Nieznoszę tego uczucia. A właśnie w takim położeniu się znalazłam, zderzenie z systemem oświaty dokładniej mówiąc. Otóż nieświadoma niczego nie wypisałam bombelka z edukacji zdrowotnej we wrześniu i teraz dyrektor spuścił mię po brzytwie, zasłaniając się jakimś rozporządzeniem. Dziecię wkurzone, bo w jedyny dzień, kiedy wychodził wcześniej ze szkoły już nie będzie wychodził wcześniej. Tak się chciałam po ematkowemu wyżalić

p.s.
ciśnienie mi się podniosło i już miałam dzwonić po kuratoriach, a może nawet do samego ministerstwa, ale to chyba nic nie da, co, jak myślicie?