjawisko. Dużo Niemców takie urlopy wybiera, świadomie, bo to nie urlop krajowy i nie tańszy niż na południu, dzieci nie wyglądają na nieszczęśliwe, a być może ich skóra w życiowym bilansie też na tym zyska.
                    Co nie ma być negacją twoich wyborów, pokazuję tylko, że nie wszystko jest takie oczywiste.

                    • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:17
                      Ale porównaj dojazd z Łodzi na Mazury a dojazd do Włoch. Ile tu cena powinna być wyższa...a nie jest.
                      Moja młoda miała jechać na obóz na Kaszuby ( rok temu była było fajne towarzystwo, ale żarcie bardzo słabe a ona mało wymagająca jest)...ale się towarzystwo wykruszyło. Jest obóz treningowy siatki w Hiszpanii (samolotem) i okazuje się, że jest raptem 800 zł droższy? Ja mam ochotę ją wypchnąc na ten do Hiszpanii smile
                      • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:34
                        hanusinamama napisała:

                        > Ale porównaj dojazd z Łodzi na Mazury a dojazd do Włoch. Ile tu cena powinna by
                        > ć wyższa...a nie jest.

                        Ale to też trudne porównanie, bo dla mnie wyjazd do Włoch jest drogi. Z tego powodu, że wybieram tam nieco lepszy standard, wygodny, pasujący mi lot, zwracam uwagę na mniej upierdliwą miejscówkę (infrastruktura regionu) i już ceny mocno idą w górę. Ten standard to nie ze snobizmu, a po prostu nie lubię brudu, karaluchów, hałasu, mega upału i knajp z zagrożeniem zatrucia. To przygody dla młodszych. Więc dla mnie dom w Danii może być nawet tańszy.

                        • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 13:55
                          Ja ci porównuje dojazd autokarem i tu i tu. A benzyna jest bardzo droga....wiec sam obóz musi być znacznie tanszy.
                          Ja mam porównanie w standardzie tych miejsc...i znowu Włochy i Hiszpania wygrywają.
                          Latamy do włoch nie mieszkamy w Sheratonie i nie miałam ani razu robaków...ale ok
                          • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:23
                            hanusinamama napisała:

                            >
                            > Latamy do włoch nie mieszkamy w Sheratonie i nie miałam ani razu robaków...ale
                            > ok

                            Ależ tak, ematka nigdy zaniedbań i brudu na południu nie zaznała, zawsze tylko ochy, achy i przepyszna, czysta kuchnia, a zdjęcie karaluchów na ulicach i relacje osób, które we Włoszech bywają częściej i dłużej jak np. szarmszejk w zeszłym roku to bajki. big_grin

                            • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:50
                              Uprzedzając kolejną inbę, proponuję profilaktycznie uznać, że całe południe Europy to syf i że na każdym kroku czają się karaluchy i szarańcza. Poziom trzyma tylko Skandynawia. No i oczywiście Niemcy.

                              PS. Czy dobrze kojarzę taki wątek z kiedyś, w którymś ktoś twierdził, że był Kanarach i nie widział tam karaluchów/tych ichnich chrząszczy, czy cokolwiek to jest, a Snake dostała szału, że to niemożliwe i że Kanary robactwem stoją?
                              • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:49
                                Ja lubię Skandynawię. Mąz lata dość często z pracy i często zabieramy się z nim. Bylismy tez kilka razy turystycznie...ale zebym miała powiedzieć, ze tam jest lepiej niż na południu Europy??? Chyba jeden z mniej ciekawych lokali mielismy w Sztokholmie a nie była to tania miejscówka...
                  • palacinka2020 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 19:47
                    Dla mnie wazniejszy jest program kolonii niz ich miejsce. Te we Wloszech czy Hiszpanii zazwyczaj obejmuja dojazd autokarem (bleeee), a program na miejscu tu "tu jest plaza, tu jest pilka, bawcie sie". No moje dziecko nie bedzie sie tak bawic.
            • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:30
              MOja młoda jechała na kolonie i na miejscu się okazało, ze dzieci muszą sobie kupować wodę. Ale wyjscia do sklepów były bardzo okrojone. Dpbrze ze dzieciaki dały znać i rodzice zrobili porządek. 4 lata temu płaciłam 3300 za 10 dni w PL i dzieci nie miały zapewnionej wody do picia.
              Sprawdzony polecany operator wycieczek i koloni...
              • runny.babbit Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 13:33
                Czyżby Almatur? Musieliśmy robić awanturę w zeszłym roku, bo właśnie wyżywienie jakie dzieci dostały w hotelu było poniżej wszelkiej krytyki.
                • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 13:54
                  Bingo!!!
            • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:37
              W tematach okołodzięciecych: te straszliwe dekoracje typu "ścianka z balonami". Co to kur*a jest? Pokazuje mi się na fejsbuku czasami. Ktoś kto wmówił ludziom że to jest ładne, potrzebne i warte wydania na to kilkuset złotych był geniuszem.
            • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 19:34
              memphis90 napisała:

              > Jak moje dzieci jeździły na pierwsze kolonie (2016), to płaciłam 850zl/tydzien.
              > Teraz żądają jakieś 3500 za tydzień plus dopłaty za dodatkowe atrakcje (ostatn
              > io atrakcja był park linowy w ulewnym deszczu, bo nikomu z kadry nie przyszło d
              > o glowy, że można pójść następnego dnia, jak nie bedze lać; na pytanie czemu wł
              > aściciel nie zamknął parku na czas deszczu - to byl góral, wiec dutki ważniejsz
              > e niż bezpieczeństwo dzieci)
              >
              mój dzieć był na obozie fanowskim dawida kwiatkowskiego -ok 2017/18 r...ponad 2 tys..( 10 dni) -to było drogo....
              3500 za tydzień to baaaardzo drogo. My za 7 dniowy obóz sportowy nad morzem( młody jeździ od kilku lat bo jest tak fajnie) płacimy od 2200 , za kolonię w górach 10dni -2550
              • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 09:03
                Obozy sportowe z klubów zazwyczaj są tansze...ale nie kazde dziecko na taki pojedzie.
                Obóz zazwyczaj ma cene podstawową, po czym okazuje się ze transport aurtokarem to 350-400 zł, do tego wycieczka osobno płatna i nagle z ceny 2600 robi się 3400
      • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:45
        Tak, tak jest ze wszystkim, nawet z tą wodą o której wspomniałam wyżej. Widziałam jakiś filmik na ten temat i też byli tacy, którzy twierdzili że "no ale płace, zusy... Jak nie masz 20 zł na szklankę wody to idź się napić do domu". I nie kumają że takie podejście orze te biznesy bo grono osób, które pójdą po rozum do głowy i faktycznie napiją się w domu za darmo jest całkiem spore.
        • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:55
          Mnie to zastanawiało to w trakcie pandemii. Zdarzało się, że knajpy, które robiły dostawy na wynos, przy zamówieniu prosiły o dodatkowy grosz jako pomoc na przetrwanie. Tzn. ja wiem, że obroty mniejsze, a największy zysk jest na alkoholu, który wtedy nie schodził. Ale z punktu widzenia klienta wyglądało to tak, że zamiast zjeść w lokalu i mieć podane (tutaj odpada część kosztów prądu i pensja dla obsługi), dostał jedzenie w plastiku, je sobie w domu, a prosi się go, żeby zapłacił więcej niż w lokalu.
          Uprzedzając - wiem, że nie ma obowiązku korzystania z knajp i zamawiania jedzenia.
          • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:02
            Uprzedzając - wiem, że nie ma obowiązku korzystania z knajp i zamawiania jedzenia.

            Nie bądź pewna. Był tu kiedyś wątek, w którym ludzie niekorzystający z knajp zostali nazwani guanozjadami. Żadne wyjaśnienia że nie każdy lubi nie pomogły. big_grin
            Padało to też w odnogach wątków turystycznych jak ktoś się przyznawał że na wyjazdach obiad je w restauracji ale napić się idzie do pobliskiego sklepu.
            Ludziom można wmówić wszystko, również to że są jacyś upośledzeni nie przepłacając za podstawowe rzeczy.
            • ansziy80 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:06
              Uzupełnij jeszcze, że tygodniowy urlop z rodziną w Polsce jest często droższy niż w fajnym hotelu w zagranicznym kurorcie. Nie dziwi mnie, że ludzie szukają oszczędności.
              • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:54
                My jeżdzimy sporo i co roku najdroższy wyjazd to były...narty w Polsce.
            • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:11
              > Nie bądź pewna. Był tu kiedyś wątek, w którym ludzie niekorzystający z knajp zo
              > stali nazwani guanozjadami. Żadne wyjaśnienia że nie każdy lubi nie pomogły. big_grin

              Wiesz, ja akurat lubię pochodzić po knajpach. Ale patrząc na ceny czasami mam wrażenie, że robi się ze mnie frajera.
              • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:25
                No ja też lubię ale totalnie rozumiem że nie każdy lubi, albo że lubi ale koszty go powstrzymują.
            • memphis90 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:16
              Nie zapominajmy o spazmach, że jak kogoś nie stać na knajpy na wyjeździe i gotuje sam, to w ogóle nie powinien na wakacje jeździć, bo jedyny właściwy sposób to jedzenie w knajpach. Oj, sa tu gwiazdy, co błyszczą takimi bon-motami 😂
              • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:24
                No wiadomo, "jak się nie ma miedzi to się na dup*e siedzi" i "jakbym miała choćby herbatę sama zrobić na wakacjach to bym nie pojechała bo żadna przyjemność". No w sumie niech nie jeżdżą, ale co im przeszkadza że innym rąk od gotowania nie urywa? big_grin
              • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:35
                No bo to jest tak że albo jedziesz w jednej jedynej poprawnej wersji albo nie powinnaś wyjezdzać wcale.
                Jechac pod namiot i sobie gotować na kuchence gazowej...dziadowanie.
                Nie wiem czy ludzie serio tak uważają. Dzieciak ma możlwość pojechać na wakacje tylko takie...albo takie albo żadne i co? Rodzic ma odpuścić bo nie ma sniadania w hotelu i jedzenia po knajpach?
                • pyza-wedrowniczka Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:59
                  Przyznam się, że mnie nie stać na wakacje w standardzie hotel z pełnym wyżywieniem i luksusy. Ale w zeszłym roku udało się nam za 10 tysięcy spędzić tydzień w Szwecji tydzień w polskich górach. Tylko do Szwecji popłynęliśmy promem, więc udało nam się dużo zwiedzić nie płacąc prawie nic za noclegi i zabierając jedzenie z Polski. Może to dziadowanie, ale wolę tak niż nigdzie nie jechać.
                  • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:45
                    NO ale ja o tym mówię. Jednych nie stać i tylko tak gdzieś pojadą, odpoczną czy zobaczą coś.
                    Znam też osoby które zwyczajnie lubią rozbić namiot gdzieś na polu i sobie ugotować obiad na kuchence. To ich sposób na odpoczynek. Ale nie...to dziadowanie
                    • pyza-wedrowniczka Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:44
                      Myślę o tym w kontekście, że da się taniej. Naweet nie chodzi o dziadowanie - jeździemy dużo po Polsce i nigdy nie zapłaciłam za nocleg więcej niż 100 zł, raczej 70-80 i znajdujemy bardzo przyzwoite, czyste i eleganckie pokoje/domki.

                      Ale jeśli ktoś musi mieć różnorodne śniadanie na stole, wypasioną kawę na każde zawołanie, basen i 5 minut do plaży, to wtedy faktycznie może mówić, że jest drogo.
                      • memphis90 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:56
                        No nie, to nie jest tak. Nie możesz porównywać namiotu w Goldapi z allincl w Hiszpanii i dowodzić, że Hiszpania droższa. Porównuj podobne.

                        Domku za 70 zł nijak nie znajdziesz, ceny zaczynają sie od 450zl, a zupełnie zwykły domek bez luksusów za 1000-1200zl to nie jest nic zaskakującego.
                        • pyza-wedrowniczka Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:48
                          70 zł od osoby, więc na 6-8 osób to są ceny takie, jak mówisz. Około 500 zł za noc, to serio ładne domki się da wynając w Polsce.
                          • memphis90 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 18:06
                            500 za na 8 osób? No jednak watpię. 5
                            Na 4 osoby tak.
                  • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:39
                    pyza-wedrowniczka napisała:

                    Ale w zeszłym roku udało się nam za 10 tysięcy spędzić tydzień w
                    > Szwecji tydzień w polskich górach. Tylko do Szwecji popłynęliśmy promem, więc
                    > udało nam się dużo zwiedzić nie płacąc prawie nic za noclegi i zabierając jedze
                    > nie z Polski.

                    Ok, przydałoby się napisać, na ile osób te wyjazdy, i wytłumacz, jakim cudem noclegi w Szwecji prawie nic was nie kosztowały. W sensie, jaki wpływ na koszt noclegów na miejscu miała forma podróży tam?
                    • pyza-wedrowniczka Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:47
                      W Skandynawii jest dużo miejsc, gdzie można spać za darmo "na dziko". Ale ich na dziko oznacza często wiatę, miejsce ogniskowe z kratą grillową, suchą toaletę, wygodny dostęp do wody. Więc na 7 noclegów dwa mieliśmy na kempingach, a 5 w takich miejscach. Forma transportu o tyle ma znaczenia, że wtedy zabierasz namiot, śpiwory, maty, naczynia do swojego auta.

                      Wyjazd na trzy osoby.
                      • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:51
                        NO czyli nie płaciłaś, nocleg był Free.
                        Bo już jak chcesz płącić to koszty są spore.
                        Skandynawia jest droga . Noclegi, transport lokalny, żarcie.
                      • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 17:03
                        pyza-wedrowniczka napisała:

                        > W Skandynawii jest dużo miejsc, gdzie można spać za darmo "na dziko". Ale ich n
                        > a dziko oznacza często wiatę, miejsce ogniskowe z kratą grillową, suchą toaletę
                        > , wygodny dostęp do wody.

                        Dla mnie osobiście taka forma wakacji byłaby mniej wygodna, biorę zwykle dom letniskowy. W przypadku objazdówki może nie zawsze pasować, ale jak chce się zwiedzić mniejszy kawałek kraju i do tego mieć możliwość posiedzenia jednak na plaży, albo urlop typu tydzień tam, tydzień tu, to nie jest to tam zawsze taka droga opcja.
                        Np. mam zamówiony dom w Danii nad Morzem Północnym (region Thy nad Skagerrakiem, można stamtąd szybko promem do Norwegii ) 112 m2, trzy sypialnie na 5 osób, sauna, kominek, kuchnia z pełnym wyposażeniem, pralka, suszarka, whirlpool, 830 m2 wokół domu, w zieleni, internet. Jeden tydzień w końcu sierpnia na rodzinę 4 osoby kosztuje 750 euro (3150zł). Trzy tygodnie we wrześniu na 2 osoby już tylko 1500 euro (6300zł). Liczba osób zmienia nieco koszty energii. Ja wybieram początek września bo kwitną wtedy wrzosowiska i to dla mnie najpiękniejsza tam pora roku. Dają w cenie nawet darmowy basen kryty w okolicy, ale to taki mały, prowincjalny, coś jak ma się małe dzieci i nie chce się, by taplały się w zimnym morzu.
                        Dochodzą tylko koszty za jedzenie (kuchnia i grill jest, REMA kilka kilometrów dalej) i dojazd, czyli benzynę. I ten dom nie jest z tych najtańszych. Zwracałam uwagę by było dla alergików (bez zwierząt i dywanów) i duże łóżka (180cm), bo oni lubią wstawiać takie węższe..
                        Nie sądzę bym hotel z papierowymi ścianami na południu Europy miała w tym czasie taniej.
                      • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 17:18
                        pyza-wedrowniczka napisała:

                        > W Skandynawii jest dużo miejsc, gdzie można spać za darmo "na dziko". Ale ich n
                        > a dziko oznacza często wiatę, miejsce ogniskowe z kratą grillową, suchą toaletę
                        > , wygodny dostęp do wody. Więc na 7 noclegów dwa mieliśmy na kempingach, a 5 w
                        > takich miejscach. Forma transportu o tyle ma znaczenia, że wtedy zabierasz nami
                        > ot, śpiwory, maty, naczynia do swojego auta.

                        Rozumiem. Nie pomyślałam o tym. Ja też po Europie najczęściej podróżuję autem, ale wynajmujemy jakieś domy/apartamenty/pokoje w hotelach i nie połączyłam tego automatycznie z opcją wzięcia namiotów.

                        >
                        > Wyjazd na trzy osoby.

                        Dzięki.
      • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:20
        ansziy80 napisał(a):

        > Nie tyle drożyzna jest problemem co społeczny stosunek do niej i próba jakiegoś
        > dziwnego racjonalizowania.
        > Najbardziej powala ta dziwna argumentacja.
        >

        Wreszcie ktoś to powiedział.
        Samemu kupować nie trzeba, ale bronić obecnych cen kawy i herbaty “na mieście” to jest, powiedzmy to szczerze, frajerstwo. Od razu widać jak wiele można wmówić naszej intelektualnej elicie - nie umieją liczyć, łykną wszystko, byle tylko nie czuć się jak ubogi krewny.
        • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:22
          Zgadzam się.
        • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:35
          kobietazpolnocy napisał(a):

          > Od razu widać jak wiele można wmówi
          > ć naszej intelektualnej elicie - nie umieją liczyć, łykną wszystko, byle tylko
          > nie czuć się jak ubogi krewny.

          kobietazpolnocy napisał(a):

          > Od razu widać jak wiele można wmówi
          > ć naszej intelektualnej elicie - nie umieją liczyć, łykną wszystko, byle tylko
          > nie czuć się jak ubogi krewny.


          sądziłam, że stać cię na coś więcej niż dość prymitywne personalne dosrywanki. Równie dobrze można zacząć pisać o emigranckiej "elicie finansowej", że nie może czuć się już w Polsce jak bogata ciocia z Hameryki i lamentuje że Polska nie jest tania jak Burkina Faso... Zwłaszcza, że co byście tu nie pisały jak to w Luksemburgu i Kopenhadze tanio a w Polsce drogo, to siła nabywcza Polaków rośnie. Nie maleje. Co oznacza, że Polak dzisiaj może kupić więcej niż 10 lat temu. Chociaż niewątpliwie dla osoby żyjącej za granicą Polska zrobiła się droższa.
          • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:40
            nie zauuważyłam tego wpisu kobietyzpólnocy big_grin Dobry, mocny big_grin

            "Łykną wszystko" big_grin (tak, bo ceny znamy tylko twitterawink )
            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:42
              A tak naprawdę ból jest bo już nie nikt niczeog nie łyka i nie da się mu wcisnąc kitu
            • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:57
              mocca25 napisała:

              > nie zauuważyłam tego wpisu kobietyzpólnocy big_grin Dobry, mocny big_grin
              >
              > "Łykną wszystko" big_grin (tak, bo ceny znamy tylko twitterawink )

              Łykacie więcej niż wam się wydaje. Bezkrytycznie i bezrefleksyjnie.
              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:02
                Ale sugerujesz, że mnie oszukują przy kasie? O rany, chyba muszę na policję zgłosić
          • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:56

            > sądziłam, że stać cię na coś więcej niż dość prymitywne personalne dosrywanki.
            > Równie dobrze można zacząć pisać o emigranckiej "elicie finansowej", że nie moż
            > e czuć się już w Polsce jak bogata ciocia z Hameryki i lamentuje że Polska nie
            > jest tania jak Burkina Faso...

            Bez obaw, ja wciąż jestem tą „bogatą ciocią” w Polsce. Po prostu bezsensownie bronicie zbyt wyskokich cen, których nie da się wytłumaczyć wzrostem kosztów pracy. Przyjmujecie je całkowicie bezkrytycznie, bo „siła nabywcza” rośnie. To jest intelektualne lenistwo.
            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:03
              Ty umiesz czytać? Ja kwestionuję konkretne ceny podawane, że coś "kosztuje X". I daję konkretne argumenty i przykłady
              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:08
                mocca25 napisała:

                > Ty umiesz czytać? Ja kwestionuję konkretne ceny podawane, że coś "kosztuje X".
                > I daję konkretne argumenty i przykłady

                Najświeższy przykład chleb na zakwasie. Można kupić za 4 pln i za 17. Skład równie dobry w obu. Ja nie bronię ceny 17 pln bo nie znam się na biznesie piekarniczym*. Ja pokazuję, że to jest jedna z wielu cen tego samego produktu. Jeden kosztuje cztery razy tyle co drugi. 4 RAZY TYLE.

                * ceny wynikają też z wielkości sprzedaży, wiadomo, że produkt będzie tańszy jeżeli jest ogromna sieć sklepów go sprzedajaych i droższy jeżeli to jest pojedyncza piekarnia z ambicjami/aspiracjami
            • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:06
              kobietazpolnocy napisał(a):

              > Bez obaw, ja wciąż jestem tą „bogatą ciocią” w Polsce. Po prostu bezsensownie b
              > ronicie zbyt wyskokich cen, których nie da się wytłumaczyć wzrostem kosztów pra
              > cy. Przyjmujecie je całkowicie bezkrytycznie, bo „siła nabywcza” rośnie. To jes
              > t intelektualne lenistwo.

              Może i jesteś, ale już tak tanio nie masz, więc jesteś mniej bogatą ciocią niż 10 lat temu. Sama przecież to piszesz. Nikt tu nie broni wysokich cen. Po prostu robicie porównania nieco bez sensu, wybierając nie dość że tylko niektóre produkty to jeszcze dość tendencyjnie, bo te w najwyższych cenach.

              I nie pleć tu o jakimś intelektualnym lenistwie. Lenistwem to jest przyjęcie założenia, że na cenę kawy wypływają wyłącznie koszty pracy. W Polsce się kawy nie uprawia. I w Polsce kawę się pije głównie w domach. Porównaj sobie też ilość spożywanej kawy przez Polaka i przez Duńczyka. Wynagrodzenia to tylko część czynników wpływających na cenę kawy. To jest właśnie umysłowe lenistwo. Stosujecie bardzo duże uproszczenia. Już pomijając wtręty o łykaniu cen dla rzekomej nobilitacji...

              • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:34

                >
                > Może i jesteś, ale już tak tanio nie masz, więc jesteś mniej bogatą ciocią niż
                > 10 lat temu. Sama przecież to piszesz.


                I tu się mylisz. Wynagrodzenia duńskie też rosną i to sporo, to nie jest tak że Polska dogania świat, który stoi w miejscu.

                Nikt tu nie broni wysokich cen. Po prost
                > u robicie porównania nieco bez sensu, wybierając nie dość że tylko niektóre pro
                > dukty to jeszcze dość tendencyjnie, bo te w najwyższych cenach.

                No to jakie produkty mamy porównywać by nie było tendencyjnie i pasowało do waszej tezy? Wyliczenia statystyczne są złe, bo się mylą, wszyscy w tym wątku się mylą, bo wybierają „niewłaściwe” miejsca.

                > I nie pleć tu o jakimś intelektualnym lenistwie. Lenistwem to jest przyjęcie za
                > łożenia, że na cenę kawy wypływają wyłącznie koszty pracy. W Polsce się kawy ni
                > e uprawia.

                W Danii również nie.

                I w Polsce kawę się pije głównie w domach.

                To tak jak w Danii.

                Porównaj sobie też ilość
                > spożywanej kawy przez Polaka i przez Duńczyka.

                Jaka jest ta różnica i o czym świadczy?

                Wynagrodzenia to tylko część czy
                > nników wpływających na cenę kawy. To jest właśnie umysłowe lenistwo. Stosujecie
                > bardzo duże uproszczenia. Już pomijając wtręty o łykaniu cen dla rzekomej nobi
                > litacji...
                >

                Chciałabym usłyszeć twoją tezę i jej argumenty. Bo na razie czytam wykręty typu „tak, Polska podrożała, ale za to stać nas na więcej, a mocca piła kawę w Paryżu za 9 euro”. Jest drogo czy nie? Jest ZA drogo czy nie?
                Potrafisz odpowiedzieć bez obaw o to że ktokolwiek krytykuje wzrost zamożności polskiego społeczeństwa? Bo nasze obserwacje tego faktu wcale nie negują.
                • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:36
                  No to jakie produkty mamy porównywać by nie było tendencyjnie

                  np transport miejski bo tu nie ma wyboru i nie będzie problemu, że nie wiadomo czy to drogi czy tani tramwaj?
                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:39
                    google mówią, że bilet na 2 strefy w Kopenhadze to koszt około 16-17 pln. W Warszawie 4,40. Może dlatego możemy sobie pozwolić na herbatę za 40 pln wink
                  • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:39
                    mocca25 napisała:

                    > No to jakie produkty mamy porównywać by nie było tendencyjnie
                    >
                    > np transport miejski bo tu nie ma wyboru i nie będzie problemu, że nie wiadomo
                    > czy to drogi czy tani tramwaj?

                    Aha, czyli opuszczamy niewygodny temat gastronomii.
                    Uważam transport miejski w Warszawie za tani i dobrze funkcjonujący. O innych polskich miastach się nie mogę wypowiadać.
                    • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:45
                      Nie, nie opuszczamy - sama zadałaś pytaniebig_grin

                      Temat gastronomi jest w sumie wyczerpany bo nikt tego argumentu nie jest w stanie obalić - są szerokie widełki , tę sama jakość (pod kątem składników itd) można otrzymac w różnych cenach, baaaardzo różnych. W kazdym kraju. N aprzykładze tej nieszczęsnej kawy - we FR piłam i za 9-11 euro i za 2, 50 euro. Ta tania nie była wcale gorsza a kawiarnia była przemiła, stylowa, z duszą.

                      Ciekawe jest raczej pytanie dlaczego ludzie wybierają droższą wersję tego samego produktu.

                      • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:01
                        mocca25 napisała:

                        > Nie, nie opuszczamy - sama zadałaś pytaniebig_grin

                        Dobrze.
                        Nielimitowany bilet na salę zabaw w Warszawie kosztuje o całe 6zł mniej niż nielimitowany bilet w Kopenhadze.
                        Polskie społeczeństwo jest niezwykle zamożne, to tylko Eurostat się myli.
                        A może to też niewłaściwy przykład?
                        >
                        > Temat gastronomi jest w sumie wyczerpany bo nikt tego argumentu nie jest w stan
                        > ie obalić - są szerokie widełki , tę sama jakość (pod kątem składników itd) moż
                        > na otrzymac w różnych cenach, baaaardzo różnych. W kazdym kraju. N aprzykładze
                        > tej nieszczęsnej kawy - we FR piłam i za 9-11 euro i za 2, 50 euro. Ta tania ni
                        > e była wcale gorsza a kawiarnia była przemiła, stylowa, z duszą.

                        Taak, zwłaszcza jak porównujemy sieciówkowe ceny. No ale przecież “cafe nero to zły przykład, bo mają zawyżone ceny”.

                        Dlatego właśnie mamy statystykę, silę nabywcza, i tego typu banialuki. Polska PPP jest wciąż poniżej europejskiej średniej.

                        Naprawdę nie nachodzi cię refleksja że może coś jednak z tymi cenami jest nie tak? Ot taka zwykła ciekawość by przeanalizować czy coś jest na rzeczy.
                        Tak jakbyście wolały nie wiedzieć.

                        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:07
                          Polskie społeczeństwo jest niezwykle zamożne, to tylko Eurostat się myli.

                          ty masz jakąś fiksację. Nikt nie sugeruje, że Polska jest bogatsza od Danii czy Luksemurga.

                          Ja tylko powtarzam (bez skutku) że podawane tu ceny są cenami z wyższej półki cen produktów i komentowane jako "tyle w Polsce kosztuje. A ja podkreslam, że jest wybór , widełki są szerokie.

                          Dlaczego wpadasz ton , że ktoś coś udaje, łyka bzdury (????), kto bogatszy kto biedniejszy??? matkoświęta
                          • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:16
                            mocca25 napisała:

                            > Polskie społeczeństwo jest niezwykle zamożne, to tylko Eurostat się myli.
                            > ]
                            >
                            > ty masz jakąś fiksację. Nikt nie sugeruje, że Polska jest bogatsza od Danii czy
                            > Luksemurga.

                            > Ja tylko powtarzam (bez skutku) że podawane tu ceny są cenami z wyższej półki c
                            > en produktów i komentowane jako "tyle w Polsce kosztuje. A ja podkreslam, że je
                            > st wybór , widełki są

                            No i właśnie o ten argument o widełkach chodzi. On się po prostu nie trzyma kupy, a jest wykorzystywany jako dowód na to że “emigrantki się mylą”.
                            Padło w tym wątku sporo przykładów na to, że polskie kawiarniane ceny wzrosły niewspółmiernie do zarobków i wzrostu cen w innych krajach, nawet jak się odejmie luksusowe “outliery”.
                            Maślany croissant w cafe nero jest tańszy o niecałe 3zł od maślanego croissanta z duńskiej piekarni. To nie tak powinno wyglądać i wciąż czekam na wytłumaczenie tej sytuacji z twojej albo neni strony.
                      • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:02
                        Ciekawe jest raczej pytanie dlaczego ludzie wybierają droższą wersję tego samego produktu.


                        To ja pierwsza napiszę dlaczego przepłacam, na przykladzie cen, kóre przywoływałam

                        kawa za 11 euro - kawiarnia między przystankiem autobusu lotniskowego i hotelem. Kiedey muszę poczekac na zameldowanie (a zwykle muszę, bo przylatuję wczesnie) to godzinkę sobie czekam w kawiarni. Poza tym Wilde tam bywał smile

                        kawa za 9 euro - ładne otoczenie (ale to nie rzadkośc w Paryżu) plus prze-przemiłe wspomnienia i sentyment

                        kawa za 11 GBP - najbliższa kawiarnia obok mojej bazy i w dodatku prześliczna. Ponieważ resztę posiłków mam zapewnioną a niechce mi się za bardzo ruszac poza bazę (bo jest fajna) to jestem jej wierna

                        Ale mam świadmość, że mogę taniej tylko muszę chcieć
                        • runny.babbit Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 08:26
                          A ja jak chce się napić kawy na mieście to niestety, wybór jest między drogą i bardzo drogą. Po prostu tak jest, więc jeśli nie chcę gościć koleżanki u siebie lub iść do żabki, to muszę to zaakceptować lub zrezygnować. Ktoś pyta czemu tak jest. Bo mogą być tak wysokie i tyle. Część osoby nie chodzi do kawiarni w ogóle, część traktuje to jako luksus od czasu do czasu, a tę najmniejszą grupę bogatych ceny nie ruszają.
                          • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 08:42
                            runny.babbit napisał(a):

                            > A ja jak chce się napić kawy na mieście to niestety, wybór jest między drogą i
                            > bardzo drogą.

                            a jaka to jest droga i bardzo droga ? ( dla ciebie?)

                            dla mnie droga to jest 25 zł a bardzo droga więcej niż te 25 zł.
                            Poniżej 25 zł jest to cena dla mnie akceptowalna
                            • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 00:57
                              wapaha napisała:

                              > runny.babbit napisał(a):
                              >
                              > > A ja jak chce się napić kawy na mieście to niestety, wybór jest między dr
                              > ogą i
                              > > bardzo drogą.
                              >
                              > a jaka to jest droga i bardzo droga ? ( dla ciebie?)
                              >
                              > dla mnie droga to jest 25 zł a bardzo droga więcej niż te 25 zł.
                              > Poniżej 25 zł jest to cena dla mnie akceptowalna

                              No ale Mocca twierdzi, że taka cena (25 zł za latte) jest wymyślona.
                              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 02:43
                                taje napisała:


                                > >
                                > No ale Mocca twierdzi, że taka cena (25 zł za latte) jest wymyślona.
                                >
                                >


                                Nie, nie twierdzę tego, taje
                              • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 07:29
                                > No ale Mocca twierdzi, że taka cena (25 zł za latte) jest wymyślona.

                                Pewnie dlatego, że nie jada na mieście, więc nie wie. 🤷‍♀️
                                • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 07:35
                                  campari.spritz napisała:

                                  > > No ale Mocca twierdzi, że taka cena (25 zł za latte) jest wymyślona.
                                  >
                                  > Pewnie dlatego, że nie jada na mieście, więc nie wie. 🤷‍♀️


                                  I po co te kłamstwa? wink

                                  Nigdzie nie napisałam, że nie istnieje. Pytałam gdzie, bo cena zwykle zalezy od miejsca

                                  Pomjam litościwie "nie jada na mieście"


                                  Dałam się wciagnąć w te absurdalne dyskusje, bo mnie zawsze przyciąga temat kawy, ale poziom wymyślania tego co powiedział rozmówca jest......wysokiwink
                      • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:05
                        Mocca, ja uważam, że to Ty bezsensownie się tu upierasz. Kawa za 9 euro jest w dużo większym stopniu rzadkością we Francji niż kawa za 25 zł w Polsce. Tu nie chodzi o to, że niektórzy ludzie wybierają droższą wersję tego samego produktu, tylko dlaczego ta droższa wersja w jednym kraju nagle szybuje cenowo o 50% bez żadnego powodu, i czy można nową cenę uznać za nieracjonalnie wysoką. Moim zdaniem nie tylko można, ale i trzeba. Ja zazwyczaj wybieram produkty lepszej jakości, wszędzie, nie będę się krygować, ale nie rozumiem, dlaczego cena tychże produktów wzrasta o 50% w Polsce, podczas gdy praktycznie nie wzrasta nigdzie indziej. Czy ci się to podoba, czy nie, taki wzrost cen w polskiej gastronomii uderza we wszystkich, nie tylko w znienawidzone emigrantki, które czasami bywają w Polsce, ale przede wszystkich w polskich rezydentów. Moja mama, polska emerytka, BARDZO skarży się na wzrost cen żywności i gastronomii, tak samo wszyscy moi polscy znajomi, także ci bardzo zamożni.
                        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:11
                          Gdzie jest ta kawa za 25 pln? forumka, która o tym pisała, finalnie dodała, że to byłły dwie kawy.

                          I jeszcze raz. (ile można) ja nie kwestionuję wzrostu cen tylko podawane przez niektórych przykłady "standardowych" cen i sugerowanie, że reszta to pasza dla biedoty, która stanowi 99% społeczeństwa. Cyzli, ze tlyko 1% może spbie pozwolić na nie-paszę
                          • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:17
                            Nie podejmuję rozmowy na temat uzasadnienia wzrostu cen bo mam za małą wiedze (jak przypuszcam prawie wszyscy na forum) - nie wiem np jaki jest calkowity koszt zatrudnienia (nawet B2B czy zlecenia) pracownika w gastronomii we wszystkich krajach świat. I dane teoretyczne niewiele powiedzą bo jest to branża wyjątkowo zainfekowana pracą na czarno w wielu państwach.

                            I jeszcze jeden i jeszcze raz - komentuję wasze przykłady bo są bez sensu. Dzisiaj - przykład chleba na zakwasie
                            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:20
                              i zanim pójdę spać. Doskonale rozumiem, że weszłaś do piewrszej lepszej piekarni i nie miałaś siły "szukać" innej. Tylko na takiej zasadzie to ja mogę wejść do Ritza bo to będzie pierwszy hotel/kawiarnia, który mi się napatoczy a potem się dziwić jak Francuzów na to stać! Taki piewrsyz lepszy przypadkowy hotel
                          • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:28
                            Ja, ja piłam - jedną - kawę za ponad 20 zł! I to często. W zwykłych warszawskich kawowych sieciówkach. Nie wiem, co mam jeszcze udowadniać. Argumenty o paszy dla biedoty to raczej ekstrapolacja z waszych argumentów, a nie "naszych" (w sumie czyich?). Skoro uważasz, że za produkt normalnej jakości (chleb na zakwasie czy ciastko francuskie) należy się spodziewać nienormalnych cen, chyba, że się zrobi dogłębny research i pojedzie na koniec Warszawy do tańszego przybytku (pytanie czy pół godziny taksówką, czy może godzina autobusem), a jak się nie obada rynku, to się ma co się ma i trzeba kupować chleb w worku w supermarkecie, bo się na to zasługuje.
                            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 07:08
                              taje - za 25 pl ?

                              Nic nie musisz udawadniać, po prostu czytaj. Ten tanszy chleb w tym przypadku to Lidl. Lidl a nie sklep na drugim koncu miasta. Podbno Lubaszka, którą podobno lubisz - 75 sklepów w Warszawie.

                              I błagam nie brnij. To samo można napisac o każdym mieście , z etrzeba robic research, potem jechac taksówką do taniego sklepu. No chyba, że twierdzisz, że wszędze wchodzisz do piewrszgo lepszego sklepu i jest tanio.
                          • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 06:47
                            mocca25 napisała:

                            > Gdzie jest ta kawa za 25 pln? forumka, która o tym pisała, finalnie dodała, że
                            > to byłły dwie kawy.
                            >

                            We Wrocławiu to standardowa cena za kawę smakową. Tutaj przykład Bułki z masłem, czyli takiego zwykłego bistro.
                            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 07:19
                              Czyli teraz Pistachio Latte jest "zwykłą kawą"?wink okeeej....
                              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 07:23
                                mocca25 napisała:

                                > Czyli teraz Pistachio Latte jest "zwykłą kawą"?wink okeeej....


                                chociaż po rzetelnej informacji, że "w Polsce" espresso kosztuje 2 pln (slownie DWA ZŁOTE) a frappuccino 26 pln nic nie powinno mnie już dziwić
                                • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 07:45
                                  W tym menu jest zwykła kawa latte za 23 a ty się ciskasz o pistacjową za 27...

                                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 08:07
                                    Ja się "nie ciskam" tylko staram się trzymac faktów. Poza tym to napisałaś o "kawie z dodatkami" - nie ja
                                    • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 08:53
                                      mocca25 napisała:

                                      > Ja się "nie ciskam" tylko staram się trzymac faktów. Poza tym to napisałaś o "k
                                      > awie z dodatkami" - nie ja

                                      Piszę o kawie z dodatkami, a te dodatki to jest cynamon albo syrop dyniowy. Takie są realia, że kubek latte kosztuje naprawdę sporo w relacji do cen choćby innych produktów z karty, w zasadzie tyle co zupa. Podobnie herbata z łyżeczką miodu i plastrem cytrusa. Taka zimowa wersja herbaty też już standardowo jest sprzedawana za 25 złotych.
                                      Pocieszające jest to, że ceny napojów skoczyły do tej wysokości jakoś dwa lata temu i od tej pory wydaje się, że przystopowały. Chyba restauratorzy zauważyli, że wtedy przegięli...
                                • runny.babbit Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 08:29
                                  mocca25 napisała:

                                  >
                                  > chociaż po rzetelnej informacji, że "w Polsce" espresso kosztuje 2 pln (slownie
                                  > DWA ZŁOTE)

                                  Chyba w Ikei z kartą IKEA family

                                  a frappuccino 26 pln nic nie powinno mnie już dziwić
                                  A to normalna kawiarniana cena
                                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 10:07
                                    To były ceny wklejone przez taje jako dowód na ceny kawy w Polsce. Od czapy
                                    • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 00:55
                                      mocca25 napisała:

                                      > To były ceny wklejone przez taje jako dowód na ceny kawy w Polsce. Od czapy

                                      mocca25 napisała:

                                      > To były ceny wklejone przez taje jako dowód na ceny kawy w Polsce. Od czapy

                                      Chwila chwila. To były ceny podawane przez internetową porównywarkę cen, którą wkleiłam, żeby uciąć dyskusję o tym, że coś się komuś wydaje i ten ktoś ma interes w twierdzeniu czegoś. Ale nawet zakładając, że ceny podawane przez tę stronę nie są aktualne, to trend Polska względem innych krajów widać wyraźnie. Ceny z Luksemburga wedle tej platformy są mniej więcej wiarygodne, więc tu nie mam się do czego przyczepić.
                                      • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 02:47
                                        ś. Ale nawet zakładając, że ceny podawane przez tę stronę nie są aktualne, to trend Polska względem innych krajów widać wyraźnie. Ceny z Luksemburga wedle tej platformy są mniej więcej wia

                                        taje, to nie chodzi o to, że ceny nie były "aktualne" tylko o to, że nie było okresu cenowego, w którym espresso kosztowałoby 2 pln a frappucciono 26-27 pln. To są ceny albo z kompletnoe dwóch różnych miejsc typu IKEA i Lourse albo z innych czasów, które dzielą 20-30 lat
                                        • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:28
                                          Mocca, specjalnie dla Ciebie zrobiłam dziś zdjęcia cen kawy w najbliższej kawiarni. Akurat w tym tygodniu pracuję z Warszawy z uwagi na sprawy rodzinne, i poszłam kupić sobie kanapkę. Niestety nie mam czasu na godzinne eskapady w celu znalezienia kawiarni z najlepszym stosunkiem ceny do wartości, ot padło na pierwszą obok i do tego sieciówka, nic ekskluzywnego. Mocha (nomen omen!,) 23 albo 25 zł, herbata 20 zł, capuccino 25 zł. Ale powiem szczerze, że nie chce mi się tego wklejać, bo to i tak nic nie zmieni. Nie chce mi się już bawić w przepychanki w tym wątku - ja po prostu, i bez żadnej ukrytej agendy, uważam że ceny gastronomii w Polsce w ostatnich latach są absurdalnie wysokie w stosunku do zarobków, i tyle. Ja akurat zarabiam gdzie indziej i mnie to nieszczególnie dotyka. Jeśli ci z tym dobrze, i uważasz, że wcale nie jest drogo, cóż, jak to mawia biscotti, good for you!
                                          • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:35
                                            taje, nie wiem dlaczego, ale nie tracę wiary w twoją zdolność do czytania ze zrozumieniem.

                                            Jedyne przy czym się upieram to fakt, że nie ma JEDNEJ ceny pt "tyle kosztuje kawa w Polsce"

                                            Ale jak ja napiszę,że w Paryżu piłaciłam 9 lub 11 euro to zaraz są komentarze 'ale to droga była, tyle nie kosztuje"

                                            Natomiast kiedy ja napiszę, że cena podawan przez niektóre forumki jest wysoka, to zakłamuję rzeczywistośc, tańsza jest niedobra, a analiza średniej ceny kawy Business Insider to na pewno w żabce zrobiona
                                            • gris_gris Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:46
                                              mocca25 napisała:

                                              >
                                              > Jedyne przy czym się upieram to fakt, że nie ma JEDNEJ ceny pt "tyle kosztuje k
                                              > awa w Polsce"

                                              No ale co ma Taje zrobić, latać po mieście i szukać tej tańszej kawy, skoro kawiarnie obok niej mają takie ceny? Ja się zgadzam z jej obserwacjami, dodam jeszcze, że jakość za tą ceną nie zawsze idzie. Mój mąż nie lubi chodzić do restauracji w Polsce, bo jest z reguły „underwhelmed” - to znaczy do zwykłych z polskim jedzeniem jak najbardziej, bo lubi takie jedzenie i cena mu z reguły koreluje z jakością (chociaż ubolewa nad tym, że kiedyś zestaw zupa + drugie kosztowało tyle, ile teraz zupa), ale do włoskich, azjatyckich itd. nie chce. Żeby nie było, tu gdzie mieszkamy też jest drogo w restauracjach, i podrożały po kowidzie jeszcze, więc nie musimy się licytować, gdzie można zjeść tańszy stek.
                                              >
                                            • azalee Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:56
                                              mocca25 napisała:

                                              > Jedyne przy czym się upieram to fakt, że nie ma JEDNEJ ceny pt "tyle kosztuje k
                                              > awa w Polsce"
                                              >
                                              > Ale jak ja napiszę,że w Paryżu piłaciłam 9 lub 11 euro to zaraz są komentarze '
                                              > ale to droga była, tyle nie kosztuje"

                                              Mocca, ale to znaczy że obce ci jest pojęcie "średnia cena"?
                                              Owszem, da się określić średnią cenę kawy w Warszawie, tak jak da się określić średnią cenę kawy w Paryżu (czy innym mieście). I to należy porównywać.
                                              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:59
                                                Nie jest mi obce"średnie" Nawet wkleiłam link do analizy Business Insidera z , gdzie jak wół jest napisane, że średnia cena latte w Warszawie to 14,90
                                          • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:41
                                            Świetne podsumowanie Taje!

                                            Ceny są jakie są i albo wchodzę i jem śniadanie albo zostaje w domu, ale nie udawajmy że w Warszawie jest w kawiarniach tanio. Mieszkam w Śródmieściu więc nie będę jechała np na Białołękę bo tam kawa jest po 10 zł a nie po 22 zł. Nadal będę jadła śniadania na mieście, ale odnotowuję że ceny robią się absurdalne i tyle. Jak śniadanie dla 2 osób zacznie kosztować ok 100 euro to zastanowię się czy nie warto jeść w domu.

                                            Niech każdy je i pije co mu pasuje, fajnie że jest podaż dopasowana do różnych potrzeb, a że między żabką a Bristolem jest jeszcze cała warszawska scena gastronomiczna to każdy znajdzie coś dla siebie.
                                            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:48
                                              Mieszkam w Śródmieściu więc nie będę jechała np na Białołękę

                                              Bingo!

                                              Z autobusu w Paryżu wysiadam przy Operze, jestem zmęczona bo skoro jestem rano to znaczy, że wstałam bladym świtem. Zameldowac się w hotelu mogę za dwie godziny. No i wchodzę do la Paix padnięta płacę 11 euro za kawę plus napiwek. Przecież nie będę z walizkąjechała do Bulionu
                                              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:49
                                                Dodam, że na Białołęce też mieszkają ludziewink
                                                • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 21:13
                                                  Tak, wiem bo sama tam mieszkałam i miałam mieszkania. Watpię też żeby rano w sobotę ludzie z Białołęki jechali na śniadanie na Ursynów, tak jak ja ze Śródmieścia nie jadę ani na Ursynów ani tym bardziej na Białołękę.
                                                • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 21:18
                                                  mocca25 napisała:

                                                  > Dodam, że na Białołęce też mieszkają ludziewink

                                                  To teraz zgadnij, gdzie w Warszawie serwują czarną herbatę bez bajerów za 18 pln. Nie w Śródmieściu, nie na Mokotowie ani na Żolibożu, tylko właśnie na starym dobrym prlowym blokowisku poza centrum.
                                                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 21:27
                                                    5 listopada 2025 businessinsider.com.pl/poradnik-finansowy/wcale-nie-warszawa-oto-miasta-z-najdrozsza-kawa-w-polsce/jrxrz4p

                                                    Zdecydowanie droższe są natomiast kawy z mlekiem. Cappuccino kosztuje średnio 13,3 zł, czyli o ok. 47 proc. więcej niż espresso, a latte — średnio 14,8 zł, czyli aż o 64 proc. więcej niż espresso. Analizą objęto oferty ponad 2 tysiące kawiarni w całej Polsce.

                                                    businessinsider.com.pl/poradnik-finansowy/wcale-nie-warszawa-oto-miasta-z-najdrozsza-kawa-w-polsce/jrxrz4p
                                              • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 21:15
                                                I rozumiem że kompletnie nic innego w okolicy Opery nie ma, w hotelu nie ma kawy, w promieniu kilometra żadnej kawiarni w Paryżu z tańsza kawą.
                                                To ja jednak wybieram hotele w takiej okolicy żebym miała wybór i też zostawiam walizkę i bagaż w hotelu i poruszam się bez bagażu.
                                                • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 21:23
                                                  A ja wybieram hotele pod innym kątem. I jak jestem zmęczona to nie chce mi się iść 300-500 metrów i z powrotem, zwłąszcza jak jest upał albo pada deszcz. Jak widzisz, cena zależy od preferencji zainteresowanego

                                                  p.s. jest tańsza, za 9 euro, moja ulubiona, ale troszke dalejwink
                            • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 17:35
                              trampki-w-kwiatki napisała:

                              > mocca25 napisała:
                              >
                              > > Gdzie jest ta kawa za 25 pln? forumka, która o tym pisała, finalnie dodał
                              > a, że
                              > > to byłły dwie kawy.
                              > >
                              >
                              > We Wrocławiu to standardowa cena za kawę smakową. Tutaj przykład Bułki z masłem
                              > , czyli takiego zwykłego bistro.

                              33zł za ten zestaw
                              • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 21:38
                                wapaha napisała:


                                >
                                > 33zł za ten zestaw

                                Niedawno wyświetlił mi sie wpis na jakiejś lokalnej bielańskiej grupie o nowej kawiarni. I pani chwaliła, że smacznie i tanio - bo za kawę i ciastko (szarlotka to była, jesli dobrze pamiętam) zapłaciła poniżej 35 zł (pewnie 34,90). Dla mnie to jednak jest dość drogo, choć nie wiem, co to była za kawa, może jakaś z mnóstwem dodatków.
                                • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 08:16
                                  kurt.wallander napisała:


                                  > Niedawno wyświetlił mi sie wpis na jakiejś lokalnej bielańskiej grupie o nowej
                                  > kawiarni. I pani chwaliła, że smacznie i tanio - bo za kawę i ciastko (szarlotk
                                  > a to była, jesli dobrze pamiętam) zapłaciła poniżej 35 zł (pewnie 34,90). Dla
                                  > mnie to jednak jest dość drogo, choć nie wiem, co to była za kawa, może jakaś z
                                  > mnóstwem dodatków.

                                  Kawa 20 zł, szarlotka 15zł - być może a być może ciastko droższe niż kawa
                                  w moim zestawie drożdżówka ( ze śliwką) wypiekana na miejscu absolutnie warta każdego okruszka
                                  • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 18:49
                                    wapaha napisała:


                                    > w moim zestawie drożdżówka ( ze śliwką) wypiekana na miejscu absolutnie warta
                                    > każdego okruszka

                                    Ja mam problem z takimi ciastami/ciastkami, które tanio zrobić w domu, a w lokalu kosztują dużo. Do takich zaliczam właśnie wszelkie ciasta drożdżowe czy bezę (Pavlova ma w lokalach ceny z kosmosu w stosunku do kosztu składników, a nawet do pracochłonności). I tak, wiem, że koszt ciasta w lokalu to nie tylko koszt składników i prądu. Ale gryzie mi się cena niektórych produktów, podczas gdy inne, w mojej ocenie droższe, bardziej pracochłonne, kosztują tyle samo, albo niewiele więcej.
                                    • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 19:09
                                      Rozumiem cię, bo tez mam takie podejście w kwestii potraw/pokarnów, które mogę sama sobie zrobić.
                                      Droożdzówki sama sobie nie zrobię, Pavlowej tym bardziej.Pierogów też nie. Nie żal mi zapłacić
                                      • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 19:12
                                        wapaha napisała:

                                        > Rozumiem cię, bo tez mam takie podejście w kwestii potraw/pokarnów, które mogę
                                        > sama sobie zrobić.
                                        > Droożdzówki sama sobie nie zrobię, Pavlowej tym bardziej.Pierogów też nie. Nie
                                        > żal mi zapłacić


                                        Z drożdżówką to jeszcze jest trochę zabawy, ale Pavlova jest bardzo prosta i nawet sie człowiek nie ubrudzi wink
                        • alicia033 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 14:15
                          taje napisała:

                          > chodzi o to, że niektórzy ludzie wybierają droższą wersję tego samego produktu,
                          > tylko dlaczego ta droższa wersja w jednym kraju nagle szybuje cenowo o 50% bez
                          > żadnego powodu, i czy można nową cenę uznać za nieracjonalnie wysoką. Moim zda
                          > niem nie tylko można, ale i trzeba. Ja zazwyczaj wybieram produkty lepszej jako
                          > ści, wszędzie, nie będę się krygować, ale nie rozumiem, dlaczego cena tychże pr
                          > oduktów wzrasta o 50% w Polsce, podczas gdy praktycznie nie wzrasta nigdzie ind
                          > ziej.
                          >
                          proszę bardzo:
                          www.onet.pl/informacje/tu-stolica/ceny-pradu-i-gazu-zabijaja-male-bary-wiele-rodzin-straci-prace/y2lrn70,30bc1058
                          www.money.pl/gospodarka/inflacja-wykancza-biznes-najbardziej-cierpia-male-firmy-6842073450269216a.html
                          businessinsider.com.pl/firmy/bankructwa-sie-zaczely-inflacja-zabija-gastronomie/f0eznz8
                          Wy naprawdę nie zdajecie sobie sprawy jak horrendalne są tu koszty ceny energii dla przedsiębiorców. Wprawdzie inflacja zelżała ale dorzućcie sobie wzrost minimalnego wynagrodzenia, wzrost czynszów za najem lokalu, wody...
                          Proponuję najprostsze ćwiczenie, czyli przeliczenie ile takich np. chlebów za 17 zł czy herbat za 15, żeby pokryć koszty minimalnego wynagrodzenia tylko jednego pracownika.
                          • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 14:33
                            Ja zas proponujje takie cwiczenie: policz, ile minut musi pracowac Polak, zeby kupic sobie taki chleb lub herbare i porownaj z podobnymi danymi z krajow, w ktorych energia jest tania, placa minimalna niska i czynsze groszowe, np do Danii, UK, Norwegii. Przeciez istotna jest sila nabywcza a nie ceny w dowolnej walucie.
                            • alicia033 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 17:05
                              sorry, kokosowy, jak chcesz się pochylać z troską nad rolnikami, "zwykłymi Polakami" itp.itd to załóż własny wątek, może się w nim wpiszę. Bo tu to tłumaczę dlaczego tu ceny tak nagle poszły w górę, a gdzie indziej nie. No cóż, jak piekarniom czy knajpom (i wszystkim pozostałym, prowadzącym działalność gospodarczą) ceny energii trzy lata temu poszybowały o kilkaset procent, to niestety, tak to musi wyglądać.
                              • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 17:41
                                Ze wiec, w porownaniu z krajami europejskimi, kilka lat temu ceny energii, pracy byly skrajnie niskie, a teraz daza do wyrownania?. Watek jest o nieproporcjonalnie drogich rzeczach, wiec zeby wiedziec, co jest drogie i stwierdzic proporcje, trzeba porownac wedlug jedynego prawdziwego kryterium - sily nabywczej.
                    • is-laura Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 08:31
                      Mieszkam w mieście dużo mniejszym niż Warszawa i u mnie komunikacja jest droższa niż w Warszawie, chociaż odległości dużo mniejsze. Bilet normalny na 2 strefy kosztuje 12 zł ( papierowy) lub 7,80 (elektroniczny)
                      • is-laura Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 08:33
                        Dziwnie się wkleiło. To wypowiedź do kobietyzpółnocy
                      • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 09:17
                        > Mieszkam w mieście dużo mniejszym niż Warszawa i u mnie komunikacja jest droższ
                        > a niż w Warszawie, chociaż odległości dużo mniejsze. Bilet normalny na 2 strefy
                        > kosztuje 12 zł ( papierowy) lub 7,80 (elektroniczny)

                        A to prawda, w Warszawie komunikacja publiczna jest bardzo tania. Bilet na 3 miesiące na 2 strefy z Kartą Warszawiaka - 250 zł.
                        A różnice między miastami są. W zeszłym roku korzystałam z biletów 15-20 minutowych (nie pamiętam dokładnie ile było tych minut) we Wrocławiu i w Poznaniu - Poznań 5 zł, Wrocław chyba mniej niż 3,50 zł.
                        • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 09:23
                          Komunikacja miejska jest w naprawdę fajnej cenie we Wrocławiu. Załączam screen z mojej apki. Dodam do tego, że dzieciaki szkolne oraz seniorzy mają bezpłatne przejazdy, co jest naprawdę super.
                          • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 09:33
                            Nie wiem jak z dziećmi, ale darmowe przejazdy dla osób 70+ to chyba już standard w wielu miastach. Poza tym w Warszawie osoby 65-70 mają roczny bilet za 50 zł.
                            • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 10:11
                              Warszawa ma najtaniej w całej Polsce. Fajnie, że to idzie w tę stronę, żeby komunikacja była możliwie najbardziej dostępna i żeby zachęcała do korzystania z niej ☺️
                          • konsta-is-me Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 00:37
                            Tylko dodaj uczciwie , jak wygląda kwestia czasu przejechania od punktu A do punktu B we Wrocławiu i co można sobie tymi czasowymi biletami ? 😔
                            • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 07:15
                              > Tylko dodaj uczciwie , jak wygląda kwestia czasu przejechania od punktu A do pu
                              > nktu B we Wrocławiu i co można sobie tymi czasowymi biletami ? 😔

                              Jako turystce wystarczyło mi. Mieszkańcy pewnie korzystają z biletów długookresowych.
                            • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 08:25
                              konsta-is-me napisała:

                              > Tylko dodaj uczciwie , jak wygląda kwestia czasu przejechania od punktu A do pu
                              > nktu B we Wrocławiu i co można sobie tymi czasowymi biletami ? 😔

                              No ze trzy przystanki w 15 minut masz szansę przejechać 🤣
                              Dla sprawiedliwości dodam, że mamy też bilety jednorazowe, idealne w godzinach szczytu i bez przesiadek.
                        • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 22:23
                          campari.spritz napisała:

                          >>
                          > A to prawda, w Warszawie komunikacja publiczna jest bardzo tania. Bilet na 3 mi
                          > esiące na 2 strefy z Kartą Warszawiaka - 250 zł.

                          Porównujmy jednak porównywalne z porównywalnym. Bilet normalny 90-dniowy na 2 strefy w Warszawie dla osób, które nie posiadają Karty Warszawiaka (skoro potrzebuja okresowego na dwie strefy, to prawdopodobnie mieszkają w tej drugiej strefie i tam płacą podatki) kosztuje już 460 zł.
                          • jakis.login Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 04:05
                            kurt.wallander napisała:

                            > Porównujmy jednak porównywalne z porównywalnym. Bilet normalny 90-dniowy na 2 s
                            > trefy w Warszawie dla osób, które nie posiadają Karty Warszawiaka (skoro potrze
                            > buja okresowego na dwie strefy, to prawdopodobnie mieszkają w tej drugiej stref
                            > ie i tam płacą podatk
                            i) kosztuje już 460 zł.

                            To jest jednak fascynujące, jak się tworzy teorię na podstawie „tak mi się wydaje więc to musi być prawda”. Prawda jest jednak taka że po prostu nie ma kwartalnych biletów warszawiaka tylko na pierwszą strefę big_grin
                            • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 06:46
                              > > Porównujmy jednak porównywalne z porównywalnym. Bilet normalny 90-dniowy
                              > na 2 s
                              > > trefy w Warszawie dla osób, które nie posiadają Karty Warszawiaka (sko
                              > ro potrze
                              > > buja okresowego na dwie strefy, to prawdopodobnie mieszkają w tej drugiej
                              > stref
                              > > ie i tam płacą podatk
                              i) kosztuje już 460 zł.
                              >
                              > To jest jednak fascynujące, jak się tworzy teorię na podstawie „tak mi się wyda
                              > je więc to musi być prawda”. Prawda jest jednak taka że po prostu nie ma kwarta
                              > lnych biletów warszawiaka tylko na pierwszą strefę big_grin

                              Nooo właśnie.

                              www.wtp.waw.pl/ceny-i-rodzaje-biletow/bilety-dlugookresowe/
                            • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 13:03
                              jakis.login napisała:


                              > To jest jednak fascynujące, jak się tworzy teorię na podstawie „tak mi się wyda
                              > je więc to musi być prawda”. Prawda jest jednak taka że po prostu nie ma kwarta
                              > lnych biletów warszawiaka tylko na pierwszą strefę big_grin

                              Ja o gruszce, ty o pietruszce. Chodzi mi o to, że ten bilet jest w korzystnej cenie z kartą warszawiaka. A kto nie ma tej karty płaci 450 zł. Myslę, że do 2. strefy regularnie jeżdżą ci, którzy w niej mieszkają (i zakładam, ze tam płacą podatki, więc nie nalezy im się Karta Warszawiaka).
                              • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 13:05
                                Ale OK, rozumiem, że jak nie ma kwartalnej tylko na 1. strefę, to faktycznie posiadacze Karty Warszawiaka kupują taki na obie strefy.
                                • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 13:55
                                  > Ale OK, rozumiem, że jak nie ma kwartalnej tylko na 1. strefę, to faktycznie po
                                  > siadacze Karty Warszawiaka kupują taki na obie strefy.

                                  Jest kwartalny tylko na 1 strefę, ale bez Karty Warszawiaka i kosztuje 280 zł (kwartalny na samą 2 strefę podobnie).
                                  Kwartalny z KW jest na 1 i 2 strefę i kosztuje 250 zł.
                                  A kwartalny na 1 i 2 strefę bez KW kosztuję 460 zł.

                                  Taki ukłon w stosunku do osób płacących podatki w Warszawie (a można to robić też mieszkając pod Warszawą, zwłaszcza jeśli codziennie korzysta się z infrastruktury i chciałoby się mieć zniżki).
                                  • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 14:02
                                    campari.spritz napisała:

                                    >
                                    > Taki ukłon w stosunku do osób płacących podatki w Warszawie (a można to robić t
                                    > eż mieszkając pod Warszawą, zwłaszcza jeśli codziennie korzysta się z infrastru
                                    > ktury i chciałoby się mieć zniżki).

                                    Tak, ja to rozumiem. Ale też uważam, że dobrze jest wspierać swoimi podatkami gminę, w której się mieszka. No nie da się mieć i tego, i tego.

                                    I faktycznie, jest przeciez imienny 90-dniowy tylko na 1. strefę.
                  • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:51
                    mocca25 napisała:

                    > No to jakie produkty mamy porównywać by nie było tendencyjnie
                    >
                    > np transport miejski bo tu nie ma wyboru i nie będzie problemu, że nie wiadomo
                    > czy to drogi czy tani tramwaj?

                    No nie wiem, czy to dobry wybór. Bo u mnie cały transport publiczny na terenie kraju jest darmowy dla wszystkich.
                    • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:53
                      Dobry, bo to nie jest jak twierdzi kobieta jakas przepychanka w udowadnianie kto biedniejszy. Transpor tjest dobry z powodu, o którym pisałam - jest jeden, nie ma luksusowego, hipsterskiego, stylowego itd.
                    • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:04
                      taje napisała:
                      >
                      > No nie wiem, czy to dobry wybór. Bo u mnie cały transport publiczny na terenie
                      > kraju jest darmowy dla wszystkich.
                      >
                      Pozamiatałaśbig_grin

                      • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:22
                        kobietazpolnocy napisał(a):

                        > Pozamiatałaśbig_grin

                        Nie pozamiatała, a kolejny raz pokazała, że żyje w kompletnie oderwanej od reszty świata zamożnej enklawie, która nic się nie produkuje, a żyje głównie z finansów, co podwyższa standard państwa mogącego sobie na takie prezenty dla ludzi pozwolić. Już przez to żyje na wyższym poziomie od reszty mieszkańców Europy i uważa za normę coś, co w innych krajach o niższych dochodach jest luksusem i stanowi większą część budżetu. Porównuje jednak te kraje ciągle do siebie i jest zdania, że jak u niej coś jest dla niej odczuwalnie niedrogie (jak żywność i gastronomia), to tak powinno być dla ludzi wszędzie.


                        • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:30
                          snakelilith napisała:

                          > kobietazpolnocy napisał(a):
                          >
                          > > Pozamiatałaśbig_grin
                          >
                          > Nie pozamiatała, a kolejny raz pokazała, że żyje w kompletnie oderwanej od res
                          > zty świata zamożnej enklawie,

                          Odpowiada na pytanie innej forumki, która bardzo się stara znaleźć mniej kłopotliwy przykład do dyskusji niż ceny jedzenia. Tylko tyle.
                        • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:35
                          snakelilith napisała:

                          > kobietazpolnocy napisał(a):
                          >
                          > > Pozamiatałaśbig_grin
                          >
                          > Nie pozamiatała, a kolejny raz pokazała, że żyje w kompletnie oderwanej od res
                          > zty świata zamożnej enklawie, która nic się nie produkuje, a żyje głównie z fin
                          > ansów, co podwyższa standard państwa mogącego sobie na takie prezenty dla ludzi
                          > pozwolić. Już przez to żyje na wyższym poziomie od reszty mieszkańców Europy
                          > i uważa za normę coś, co w innych krajach o niższych dochodach jest luksusem i
                          > stanowi większą część budżetu. Porównuje jednak te kraje ciągle do siebie i j
                          > est zdania, że jak u niej coś jest dla niej odczuwalnie niedrogie (jak żywność
                          > i gastronomia), to tak powinno być dla ludzi wszędzie.
                          >

                          Stawiasz sobie chochoły. Wręcz przeciwnie - gastronomia w Luksemburgu od zawsze była nieracjonalnie droga i dlatego zawsze to krytykowałam. Ciekawe, że ceny polskiej gastronomii obecnie zbliżają się do tych luksemburskich (a pensje jednak nie). A przykład cen transportu jako obszaru, który można obiektywnie porównywać podała sama Mocca, nie ja. I swoja drogą nie podawałabym tu Niemiec jako pozytywnego przykładu w funkcjonowaniu transportu publicznego (koleje...). Ani w kwestii infrastruktury drogowej - tu akurat Polska bije Niemcy na głowę.
                          • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 01:03
                            taje napisała:


                            > Stawiasz sobie chochoły. Wręcz przeciwnie - gastronomia w Luksemburgu od zawsze
                            > była nieracjonalnie droga i dlatego zawsze to krytykowałam. Ciekawe, że ceny
                            > polskiej gastronomii obecnie zbliżają się do tych luksemburskich (a pensje jedn
                            > ak nie).

                            Bo to jest twoje naiwne wyobrażenie, że ceny powinny być w relacji do zarobków. A tak nie jest. Nie bierzesz pod uwagę, że zarobki w Luksemburgu są bardzo wysokie, ze względu na specyficzny rodzaj gospodarki, mniej podatnej na pewne wahania i zmiany rynkowo polityczne, które np. już w bardziej przemysłowych Niemczech bardziej odbijają się na sile nabywczej. Dlatego pomimo niższych zarobków kawa w Niemczech wcale nie jest tańsza niż w Luksemburgu. Kawa na rynku światowym ma swoją cenę, a ceny energii też są wyrównują. Dlatego też pewne rzeczy w Polsce kosztują ile kosztują.
                            I nigdzie nie napisałam, że koleje w Niemczech są pozytywnym przykładem, to nawet wspaniały przykład na podupadanie gospodarki i obniżenie poziomu życia ludzi, przy cenach, które przez to wcale nie maleją, a nawet ciągle rosną.


                    • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:07
                      taje napisała:


                      > No nie wiem, czy to dobry wybór. Bo u mnie cały transport publiczny na terenie
                      > kraju jest darmowy dla wszystkich.

                      Ależ to jest bardzo dobry wybór, bo pokazuje ważne różnice w budżecie, a nie cena francuskich ciastek. U mnie bilet na zbiorkom kosztuje 63 euro w miesiącu. To też taki na cały kraj, choć nikt normalny nie jeździ tym np z Hamburga do Monachium, bo musiałby być s-bahną chyba trzy dni w drodze, więc też tylko miasto i okolice.
                      W rodzinie to na dwie dorosłe osoby 126 euro. 529 zł. Pomyśl, ile francuskich ciastek, albo chleba na zakwasie możesz za to kupić.



                      • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:19
                        Nie, transport publiczny nie jest dobrym przykładem, jeśli chcesz udowodnić, że Polska jest tania wobec innych krajów. Bo jeśli chodzi o transport publiczny, to jest 100% droższa niż Luksemburg. W sumie nawet nie wiem czy 100% jest matematycznie dobrą wartością, skoro wychodzimy od zera. Pod pewnymi względami Polska jest tańsza, a pod pewnymi zdecydowanie droższa niż inne kraje. I pytanie, czy ta dysproporcja kosztów jest uzasadniona i czy pozwala mówić, że coś (pytanie co) jest nieracjonalnie drogie w Polsce - o to chodzi w tym wątku, a nie o pałowanie się, gdzie jest lepiej bez refleksji, dlaczego tak się dzieje.
                        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:22
                          Nie, transport publiczny nie jest dobrym przykładem, jeśli chcesz udowodnić, że Polska jest tania wobec innych

                          Chystepanie. Kto chce to udowodnic...wy dyskutujecie z jakimiś chochołami w swoich głowach.


                          Jets dobry ponieważ jest jeden a nie dlatego jak chcę coś udowodnić tym transportem..
                          • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:24
                            dobranoc wszytskim
                          • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:27
                            mocca25 napisała:

                            > Nie, transport publiczny nie jest dobrym przykładem, jeśli chcesz udowodnić,
                            > że Polska jest tania wobec innych

                            >
                            Czytałaś tytuł wątku?
                            Co jest, twoim zdaniem, nieracjonalnie drogie w Polsce?
                            Czy ceny kawiarniano-gastronomiczne uwazasz za nieracjonalnie drogie (tak jak sporo z nas), czy nie - i dlaczego?

                            Komentujesz nasze przykłady, ale w sumie nie znamy twojej opinii.
                            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 07:17
                              kobietazpolnocy napisał(a):

                              > mocca25 napisała:
                              >
                              > > Nie, transport publiczny nie jest dobrym przykładem, jeśli chcesz udow
                              > odnić,
                              > > że Polska jest tania wobec innych

                              > >
                              > Czytałaś tytuł wątku?
                              > Co jest, twoim zdaniem, nieracjonalnie drogie w Polsce?
                              > Czy ceny kawiarniano-gastronomiczne uwazasz za nieracjonalnie drogie (tak jak s
                              > poro z nas), czy nie - i dlaczego?
                              >
                              > Komentujesz nasze przykłady, ale w sumie nie znamy twojej opinii.


                              Gdybyś czytała to bys znała moją "teorię". Nie wiem czy skok cen w gastronomi w ciągu ostatnich lat jest uzasadniony. I ty też nie wiesz. Ani taje. Na tym forum jest forumka, która prowadzi restauracja - ona może mieć wiedzę. I chyba jest też forumka, która ma biuro księgowe - może ma klientów z tej branzy.

                              Ale nie wiedziałam też skąd tuż przed pandemią były absurdalnie niskie ceny w lunchowaniach. Bo np 22 pln za zupę, pyszną kaczkę i napój (wszystko na bardzo wysokim poziomie) to nie była normalna cena, nawet wtedy, przed inflacją.

                              Dlatego - w przeciwieństwie do ciebie czy taje nie stwarzam sobie teorii na poczekaniu, w dodatku z pseudoanaliza spoleczną. Przyznaję się, że nie wiem. A reaguję tylko na absurdy w tym wątku - z wczoraj to chleb na zakwasie dla 1% elity i pasza dla reszty. Bo do Lidla czy Lubaszki po chleb 4 razy tanszy trzeba jechać taksówką a wczesniej zrobić research.

                              • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 08:49
                                mocca25 napisała:

                                > kobietazpolnocy napisał(a):
                                >
                                > > mocca25
                                >
                                >
                                > Gdybyś czytała to bys znała moją "teorię". Nie wiem czy skok cen w gastronomi w
                                > ciągu ostatnich lat jest uzasadniony. I ty też nie wiesz. Ani taje.

                                Czyli zgadzasz się ze skok cen nastapił?

                                > Ale nie wiedziałam też skąd tuż przed pandemią były absurdalnie niskie ceny w l
                                > unchowaniach. Bo np 22 pln za zupę, pyszną kaczkę i napój (wszystko na bardzo w
                                > ysokim poziomie) to nie była normalna cena, nawet wtedy, przed inflacją.

                                Dlaczego uważasz to za nienormalną cenę, biorąc pod uwagę polskie przeciętne polskie zarobki?

                                Uważam że zbyt łatwo akceptują niektóre z was wysokie ceny, uważając że kawa czy ciastko “na mieście” tak naprawdę są i powinny być luksusem.
                                Powtarzam poraz kolejny, bo uparcie ignorujesz mój przykład: cena herbaty w zwykłej osiedlowej warszawskiej kawiarni jest tańsza od herbaty z kopenhaskiej sieciówki z centrum miasta o marne kilka złotych. Math is not mathing.

                                Bezrefleksyjna akceptacja takiego stanu rzeczy budzi zdziwienie i chęć zrozumienia.

                                Czy to snobizm na bycie “elitą, którą stać”? Brak umiejętności liczenia? Obawa przed zbytnim narzekaniem na ceny, by nie wyjść na wyborcę PiSu?
                                Frajerstwo i posłuszeństwo?
                                • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 10:19
                                  kobietazpolnocy napisał(a):


                                  > > Gdybyś czytała to bys znała moją "teorię". Nie wiem czy skok cen w gastro
                                  > nomi w
                                  > > ciągu ostatnich lat jest uzasadniony. I ty też nie wiesz. Ani taj
                                  > e.
                                  >
                                  > Czyli zgadzasz się ze skok cen nastapił?
                                  >
                                  > > Ale nie wiedziałam też skąd tuż przed pandemią były absurdalnie niskie ce
                                  > ny w l
                                  > > unchowaniach. Bo np 22 pln za zupę, pyszną kaczkę i napój (wszystko na ba
                                  > rdzo w
                                  > > ysokim poziomie) to nie była normalna cena, nawet wtedy, przed inflacją.
                                  >
                                  > Dlaczego uważasz to za nienormalną cenę, biorąc pod uwagę polskie przeciętne po
                                  > lskie zarobki?
                                  >
                                  > Uważam że zbyt łatwo akceptują niektóre z was wysokie ceny, uważając że kawa cz
                                  > y ciastko “na mieście” tak naprawdę są i powinny być luksusem.
                                  > Powtarzam poraz kolejny, bo uparcie ignorujesz mój przykład: cena herbaty w zwy
                                  > kłej osiedlowej warszawskiej kawiarni jest tańsza od herbaty z kopenhaskiej sie
                                  > ciówki z centrum miasta o marne kilka złotych. Math is not mathing.
                                  >
                                  > Bezrefleksyjna akceptacja takiego stanu rzeczy budzi zdziwienie i chęć zrozumie
                                  > nia.
                                  >
                                  > Czy to snobizm na bycie “elitą, którą stać”? Brak umiejętności liczenia? Obawa
                                  > przed zbytnim narzekaniem na ceny, by nie wyjść na wyborcę PiSu?
                                  > Frajerstwo i posłuszeństwo?


                                  No nie wytrzymam .... czy ty w ogóle czytasz to na co odpowiadasz czy jak princessa uważasz, że nie ma takiego obowiązku?

                                  Pisałam sto razy i nie muszę teraz "przyznawać' - tak były znaczące podwyżki. Nie wiem dlaczego i ty tez nie wiesz dlaczego. I nikt nie łyka i nie wiem o co ci chodzi ze snobowaniem się - to jakiś twój problem i jakoś odreagowujesz go tutaj? A JA jak czegoś nie wiem to się nie wypowiadam , zwłaszcza z pseudo analizami, które w dodatku maja obrażac rozmówcę.

                                  Po raz 193734855 - ceny podawane przez niektóre forumki są nieadekwatne do rzeczywistości - są całkowicie oderwane od rzeczywistości bo nagle się okazuje, że po 4 razy tanszy chleb, tej samej jakości trzeba jechać taksówką do Lidla na drugi koniec miasta. I research wcześniej zrobić. A w "normalnym" świecie to wchodzisz do pierwszego lepszego miejsca i jest tanio, nawet jeżeli tym piewrszym lepszym miejscem jest Vitkac. I w związku z tym, że nie każdego stać/nie chce wydawać 17 zł na chleb to oznacza, że je paszę
                                  • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 10:44
                                    mocca25 napisała:

                                    A w "normalnym" świecie to wcho
                                    > dzisz do pierwszego lepszego miejsca i jest tanio, nawet jeżeli tym piewrszym l
                                    > epszym miejscem jest Vitkac. I w związku z tym, że nie każdego stać/nie chce wy
                                    > dawać 17 zł na chleb to oznacza, że je paszę


                                    No tak. Sama sprawdziłam po tych dyskusjach z ciekawości ceny śniadań w niemieckich hotelach, bo od pandemii nie korzystałam z żadnego. W Adlonie Kempinski zwykle śniadanie kosztuje 45 euro za osobę (bez szampana). W hotelach 5 gwiazdkowych musisz zapłacić 25-38 euro. W średniej klasy, gdzie nocuje większość, z wyjątkiem wysnobowanych arystokratek krążących między Holandią i Polską, płacisz 10-20 euro.
                                    Dla nieśniadaniowych jak ja, wystarczy jednak sam nocleg i tania sieciówka piekarska z samoobsługą, jak Backwerk, gdzie masz kaffee-deal, czyli kawa plus zwykła drożdżówka za 3 euro. Kawa jest tam nawet fairtrade i wcale nie taka tragiczna, choć nie nazywa się nowomodnie americano. Więc ile kosztuje śniadanie w Niemczech? 3 euro, czy 45?
                                  • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 20:39
                                    mocca25 napisała:

                                    >
                                    > Pisałam sto razy i nie muszę teraz "przyznawać' - tak były znaczące podwyżki.

                                    >
                                    > Po raz 193734855 - ceny podawane przez niektóre forumki są nieadekwatne do rzec
                                    > zywistości - są całkowicie oderwane od rzeczywistości bo nagle się okazuje, że
                                    > po 4 razy tanszy chleb, tej samej jakości trzeba jechać taksówką do Lidla na dr
                                    > ugi koniec miasta. I research wcześniej zrobić. A w "normalnym" świecie to wcho
                                    > dzisz do pierwszego lepszego miejsca i jest tanio, nawet jeżeli tym piewrszym l
                                    > epszym miejscem jest Vitkac. I w związku z tym, że nie każdego stać/nie chce wy
                                    > dawać 17 zł na chleb to oznacza, że je paszę

                                    Innymi słowy, zgadzasz się że były "znaczące podwyżki", ale nie zadajesz sobie trudu by zrozumieć ich przyczynę, a każdy przytoczony przykład starasz się obalić. To nie jest rozumowanie człowieka racjonalnego, tylko nastawionego emocjonalnie do tematu, podejrzewam dlatego, że tryggeruje cie fakt, że sporo w tym wątku emigrantek (choć nie tylko emigrantki dzielą się tu swoimi obserwacjami).
                                    Zamiast starać się rozgryżć czy coś może jest na rzeczy, reagujesz obroną obecnych cen.
                                    • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 03:04
                                      nnymi słowy, zgadzasz się że były "znaczące podwyżki", ale nie zadajesz sobie trudu by zrozumieć ich przyczynę, a każdy przytoczony przykład starasz się obalić. To nie jest rozumowanie człowieka racjonalnego, tylko nastawionego emocjonalnie do tematu, podejrzewam dlatego, że tryggeruje cie fakt, że sporo w tym wątku emigrantek (choć nie tylko emigrantki dzielą się tu swoimi obserwacjami).

                                      big_grin Dobre. Racjonalnym jest to, że w przeciwieństwie do ciebie nie tworzę EMOCJONALNYCH teorii na temat, na który brakuje mi wiedzy. Tobie brak wiedzy nie przeszkadza
                                      • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 03:08
                                        A ponieważ brakuje ci wiedzy poczytaj np na temat VAT od kawy w PL (podane są też informacje z FR, Szwecji i Niemiec:

                                        eztax.pl/jaki-vat-na-kawe-w-tym-na-wynos-w-restauracji-kawiarni/

                                        A to tylko jeden z wielu elementów układanki
                                        • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:11
                                          mocca25 napisała:

                                          > A ponieważ brakuje ci wiedzy poczytaj np na temat VAT od kawy w PL (podane są t
                                          > eż informacje z FR, Szwecji i Niemiec:
                                          >
                                          > eztax.pl/jaki-vat-na-kawe-w-tym-na-wynos-w-restauracji-kawiarni/
                                          >
                                          > A to tylko jeden z wielu elementów układanki

                                          No proszę, co za trafiony link. Tak się bowiem składa że w Danii VAT na kawę to 25%, PLUS dodatkowa opłata za kg kawy (tzw. "kaffeafgift"). Widzisz jak się fajnie te elementy układanki układają? Innymi słowy mamy dużo wyższe pensje, wyższy podatek i opłaty, wyższe koszty najmu....

                                          Druga sprawa to VAT na herbatę - naprawdę wynosi tylko 8% w Polsce? Te kawiarniane kubki z herbatą za 18 PLN mają coraz większy sens..
                                          • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:20
                                            kobietozpónicy - widze, że masz szeroką wiedzę, nie tylko psychologiczną. Rozpisz nam proszę koszty działania kawiarni w Polsce
                                            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:23
                                              mocca25 napisała:

                                              > kobietozpónicy - widze, że masz szeroką wiedzę, nie tylko psychologiczną. Rozpi
                                              > sz nam proszę koszty działania kawiarni w Polsce


                                              I jeszcze podaj wysokość średnich dochodów w Polsce, ale nie tylko gusowskie w sektorze przedsiębiorst, ale także z rolnikami, budżetówką, jednoosobową działalnoscią gospodarczą, zatrudnionych w firmach poniżej 10 osób itd
                                              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:28
                                                Przed chwilą się dowiedziałem, że GUS ma dane na podstawie deklaracji przedsiębiorstw, z których wiele tych deklaracji nie wysyła, bo nie ma kary za niezłożenie
                                              • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:28
                                                mocca25 napisała:

                                                > mocca25 napisała:
                                                >
                                                > > kobietozpónicy - widze, że masz szeroką wiedzę, nie tylko psychologiczną.
                                                > Rozpi
                                                > > sz nam proszę koszty działania kawiarni w Polsce
                                                >
                                                >
                                                > I jeszcze podaj wysokość średnich dochodów w Polsce, ale nie tylko gusowskie w
                                                > sektorze przedsiębiorst, ale także z rolnikami, budżetówką, jednoosobową dział
                                                > alnoscią gospodarczą, zatrudnionych w firmach poniżej 10 osób itd

                                                Tak jak myślałam: statystyki przekłamują, a prowadzenie biznesu w Polsce to skomplikowana operacja pełna tajemniczych "elementów układanki", które tylko w Polsce występują.

                                                Z takim podejściem każda knajpa może ci wmówić wszystko big_grin
                                                • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:34
                                                  Dobrze, następnym razem w Paryżu poproszę kawarnię z kawą za 11 euro (plus dyskretna sugestia napiwków) o wykaz wynagrodzenia kelnerów, mleka, kawy, ogrzewania itd. To samo zrobię w kawiarni z kawą za 9 euro i za 6 euro.
                                                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:37
                                                    mocca25 napisała:

                                                    > Dobrze, następnym razem w Paryżu poproszę kawarnię z kawą za 11 euro (plus dysk
                                                    > retna sugestia napiwków) o wykaz wynagrodzenia kelnerów, mleka, kawy, ogrzewani
                                                    > a itd. To samo zrobię w kawiarni z kawą za 9 euro i za 6 euro.


                                                    I jeszcze zapytam dlaczego kawa jest droższa niż w Danii, w kórej jest wyższy VATwink

                                                    No dobra. Wal prosto w oczy. Kto nas robi w konia? big_grin
                                                • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:39
                                                  a to, że styatystki GUS nie uwzględniają dochodów wszystkich ludzi to nie moja wiara i "łykanie" tylko oficjalna informacja
                                                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:40
                                                    Dane GUS o zarobkach w sektorze przedsiębiorstw dotyczą przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto (wraz z składkami ZUS i zaliczką na PIT) w firmach zatrudniających 10 lub więcej pracowników
                                                    . Obejmują głównie sektor prywatny, branże przemysłowe i usługowe, wykluczając administrację publiczną, edukację czy służbę zdrowia.
                                                    Kluczowe szczegóły dotyczące danych GUS:

                                                    Podmioty: Dotyczy podmiotów gospodarki narodowej, w których liczba pracujących przekracza 9 osób (średnie i duże firmy).
                                                    Forma zatrudnienia: Dane dotyczą przede wszystkim pracowników zatrudnionych na umowę o pracę.
                                                    Ujęcie: Wynagrodzenia podawane są w ujęciu brutto.
                                                    Zakres branżowy: Obejmuje m.in. przemysł, budownictwo, handel, transport, gastronomię, informację i komunikację oraz inne sekcje PKD.
                                                    Czego nie obejmują: Dane te nie obejmują sektora budżetowego (np. urzędów, szkół, szpitali).
                                                    Częstotliwość: Publikowane co miesiąc, pokazują dynamikę zmian (rok do roku lub miesiąc do miesiąca).
                                                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:49
                                                    W Polsce na jednoosobowej działalności gospodarczej (JDG) lub jako osoby pracujące na własny rachunek (samozatrudnieni) pracuje około
                                                    15-20% wszystkich aktywnych zawodowo osób. Dane wskazują, że samozatrudnieni bez pracowników stanowią około 14,9% ogółu pracujących, a sektor mikroprzedsiębiorstw (do 9 osób) jest bardzo znaczący w gospodarce.
                                                    Najważniejsze informacje dotyczące samozatrudnienia w Polsce:

                                                    Wysoki odsetek: Polska jest jednym z liderów w UE pod względem liczby osób pracujących na własny rachunek.
                                                    Nowe firmy: Jednoosobowe działalności gospodarcze dominują w rejestracjach nowych firm, stanowiąc ponad 82% z nich.
                                                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:51

                                                    W sektorze publicznym (budżetówce) w Polsce pracuje około
                                                    21,6% - 23,6% wszystkich zatrudnionych, co oznacza, że ponad co piąty pracujący jest związany z instytucjami państwowymi. W liczbach bezwzględnych jest to około 3,44 mln osób z 15,1 mln pracujących. Polska jest jednym z europejskich liderów pod względem zatrudnienia w tym sektorze


                                                    Jeżeli dodamy do tego osoby z firm poniżej 9 osób plus rolników, to okazuje się, że oficjalne statystyki dotyczą pewnie z 50% pracujących.

                                                  • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:19
                                                    mocca25 napisała:

                                                    >
                                                    > W sektorze publicznym (budżetówce) w Polsce pracuje około
                                                    > 21,6% - 23,6% wszystkich zatrudnionych, co oznacza, że ponad co piąty pracujący
                                                    > jest związany z instytucjami państwowymi. W liczbach bezwzględnych jest to oko
                                                    > ło 3,44 mln osób z 15,1 mln pracujących. Polska jest jednym z europejskich lide
                                                    > rów pod względem zatrudnienia w tym sektorze

                                                    >
                                                    > Jeżeli dodamy do tego osoby z firm poniżej 9 osób plus rolników, to okazuje się
                                                    > , że oficjalne statystyki dotyczą pewnie z 50% pracujących.
                                                    >

                                                    A wniosek z tego taki, że pozostałe 50% składające się z jednosobowych działalności i budżetówki zawyży statystyczne przeciętne wynagrodzenie?
                                                    Innymi słowy, sugerujesz, że społeczeństwo jest zamożniejsze niż wynika z oficjalnych raportów, a zatem wysokie (jak sama przyznajesz) ceny w gastronomii są uzasadnione?
                                                    W takim razie wszystko się zgadza, jesteśmy tą 20stą gospodarką świata, a utyskiwanie rozmówców na wysokie ceny jest, rozumiem, bezpodstawne?

                                                    Dopytuję się, bo na razie w panice rzucasz liczbami nie wyciągając z nich żadnych wniosków, czy chociaż hipotez.

                                                    Czego się dowiedzieliśmy do tej pory to to, że VAT i opłaty za kawę w Danii są wyższe niż w Polsce, podobnie jak pensje (mimo tych 50% milczących w statystykach), ale to nie ma znaczenia, bo prowadzenie knajpy w Polsce (i tylko w Polsce) jest znacznie bardziej skomplikowane.
                                                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:26
                                                    W przeciwieństwie do ciebie niczego nie sugeruję. Mam wystarczająco dużo pewności siebie, żeby powiedzieć "nie wiem" dlaczego wzrosła cena kawy. I wystarczająco dużo wiedzy, żeby wiedzieć, że na koszt kawy skłąda się wiele elementów.

                                                    Za to wiem, że upieranie się przy "tyle kosztuje kawa w Polsce" jest głupie. Bez względu na to jaką kwotę (zamiast widełek) tam wpiszemy.
                        • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:36
                          taje napisała:

                          > Nie, transport publiczny nie jest dobrym przykładem, jeśli chcesz udowodnić, że
                          > Polska jest tania wobec innych krajów. Bo jeśli chodzi o transport publiczny,
                          > to jest 100% droższa niż Luksemburg.

                          Oczywiście. Dlatego przeciętnym ludziom zostaje mniej pieniędzy na francuskie ciastka. Co udowadnia tezę, że francuskie ciastka są dla wielu ludzi w Polsce luksusem. Ty jesteś jednak zadania, że zakupy w drogich piekarniach powinny być dla Polaków normą i tańsze. Nie będą tańsze, bo ceny żywności dobrej jakości i energii się wyrównują. Mała różnica jeszcze jest, bo zarobki są nieco niższe, ale już nie aż tak dużo niższe w relacji do średniej europejskiej i istnieje w Polsce już elita finansowa, dla której europejskie ceny są do przyjęcia. Inaczej ludzie by te drogie przybytki bojkotowali.

                          • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:56
                            snakelilith napisała:
                            >
                            > Oczywiście. Dlatego przeciętnym ludziom zostaje mniej pieniędzy na francuskie c
                            > iastka. Co udowadnia tezę, że francuskie ciastka są dla wielu ludzi w Polsce
                            > luksusem

                            Co z kolei potwierdza tezę, że cena francuskich ciastek w Polsce jest nieracjonalnie wysoka, skoro stają się “produktem luksusowym”.
                            Przypominam że piszemy o ciastkach a nie o Ferrari, i o 20stej gospodarce świata, wyprzedzającej zarówno Danie jak i Luksemburg.
                            • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 01:15
                              kobietazpolnocy napisał(a):


                              > Co z kolei potwierdza tezę, że cena francuskich ciastek w Polsce jest nieracjon
                              > alnie wysoka, skoro stają się “produktem luksusowym”.
                              > Przypominam że piszemy o ciastkach a nie o Ferrari, i o 20stej gospodarce świat
                              > a, wyprzedzającej zarówno Danie jak i Luksemburg.

                              Oczywiście, że ciastka pewnej jakości mogą być luksusem. Dla tej grupy społecznej, która nie profituje tak bardzo z gospodarczego rozwoju i nie dysponuje wysokim budżetem. To się nazywa rozwarstwienie społeczeństwa. Niektóre państwa dbają wysokimi podatkami i wydatkami na socjalne wyrównanie np. na rynku pracy, by zredukować trochę te różnice, co jest typowe dla socjalnych krajów skandynawskich (np. sprzedawca lodów nie zarabia tam aż tak dużo mniej niż nauczyciel), ale nawet tam są biedacy ledwo wiążący koniec z końcem i kupujący bardzo przaśny wienerbrød tylko na promocji w Lidlu za 7 koron.
                              • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 07:29
                                > (np. sprzedawca lodów nie zarabia tam aż tak dużo mniej niż nauczyciel)

                                W Polsce zaczyna być podobnie (prowadzące do spłaszczania wynagrodzeń podnoszenie minimalnej oraz zamrożenie drugiego progu podatkowego). I to nie jest komplement.
                                • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 10:29
                                  campari.spritz napisała:


                                  > W Polsce zaczyna być podobnie (prowadzące do spłaszczania wynagrodzeń podnoszen
                                  > ie minimalnej oraz zamrożenie drugiego progu podatkowego). I to nie jest komple
                                  > ment.

                                  Trudno mi powiedzieć, czy to jest dobre. Widzę po prostu spędzając 2-3 tygodnie co roku w Danii, że jak gdzieś jest spłaszczanie wynagrodzeń, to trudno tam wtedy o usługi i gastronomię w akceptowalnych cenach. Wszędzie jest bardzo drogo i drogo nie oznacza w ogóle wysokiej jakości. Sprzątanie po łebkach domu letniskowego po urlopie kosztuje często prawie połowę tygodniowej ceny domu. Płacisz wtedy za dom 400-500 euro, a sprzątanie 180. Te wszystkie automatyczne stacje benzynowe, gdzie nie ma człowieka, to też nie dla wygody klientów, a dlatego, że praca ludzka jest droga. Te niby super dooper piekarnie, o których pisała forumka, gdzieś też muszą kalkulować i produkują wtedy też z tańszych składników by ciąć koszty i masz bardzo drogi chłam. Jak chcesz tam zjeść zdrowo i w dobrej jakości, to jest to też nisza dla małej elity, a nie większości społeczeństwa.

                                  • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 13:00
                                    Wiesz, moja ulubiona cukiernia, z pysznymi wypiekami drożdżowymi, położona poza centrum Warszawy (i też nie na Starym Mokotowie, ani nie na Starym Żoliborzu), za drożdżowe wypieki liczy sobie 20-30 zł, a pączki można kupić za nieco poniżej 20 zł. Niedaleko jest sieciowa Cukiernia Sowa, gdzie pączki kosztują 6-8 zł, a późnym popołudniem zdarzają się przeceny o 50%.
                                  • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 18:15
                                    snakelilith napisała:

                                    > campari.spritz napisała:
                                    >
                                    >
                                    > > W Polsce zaczyna być podobnie (prowadzące do spłaszczania wynagrodzeń pod
                                    > noszen
                                    > > ie minimalnej oraz zamrożenie drugiego progu podatkowego). I to nie jest
                                    > komple
                                    > > ment.
                                    >
                                    > Trudno mi powiedzieć, czy to jest dobre. Widzę po prostu spędzając 2-3 tygodnie
                                    > co roku w Danii

                                    Niecały miesiąc na rok jako turystka w miejscowości nastawionej na turystykę i sezonowość zarobków to nie jest wystarczajaca próbka do obserwacji. To trochę jak oceniać Polske po cenach zakopiańskich albo okołorynkowych w Krakowie.

                                    Jak chcesz tam zjeść zdrowo i w dob
                                    > rej jakości, to jest to też nisza dla małej elity, a nie większości społeczeńst
                                    > wa.
                                    >

                                    Trochę cię poniosło. Mieszkam tu od lat, z dziećmi, kredytem na dom i jem zdrowo bez przynależenia do niszowej małej elity.

                                    Wypłaszczenie wynagrodzeń ogranicza podaż drobnych usług za bezcen. Ten bezcen zazwyczaj oznacza wyzysk sporych grup społecznych i niestabilność całego społeczeństwa. Napatrzyłam się na to na świecie. Tani kierowcy i sprzątanie po pobycie w domku to coś co raduje turystów głównie, niekoniecznie miejscowych.
                                    • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 19:44
                                      kobietazpolnocy napisał(a):


                                      > Niecały miesiąc na rok jako turystka w miejscowości nastawionej na turystykę i
                                      > sezonowość zarobków to nie jest wystarczajaca próbka do obserwacji. To trochę j
                                      > ak oceniać Polske po cenach zakopiańskich albo okołorynkowych w Krakowie.

                                      Może to ty oceniasz Polskę po krakowskich cenach około rynkowych, to zresztą by dużo tłumaczyło.
                                      Ja niespecjalnie szlajam się po turystycznych knajpach Kopenhagi, a raczej jeżdżę w różnych porach roku po prowincjalnej Jutlandii i znam po latach praktycznie wszystko między Rømø a Skagen, więc myślę, że moje obserwacje normalnego życia nie są aż tak błędne. Ale było pewne, że będziesz to podważać.
                                      I nie napisałam, że jestem zwolenniczką niskich zarobków w usługowych zawodach. Pokazuję tylko, że nic nie jest czarno białe. Usługi w Danii są bardzo drogie, z tego powodu też widzisz często właścicieli samodzielnie remontujących swoje domy, nie zleca się tak szybko wszystko jakiejś ekipie. Powinnaś o tym wiedzieć.
                                      • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 20:17
                                        snakelilith napisała:

                                        >
                                        > Może to ty oceniasz Polskę po krakowskich cenach około rynkowych, to zresztą b
                                        > y dużo tłumaczyło.
                                        > Ja niespecjalnie szlajam się po turystycznych knajpach Kopenhagi, a raczej jeżd
                                        > żę w różnych porach roku po prowincjalnej Jutlandii i znam po latach praktyczni
                                        > e wszystko między Rømø a Skagen, więc myślę, że moje obserwacje normalnego życi
                                        > a nie są aż tak błędne.

                                        No widzisz, tak się składa, że odwiedzasz najbardziej popularny wśród turystów region Danii. Jutlandzkie wybrzeże Morza Północnego jest odwiedzane przez więcej turystów niż Kopenhaga, a wśród tych przyjezdnych ponad 70% (!) to turyści z Niemiec. Te wszystkie domki letniskowe i turystyczna infrastruktura to główne źródło dochodu większości, jak nie wszystkich, nadmorskich jutlandzkich gmin. Jednocześnie położone są w najmniej zaludnionych regionach Danii.
                                        Nie, to nie jest obserwacja "życia na codzień", to jest obserwacja życia niemieckich turystów na wakacjach.

                                        Ale było pewne, że będziesz to podważać.
                                        > I nie napisałam, że jestem zwolenniczką niskich zarobków w usługowych zawodach.
                                        > Pokazuję tylko, że nic nie jest czarno białe. Usługi w Danii są bardzo drogie,
                                        > z tego powodu też widzisz często właścicieli samodzielnie remontujących swoje
                                        > domy, nie zleca się tak szybko wszystko jakiejś ekipie. Powinnaś o tym wiedzie
                                        > ć.

                                        I widzisz jak znowu się mylisz. Mało kto remontuje sam domy, poza łatwiejszymi sprawami typu przemalowanie ścian, a większość moich znajomych mieszkacujących i pracujących w duńskich miastach wykupuje usługi sprzątania czy mycia okien (w tym ja).
                                        Sama widzisz jak nam jest ciężko z tym "marnym poziomem usług".

                                        Porównujesz nieporównywalne, co za ironia losu w tym wątku.
                                        • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 21:59
                                          kobietazpolnocy napisał(a):


                                          > No widzisz, tak się składa, że odwiedzasz najbardziej popularny wśród turystów
                                          > region Danii. Jutlandzkie wybrzeże Morza Północnego jest odwiedzane przez więce
                                          > j turystów niż Kopenhaga, a wśród tych przyjezdnych ponad 70% (!) to turyści z
                                          > Niemiec.

                                          Thank you captain obvious!
                                          Ale ty pewno nigdy tam nie byłaś, skoro mówisz o jakiejś infrastrukturze. Jaka infrastruktura w Jutlandii? Tam przecież na północ od Hvide Sande praktycznie niczego turystycznego już nie ma. Oprócz tych domów gdzieś między polami i wrzosowiskami należących do prywatnych ludzi i wynajmowanych przez lokalnych operatorów.
                                          Jak nie zabrało się samochodu pełnego żarcia, to trzeba więc pójść tam gdzie są tubylcy. Zakupy robię więc całkiem normalnie w REMA100 albo Dagli'Brugsen, jak miesjcowi, przychodzący w grudniu do sklepu w klapkach. Nie bywam tam też tylko w letnim sezonie, a raczej wtedy gdy wszystko się uspokaja i nie leżę tylko na plaży, a zaglądam do zwykłych miast, miasteczek i wiosek.
                                          I oczywiście, że jest to najmniej zaludniony region, większe miasta są też tylko nad Bałtykiem, ale znam też Abenra (tam jest spora niemiecka mniejszość), Aarhus i Aalborg i tam też mieszkają jacyś ludzie. W moim ulubionym nad Limfjordem miasteczku Lemvig jesteśmy regularnie na imprezach tubylców, np. regatach, festynach ulicznych, aukcjach rybnych i maratonach, w którym bierze udział całe miasto. Na prowincji jest dosyć prężne życie społeczne. Wiem też, gdzie miejscowi spotykają się na Vinterbadning.
                                          Potrafię też rozróżnić niemieckich turystów od tubylców, Niemcy nie mówią przede wszystkim po duńsku i nie trzymają psów na smyczy jak Duńczycy . wink Po 38 latach emigracji rozpoznam też Niemców na odległość. W Skagen w knajpach siedzą też raczej Norwedzy.
                                          I nie masz racji, Duńczycy bardzo często remontują sami. Interesowałam się długo rynkiem nieruchomości w Danii, możliwościach kupna domu i związanych z tym praktykami. To, że Duńczycy sami dłubią przy swoich domach, to nie tylko widać (musiałbyś zobaczyć jak malują i zabezpieczają te swoje domy wczesną jesienią przed sztormami), ale czyta się na wszystkich platformach informacyjnych w różnych językach.
                                          Ale wierz sobie, że ty wiesz wszystko najlepiej. Szkoda tylko, że nie wiedziałaś, że wienerbrød robią u ciebie prawie wszędzie na margarynie. big_grin



                            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 07:03
                              te ciasteczka były kupione w DROGIEJ PIEKARNI. To nie jest cena "ciasteczek w Polsce
                            • runny.babbit Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 08:39
                              kobietazpolnocy napisał(a):

                              > , i o 20stej gospodarce świat
                              > a, wyprzedzającej zarówno Danie jak i Luksemburg.

                              Eee, że co? Ty pisałaś tu coś o łykaniu wszystkiego jak leci?🤣
                              Nie wiem czy trollujesz, czy udajesz, w każdym razie dla przypomnienia w PRL to my byliśmy w pierwszej dziesiątce światowych gospodarek.....a takie Stany Zjednoczone, topowa gospodarka, ma 40 procent obywateli żyjących w biedzie.
                              • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 08:56
                                runny.babbit
                                >
                                > Eee, że co? Ty pisałaś tu coś o łykaniu wszystkiego jak leci?🤣
                                > Nie wiem czy trollujesz, czy udajesz, w każdym razie dla przypomnienia w PRL to
                                > my byliśmy w pierwszej dziesiątce światowych gospodarek.....a takie Stany Zjed
                                > noczone, topowa gospodarka, ma 40 procent obywateli żyjących w biedzie.

                                Bez obaw, nie traktuje tego rankingu na serio.
                                Za to akceptacja faktu, że w Polsce “ceny są wysokie, bo mogą” to jest właśnie takie bezrefleksyjne łykanie i akceptacja stanu rzeczy który nie jest w porządku.
                                • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 09:08
                                  Akurat na rynku gastro co chwilę ktoś się zamyka, bo przestrzelił z cenami a klienci głosują nogami.
                                  W mojej okolicy powstała pizzeria z koszmarnie drogą pizzą. Ale już widzę, że po kilku miesiącach i słowach krytyki w social mediach zmienili menu na bardziej przystępne.
                                  Pisałam wcześniej o tym jak nadziałam się w zwykłej knajpie na herbatę za 40 złotych. Tego miejsca też już nie ma na gastromapie mojego miasta.
                                  Więc no nie wszystko ludzie tak łatwo akceptują.
                                  Ale, jak widać na przykładzie jarmarków świątecznych, wiele jednak zniosą.
                                • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 09:22
                                  kobietazpolnocy napisał(a):

                                  >
                                  > Bez obaw, nie traktuje tego rankingu na serio.
                                  > Za to akceptacja faktu, że w Polsce “ceny są wysokie, bo mogą” to jest właśnie
                                  > takie bezrefleksyjne łykanie i akceptacja stanu rzeczy który nie jest w porządk
                                  > u.
                                  wg mnie ocena czy coś jest drogie czy nie nie w dużej mierze zależy od zasobów. Były czasy w moim zyciu, gdy "kawa na mieście" była dla mnie droga ( mimo że dla innych to były grosze)
                                  • pani.asma Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 17:12
                                    Ja nie zarabiam mało ale kawa na mieście jest dla mnie za droga, mam inne priorytety

                                    Już nie mówiąc o tym że od kiedy mam swój Express to żadna kawa poza domem mi nie smakuje no może jedna na 20
                                • runny.babbit Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 10:27
                                  kobietazpolnocy napisał(a):

                                  >

                                  > Za to akceptacja faktu, że w Polsce “ceny są wysokie, bo mogą” to jest właśnie
                                  > takie bezrefleksyjne łykanie i akceptacja stanu rzeczy który nie jest w porządk
                                  > u.
                                  A co mamy niby zrobić żeby nie łykać bezrefleksyjnie? Chętnie posłucham. Bo generalnie jednak tak to działa z wszystkim- firma proponuje cenę, a ty kupujesz, lub nie. Co ma do tego refleksja lub jej brak? Jak jest za drogo to nie kupujesz, jeśli reszta klientów też tak zdecyduje, to firma obniży ceny lub zniknie. I tyle. Ciekawi mnie jaką filozofię chcesz do tego dorobić.
                        • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 08:48
                          > Nie, transport publiczny nie jest dobrym przykładem, jeśli chcesz udowodnić, że
                          > Polska jest tania wobec innych krajów. Bo jeśli chodzi o transport publiczny,
                          > to jest 100% droższa niż Luksemburg.

                          Nie wiem jak jest w Luksemburgu, ale jako osoba korzystająca z komunikacji miejskiej w Warszawie i czasami z pociągów intercity, uważam, że w Polsce nie jest drogo.
                    • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 08:53
                      > No nie wiem, czy to dobry wybór. Bo u mnie cały transport publiczny na terenie
                      > kraju jest darmowy dla wszystkich.

                      Podejrzewam, że nie darmowy, tylko bezpłatny.
                      • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 00:17
                        Darmowy to w języku polskim synonim bezpłatnego. Użytkownik za nic nie płaci.
                        • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 06:53
                          > Darmowy to w języku polskim synonim bezpłatnego. Użytkownik za nic nie płaci.

                          Ale płaci podatnik, ergo - nie jest za darmo. No chyba, że ktoś uwaza, jak zdaje się niemała część społeczeństwa, że rząd ma własne pieniądze.
                          • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 08:43
                            campari.spritz napisała:

                            > > Darmowy to w języku polskim synonim bezpłatnego. Użytkownik za nic nie pł
                            > aci.
                            >
                            > Ale płaci podatnik, ergo - nie jest za darmo. No chyba, że ktoś uwaza, jak zdaj
                            > e się niemała część społeczeństwa, że rząd ma własne pieniądze.


                            to jest słuszna uwaga, wazne by zaistniało to i mocniej wybrzmiało w swiadomości społecznej, może mniej by było wtedy różnych roszczeniowych ludzi ( to trochę podobne do słynnego "płacę składki to wymagam" podczas gdy miesięczna składka na nfz na uop to nie są jakieś wielkie pieniądze - za które można by wykupić dane pakiety badań w tym specjalistycznych itp. przy jdg min 430zł)
                            • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 09:03
                              Nie wiem, jak wysoka skladke NFZ ty placisz, ale ja, jako emeryt jestem obciazony kwota 880 zl miesiecznie. Za to kolega syna, " przedsiebiorca" na JDG placi niecale 600 zl.
                              • runny.babbit Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 09:15
                                kokosowy15 napisał(a):

                                > Nie wiem, jak wysoka skladke NFZ ty placisz, ale ja, jako emeryt jestem obciazo
                                > ny kwota 880 zl miesiecznie. Za to kolega syna, " przedsiebiorca" na JDG placi
                                > niecale 600 zl.
                                Ciekawe że nigdy o rolnikach nie piszesz. Jeszcze byś dostał zawału po poznaniu wielkości ( raczej niskości😏) ich składki.
                                • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 14:38
                                  Wiem, ile placa rolnicy, w tym przedsiebiorcy - obszarnicy, ta wiedza nie jest tajna. Wiem tez ,ze czesto wiekszosc dochodu duzych " rolnikow" pochodzi z doplat, czyli twoich i moich pieniedzy. Ale nie rozmawiamy przeciez o "biciu murzynow", prawda.?
                                  • runny.babbit Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 22:10
                                    kokosowy15 napisał(a):

                                    > Wiem, ile placa rolnicy, w tym przedsiebiorcy - obszarnicy, ta wiedza nie jest
                                    > tajna. Wiem tez ,ze czesto wiekszosc dochodu duzych " rolnikow" pochodzi z dopl
                                    > at, czyli twoich i moich pieniedzy. Ale nie rozmawiamy przeciez o "biciu murzyn
                                    > ow", prawda.?
                                    Absolutnie, tak jak nie narzekamy w każdym poście na podłych kapitalistów. Prawda?
                              • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 17:34
                                kokosowy15 napisał(a):

                                > Nie wiem, jak wysoka skladke NFZ ty placisz, ale ja, jako emeryt jestem obciazo
                                > ny kwota 880 zl miesiecznie.


                                No skoro płacisz 880 zł. na NFZ to masz bardzo wysoką emeryturę. Jak na warunki polskie. Wygląda na to, że jesteś już prawie w tym 1% "bogaczy". A tak narzekasz...
                                • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:08
                                  Nie narzekam. Widze jednak, co dzieje sie i jak zyja ludzie wokol mnie, i nie sa to Polacy z twojej banki. A do tych 10% bogaczy duzo mi brakuje. Nie domagam sie tez podniesienia progu podatkowego, jak kilka forumowiczek.
                                  • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 19:20
                                    kokosowy15 napisał(a):

                                    > Nie narzekam. Widze jednak, co dzieje sie i jak zyja ludzie wokol mnie, i nie s
                                    > a to Polacy z twojej banki. A do tych 10% bogaczy duzo mi brakuje. Nie domagam
                                    > sie tez podniesienia progu podatkowego, jak kilka forumowiczek.

                                    No jak dużo ci brakuje? Przecież na emeryturze nie płacisz składek ZUS (społecznych), wyłącznie zdrowotne. A to spora kwota daniny do ZUS odpada. Więc "na rękę" masz niewiele mniej niż te mityczne 10% "bogaczy".
                                    I mówisz, że żyjesz w dzielnicy biedy? Weź no sobie posprawdzaj pewne rzeczy przed użalaniem się jak to biedny emeryt jest gnębiony wyższą składką zdrowotną niż krwiopijca czyli przedsiębiorca. Bo się zwyczajnie nie spina potem...
                                    • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:03
                                      Co sie nie spina? To, ze znajomy placi mniejsza skladke niz ja? To jest fakt. To, ze on placi skladki ZUS, a ja nie? A za co mialbym je placic, na przyszla emeryture? W twojej sferze jest ktos zarabiajacy, kto nie placi podatku z drugiego progu? Nie mieszkam w dzielnicy biedy, mieszkam miedzy ludzmi takimi, jak wiekszosc w kraju, a GUS mowi, ze prawie 50% zyje ponizej granicy ubostwa socjalnego. Oczywiscie, juz napisano ze statystyka nie obejmuje pracy w malych firmach, ale badania stwierdzaja ze tam zarobki sa znacznie mniejsze niz w duzych. Nie obejmuje " przedsiebiorcow" takich, jak zaloga pobliskiego marketu, z wyplata ledwie przekraczajaca 5000.
                                      • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 22:52
                                        kokosowy15 napisał(a):

                                        > Co sie nie spina? To, ze znajomy placi mniejsza skladke niz ja? To jest fakt.

                                        Proszę cię nie manipuluj w prosty sposób. Podajesz przykład "biednego emeryta" który jest grabiony
                                        z emerytury i płaci wyższą składkę niż przedsiębiorca wyzyskiwacz. W żadnym innym celu niż "biednemu zawsze wiatr w oczy" tzn. biednemu emerytowi, nie to co kapitalistom z układami w rządzie. Tylko widzisz...płacąc prawie 900 zł. zdrowotnego musiałbyś mieć około 10 tys. zł. emerytury. A ponieważ jako emeryt masz znacznie niższe potrącenia (słusznie) to masz też wyższe netto. Prawie takie samo jak ty wieszane tu na nosie wzięte z doopy 10% "najbogatszych". Czyli jesteś w tej klasie społecznej na którą ciągle plujesz.

                                        • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 17:16
                                          Wiem, sa tacy ktorym w glowie sie nie miesci, ze jezeli sami maja dobrze to moga widziec, ze wiekszosc ma gorzej. Co z tego, ze mojja emerytura, jak na emerytury w Polsce jest wysoka, jesli ponad 90% emerytow zyje biednie?
                                          • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 17:20
                                            Weź pod uwagę że emeryt ma zapewniony dochód i niezależnie co zrobi to co miesiąc ma emeryturę, często ma mieszkanie lub ma gdzie mieszkać. A co mają zrobić młodzi ludzie wchodzący na rynek pracy? Wiesz ile zarabia na początek np strażak?
                                            • engine8t Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 20:18
                                              andace napisała:

                                              > Weź pod uwagę że emeryt ma zapewniony dochód i niezależnie co zrobi to co miesi
                                              > ąc ma emeryturę, często ma mieszkanie lub ma gdzie mieszkać. A co mają zrobić m
                                              > łodzi ludzie wchodzący na rynek pracy? Wiesz ile zarabia na początek np strażak
                                              > ?

                                              o masz ile u nas zarbia strazak...

                                              • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 21:07
                                                To chyba pensja za 3 lata 😀
                                                www.joincalfire.com/classifications/fire-protection/firefighting-and-paramedics/fire-fighter-i?tab=jobBenefitsTab


                                                • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 21:09
                                                  Zakładam że te 4.296 USD to brutto, ciekawe ile to jest po odjęciu podatku w Kalifornii.
                                                  • engine8t Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 21:38
                                                    andace napisała:

                                                    > Zakładam że te 4.296 USD to brutto, ciekawe ile to jest po odjęciu podatku w Ka
                                                    > lifornii.

                                                    W USA nie mozna tego okreslic poniewaz kazdy placi inny podatek w zaleznosci od jego sytuacji bo jest masa odpisow i std i indywidualnych.
                                                    Ja tak z grubsza zawsze ocenialem ze na podatki szlo nap ok 20% kiedy nie mialem pozyczki na dom - bo samo to moglo zreedukowac podatek prawie do zera jako ze oprocentowanie na pozyczki jest odpisywane od dochodow a przy stalym oprocentowaniu i stleych raatach przez peirwze lata - splata to blisko 90% oprocentowanie.
                                                • engine8t Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 21:46
                                                  andace napisała:

                                                  > To chyba pensja za 3 lata 😀
                                                  > www.joincalfire.com/classifications/fire-protection/firefighting-and-paramedics/fire-fighter-i?tab=jobBenefitsTab
                                                  >
                                                  >

                                                  Nie wiem skad to wzielas ale to super demonstruje wasze podejscie do wszytkiego co sie dzieje w USA.
                                                  Ja ci pokazelm to co zarabiaja strazacy (niekonieczniee na samym poczatku ale oni w wieku chyba 50 czy 55 lat ida na emerutre) w Kalifornijskich duzych miastach ale mzesz znlezc wszytk inne godzies tam.
                                                  Zaloze sie za znajdziesz ze lekarze zarabiaja $100k rocznie.... i ze dom kosztuje $150k etc.
                                                  Starazacy tu sa bardzo dobrze zarabiajcymi i aby sie tam dostac to nie jest latwo ale jest ryzyko bo jak sie pali to sie pali. Bardzo dobrze zarabiaja tez policjanci.
                                                  A wiec usrednianie czegokolwiek nie ma najmniejszego sensu. Latwo tez wszytko skontrowac poniewaz USA jest tak duze i tak zroznicowane ze kazdy moze tu znalezzc cos dla siebie. .
                                                  • engine8t Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 21:56
                                                    engine8t napisał:


                                                    Ok znalazlem ze twoj przyklad do Kalifornia ... i nie twierdze ze na poczatek tyle nie zarabiaja starazk na pensji stnowej ale w Sacramento i tam koszty zycia za dozo nizsze niz blizej ocenu.. No i Strz jest palcone z budzetu County a ile to juz roznie bywa,
                                                    Np nasz emiato wynajmuje od County i Straz i Policje i tylr im placi ile sobie wynegocjuja.
                                                    Ja wiem ze strazak ze stazem zarabia super zwlaszcza jak sobie zrobi kursy paramedyka bo zwykle po telefonie na 911 pierwaza przyjezdza straz i udziela pierwszej pomocy a to dlatego ze oni sa tak rozlokowani ze nie powinno im zajc dluzej niz 3-5 minut aby przybuyc na kazde zadanie.. Po strazy przujezdza policja - bo oni ciagle jezdza i najblizszy jest kierowany a dpiro na koncy przyjezdz pogotowie bo oni maj zwykle jedna placow malych miejscowosciach i czekja co im starazy powiedza ..
                                                    I talo stazal w wieku 5 5lat idzie na emryture (i to tez b dobra jako ze zwykle maj swoje prywatne a nie Social Security) i idzie pracowac gdzies indziej i ma na to ponad 10 lat aby wypracowac sobie druga emryture - Social Security) poza straza.
                                          • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 17:25
                                            kokosowy15 napisał(a):

                                            > Wiem, sa tacy ktorym w glowie sie nie miesci, ze jezeli sami maja dobrze to mog
                                            > a widziec, ze wiekszosc ma gorzej. Co z tego, ze mojja emerytura, jak na emeryt
                                            > ury w Polsce jest wysoka, jesli ponad 90% emerytow zyje biednie?


                                            Ubóstwo by kokosowy

                                            i "poniżej minimum socjalnego", czyli taki, którego nie stać na to wszystko, na co wydajesz pieniądze np ty, czyli zagraniczne wczasy
                            • runny.babbit Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 09:18
                              Problem ze składką w Polsce to nie tylko jej wielkość, lecz przede wszystkim fakt że nie wszyscy ją w ogóle płacą, a korzystać chce każdy. To raz. A dwa, że przy takim zarządzaniu ochroną zdrowia, to jak palenie pieniędzmi w piecu.
                            • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 09:21
                              Przy średniej krajowej na poziomie 9000 brutto składka zdrowotna wynosi 700 złotych. To chyba nie jest tak bardzo mało...
                              • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 09:40
                                sprawdzę potem i napiszę-bo dawno nie sprawdzałam cennika procedur medycznych
                                • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 14:08
                                  Tu nie chodzi o to czy ta składka "opłaca" procedury medyczne osoby leczącej się, bo oczywiście nie. Tak działa ubezpieczenie, że płacimy składkę, której większość nie wykorzysta, ale dzięki której mniejszość będzie stać na leczenie. No ale nie mówmy też, że ona jest "mała", bo to nie jest 100 złotych...
                                  Kiedyś jak można było odliczyć dużą część składki od podatku to ona faktycznie była symboliczna. Od czasu polskiego ładu jest odczuwalna.
                                  • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 16:37
                                    trampki-w-kwiatki napisała:

                                    > Tu nie chodzi o to czy ta składka "opłaca" procedury medyczne osoby leczącej si
                                    > ę, bo oczywiście nie. Tak działa ubezpieczenie, że płacimy składkę, której więk
                                    > szość nie wykorzysta, ale dzięki której mniejszość będzie stać na leczenie. No
                                    > ale nie mówmy też, że ona jest "mała", bo to nie jest 100 złotych...
                                    > Kiedyś jak można było odliczyć dużą część składki od podatku to ona faktycznie
                                    > była symboliczna. Od czasu polskiego ładu jest odczuwalna.


                                    dokładnie tak
                                    mamy taki a nie inny system , w którym opieką objęci są najsłabsi, najbardziej potrzebujący i najbardziej chorzy (+dzieci,kobiety w ciąży) , którzy mogą korzystać bezpłatnie z usług ochrony zdrowia dzięki tym zdrowym i mniej chorującym ( a i tak worek się nie spina)
                              • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 17:24
                                trampki-w-kwiatki napisała:

                                > Przy średniej krajowej na poziomie 9000 brutto składka zdrowotna wynosi 700 zło
                                > tych. To chyba nie jest tak bardzo mało...

                                to...zależy...w twojej sytuacji te 700zł jest niiejako na dwie osoby ( na ciebie i dziecko), gdyby chciec podejść aptekarsko ( chociaż wiadomo że się nie da, bo mamy system solidarności społecznej)

                                Oto przykładowe koszty doby na wybranych oddziałach:

                                Klinika Geriatrii: 116 PLN
                                Klinika Kardiologii: 468 PLN
                                Klinika Endokrynologii i Diabetologii: 587 PLN
                                Oddział Kliniczny Kardiochirurgii: 613 PLN
                                Klinika Nefrologii Nadciśnienia Tętniczego i Chorób Wewnętrznych: 691 PLN
                                Klinika Chorób Oczu: 819 PLN
                                Klinika Pediatrii Hematologii i Onkologii: 849 PLN
                                Klinika Chirurgii Plastycznej: 981 PLN
                                Pododdział Intensywnej Opieki Neonatologicznej: 1108 PLN
                                Oddział Kliniczny Anestezjologii i Intensywnej Terapii Kardiochirurgicznej: 2249 PLN
                                Oddział Intensywnej Terapii Dzieci: 2587 PLN
                                Oddział Przeszczepiania Szpiku Kostnego: 2906 PLN
                                Klinika Anestezjologii i Intensywnej Terapii dla Dorosłych: 3263 PLN


                                do tego dochodzą jeszcze koszty leczenia od 60zł za "głupie"usunięcie szwów, przez np kolonoskopię ,bronchoskopię, ok 400 -500 zł, po drogie procedury -npcykl chemioterapii 50-150 000
                                • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 22:17
                                  Wapaha, ale ja nie twierdzę, że mi się osobiście nie opłaca należeć do systemu, bo świetnie wiem, że się opłaca. Korzystam. Oczywiście dopełniamy prywatną opieką, ale już za kilka miesięcy oiomu dla ojca zapłacił NFZ i wiem jaka to kasa i że nie byłoby mnie stać na rachunek.
                                  Chodzi o to, że nie można twierdzić, że dla osoby, która na etacie dostaje 6500 na rękę 700 zł składki zdrowotnej to mało...
                                  • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 08:21
                                    trampki-w-kwiatki napisała:


                                    > Chodzi o to, że nie można twierdzić, że dla osoby, która na etacie dostaje 6500
                                    > na rękę 700 zł składki zdrowotnej to mało...

                                    nigdzie nie pada takie stwierdzenie
                                    tylko, że te 700 zł w kontekście ceny procedur medycznych to nie są jakieś wielkie pieniądze, za które można wykupić sobie ohoho i jeszcze trochę
                                    ( OIOM to wiadomo, ale nawet pobyt na zwykłym oddziale to sa koszty- za łóżko ( z tego co pamiętam ok 120 zł), za procedury medyczne "głupie" badania laboratoryjne, które ze względuna specyfikę schorzenia są tak obszerne że ich koszt to setki złotych, procedury diagnostyczne, posiłki ( umówmy sie że bywa różnie) , a to wszystko nie odbywa się w próżni - środki medyczne też kosztują ( igły,venflony,zestawy do kroplówek, gaziki,probówki, itp) oraz leki.
                                    • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 10:20
                                      Ja się z tym zgadzam, że koszty prawdziwego leczenia to coś na co nigdy nie byłoby mnie stać i nigdy nie dyskutowałam z koniecznością czy słusznością płacenia składki zdrowotnej.
                          • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:12
                            campari.spritz napisała:


                            > Ale płaci podatnik, ergo - nie jest za darmo. No chyba, że ktoś uwaza, jak zdaj
                            > e się niemała część społeczeństwa, że rząd ma własne pieniądze.

                            To sobie porównaj. Malutki Luksemburg miał w 2024 roku 41,3 miliardów euro dochodu z podatków. Polska w tym samym czasie niecałe 12 miliardów. Dziwi cię, że Luksemburg stać na bezpłatny zbiorkom dla około 690 tys. mieszkańców?
                            • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 23:42
                              > To sobie porównaj. Malutki Luksemburg miał w 2024 roku 41,3 miliardów euro doch
                              > odu z podatków. Polska w tym samym czasie niecałe 12 miliardów. Dziwi cię, że L
                              > uksemburg stać na bezpłatny zbiorkom dla około 690 tys. mieszkańców?

                              Nie, nie dziwi mnie.
                              Ale osobiście nie jestem zwolenniczką bezpłatnego zbiorkomu w PL, nie ten mental (jeszcze). No i problem bezdomnych, jeśli miasto chce zachęcić zwyklaków do zostawienia samochodu w garażu, to proponuję reagować teraz, bo metro powoli robi sie noclegownią.
                              Ciekawe (bo nie wiem tego) jak Luksemburg dysponuje tymi podatkami. Czy ma jakieś populistyczne plusy, krusy, klery, panie na rocznych macierzyńskich i zwolnieniach od testu ciążowego, 40-letnich emerytów. Póki co wyczytałam, że wiek emerytalny wynosi tam 65 lat.
                              Bo może taki Luksemburg nie tylko ma więcej, ale i mądrzej wydaje?
                              Oczywiście powyższe pytania przy założeniu, że w ogóle jest sens porównywać ok. 37 mln kraj z krajem malutkim, ale bardzo bogatym.
                              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 23:44
                                panie na rocznych macierzyńskich

                                uwaga czysto techniczna - panowie też mogą (pomijam terminologię bo to chyba inaczej się nazywa, tak czy owak ponad rok jest płatne - 80% chyba?)
                                • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 23:55
                                  > uwaga czysto techniczna - panowie też mogą (pomijam terminologię bo to chyba in
                                  > aczej się nazywa, tak czy owak ponad rok jest płatne - 80% chyba?)

                                  Z tego co widzę w guglu, to urlop ojcowski wynosi 2 tygodnie, a rodzicielskim można podzielić. Tyle teoria, a jak wygląda praktyka wie chyba każdy, kto nie żyje pod kamieniem.
                                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 23:56
                                    campari.spritz napisała:

                                    > > uwaga czysto techniczna - panowie też mogą (pomijam terminologię bo to ch
                                    > yba in
                                    > > aczej się nazywa, tak czy owak ponad rok jest płatne - 80% chyba?)
                                    >
                                    > Z tego co widzę w guglu, to urlop ojcowski wynosi 2 tygodnie, a rodzicielskim m
                                    > ożna podzielić. Tyle teoria, a jak wygląda praktyka wie chyba każdy, kto nie ży
                                    > je pod kamieniem.


                                    smile
                                  • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 09:23
                                    campari.spritz napisała:

                                    > > uwaga czysto techniczna - panowie też mogą (pomijam terminologię bo to ch
                                    > yba in
                                    > > aczej się nazywa, tak czy owak ponad rok jest płatne - 80% chyba?)
                                    >
                                    > Z tego co widzę w guglu, to urlop ojcowski wynosi 2 tygodnie, a rodzicielskim m
                                    > ożna podzielić. Tyle teoria, a jak wygląda praktyka wie chyba każdy, kto nie ży
                                    > je pod kamieniem.

                                    Jak wygląda?
                                    • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 09:35
                                      > Jak wygląda?

                                      Witam osobę spod kamienia! 🙂
                                      Widziałam dane za 2023 rok, kiedy to 7% ojców wykorzystywało urlop rodzicielski. Polecam też poszukać artykułów o panach, którzy biorą rodzicielski, a niekoniecznie zajmują się wtedy dzieckiem.
                                      Z drugiej strony macierzyński i rodzicielski u kobiet to oczywista oczywistość. Dodajmy też zwolnienia na ciążę. W instytucji publicznej pani znikająca na 2 lata z okazji rozmnożenia się, jest w zasadzie normą.
                              • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 23:55
                                "Plusy" od zawsze były - na każde dziecko i niezależnie od dochodu i moim zdaniem dobrze. Podobnie jak mocne dofinansowanie do szkolnictwa, nauczyciele są jedną z najlepiej zarabiających grup zawodowych. KRUSu i finansowania kleru nie ma, ba, kilka lat temu zlikwidowano nawet religię i etykę w szkołach. Pań na zwolnieniach od czasu pierwszego testu ciążowego zdecydowanie też nie ma (kobiety pracują do samego końca), podobnie jak nie ma instytucji zwolnienia na dziecko, tzn. są dwa (!) dni jednorazowo, a potem korzysta się subsydiowanej przez rząd ale płatnej usługi opiekunek do chorych dzieci. Tak, wiek emerytalny 65 lat dla wszystkich. Nie wiem jeszcze co mogę powiedzieć, ale pytaj smile (jednocześnie z góry mówię, że jest wiele rzeczy, które są zdecydowanie nieidealne).
                                • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 00:05
                                  Wiem, że zwolnienia na dziecko nie ma też np. w Hiszpanii.
                                  Dofinansowanie szkolnictwa i wysokie zarobki nauczycieli - super.
                                  Zwolenniczką plusów nie jestem, przynajmniej nie w Polsce, gdzie są łapówką wyborczą i przyczyniają się do regresu, wzrostu rozczeniowości niektórych grup i nierównego traktowania (co chwilę pomysły co jeszcze podatnik może zafundować dzieciatym, a bezdzietny singiel jak ten wół roboczy, któremu należy się co najwyżej kop w de).
                                  A w Luksemburgu jest nieidealne?
                                  • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 00:11
                                    > A w Luksemburgu jest nieidealne?

                                    Miało być "Co w Luksemburgu jest nieidealne?"
                                    • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 00:32
                                      Sektor usług zdrowotnych - wielokrotnie pisałam: brak specjalistów, długi okres oczekiwania i brak off ramp w postaci prywatnych klinik. Na umówienie się na pierwszą wizyt do specjalisty czeka się kilka miesięcy (jak już mówiłam, nie ma znaczenia czy płacisz prywatnie, czy wszystko idzie przez państwową kasę chorych, to jest jeden system i te same ceny, nie ds się przeskoczyć kolejki). Fatalny sektor usług - nikt nic nie potrafi albo nie chce mu się postarać, jeśli jest cos mniej standardowego. Zwłaszcza tragiczny jest rynek usług budowlanych (może trochę przesadzam, ale specjalizacja dochodzi do takiego stopnia, że zazwyczaj jest jedna firma od wbijania gwoździ i druga od wyciągania i każdej trzeba osobno zapłacić). Równie tragiczny rynek usług beauty - fryzjerzy nic nie potrafią, manikiurzystki robią tylko hybrydę etc. Kryzys mieszkaniowy - mały kraj, więc i mało dostępnej ziemi, rodowici Luksemburczycy często wyprowadzają się do Francji czy Niemiec, bo nie stać ich na wynajem czy kupno mieszkania w swoim własnym kraju. Słaba jakościowo gastronomia (pomijam gwiazdki Michelina, których jest kilka) za zbyt wysokie ceny (i to mamy łącznik do obecnej dyskusji, bo ceny w Polsce zbliżają się obecnie do tych luksemburskich).
                                      • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 14:17
                                        To prawie idealnie opisuje sytuację w Holandii, różnica jest taka że specjaliści są (pominę milczeniem kopmpetencje niektórych z nich), ale najpierw się trzeba przebić przez lekarza rodzinnego, nawet na ostrym dyżurze o wszystkim decyduje internista.

                                        Sektor usług dramatyczny, polski budowlaniec to synonim jakości, rynek beauty drogi i kiepski, permanentny kryzys mieszkaniowy i standard nowych mieszkań jak w PL za socjalizmu.

                                        Z jedzeniem w NL jest dużo lepiej, gastronomia jest na wysokim poziomie, ale to też związane jest z wpływami kolonialnymi i ilością emigrantów.

                                        Ceny w gastronomii też wysokie, ale ceny w Polsce zbliżają się do holenderskich (kawa w kawiarniach jest tańsza).

                                        Co różni Holandię od Luksemburga to wysokie ceny komunikacji publicznej, nieporównywalnie wysokie do jakości oferowanych usług (PKP to przy Holenderskich kolejach wzór czystości i punktualności).

                                        Żyje mi się w Holandii dobrze, bo do wszystkiego idzie się przyzwyczaić, opiekę lekarską ogarniam w Polsce, usługodawców szukam Polaków lub Ukraińców, ale nigdy sama bym tego kraju nie wybrała na emigrację i czekam do emerytury żeby móc większość roku spędzać za granicą (w tym w Polsce).
                          • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:12
                            campari.spritz napisała:

                            > > Darmowy to w języku polskim synonim bezpłatnego. Użytkownik za nic nie pł
                            > aci.
                            >
                            > Ale płaci podatnik, ergo - nie jest za darmo. No chyba, że ktoś uwaza, jak zdaj
                            > e się niemała część społeczeństwa, że rząd ma własne pieniądze.

                            Nadal są to synonimy w języku polskim. Zawsze ktoś płaci za coś co jest darmową usługą dla innych - darmowa woda w restauracji? Płaci restauracja. Darmowe szkolnictwo? Płaci budżet. I to rząd danego kraju decyduje jak spożytkować środki publiczne - niektórzy wolą zapewnić bezpłatny/darmowy transport (przy okazji redukując ruch samochodowy na ulicach, bo ludzie przesiadają się do autobusów), inni wolą dotować fundacje kościelne, inni dofinansowują przedsiębiorców, inni jeszcze cos innego. Kwestia priorytetów i postawionych celów oraz umiejętności mobilizowania środków, którymi można potem dysponować. Nie zmienia to faktu, że dana rzecz/usługa jest DARMOWA dla użytkownika, a tu o kosztach życia rozmawiamy.
                            • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 23:31
                              Nie, darmowy i bezpłatny to nie są synonimy, choćbyśmy chciały ciągnąć dyskusję jeszcze przez kilka postów. A wymienianie jednym tchem finansowania wody przez restaurację (czyli przez biznes, który zarabia) z finansowaniem przez podatnika, no bo zawsze KTOŚ płaci, to już nieporozumienie.
                              Fajnie, że masz świadomość, że pieniądze na bezpłatne świadczenia nie biorą się z sufitu. Ale obawiam się, że jakaś część społeczeństwa tego nie wie. I dlatego klaszcze przy każdym pomyśle na "darmowe" lub dotyczącym rozdawania publicznej kasy. I m.in też dlatego wyższy wiek emerytalny to dla suwerena złooo.
                              • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 23:35
                                Językowo to są absolutnie synonimy, jakkolwiek chciałabyś się upierać. dobryslownik.pl/slowo/darmowy/7978/
                  • runny.babbit Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:55
                    mocca25 napisała:

                    > No to jakie produkty mamy porównywać by nie było tendencyjnie
                    >
                    > np transport miejski bo tu nie ma wyboru i nie będzie problemu, że nie wiadomo
                    > czy to drogi czy tani tramwaj?
                    Tyle że co miasto to inna cena. Akurat Warszawa ma tanie bilety i dobrą komunikację miejską.
                    • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:56
                      to można stolicę do stolicy
                • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 15:51
                  kobietazpolnocy napisał(a):

                  >W Polsce się kawy nie uprawia.
                  >
                  > W Danii również nie.
                  >
                  No i teraz skoro wytykasz innym brak myślenia zastanów się. Czy sprzedawca z Gwatemali albo Brazylii sprzeda kawę taniej do Polski bo tu ludzie mniej zarabiają?
                  • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 16:32
                    Zastanow sie: cena kawy zalezy w niewielkim stopniu od producenta, w znacznie wiekszym od posrednikow. Oczywiscie, posrednik sprzeda taniej wielkiemu odbiorcy, koszty transportu sa zmienne, cla maja wplyw ale glownie wplyw na cene maja spekulanci gieldowi. Podobnie, cena kawy w lokalu niewiele zalezy od ceny surowca, a prrewage ma marza narzucana przez lokal.
                  • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 18:03

                    > >
                    > > W Danii również nie.
                    > >
                    > No i teraz skoro wytykasz innym brak myślenia zastanów się. Czy sprzedawca z Gw
                    > atemali albo Brazylii sprzeda kawę taniej do Polski bo tu ludzie mniej zarabiaj
                    > ą?

                    Czyli to już nie te legendarne wzrosty płac i energii są winni wyzszym cenom w Polsce tylko wyłącznie producenci z Brazylii? Tylko w Polsce rzecz jasna, rynku znacznie większym niż duński.
                    • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 19:10
                      kobietazpolnocy napisał(a):

                      > Czyli to już nie te legendarne wzrosty płac i energii są winni wyzszym cenom w
                      > Polsce tylko wyłącznie producenci z Brazylii? Tylko w Polsce rzecz jasna, rynku
                      > znacznie większym niż duński.

                      a dlaczego wyłącznie? Naprawdę trzeba wszystko enumeratywnie wymieniać w każdym poście, bo napisanie o jednym czynniku wyklucza inne? Rzeczywistość jest najczęściej złożona. Składowe wpływające na cenę również.
            • analoga_niet Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 09:57
              Jeśli są nabywcy to znaczy że ceny są ok. Wyobraź sobie, że wykonujesz pewną usługę. Planujesz za nią wziąć kwotę X. Zgłasza się klient i pyta, czy wykonasz to za 130 procent X. Akceptujesz czy mówisz że chcesz mniej?
              • bene_gesserit Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 16:35
                Nabywcy mogą nie mieć wyboru. Jeśli prowadzisz kawiarnie, musisz mieć kawę. Zmowy cenowe to dość popularne zjawisko Inną sprawa,że koszt kawy, jak u koszt surowców w knajpie/piekarni itp to nieduża część ostatecznej ceny
                • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 17:06
                  Pamietasz ceny pietruszki, masla, cukru i kilku jeszcze artykulow, rosnacych pod pretekstem brakow w magazynach? Popatrz, jakie ceny sa teraz, ale kto mial zarobic, ten zarobil.
        • runny.babbit Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:59
          Ale kto tu tak naprawdę broni tych cen? One po prostu są, co mogę zrobić poza nie kupowaniem?
      • analoga_niet Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 09:21
        Ale tego nie trzeba racjonalizować. Kawa z szarlotką nie jest niezbędna do życia, jeśli ludzie płacą na to 50 zł widocznie uważają to za adekwatną kwotę na fanaberie więc cena jest skalkulowana właściwie. To samo dotyczy branży beauty - jeśli klientki dysponują kilkoma stówami miesięcznie na paznokcie to korzystają i ceny są ok
    • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:27
      Ja jeszcze raz podkresle. Zgadzam się, że ceny w gastronomii poszły mocno w górę, ale "średnie ceny" podawane w twym wątku to nie są żadne średnie ceny tylko z tych wysokich
      • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:33
        Średnich już praktycznie nie ma. Chyba że w barach mlecznych, które swoją drogą bywają w ostatnim czasie bardzo OK.
        • ansziy80 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:12
          Też nie wiem, co to średnie ceny. Obiady w barze mlecznym u mnie od 40 zł w górę. Bardziej opłaca się pizza na wynos dla dwóch osób w takiej samej cenie.
          • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:40
            A to gratuluje taniej pizzy. Ja nie kupię za 40 zł
      • konsta-is-me Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:51
        W dużym mieście to są średnie ceny
    • memphis90 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 09:47
      Sushi - serio 40-50 zł za trzy łyżki ryżu i pasek łososia/tykwy/ogórka z kleksem serka philadelphia?

      Ramen

      Pizza
      • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:39
        U mnie w zwykłej pizzeri margarita kosztuje 55 zł.
        • mdro Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:30
          W Neapolu 30 zł... (ok, dojdzie coperto, ale można wziąć na wynos wink).
    • zanetka.x Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:12
      w gastronomii napoje są bardzo drogie porównując do cen jedzenia , pepsi 0,2L potrafi kosztować np. 15 zł
    • primula.alpicola Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:17
      Sushi
      Masaż kobido
      • infinitypool Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 13:01
        primula.alpicola napisała:

        > Sushi
        > Masaż kobido

        W Niemczech nikt nawet o kobido nie slyszal haha

        A jeszcze oder mnie w temacie drozyzny- ceny napojow w restauracjach
        • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 13:14
          infinitypool napisał(a):


          > W Niemczech nikt nawet o kobido nie slyszal haha


          W Niemczech w ogóle ludzie ograniczają konsumpcję. Jedzenie w knajpach i na wynos przestali traktować jako podstawowe prawo człowieka, nie latają po kosmetyczkach, niektórzy oszczędzają nawet na fryzjerach i trzymają forsę, bo czasy zrobiły się gorsze. Dyskusje na temat tego, co w Polsce bywa konieczne do życia i czego rosnące ceny mają być irytujące dla przeciętnego człowieka, czasem mnie bardzo zadziwiają.

          • infinitypool Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:06
            Snake ale musisz przyznac ze ogolnopojety rynek beauty jest dosc hmm basic.
            Abatrahujac juz od tego kto i dlaczego oszczedza - mnostwa uslug tu po prostu nie ma.
            Ja mam rowniez Problem z higiena takich przybytkow jak studio paznokci - nie ma w nich nawet sterylizatorow czy jednorazowych pilnikow. Przetestowalam duzo roznych przybytkow i niestety Sie poddalam
            • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:12
              infinitypool napisał(a):

              > Snake ale musisz przyznac ze ogolnopojety rynek beauty jest dosc hmm basic.

              Skoro czegoś w 84 milionowym kraju nie ma, i nie mówimy tu o Pakistanie, to może trzeba przemyśleć definicję słowa basic.
              Rozumiem, że do czegoś u siebie popularnego się przyzwyczaiłaś, ale cały świat nie musi mieć takich potrzeb.

              • infinitypool Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:39
                Ja mieszkam w DE w raczej bogatym Regionie. Moge Ci chetnie wyslac przyklady Kosmetikstudios (dobrych!) W moim regionie i tego co one oferuja oraz ich polskie odpowiedniki. Sorki, 80eur za "oczyszczanie plus Ampulle": plus troche miziania twarzy tp jest smiech na sali.
                Moze w takim Berlinie jeszcze sa jakies bardziej roznorodne te uslugi,nie wiem...

                Nie popadajmy w klimaty Najmy ze u nas to wszystko super i jak ktos krytykuje to napewno sie myli bo tu jest cud miod. Nie jest.
                • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:50
                  I to jeszcze często oczyszczenie manualne, lub jakieś zabiegi mechaniczne.

                  Może to też jest związane z małą świadomością klientów, nie mają wymagań, nie wiedzą jak może wyglądać nowoczesna kosmetologia, że narzędzia do manicure nie wystarczy wymyć pod kranem, więc byle było ładnie zapakowane to wszystko się sprzeda.
            • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:14
              Moja koleżanka mieszkająca w DE mówi to samo, że usługi z branży beauty są w Niemczech bardzo basic i kosmetyczkę zakatwia będąc w PL. Podobnie jest jeśli chodzi o wybór kosmetyków pielęgnacyjnych, zawsze obkupuje się w drogeriach w Polsce.
              • snakelilith Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:11
                campari.spritz napisała:

                > Moja koleżanka mieszkająca w DE mówi to samo, że usługi z branży beauty są w Ni
                > emczech bardzo basic i kosmetyczkę zakatwia będąc w PL. Podobnie jest jeśli cho
                > dzi o wybór kosmetyków pielęgnacyjnych, zawsze obkupuje się w drogeriach w Pols
                > ce.

                U kosmetyczki byłam w życiu raz, nie czuję potrzeby, więc z doświadczenia się nie wypowiem. Ale moim zdaniem wszelkie zabiegi też są w Niemczech dostępne, masa u dermatologów (tu są inne regulacje prawne), czy tam w jakiś instytutach piękności, ale to jest wszystko po prostu droższe.
                Poprzedniczka pisze, że kobido jest w Niemczech nieznane, wrzuciłam w google no i jest. Znalazło mi 12 adresów w moim mieście (jeden z polsko brzmiącym nazwiskiem) i masę w Düsseldorfie, ale tam jest bardzo duża społeczność japońska więc może dlatego.
                Salonów z paznokciami, masażami i tego typu jest też mnóstwo, ale one są prowadzone zwykle przez Azjatów, albo Turczynki. Ja chodzę do tureckiego fryzjera i bardzo sobie chwalę, one bardzo dobrze tną moje, dosyć gęste włosy.
                Rynek kosmetyków pielęgnacyjnych uważam też za wystarczający, nic nie przywożę z Polski. Miałam fazę, trochę polskiego wypróbowałam z raczej średnim zadowoleniem. Jestem zdania, że w Niemczech dostanę wszystko czego potrzebuję, szczególnie rynek ekologiczny jest tu bardzo bogaty i na bardzo wysokim poziomie, choć nie kupuję tylko niemieckich. Dostępne są przecież marki europejskie i międzynarodowe.
                Mogę sobie wyobrazić, że Polska długo była po prostu tańsza. Moja bratowa też idzie za każdym razem do fryzjera w Polsce na farbowanie, ale dodatkowo, bo nie bywa tam tak często, by było to jej tylko jedyną opcją. Ale jak tam jest, to idzie i zaoszczędzi. Choć może teraz już nie, bo ceny podobo poszły w górę.

                • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:25
                  Co kraj to obyczaj. Znajoma Dunka na stażu w PL była zdumiona, że tyle osób je lunch na mieście. U nich " wszyscy" przynoszą z domu.
                  • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:54
                    W Holandii też wszyscy przynoszą z domu, tyle że u nich lunch to chleb tostowy z serem, ewentualnie ze szklanką mleka/maślanki a w wersji na wypasie w kantynie to kanapka z serem i zupa krem. To samo jest dostępne na mieście.

                    Jako że u mnie sporo ekspatow to mamy normalną kawiarnię i restauracje w firmie i większość Holendrów stara się tak umawiać spotkania żeby przyjść do budynku w porze śniadania lub lunchu 🤣

                • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:27
                  > U kosmetyczki byłam w życiu raz, nie czuję potrzeby, więc z doświadczenia się
                  > nie wypowiem.

                  No właśnie. A moja znajoma wypowiada się z doświadczenia.
            • primula.alpicola Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:24
              Co Ty mówisz, w salonach nie ma autoklawów? Kurde, nie ryzykowałabym pedicure w takim miejscu.
              • infinitypool Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:43
                primula.alpicola napisała:

                > Co Ty mówisz, w salonach nie ma autoklawów? Kurde, nie ryzykowałabym pedicure w
                > takim miejscu.

                Niestety.. Standard higieny jest kiepski i ja wlasnie dlatego nie chodze do tych ich "salonow". Jak widac nie tylko w DE bo Andace tez o tym pisze.



                • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 00:46
                  Nie wiem jak w kontynentalnej Hiszpanii, ale na Wyspach Kanaryjskich autoklawów nie uświadczysz i ogólnie standardy w salonach kosmetycznych są bardzo niskie. Myśle, że w Polsce jest bardzo dobrze pod tym względem.
                  • apallosa Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 00:57
                    Taje- nie wiem ,jak teraz, ale na Teneryfie lat temu 22 rzeczywiście...
                    Mieszkałam tam wtedy i standard był faktycznie..mocno nie taki. Jedyny zakład manicure i pedicure, gdzie rzeczywiście sterylizowano narzędzia, należał do Niemki w jednym z hoteli w Puerto de La Cruz.
                  • infinitypool Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 19:16
                    taje napisała:

                    > Nie wiem jak w kontynentalnej Hiszpanii, ale na Wyspach Kanaryjskich autoklawów
                    > nie uświadczysz i ogólnie standardy w salonach kosmetycznych są bardzo niskie.
                    > Myśle, że w Polsce jest bardzo dobrze pod tym względem.
                    >
                    Ostatnio jak tam bylam udalo mi sie znalezc salon ktory dezYnfekuje ultradzwiekami, autoklawu niestety nigdzie nie znajdziesz. Aczkolwiek te ultradzwieki to i tak lepiej niz w DE bo tam nawet tego nie uswiadczysz
                    • primula.alpicola Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 19:49
                      Trzeci światuncertain
            • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:29
              Ani w Niemczech ani w Holandii nie ma obowiązku sterylizacji narzędzi w punktach manicure i pedicure, nie używają jednorazowych pilników i standard sanitarny (zgodny niestety z przepisami sanitarnymi w danym kraju) jest zwyczajnie niski. Szczęście jak mają myjki ultradźwiękowe, zazwyczaj tylko spryskują narzędzia płynem dezynfekującym.

              Jest mnóstwo salonów prowadzonych przez Azjatów, zazwyczaj jest tam pełno klientów, i o ile jakość wykonania może jest ok, to poziom sanitarny fatalny.
              Zawsze mnie to dziwi, że w bogatszych od Polski krajach klienci ryzykują zdrowie dla kilku euro, jak nie ma autoklawu, wysterylizowanych narzędzi to wolę zrobić sobie manicure w domu.

              Jedyną opcją są salony prowadzone przez polskie czy ukraińskie manikiurzystki, manicurzystki, mają autoklawy, myjki ultradźwiękowe, używają jednorazowych przyborów i rękawiczek.

              Ostatnio chyba w Lipsku widziałam salon z azjatyckim pedicure z rybkami, siedziały w nim zupełnie nie azjatyckie klientki 🤮🤮

              To samo widzę u fryzjerów (żadnej dezynfekcji narzędzi czy szczotek).
              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:33
                Jezu... Przypomniałaś mi te rybki. Tu chyba zniknęły, ale pewności nie mam
                • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:47
                  W Warszawie nie widziałam, w Niemczech ostatnio 2 razy, jeden z salonów miał w witrynie siedziska i akwaria.
                  Nie dość że to jest bardzo niehigieniczne to dodatkowo maltretowanie rybek. Obrzydliwe 🤮
                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:53
                    Oj, były... Tak z 10 lat temu. Ale chyba się za nich wzięły jakieś służby. Mam nadzieję: aż wyszukam.
            • pleszkazlasu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:23
              infinitypool napisał(a):

              > Snake ale musisz przyznac ze ogolnopojety rynek beauty jest dosc hmm basic.

              Ja bym powiedziała, że raczej w Polsce ten rynek jest bardzo rozbudowany. Mieszkam w Uk, wcześniej w trzech innych krajach, i takiego zagęszczenia „salonów stylizacji paznokci” czy innych usług kosmetycznych nie widziałam nigdzie indziej.
              • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:37

                >
                > Ja bym powiedziała, że raczej w Polsce ten rynek jest bardzo rozbudowany. Miesz
                > kam w Uk, wcześniej w trzech innych krajach, i takiego zagęszczenia „salonów st
                > ylizacji paznokci” czy innych usług kosmetycznych nie widziałam nigdzie indziej
                > .
                A to prawda. Ilość fryzjerów, kosmetyczek i salonów paznokci w Polsce jest naprawdę wysoka.
                • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 06:54
                  I w dodatku chyba ogromnie się rozrosła wraz z napływem klientek ze wschodu. Częściej widzę Studio oferujące botox niż fryzjera mam wrażenie.
                  • analoga_niet Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 10:00
                    Warszawa składa się z aptek, fryzjerów i żabek
                  • analoga_niet Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 10:03
                    Właśnie tak na szybko policzyłam i na moim osiedlu (fakt, sporym) są trzy apteki, siedem salonów fryzjerskich i jeden barber oraz jedno takie studio z warkoczykami i innymi cudami.
                    • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 11:45
                      Uuu, akurat rozmieszczenie aptek jest regulowane przepisami prawa, więc dziwię się, że macie zagęszczenie. To jest coś, czego wiecznie brakuje.
                      • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 22:05
                        trampki-w-kwiatki napisała:

                        > Uuu, akurat rozmieszczenie aptek jest regulowane przepisami prawa, więc dziwię
                        > się, że macie zagęszczenie. To jest coś, czego wiecznie brakuje.

                        Aptek brakuje??
                        Potwierdzam co gruu pisze. Mam wrażenie, że w Warszawie apteki są na każdym rogu (podobnie jak filie banków).
                        • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 07:31
                          > Aptek brakuje??
                          > Potwierdzam co gruu pisze. Mam wrażenie, że w Warszawie apteki są na każdym rogu
                          > (podobnie jak filie banków).

                          Też mam takie wrażenie.
                          • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 08:56
                            podpisuję się-u mnie na osiedlu nie wiem ile jest, obstawiam że z 6-7- w najbliższym sąsiedztwie mam dwie - jedną ok 200m, drugą ok 400 m ode mnie. ( trzecia ok 700m )W całym mieście wg branżowych serwisów jest 150-180.
                            • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 09:23
                              Hm, dziwne. Regulacje dotyczące rozmieszczenia aptek w Polsce wymagają, żeby nowa apteka powstawała nie bliżej niż 500 m w linii prostej od innej apteki. Z tego powodu mieliśmy w okolicy mega problem z utworzeniem nowej apteki...
                              • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 09:42
                                jak będe miała czas to zmierzę dystans na garminie -od jednej apteki do drugiej wink

                                przy czym ta druga była kiedyś dwie aptekami - zajmowała pomieszczenia narożne- dwie nazwy i dwa adresy i jedna wspólna ściana wink
                              • analoga_niet Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 13:08
                                Ale to nie są nowe apteki i pewnie regulacje nie nakazywały likwidacji starych. Przy czym jedna istotnie jest po drugiej stronie osiedla, ale dwie bliżej mnie to są może o 250 metrów oddalone
                                • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 14:32
                                  Dobra, przed 2017 to kryterium odległości nie obowiązywało. Farciary! Ja mam w okolicy wyłącznie jedną bardzo drogą aptekę, więc muszę zapierniczać kawał drogi do tej z normalnymi cenami 🙄
                                  • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 16:49
                                    trampki
                                    • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 23:14
                                      Bergamocisz! 🤪
                                      Ale tak, super są takie osiedla!
                                      • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 08:27
                                        trampki-w-kwiatki napisała:

                                        > Bergamocisz! 🤪
                                        > Ale tak, super są takie osiedla!

                                        smile
                                        myślę, że takich "enklaw" ( bo w sumie można poza obręb osiedla się nie wypuszczać i żyć) jest dużo w Polsce- heh, BERGAMOCĘ wygląda na to, że moje osiedle było zgodne z ideą 15min zanim idea się pojawiła wink
                                        ( mamy też na osiedlu dps, fotografa,kilka pracowni krawieckich,laboratorium x2, -do mojego ginekologa który jest mój bo chodzę do niego od 2005 r mam spacerkiem ok 15-20 min )
                                        • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 09:27
                                          wapaha napisała:
                                          >
                                          > smile
                                          > myślę, że takich "enklaw" ( bo w sumie można poza obręb osiedla się nie wypuszc
                                          > zać i żyć) jest dużo w Polsce- heh, BERGAMOCĘ wygląda na to, że moje osiedle by
                                          > ło zgodne z ideą 15min zanim idea się pojawiła wink
                                          > ( mamy też na osiedlu dps, fotografa,kilka pracowni krawieckich,laboratorium x2
                                          > , -do mojego ginekologa który jest mój bo chodzę do niego od 2005 r mam spacerk
                                          > iem ok 15-20 min )

                                          Opisujesz prawie idealnie moje rodzinne osiedle. Jest niemal wszystko (poza pracą i szkołami średnimi, tam jednak trzeba dojechać), usługi gastronomiczne (z herbatą za prawie 20pln) też są. Na dodatek mnóstwo placów zabaw, zieleni.. Niektóre z tych PRLowskich blokowisk naprawdę funkcjonują teraz więcej niż nieźle. Tylko ta jakość samych bloków, wielkość mieszkań, taka sobie wentylacja..
                                          • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 09:58
                                            kobietazpolnocy napisał(a):

                                            >
                                            > Opisujesz prawie idealnie moje rodzinne osiedle. Jest niemal wszystko (poza pra
                                            > cą i szkołami średnimi, tam jednak trzeba dojechać), usługi gastronomiczne (z h
                                            > erbatą za prawie 20pln) też są. Na dodatek mnóstwo placów zabaw, zieleni.. Niek
                                            > tóre z tych PRLowskich blokowisk naprawdę funkcjonują teraz więcej niż nieźle.
                                            > Tylko ta jakość samych bloków, wielkość mieszkań, taka sobie wentylacja..


                                            smile
                                            jest ZSO , ja do pracy mam 5,5km
                                            usługi gastro, zieleń owszem
                                            Jakość nie jest najgorsza-wiadomo-docieplenie budynków, nowe okna-to dużo daje, ale nie jest to nowoczesne budownictwo, to prawda ( wentylacja ale też instalacje )
                                            • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 10:18
                                              Wychowałam się na takim osiedlu, szkoła była 50 metrów od mojej bramy, tuż obok przedszkola (2 sztuki), żłobek, przychodnia, boisko, plac zabaw, skwer, górka saneczkowa, tor rowerowy (taki żużlowy, nie było wtedy ścieżek rowerowych), drewniana "wioska indiańska", dom towarowy, poczta, niedaleko lodowisko i basen. No i kościół pod oknem 🤪
                                              I przystanki autobusowe pod samą bramą. Bardzo wygodnie się tam żyło.
                                              • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 10:58
                                                smile to idealne miejsce zamieszkania dla rodzin z dziećmi -aczkolwiek moje osiedle jest odkąd pamiętam mocno senioralne jednak, teraz to się jeszcze nasiliło..

                                                p.s.
                                                my przeprowadzimy się na wieś, 5km od apteki tongue_out
          • analoga_niet Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 09:59
            Przecież nikt nie mówi, że to są rzeczy konieczne. Ale jak najbardziej można podyskutować o cenach fanaberii i przyjemności
            • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 12:46
              O cenach fanaberii i przyjemnosci sie nie dyskutuje. Albo kogos stac, albo nie. Jesli pytasz, ile Ferrari pali na setke, to znaczy ze cie na nie nie stac. Rozmawuac mozna o cenach artykulow i uslug podstawowych, ktore powinny byc dostepne dla wszystkich, takich jak dach nad glowa, ogrzewanie, jedzenie ,wypoczynek. I to mozna porownywac, ale nie przeliczajac wedlug kursu walut , tylko liczac, jak dlugo trzeba pracowac na porownywalna rzecz. Jesli np Dunczyk musi zaplacic polowe minimalnej pensji za wynajecie mieszkania a Warszawiakowi ca.a na taki sam metraz nie wystarczy, to wniosek jest oczywisty.
              • analoga_niet Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 15:55
                Owszem, dyskutuje się, bo można dyskutować o wszystkim. Fanaberie dopasowuje się do budżetu. Wyjście do restauracji jest fanaberią, są takie które się w moim budżecie mieszczą i takie, które nie.
                • gris_gris Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 16:24
                  analoga_niet napisała:

                  > Owszem, dyskutuje się, bo można dyskutować o wszystkim. Fanaberie dopasowuje si
                  > ę do budżetu. Wyjście do restauracji jest fanaberią, są takie które się w moim
                  > budżecie mieszczą i takie, które nie.
                  >
                  Oczywiscie, ze mozna dyskutowac i o cenach fanaberii, zgadzam sie. Mysle jednak, ze kokosowy mial na mysli dyskusje w kontekscie tematu, czyli co jest nieracjonalnie drogie. Z tego punktu widzenia faktycznie o fanaberiach nie ma co dyskutowac, bo wydasz, ile chcesz, w koncu to twoja zachcianka. Szkoda tylko, ze te watki zawsze staja sie klotnia o cene kawy i mleka czy czegos tam w Lidlu w roznych krajach, bo ginie w tym jakakolwiek dyskusja o czyms innym; a przeciez sporo osob napisalo, co innego jest jeszcze nieracjonalnie drogie...
                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 16:33
                    imho problemem może być samo słowo "racjonalnie". Racjonalny i uzasadniony to dwa rózne słowa. Nie mówiąc już o podwątkach "humanitarnych" czyli cenach leków - czy ceny w tym przypadku powinny być rajonalne, uzasadnione , racjonalnie uzasadnione czy może wystarczy argument, że w bogatych społeczeństwach wszytskie leki powinny być refundowane nawet jeżeli jest to absurd ekonomiczny
                    • gris_gris Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 17:30
                      mocca25 napisała:

                      > imho problemem może być samo słowo "racjonalnie". Racjonalny i uzasadniony to
                      > dwa rózne słowa.

                      To już trzeba zapytać wątkodajkę, którą zresztą zadała pytanie i zniknęła smile Skoro jednak „racjonalny” to „oparty na logicznym rozumowaniu/kierujący się logiką”, to dla mnie w tym kontekście znaczy dyskusję o cenach, które są wyższe, niż (logicznie) można by się spodziewać, biorąc pod uwagę średnie zarobki, i porównując, o ile i jak szybko te ceny wzrosły (z uwzględnieniem inflacji). Każdy ma na ten temat swoje odczucia i obserwacje.
                      • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 17:45
                        pytanie czy racjonalny dla usługodawcy czy usługobiorcy.

                        Np wspomniane tu menu degustacyjne. Z mojej perspektywy, dla mnie jest to wybór całkowicie nieracjonalny. Z perspektywy usługodawcy może być doskonale racjonalny.

                        Jeżeli chodzi po podwyżki w gastronomii liczę ciągle, że może się odezwie forumka, która taką działalność prowadzi. Z tego co pisze na forum nie wydaje się chytrą hieną czekającą na durne ofiary
                      • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 20:26
                        gris_gris napisała:
                        >
                        > To już trzeba zapytać wątkodajkę, którą zresztą zadała pytanie i zniknęła smile Sk
                        > oro jednak „racjonalny” to „oparty na logicznym rozumowaniu/kierujący się logik
                        > ą”, to dla mnie w tym kontekście znaczy dyskusję o cenach, które są wyższe, niż
                        > (logicznie) można by się spodziewać, biorąc pod uwagę średnie zarobki, i porów
                        > nując, o ile i jak szybko te ceny wzrosły (z uwzględnieniem inflacji). Każdy ma
                        > na ten temat swoje odczucia i obserwacje.

                        Pełna zgoda.
                      • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 00:20
                        gris_gris napisała:

                        > mocca25 napisała:
                        >
                        > > imho problemem może być samo słowo "racjonalnie". Racjonalny i uzasadnio
                        > ny to
                        > > dwa rózne słowa.
                        >
                        > To już trzeba zapytać wątkodajkę, którą zresztą zadała pytanie i zniknęła smile Sk
                        > oro jednak „racjonalny” to „oparty na logicznym rozumowaniu/kierujący się logik
                        > ą”, to dla mnie w tym kontekście znaczy dyskusję o cenach, które są wyższe, niż
                        > (logicznie) można by się spodziewać, biorąc pod uwagę średnie zarobki, i porów
                        > nując, o ile i jak szybko te ceny wzrosły (z uwzględnieniem inflacji). Każdy ma
                        > na ten temat swoje odczucia i obserwacje.

                        No właśnie tak.
    • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:37
      Mnie zabijają ceny śniadań jak bierzesz nocleg. I śmieszy mnie, że ktoś się dziwi że biorę apartament czy domek z kuchnią i sama sobie robię śniadanie.
      Ja sniadanie jem, mąż też ale już młodsza ledwo co skubnie a starsza tylko wody się napije. I mam płacić 70 zł od osoby. 280 zł za zjedzone dwa sniadania, jakiś moze rogalik i wodą
      • memphis90 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:02
        Dlatego ja nigdy nie biorę śniadań. Młodzież dziubnie płatki albo jedną bułkę, ja najchętniej tylko kawę.

        Raz wyjechałam z rodzicami, chciałam być dobrą córką i zapłaciłam im za nocleg. Apartament był z aneksem kuchennym, więc wstępnie ustaliliśmy, że sami robimy kolację i śniadanie. Ale moja matka nie byłaby soba, gdyby nie wprowadziła elementu chaosu, więc ustaliła z panią właścicielką, ze sniadnanko bla, bla, bla. Zapłaciłam 50 albo 70zl x 6 osob. Dostaliśmy jakies pieczywo (nie bułki, nie rzemieślniczy bochenek), jajecznicę, jeden półmisek z serem i wędliną - a wszystko to w jadalni obsr..nej przez psa (czego nikt nie sprzątnął przez cały czas posiłku). Interes życia.
        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:08
          Nie znam nikogo kto chodzi na śniadania na miasto - ani w domu ani na wyjezdzie
          • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:11
            > Nie znam nikogo kto chodzi na śniadania na miasto - ani w domu ani na wyjezdzie

            Na wyjeździe chodzę, jeśli nie ma opcji sensownego wyżywienia w hotelu.
            W domu czasami umawiam się na jakieś weekendowe śniadanie w lokalu. Ale nieczęsto.
          • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:42
            mocca25 napisała:

            > Nie znam nikogo kto chodzi na śniadania na miasto - ani w domu ani na wyjezdzi
            > e

            Ja chodzę na niektórych wyjazdach. Śniadania w tych sieciach, w których się zatrzymuję nie powalają na kolana wink, więc wole tę samą kwotę zapłacić w lokalu za coś lepszego.
            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:56
              Ja zwykle zamawiam hotel bez śniadań. Ale ode gdzieś na kawę i tyle. Po prostu nie znam nikogo kto w porze śniadaniowej je tyle ile oferują restauracje w menu śniadaniowym. Dla mnie to lunch, ewentualnie brunch.
              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:05
                Ludzie zwykle pracują i nie mają czasu na śniadaniowa nie a weekendy... No sorry, można posypać dłużej, w domu smaczne rzeczy a ja mam wstawać wcześnie, żeby zjeść śniadanie i jeszcze tam dojechać?smile Dlatego oferty śniadaniowe znam głównie z menu, z tego co inni jedza
                • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:31
                  > Ludzie zwykle pracują i nie mają czasu na śniadaniowa nie a weekendy... No sorr
                  > y, można posypać dłużej, w domu smaczne rzeczy a ja mam wstawać wcześnie, żeby
                  > zjeść śniadanie i jeszcze tam dojechać?smile

                  Nie wiem, nie pracuję w weekendy, ale może niektórzy chodzą przed pracą?
                  Poza tym nie "masz wstawać", bo to ma być przyjemność, a nie obowiązek. smile
                  No i jest tez kwestia stylu życia, np. dzieciate znajome, które mają dom na głowie, bo mąż średnio partycypuje, nie chodzą na śniadania.
                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:37
                    No i nie jest przyjemnością, leżenie w łóżku wygrywa. A potem MOJA kawa, herbata i właśnie chyba brunch. Z samych smakołyków i na ładnej zastawie. I powolny powrót do życia. Sorry, ale żadne znane mi śniadanie na mieście nie dorównuje mojemu big_grin
                    • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:44
                      Ok
                  • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 19:25
                    Jeste dzieciata i nie chodze na sniadania bo wstaje o 7, ide z kijami i jem z mężem o 8.30 sniadanie. Zazwyczaj po prysznicu w szlafroku. Jakbym sie miała wyszykować, dojechać to mi się zwyczjanie nie chce
                • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 17:24
                  Ja piszę o wyjazdach. Na codzień nie praktykuję śniadań w lokalach. Ale mogę sobie wyobrazić, że ktoś mieszka w bloku, na parterze którego jest śniadaniownia i sobie czasem wyskakuje tam (o ile go stać).
                • pleszkazlasu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:25
                  O rany, a myślałam już, że jestem jedyną osobą na świecie nie jadającą śniadań na mieście smile dokładnie z powodów, które wymieniłaś!
              • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 17:23
                mocca25 napisała:

                > Ja zwykle zamawiam hotel bez śniadań. Ale ode gdzieś na kawę i tyle. Po prostu
                > nie znam nikogo kto w porze śniadaniowej je tyle ile oferują restauracje w menu
                > śniadaniowym. Dla mnie to lunch, ewentualnie brunch.

                Ja lubię porządne śniadanie. I jadam je raczej późno, w domu nawet o 11.00, na wyjazdach raczej nie wczesniej niz o 9.00. Ale znam duzo osób, które faktycznie rano kawka i rogalik, albo wrecz kawka i papierosek wink
              • thank_you Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 17:56
                A czym jest pora śniadaniowa? W hotelach oferują do 10:30 lub 11-11:30 w weekend a w śniadaniówkach to i do 13 (bardzo lubię kilka warszawskich lokali ze śniadaniami, np. Café Stolica i ich jajka po turecku, kooocham).
                • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 18:04
                  Wiesz, jak ja zjem "śniadanie" o 13 to jest to dla mnie lunch, nawet jeżeli jest z menu śniadaniowegosmile

                  Niedawno dotarło do mnie jakiego luksusu w życiu mi naprawdę brakuje. I są to powolne śniadania codziennie. I jest to caly cermoniał poranny bo np i włosów nie suszę suszarką tylko tak sobie schną. A u mnie "powolne" wyklucza dojazd na to śniadanie.
                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 18:07
                    p.s. dodam, że ja nie lubię klasyków śniadaniowni czyli jajek na milion sposobów, połączenia avocado z jajkiem, avocado z łososiem, owsianki z owocami (zwłaszcza z borówkami - barzdo dekoracyjnie, ale smakowo dla mnie - nie)
                • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 18:21
                  > A czym jest pora śniadaniowa? W hotelach oferują do 10:30 lub 11-11:30 w weeken
                  > d a w śniadaniówkach to i do 13 (bardzo lubię kilka warszawskich lokali ze śnia
                  > daniami, np. Café Stolica i ich jajka po turecku, kooocham).

                  Tak, ja też lubię czasami umówić się na śniadanie do lokalu 🙂
            • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 09:09
              Tez tak wole. tweyd płące za sniadnie moje, męża, ten rogalik młodszej i wode starszej
          • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:56
            W mojej bańce sporo osób je śmiania na mieście, zwłaszcza w weekend, lubię też śniadania w hotelach bo jak jestem cały dzień na mieście i zwiedzam to żal mi czasu na jedzenie w środku dnia.

            U mnie w pracy rano jest zawsze tłum i w restauracji i kawiarni, prawie wszyscy pracownicy jedzą śniadanie w biurze.
          • bene_gesserit Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 16:45
            mocca25 napisała:

            > Nie znam nikogo kto chodzi na śniadania na miasto - ani w domu ani na wyjezdzi
            >


            Ja chodze - nie muszę nawet do tego wyjeżdżać. Lubię tak zacząć ekstra wolny dzień.

            Śniadania na mieście, wg kryteriów ematki (czyli foodcostu) są nieracjonalnie drogie, ale ja to rozumiem. I bardzo lubię
            • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 17:10
              > Ja chodze - nie muszę nawet do tego wyjeżdżać. Lubię tak zacząć ekstra wolny dz
              > ień.
              >
              > Śniadania na mieście, wg kryteriów ematki (czyli foodcostu) są nieracjonalnie d
              > rogie, ale ja to rozumiem. I bardzo lubię

              Ja podobnie. Wprawdzie nie robie tego często, ale lubię czasami zacząć weekendowy dzień od śniadania w lokalu.
              • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 20:21
                Ja też lubię smile wolę zresztą umówić się w knajpie na śniadanie niż na kolację, a to z tego prostego powodu, że rano mam dużo więcej energii niż wieczorem.
        • primula.alpicola Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:29
          memphis90 napisała:

          > a wszystko
          > to w jadalni obsr..nej przez psa (czego nikt nie sprzątnął przez cały czas pos
          > iłku). Interes życia.
          >

          Zemdliło mnie. Nie przełknęłabym ani kęsa
          • memphis90 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 18:11
            To było tak irracjonalne, że nikt nie dopuszczał do myśli, że tam naprawdę jest nasr…ne psem na samym środku. Każde z nas gdzieś sobie puszczało w głowie „nieeeee, niemożliwe, wydaje mi się, to jest na pewno coś innego”. 😂
            • infinitypool Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 10:19
              Gratulacje dla debila ktory wpuscil tam psa. Rzyg
      • ewa.ewartxxxx Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 17:27
        hanusinamama napisała:

        > Mnie zabijają ceny śniadań jak bierzesz nocleg. I śmieszy mnie, że ktoś się dzi
        > wi że biorę apartament czy domek z kuchnią i sama sobie robię śniadanie.
        > Ja sniadanie jem, mąż też ale już młodsza ledwo co skubnie a starsza tylko wody
        > się napije. I mam płacić 70 zł od osoby. 280 zł za zjedzone dwa sniadania, jak
        > iś moze rogalik i wodą
        tez sie zgodze -ja zawsze czytam opinie i w znakomitej wiekszosci przybytkow ludzie niestety zaluja,ze wydali na sniadanie -zazwyczaj to sa niskiej jakosci produkty,czesto jesli schodzi sie pozniej polowy juz brakuje ,jakies bitki o kawe zeby starczylo-i to potrafia byc nawet miejsca nazywjace sie luksusowymi obiektami xd
        sniadanie biore tylko jesli mam w opcji Genius -w innym przypadku wole swieze ciastko,kanapki i kawe z cukierni
        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 17:45
          tez sie zgodze -ja zawsze czytam opinie i w znakomitej wiekszosci przybytkow ludzie niestety zaluja,ze wydali na sniadanie -zazwyczaj to sa niskiej jakosci produkty,czesto jesli schodzi sie pozniej polowy juz brakuje ,jakies bitki o kawe zeby starczylo-i to potrafia byc nawet miejsca nazywjace sie luksusowymi obiektami xd
          sniadanie biore tylko jesli mam w opcji Genius -w innym przypadku wole swieze ciastko,kanapki i kawe z cukierni


          Nigdy nie byłam w hotelu allinclusive ale w normalnych hotelach nie spotkałam się z sytuacją, żeby zabrakło kawy (ale i tak staram się nie brac śniadań w zwykłych hotelach)
          • memphis90 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 18:13
            Na allincl potrafią być kilometrowe kolejki, jak jest za mało ekspresów. I w takim ekspresie kawa może się skończyć, niby obsługa uzupełnia, ale to trwa i w tym czasie kolejka ma już 2km
            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 18:15
              nie ma ofiar......
          • ewa.ewartxxxx Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 12:47
            mocca25 napisała:

            > tez sie zgodze -ja zawsze czytam opinie i w znakomitej wiekszosci przybytkow
            > ludzie niestety zaluja,ze wydali na sniadanie -zazwyczaj to sa niskiej jakosci
            > produkty,czesto jesli schodzi sie pozniej polowy juz brakuje ,jakies bitki o k
            > awe zeby starczylo-i to potrafia byc nawet miejsca nazywjace sie luksusowymi ob
            > iektami xd
            > sniadanie biore tylko jesli mam w opcji Genius -w innym przypadku wole swieze c
            > iastko,kanapki i kawe z cukierni

            >
            > Nigdy nie byłam w hotelu allinclusive ale w normalnych hotelach nie spotkałam s
            > ię z sytuacją, żeby zabrakło kawy (ale i tak staram się nie brac śniadań w zwyk
            > łych hotelach)
            hoteli na swiecie jest milion wiec prawdopodobienstwo ze nie bylas w takim istnieje xd
            natomiast ja wierze opiniom na bookingu i natykam sie na takie czesto plus doswiadczylam takich sytuacji w tzw dobrych miejscowkach
        • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 18:26
          > tez sie zgodze -ja zawsze czytam opinie i w znakomitej wiekszosci przybytkow lu
          > dzie niestety zaluja,ze wydali na sniadanie

          To jeszcze zależy jaki hotel, jaki wyjazd, gdzie itp. Nie wiem jak jest na wyjazdach zorganizowanych. Ale na takich indywidualnych np. w Europie południowej często nie biorę śniadania hotelowego bo bywa symboliczne, a wokoło jest sporo miejsc w których można zjeść. Z kolei w Polsce często biorę opcję ze śniadaniem, bo w "średnich" i lepszych hotelach (Mercury, Puro) bywają pyszne i jest duży wybór.
          • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 18:43
            campari.spritz napisała:

            > Z kolei w Polsce często biorę opcję ze śniadaniem,
            > bo w "średnich" i lepszych hotelach (Mercury, Puro) bywają pyszne i jest duży
            > wybór.

            W Polsce są bardzo dobre śniadania, tak samo w Niemczech.
        • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 19:14
          Nie biorę hoteli gdzie są takie opisy, zazwyczaj jeśli jadę do hoteli to takich gdzie opinie o śniadaniach są świetne, kawa jest świeżo robiona z ekspresu i jest spory wybór dań przygotowywanych na bieżąco.
          Są też sieci hoteli, gdzie wiem że śniadanie zawsze będzie na wysokim poziomie.
          Jeżeli mam natomiast dopłacić 25-30 euro od osoby za śniadanie przy rezerwacji hotelu, to czytam opinie, sprawdzam co jest w okolicy i wtedy decyduje czy to jest warte dodatkowych wydatków.
          • ewa.ewartxxxx Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 12:48
            andace napisała:

            > Nie biorę hoteli gdzie są takie opisy, zazwyczaj jeśli jadę do hoteli to takich
            > gdzie opinie o śniadaniach są świetne, kawa jest świeżo robiona z ekspresu i j
            > est spory wybór dań przygotowywanych na bieżąco.
            > Są też sieci hoteli, gdzie wiem że śniadanie zawsze będzie na wysokim poziomie.
            > Jeżeli mam natomiast dopłacić 25-30 euro od osoby za śniadanie przy rezerwacji
            > hotelu, to czytam opinie, sprawdzam co jest w okolicy i wtedy decyduje czy to j
            > est warte dodatkowych wydatków.


            a ja biore hotel ,jesli pod innymi wzgledami mi odpowiada,natomiast sniadania nie.proste.
      • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 19:39
        hanusinamama napisała:

        > Mnie zabijają ceny śniadań jak bierzesz nocleg. I śmieszy mnie, że ktoś się dzi
        > wi że biorę apartament czy domek z kuchnią i sama sobie robię śniadanie.
        > Ja sniadanie jem, mąż też ale już młodsza ledwo co skubnie a starsza tylko wody
        > się napije. I mam płacić 70 zł od osoby. 280 zł za zjedzone dwa sniadania, jak
        > iś moze rogalik i wodą


        70 zł to dużo, zwłaszcza jak kilka buziek do nakarmienia
        czasami dokupuję tę opcję, jeśli wiem że będę mogła zjeść nie o jakiejś zbójnickiej 6 czy 7 ale ciut później - 50zł dla mnie jest akceptowalne ( zjadam jedzenia za więcej zł bez problemu, zwłaszcza że wypijam 2-3 kawy )
        • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 09:06
          Ja biore jak jedziemy na 1-2 dni. Teraz jedziemy do Warszwy z ,łdoą do tetatru, zostajemy na noc w hotelu (wykupiona wrsja ze sniadaniem)
          Ale jak jedziemy na dłużej wole miec kuchnie.
          Raz ze sniadanie wyjdzie mnie duzo taniej...dwa ze młoda zaczyna jesc o 12 a konczy o 22 ( wtedy wygodniej miec kuchnie)
          • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 09:27
            Z dziećmi to bez kuchni ani rusz 🙄
            Pamiętam jak moja była taka 2 czy 3 letnia, jeździłyśmy sobie w takie wypasione miejsca z super ekstra śniadaniami a ona... ledwie łyknęła kakałko. Ale w południe musiałam lecieć do żabki, bo koniecznie musiała zjeść parówkę 🤦 Zresztą nadal jest to samo, bufet śniadaniowy pęka w szwach a dziecko "nie ma co jeść"...
            No i oczywiście głód obiadowy też się załącza zupełnie nie wtedy gdy jest okazja zjeść obiad.
            No życie, życie.
          • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 09:34
            hanusinamama napisała:

            > Ja biore jak jedziemy na 1-2 dni. Teraz jedziemy do Warszwy z ,łdoą do tetatru,
            > zostajemy na noc w hotelu (wykupiona wrsja ze sniadaniem)
            > Ale jak jedziemy na dłużej wole miec kuchnie.
            > Raz ze sniadanie wyjdzie mnie duzo taniej...dwa ze młoda zaczyna jesc o 12 a ko
            > nczy o 22 ( wtedy wygodniej miec kuchnie)

            ja tak samo - szybkie wyjazdy zazwyczaj hotel, >2 nocy zawsze APP z kuchnią
      • palacinka2020 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 09:46
        Gdzie wy chodzicie na te sniadanie, ze za 70 zl macie "niedobitki kawy" i niesmaczny chleb?

        Jadac z dziecmi zawsze bierzemy sniadania, to jest podstawa wyjazdu. Doplaca sie 60-80zl, i za to jest ogromny bufet 20-30 dan, zimnych i cieplych, slodkich i wytrawnych, dla doroslych i dla dzieci, czesto tez jakas zupa (zurek czy kapusniak), prosecco, stacja do smazenia gofrow albo nalesnikow, kucharze ktorzy przygotuja jajka na biezaco (jesli ktos nie chce z podgrzewaczy). Wstaje rano i de od razu o 7 na kawe i ksiazke, dzieci dochodza kolo 7.30-8 i siedzimy sobie z godzinke probujac roznych rzeczy.

        Ze sniadaniami skladajacymi sie z kilku plasterkow szynki, musli i niesmacznym chlebem spotkalam sie tylko w Holandii.
        • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 11:43

          Polskie hotele na śniadania serwują nawet ciepłe dania. To zwykle mój główny posiłek na wyjeździe. Ale ja jestem śniadaniowym turbożercą, więc nie narzekam, kalkuluje mi się przyzwoicie 😜
        • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 09:33
          palacinka2020 napisała:

          , czesto tez jakas zupa (zurek czy kapus
          > niak), prosecco,

          o kurde, gdzie takie śniadania ? wink

          stacja do smazenia gofrow albo nalesnikow, kucharze ktorzy prz
          > ygotuja jajka na biezaco (jesli ktos nie chce z podgrzewaczy). Wstaje rano i de
          > od razu o 7 na kawe i ksiazke, dzieci dochodza kolo 7.30-8 i siedzimy sobie z
          > godzinke probujac roznych rzeczy.

          no to wy
          u mnie śniadanie w opcji dopłacanej dla dzieciaków-teraz jednego- się nie kalkuluje bo on po prostu nie zje tyle, zje suchego omleta +banan. Nawet nie mrugnie okiem na jejczniczki, goferki, najlepsze nawet mięsa czy sery.
          Koniec. O ile zje, bo to typ tak jak ja-późnopierwszoposiłkowy
          >
          > Ze sniadaniami skladajacymi sie z kilku plasterkow szynki, musli i niesmacznym
          > chlebem spotkalam sie tylko w Holandii.
      • analoga_niet Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 23:30
        Akurat śniadanie hotelowe bardzo lubię, zawsze byłam zadowolona i ogromny wybór. Ale też mam wrażenie że ta cena za śniadanie z noclegiem była mało szokująca. I zwykle to śniadanie hotelowe jest dla mnie na tyle obfite że po prostu potem do późnego popołudnia nic nie jem
        • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 00:14
          Dla mnie też śniadania hotelowe są dobre, a jeszcze jak mam w planach jakieś zwiedzanie czy całodniowe aktywności to zjadam większe śniadanie i potem jem dopiero obiado-kolację i nie marnuje czasu na kolejny posiłek w środku dnia.
          I mogę wypić 2-3 kawy bez wydawania majątku.
          • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 13:12
            andace napisała:

            > Dla mnie też śniadania hotelowe są dobre, a jeszcze jak mam w planach jakieś zw
            > iedzanie czy całodniowe aktywności to zjadam większe śniadanie i potem jem dopi
            > ero obiado-kolację i nie marnuje czasu na kolejny posiłek w środku dnia.
            > I mogę wypić 2-3 kawy bez wydawania majątku.


            To jeszcze zalezy od kraju i regionu. Czasem sniadania hotelowe są takie sobie, a z kolei jest dużo miejsc na mieście, gdzie mozna smacznie zjeść.
            • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 13:15
              Przykładowo, w Niemczech brałam śniadanie w hotelu, we Włoszech wolę apartament i robię sama, w Seulu chodziliśmy zjeść na mieście, w Wietnamie w każdym hotelu, który rezerwowałam śniadanie było w cenie (nie było opcji bez) - i miało to sens, śniadania były dobre, a typowych lokali ze śniadaniami na mieście nikomu nie chciałoby się szukać w tym upale...
        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 02:59
          I zwykle to śniadanie hotelowe jest dla mnie na tyle obfite że po prostu potem do późnego popołudnia nic nie jem


          W dawnych studenckich czasach jak się zatrzymywałam w jakimś pensjonacie z typowymbrytyjskim śniadaniem, zjadałam wszystko: owsiankę, tosty, kiełbaski, jajka, fasolkę itd big_grina potem co jadłam tylko owoce - w ten sposób nie wydawałm cennych funtów na jedzenie
          • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 06:50
            > W dawnych studenckich czasach jak się zatrzymywałam w jakimś pensjonacie z typo
            > wymbrytyjskim śniadaniem, zjadałam wszystko: owsiankę, tosty, kiełbaski, jajka,
            > fasolkę itd big_grina potem co jadłam tylko owoce - w ten sposób nie wydawałm cennyc
            > h funtów na jedzenie

            No widzisz. A niektórych w dorosłości stać na dobre hotele, ze śniadaniami które się zjada, bo są smaczne.
            Tak, nie lubisz chodzić na śniadania, wolisz jeść w domu w szlafroku i papuciach - to nie jest nic złego, nie musisz na okrągło się tłumaczyć.
            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 07:01
              ?????
              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 07:19
                to do campari
                • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 07:34
                  > to do campari

                  Tak odbieram ton Twoich postów.
        • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 09:07
          NO ale ty je zjesz. Jakbyś miała zjesc a ty...a twoje dzieci nie to nadal by ci sie kalkulowało?
          Młoda nie jada sniadan za to je o 22 smile I tu mieszkanie ze swoją kuchnia jest lepszym wyborem
    • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:47
      Mnie rozwala cena kawy. Zwykła kawa kosztuje 20 zł a powiedzmy sobie szczerze, nie jest to kawa z górnej półki, z jakiejś super palarni i upraw eco. Podobnie herbata. Byliśmy na spacerze w lesie, mróz zimno. Weszlismy na herbatę. Za zwykłą zapłaciłam 16 zł ( filiżanka z ekpresowa), dzieci herbata z malinami 25 zł i zimowa z pomaranczą i goździkiem 25. 4 herbaty prawie 90 zł. Na następne takie wyjscie wzieliśmy kubki termiczne i termos.

      Na wieży Eiifla 2 lata temu płaciłam 2euro za kawę. Wtedy to było 8 zł. Na samej wieży...za lody też 2 euro (a porcja była bardzo duża). Obok stolika usiedli też Polacy i jeden podsumował "jakby Polacy mieli wieże Eiffla to kawa by kosztowała 50 a lody 40".
      • kropkacom Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:55
        hanusinamama napisała:

        > Mnie rozwala cena kawy. Zwykła kawa kosztuje 20 zł a powiedzmy sobie szczerze,
        > nie jest to kawa z górnej półki, z jakiejś super palarni i upraw eco. Podobnie
        > herbata. Byliśmy na spacerze w lesie, mróz zimno. Weszlismy na herbatę. Za zwyk
        > łą zapłaciłam 16 zł ( filiżanka z ekpresowa), dzieci herbata z malinami 25 zł i
        > zimowa z pomaranczą i goździkiem 25. 4 herbaty prawie 90 zł. Na następne takie
        > wyjscie wzieliśmy kubki termiczne i termos.

        Po prostu kolejne gastro zniknie.
      • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:17
        hanusinamama napisała:

        > Mnie rozwala cena kawy. Zwykła kawa kosztuje 20 zł a powiedzmy sobie szczerze,
        > nie jest to kawa z górnej półki, z jakiejś super palarni i upraw eco. Podobnie
        > herbata. Byliśmy na spacerze w lesie, mróz zimno. Weszlismy na herbatę. Za zwyk
        > łą zapłaciłam 16 zł ( filiżanka z ekpresowa), dzieci herbata z malinami 25 zł i
        > zimowa z pomaranczą i goździkiem 25. 4 herbaty prawie 90 zł. Na następne takie
        > wyjscie wzieliśmy kubki termiczne i termos.

        serio nie wiem gdzie wy chodzicie... Ja tyle co byłam w centrum Katowic w jednej z droższych knajpek
        takiej co to dosłownie ma z własnego wypieku ma pyszne chleby, chałki i ciasta, świeża mięta jest parzona, kawa Illy - było nie było uważana za jedną z lepszych marek włoskich (premium?) itd.
        Otóż ja - zamówiłam solidny na parę filiżanek dzbanuszek bardzo dobrej mięty z miodem, druga osoba - 400 ml Flat white, do tego dwa solidne śniadania, takie, że nie dojadłam, z szynkami suszonymi, serami, pomidorkami, sosami holenderskimi, sosikami typu ajvar, jajkami, zieleniną - i zapłaciłam 120,00 zł. Jak tu czytam że zwykłe burgery za 50 zł. zwykłe herbaty, kawy po 25 zł. to naprawdę powiem wam- poszukajcie innych lokali. One są, istnieją, mają żywność wysokiej jakości i najwyraźniej mimo tego niższe ceny.
        • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:21
          Znaczy uważasz że śniadanie za 120 zł dla 2 osób jest tanie, tak?
          • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:27
            Jasne, przeciez to jakies grosze.
          • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:29
            Ale czytałaś opis tego śniadania?
            • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:38
              Czytałam. Nie jestem na forum od dzisiaj, wiem że ludzie potrafią być przejedzeni po 2 pierogach, a konkretów nie podała więc... big_grin
              Śniadaniownie tak jak inne knajpy regularnie się otwierają i zamykają. Te, które funkcjonują w sposób stały to zazwyczaj te, które można traktować jako nieco droższą ale nadal alternatywę dla posiłku w domu. Z moich obserwacji jednak wynika że zdecydowana większość funkcjonuje jako miejsce gdzie się idzie ze znajomymi raz na jakiś czas i raczej rzadziej niż częściej.
              I dlatego nie dają rady na dłuższą metę.
              • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:40
                35wcieniu napisał(a):

                > Czytałam. Nie jestem na forum od dzisiaj, wiem że ludzie potrafią być przejedze
                > ni po 2 pierogach, a konkretów nie podała więc... big_grin

                No widzisz jak sobie ładnie wytłumaczyłaś. Uznaj, że przejadam się po 8 solidnych pierogach.

                • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:51
                  Ty rozumiesz ze ja za obiad, duzego burgera ( 150g dobrej wołowiny), z dodatkami zapłąciłam 55....a ty sniadanie 60?
            • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:49
              Nadal 60 zł za sniadanie to duzo. Nie robi na mnie też wrażenie ze to był dzbanuszek z miętą i miodem. Wiesz ile kosztuje mieta?
              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:54
                To jest o wiele mniej niż wiele osób twierdzi, że znacznie wyższe ceny są srednie
                • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:03
                  mocca25 napisała:

                  > To jest o wiele mniej niż wiele osób twierdzi, że znacznie wyższe ceny są sredn
                  > ie

                  one tego widzę kompletnie nie łapią big_grin
              • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:56
                hanusinamama napisała:

                > Nadal 60 zł za sniadanie to duzo. Nie robi na mnie też wrażenie ze to był dzban
                > uszek z miętą i miodem. Wiesz ile kosztuje mieta?

                Ty pewnie wiesz najlepiej bo twoi znajomi pewnie sprzedają mięte big_grin
                • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:07
                  Nie trzeba sprzedawać aby wiedzieć. Idz do pierwszego lepszego sklepu a jak chcesz wersje premium do zielarskiego. Piję mięte wiec wiem ile kosztuje.
                  Stać cię, jesteś chętna tyle płacić, twoim zdaniem warte ceny...ale nie mów ze to nie jest dużo (szczególnie jezeli dla ciebie duzo to 55 zł za obiad )
              • ewa.ewartxxxx Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:11
                hanusinamama napisała:

                > Nadal 60 zł za sniadanie to duzo. Nie robi na mnie też wrażenie ze to był dzban
                > uszek z miętą i miodem. Wiesz ile kosztuje mieta?
                dla mnie tez duzo.serio ,odkad odkrylam kanapki w Hercie to kupuje tylko tam-wielka swieza wegetarianska-ciemny chleb jajko ser pomidor sos -niecale 7 zl we Wroclawiu -i codziennie swieze .
                Zjem taka kanape i mam dosc do obiadu.plus w Hercie w Rynku kawacapuccino 8 zl z expressu i ogromny kawalek tortu -11 zl.
                jak sie chce to mozna ,zawsze jest mnostwokupujacych natomiast w kraftowych sniadaniowniach z menu typu poledwica skropiona zlotą rosą -albo pustki albo plajtują.cikawe czemu xD
              • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 19:42
                hanusinamama napisała:

                > Nadal 60 zł za sniadanie to duzo. Nie robi na mnie też wrażenie ze to był dzban
                > uszek z miętą i miodem. Wiesz ile kosztuje mieta?

                hanusina moje śniadania w takim hotelu :
                - 2-3 kawy
                - jajcznica ( ok 3 jaja) + twaróg + osobny talerz z warzywami
                - pancakes lub naleśniki - 3-4 sztuki

                wink
                • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 20:49
                  Tak rozumiem. I jak jadę sama z mężem to bieżemy taką opcję. Ale z moimi dziemci to nie ma sensu. Pisałam to wyżej w odnodze o dziadowaniu i nie braniu noclegu ze sniadaniem. W naszym wypadku płacenie 280 zł za 2 sniadania (bo jem ja i mąż)
                  To było w innej odnodze a nienia wyciąga to tu nie wiem po co
                  • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 21:53
                    hanusinamama napisała:

                    > To było w innej odnodze a nienia wyciąga to tu nie wiem po co

                    Wyciąga bo konfabulujesz...a już na pewno dramatyzujesz. Rozumiem, że śniadanie za 70 zł. może być dla kogoś drogie. Ale ty piszesz, że te 70 zł. to jest za rogalik z wodą. Serio? Gdzie jest to śniadanie składające się z rogalika z wodą za 70 zł. od osoby?
                    • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 22:37
                      nenia, weź głęboki oddech i przeczytaj jeszcze raz wpis hanusinej. Na śniadaniu są różne rzeczy, ale jej dzieci zjadłyby po rogaliku, więc dla dzieci nie opłaca jej się wykupywać śniadania za 70 zł.
                      • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 23:07
                        kurt.wallander napisała:

                        > nenia, weź głęboki oddech i przeczytaj jeszcze raz wpis hanusinej. Na śniadaniu
                        > są różne rzeczy, ale jej dzieci zjadłyby po rogaliku, więc dla dzieci nie opła
                        > ca jej się wykupywać śniadania za 70 zł.

                        Rozumiem. Czyli zabijają ją ceny śniadań bo jej dzieci nie jedzą. No tak, to faktycznie śniadania w Polsce są drogie jak dzieci nie jedzą...
                        • kurt.wallander Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 00:58
                          Łączysz w jedno dwie rzeczy.

                          Tak, śniadania za 70 zł są drogie, dla mnie i myslę, że dla wielu innych osób.

                          A dwa, o ile czasem warto kupić takie śniadanie - bo jest pyszne, obfite, różnorodne, a nie mamy lub nie chcemy alternatywy, to NIE WARTO, gdy ktos z takiego śniadania skubnie rogalika i wypije napój.

                          Nie zacietrzewiaj się, tylko przeanalizuj to racjonalnie.
                        • is-laura Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 08:18
                          nenia1 napisała:

                          >
                          > Rozumiem. Czyli zabijają ją ceny śniadań bo jej dzieci nie jedzą. No tak, to fa
                          > ktycznie śniadania w Polsce są drogie jak dzieci nie jedzą...

                          I po co te złośliwości paniusiu?
                          70 złotych na osobę za śniadanie to wysoka cena. Tym bardziej szkoda jest wydawać takie pieniądze jeśli na śniadanie jest się w stanie zjeść tylko rogalika. Niektórzy rano nie mają apetytu, tak trudno jest ci to zrozumieć?
                          • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 11:29
                            is-laura napisała:


                            > I po co te złośliwości paniusiu?
                            > 70 złotych na osobę za śniadanie to wysoka cena. Tym bardziej szkoda jest wydaw
                            > ać takie pieniądze jeśli na śniadanie jest się w stanie zjeść tylko rogalika. N
                            > iektórzy rano nie mają apetytu, tak trudno jest ci to zrozumieć?


                            żebyś damulko zrozumiała, że ceny śniadań są w Polsce różne. Nie ma czegoś takiego, że wszystkie śniadania kosztują 70 zł. I koniec, taniej nie kupisz. Oczywiście, że kupisz. Wrzucanie do wątku najwyższych cen lub tych z górnej półki fałszuje obraz. Może pogadajmy o cenach torebek. Widziałam wczoraj jedną za 20 tys. zł....

                            A już używanie w wątku o nieracjonalnie wysokich cenach argumentów "dzieci nie zjedzą" jest brakiem rozróżnienia pomiędzy nieracjonalnym wydatkiem (skoro nie zjedzą to po co kupować, fakt) a nieracjonalną ceną. Cena 70 zł. za śniadanie może być jak najbardziej racjonalna - pytanie co na to śniadanie się składa.
                        • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 13:43
                          Nie. To pisałam w odnodze o braniu apartamentu z kuchnia na kilka dni bo płacenie 280 zł za sniadania W NASZYM WYPADKU jest bez sensu. Mówiłam o mojej sytuacji i czemu wole miekszanie z kuchnią
                  • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 08:25
                    hanusinamama napisała:

                    > Tak rozumiem. I jak jadę sama z mężem to bieżemy taką opcję. Ale z moimi dziemc
                    > i to nie ma sensu. Pisałam to wyżej w odnodze o dziadowaniu i nie braniu nocleg
                    > u ze sniadaniem. W naszym wypadku płacenie 280 zł za 2 sniadania (bo jem ja i m
                    > ąż)
                    > To było w innej odnodze a nienia wyciąga to tu nie wiem po co


                    robię tak samo jak ty-bo nie stac mnie na takie sniadanie dla całej rodziny. tak samo jak nie stać mnie np. na przelot całej rodziny na wakacje
                    • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 13:46
                      MI jest tej kasy zwyczajnie szkoda. Ja sobie zrobie sniadanie a za te 280 pójdziemy wszyscy na obiad.
                      I nikomu nie bronię brać sniadan i za 200 zł...ale nie piszmy, ze takie wyjazdy to nie mają sensu
                      • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 09:37
                        hanusinamama napisała:

                        > MI jest tej kasy zwyczajnie szkoda. Ja sobie zrobie sniadanie a za te 280 pójdz
                        > iemy wszyscy na obiad.
                        > I nikomu nie bronię brać sniadan i za 200 zł...ale nie piszmy, ze takie wyjazdy
                        > to nie mają sensu

                        w pełni rozumiem i się zgadzam
                        też kalkuluję
                        teraz planujemy podróż wakacyjną i wypadną nam 2 ( z 6 noclegów ogólnie) w hotelu, gdzie śniadanie jest w cenie, bo zwyczajnie nie było innej mozliwości
          • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:30
            35wcieniu napisał(a):

            > Znaczy uważasz że śniadanie za 120 zł dla 2 osób jest tanie, tak?
            >
            serio to był taki trudny tekst? Nie napisałam, że jest tanie. Ale zdecydowanie jednak tańsze od byle jakich hamburgerów z food trucka, zwykłych kaw czy herbat i cen jakie tu padają. Zważywszy na jakość jedzenia, to że w lokalu (gustownym, ogrzanym, z miłą muzyczką i obsługą) markę premium kawy, dużą pojemność tejże kawy to jednak jest TANIEJ niż ceny które tu padają. Czy to objaśnienie wystarczy?
            • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:39
              No tak, śniadanie zazwyczaj jest droższe od obiadu, a trudno burgera traktować w innej kategorii. To chyba nie jest zaskakujące dla nikogo.
            • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:50
              Tyle ze to nie ejst byle jaki habmurger. Byłki pieką sami, mieso jest bardzo dobre i dodatki do tego masz frytki. JUż predzej za dobrego burgera dam 55 zł niż za sniadanie z "miętą z miodem" 60...
              • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:55
                hanusinamama napisała:

                > Tyle ze to nie ejst byle jaki habmurger. Byłki pieką sami, mieso jest bardzo do
                > bre i dodatki do tego masz frytki. JUż predzej za dobrego burgera dam 55 zł niż
                > za sniadanie z "miętą z miodem" 60...

                a to szkoda, że nie dopisujecie tego. Może gdybyśmy zamiast rzucania tu cenami pisali za co się płaci byłoby pełniejszy obraz. Bo jak ktoś pisze "o jezusie maryjo o jaka ta kawa w Polsce droga" ale nie dodaje że to kawa premium, że podwójna pojemność albo że hamburger to bułka z własnego wypieku, dobrej jakości mięso i dochodzą frytki to jakby trochę to biadolenie jednak na wyrost.
                • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:55
                  Kawa premium 🤣🤣
                  • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:58
                    35wcieniu napisał(a):

                    > Kawa premium 🤣🤣
                    >
                    a coś do rzeczy? Czy argumenty się kończą na wklejaniu emotikonek? Bo jak tak to może idź na forum dla przedszkolaków...
                    • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:03
                      Argumenty na co? Piszesz bzdury, podajesz przykład drogiej knajpy jako taniej, masz rozjazd w logice bo z jednej strony piszesz że to jedna z droższych knajp, później że zjadłaś tam tanio, coś o jakiejś mięcie jakby to był wyznacznik prestiżu i jak wszyscy widzą że się zamotalas to wysyłasz ludzi "na forum przedszkolaków". Girl... big_grin
                      • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:17
                        35wcieniu napisał(a):

                        > Argumenty na co? Piszesz bzdury, podajesz przykład drogiej knajpy jako taniej,
                        > masz rozjazd w logice bo z jednej strony piszesz że to jedna z droższych knajp,
                        > później że zjadłaś tam tanio, coś o jakiejś mięcie jakby to był wyznacznik pre
                        > stiżu i jak wszyscy widzą że się zamotalas to wysyłasz ludzi "na forum przedszk
                        > olaków". Girl... big_grin
                        >
                        ojej, te emotki, to gril...big_grin, te hasła o przejedzonych po 2 pierogach....Głupio się dwoisz i troisz żeby dogryźć, a dalej prostego tekstu nie łapiesz i trzeba ci wszystko tłumaczyć. To nużące...
                        Nie podałam drogiej knajpy jako taniej. Skąd ci taki pomysł przyszedł do głowy? Podałam w opcji do padających tu cen, przykład droższej knajpki, z dobrą jakością jedzenia i marką kawy zaliczanej do segmentu premium, bo UWAGA - jakość najczęściej kosztuje.
                        Może nie wiesz i dlatego tak cię dziwi, że o tym piszę.
                        A piszę, bo UWAGA - na cenę składają się różne rzeczy i znowu może to dla ciebie dziwne, ale również ceny produktów. Zazwyczaj dobre produkty są droższe. Więc sprzedawca uwzględnia to w cenie.

                        Tak, wiem, to nieco bardziej złożone niż napisać "o rety, rety, jaka ta kawa droga". Ale - chcąc rzetelnie porównać należy porównywać rzeczy PODOBNE również w jakości czy ilości. Jak ktoś piszesz KAWA to oprócz tego, że KAWA nic nie wiadomo. Już tu była jedna pani w innym wątku, która też pisała "o rety, rety jaka kawa droga" po czym w rozmowie wyszło do domawiała dodatkowe expresso do tej kawy i podawała jako cenę jednej kawy...
                        • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:22
                          Nie podałam drogiej knajpy jako taniej. Skąd ci taki pomysł przyszedł do głowy?

                          Jak to nie. Zaznaczyłaś że to jedna z droższych knajp, a teraz od ilus wpisów dowodzisz że zapłaciłaś niedużo. Teraz nagle że "jakość musi kosztować". No to spoko, teraz się zgadzamy - byłaś w drogiej knajpie, zapłaciłaś dużo, wszystko się zgadza.
                          • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:24
                            35wcieniu napisał(a):

                            > Nie podałam drogiej knajpy jako taniej. Skąd ci taki pomysł przyszedł do gło
                            > wy?

                            >
                            > Jak to nie. Zaznaczyłaś że to jedna z droższych knajp, a teraz od ilus wpisów d
                            > owodzisz że zapłaciłaś niedużo.

                            ojp...mniej niż ceny, które tu padają.
                            • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:31
                              Ok daj no nazwe tego miejsca. Policzymy ile bym zapłaciła za 2 zwykłę herbaty i 2 z dodatkami.
                    • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:09
                      Tzn ja rozumiem. Kazdy żyje w swojej bańce. Kazdy. Ja też
                      I twoja jest taka ze takie sniadanie to taniocha....ale jednak weź pod uwage ze dla wielu osób to nie jest taniocha. Bo to jednak jest drogie miejsce.
                      NO chyba, że chciałaś błysnąć, że cie stać
                      • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:12
                        Hanusina, ale nenia płaci mniej niż ty piszesz, że placisz
                        • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:18
                          Tak 60 a ja 70
                        • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:21
                          mocca25 napisała:

                          > Hanusina, ale nenia płaci mniej niż ty piszesz, że placisz

                          Hanusina już złapała wiatr w żagle i jak zwykle mało myśli. Nawrzuca tu setkę postów o niczym, byle szybko i dużo.
                          I to będzie na tyle.
                          A najlepsze że dała 90 zł. za herbaty a za dwa solidna śniadania z dużą kawą i dzbankiem mięty 30 zł. więcej by nie dała big_grin
                          • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:25
                            To ty chyba nie rozumiesz. Weszlismy zmarznięci i zapłąciłam tyle ile wyniósł rachunek
                            Ale drugi raz tam nie pójdę. Teraz rozumiesz?
                            Zarówno 90 zł za 4 ciepłe napoje jak i 60 zł za sniadanie to nie ejst wg mnie mało.
                            Stać mnie na takie wydatki ale nie widze powodu aby wydawac tyle na herbatę. Teraz zrozumiałaś? Czy pisac wolniej.
                            Przy czym ja ci piszę, że rozumiem, że dla ciebie twoja knajpa jest tania...ale ona nie będzie tania dla ogółu społeczeństwa.
                            • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:32
                              hanusinamama napisała:

                              > To ty chyba nie rozumiesz. Weszlismy zmarznięci i zapłąciłam tyle ile wyniósł r
                              > achunek
                              > Ale drugi raz tam nie pójdę. Teraz rozumiesz?

                              To skoro to było tak wyjątkowe to dlaczego podajesz jako przykład obowiązujących cen? Jak też mogę znaleźć torebkę za 20 tys. zł. w sklepie w Polsce i napieprzać z oburzeniem w wątku "ile kosztują torebki w Polsce".



                              • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:34
                                Ale co w tym wyjątkowego?
                                To nie żaden Sheraton. Zwykła kawiarnia.
                                Podaj nazwe tej swojej. Jak fatycznie duzo taniej w niej to chetnie kiedys odwiedzę
                • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:04
                  Co to za kawa premium??
                  Ta mieta z miodem tez premium?
                  Ja ci nie bronie płącić tyle za sniadanie, chcesz to płacisz.
                  Uwazasz, ze ok są takie ceny bo to premium. Ok
                  Dla mnie płacenie 280 zł za sniadanie dla 4 osobowej osoby to zwykłe zdzierstwo.
        • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:48
          Dla mnie 120 zł za sniadanie dla dwóch osób to jest bardzo dużo. I serio...mięta z miodem ma tyle kosztować?
          • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:01
            hanusinamama napisała:

            > Dla mnie 120 zł za sniadanie dla dwóch osób to jest bardzo dużo. I serio...mięt
            > a z miodem ma tyle kosztować?

            tak, dokładnie hanusina. Tyle kosztowała mięta z miodem...
            • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:05
              Przeciez wiem ze zapłaciłaś za całe sniadanie. Nadal to nie jest tanio
              Ok smakowało, tobie odpowiada, ty tyle zapłaciłas i uwazasz ze warto.
              Teraz wyobraź sobie 4 osobową rodzinę któa płaci 240 zł za sniadanie...
              • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:23
                hanusinamama napisała:

                > Przeciez wiem ze zapłaciłaś za całe sniadanie. Nadal to nie jest tanio

                i nigdzie nie napisałam, że tanio. Ale już dosiadłaś konia i wiem, że będzie galopować....
                • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:26
                  Podałaś jako przykład taniego miejsca...
                  • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:29
                    Ok źle. drogie miejsce gdzie nie zapłaciłaś dużo.
                    I rozumiem ze dla ciebie warte było ceny. Tylko to co pokazałaś nie jest jakby w kontrze do miejsca gdzie my piliśmy herbatę...bo nadal to jest drogie.
                    Dla mnie to są miejsca na wyjscie raz na jakiś czas, raczej nie czeste odwiedziny. Wiec nie dziwi ze masa takich lokali się zwyczajnie zamyka
                    • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:46
                      hanusinamama napisała:

                      > Ok źle. drogie miejsce gdzie nie zapłaciłaś dużo.
                      > I rozumiem ze dla ciebie warte było ceny. Tylko to co pokazałaś nie jest jakby
                      > w kontrze do miejsca gdzie my piliśmy herbatę...bo nadal to jest drogie.

                      no i niech sobie będzie drogie. Jednak znacznie tańsze niż ceny, które tu padają. Skoro ktoś pisze, że hot-dog
                      jest za 50 zł. (hot-dog to też obiad?) to już masz 100 zł. Dodaj do tego kawę (u mnie podwójna) po 25 zł. za sztukę, czyli znowu powinnam zapłacić 50 zł. Już mamy 150 zł. Za w sumie dość zwykłe jedzenie i to jeszcze hot-dogi z food trucka...A jeszcze jest ta nieszczęsna mięta której się chwyciłaś jak Reksio szynki. Czyli według wątku za cenę mojego śniadania dla dwóch osób kupię dwa hot dogi i już nawet na jedną kawę mi nie starczy. To kto tu je drożej? Ja?
                      • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:54
                        Skoro ktoś pisze, że hot-dog jest za 50 zł.

                        Memphis napisała to w kontekście festiwalu. Jako przykład rżnięcia ludzi na hajs przy takich okazjach. NIKT nie pisał nic o tego typu cenach za takie potrawy w knajpach.
                        Więc nie pierdziel że "według wątku za cenę mojego śniadania dla dwóch osób kupię dwa hot dogi i już nawet na jedną kawę mi nie starczy" bo nikt w wątku tego nie twierdzi oraz nikt się nie stołuje na co dzień na Pyrkonie, z powodów oczywistych.

                        memphis90
                        27.01.26, 10:07
                        Na Pyrkonie to zapiekanka czy hotdog idą po 50zl…
                        • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 13:05
                          35wcieniu napisał(a):

                          > Skoro ktoś pisze, że hot-dog jest za 50 zł.
                          >
                          > Memphis napisała to w kontekście festiwalu. Jako przykład rżnięcia ludzi na haj
                          > s przy takich okazjach. NIKT nie pisał nic o tego typu cenach za takie potrawy
                          > w knajpach.

                          ojej, nikt nie napisał? O herbatach za 40 zł. też nikt? Smuteczek... Hanusina też nie pisała o śniadaniu za 70 zł. za rogalik z wodą? Ojoj...
                          • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 13:08
                            ojej, nikt nie napisał?

                            No nikt. Memphis podała cenę z Pyrkonu. Nikt inny nie pisał o hot dogach za 50 zł.
                          • 35wcieniu Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 13:09
                            Hanusina też nie pisała o śniadaniu za 70 zł. za rogalik z wodą?

                            No nie. Pisała o cenie śniadania w hotelu, która jest stała, nawet jak dziecko zje tylko rogalika i napije się wody. Nie napisała o knajpie, która ma cenę 70 zł za rogalika i wodę.
                            • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:01
                              35wcieniu napisał(a):

                              > Hanusina też nie pisała o śniadaniu za 70 zł. za rogalik z wodą?
                              >
                              > No nie. Pisała o cenie śniadania w hotelu, która jest stała, nawet jak dziecko
                              > zje tylko rogalika i napije się wody. Nie napisała o knajpie, która ma cenę 70
                              > zł za rogalika i wodę.

                              A co do ceny ma fakt, czy dziecko zje czy nie zje? Czy przez to ceny w Polsce idą w góry? W Hiszpanii czy we Francji nagle zje?
                              Wpisujecie co do głowy komu przyjedzie, a to cena z koncertu, a to dziecko nie zje...i to ma być dyskusja o cenach w PL w porównaniu do czego/kogo? Do cen gdzie dziecko zje we Francji, albo do cen z Hiszpanii nie z koncertu?


                          • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 13:48
                            Ja pisałam o herbatach za 20+ zł, nie wiem, czy ktoś pisał o takich za 40 zł.
                            Część osób pisze z dużych miast i wiadomo, że centrum np. Warszawy, Krakowa czy Gdańska nie jest reprezentatywne dla centrum miasta mającego 100-300 tys. mieszkańców, już nie mówiąc o mniejszym mieście. Ba, ceny w centrum Warszawy mogą odbiegać od cen na Ursynowie czy Tarchominie. Natomiast w centrach miast są nie tylko hipsterskie lub nastawione na turystów lokale, ale drogo jest prawie wszędzie.
                            • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 13:58
                              Ta kawa za 8 PLN to w centrum Warszawy
                              • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:04
                                > Ta kawa za 8 PLN to w centrum Warszawy

                                Za podobne ceny zdarzyło mi się w centrum brać kawy na wynos w piekarniach.
                                • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:14
                                  campari.spritz napisała:

                                  > > Ta kawa za 8 PLN to w centrum Warszawy
                                  >
                                  > Za podobne ceny zdarzyło mi się w centrum brać kawy na wynos w piekarniach.


                                  Nie wchodziłam do tej kawiarni więc nie wiem . Jak kiedyś będę przechodzić i nie zapomnę to zajrze
                              • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:06
                                Ale raczej jako wyjatek???
                            • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:05
                              Ja pisze z 70tysiecznego miasta. I ok ta kawiarnia z herbatą za 16 i 25 zeta to Łódź...ale nadal zwykła kawiarnia
                              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:10
                                hanusinamama napisała:

                                > Ja pisze z 70tysiecznego miasta. I ok ta kawiarnia z herbatą za 16 i 25 zeta to
                                > Łódź...ale nadal zwykła kawiarni

                                Dzizas. 99 procent kawiarni to zwykle kawiarnie. Czego ty oczekujesz, śpiewających kelnerów?
                                • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:19
                                  Nie. Mowie ze w zwykłej kawiarni na obrzeżach Łodzi herbata koszyuje 16 lub 25 zł. Żadne fancy miejsce w centrum Krakowa...o to mi chodziło
                                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:48
                                    Ale co to są fancy kawiarnie?
                            • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:06
                              campari.spritz napisała:

                              > Ja pisałam o herbatach za 20+ zł, nie wiem, czy ktoś pisał o takich za 40 zł.

                              Tak pisał ktoś o cenach 28 i 40 zł.

                              > Ba, ceny w centrum Warszawy mogą o
                              > dbiegać od cen na Ursynowie czy Tarchominie. Natomiast w centrach miast są nie
                              > tylko hipsterskie lub nastawione na turystów lokale, ale drogo jest prawie wszę
                              > dzie.


                              no więc właśnie, dlatego mocca bardzo sensownie pisze o uśrednianiu cen. A tu festiwal cenników, kto gdzie trafił na najwyższą cenę i teraz podaje ją jakby była przeciętną średnią ceną. Podaje się ceny jedzenia na koncertach czy jako "drogą" cenę uzasadnia się tym, że "dziecko nie zje"...no litości. Jak nie zje to i 10 zł. na śniadanie będzie drogo.
                              • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:07
                                Wrzuciłam nizej zdjecie cennika z mojej okolicy. Wszedzie kawiarnie mają podobne ceny lub wyższe.
                                Dziecko nie zje wiec nie biorę sniadania za 70 zł ( co i tak jest dla mnie wysoką ceną za sniadanie)
                              • campari.spritz Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:09
                                Ok, tylko te wysokie ceny nie są wyjątkami. W niektórych miejscach trzeba się naszukac żeby zjeść cość mieszczącego się w akceptowalnej kwocie.
                                A ceny festiwalowe czy foodtruckowe były podane jako przykłady robienia ludzi w balona.
                                • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:14
                                  Szczególnie, ze to akurat takie ceny w foodtrackach to jest mam wrażenie specjalizacja polska.
                                  W innych krajach to jest duzo tansza wersja jedzenia. Na tym to troche ma polegać...
                                • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:18
                                  Byłam kiedyś na festiwalu we Francji. Nigdy więcej. Nie dosc, że napoje cholernie drogie to w ogóle nie można się dopchac.

                                  P.s widać też nic nie było ale to inna bajka, takie imprezy nie dla mnie
                                  • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:22
                                    Festiwale ta chyba mają wszedzie.
                                    Ale juz świateczne jarmarki w PL są duzo droższe smile
                          • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:03
                            Sniadanie w hotelu.
                            Bo moze nie skumałaś. Chodziło mi o to ze ja za te 70 zjem jeszcze coś konkretnego. Ale jedna moja córka sniadan nie je (wody sie napije), druga moze skubnie rogalika\
                            Rozumiesz....masz szwedzki stół i sama sobie nakładasz.
                            I w naszym wypadku 280 za sniadanie dla 4 osób nie ma sensu...wiec biorę miejsce z kuchnią
                            (ten rogalik nie kosztował 70 zł bo nie wiem jak ci wytłumaczyć jasniej)
                      • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:01
                        Ale my o tym mówimy właśnie. Ze hotdog ze zwykłej budy na PYRKONIE ma kosmiczną cenę. To jest robienie ludzi w balona.
                        My mówimy, ze to wuj drogo...nie zauważyłaś?
                        • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:30
                          hanusinamama napisała:

                          > Ale my o tym mówimy właśnie. Ze hotdog ze zwykłej budy na PYRKONIE ma kosmiczną
                          > cenę. To jest robienie ludzi w balona.
                          > My mówimy, ze to wuj drogo...nie zauważyłaś?

                          Zauważyłam, dlatego przytomnie też zauważam, że podajcie ceny maksymalnie naciągnięte w górę.
                          Ile się da. Stąd podałam przykład śniadania w centrum, w droższym bistro, z dobrą czy nawet bardzo dobrą jakością jedzenia, które jest TAŃSZE od cen jakie tu padają. Dlatego, że wyciągacie najdroższe przypadki, naciągane, a nie "średnie". Sprawdź sobie ceny herbat jakie wkleiłaś z menu, a jakie twierdzisz że zapłaciłaś. Nie, nie są tanie w menu, ale są TAŃSZE niż podałaś. Zwłaszcza że jak widać można też kupić dzbanek, czyli domyślam się że z przynajmniej 2 herbaty się tam zmieszczą. Co da 60 zł. na 4 osoby. To sporo mniej niż 90.
                  • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:29
                    hanusinamama napisała:

                    > Podałaś jako przykład taniego miejsca...

                    Tak? W którym miejscu?
                    • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:32
                      Sama piszesz,że jestst taniej niż u nas. BO za sniadanie zapłaciłaś wiecej niż ja za obiad ?
                      Pisałam wyżej. Daj nazwe knajpy. Na pewno ma menu w sieci. Policzymy ile kosztują herbaty same i smakowe. Pewna jesteś, ze zapłąciłabym mniej?
                      • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:40
                        hanusinamama napisała:

                        > Sama piszesz,że jestst taniej niż u nas. BO za sniadanie zapłaciłaś wiecej niż
                        > ja za obiad ?
                        > Pisałam wyżej. Daj nazwe knajpy. Na pewno ma menu w sieci. Policzymy ile kosztu
                        > ją herbaty same i smakowe. Pewna jesteś, ze zapłąciłabym mniej?

                        Kobieto, tak z ciekawości? Czytasz ten wątek czy tylko napieprzasz w nim jak głupia post za postem?
                        Przeczytaj, to zobaczysz ile tu pada cen w okolicach 25 zł. za kawę, 28 zł. za herbatę, już chyba nawet 40 zł. padło (za samą herbatę). Podobnie "zwykły burger" jak pisze forumka (czy żaden wypas) czy hot-dog jest za 50 zł. To są ceny z tego wątku....Mnie wali co ty jadłaś na obiad i jak teraz to ubarwisz... Sama napisałaś o 4 zwykłych herbatach za 90 zł. Stąd moje pytanie "gdzie wy chodzicie" skoro ja za dobrej jakości solidne śniadania dla dwóch osób z dużą (podwójną) kawą marki Illy (jedną z droższych) i niech będzie tanią miętą w knajpce w centrum zapłaciłam 120 zł. No zlicz te ceny jednostkowe, te kawy po 25 zł. (jak mniemam za jedną) i te hot-dogi czy zwykłe burgery po 50 zł. z food trucków z plasitkowymi sztućcami jedzonymi pod drzewkiem z ceną jaką ja podaję. Ja teraz nie załapiesz to nie wiem jak ci prościej napisać...
                        • ansziy80 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:48
                          U nie dla porównania najtańsza herbata/kawa w kawiarni 10-14 zł.
                          Tani kebab z budy ok. 24-28
                          Hamburgery z frytkami na miejscu ok. 45-55.
                          Mamy dość tanie pieczywo, ze 20 proc tańsze niż w mniejszych miastach
                          • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 13:00
                            No widzisz. I wkraczamy wreszcie w rejon cen bliższych prawdzie.

                            A nie jak hanusinamama pisała o tym, że proponowaniu jej 70 zł za śniadania...za rogalik z wodą...Bo nawet jeśli się tak zdarzyło to WYJĄTEK. A chyba nie o to chodzi, żeby tu podawać WYJĄTKOWE ceny.
                        • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:04
                          Ja napieprzam? Moze zamiast miety melise wypij...
        • runny.babbit Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 13:29
          nenia1 napisała:

          >
          > tam że zwykłe burgery za 50 zł. zwykłe herbaty, kawy po 25 zł. to naprawdę powi
          > em wam- poszukajcie innych lokali. One są, istnieją, mają żywność wysokiej jako
          > ści i najwyraźniej mimo tego niższe ceny.
          A to już zależy. U mnie w mieście kawiarnie w zasadzie wszystkie mają bardzo podobne ceny, wybór jest jeśli chodzi o wystrój, ofertę, ale wydasz tyle samo. Tak więc tu się zgodzę z Hanusina. Jak znacie jakieś tanie fajne lokale, to może podawajcie nazwy i adresy, przyda się w przyszłości.
          • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 13:53
            runny.babbit napisał(a):

            > Tak więc tu się zgodzę z Hanusina. Jak znacie jakieś tanie fajne lokale, to może
            > podawajcie nazwy i adresy, przyda się w przyszłości.


            Ale w czym się z Hanusiną zgodzisz? Przecież ona twierdzi, że to drogi lokal. Wyraźnie napisała, że nie dałaby tyle za śniadanie. Ja zresztą również nie napisałam, że jest to lokal tani. Jedynie że tańszy od cen, jakie sporo osób podaje w tym wątku.
            • runny.babbit Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:37
              nenia1 napisała:

              > runny.babbit napisał(a):
              >
              > > Tak więc tu się zgodzę z Hanusina. Jak znacie jakieś tanie fajne lokale,
              > to może
              > > podawajcie nazwy i adresy, przyda się w przyszłości.
              >
              >
              > Ale w czym się z Hanusiną zgodzisz?

              Przecież piszę w czym - że ceny z kawiarni jakie podaje nie są zawyżone, tylko normalne.
          • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 13:58
            Sprawdziłam okoliczne kawiarnie. Wszedzie pdoobne ceny
            • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 13:59
              Tu ten duży kubek herbaty z cytryną za 18 zeta to...zwyczajny kubek.
              Takie ceny lub troche wyższe.
              W tym samym miejscu kawałek ciasta to 25 zł.
              • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:09
                aha, a ta herbata po 14 zł. to w naparstku... Jakoś jednak dalej nie widzę tych ten 20+, nie mówiąc już o tych po 40 zł...Jak widać też tańsze od tych które ty kupowałaś.
                • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:18
                  Bo nie ja pisałam o herbacie za 40 zł...
                  Ja kupowałam zwykła herbatę za 16...tu jest za 18. Ja za zwykła (ale uwaga tez z duzym czyli normalnym kubku) płaciłam 16
                  • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 14:31
                    hanusinamama napisała:

                    > Bo nie ja pisałam o herbacie za 40 zł...

                    Raz piszesz "my podajemy ceny" teraz znowu "ja nie pisałam"...zdecyduj się.
            • palacinka2020 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 08:48
              Espresso w tym cenniku to 8zl, czyli to samo co slynne '2 euro w Portugalii".
              • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 28.01.26, 13:48
                Zgadza się. Ale juz zwykła herbata z plasterkiem cytryny to 18 smile
        • 1maja1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 17:33
          nenia1 napisała:

          > serio nie wiem gdzie wy chodzicie... Ja tyle co byłam w centrum Katowic w jedne
          > j z droższych knajpek
          > takiej co to dosłownie ma z własnego wypieku ma pyszne chleby, chałki i ciasta,
          > świeża mięta jest parzona, kawa Illy - było nie było uważana za jedną z lepszy
          > ch marek włoskich (premium?) itd.
          > Otóż ja - zamówiłam solidny na parę filiżanek dzbanuszek bardzo dobrej mięty z
          > miodem, druga osoba - 400 ml Flat white, do tego dwa solidne śniadania, takie,
          > że nie dojadłam, z szynkami suszonymi, serami, pomidorkami, sosami holenderskim
          > i, sosikami typu ajvar, jajkami, zieleniną - i zapłaciłam 120,00 zł.

          Nenia, ktora to knajpka, chetnie bym sie tam wybrala, jestem w Kato kazdego lata, Slask to teraz moj gl przystanek jak jestem w Polsce.
          • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 19:25
            1maja1 napisała:

            > Nenia, ktora to knajpka, chetnie bym sie tam wybrala, jestem w Kato kazdego lat
            > a, Slask to teraz moj gl przystanek jak jestem w Polsce.

            Kofeina. Na śniadania polecam też Kafej. Tylko w Kafeju bywa problem z parkowaniem. Do Kofeiny bez problemu zaparkujesz w Galerii, jest zaraz obok. Śniadanka pyszne i tu i tu.
            • 1maja1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:19
              Dzieki!
          • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 19:28
            Ja też poproszę bo regularnie bywam na Śląsku, a Katowice odwiedzam przy każdym pobycie.
        • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 18:17
          nenia1 napisała:

          >
          > serio nie wiem gdzie wy chodzicie... Ja tyle co byłam w centrum Katowic w jedne
          > j z droższych knajpek
          > takiej co to dosłownie ma z własnego wypieku ma pyszne chleby, chałki i ciasta,
          > świeża mięta jest parzona, kawa Illy - było nie było uważana za jedną z lepszy
          > ch marek włoskich (premium?) itd.
          > Otóż ja - zamówiłam solidny na parę filiżanek dzbanuszek bardzo dobrej mięty z
          > miodem, druga osoba - 400 ml Flat white, do tego dwa solidne śniadania, takie,
          > że nie dojadłam, z szynkami suszonymi, serami, pomidorkami, sosami holenderskim
          > i, sosikami typu ajvar, jajkami, zieleniną - i zapłaciłam 120,00 zł. Jak tu czy
          > tam że zwykłe burgery za 50 zł. zwykłe herbaty, kawy po 25 zł. to naprawdę powi
          > em wam- poszukajcie innych lokali. One są, istnieją, mają żywność wysokiej jako
          > ści i najwyraźniej mimo tego niższe ceny.

          Twoim zdaniem 60 zł za śniadanie z napojem to tanio?
          • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 19:27
            kobietazpolnocy napisał(a):


            > Twoim zdaniem 60 zł za śniadanie z napojem to tanio?

            cóż, tylko jeśli niższe ceny od podawanych tutaj w wątku to tanio...
            • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 19:45
              Kafej wygląda fajnie, co prawda 2 śniadania, 2 razy po 2 kawy i woda/sok to raczej bliżej do 200 niż do 100 zł.

              Ale Kofeina to przebój (coś dla Mocca) flat white na owsianym 29 zł (7 euro)!!! A myślałam że 22-25 zł w Warszawie za kawę z mlekiem roślinnym to sporo.
              Czyli 2 śniadania angielskie, 2 flat white z mlekiem roślinnym to 154 zł. Jakbyśmy z mężem chcieli na początek 2 cappuccino i potem 2 flat white do śniadania to śniadanie 200 zł (z napiwkiem ok 220 zł).
              • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 19:50
                Ja ci mogę znaleźć jeszcze droższe, andace, bez problemusmile . Z tym, że nie napiszę, że taka jest "cena śniadania w Polsce"wink
                • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 19:51
                  Tyle kosztuje śniadanie w Polsce wink

                  www.cafebristol.pl/pl/our-menus
                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 19:53
                    Myślę, że uczciwie będzie powiedzieć, że sniadanie w Polsce kosztuje 680 pln za osobęwink

                    www.nobuhotels.com/warsaw/dining/nobu-sunday-brunch/
                • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 19:53
                  mocca25 napisała:

                  > Ja ci mogę znaleźć jeszcze droższe, andace, bez problemusmile . Z tym, że nie napi
                  > szę, że taka jest "cena śniadania w Polsce"wink


                  urocze są, prawda big_grin
                • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:06
                  Ale to bistro w Katowicach, nie Bristol, nie butikowy drogi hotel, miejsce polecane przez Nenię jako dobre i niedrogie.

                  200 zł za 2 osoby w Katowicach czyli 50 euro, rezerwowałam ostatnio 5* hotel w Dreźnie, na rynku, śniadanie hotelowe 22 euro dla gości hotelowych, 30 dla ludzi z zewnątrz i to za świetny bufet śniadaniowy.
                  • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:11
                    Ale mi inne nie smakują niż te z bristolu i nobu, lubię jedzenie dobrej jakości
                    • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:11
                      przecież nie będę jeśc paszy
                      • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:15
                        To możesz jeść, nie bronię, nie wiem skąd Ci się wzięła ta pasza ale masz ewidentnie problem.

                        Ceny w Bristolu za dania śniadaniowe niewiele wyższe niż w kafejkach w Katowicach, więc całkiem ok.
                        W Nobu jest brunch, a nie śniadanie czyli nie że 1 danie i 1 kawa, rozumiem że brunch w Nobu polecasz?
                        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:17
                          sprawdź w wątku skąd mi się wzięła pasza - nie ja ją wprowadziłam do wątku
              • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 19:51
                andace napisała:

                > Kafej wygląda fajnie, co prawda 2 śniadania, 2 razy po 2 kawy i woda/sok to rac
                > zej bliżej do 200 niż do 100 zł.
                >
                > Ale Kofeina to przebój (coś dla Mocca) flat white na owsianym 29 zł (7 euro)!!!
                > A myślałam że 22-25 zł w Warszawie za kawę z mlekiem roślinnym to sporo.
                > Czyli 2 śniadania angielskie, 2 flat white z mlekiem roślinnym to 154 zł. Jakby
                > śmy z mężem chcieli na początek 2 cappuccino i potem 2 flat white do śniadania
                > to śniadanie 200 zł (z napiwkiem ok 220 zł).

                No i znowu powybierałaś co się da najdroższe i heja. No cóż...Ja tam byłam, miód i wino piłam
                i zostawiłam 120 zł.
                • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:09
                  Piję flat white prawie zawsze, nie że specjalnie sprawdzałam co drogie, do tego nie piję mleka więc trzeba doliczyć 4 zł za napój owsiany do kawy.
                  Wybrałam to co bym zjadła i mam zamiar tam się wybrać lub do Kafeja, bo 5-6 razy w roku nocujemy w Katowicach lub okolicy i zazwyczaj śpimy w apartamentach a nie hotelach, więc szukam śniadania na mieście.
                  • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:11
                    Sama zresztą pisałaś że druga osoba z którą byłas wzięła flat white czyli kawę za 25 zł.

                    Większość dań jest od 38 zł, więc nie że reszta super tania a ja wybrałabym najdroższe.
                    • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 08:27
                      Herbata erl grey 15 zł. To są te ceny o których my tu piszemy ze są wysokie ( u mnie podobnie za zwykła herbatę 14-16 zł) a nienia twierdzi uparcie, ze my pokazujemy drogie miejscówki...
                      Kurcze zarabiamy bardzo dobrze na polskie warunki i dla mnie kubek herbaty ekspresowej za 15 zł to dużo jednak
                      • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 09:03
                        hanusinamama napisała:

                        > Herbata erl grey 15 zł. To są te ceny o których my tu piszemy ze są wysokie ( u
                        > mnie podobnie za zwykła herbatę 14-16 zł) a nienia twierdzi uparcie, ze my pok
                        > azujemy drogie miejscówki...
                        > Kurcze zarabiamy bardzo dobrze na polskie warunki i dla mnie kubek herbaty eksp
                        > resowej za 15 zł to dużo jednak

                        nie wiem ile teraz kosztuje herbata na np Orlen ale coś ok 12 zł. Za nalanie goracej wody do papierowego kubka i wsadzenie wybranego torebki z herbata.
                        to jest drogo ! tongue_out
                        • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 09:11
                          wapaha napisała:

                          > hanusinamama napisała:
                          >
                          > > Herbata erl grey 15 zł. To są te ceny o których my tu piszemy ze są wysok
                          > ie ( u
                          > > mnie podobnie za zwykła herbatę 14-16 zł) a nienia twierdzi uparcie, ze
                          > my pok
                          > > azujemy drogie miejscówki...
                          > > Kurcze zarabiamy bardzo dobrze na polskie warunki i dla mnie kubek herbat
                          > y eksp
                          > > resowej za 15 zł to dużo jednak
                          >
                          > nie wiem ile teraz kosztuje herbata na np Orlen ale coś ok 12 zł. Za nalanie go
                          > racej wody do papierowego kubka i wsadzenie wybranego torebki z herbata.
                          > to jest drogo ! tongue_out

                          To jest absurdalnie drogo i żadne "koszty energii" tego nie usprawiedliwiają.
                        • trampki-w-kwiatki Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 09:24
                          Tez uważam, że to drogo.
                          Szczerze, przestałam pić herbatę na mieście. Kiedyś zatrzymywałam się gdzieś w biegu "na herbatkę", a teraz chodzę po mieście z termosem 🙄
                      • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 09:19
                        hanusinamama napisała:

                        > Herbata erl grey 15 zł. To są te ceny o których my tu piszemy ze są wysokie ( u
                        > mnie podobnie za zwykła herbatę 14-16 zł) a nienia twierdzi uparcie, ze my pok
                        > azujemy drogie miejscówki...
                        > Kurcze zarabiamy bardzo dobrze na polskie warunki i dla mnie kubek herbaty eksp
                        > resowej za 15 zł to dużo jednak

                        My też zarabiamy bardzo dobrze, również na duńskie warunki i te ceny mnie oburzają. To nie chodzi o to, czy można sobie na te kawy, hernaty i ciastka pozwolić czy nie (i jak często), ale o robienie ludzi w balona.
                        • wapaha Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 10:00
                          kobietazpolnocy napisał(a):


                          >
                          > My też zarabiamy bardzo dobrze, również na duńskie warunki i te ceny mnie oburz
                          > ają. To nie chodzi o to, czy można sobie na te kawy, hernaty i ciastka pozwolić
                          > czy nie (i jak często), ale o robienie ludzi w balona.

                          tu robieniem w balona jest stosunek jakości do ceny
                          (kawa na orlen jest akceptowalna jako dodatek w przerwie podróży-14zł)
            • kobietazpolnocy Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:09
              nenia1 napisała:

              > kobietazpolnocy napisał(a):
              >
              >
              > > Twoim zdaniem 60 zł za śniadanie z napojem to tanio?
              >
              > cóż, tylko jeśli niższe ceny od podawanych tutaj w wątku to tanio...

              Chyba musisz mi to jeszcze raz rozrysować. Najpierw się dziwisz "gdzie wy jadacie", by potem wrzucić przykład knajpy z miętą z miodem za 14 pln. Tu dziewczyny piszą o drogich obiadach z food trucków, a tu mamy talerz śniadaniowy za ponad 40zł.
              • andace Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 20:16
                I kawę za 25 zł (w wersji wege za 29 zł).
              • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 29.01.26, 23:00
                kobietazpolnocy napisał(a):

                > Chyba musisz mi to jeszcze raz rozrysować. Najpierw się dziwisz "gdzie wy jadac
                > ie", by potem wrzucić przykład knajpy z miętą z miodem za 14 pln. Tu dziewczyny
                > piszą o drogich obiadach z food trucków, a tu mamy talerz śniadaniowy za ponad
                > 40zł.

                ale co ci mam rozrysować? Skoro dla ciebie dzbanek świeżej mięty z solidną porcją miodu za 14 zł nie jest tańszy ani od herbaty za 40 zł., ani od litra zwykłej woda za 30, a zwykły hot-dog na koncercie za 50 zł czy przeciętny hamburger z food trucka za 50 zł. czy 80 zł. to obiad to co ja ci tu rozrysuję...Już pomijam fakt, że podałam przykład jednego z droższych bistro w centrum miasta, z dogodnym parkingiem (co często graniczny z cudem w centrach) i jedzeniem na wysokim poziomie godnym ciastek kupowanych przez taje.
                • hanusinamama Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 30.01.26, 08:30
                  Oj nie kręc bo juz sie zakreciłaś. O tej herbacie za 40 ktoś gdzie wyżej tylko wspolniał
                  Ja ci pisałam o herbacie za 16 ( u ciebie w tym bistro 15 zł)...wiec ceny takie same.
                  Dla ciebie to są ceny ok...i super.
                  Moim zdaniem kubek ekspresowej earl grey za 15 zł to dużo
                  Jajka po benedyktynsku bardzo lubie 39 zł...tyle ze pieczywo dodatkowe 12 zł (no ale z kremowym masłem wiec pewnie warte ceny). To są wysokie ceny.
                  • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 31.01.26, 08:57
                    hanusinamama napisała:

                    > Oj nie kręc bo juz sie zakreciłaś. O tej herbacie za 40 ktoś gdzie wyżej tylko
                    > wspolniał
                    > Ja ci pisałam o herbacie za 16 ( u ciebie w tym bistro 15 zł)...wiec ceny takie
                    > same.
                    > Dla ciebie to są ceny ok...i super.
                    > Moim zdaniem kubek ekspresowej earl grey za 15 zł to dużo
                    > Jajka po benedyktynsku bardzo lubie 39 zł...tyle ze pieczywo dodatkowe 12 zł (n
                    > o ale z kremowym masłem wiec pewnie warte ceny). To są wysokie ceny.

                    Ostatni raz to napiszę, bo znowu przekręcasz. Nie napisałam, że są to ceny tanie. Specjalnie podałam przykład jednego z droższych bistro z centrum dużego miasta, bo po pierwsze wiem, że jest tam bardzo dobre jedzenie, z dobrej jakości produktów a po drugie żebym przez pół wątku nie wysłuchiwała, że podałam bar mleczny.
                    Po drugie podałam go dlatego, żeby pokazać że podajecie głównie najwyższe ceny z karty. Ale pojawiają się inne manipulacje. Takie jak nawet tu robisz. Jaja po benedyktyńsku podawane są na dużym grubym pysznym toście, ich własnego wypieku (kofeina całe pieczywo/ciasta ma własnej produkcji). Nigdy nie kupowałam dodatkowej porcji czegokolwiek bo porcje są duże. To nie jest plasterek szynki i jajko...A ty bach, dodasz dodatkowy chlebek i już z 39 zł., mamy 51 zł. Razy 4 osoby - i dawaj, śniadanie za ponad 200. Dodaj jeszcze więcej wyjdzie ci 400....

                    Zobacz jak manipulacyjnie umniejszasz wypowiedzi z tego wątku. Ojtam, ojtam ktoś napisał o herbacie za 40 zł., nie liczy się...otóż liczy się. Tak sama jak inna herbata za 28 zł. Twoja "herbaciana wyprawa" z rodziną, też ma średnią cenę po 22,50 na głowę. Podajecie ceny z wyższej półki, a taje nawet nie wie, że kupuje jedne z najdroższych chlebów i ciastek na rynku i zadaje naiwne pytania "jak tu ludzie żyją?".

                    Litości, to nie PRL gdzie do wyboru były tylko puste półki i ocet. Mamy bardzo szeroki wybór w różnych segmentach cenowych. Znajdę fryzjera za 800 zł. i takiego za 100 zł. Dokładnie tak samo jest w mojej branży, jeden to samo zrobi za 30 zł. drugi za 300 zł. Od czego to zależy. Od wielu, wielu czynników, często od jakości i tego co wchodzi w skład usługi. Dziwi mnie, że podobno prowadzisz firmę i nie masz pojęcia jak skomplikowany bywa proces wyceny i jak cena zależy od różnych czynników składowych. Przenosicie bezrefleksyjnie ceny między krajami, a rzekomo skomplikowany proces myślowy kobietyzpółnocy doprowadza do mielizny "w Polsce ludzie się snobują chodząc na kawę". Ojp...myślałam, że już wyrośliśmy z czasów gdy samochód albo zagraniczny wyjazd był "snobowaniem się" czy chwaleniem. Ale nie, teraz jak idziesz zjeść śniadanie robisz to na pokaz...Ludzie się biją o miejsce przy oknie i przyklejają twarz do szyby żeby ich wszyscy z zewnątrz widzieli....

                    W wątku widzę też, że ceny fizjoterapeutów już po 280 zł. za 45 minut. Cóż, akurat mam zawodowy dostęp do cen fizjo i to nawet całkiem sporo, nawet wczoraj pierwsza klientka przesłała świeżą fakturę już za styczeń.
                    Wizyty domowe cena 95 zł. I tak ma znakomita większość "moich" fizjo.
                    Oczywiście, ja wiem, że na rynku znajdzie się na pewno tak za 300 zł. czy 400 zł. Ale znowu - to już jest górna półka cenowa.

                    I na koniec, ja się nawet cieszę, że słyszę tutaj, że ceny w Danii, Luksemburgu i Holandii są takie jak w Polsce, albo i niższe. W każdym z tych krajów byłam. Fakt, że dawno, w Luksemburgu tylko przez parę dni bo to malutki kraj, ale...jedzenie w restauracjach w tych krajach było dla mnie wtedy bardzo bardzo drogie. I szczerze powiem, że jak już odżałowałam to okazywało się, że dość słabe czy, jak skwitował małe porcje mój partner "artystycznie namalowane na talerzu". Więc jak słyszę że teraz jest podobno taniej to znaczy, że ja zrobiłam się znacznie bogatsza, bo będzie spokojnie mnie stać. Mam tylko nadzieję, że jedzenie stało się smaczniejsze, a porcje takie jak w Polsce.
                    • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 31.01.26, 09:07
                      Ludzie się biją o miejsce przy oknie i przyklejają twarz do szyby żeby ich wszyscy z zewnątrz widzieli....

                      Boże, wydało się dlaczego lubię miejsca przy oknie! wink big_grin
                      • nenia1 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 31.01.26, 09:23
                        mocca25 napisała:

                        > Ludzie się biją o miejsce przy oknie i przyklejają twarz do szyby żeby ich w
                        > szyscy z zewnątrz widzieli....

                        >
                        > Boże, wydało się dlaczego lubię miejsca przy oknie! wink big_grin

                        Mocca, piszę z autopsji wink Też lubię miejsca przy oknie. Podobnie jak córka. Dzwoniła wczoraj
                        żebym rezerwowała dzisiaj miejsce w knajpce na obiad, najlepiej przy oknie. Snobizm mamy w genach wink
                        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 31.01.26, 09:25
                          smile
                    • taje Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 31.01.26, 10:24
                      >I na koniec, ja się nawet cieszę, że słyszę tutaj, że ceny w Danii, Luksemburgu i Holandii >są takie jak w Polsce, albo i niższe. W każdym z tych krajów byłam. Fakt, że dawno, w >Luksemburgu tylko przez parę dni bo to malutki kraj, ale...jedzenie w restauracjach w >tych krajach było dla mnie wtedy bardzo bardzo drogie. I szczerze powiem, że jak już >odżałowałam to okazywało się, że dość słabe czy, jak skwitował małe porcje mój >partner "artystycznie namalowane na talerzu". Więc jak słyszę że teraz jest podobno >taniej to znaczy, że ja zrobiłam się znacznie bogatsza, bo będzie spokojnie mnie stać. >Mam tylko nadzieję, że jedzenie stało się smaczniejsze, a porcje takie jak w Polsce.

                      Manipulujesz neniu. Zawsze pisałam, że w Luksemburgu restauracje są kiepskie, a zwłaszcza niekorzystny stosunek ceny do jakości. I nigdzie nie napisałam, że jest teraz taniej niż w Polsce; w wartościach absolutnych jest wciąż drożej. Piszę że ceny w gastronomii w Polsce poszybowały w ostatnich latach w sposób wręcz szokujący, a w innych krajach nie. I nie, to nie oznacza, że Ty stałaś się znacznie bogatsza w Luksemburgu, tylko, że stałaś się biedniejsza w Polsce.
    • kropkacom Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 10:52
      W porównaniu do czego? Uważam, że w tej części Europy z tymi zarobkami, wszystko jest drogie. Mieszkania. Najem jest drogi. Kredyty drogie. Jedzenie, ubrania, usługi podrożały jak wszystko. Z czego każdy chce wyjść na swoje.
      • ansziy80 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:49
        Ubrania bardzo mało. Njabardziej usługi.
      • volta2 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 15:10
        miałam to samo napisać, w relacji do zarobków to raczej wszystko jest drogie. niemniej, jak wyjeżdżam do strefy euro to mam wrażenie, że jest jeszcze drożej - oczywiście wciąż w relacji do polskich zarobów. bo dla lokalsów, którzy w euro zarabiają, może być, że ceny są przystępne.
        generalnie ja raczej bojkotuję takie ceny typu 15 zeta za herbatę i z przyjemnością w pl gotuję w domu, produkty wybieram raczej z górnej półki, więc wychodzi drogawo, ale wciąż taniej niż w restauracji (która jak mniemam na produktach jednak oszczędza bardziej niż ja). generalnie restauracje nie robią na mnie wrażenia, bywam po sąsiedzku, gdzie wiem, że żeby karmić to trzeba karmić dobrze, bo każdy ma do swojej kuchni 200 metrów, i jak będzie niesmacznie, to nei wróci. knajpy w centrum omijam, nie bywam, jestem pewna, że nic mnie nie omijasmile
    • bywalec.hoteli Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:04
      woda - zarówno ta zimna z firmy wodociągowej, jak i ta ogrzana, używana do CO i jako CWU
    • pepsi.only Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 11:28
      Koszty prowadzenia JDG, i generalnie opłaty związane z przedsiębiorczością.
      • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:22
        Z tym chyba nie jest tak zle. Gdy czytam opisy domow, rozrywek i podrozy, jedzenia w restauracjach i innych zakupow forumowych bizneslumen to jednak widze, ze ta dzialalnosc przynosi niezle dochody, i stac je na takie wydatki. Chyba, ze nocami dorabiaja sprzatajac biurowce.
        • mocca25 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:27
          I po co to chamstwo, kokosowy?
          • kokosowy15 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:40
            Co, w moim wpisie, uwazasz za chamstwo? Czyzby to, ze niektorzy jako wykladnik kosztow utrzymania licza cene chleba i ziemniakow, a inni, porazeni kosztami prowadzenia biznesu odnosza sie do ceny restauracyjnych kaw, herbat i posilkow? Przeciez zalecenie pracowania wiecej, dluzej, ciezej to zwyka recepta na ubostwo, czesto zalecana.
    • blahblah2 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:03
      Ceny mieszkań dla młodych ludzi na początku kariery zawodowej, bez pomocy rodziców.
      • gris_gris Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 12:33
        blahblah2 napisała:

        > Ceny mieszkań dla młodych ludzi na początku kariery zawodowej, bez pomocy rodzi
        > ców.

        No ale te ceny nigdzie dla mlodych ludzi nie sa niskie. Nie znam kraju, w ktorym mlody czlowiek po studiach na luzie sam kupuje mieszkanie.
        • memphis90 Re: Co jest w Polsce nieracjonalnie drogie 27.01.26, 16:24
          Dla niemłodych też są zaporowe…

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka