ga-ti Re: Tabletki przeciwbólowe 10.05.26, 09:01 Rzadko biorę przeciwbólowe, może rzadko coś faktycznie mocno mnie boli. Okresy bezbólowe, czasem dyskomfort w dole pleców, czy w łydkach, ale bez leków (jak mam to łyknę magnes, ale chyba jako placebo, bo nie sądzę, że zadziała tak szybko). Usuwałam kilka zębów i obyło się bez p.bólowych, schodziło znieczulenie i było ok. Ale zdarzyło się na ból zęba, choć nie oszukujmy się, nie bardzo pomogło. Czasem na ból głowy, ale czekam, bo może samo przejdzie ( woda, sen), jeśli wyraźnie się nasila to biorę ibuprofen, czy coś, kilka razy w roku max. Swego czasu brałam na ból kręgosłupa p.bólowe i p.zapalne, pomogły. O, na gardło używam tabletek do ssania. Za to karcę swoje myślenie gdy dzieci coś boli (głównie okresowe lub glowa pogodowo) I nie odmawiam im p.bólowych. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee2 Re: Tabletki przeciwbólowe 10.05.26, 11:35 Przewlekłe przyjmowanie NLPZ jest zaliczane do czynników, które mogą zwiększać ryzyko zachorowania na raka nerki. ZOBACZ: Rak nerki (nerkowokomórkowy) – przyczyny, objawy, badania www.zwrotnikraka.pl/rak-nerki-objawy-diagnostyka-przyczyny/ Odpowiedz Link Zgłoś
palacinka2020 Re: Tabletki przeciwbólowe 11.05.26, 11:27 Spotykam raczej ludzi, ktorzy nie biora tabletek przeciwbolowych ani znieczulenia dentystycznego, choc ich boli. Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Tabletki przeciwbólowe 11.05.26, 12:42 Ja nie biorę znieczulenia u dentysty. Boli może kilkanaście sekund a znieczulenie działa dwie godziny i paraliżuje mi twarz oraz powoduje takie odczucia, które są dla mnie dużo gorsze niż tych kilkanaście sekund bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Tabletki przeciwbólowe 11.05.26, 15:08 Moja "horror story" związana z borowaniem to "to będzie kilka sekund , nie ma co dawać znieczulenia !" Trwała bite 3h godziny bo "malutka dziurka, jeszcze tylko sekunda " okazała się potężna dziura, dentystka "nie wiem co to jest, pierwszy raz takie coś ". widzę "( istnieje taki typ próchnicy ,choć dość rzadki) Nigdy więcej nie zaufałam dentystce o "to będzie tylko chwilka " Odpowiedz Link Zgłoś
trampki-w-kwiatki Re: Tabletki przeciwbólowe 12.05.26, 10:33 Niestety znam temat, bo moje próchnice są takie same, więc zawsze robię zdjęcie rtg, żeby zobaczyć co kryje się pod makeńką kropką. Bo miałam już historię, że "tylko zrobimy tę malutką kropkę" a skończyło się kanałówką bez znieczulenia (ząb okazał się być już martwy) 😜 Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Tabletki przeciwbólowe 12.05.26, 10:45 trampki-w-kwiatki napisała: > Ja nie biorę znieczulenia u dentysty. Boli może kilkanaście sekund a znieczulen > ie działa dwie godziny i paraliżuje mi twarz oraz powoduje takie odczucia, któr > e są dla mnie dużo gorsze niż tych kilkanaście sekund bólu. to tak jak ja... Odpowiedz Link Zgłoś
slonko1335 Re: Tabletki przeciwbólowe 11.05.26, 12:51 nienawidzę znieczulenia dentystycznego, wole jak poboli przez chwilę Odpowiedz Link Zgłoś
nieobiektywnie Re: Tabletki przeciwbólowe 11.05.26, 15:21 Rodzinna niedziela u autorki Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Tabletki przeciwbólowe 12.05.26, 04:45 Do niedawna prawie nie brałam, bo w sumie rzadko coś mnie bolało, a jeśli, to lekarz, szukanie i usuwanie przyczyny. Ostatnio jest gorzej, bo mam problemy z nogami, ale staram się ćwiczyć, to naprawdę pomaga, korzystam też ze stalejnpomocy fizjoterapeuty Leków przeciwbólowych zwyczajnie się boję, długo brane uszkadzają wątrobę, nerki, starsza znajoma miała perforację żoladka, krwotok wewnętrzny, w efekcie ciężką anemię. Super, że te leki są, pomagają, ale ważne żeby nie poprzestawac na nich i usuwać przyczynę. Odpowiedz Link Zgłoś
ruta_tannenbaum Re: Tabletki przeciwbólowe 12.05.26, 10:46 Ból głowy jest dla mnie męczący, nawet kiedy niewielki, więc biorę tabletkę praktycznie zawsze, kiedy mnie choć trochę boli głowa. Tylko że to oznacza max kilka razy do roku. Gdyby to się zdarzało częściej, pewnie bym kombinowała jakoś inaczej. Bóle mięśni, okresowe itp. są dla mnie łatwiejsze do wytrzymania (nigdy też nie miałam bardzo bolesnych miesiączek), więc tu już prawie nigdy nie mam potrzeby, żeby coś wziąć. Wychodzi, że mam szczęście, że rzadko mnie coś boli, więc nie mam dylematu. Ale ogólnie nie widzę sensu "wytrzymywania" doskwierającego bólu. Odpowiedz Link Zgłoś