brzoza100
04.02.26, 13:42
Problem jakich wiele. Syn postanawia wyremontować część domu rodziców. W międzyczasie poznaje nową partnerkę z dziećmi, szybko biorą kredyt remontują i wprowadzają się. Mają swoje osobne wejście. Na początku sielanka ale zgrzyty pojawiają się po pół roku. Syn zaczyna robić na złość rodzicom, naśmiewa się z nich, patnerka teraz już żona przychodzi do teściów wyzywa i robi awantury. Słowem zaczynają się rządzić, nadsyłają policje na rodziców. ( za każdym razem policja niczego nie stwierdza). W końcu rodzice wysyłają im pismo że mają opuścić lokal. Konflikt narasta. Ostatecznie wyprowadzają się ale nie oddają kluczy bo według nich mieszkanie zatrzymują do czasu zwrotu kosztów. Rodzice zmieniają zamki, oczywiście są zgłoszeni na policje o włamanie. Policja włamania nie stwierdza bo przecież oni są właścicielami a lokatorzy się wyprowadzili. Syn podobno złożył.sprawę w sądzie o zwrot kosztów remontu i cały czas wierzy że sąd nakże rodzicom zapisanie mu mieszkania.
To moi rodzice, brat nie rozmawia także że mną. Przestał utrzymywać kontakty z rodziną. Rodzice oczekują pomocy odemnie nie wiem co w tej sytuacji robić.