Dodaj do ulubionych

Zmiana (?) pracy

30.03.26, 20:53
1. Dotychczasowa praca. Jest umowa na czas nieokreślony, dojazd 30 minut. Kasa bez jakichś fajerwerków, ale wystarczająca. Praca mało rozwojowa, powtarzalna ale bezpieczna. Można dogadać się z przełożonymi w kwestii urlopów, wyjść w czasie pracy, spóźnień w razie czego. Na lunch lub do Żabki w godzinach pracy - proszę bardzo. Generalnie nie ma ciśnienia. Jako pracownik masz wysokie noty u szefostwa (z bezposrednim przełożonym relacje sa prawie kumpelskie), co przekłada się na premie. Towarzystwo w zespole raczej nieprzesadnie ambitne, acz atmosfera ok. Ale rutyna i brak wyzwań intektualnych oraz niewykorzystywanie swojego potencjału bywają frustrujące.

2. Potencjalna praca. Zarobki prawie o 1/3 wyższe, godzinny dojazd. Wymagania wyższe, musiałabyś nadrobić zaległości i podszkolić angielski. Większe perspektywy rozwoju i poszerzania wiedzy. Struktura bardziej formalna i mniej swobodne relacje. Tyle póki co wiesz.

Obie prace w tym samym fachu, na podobnych stanowiskach (zajmujesz się tym ok. 10 lat).

Co wybiera ematka?
Obserwuj wątek
    • lajtova Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 20:55
      Oczywiście że jedynka.
    • lauren6 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 20:57
      1
    • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 20:59
      Ja tylko napiszę, że nawet jak wybierzesz 1 to podszkalaj ten angielski
      • taki-sobie-nick Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:02
        mocca26 napisała:

        > Ja tylko napiszę, że nawet jak wybierzesz 1 to podszkalaj ten angielski

        Nie zawadzi. Na jakim poziomie jest obecnie?
      • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:03
        > Ja tylko napiszę, że nawet jak wybierzesz 1 to podszkalaj ten angielski

        Robię to, fefnasty raz w życiu jestem na poziomie B2. 🫣
        • taki-sobie-nick Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:05
          campari.spritz napisała:

          > > Ja tylko napiszę, że nawet jak wybierzesz 1 to podszkalaj ten angielski
          >
          > Robię to, fefnasty raz w życiu jestem na poziomie B2. 🫣

          B2 to nie jest taki zły poziom. Zazdroszczę.
          • kk345 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:49
            taki-sobie-nick napisała:
            >
            > B2 to nie jest taki zły poziom. Zazdroszczę.

            Zazdrość języka nie wyćwiczy, szybciej powtórki
        • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:08
          Od tego poziomu do już wiele można robić samemu i to przez realizowanie swoich zainteresowań przez czytanie, oglądanie itd

          p.s. I nawet gadanie do siebie
          • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:14
            Tak, chociaż widzę, że w wieku 40+ nauka idzie bardziej opornie niż 10-15 lat wcześniej. Ale się zawzięłam, musiałam dotrzeć do ściany pt. mam problemy z dogadaniem się na głupich wakacjach (a 12 lat temu miałam anglojęzycznego faceta).
            • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:43
              Czytaj na głos!
              • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:55
                Ja się właśnie zapisałam na kurs - grupa online, bo też czuję że dużo zapomniałam. Jak ktoś ma inne rady poza czytaniem na głos to otwieram tu podwątek doradczy. big_grin
                • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:57
                  Też uczęszczam on-line 🙂
                • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:02
                  Ja co prawda innych języków, ale czytanie na głos jest super (oczywiście poza innymi aktywnosciami). Ja zwykle słucham tekstu w oryginale a potem sobie czytam i - uwaga- nagrywam się big_grin. Dobre są zwłaszcza dialogi.
                  • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:07
                    To słuchanie chyba jest kluczowe, bo czytać można, ale jeszcze wiedzieć czy chociaż się brzmi we w miarę zbliżony sposób. big_grin
                    • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:14
                      Poza tym w ogóle dobrze jest się osłuchiwać, rozumienie napisanego tekstu jest dużo łatwiejsze niż np. nagrania czy filmu.
                      • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:20
                        jeżeli dany tekst masz on line to możesz wrzucić w google i google ci przeczytają. Możesz zacząć od próby zrozumienia tylko ze słuchu, potem sprawdzić ewentualne wątpliwości w tekście pisanym a potem znowu wysłuchać.
                    • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:18
                      Sto lat temu ktos mi doradził, żeby traktowac to jak rolę aktorską czyli nie tylko z odpowiednią intonacją ale wszystkimi emocjami

                      p.s. oczywiście trzeba odsłuchać tego co nagralismy

                      p.s. 2 i nie trzeba robic tego non-stop


                      p.s. 3 I szukać kafejek językowych w swoich okolicach, dla angielskiego w Warszawie znalazłam np to www.bpmokotow.waw.pl/bpmok/aktualnosci/dzieje-sie/porozmawiajmy-po-angielsku-otwieramy-kafejke-z-mary
                      • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:29
                        Tak, te kafejki to fajny pomysł. Chyba w kawiarni Nero też są takie spotkania. Muszę jeszcze poszukać. smile
                        • bene_gesserit Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 17:47
                          campari.spritz napisała:

                          > Tak, te kafejki to fajny pomysł. Chyba w kawiarni Nero też są takie spotkania.
                          > Muszę jeszcze poszukać. smile

                          Poczytaj sobie o immersji językowej. To jest taki sposób nauki, przez który jezyk wchodzi niemal sam, przez skórę. Czyli jak najwięcej kontaktu z językiem, oglądanie filmów bez lektora i polskich napisów (na poczatku mogą być angielskie), zmiana ustawień komórki na angielskojęzyczne, czytanie artykułów po angielsku, podcasty, wywiady... Jest tego naprawdę dużo. Poza tym mówienie głośno po angielsku, myślenie po angielsku, próby opisu (w myślach) co też teraz widzisz albo jakiejś ilustracji czy zdjęcia albo ustalenie planów (choćby i np zakupow i sprawunków). Ucz się całych zdań, a nie poszczególnych słówek. Podsłuchuj melodie zdań (i w brytyjskim, i w amerykańskim angielskim jest zupełnie inna, niż w polskim). Podsłuchuj, jak mówią ludzie, nie aktorzy, czyli np dokumenty po angielsku - zatrzymujesz film i powtarzasz na głos frazę/zdanie. Itd itd

                          Generalnie jak dojdziesz do momentu, w którym nie musisz sobie w głowie tłumaczyć tego, co chcesz powiedzieć i kiedy nie będzie ci brakowało połowy słówek, to już masz z górki, a jeśli się językowo zimmwrsjujesz, to ten moment nadejdzie smile
                          • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 01.04.26, 08:41
                            Dzięki za rady, wypróbuję. smile
                • analoga_niet Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 15:23
                  Zależy w czym masz braki. Ja miałam barierę w mówieniu i przełamałam ją gadając z ejajowymi lektorami, dla mnie super sprawa, dużo mi to dało. Poza tym codziennie robiłam jak najwięcej- oglądałam coś co mnie interesuje, czytałam coś z mojej dziedziny, słuchałam podcastów w czasie treningu - nawet jak niewiele rozumiałam na początku to proces osłuchiwania się postępował.
    • analoga_niet Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:00
      Ematka wybiera 1. pod warunkiem że „wystarczająca kasa” nie oznacza „jak dobrze przejrzę gazetki promocyjne to zepnę miesiąc a i kawałek wędliny się trafi” tylko naprawdę wystarcza na normalne życie. A wyzwań intelektualnych szuka sobie poza pracą.
      • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:07
        Wystarczająca kasa oznacza: weekend w Barcelonie - proszę bardzo, 500 zł u kosmetyczki - proszę bardzo, co weekend do knajpy - proszę bardzo. Ale Seszele czy zamiana mieszkania w bloku na apartament na Filtrach - nie bardzo.
        • analoga_niet Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:29
          A daj spokój, zaiwaniać godzinę w jedną stronę do pracy codzienne zeby Seszele zobaczyć? Nie ma opcji… A chciałabyś w ogóle mieć apartament na Filtrach? I pytanie czy o 1/3 wyższa pensja na to pozwoli… Dla mnie całość brzmi jak po moim martwym trupie
          • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:33
            Seszele niekoniecznie, ale te Filtry bym brała. smile
            Z obecną pracą mam tak, że albo zmienię pracę, albo zmienię nastawienie. Mam poczucie, że się marnuje i że nie jestem traktowana poważnie, ale w sumie tam nikt nie jest.
            • kk345 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:10
              No ale zarobki o 1/3 wyższe chyba Filtrów nie pokryją?
              • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:15
                No aż tak to chyba niestety nie, to był tylko przykład. 🙂
                • hanusinamama Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:12
                  NO to się zastanów, wypisz sobie na co wystarczy ta 1/3.
                  BO bardzo mozliwe ze cześć zeżrą dojazdy.
                  Ambitnego zajęcia mozna poszukac poza pracą
                  • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:18
                    Karta Warszawiaka 250 zł za 3 miesiące, ile bym nie jeździła.
                  • aankaa Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 13:49
                    wypisz sobie na co wystarczy ta 1/3. BO bardzo mozliwe ze cześć zeżrą dojazdy

                    + ew. wpadnięcie w 2-gi próg podatkowy
                    • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 13:58
                      big_grin
                    • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 14:33
                      > + ew. wpadnięcie w 2-gi próg podatkowy

                      Tak, w 2 próg wpadnę szybciej.
                    • simply_z Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 14:35
                      Nawet nauczyciele wpadaja w drugi progwink
                      • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 14:53
                        I pielęgniarki 🙂
                        • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 14:57
                          pytanie czy wpadną w marcu, czerwcu czy grudniusmile
        • kamin Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 08:56
          A w ramach tych samych przykładów - czy rezygnacja z weekendu w Barcelonie, 500 zł u kosmetyczki i pójście do knajpy raz w miesiącu da możliwość zamiany mieszkania w bloku na coś sensowniejszego? Bo ja osobiście poszłam w tym kierunku.
          • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:10
            Mieszkania w bloku nie postrzegam jako czegoś malo sensownego. I nie doskwiera mi ono aż tak bardzo żeby rezygnować z codziennych przyjemności. Po porostu gdybym miała możliwość, to wolałabym mieszkać w czymś półkę wyżej.
            • hanusinamama Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:11
              i ta 1/3 pensji na to pozwoli? Musisz jednak sporo zarabiać patrząc na ceny mieszkań.
              • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:15
                Ok, to był taki luźny przykład. Chyba muszę tutaj uważać na taki dosłowny odbiór. wink
              • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:18
                i ta 1/3 pensji na to pozwoli? Musisz jednak sporo zarabiać patrząc na ceny mieszkań.


                No tak to już jest w życiu że jak się zarabia więcej to jest o zakup pewnych rzeczy łatwiej. Wiadomo że zwiększenie pensji nie pozwoli z miejsca na zakup domu ale już na np. lżejsze spłacanie kredytu i w ogóle wzięcie go w sensownej kwocie - owszem.
                Jakby każdy myślał "i tak mnie od razu nie stać na dom" to nikt by pracy nie zmieniał na lepiej płatną bo po co skoro to bez sensu. No a jednak sens jest.

                (Odnoszę się do tego co zacytowałam, kwestię mieszkania w bloku jako czegoś mniej sensownego pomijam bo jest bzdurna, nie każdy woli dom)
                • analoga_niet Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 15:26
                  Pytanie jest o plusy i minusy. Dla mnie godzina dojazdu w jedną stronę to rzecz dopuszczalna tylko w dwóch sytuacjach: 1. Nie mam innego wyjścia 2. Zarobki takie, że tarzam się w forsie
        • hanusinamama Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:09
          A potrzebujesz Seszeli?
          Godzina w jedną strone to 2 godziny dziennie w drodze. Pytanie czy te Seszele są tego warte.
          • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:14
            Wiecie, to były takie przykłady. Oczywiście, że nie kupię apartamentu anu Bentleya za nadwyżkę, ale będę mogła sobie pozwolić na, nazwijmy to, bardziej premium funkcjonowanie codzienne czy na zwiększenie poduszki finansowej.
            • simply_z Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:19
              Otóż to
        • kachaa17 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:16
          Z tego opisu wynika, że ta pierwsza praca jest lepsza ale w sumie to Ty wiesz czego potrzebujesz. Czy rozwoju czy bezpieczeństwa. Dojazd godzinę jest dużym minusem.
        • chlodne_dlonie Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 11:25
          campari.spritz napisała:

          > Wystarczająca kasa oznacza: weekend w Barcelonie - proszę bardzo, 500 zł u kosm
          > etyczki - proszę bardzo, co weekend do knajpy - proszę bardzo. Ale Seszele czy
          > zamiana mieszkania w bloku na apartament na Filtrach - nie bardzo.


          A z pracą no 2 te Seszele i apartament w Azji są osiągalne..?
          • simply_z Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 11:27
            Napisala, ze nie ale na pewno bedzie to spory zastrzyk do budzetu.
    • demodee2 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:05
      Zależy od sytuacji rodzinnej.

      Jeśli ematka nie planuje ciąży i ma zabezpieczenie finansowe (oszczędności, dochód pasywny, małżonek, którego nie trzeba utrzymywać), to bierze 2.

      Jeśli powyższe warunki nie są spełnione, to zostaje w 1.
    • pepsi.only Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:06
      To zależy, ile w tej pracy jestem, jeśli kilka lat, 8-10lat, to już dość długo, szukam czegoś nowego, bo ja kocham wyzwania. Po prostu. Więc 2.
      Jesli 2-3 lata, to nie zmieniam pracy, a wyzwań szukam poza pracą.
    • nawoyka_2 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:18
      1. Bo 2 godziny na dojazd i powrót to tylko w sytuacji, że nie mam z czego żyć.
      • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:24
        To jest jeden z głównych argumentów przeciwko zmianie. Plus, nazwijmy to, swoboda w obecnej pracy.
        • hanusinamama Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:13
          To jest bardzo dużo, ta swoboda. Znam osoby zmieniające robotę na mniej "ambitną" właśnie ze względu na komfort włąsny
        • shmu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 12:39
          Dojazd dojazdowi nie rowny. Ja dojezdzam 2x w tygodniu wlasnie godzine w jedna strone ale pol godziny z tego siedze sobie wygodnie w pociagu i pracuje - i ten czas liczy mi sie do pracy. Nie jest to oczywiscie az tak wygodne, jak krotszy dojazd, ale zupelnie inaczej patrzylabym na godzinny dojazd samochodem, czy zatloczonym autobusem.
    • palacinka2020 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:23
      Dojazd przez godzine nie jest dla mnie akcwptowalny. Gdybym byla 10 lat mlodsza to bralabym prace numer 2 i przeprowadzilabym sie. Za kazdym razem gdy zmienialam prace to zmienialam mieszknie.
      • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:26
        Zmiana mieszkania nie wchodzi w grę. Tym bardziej, że ono jest nieźle skomunikowane (a z centrum miasta wręcz rewelacyjnie), po prostu praca jest prawie że na drugim końcu miasta.
        • palacinka2020 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:39
          Czyli nie dosc ze godzina, to jeszcze przez miasto? A daloby sie tam umowic, by np zaczynac o 7, i dojezdzac samochodem bez korkow?
          • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:56
            Nie, ja mam dobry dojazd do centrum komunikacją, to jest kwestia odległości (gugiel pokazuje 15 km) i przesiadki w centrum. Nie mam samochodu, a zaczynanie pracy o 7 to opcja po moim trupie (a i tak w godzinach szczytu dojazd samochodem trwałby tyle, co komunikacją).
            • palacinka2020 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:45
              W godzinach szczytu tak. Mam teraz prace dosc dalko, ale jezdze do niej tylko raz na 2 tyg. O 6.30 rano, samochodem. Jestem w biurze o 7. Pieknie sie jezdzi.
              • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 08:20
                O 6:30 to ja otwieram jedno oko i rozważam otwarcie drugiego 🙂
                • palacinka2020 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:15
                  No to nie jest to praca dla ciebie. Dlugi dojazd w godzinach szczytu, z przesiadka? Stracisz zycie.
                  • palacinka2020 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:16
                    Notabene ja tez otwieram oko o 6.30. O 6.45 jestem w aucie.
                    • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 01.04.26, 08:31
                      > Notabene ja tez otwieram oko o 6.30. O 6.45 jestem w aucie.

                      Ja potrzebuję rano przed pracą co najmniej 40 minut na ogarnięcie się i rozruch.
    • eva_evka Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:25
      Wybieram 1, ale szukam dalej.
      • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:28
        Tak też można, tylko 2 oferuje naprawdę dobre zarobki. Standard w branży jest bliżej 1.
        • mayaalex Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 02:22
          A dlaczego oferuja lepsze niz standard? Bo to by bylo warto wiedziec.
          • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 08:22
            > A dlaczego oferuja lepsze niz standard? Bo to by bylo warto wiedziec.

            Większe wymagania, sama branża dosyć specyficzna i inny rodzaj samego miejsca pracy (w obecnej pracy powyżej pewnego limitu za Chiny nie podskoczysz, nie tylko w kwestii wynagrodzenia).
            • lauren6 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:02
              Czyli mają dużą rotację na tym stanowisku i dlatego płacą o 1/3 więcej niż średnia w branży.
              A rotacja zazwyczaj jest spowodowana fatalną atmosferą w pracy. Pójdziesz tam to wykończysz się psychicznie, a nadwyżkę pensji wydasz na psychiatrę i tabletki szczęścia.
    • chatgris01 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:30
      1.

      Lepsze jest wrogiem dobrego.
      • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:05
        A to akurat różnie. Dosłownie wczoraj rozmawiałam z koleżanką która się przymierza do zmiany pracy bo "w tej pracuje już ponad 3 lata". Ja w mojej pracuje dużo dłużej i mam poważne wątpliwości która z nas reprezentuje opcję "lepsze" a która "dobre". Ona wprawdzie mówi że za każdym razem zmieniając pracę przeżywa stres ale finalnie wychodzi na tym zawsze na plus. I finansowo, i zyskując rozwój, budując doświadczenie itd.
        Ja mam spokój, biedy nie klepię ale pierwszy raz od dawna firma ma problemy i myślę: a co jeśli będę musiała zmienić. I wcale nie wygląda mi na to że będzie łatwo.
        • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:10
          No właśnie jak tak patrzę z perspektywy czasu, to naprawdę kiepsko zmieniłam pracę tylko raz, ale tylko pół roku tam pracowałam. Wszystkie inne zmiany coś mi dały i czegoś mnie nauczyły.
        • chatgris01 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 13:28
          35wcieniu napisał(a):

          > A to akurat różnie.

          Nie przy godzinnym dojeździe w jedną stronę. No way.
          • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 13:30
            No ok, już zrozumiałam dla Ciebie no way, dla mnie byłoby spoko.
            • chatgris01 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 13:50
              Nie tylko dla mnie, sądząc z odpowiedzi w wątku.
    • dziunia.z.torunia Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:33
      Aktualnie - pierwsza opcja
      Teraz potrzebuję spokoju w życiu i nie mam ambicji zawodowych
      • trampki-w-kwiatki Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:26
        To tak jak ja. Święty spokój i ogarnięte rachunki.
    • ophelia78 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:33
      1

      2 h dojazdu w obie strony nie jest warte podwyżki 30%
    • furiatka_wariatka Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:34
      Ja już w tym momencie nie pakowalabym się w godzinny dojazd, szkoda życia.
    • koko8 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:44
      1.
      Druga dla mnie nie ma dla mnie praktycznie zadnej przewagi.
      • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:12
        Pensja wyższa o 1/3 i perspektywy rozwoju to nic?
        No może. Ale zasadniczo po to jest praca, dla pieniędzy i stabilizacji, a tę może dać rozwijanie umiejętności.
        Na miejscu autorki zadałbym sobie pytanie: czy jak nie zmienię pracy a za, powiedzmy, pół roku ją stracę z dowolnego powodu to łatwo znajdę zbliżoną? Jeśli tak to faktycznie można zostać. Jeśli nie to chyba jednak postawiłbym na poszerzanie doświadczenia i rozwój.
        • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:19
          > Na miejscu autorki zadałbym sobie pytanie: czy jak nie zmienię pracy a za, powi
          > edzmy, pół roku ją stracę z dowolnego powodu to łatwo znajdę zbliżoną?

          Myślę, że tak. Natomiast to jest praca, w której trzeba przeskrobać żeby wywalili.
        • koko8 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 23:49
          35wcieniu napisał(a):

          > Pensja wyższa o 1/3 i perspektywy rozwoju to nic?


          Jedyny plus wynikajacy z nieco wyzszego wynagrodzenia jest calkowicie niwelowany przez dlugi dojazd do pracy. Praktycznie nie ma pieniędzy, które wynagrodzilyby mi stratę 2 godzin dziennie z limitowanego czasu mojego zycia. Gdybym nie miala wyboru, sprawa jest jasna, w tym jednak przypadku wybrałabym opcję nr 1.
          • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 05:36
            "Nieco" wyższego?
            Strata godziny, nie dwóch. Teraz przecież też dojezdża - pół godziny, czyli godzinę w obie strony.
            Dla mnie to w ogóle nie byłby temat. 1/3 pensji więcej za tę dodatkową godzinę wydaje mi się spoko opcją.
            • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 07:26
              No i sumie kolejny prosty test: czy gdyby w obecnej formie powiedziano autorce: "Zostawaj godzinę dłużej a podniesiemy Ci pensję o 1/3" to by się zgodziła, czy uznała "Nie, absolutnie, nie będę tracić godziny za takie pieniądze".
              • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 07:32
                To nie jest tylko kwestia 1 godziny ale np koniecznosci brania urlopu na wyjście do dentysty itd. Autorka tez wspomina o drobnych zakupach w czasie pracy


                p.s. trudno też cos powiedzieć nie znając branży/wykonywanej pracy, bo anastezjolog zawsze sobie poradzi a specjalista od marketingu może mieć trudniej
                • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 07:36
                  No rozumiem, to już jest kwestia indywidualna co dla kogo ważniejsze. Ja na przykład w całym swoim życiu ani razu nie miałam potrzeby zrobić zakupów w czasie pracy, a do lekarza nie chodzę aż tak często żeby możliwość wcześniejszego wyjścia z pracy była w ogóle aspektem, który bym brała pod uwagę. Ale rozumiem że jak ktoś z tego typu rzeczy korzysta często no to będzie się skłaniał ku opcji 1.
                  Przedstawiłam własną perspektywę, bo moja praca wydaje mi się zbliżona do pracy autorki i spodziewam się że już niedługo bardzo mi to skomplikuje życie.
                  • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 08:27
                    35wcieniu napisał(a):

                    > No rozumiem, to już jest kwestia indywidualna co dla kogo ważniejsze. Ja na prz
                    > ykład w całym swoim życiu ani razu nie miałam potrzeby zrobić zakupów w czasie
                    > pracy, a do lekarza nie chodzę aż tak często żeby możliwość wcześniejszego wyjś
                    > cia z pracy była w ogóle aspektem, który bym brała pod uwagę.

                    To jest też kwestia luzu i świadomości, że można. Np. w piątek wychodzę 1,5 godziny wcześniej, bo wyjeżdżam na święta - jeśli robota ogarnięta, to nie ma problemu.
              • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 08:24
                > "Zostawaj godzinę dłużej a podniesiemy Ci pensję o 1/3" to by się zgodziła, cz
                > y uznała "Nie, absolutnie, nie będę tracić godziny za takie pieniądze".

                Wiesz, tylko w zbiorkomie mogę poczytać, poorganizowac sobie resztę tygodnia, popisać do ludzi. Nie wykonuję pracy.
                • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 08:48
                  No czyli nawet lepiej w kontekście pytania na ile ta godzina więcej byłaby uciążliwa w obliczu o tyle większej pensji.
    • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 21:51
      Normalnie powiedziałabym że 1., o ile to jest pewna praca bo zawsze doceniałam atmosferę i stabilność i tak dalej ALE z drugiej strony ponieważ w sumie opis trochę przypomina moją (nie wszystko, ale część punktów) to muszę powiedzieć że po wielu latach w takim miejscu człowiek zaczyna trochę inaczej na to patrzeć. Tzn. np. zastanawiam się czy gdybym miała teraz zmienić to przyszłoby mi to łatwo i wydaje mi się że niekoniecznie. Gdyby trafiła mi się taka okazja i to za lepsze pieniądze to chyba bym jednak zmieniła, żeby nie tkwić latami czy dekadami w czymś stabilnym ale też ograniczającym przez brak perspektywy jakiegokolwiek rozwoju.
    • slonko1335 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:07
      1.
    • ewka.n Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:14
      Jeśli ma to być praca dla ematki, to oczywiście opcja nr 1. Zwłaszcza jeśli partner ematki ma pracę z opcji nr 2, czyli tym bardziej finansowo się spina. A zapewne on taką ma, bo inaczej nie byłby przecież jej partnerem.

      Gdyby jednak trafiła mu się szansa na dochody o kolejne 1/3 wyższe, to oczywiście powinien z niej skorzystać, bo nie jest przecież wygodnickim, leniwym trutniem pozbawionym ambicji, chęci zawodowego rozwoju i poczucia obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa finansowego w tych niepewnych czasach (dwie wojny, kryzys gospodarczy na horyzoncie, AI na rynku pracy itd.) rodzinie/związkowi. smile
    • simply_z Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:36
      Czasy są jakie są i lepsza kasa niezmiennie się przydaje. Opcja nr.2
      • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 05:41
        W sumie, pomijając wszystkie inne czynniki, jestem zdumiona liczbą ematek dla których pensja wyższa o 1/3 to nic.
        • simply_z Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:17
          No wlasnie.Tym bardziej, że podwyżki w pierwszej robocie pewnie są symboliczne, znam to z doświadczenia niestety.
          • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:21
            No ja identycznie.
            Wydaje mi się że rozmaite odpowiedzi mogą trochę wynikać ze skali. Tzn. jak ktoś zarabia bardzo dobrze to może mieć w dudzie chęć zarabiania jeszcze więcej. Ale jak ktoś zarabia przeciętnie to zwykle strata godziny więcej za 1/3 pensji więcej będzie kusząca.
            • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:24
              istotnym elementem układanki jest też to czy obecne mieszkanie jest już własne czy ciągle spłacane.
              • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:34
                Mieszkanie jest własne.
            • simply_z Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 11:19
              Tez mi sie tak wydaje, w moim przypadku mam juz dosc dodatkowego dorabiania na duza skale, wiec podwyzke o 1/3 przywitalabym z radoscia.
            • pyza-wedrowniczka Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 15:40
              Moim zdaniem to zależy - jeśli stać mnie na wszystko, co potrzebuję, to nie rzucam się na pensję o 1/3 większą. Ale jeśli nie mam na życie, mam gigantyczny kredyt do spłacenia itp. to wtedy ważniejsza kasa niż czas.

              I pojęcie "zarabiania bardzo dobrze" też jest względne. Każdy ma inne potrzeby i standardy. Jeden uzna, że jak go stać na tydzień w hostelu w Hiszpanii to już jest ok, a drugi potrzebuje 2 tygodni urlopu w hotelu pięciogwiazdkowym.
    • blahblah2 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 22:39
      Tylko 1, trudno teraz o pracę w której nie ma zachowań mobbingowych i szef jest ok
    • kaki11 Re: Zmiana (?) pracy 30.03.26, 23:53
      Ja bym została w pierwszej.
      Mam trochę podobnie i dużo bardziej cenię sobie dobrą atmosferę i względny luz/elastyczność (choćby ustalenie urlopu, wyjście na chwilę po coś), oraz szybkie dojazdy cenię sobie bardziej niż wyzwania zawodowe i perspektywę rozwoju. Więc jeśli kasa jest okej- a z tego co wyżej widzę, jest na całkiem wygodne życie, to jest mój wybór. No, ale to kwestia priorytetów, może dla ciebie kariera czy wyzwania są ważniejsze niż dla mnie.
    • katriel Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 01:14
      Dziś wybrałabym 1.
      Jak miałam 30 lat, wybrałabym 2.
    • primula.alpicola Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 06:19
      Ja zostaję przy pierwszej, pewnie jestem w mniejszości.
      Oraz, nie odczuwam frustracji potencjałowej, tylko doceniam komfort.
      • primula.alpicola Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 06:29
        Przeczytałam całość i jestem zdumiona liczbą jedynek! Kojarzę podobne wątki i jeszcze z 10 lat temu większość odpowiedzi była w kierunku zmiany, rozwoju, ruchu.
        • trampki-w-kwiatki Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 07:02
          Dojrzewamy do spokoju smile
          • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 07:13
            Ja jestem bardziej za 2 ale z tego samego powodu. big_grin
            Wydaje mi się że w sytuacji gospodarczej jaka jest to spokoju bym jednak upatrywała w wyższej pensji i możliwości rozwoju. Ale patrzę przez pryzmat własnych bezpiecznych dotychczasowych wyborów, które jak sądzę w przypadku potrzeby zmiany pracy mogą mi ostro skomplikować życie. A potrzebę tę przewiduję w związku z problemami firmy, których nikt nie przewidział.
            • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 07:24
              Nie wiemy o jaką branżę chodzi, ale myślę, że ten rozwój można sobie zapewnić niezależnie od pracy - np wspomniane języki obce.

              A jeżeli chodzi o bezpieczeństwo, to przy założeniu, że teraz zarabia wystarczająco to pojawia się pytanie o bezpieczeństwo zatrudnienia ale tutaj to tylko wróżka może pomóc. No i pytanie czy pensja wyższa o 1/3 faktycznie zapewni te "Filtry"
              • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 07:30
                No tak, ale kwestia bezpieczeństwa zatrudnienia nie ciąży na człowieku aż tak, jeśli ma solidną poduszkę finansową. A tę łatwiej powiększać mając lepiej płatną pracę.
                Co do rozwoju natomiast nie całkiem mogę się zgodzić, ale to też z własnej perspektywy - po prostu praca bez żadnego progresu niespecjalnie jest atrakcyjna dla kolejnych pracodawców.
                • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 07:36
                  dlatego ja nic nie radzę. A z osobistego, anegdotycznego doświadczenia - dwa razy zadawałm sobie podobne pytanie (chodziło tylko o finanse) - w przypadku piewrszej oferty miejsce pracy zabankrutowało, w przypadku drugiej - zamrożono pensje i po kilku latach nie tlyko dogoniłam ale i przegoniłam. Tylko to się nazywa szczęscie a nie mądra decyzja.
            • hanusinamama Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:19
              Jeżeli stać ja zostawianie 500 zł co miesiac u kosmetyczki i jadanie często na mieście to raczej ma wysoką pensję smile
              • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:30
                Tak, pisałam, że nie narzekam na swoje finanse. Ale to jest też kwestia sytuacji - nie mam dzieci, nie mam kredytu - mogę wydawać na siebie. No i kwestia potrzeb oraz związanych z nimi wydatków - np. nie mam samochodu, nie jest mi potrzebny. Wolę wydać na weekend w Barcelonie czy na wyjście do knajpy.
                • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:33
                  a jeżeli zdecydujesz się na zmianę i cos się nie uda, masz plan B?
                  • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:37
                    Pisała że w razie czego nie byłoby problemu ze znalezieniem pracy podobnej do pierwszej.
                    • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:37
                      Pod względem finansowym chyba, bo reszty się nie wie zanim się nie popracuje.
                    • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:46
                      to zostaje rzucanie monetą wink

                      a serio to odpowiedź na pytanie co jest dla niej ważniejsze

                      p.s. jeżeli powrót do poprzedniej sytuacji (cały układ, nie tlyko pensja) jest zawsze możliwy to może warto zaryzykować. Najwyżej się nie uda
                  • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:46
                    > a jeżeli zdecydujesz się na zmianę i cos się nie uda, masz plan B?

                    Planem B byłoby szukanie innej pracy i ewentualne przeczekanie przy pomocy poduszki finansowej.
          • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 08:28
            > Dojrzewamy do spokoju smile

            Starzejemy się, powiedzmy to wprost. big_grin
            • hanusinamama Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:20
              Chyba doceniamy komfort. BO tego się nie da kupić
              I jak nie ma kasy na rzeczy podstawowe to się nie mysli o komforcie ale ciebie stać na przyjemne życie wiec tu moim zdaniem komfort wygrywa
        • bezmiesny_jez Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 08:43
          Bo 10 lat temu ematka była młodsza wink Teraz te co się miały rozwinąć, już się rozwinęły, zresztą to gadanie o rozwoju nie jest już takie modne.
          • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 08:49
            Nie jest? Powiedziałabym że dopiero się rozkręca. Jak pracowałaś 10 lat bez "ścieżki kariery" to w większości rozmów odpadasz na starcie.
            • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 08:53
              Aczkolwiek nie upieram się że mam rację, to tylko obserwacja ale cieszyłaby się gdyby była błędna. big_grin
              • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 08:54
                cieszyłabym*
            • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:00
              Z kolejnej strony.... wiele razy bralam udział w rozmowach rekrutacyjnych ze strony pracodawcy. Najmniej nas interesował "rozwój", zwłaszcza ten przyszły. Zależało nam na konkretnych umiejętnościach, w tym miękkich. Wiadomo, że one nie powstają w próżni, ale niekoniecznie wiążą się z ambicjami i awansowaniem.

              I kolejne pytanie - może w obecnej pracy jest więcej wyzwań niż nam się wydaje tylko uśpieni spokojem ich nie zauważamy?
              • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:06
                może w obecnej pracy jest więcej wyzwań niż nam się wydaje tylko uśpieni spokojem ich nie zauważamy?

                Nie wiem czy to możliwe big_grin Ale wiem że na LinkedIn to tak wygląda. big_grin
                • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:10
                  https://i1.jbzd.com.pl/contents/2026/02/normal/0sGh6bCHtktvpCj1JUfEXyA5s2lEAuIa.jpg
                • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:10
                  Mówisz, że znasz branżę - ja nie, więc tak sobie gdybam
                  • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:14
                    Nie wiem czy znam, bo nie padła. Specyfika pracy autorki podobna do mojej, ale czy branża zbliżona to nie wiem
                    • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:21
                      Ja specyfiki też nie rozpoznaję.

                      I wiem, że miałam ogromne szczęście podejmując rózne decyzje zawodowe w czasach bezpiecznych na rynku pracy (przynajmniej w mojej sytuacji) - mogło być lepiej lub gorzej ale zawsze jakos by było.

                      Natomiast teraz do i już ciekawych czasów doszły inne atrakcje np paliwo, którego ceny mogą rozwalić sporą część firm. I nie mam na myśli tylko własiciclei TIRów
                      • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:45
                        Specyfika pracy jes taka, że można ją wykonywać w różnych miejscach i branżach (jak np. księgowość, HR, IT, zamówienia publiczne, bhp - w większości instytucji są osoby, które się tym zajmują).
                        • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:47
                          To też jak moja. Tylko moim zdaniem to utrudnia poszukiwania pracy bo osób, które mogą to robić też jest sporo.
                          • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:51
                            Niby tak, ale do tej pory nigdy nie miałam z tym problemu, znalezienie nowej pracy zajmowało mi góra 3 miesiące. No ale podobno rynek pracownika się kończy, więc nie wiem, jak jest teraz i jak będzie w przyszłości.
                            • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:59
                              Doczytałam że piszesz o Warszawie więc tu się nie wypowiadam bo tam nigdy nie pracowałam. "U mnie" widzę że rynek pracownika skończył się dawno temu, a stanowiska, które nie są bardzo wąskimi specjalizacjami to znowu jest wyścig szczurów. Ale możliwe że ten trend do Warszawy w ogóle nie dotrze więc może faktycznie nie ma specjalnych powodów do obaw.
                              • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:08
                                Warszawa to jest inny świat, jeśli chodzi o rynek pracy, w porównaniu z resztą kraju. Mam porównanie z miastem średniej wielkości.
                                • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:27
                                  a z ciekawości - ta nowa ewentualna praca to w renomowanej firmie, z której doświadczenie da Ci dodatkowy bonus do CV? Typu teraz pracujesz przykładowo w hurtowni oranżady a nowa praca to korporacja typu Coca Cola?
                                  • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:44
                                    Powiedzmy, że obecna praca to Polo Cockta, a potencjalna to Coca Cola. smile
                                    • mocca26 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:53
                                      trudne, napisz co wybrałas. Tak czy owak, trzymam kciuki
                                      • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:55
                                        Dzięki, myślę, że przed końcem kwietnia coś się wyklaruje.
              • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 09:24
                > Z kolejnej strony.... wiele razy bralam udział w rozmowach rekrutacyjnych ze st
                > rony pracodawcy. Najmniej nas interesował "rozwój", zwłaszcza ten przyszły.

                Tak, o tym też myślę, pracodawcy generalnie mają w d... rozwój pracownika. Chcą mieć dobrze i szybko zrobiona robotę. Z drugiej strony jedno dają więcej możliwości rozwoju, drudzy mniej.
            • bezmiesny_jez Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:15
              Rekrutuję czasem ludzi - patrzę na doświadczenie i umiejętności, na wiedzę i potencjał do jej uzupełnienia w razie potrzeby, a nie na ścieżkę kariery. Jeśli szukam kogoś na stanowisko X, a ktoś ma 10 lat doświadczenia w X, to wybiorę jego. Jeśli szukam zwykłego specjalisty, to przecież nie będę brać pod uwagę super-hiper-seniora - i na odwrót.

              Prawie każda zmiana pracy to jakiś tam rozwój, bo się człowiek uczy nowych rzeczy, ale ja mam wrażenie, że to już przestała być świętość.
              • 35wcieniu Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:20
                No to oby. Moje doświadczenia są inne, ale jeśli idzie to w tym kierunku to tylko się cieszyć.
          • wapaha Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 10:44
            bezmiesny_jez napisała:

            > Bo 10 lat temu ematka była młodsza wink Teraz te co się miały rozwinąć, już się r
            > ozwinęły, zresztą to gadanie o rozwoju nie jest już takie modne.

            To chyba nie moda a kwestie osobnicze -w tym punkt w ktorym sie jest obecnie,wiek mentalny i metrykalny. W pewnym momencie zycie maleje sklonnosc do ryzyka.
            Dla mnie osoboscie moment w krorym przestane chciec sie uczyc/rozwijac/poznawac -bedzie moją staroscia (a nie zmarszczki chomiki i obwisłe kolana 🤪)
    • jkl13 Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 07:15
      Zdecydowanie 1.
    • madame_edith Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 07:37
      Kwestia poziomu Twojej ambicji tak naprawdę.
      Jeśli Cię uwiera ten brak rozwoju i masz zawodowy niedosyt to jak najbardziej powinnaś zmienić. Może nie na tę konkretną (dojeżdżanie codziennie by mnie męczyło, bo pracuję z domu). Ale na coś, gdzie ta perspektywa jednak jest. Ja mam 47 lat i wciąż tej ambicji mam w sobie ogrom. Zmieniłam jakiś czas temu i absolutnie nie żałuję, bo się cały czas uczę nowej branży i mnie to akurat kręci.
      • campari.spritz Re: Zmiana (?) pracy 31.03.26, 08:35
        > Kwestia poziomu Twojej ambicji tak naprawdę.
        > Jeśli Cię uwiera ten brak rozwoju i masz zawodowy niedosyt to jak najbardziej p
        > owinnaś zmienić. Może nie na tę konkretną (dojeżdżanie codziennie by mnie męczy
        > ło, bo pracuję z domu). Ale na coś, gdzie ta perspektywa jednak jest. Ja mam
        > 47 lat i wciąż tej ambicji mam w sobie ogrom. Zmieniłam jakiś czas temu i absol
        > utnie nie żałuję, bo się cały czas uczę nowej branży i mnie to akurat kręci.

        No właśnie, ja trochę myślę tak, że na stabilizację i nudę będzie czas kiedy będę 50++ i będę zbliżała się do emerytury. Ale w wieku 40+ to trochę za wcześnie.
        Z drugiej strony mam teraz przykłady znajomych (inne zawody niż mój), którzy zmienili pracę z powodów właśnie ambicjonalnych i finansowych. I nie są zbyt zadowoleni. A ktoś poprzednio miał super pracę, tak z mojej perspektywy (zadaniowy czas pracy, zdalna ile się chce, itp.) i też nie rozumiałam, po co zmienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka