Dodaj do ulubionych

Przyziemnie: mop

12.06.26, 18:37
Całe życie myłam podłogi na kolanach. A teraz kolana mi wysiadły i muszę pilnie kupić mopa. Jaki najlepszy? Płaski czy "baba jaga"? Jak "baba jaga" to lepsza sznurkowa czy takie paski z tworzywa? Zależy mi, żeby jak najmniej wody zostawało na podłodze, bo raz, że to panele, a dwa będę tym myć podłogi u seniorów, którzy koniecznie muszą się kręcić po domu jak myję, nie chcę żeby wywinęli orła, bo mogą się już nie pozbierać.
Obserwuj wątek
    • skumbrie Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 18:49
      Kup plaski i babę jage. Sprawdzisz, co ci odpowiada. To nie są duże kwoty.
    • evening.vibes Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 18:51
      Płaski Vileda z koszem na pedał.
      https://www.sklep.vileda.pl/img/2cab8bbf.jpg
      • gryzelda71 Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 19:15
        Tak, ten super. Ale teraz jest taki, ze woda sie nie miesza. Ten bym kupiła.
      • weronika_ozankowa Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 20:48
        evening.vibes napisała:

        > Płaski Vileda z koszem na pedał.
        > https://www.sklep.vileda.pl/img/2cab8bbf.jpg
        >
        To ten, którego Alexis nie umiała użyć, bo jeszcze nie ma doktoratu!
        Ja mam taki sam i bardzo go lubię. Mieszanie się wody nie robi na mnie wrażenia, jestem fleją i myję podłogę brudną wodą 🙈
        • eva_evka Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 21:27
          Jak to się wyciska?
          • evening.vibes Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 22:03
            eva_evka napisała:
            > Jak to się wyciska?

            Nie wyciska tylko odwirowuje w tym koszyku, naciskając pedał.
        • mava12 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 13:54
          mam taki. Nie uzywam, po kilku próbach.
          Po pierwsze, nie ogarnia kątów i zakamarków. Można nim przelecieć duże powierzchnie "na srodku".
          W końcu, po różnych próbach, uzywam zwykłego mopa paskowego. Doskonale chłonie wodę a na dokładke mozna go zmoczyć w zlewie, odcisnąć i myć - jesli nie chce sie latać z wiadrem. A potem umyć zlew oczywiście.
          ps. sznurki raczej maja mniejsze właściwosci wchłaniające
          • kiddy Re: Przyziemnie: mop 14.06.26, 19:22
            Też mam i nie lubię go. A właściwie samej tej nakładki z mikrofibry czy z czegoś. Maże, woda w to nie wsiąka. Kupiłam inną, płaską, ale z pętelkami, może będzie lepsza.
            Najlepszy mop to mój najstarszy, prawie 20-letni, płaski Elephant czy jakoś tak. Dobrze myje, woda pięknie wsiąka. Tylko trzeba ręcznie wyciskać.
      • szarmszejk123 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 11:03
        Tak.
        Mam też ten którego Alexis nie potrafiła używać, jest ok, ale wolę płaski.
      • nieobiektywnie Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 12:49
        evening.vibes napisała:

        > Płaski Vileda z koszem na pedał.


        Mam bardzo nie lubię rzadko korzystam. Wolę już viledę parową.
        • kiddy Re: Przyziemnie: mop 14.06.26, 19:24
          Mam parowy Shark i w myciu, czyszczeniu i nierozmazywaniu wygrywa ze wszystkimi mopami. Niestety jest ciężki, a ja mam problemy z dłońmi. Po jednej sesji sprzątania sporego mieszkania mam ręce wyłączone z jakiejkolwiek roboty na kilka dni.
    • kotejka Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 20:12
      Baba jaga okragla z viledy i plaski tez z viledy. Kazdy rownie dobry. Uzywam dwoch zamiennie, nie mam faworyta smile
    • mikams75 Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 20:20
      Plaski.
    • chatgris01 Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 20:39
      Szczota na drążku i ścierka do podłogi.
      https://elephant-maison.com/app/uploads/2024/01/balai-serpilliere-et-racleau-frottoir-a-pinces-elephant-maison-3.jpg
      • la_felicja Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 21:44
        Przecież to się będzie zsuwać. I doprowadzać do szału.
        • chatgris01 Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 22:01
          Nie zsuwa się, trzeba docisnąć i szczecina szczotki wbija się w ścierkę (są też szczotki z klipsami do przypinania ścierki).
        • mikams75 Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 22:03
          kiedys wycinalo sie dziure na srodku scierki i przerzucalo sciere przez kija.
        • mysiulek08 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 04:09
          sa scierki z wyszuta dziura na kij
      • mysiulek08 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 04:09
        tez z tej frakcji jestem (podobnie jak mamuska i babcia - szmata na kiju a tylko jakies zakamarki 'recznie' ale nie na kolanach), a dokladniej to bylam, gdyz do powierzchni kafelkowych dosc dawno temu zaczelam uzywac parownicy, a potem maszyny do prania wykladzin, swietnie sie sprawdza do czyszczenia dizajnerskich tongue_out betonwych kafli, do codziennego ogarniania jest 'mop' rolkowy robroka
        a szczotki uzywam bardzo sporadzycznie, glownie do przetarcia lazienki - scierki jednorazowe z dziura na kij, przy okazji 'machne' schody
      • asia-loi Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 22:46
        No to ja polecam mop swiffer i jednorazowe ściereczki do niego. Ściereczek są dwa rodzaje: na sucho i na mokro. Mop jest mały, lekki. Można nim też myć np. płytki na ścianach czy górne szafki w kuchni.
        • mikams75 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 23:12
          tu ematka, na palace to ile tych sciereczek trzeba zuzywac?
          • asia-loi Re: Przyziemnie: mop 14.06.26, 09:31
            mikams75 napisała:

            > tu ematka, na palace to ile tych sciereczek trzeba zuzywac?

            Na pałac to dużo trzeba.
            Można używać nieoryginalnych z Action - Spargo. Te na sucho są ok, ale tych na mokro nie polecam, bo raz że słabo nawilżone, dwa są takie tępe (źle się ślizgają po podłodze).
            • mikams75 Re: Przyziemnie: mop 14.06.26, 13:18
              na sucho to mam specjalna nakladke na mopa. Nawilzane jakies kiedys kupilam i nawet kuchni nie udalo mi sie umyc a co dopiero mowic o reszcie.
        • la_felicja Re: Przyziemnie: mop 14.06.26, 11:16
          Czy te jednorazowe ściereczki są biodegradowalne? Czy też generujesz kupę śmieci po każdym myciu podłogi?
          • asia-loi Re: Przyziemnie: mop 14.06.26, 13:01
            la_felicja napisała:

            > Czy te jednorazowe ściereczki są biodegradowalne? Czy też generujesz kupę śmieci po każdym myciu podłogi?

            Nie wiem. Wyrzucam do zmieszanych. I tak należę do jeleni, którzy segregują śmieci, ponieważ bardzo dużo blokowców nie segreguje śmieci w ogóle. A płacę za śmieci dużo, bo u mnie cena za śmieci zależy od zużytej wody 😬
            Segregacja niesamowicie mnie wkurza. Jest bardzo uciążliwa i zakłóca mój mir domowy (hałas szkła tłukącego się przy wrzucaniu do kosza). Ludzie wrzucają po 22, 23, 24, w nocy i 4, 5, 6 rano i cały dzień. Mieszkam na blokowisku. Dobrze, że wreszcie butelek nie można zgniatać, bo to też był koszmarny hałas robiony przez śmietnikowych żuli.
            A pampersy są biodegradowalne?
    • jkl13 Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 21:31
      Zapytam z ciekawości: dlaczego do tej pory myłaś podłogė na kolanach? Jestem 40+, właściwie bliżej mi do 50 I nigdy nie myłam podlogi na kolanach. Podobnie moja mama czy teściowa, zawsze myły podłogę mopem. Nawet mija babcia, rocznik 1925, używała szczotki na kiju I ścierki, nigdy nie widziałam jej szorującej podłogi na kolanach. Po co myje się podłogę na kolanach?
      • la_felicja Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 21:39
        Mój ojciec w latach 90-tych, kiedy kupiliśmy pierwsze wiadro z mopem, po obejrzeniu zakupu autorytatywnie stwierdził, że mop jest dla leni, że podłoga nigdy nie będzie dokładnie umyta w ten sposób i powinnyśmy (my, kobiety) dalej szorować na kolanach. Bo tak robiły mamy, babcie, prababcie i to jest porządna robota, a nie jakieś tam głaskanie mopem.

        Na szczęście, mopa nie dało się zwrócić do sklepu, więc go po prostu używałyśmy i okazało się, że podłogi jednak są dobrze umyte.
        • kotejka Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 22:12
          la_felicja napisała:

          > Mój ojciec w latach 90-tych, kiedy kupiliśmy pierwsze wiadro z mopem, po obejrz
          > eniu zakupu autorytatywnie stwierdził, że mop jest dla leni, że podłoga
          > nigdy nie będzie dokładnie umyta w ten sposób i powinnyśmy (my, kobiety) dalej
          > szorować na kolanach. Bo tak robiły mamy, babcie, prababcie i to jest porządna
          > robota, a nie jakieś tam głaskanie mopem.
          >
          > Na szczęście, mopa nie dało się zwrócić do sklepu, więc go po prostu używałyśmy
          > i okazało się, że podłogi jednak są dobrze umyte.

          Muszę trochę przyznać racji. Mop jest do biezacego ogarniania. Ale co jakid czas musi byc ryzowa szczota na kolanachm wlaczam sobie wtedy audiobooki z rosyjska klasyka literatury, zeby sie nie czuc nadto przyziemnie. Podloga lubi to big_grin
          • chatgris01 Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 22:21
            Ryżowa szczota może być na kiju, nie musi koniecznie na kolanach.
          • mikams75 Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 22:38
            Ryzowa szczote to ja pamietam z czasow, kiedy podloga to bylo gole drewno niczym nie zabezpieczone. Teraz to bym sobie lakier chyba zdarla.
            Zreszta nie wiem jak zapuszczona podloga musialaby byc, zeby musiec ja az tak szorowac.
            • z_lasu Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 22:43
              Szczotką ryżową nigdy podłóg w domu nie szorowałam, ale przyznaję, że czasem mam na to ochotę, bo mam płytki na korytarzu udające deski z takimi wrębkami i jednak ścierką to się tego nie domyje (nawet na kolanach).
              • mysiulek08 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 04:13
                myhjke parowa ze roznymi koncowkami polecam - karcher seria sc
              • kotejka Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 04:46
                z_lasu napisała:

                > Szczotką ryżową nigdy podłóg w domu nie szorowałam, ale przyznaję, że czasem ma
                > m na to ochotę, bo mam płytki na korytarzu udające deski z takimi wrębkami i je
                > dnak ścierką to się tego nie domyje (nawet na kolanach).

                Technicznie rzecz ujmując, przewaga szczotki ryżowej (lub każdej twardej szczotki do szorowania) nad mopem w kontakcie z płytkami wynika z kilku kluczowych zasad fizyki i materiałoznawstwa big_grin
                Mam plytki w calym domu i oczywiscie ze mop dobrze im robi na codziennie odswiezenie. Ale dziala calkiem inaczej. Idzie po calosci, rozsmarowuje to co ma na sobie i jest slepy na geometrie. Szczotka dziala jak doglebny piling big_grin
              • mikams75 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 23:14
                przetestuj rozne koncowki mopa. Ja mialam kiedys z takimi jakby troche drapiacymi paskami wlasnie do takich trudniejszych podlog odpornych na drapanie.
          • mysiulek08 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 04:11
            rany boskie! ktos jeszcze szoruje podloga szczotka ryzowa i to na kolanach???
            • novembre Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 10:10
              Moja przyjaciolka regularnie pastuje na kolanach linoleum. Raz na jakis czas te paste zdziera i kladzie od nowa. Nie pytaj...
              • la_felicja Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 10:40
                Może zawsze marzyła o drewnianym parkiecie? Niektórzy mają w dzieciństwie wyimaginowanych przyjaciół (ja miałam niewidzialnego psa) to ona może mieć wyimaginowany dębowy parkiet...
                • novembre Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 10:53
                  Bardzo mozliwe. Jej matka tak robila w domu, potem ona w domu rodzinnym, no i u siebie. Teraz zrobila remont i ma plytki, i chyba juz ich nie pastuje...
              • mizantropka65 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 14:12
                W czasach, w których królowało linoleum i płytki PCV poczynania twojej koleżanki to był standard. Kolanowało się, bo podłoga miała błyszczeć, żeby odwrócić uwagę od żenującej jakości wcześniej wymienionych materiałów oraz jako zabezpieczenie przed zarysowaniami. Osobiście pastowałam (z cotygodniową częstotliwością) aż furczało. Po zapastowaniu należało jeszcze wypolerować. Teraz, w trosce o kondycje moich paneli tylko je nabłyszczam, albo na żabę, albo mopem z wkładem mikrofibrowym.
                • philippa_p Re: Przyziemnie: mop 16.06.26, 13:10
                  Moj bosze,kupilam kiedys Sidolux do parkietu oraz inny do paneli ze szczytnym zamiarem uzywania. Mialo byc blyszczaco i pieknie, tak jak u matki.Na zamiarze sie skonczylo, Sidoluxy stoja nieuzywane od lat big_grin

                  PS Co to jest nablyszczanie na zabe?
                  • chatgris01 Re: Przyziemnie: mop 16.06.26, 13:18
                    philippa_p napisał(a):

                    > PS Co to jest nablyszczanie na zabe?

                    Pewnie takie:
                    https://blog.bimago.pl/images/artykuly/poradnik/kolejnosc_sprzatania/sprzatanie_01.jpg
                    • philippa_p Re: Przyziemnie: mop 16.06.26, 13:24
                      Piekne, zwlaszcza w wykonaniu czyims wink
      • call_me_loretta Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 21:51
        jkl13 napisała:

        > Po co myje się podłogę na kolanach?

        Podłogę się myje na kolanach ścierą, bo to jest najbardziej dokładny sposób mycia podłogi. Mop sprawdza się tylko przy braku zakamarków. Mycie mopem podłóg (lub ścierą na szczotce) jest po prostu kompromisem między dokładnym umyciem podłogi, a wysiłkiem w jaki się wkłada w mycie podłogi.
        • nieobiektywnie Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 12:53
          call_me_loretta napisała:

          > jkl13 napisała:
          >
          > > Po co myje się podłogę na kolanach?
          >
          > Podłogę się myje na kolanach ścierą, bo to jest najbardziej dokładny sposób myc
          > ia podłogi. Mop sprawdza się tylko przy braku zakamarków.


          Ja faktycznie często schodzę na kolana i myję właśnie przy listwach i zakamarkach ścierką ale potem resztę środek ogarniam mopem.
      • z_lasu Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 22:39
        Jestem po 50-tce i całe życie myłam na kolanach, bo nigdy nie widziałam w tym żadnego problemu. Nie miałam nigdy poczucia, że to jest jakieś umordowanie się. Za to zawsze miałam wrażenie, że mopem, to tak "po wierzchu", ale domyć to się tym nie da. Raz, że niedowidzę z tej odległości 🤓, dwa, że to się nie da tak docisnąć, doszorować jak coś mocniej zabrudzone.
        • jkl13 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 03:17
          Dzięki za wyjaśnienie.
      • mizantropka65 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 05:50
        Ja myłam (rocznik 1965) i nadal rzadko, bo rzadko ale myję. Po prostu mycie na kolanach (na żabę) jest dokładniejsze. Chodzi o rogi, miejsca pod szafkami, cokoły i listwy przypodłogowe. Kiedy nie myję na żabę, myje mopem elektrycznym.
        • mysiulek08 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 06:39
          bardziej szanuje moje kolana niz listwy 🤣 szczotka i para wyszoruja to lepiej niz ja na kolanach
          • mizantropka65 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 07:18
            Ja mam zaburzenia kompulsywno - obsesyjne na punkcie sprzątania😅
            • login-zajety321 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 07:38
              Jeszcze rozumiem, że gdzieś w rogu czy przy listwach trzeba się schylić żeby przetrzeć, ale serio zastanawiam się jaki trzeba mieć syf w domu, by konieczna była szczotka ryżowa i kolana do doszorowania brudu???
              • z_lasu Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 09:32
                Co Wy z tą szczotką ryżową?
              • mizantropka65 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 09:36
                Zastanawiaj się dalej, to wolny kraj! Ja się przestałam zastanawiać, jak wyczytałam post jednej z ematek, która stwierdziła, że jak w sobotę zetrze kurze, to ma do wtorku błysk. Tak, że są różni ludzie i różne pojęcia posprzątania. Aha, szczotki ryżowej nie używam.
                • kropkacom Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 09:54
                  Nie no, sprzątać można na upartego non stop bez przerwy. Zwłaszcza jak się ma czas i ochotę.
                  • mizantropka65 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 14:12
                    Toteż
                • weronika_ozankowa Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 09:56
                  mizantropka65 napisała:

                  > Zastanawiaj się dalej, to wolny kraj! Ja się przestałam zastanawiać, jak wyczyt
                  > ałam post jednej z ematek, która stwierdziła, że jak w sobotę zetrze kurze, to
                  > ma do wtorku błysk. Tak, że są różni ludzie i różne pojęcia posprzątania. Aha,
                  > szczotki ryżowej nie używam.
                  >
                  Ale chwila… uważasz, że ten „błysk” po sprzątaniu w sobotę trwa dłużej czy krócej?
                  Bo ja jak zetrę kurze, to mam błysk przez kilka miesięcy 🙈😂
                  • mizantropka65 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 14:17
                    Ja jak zetrę rano, to po południu można już (po zakurzonej powierzchni) palcem pisać. Szczególnie latem, kiedy są non stop otwarte okna. Ale rozumiem, że takie zjawisko występuje tylko u mnie. U innych (jak np. u ciebie) kurz nie ma prawa pojawić się przed upływem kilku miesięcy.
                    • weronika_ozankowa Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 17:18
                      mizantropka65 napisała:

                      > Ja jak zetrę rano, to po południu można już (po zakurzonej powierzchni) palcem
                      > pisać. Szczególnie latem, kiedy są non stop otwarte okna. Ale rozumiem, że taki
                      > e zjawisko występuje tylko u mnie. U innych (jak np. u ciebie) kurz nie ma praw
                      > a pojawić się przed upływem kilku miesięcy.
                      >
                      Nie nie, kurz pojawia się u mnie też… ale nie po południu, bez przesady. A mieszkam w lesie i mam koty i psy.
                      Chodzi o to, że jeśli zetrę kurze w sobotę, to nie sprawdzam, gdzie można pisać palcem, przez najbliższe tygodnie. Chybabym oszalała.
                      Mam kilka miejsc, które kurza się bardziej, tam sprzątam częściej, co tydzień powiedzmy.
                      Ale jeśli u Ciebie warstwa kurzu jest gruba po kilku godzinach, to nie wiem, dziwne to.
                      • mizantropka65 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 17:43
                        Mnie chodzi tylko o fałszywe przekonanie, że efekt ścierania kurzu utrzymuje się przez kilka dni. Otóż nie, nie utrzymuje się w związku z czym nie można twierdzić, że przez te kilka dni jest błysk. Rozumiem, że nie każdy dąży do sterylności w mieszkaniu, jego prawo, nie rozumiem natomiast zaklinania rzeczywistości. Dlatego śmiało założyłam, że różni ludzie mają różne standardy błysku.
                        • z_lasu Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 20:59
                          > fałszywe przekonanie, że efekt ścierania kurzu utrzymuje się przez kilka dni

                          To zależy gdzie się mieszka. Podejrzewam, że jednak w mieście na 11 piętrze kurzy się mniej niż u mnie - w wiejskim domu przy polnej, ale dość ruchliwej drodze. U mnie to mam wrażenie, że jak tylko się odwrócę ze ścierką o 180 st., to kurz natychmiast wraca. Rodzice mieszkają na 1 piętrze jakieś 100 m od drogi asfaltowej i u nich ewidentnie kurzy się znacznie mniej.
                          • mizantropka65 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 22:06
                            Mieszkam w bloku, na pierwszym piętrze. Pod oknami jest parking i to on jest głównym generatorem syfu. Pranie suszę w mieszkaniu, bo jak wystawie (suszarkę) na balkon, to po jego wyschnięciu mogę prać od nowa.
              • novembre Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 10:14
                login-zajety321 napisała:

                > Jeszcze rozumiem, że gdzieś w rogu czy przy listwach trzeba się schylić żeby pr
                > zetrzeć, ale serio zastanawiam się jaki trzeba mieć syf w domu, by konieczna by
                > ła szczotka ryżowa i kolana do doszorowania brudu???

                O ile zwykle gladkie podlogi to nie problem, to ja w kuchni, salonie i w przedpokoju mam jakis chropowaty gres (nie pytajcie, mieszkanie wynajmowane, nie mialam wplywu), i na co dzien myje mopem parowym i starczy. Natomiast daw razy w doku twarda szczotka na kiju, zeby domyc te wszystkie nierownosci i fugi. Zaplakac sie mozna, najchetniej wynajelabym taka maszyne do mycia poglog, tylko nie wiem, co potem zrobilabym z tymi litrami wody i piany na podlodze...
                To jest jedyne wytlumaczenie uzywania szczotki ryzowej, jakie ja widze. Wszyscy inni znajomi i rodzina dookola uzywaja mopa na kiju i odkurzacza i zyja szczesliwie.
    • la_felicja Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 21:43
      Używam sznurkowego. Mój mąż od czasu do czasu wpada na pomysł kupienia jakiegoś nowego wynalazku, ale jakoś nigdy mi żaden nie przypadł do gustu. Paski wkurzały mnie niemożebnie, płaski mop też, bo nie mamy aż takich wielkich powierzchni, żeby to miało sens, a w kątach najlepiej jednak myje się zwykłą sznurkową "babą jagą" No i sznurki moim zdaniem najłatwiej dobrze wycisnąć
    • call_me_loretta Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 21:55
      Ja używam płaskiego, ale okrągłego. Daje mi psychiczne wrażenie, że lepiej dociera do zakamarków. Wodę odciska mechanizm z wiadrze.
    • princesswhitewolf Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 22:03
      Ten. Bo w zwyklym to brudny mop moczysz w brudnej wodzie i ta brudna juz woda po kolejnym odciskaniu majtasz po podlodze


      To rozwiazanie Viledy tutaj rozdziela to skad bierzesz wode i a gdzie odduszasz brudna
    • czarna_kita Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 22:30
      Używałam płaskiego z viledy, taki jak dziewczyny wyżej pokazywały. Ale dojrzałam do innego płaskiego z dwoma komorami na czysta i brudna wodę i sprawdza mi sie bardziej. Do baby Jagi nie wróciłabym nigdy bo zostawia za duzo wody.
    • fogito Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 22:37
      Używam dyson submarine. Nie miesza brudnej wody z czystą. Sa też przeróżne mopy parowe.tańsze na pewno.
      • z_lasu Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 22:44
        Parowy na zwykłe, tanie panele? To chyba nie jest dobry pomysł.
        • fogito Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 09:01
          Ale dlaczego. Szwagier ma i będąc u niego spróbowałam i rewelacyjnej się sprząta.
        • weronika_ozankowa Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 10:05
          z_lasu napisała:

          > Parowy na zwykłe, tanie panele? To chyba nie jest dobry pomysł.

          Skąd wiesz, że Fogito ma tanie panele? Serio pytam.
          • z_lasu Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 10:18
            Zakładam, że fogito nie ma tanich paneli, dlatego może używać mopa parowego. Moi rodzice mają, więc u nich to rozwiązanie jest ryzykowne.
          • fogito Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 10:20
            Chodziło o panele z postu wyjściowego zapewne. Ja parkiet myję w dyson submarine, który bardzo mało wody zostawia. Mop parowy też moim zdaniem zostawi mniej wody niż zwykły mop.
        • novembre Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 10:17
          z_lasu napisała:

          > Parowy na zwykłe, tanie panele? To chyba nie jest dobry pomysł.

          Mop parowy wypuszcza o wiele mniej wody / pary niz zwykly mop sznurkowy nie wiem jak odcisniety.
    • z_lasu Re: Przyziemnie: mop 12.06.26, 22:55
      Dzięki dziewczyny za wszystkie wpisy. Ponieważ mop jest potrzebny na już, a dokładnie na niedzielę, to odpadała opcja zakupu internetowego, więc przekazałam chłopu całą otrzymaną od Was wiedzę, pojechał i z tego, co było, wybrał viledę płaską, z pojedynczym wiadrem (nie było z podwójnym), niestety XL (już widzę jak będę to próbowała wcisnąć we wszystkie kąty). Zobaczymy jak się sprawdzi, najwyżej wezmę ją do nas (u nas nawet XL powinno wszędzie wejść), a do rodziców kupię coś innego.

      Przy czym mam głęboką nadzieję, że to tylko przejściowo i jak kolana dojdą do siebie, to będę mogła znowu myć jak zawsze ☺️
    • wapaha Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 09:13
      kup płaski, kilka wkładów i będziesz mogła bez problemu myć ściany wink
    • kropkacom Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 09:41
      Na kolanach? Nigdy mi nie przyszło do głowy coś takiego. Mop płaski. Szczotka ryżowa na pewno nie na panele.
    • zerlinda Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 18:19
      Czym b6s nie myła to zakamarki i tak trzeba na kolanach, bo tam żaden mop nie dotrze tak, jak powinien. No ale to u mnie, innym może nie przeszkadza trochę kurzu w kątach.
      • chatgris01 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 18:43
        Do zakamarków to można też przykucnąć albo się schylić, nie muszą być kolana...
        • mysiulek08 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 19:29
          dokladnie, a waska szczotka -koncowka do rury- od parowego karczera dojdzie w kazdy zakamarek, wyszoruje listy przypodlogowe, listwy przy meblach itp
          poza tym, ile czasu trzeba nie sprzatac zeby brud sie 'wzarl' na tyle mocno, zeby byla potrzeba szorowania szczotka ryzowa na kolanach tongue_out
          • z_lasu Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 20:36
            Przecież nikt nie szoruje szczotką na kolanach, czepiłyście się tej szczotki...
            • mysiulek08 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 21:50
              no, jak nie, przeciez o tym tez mowa
          • zerlinda Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 20:58
            mysiulek08 napisała:


            > poza tym, ile czasu trzeba nie sprzatac zeby brud sie 'wzarl' na tyle mocno, ze
            > by byla potrzeba szorowania szczotka ryzowa na kolanach tongue_out
            >
            W życiu żaden brud mi się nie wżarł w żaden kat. Ale gdzieś za szafka, biurkiem jest kurz i tam czyszczę dokładnie. Może to być szmata, może być inne urządzenie, no ale muszę dokładnie wyczyscic. W życiu niczego nie szorowałam szczotką ryżowa, to już nie są podłogi na taką szczotkę, widocznie jestem za mloda, bo nie pamiętam takiego sprzątania nawet w latach dzieciństwa 😝
            • mysiulek08 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 21:49
              no ale nie musisz tego robic na kolanach smile tym bardziej, ze za szafka/biurkiem latwiej jednak wytrzecz czym na kiju
              • zerlinda Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 22:18
                No ja tam lubię dobrze zajrzeć w każdy kąt!
              • mizantropka65 Re: Przyziemnie: mop 14.06.26, 05:19
                Raz na jakiś czas wynajmuję firmę sprzątającą. Zgadnij jak myją podłogi? Zaznaczam, do niczego nie zmuszam, ani nie sugeruję. Mam niewielkie 45 m/2 mieszkanko. Siłą rzeczy nieco zagracone. Uwierz, czasami łatwiej "paść" na kolana, niż manewrować mopem. Ze szczotki szczelinowej i myjki parowej też korzystam, ale... starych nawyków nie wytępisz😁
                • mysiulek08 Re: Przyziemnie: mop 14.06.26, 08:09
                  to jeszcze raz : moje kolana sa cenniejsze i wiecej warte niz jakis tam, pfff, kurz przy listwach 😎
                  lubie przystojniaka ortopede od kolan, ale jednak wole go zbyt czesto nie odwiedzac 🤣 ( kolana mam pod szczegolnym nadzorem)

                  kazdemu wg jego gustu 😘
                  • mizantropka65 Re: Przyziemnie: mop 14.06.26, 11:32
                    Rozumiem nadzór nad kolanami. U mnie jest tak, że bardziej protestują podczas kucania. No i nie ma w mojej okolicy przystojnych ortopedów 😟
        • weronika_ozankowa Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 19:49
          chatgris01 napisała:

          > Do zakamarków to można też przykucnąć albo się schylić, nie muszą być kolana...
          >
          Może inni są bardziej sprawni, ale mnie jest wygodniej na kolanach, niż w kucki czy schylona. Jak już muszę, oczywiście.
          • mizantropka65 Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 20:06
            Mnie też na kolanach wygodniej, poza tym mam większy "zasięg" przydatny przy myciu pod szafkami.
        • z_lasu Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 20:33
          Kucnąć też nie mogę. Schylić się mogę, ale jednak bez dodatkowych narzędzi nie sięgnę do kąta gdzieś pod biurkiem stojącym w narożniku. A jak mam motać szmatę na kiju, to wolę jednak kupić mop.
    • bywalec.hoteli Re: Przyziemnie: mop 13.06.26, 23:39
      Ale się panie z forum nakręcają jeśli chodzi o mycie podłóg.
      Ja mam jakąś elektryczke z viledy na parę ale słabo to myje i chyba nie nadaje się do mycia drewna.
    • z_lasu Re: Przyziemnie: mop 15.06.26, 19:14
      Podsumowanie smile

      No, cud, miód i poezja. Jak niedzielny spacerek po parku w zestawieniu ze wycieczką w góry. Szkoda tylko, że podłogi jakieś takie nieumyte. To było bardziej omiatanie kurzu na mokro niż faktyczne mycie. Tam, gdzie coś kapnęło albo się lekko przykleiło, to mop już tego nie ruszył. Wyciskałam ma maxa, ile się tylko dało, a i tak zostawało znacznie więcej wody niż po ręcznie wykręcanej ścierce. To ja jednak podziękuję i wrócę do swoich kolan. Przecież nie po to myję, że sobie myć, tylko żeby było umyte.
      • chatgris01 Re: Przyziemnie: mop 15.06.26, 20:00
        Nie wracaj do kolan, tylko dociskaj tę ręcznie wykręcaną ścierkę szczotą na kiju, serio radzę. Tam gdzie kapnęło czy się przykleiło, dociśniesz ścierkę ręką i tak domyjesz, ale ogarnięcie całości jest o wiele szybsze i łatwiejsze, niż całość na kolanach.
        • z_lasu Re: Przyziemnie: mop 15.06.26, 20:06
          Pewnie spróbuję. Bo na razie (poza chwilową niedyspozycją) kolana to dla mnie nie problem, ale wiecznie taka sprawna nie będę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka