Dodaj do ulubionych

Dziennik ematkowych snów

12.04.26, 18:51
Nie miałam dzisiaj za bardzo czasu, żeby skrolować ematkę, ale mignęło mi, że ematki miewają "bogate" sny.
Cóż, ja też.

Oprócz tego, że tworzą filmowe narracje rodem z netflixa (dzisiaj wyśniłam dwa odcinki kryminału, w których zacierałam swoje ślady, choć nie popełniłam zbrodni, a na końcu okazało się, że udział w drugiej zbrodni mają duchy wietnamskich dzieci z pierwszej zbrodni), to śnią mi się sny przestrzenne (tworzę miasta na chmurach/pod ziemią/pod wodą/ dziwne konstrukcje), wcielam się w role (też męskie), wywrzeszczam rodzinie wszystkie swoje żale, przepływam przez krajobrazy, które już kiedyś widziałam (we snach, bo nie w realu).

A dzisiaj śniło mi się, że całuję się ze Snejki.
Niestety, gdy włożyłam jej język do ust, ta odskoczyła i powiedziała "fuj!".

Dawajcie swoje sny!
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 19:05
      Raz na jakiś czas miewam sny, które nazywam "fabularnymi" czyli takie właśnie skomplikowane narracje senne, w ktorych w dodatku odgrywam bardzo aktywną rolę. A to jestem działaczką podziemia przewożącą tajne dokumenty i wyskakuje w biegu z pociągów, a to jestem tajną agentką. Zawsze się strasznie w tych snach umęczę (pościgi, ukrywanie się, jakieś sceny walki).
      Czasem nie jest aż tak walecznie ale równie męcząco - przed ślubem mojej przyjaciółki przyśniło mi się, że na tym ślubie pojawił się znienacka jej odrzucony pierwszy chłopak i zamierzał wywołać awanturę, przez całą noc go gdzieś zamykałam, żeby nie było skandalu, a on wiecznie wyłaził i od nowa musiałam go ścigać, zwabiać i zamykać. Rano bylam zmęczona jak koń po westernie.
      • piataziuta Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 19:50
        W amerykańskich serialach tak wygląda rola prawnika - kluczy, wije się i walczy, żeby zahamować bezmyślne wywnętrzanie się oskarżonego. smile
      • paspartua Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 22:59

        Przepraszam, że tak zupełnie ni priczom - chciałabym poznać twoją opinię na temat zabójstwa w Bystrzycy Kłodzkiej, taki wątek najpewniej w końcu się pojawi (albo go przegapiłam), ale może jutro stworzyłabyś własny? Ze wstępnymi przemyśleniami. Granice obrony koniecznej to przeciekawy temat.
        • daniela34 Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 23:08
          Na razie chyba dosyć mało wiadomo. Policja podaje, że z monitoringu wynika że działał z zamiarem zabójstwa i taki zarzut mu postawiono, co oczywiście trudno ocenić, nie widząc nagrań.
          Generalnie samo to, że użył broni w sytuacji 3 na 1 mieściłoby się w granicach obrony koniecznej. Natomiast no jeżeli celowałby w głowę czy klatkę piersiową to juz raczej stanowiłoby przekroczenie jej granic
          Z kolei samo przekroczenie granic jeszcze nie oznacza odpowiedzialności karnej, ponieważ jeśli wynika ze strachu lub wzburzenia to może oznaczać wyłączenie karalności.
          Tyle moge napisać na już. Jeśli pojawi się więcej informacji to albo założę wątek albo wpisze sie w cudzym
    • snakelilith Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 19:19
      Ha, ha, ha. A miało być coś jak Madonna i Britney? big_grin
      Ale sny o mordach też miałam. Śniło mi się, że zabiłam jakiegoś faceta i zakopałam go w piwnicy. Nie wiem kogo i dlaczego. Mieszkanie wyglądało jako moje pierwsze mieszkanie w De, a piwnica jak ta u mojego dziadka, w starym domu, z uklepaną ziemią. A potem chciałam się stamtąd wyprowadzić i musiałam tego trupa jakoś wykopać, a nie wiedziałam jak to zrobić, by nikt mnie przy tym nie przyłapał. W końcu się wyprowadziłam, trup ciągle w tej piwnicy, a ja w obawie, że go tam znajdą. Ten sen miałam nawet kilka razy. big_grin
      • alpepe Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 19:54
        Interesujące. Kiedy mnie się śnią sny o moim domu, to jest to niemal zawsze mieszkanie w Polsce, w którym mieszkałam od dzieciństwa do 32. r.ż. Od tamtej pory się przeprowadzałam dwa razy, w obecnym mieszkaniu mieszkam już 10 lat, kupiłam kilka innych mieszkań, więc teoretycznie mogłabym śnić w innej inscenizacji.
        • mmoni Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 20:02
          Mi też się zawsze śni mieszkanie, w którym mieszkałam w dzieciństwie. To chyba się wgryza w najgłębsze pokłady mózgu, z tego samego powodu chorzy na demencję chcą "do domu", chociaż ten dom to chałupa na Lubelszczyźnie nieistniejąca od dekad.
          • alpepe Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 20:28
            Najlepsze, że ja we śnie wiem, że to nie to mieszkanie, tak, jakbym robiła, stop, coś tu się nie zgadza, ale skoro to taka konwencja, to go on.
      • piataziuta Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 20:09
        Przysięgam, że nie mam nic z britney wspólnego, poza tym, że zostałam kiedyś obsadzona w jej roli (w zespole tanecznym) i że kiedyś przyznałam na forum, że rozumiem, dlaczego się ogoliła (mentalbrejkdałn).
        Skąd się wzięłaś we śnie, też nie wiem, bo ostatnio nic nie pisałyśmy/nie biłyśmy się. Chyba, że z tęsknoty. 😆

        Też kiedyś zamordowałam kogoś we śnie. Ale już nie pamiętam o co chodziło.
        Przydałyby się pełne opowieści ze snów - na świeżo.
        • snakelilith Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 21:00
          piataziuta napisała:

          >Chyba, że z tęsknoty. 😆

          😘
    • mysiulek08 Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 20:53
      zwykle nie pamietam co mi sie snilo, ale w nocy z czwartku na piatek obudzilam sie cholernie zmeczona wink gdyz przez cala noc chodzilam pod schodach, roznych, roznistych, bez ladu i skladu i celu tongue_out

      uprzedzajac
      nie pilam alkoholu
      kolacje zjadlam o 20, zasnelam okol 1szej obudzialam sie okolo 9.30 czyli jak zwykle
      • snakelilith Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 20:59
        mysiulek08 napisała:

        > zwykle nie pamietam co mi sie snilo, ale w nocy z czwartku na piatek obudzilam
        > sie cholernie zmeczona wink gdyz przez cala noc chodzilam pod schodach, roznych,
        > roznistych, bez ladu i skladu i celu tongue_out


        O, ja tak miałam, jak jechałam we śnie pociągami. Też bez ładu i składu. Niby weszłam do jakiegoś, który nie zatrzymywał się na "mojej stacji" i musiałam jechać godzinami dalej, by potem się przesiadać, wracać. I jeszcze na jakimś zadoopiu czekać pół dnia na połączenie. Matko, jaka ja byłam tym zmęczona. wink
    • okruchlodu Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 21:13
      Ostatnio śnił mi się mój instruktor jogi ale snu nie opowiem, bo się wstydzę.😊

      Miewam bardzo ciekawe sny, coś jak filmy, w których ktoś opowiadała mi historię swojego życia. Przykładowo, raz śniła mi się jakaś stara aktorka, która została zamordowana przez swojego męża/partnera.

      Najbardziej lubię sny sci-fi np. z dziwnymi formami transportu miejskiego albo podróżami kosmicznymi. Uwielbiam też latać.

      To niesamowite co nasz hipokamp jest w stanie stworzyć, Netflix mógłby się od niego uczyć.
    • lalkaika Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 21:36
      Ja podróżuje
      Wszystkimi środkami lokomocji
      I pakuję się, to jest najgorszym koszmarem.Zawsze jest za dużo albo brakuje tych bambetli, gdzieś je gubię zostaje okradziona, grzebię w nich i brakuje najważniejszych rzeczy.
      Autobusy linii kosmicznych, pociągi do miast zamurowanych
      Parę końców świata już wyśniłam, nawet jeden w serialu Spielberg a jak zobaczyłam grafikę, przecież ja już to znam
      Męczące są i może to bezdech senny już,bo ciężko.. budzę się jak ścierka wyżeta
      Czasami los mniej okrutny i mam romanse... przeważnie taki Bartek z 8 B albo Dorocinski .

    • bi_scotti Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 21:52
      Zdarza sie dosc czesto, ze gdy zobacze/spotkam kobiete w takiej obcislej sukience a la sweter to mi sie niedlugo po tym (niekoniecznie zaraz nastepnej nocy ale tak w ciagu 3-4 nastepnych) snia piersi takiej kobiety - rhythm, bujanie tych piersi pod sukienka, duze albo male, perky albo sagging ... Twarzy nie widze tylko te piersi surprised No idea why ... no idea czy to cos znaczy ... Teraz to juz pewnie troche "self-inflicted wound" wink bo gdy z kobieta w takiej sukience mam stycznosc, to sie potem takiego snu spodziewam ale to juz tak sporo lat big_grin Poza tym (classic) najczesciej snow nie pamietam. Life.
      • paspartua Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 22:52
        Ej, ja cię rozumiem 😉 wprawdzie mi się nie śnią, ale w kobiecych piersiach jest coś przyciągającego i kojącego, lubię na nie patrzeć i lubię się do kobiet przytulać. Może dlatego, że mama karmiła mnie trochę za długo, lol. Strasznie boję się wszelkich zabiegów stomatologicznych, ale uspokaja mnie biust mojej dentystki. To chyba jedno z dziwniejszych zdań, jakie w życiu napisałam tongue_out, ale serio, ma duże, miękkie piersi, które schylając się na mnie „kładzie”, tak jakby mnie nimi otulała, podczas wiercenia i innych tortur. Jestem 100% hetero
        • piataziuta Re: Dziennik ematkowych snów 13.04.26, 07:50
          Nieźle!
          Nie mam tak zupełnie.
          Ale matka raczej krótko mnie karmiła.
    • primula.alpicola [...] 12.04.26, 22:01
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • nastarana Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 22:42
        Oczywiście. Ty to jesteś jakaś nienasycona normalnie.
        • primula.alpicola Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 23:15
          nastarana napisała:

          > Oczywiście. Ty to jesteś jakaś nienasycona normalnie.

          Czy to moja wina??
          • tania.dorada Re: Dziennik ematkowych snów 14.04.26, 05:10
            Co napisałaś że cię usunęli?
            • primula.alpicola Re: Dziennik ematkowych snów 14.04.26, 05:42
              Że "uciekam", ale innym słowemwink oraz, że wolałabym mieć sny o charakterze unymnym damsko- męskim, słowo na "e".
              Nie wiem, które striggerowało Nożyczkową.

              No więc na ogół mi się śni, że nie zdążę, nie wyrabiam, coś muszę, ale pojawiają się przeszkody, i właśnie, że mnie gini i należy spier..., tzn uciekać!, a nogi ciężkie i niedasię.

              • piataziuta Re: Dziennik ematkowych snów 14.04.26, 11:02
                Mi raz kumple włożyli sen erotyczny do głowy, opowiadając o pewnym pornosie.
                Główną rolę grałam ja, a drugoplanową odgrywał pułk wojska.
      • jottka Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 22:44
        te schody, skoki i upadki w przepaść to są zdaje się zmetaforyzowane przez mózg skoki ciśnienia niedługo przed obudzeniem sięsmile
    • malaperspektywa Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 22:49
      Chyba najbardziej odjechany sen to ten, w którym Bill Clinton zapukał do moich drzwi żeby skorzystać z toalety, a ja mu otworzyłam mówiąc: ależ proszę bardzo panie Billu.
    • yenna_m Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 23:07
      Kiedyś mi się śniło, ze byłam niemiecką dziewczyną działającą pod przykrywką w antyhitlerowskim podziemiu. Mój ojciec (ale nie mój prawdziwy tylko jakiś randomowy gosciu) był wysoko postawionym oficerem SS i wszędzie czułam się "nie z tej bajki", zwłaszcza, ze na co dzień musiałam odgrywać swoją rolę jak Hans Kloss w "Stawce większej niz zycie". W ruchu oporu tez nie miałam łatwo bo nie do końca mi wszyscy ufali.

      Ojciec był kawałem hitlerowskiego bandyty i jak się wojna skończyła, wsiadłam w pociąg i odjechałam w nieznanym kierunku, byle jak najdalej od niego.

      Obudziłam się rozbita.
      To był chyba mój najdziwniejszy sen.


      Ale np często śni mi się, że jestem bohaterką jakiejś książki, jeśli wejdę cala sobą w fabułę.

      W koszmarach spadam windą w dół lub nie mogę odnaleźć drzwi mojego mieszkania. Chodzę i szukam po budynku i nie potrafię trafić do domu.

      Tak w skrócie.
    • migafka357 Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 23:31
      Mnie się nagminnie śnią stacje kolejowe. Odjeżdżam, wracam, przegapiam swoją stację, staczam się z pochyłej stacji ku torom, zbiegam z niebotycznych schodów na perony, szukam bagażu po pociągu i boję się, że nie zdążę wysiąść, nieskończenie wiele wariantów. I drugi motyw - kibelki. Albo ich szukam, albo znajduję, ale są dziwaczne, mają drzwi z kilku stron albo drzwi się nie zamykają, ktoś mnie podgląda, albo kibelki są potwornie brudne i latam i szukam czystego. Kibelkowy obłęd.
      • piataziuta Re: Dziennik ematkowych snów 13.04.26, 07:59
        Sny kiblowe to moja mania, mam je niemal codziennie, bo nie lubię w nocy wstawać do toalety i trzymam do rana.

        Z ciut bardziej spektakularnych: przywracający się rząd toitojów, z których wylewa się fontanna gó...
        I drugi, uwikłany społecznie:
        Szukałam toalety w dwupiętrowej fancy restauracji, ale ubikacje też były fancy i zrobili je przeszklone. Poirytowana kucnęłam i zrobiłam siusiu publicznie, przy stolikach, a ludzie zaczęli bić brawo "bardzo dobrze pani zrobiła!".
      • okruchlodu Re: Dziennik ematkowych snów 15.04.26, 19:27
        migafka357 napisała:

        > Mnie się nagminnie śnią stacje kolejowe. Odjeżdżam, wracam, przegapiam swoją st
        > ację, staczam się z pochyłej stacji ku torom, zbiegam z niebotycznych schodów n
        > a perony, szukam bagażu po pociągu i boję się, że nie zdążę wysiąść, nieskończe
        > nie wiele wariantów. I drugi motyw - kibelki. Albo ich szukam, albo znajduję, a
        > le są dziwaczne, mają drzwi z kilku stron albo drzwi się nie zamykają, ktoś mni
        > e podgląda, albo kibelki są potwornie brudne i latam i szukam czystego. Kibelk
        > owy obłęd.

        Mnie też kiedyś śniły się podróże koleją. Jechałam do jakiegoś miasta i nie mogłam dojechać, zawsze coś po drodze się stało i pociąg musiał się zatrzymać albo jechał bardzo powoli. Śniło mi się to zawsze, gdy miałam jakiś problem w życiu, którego nie mogłam rozwiązać.

        Raz też przyśniło mi się, że pociąg się wykoleja, ale w ostatniej chwili wysiadam z niego z córką. Co ciekawe jakiś czas później dostałam diagnozę poważnej choroby z której wyszłam.

        Raz też przyśniło mi się, że w końcu dojechałam do stacji. Było to w czasie, kiedy zamknęłam kilka ważnych dla mnie spraw. Od tego czasu nie śniły mi się już podróże koleją.
    • partytura2026 Re: Dziennik ematkowych snów 12.04.26, 23:31
      Miewam ciekawe i raczej miłe sny.
      Natomiast to, co jest niesamowite i niczym nie wytłumaczalne, to że kilkukrotnie zdarzyło mi się, że kiedy mąż nocował poza domem, „przychodził” w nocy i mówił mi coś, co później mówił mi po powrocie. Nie standardowe srutututu, tylko jakieś informacje, czy rzeczy, o których nie mogłam się w inny sposób niż od niego dowiedzieć.
      Podobnie silna więź miałam z moim tatą. Absolutnie nie wytłumaczalne. Przyzwyczaiłam się do tego. Taka telepatia.
    • swiecaca Re: Dziennik ematkowych snów 13.04.26, 08:47
      miewam odjechane sny, ale nikt nie chce o nich słuchać, więc szybko zapominam.

      ostatnio śniło mi się, że umówiłam się z przyjaciółką na świętowanie sylwestra. już ubrana i umalowana położyłam się na kanapie na krótką drzemkę. obudziłam się rano, przyjaciółka zapłakana bo chciała iść tam gdzie miałyśmy się bawić. ja się usprawiedliwiałam, że byłam taaaka zmęczona...
    • arthwen Re: Dziennik ematkowych snów 13.04.26, 12:46
      Pamiętam swoje sny tylko jak śpię słabo - więc rzadko, bo generalnie nie mam problemów z zasypianiem, a jak zasnę, to się nie wybudzam z byle powodu wink
      Ale jak moje dziecko było małe, to miałam dużo bardziej czujny sen i wtedy faktycznie śniły mi się często takie skomplikowane fabularnie sny.
      • ruta_tannenbaum Re: Dziennik ematkowych snów 14.04.26, 01:14
        O, a ja mam trochę odwrotnie. Odkąd mam dziecko i nie śpię całej nocy ciągiem, nie pamiętam za bardzo snów. Nie jestem niewyspana, jakoś mój organizm się dostosował do tego, że dostaję z grubsza swoje 7-7,5h (ach, przed erą przedszkola było nawet lepiej), tylko w częściach, często śpię czujniej itp. Ale skutek uboczny jest taki, że na przestrzeni trzech lat może ze 2-3 razy został mi w pamięci jakiś sen. Trochę nie wiem, jak to wytłumaczyć, bo teoretycznie powinno być odwrotnie, jak u Arthwen (większa szansa na wybudzenie w fazie REM, więc i na zapamiętanie snu).
        • piataziuta Re: Dziennik ematkowych snów 14.04.26, 11:00
          Ja śpię z kolei długo -8/9 godzin.
          Najtwardszy sen mam między 23-3. Sny kojarzę/pojawiają się po 4. Gdybym spała krócej, pewnie bym nic nie pamiętała/nie śniła.
          • arthwen Re: Dziennik ematkowych snów 14.04.26, 12:36
            Bo śni się w fazie REM, tak jak wyżej Ruta napisała - jeśli śpisz na tyle krótko, że nie ma fazy REM (tyle że to cyklicznie przechodzi, więc raczej nie tak, że pierwsza faza REM jest dopiero po tej 4, tylko te ostatnie po prostu pamiętasz, a wcześniejsze są zatarte), to śni się dużo rzadziej (bo nie jest tak, że niemożliwe, tylko większość snów faza REM).
    • la_felicja Re: Dziennik ematkowych snów 14.04.26, 22:58
      Co mi się bardzo podoba, to to, że nauczyłam się (nie wiem jak) do pewnego stopnia kontrolować to, co mi się w snach przydarza.
      Często w różnych snach powtarzał mi się motyw, że gdzieś jadę i nagle się orientuję, że zostawiłam torebkę np w pociągu. No i klapa, bo co z tego, że jestem w jakimś ciekawym miejscu - ale bez pieniędzy, karty, telefonu
      Nie wiem, jak to się stało, ale w pewnym momencie udalo mi się wysilić (nie wiem, co, mózg chyba, ale czułam w tym śnie wysiłek) i tym wysiłkiem spowodowałam, że pojawiła się moja torebka. Teraz za każdym razem przychodzi mi to łatwiej

      Kiedyś też miałam odlotowy, kolorowy sen, w którym fruwałam - ale nagle zorientowałam się, że jestem w nocnej koszuli - i też wysiłkiem woli udało mi się to zmienić - po chwili miałam na sobie ubranie. Może nie do końca takie, jak bym chciała, ale normalne dzienne ubranie, którego nie trzeba było się wstydzić
      • piataziuta Re: Dziennik ematkowych snów 15.04.26, 10:59
        Miałam tak jako dziecko, w reakcji na koszmary.
        Często śniło mi się, że ktoś wyskakuje z piwnicy i goni mnie po schodach (mój ojciec miał obsesję sprawdzania i tępienia lokalnych pijaczków z piwnicy), albo jakieś duchy, czy inne potwory.
        Jak strach zaczynał wbijać w bardzo wysokie tony, pojawiała się myśl "to tylko sen".

        Szkoda, że się nie utrwaliło.
        Dzisiaj mi się śniło, że nocowałam w wielkim, fancy apartamencie i bardzo chciało mi się spać. Apartament tak był urządzony, że miał milony drobnych światełek i urządzeń, sterowanych elektronicznie. Wyłączanie jednego, powodowało odpalanie się drugiego, więc chodziłam po pokoju po kolei wyłączając wszystkie przyciski, żeby uzyskać ciemność i ciszę, ale gdy tylko kładłam się do łóżka, odpalało się coś znowu - a to bzyczenie, a to światełka na choince, a to telewizor. Więc wstawałam i próbowałam wyłączyć wszystko znowu, co doprowadziło mnie do skrajnej furii.
        Na końcu okazało się, że Mieciu chciał dla zabawy przetestować coś na lokalnym systemie i zaprogramował to seryjne odpalanie się urządzeń i światełek, tylko zapomniał to wyłączyć i mi o tym powiedzieć...
        • ruta_tannenbaum Re: Dziennik ematkowych snów 15.04.26, 11:12
          Ja z kolei tę metodę "to tylko sen" w miarę opanowałam przy nieprzyjemnych snach w dorosłości, zwłaszcza takich o powtarzalnym schemacie - jak udawało mi się we śnie uchwycić się myśli "nie, to sen, przecież właśnie takie rzeczy czasem mi się śnią", to te nieprzyjemności tak jakby się rozwiewały. Bardzo byłam z siebie zadowolona wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka