Dodaj do ulubionych

Bilety wstępu do brafiterki.

12.08.26, 13:25
Widziałam rolkę jednego z salonów, na której pani powiedziała, że za każda poradę w ich salonie klientki płacą jeśli nie kupią produktu. Chodzi i dobór stanika. Salon wychodzi z założenia, że pani przychodzi do nich, one dobiorą odpowiednią bieliznę, a potem klientka kupuje ten produkt taniej. One tracą czas.
Powiem, że mam mieszane uczucia. Owszem czas sprzedawczyń jest cenny jednak klientka nie jest zobowiązana dokonać zakupu. Swoją drogą ciekawe jak taką konsultacje nabijają na kasę.
Z życia wzięte. Raz na rok chodziłam do jednego konkretnego salonu. Ceny nie przesadzone, obsługa świetna.
Niestety zmienił mi się rozmiar biustu i szukałam czegoś naprawdę wygodnego i najważniejsze - nie powiększającego piersi ( najlepiej pomniejszajacy).
Jako, że pierwszy raz szukałam stanika na zupełnie inny biust sama nie wiedziałam w czym mi wygodnie. Przyznam, marudziłam, wybierałam, nie byłam zdecydowana. Panie moim zachowaniem były mocno zirytowane pomimo braku innych klientów. Finalnie kupiłam tylko jeden z planowanych 3 , a i tak bardziej z poczucia zobowiązania za pomoc. Stanik fantastyczny. Pozostałe dwa faktycznie kupiłam w sieci ( na stronie producenta można zasięgnąć porady, która działa).
A Wy drogie panie. Jakie jest Wasze zdanie w temacie?
Obserwuj wątek
    • demodee2 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 13:35
      > Owszem czas sprzedawczyń jest cenny jednak klientka nie jest zobowiązana dokonać zakupu.

      Ten salon sprzedaje towar oddzielnie i usługę oddzielnie. Nie musisz kupować u nich stanika, ale jeśli skorzystałaś z usługi doradztwa bieliźniarskiego, to musisz za tę usługę zapłacić.

      To samo robią firmy wnętrzarskie. Najpierw przychodzi mierniczy i wszystko CI obmierza, proponuje swoje meble. Płacisz za usługę pomiaru. Na tym kończysz kontakt z tą firmą albo kupujesz od nich meble.
    • azalee Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 13:38
      Dla mnie to oczywiste, ze skoro otrzymalam usluge (dobranie wlasciwego rozmiaru) to powinnam za nia zaplacic. Ty bys sie zgodzila profesjonalnie doradzac klientom za darmo?
      • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 13:42
        To nie jest takie oczywiste, że jest płatna. Nie w każdym salonie . W tym " moim" nie była płatna.
        • szarmszejk123 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 13:47
          No i dlatego, że nie jest oczywiste powiedziały o tym w rolce która oglądałaś. Żeby klientki wiedziały, że u nich jest to usługa płatna. Gratis jest tylko przy zakupie produktu. Nie widzę w tym nic dziwnego.
        • azalee Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 13:48
          Ja pisalam o moim odczuciu. Jesli ide do profesjonalisty po porade i zajmuje mu tym czas to czuje sie zobowiazana za ten czas zaplacic.
          Ja nie pracuje za darmo i nie oczekuje tego od innych.
        • okruchlodu Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 13:59
          skarlet.gdzie.jest napisała:

          > To nie jest takie oczywiste, że jest płatna. Nie w każdym salonie . W tym " moi
          > m" nie była płatna.

          W Twoim sklepie cena doradztwa jest doliczana do ceny bielizny. Równie dobrze mogłabyś skorzystać z usług doboru rozmiaru i wszystkie trzy kupić w internecie. Czyli inne klientki kupujące na miejscu płaciłyby za to, że Ty dostałaś usługę za darmo. Sprzedawca internetowy często takiej usługi nie ma, nie musi więc ponosić wielu kosztów, może zaproponować niższa cenę.
      • raczek47 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 13:59
        A to zależy, czy w tym sklepie jest wydzielone pomieszczenie I : " usługi brafiterskie" ,co sugeruje dodatkową usługę płatną, z której korzystasz lub nie.
        • szarmszejk123 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:05
          Sklep z bielizną nie musi mieć do tego celu osobnego pomieszczenia, skąd taki dziwny pomysł? 🤔
        • azalee Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:07
          Ale co zalezy? Mozliwosc ksiegowania? Wystarczy ze salon ma te uslugi w statucie, osobne pomieszczenie jest zbedne.
      • asiairma Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:32
        azalee napisała:

        > Dla mnie to oczywiste, ze skoro otrzymalam usluge (dobranie wlasciwego rozmiaru
        > ) to powinnam za nia zaplacic. Ty bys sie zgodzila profesjonalnie doradzac klie
        > ntom za darmo?

        Trudno mi się z tym zgodzić, czy jak idę do salonu samochodowego i zadaje pytania i panowie odpowiadają to jestem zobowiązana kupić samochód lub zapłacić za rozmowę?
        Jak idę do Monnari i pani mi donosi z trzy modele sukienek w dwóch różnych rozmiarach i sugeruje w którym kolorze mi lepiej, to również jest usługa?
        • szarmszejk123 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:34
          Jeśli pani najpierw cię wymierzy miarka krawiecka i obliczy jaki to ma być rozmiar, to wtedy tak. Już ustalilysmy, że samo podanie czegoś to nie jest jeszcze osobna usługa.
    • raczek47 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 13:41
      Moje zdanie jest takie,że jest taki wybór sklepów z bielizną, że mogę w takim,gdzie polityka firmy robi ze sprzedawczyń gwiazdy i wąskie specjalistki i każe dodatkowo klientowi płacić za usługę, której wykonanie personel ma wliczone do pensji nie kupować.
      • szarmszejk123 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 13:51
        No i pewnie właśnie o to im chodzi, żeby "klientki" chcące się tylko profesjonalnie wymierzyć gratis i zakupy zrobić gdzie indziej od razu szły gdzie indziej i nie zawracały im doopy.
        • bardzo_wredna_dziewucha Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:34
          szarmszejk123 napisał(a):

          > No i pewnie właśnie o to im chodzi, żeby "klientki" chcące się tylko profesjona
          > lnie wymierzyć gratis i zakupy zrobić gdzie indziej od razu szły gdzie indziej
          > i nie zawracały im doopy.

          Myślę, że dokładnie tak jest. Dobranie odpowiedniego stanika zajmuje naprawdę w opór czasu, nie dziwię się, że sklep chce za to opłatę, jeśli nic się nie kupi. Podobna zasada działa w wielu branżach: na przykład w sklepach budowlanych "dostajesz" projekt kuchni albo łazienki tylko pod warunkiem, że zamówienie zrealizujesz w tym sklepie, a też można powiedzieć, że projektanci tam siedzą i się nudzą, więc co im szkodzi zrobić projekt 🤣
          • szarmszejk123 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:42
            I biorą pensje, chamy nieużyte!
          • galaxyhitchhiker Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:29
            > nie dziwię się, że sklep chce za to opłatę, jeśli nic się nie kupi.

            A jeżeli nic się nie kupi, bo nic się nie podoba? Jak okazuje się, że rozmiar dobry, ale kolor nie ten, a koronka podgryza - co wtedy?

            • m_incubo Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:17
              Wtedy płacisz za usługę dobierania tego prawidłowego rozmiaru, w czym problem?
              • galaxyhitchhiker Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:40
                W tym, że rozmiarówka nie jest jednolita - znam swój rozmiar, ale nie każdy stanik w tym rozmiarze leży na mnie tak jak trzeba. Ba, ta sama firma, ten sam rozmiar, dwa różne modele - jeden leżał idealnie, w drugim brakowało kilku centymetrów w obwodzie. Więc to, że brafitterka określi mój rozmiar, nie ma aż takiego znaczenia jak to, że zna asortyment i zaproponuje coś pasującego. A znajomość asortymentu i proponowanie pasującego to już jest podstawowy zakres obowiązków sprzedawcy. No i dlatego uważam, że akurat w tym przypadku nie powinien to być dodatkowy koszt dla klienta.
                • asiairma Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:40
                  galaxyhitchhiker napisała:

                  > W tym, że rozmiarówka nie jest jednolita - znam swój rozmiar, ale nie każdy sta
                  > nik w tym rozmiarze leży na mnie tak jak trzeba. Ba, ta sama firma, ten sam roz
                  > miar, dwa różne modele - jeden leżał idealnie, w drugim brakowało kilku centyme
                  > trów w obwodzie.

                  Ta sama firma, model i rozmiar, ale kolor różny również mogą się różnić (nie tylko ...kolorem wink)


                  > Więc to, że brafitterka określi mój rozmiar, nie ma aż takiego
                  > znaczenia jak to, że zna asortyment i zaproponuje coś pasującego. A znajomość
                  > asortymentu i proponowanie pasującego to już jest podstawowy zakres obowiązków
                  > sprzedawcy. No i dlatego uważam, że akurat w tym przypadku nie powinien to być
                  > dodatkowy koszt dla klienta.

                  A jeśli wrócę za tydzień i jednak zdecyduje się na zakup - to zwrócą mi pieniądze? Albo wrócę - podejmę nową próbę przymierzania i znajdę coś? Albo jeśli sprzedawca mówi, że ten model jest dla mnie idealny a mi niewygodnie- za ciasno, to co wtedy? Albo idealny model jest dla mnie za drogi, zakładałam inne fundusze, a sprzedawca jednak spróbuje powyżej nich: "a niech przymierzy pani ten- nasz najlepszy model"?
                  • little_fish Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:48
                    No przecież możesz się na taki sklep nie decydować. Jakoś od lat tak funkcjonuje wiele salonów optycznych - badanie wzroku gratis, o ile kupisz u nich okulary. I nikt nie rozkminia czy cena soczewek mu będzie pasować, albo znajdzie odpowiednie oprawki...
                    Jest usługa - jest opłata. Jest zasady są jasne, to dla mnie ok.
                    • galaxyhitchhiker Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:05
                      Nikt nie rozkminia, bo wzroku sobie sam nie zbada. A stanik można sobie dobrać bez pomocy.
                      • little_fish Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:11
                        No można. Ale wtedy chyba nie płaci się za usługę brafiterki, prawda?
                        Tak poza tematem - przy prostej wadzie możesz pójść i poprosić o zrobienie okularów mocniejszych o pół dioptrii 😉
      • evening.vibes Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:36
        raczek47 napisała:
        > dodatkowo klientowi płacić za usługę, której wykonanie personel ma wliczone do
        > pensji nie kupować.

        U kosmetyczki też żądasz dodatkowych usług bo 'mają płaconą pensję'? big_grin
        • raczek47 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:00
          Nie,idę na jedną ,konkretną usługę i tylko za nią płacę.
          A gdy idę kupić stanik ,oczekuję, ze zostanie mi sprzedany za cenę,którą ma na metce.
          • szarmszejk123 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:01
            No to idziesz i kupujesz, nawet do przymierzenia nikt cię przecież nie zmusi, co dopiero do braffitingu.
          • evening.vibes Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:16
            raczek47 napisała:
            > A gdy idę kupić stanik ,oczekuję, ze zostanie mi sprzedany za cenę,którą ma na
            > metce.

            I zostanie. Usługa sprzedaży jest wliczona w cenę. Brafitting to co innego.
          • nick_z_desperacji2 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:21
            Jeśli kupujesz, to przecież będzie. Co innego jak ktoś będzie obok ciebie skakać, a na koniec sobie zrobisz zdjęcie nerki i pójdziesz się "zastanowić" w sklepie internetowym.
    • demodee2 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 13:54
      Najważniejsze, żeby klientki wchodzące do sklepu wiedziały, że tu usługa doradcza jest płatna i żeby nie było nieporozumień przy wychodzeniu ze sklepu...
      • majenkirr Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:31
        O to to.
    • mayaalex Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 13:56
      Jesli tylko informuja o tym klientki jasno i wyraznie, to nie widze problemu.
      Sama dobieram swoje staniki bo nie lubie jak w obwodzie sa zbyt ciasne (a sporo brafitterek, z tego co czytam i slysze przynajmniej, poleca staniki ktore dla mnie mialyby zanizony rozmiar w obwodzie).
    • pepsi.only Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:04
      Dla mnie to jest spoko. Poszłaś po wymierzanie, ustalanie, wybrzydzanie, i poszłaś do facto nie po towar, a po usługę. tongue_out
      Bo ja jak idę do normalnego sklepu, to wiem co chcę, zazwyczaj tongue_out Właśnie kwadrans temu wyszłam ze sklepu (jedna z droższych marek), gdzie zrobiłam najbardziej ekspresowe zakupy, bo po pierwsze znam swój rozmiar, a po drugie poszłam po konkretny model, pani mi podała 1 rzecz, w przymierzalni jedynie upewniłam się czy leży idealnie, leżał, zapłaciłam, wyszłam.
      Ekspresem i bez marudzenia, bo szkoda mi dnia wink
      • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:23
        Poszłam zrobić zakupy. Owszem, dłuższa była usługa doboru bo na przestrzeni roku zmienił mi się biust. Trzeba było zacząć wszystko od nowa.
        Wiesz stanik za 340 zło to nie zakup luźnej halki.
        Potrzebowałam dobrze trzymającego, nie powiększającego, nie uciskającego, z szerokimi ramiączkami, z podtrzymaniem między piersiami. Czarny, biały i nude. Bez koronek, gabeczek, koralików.
        Pomiar o owszem. Od tego zaczynam ale jak mi pani przynosi do przymierzalni inny kolor albo inny krój bo nie ma to powinna powiedzieć, a nie przynosić i być zniecierpliwiona bo ja tego nie chce.
        • pepsi.only Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:47
          Zajrzałam do tego wątku, i szczerze mówiąc mocno przemogłam się, by cokolwiek napisać
          - napisałaś wątek z tezą, i teraz będziesz bronić swojej opinii. Owszem pytasz o nasze zdanie, ale wcale poznać go nie chcesz.
          I dodam, gdybym ja trafiła na taką klientką jak ty, to powiem wprost, nie obsługiwałabym. Bo czego jak czego, ale cytuję: " marudzenia, wybrzydzania, i niezdecydowania" najbardziej nie cierpię. Ja mam tyle roboty, że naprawdę mogę obsłużyć mniej, moge wykonać mniej usług, ale dla takich, którzy są później zadowoleni z tego co robię dla nich (a nie obrabiają dude na forach) a ja również mam satysfakcję z pracy z nimi. A kto wie, ten wie, i kto mnie zna, ten wie, że akurat moja praca jest moją pasją.
          • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:56
            Ok. Napisz tylko przed wejściem, że obsłużysz tylko zdecydowanie klientki, które zaakceptują Twoją propozycje. Zdanie klientki nie ma znaczenia.
            Będzie to dość zrozumiała dla mnie informacja żeby nie zabierać czasu.
          • raczek47 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:04
            No,ale po to w sklepie jest mnóstwo rozmiarów i fasonów, aby móc poprzebierać i poprzymierzać,zanim się wyda z reguły ciężko zapracowane pieniądze. Od tego jest sklep i ekspedientka, żeby podawać, odwieszać,informować o produkcie ,ewentualnie doradzać.
            • szarmszejk123 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:07
              Czy ty wiesz na czym polega usługa brafittingu? Podpowiem- nie na podawaniu klientce różnych modeli z wieszaka. To jest po prostu sprzedaż.
            • azalee Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:08
              Usluga brafiterska nie polega na podawaniu, odwieszaniu,informowaniu o produkcie ,ewentualnie doradzaniu.
              • raczek47 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:34
                Wiem,na czym polega usługa braffiterska, naprawdę.
                Ekspedientka w konkretnym, branżowym sklepie,nazywającym się " salonem" powinna umieć doradzić klientowi w dobranie produktu tak,by go satysfakcjonował w ramach pensji,którąotrzymuje. Nie ma znaczenia, czy to sklep ze stanikami czy wiadrami. Jeśli za dobór produktu trzeba osobno płacić ,to uważam to za zwykłe naciągactwo i tyle, i nie wchodzę tam. I w takim sklepie powinno być to klientowi jasno powiedziane na wejściu, i rozliczane osobno na paragonie.
                Czy sklep z postu startowego zatrudnia i sprzedawczynie i braffiterki? Z osobnymi pensjami? I jest to jasno powiedziane klientom ?Czy panie tam pracujące pełnią obie funkcje w ramach jednej pensji? Jeśli tak, to dlaczego klient ma dodatkowo płacić?
                • szarmszejk123 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:43
                  O tym, jakie kto pełni role i jak ma za to płacone nie decyduje klient. Klient za to może zdecydować by pójść gdzieś indziej.
                  • raczek47 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:47
                    No,tak też powiedziałam wcześniej.
                • nick_z_desperacji2 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:56
                  Nie musisz płacić dodatkowo, jeśli kupiłaś dobrany produkt. Jeśli tylko przyszłaś, żeby ktoś ci dobrał wymiary, a potem wychodzisz, to dlaczego usługa ma być za darmo?
                • okruchlodu Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:58
                  raczek47 napisała:

                  > Wiem,na czym polega usługa braffiterska, naprawdę.
                  > Ekspedientka w konkretnym, branżowym sklepie,nazywającym się " salonem" powin
                  > na umieć doradzić klientowi w dobranie produktu tak,by go satysfakcjonował w ra
                  > mach pensji,którąotrzymuje. Nie ma znaczenia, czy to sklep ze stanikami czy wia
                  > drami. Jeśli za dobór produktu trzeba osobno płacić ,to uważam to za zwykłe nac
                  > iągactwo i tyle, i nie wchodzę tam. I w takim sklepie powinno być to klientowi
                  > jasno powiedziane na wejściu, i rozliczane osobno na paragonie.
                  > Czy sklep z postu startowego zatrudnia i sprzedawczynie i braffiterki? Z osobny
                  > mi pensjami? I jest to jasno powiedziane klientom ?Czy panie tam pracujące pełn
                  > ią obie funkcje w ramach jednej pensji? Jeśli tak, to dlaczego klient ma dodatk
                  > owo płacić?

                  W czym problem? Jeśli dla kogoś dana usługa nie ma wartości, nie korzysta z niej. Wybiera sklep, który jej nie oferuje lub w którym usługa jest darmowa (tzn. wliczona w cenę biustonoszy). Szczerze mówiąc, widziałam zdecydowanie głupsze usługi / rzeczy na które ludzie wydają pieniądze. Profesjonalny dobór rozmiaru bielizny wydaje mi się usługą godna opłaty w przeciwieństwie np. do 'kursu udawania milionera w internecie' albo wypożyczania drogiego samochodu na minuty, żeby wrzucić do internetu filmik. Skoro ktoś takie usługi sprzedaje to nie widzę powodu, żeby wyśmiewać brafitting, który wymaga czasu, wiedzy, zaangażowania i może zmienić kobiecie życie.
                  • taje Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:31
                    Ale to co opisuje poniżej scarlett to nie jest żadna dodatkowa usługa - panie donosiły kolejne staniki, czyli robiły to, co ma robić sprzedawczyni, która chce sprzedać towar. Jeśli żaden biustonosz nie odpowiada klientce estetycznie, mimo, że rozmiarowo ok, to ryzyko wpisane w prowadzenie biznesu. No może pomiar obwodów to coś ekstra, ale wątpię, że klientki nie zamierzające nic kupić fatygują się do sklepu tylko po usługę zmierzenia obwodów… Zmierzyć można się samemu, żadna filozofia.
                    • okruchlodu Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:59
                      taje napisała:

                      > Ale to co opisuje poniżej scarlett to nie jest żadna dodatkowa usługa - panie d
                      > onosiły kolejne staniki, czyli robiły to, co ma robić sprzedawczyni, która chce
                      > sprzedać towar. Jeśli żaden biustonosz nie odpowiada klientce estetycznie, mim
                      > o, że rozmiarowo ok, to ryzyko wpisane w prowadzenie biznesu. No może pomiar ob
                      > wodów to coś ekstra, ale wątpię, że klientki nie zamierzające nic kupić fatyguj
                      > ą się do sklepu tylko po usługę zmierzenia obwodów… Zmierzyć można się samemu,
                      > żadna filozofia.

                      Ale to nie jest ten sam salon. Oglądała rolkę w necie. Jej salon nie doliczał kasy za usługę. Kupiła biustonosz bo czuła się zobowiązana. Nie każdy czuje się zobowiązany. Może ta specjalistka z rolki często trafiała na tych drugich. Nie wiadomo jak wygląda jej usługa. Może robi coś więcej niż podawanie biustonoszy.
                    • azalee Re: Bilety wstępu do brafiterki. 13.08.26, 14:40
                      Zgadzam sie z taje, ze autorka nie byla u zadnej brafitterki, ale to tez nie ten salon oglosil wprowadzanie oplaty za usluge tylko jakis inny.
                      A co do sensownosci istnienia danej uslugi, to moja bliska kolezanka na przyklad zaplacila kobiecie za to, ze ta przyszla do niej i powiedziala ktore rzeczy z szafy powinna wyrzucic :p
                      • szarmszejk123 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 13.08.26, 14:47
                        Widuje filmiki na Fejsie babki która to robi. I ona ma tak spokojny głos, że aż dziwnie to brzmi, kiedy wali ludziom prawdę w oczy, że wyglądają w czymś koszmarnie takim relaksującym głosem 😅 jej zwykle nie widać, jedynie słychać :p
                      • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 13.08.26, 14:51
                        Tak, wszystko można sprzedać, kwestia znalezienia owcy gotowej dać się ostrzyc.
                  • raczek47 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:40
                    Ależ ja nie wyśmiewam, buntuję się przeciwko żądania zapłaty za usługę doboru stanika w sklepie sprzedającym biustonosze.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:03
                      Możesz się buntować i tam nie chodzić. Sklep z może mieć dość korzystających z doboru, żeby kupić potem w necie. Pracownice też pewnie mają premie od utargu, nie od wymierzenia i porad, co robić z nietypowym biustem.
        • pepsi.only Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:49
          A skąd wiedziałam, ze watek jest z tezą, bo już sam tytuł jest tendencyjny. I tyle w temacie. EOT.
        • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:24
          Pomierz się sama i po sprawie. Chcą pieniędzy za podanie ci do przymierzenia stanika spełniającego podane kryteria typu: obwód w biuście i pod/potem: mniejszy obwód/większa miseczka, czarny, biały, nude, bez koronek, koralików i gąbeczek, na szerokich ramiączkach i nieszmaciany czy co tam rozumiesz przez dobrze trzymający? Czy za włażenie ci do przymierzalni i wyrażanie swojego zdania, które cię nie interesuje?
          • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:37
            Nie bardzo rozumiem co piszesz. Idziesz do salonu bieliźniarskiego to jak do restauracji z obslugą kelnerską. Wybierasz z karty i masz dostawe do stolika wraz z propozycją wina, deseru.
            Idziesz do Hm , wchodzisz do przymierzalni i biegaj sobie po sklepie w poszukiwaniu rozmiaru albo weź od razu więcej sztuk.
            Różnica jest znacząca niczym w barze mlecznym.
            • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:52
              Piszę, czy
              1. one się realizowały oglądając cię i tłumacząc ci, że nie masz 85C, tylko 80E
              2. czy im mówiłaś: proszę mi podać do przymierzenia ten sam model, ale z obwodem/miseczką o nr mniejszym/większym / pytałaś, czy jest ten model, ale z gładkiego materiału a nie z koronką.
              • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:06
                Idę do przymierzalni. Panie mnie mierzą zwykłym centymetrm krawieckim
                Moje wymagania:
                1 trzy staniki w kolorze białym, czarnym i nude;
                2 bez gąbek, jak naj mniej fiszbin, usztywnienia, koronek, ozdób. Gładki;
                3 szerokie ramiączka, miseczka okalająca całe piersi
                4 żebym mogła swobodnie oddychać przyjmując swoją naturalną postawę lekko przygarnioną, a nie jak jakaś księżna z kijem w tylku.
                Mam pewien kompleks dużych piersi i nie che ich eksponować. Szukałam czegoś gładkiego czegoś co nie przyciąga wzroku.
                No i szukałam.
                Szkoda, że panie nie powiedziały, że wybór jest zawężony zamiar przynosić mi jakieś inne kolory czy fasony , których nie chialałam od początku. To je bardzo zirytowało.
                • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:15
                  W takim razie ty masz rację. Jeśli są daltonistkami albo nie rozumieją czarny, biały, nude to niech sobie wyciągają różne staniki jak ciebie nie ma w sklepie.
                  Punkty 1-3 są jednoznaczne, punkt 4 sobie sprawdzasz sama i panie nie są żadnymi bratfiterkami, więc niech się irytują do skichania.

                  Przy czym informacja, że masz takie czy inne kompleks dużych piersi albo twardego łokcia wink jest całkowicie zbędna i podzielenie się nią z takimi głupiomądrymi paniami powoduje, że stoisz wobec nich na gorszej pozycji. Chcesz gładki stanik i koniec dyskusji.
                  • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:52
                    Ale dla mnie ten kompleks dużych piersi bym numerem jeden.
                    Wyczytałam na necie, że są staniki spłaszczające i chciałam je mieć.
                    Niestety, nie jest to takie proste więc chciałam wyjść z przynajmniej normalnym stanikiem, a nie z tymi półkolami wystającymi spod dekoldu.
                    To jak z butami ortopedycznymi. Muszą spełniać swoją funkcję i nie krzyczeć, że są orto.
                    • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:57
                      Nie zmienia to faktu, że miałaś rację, a panie się nie nadają.
                    • szarmszejk123 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:00
                      Ponoć nieźle minimizery ma Bonprix.
      • m_incubo Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:19
        Właśnie kwadrans temu wyszłam ze sklepu (jedna z droższych marek), gdzie zrobiłam najbardziej ekspresowe zakupy,

        Jakie znaczenie dla sprawy ma to, czy to była jedna z droższych marek czy jedna z tańszych?
        • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:20
          Takie jak u Anny z Wiednia.
    • rb_111222333 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:04
      Pewnie wszystko zależy od punktu siedzenia. Zapewne są klientki, które przychodzą tylko pomierzyć, a zakupy robią w sieci, gdzie cena nie obejmuje doboru stanika. Z drugiej strony, nie każdy kto wchodzi do sklepu od razu dokonuje zakupu, i to dotyczy wszystkich sklepów. Ja kiedyś próbowałam się zapisać do fryzjerki z wyższej półki, gdzie wymagano ode mnie przedpłaty sporej części kasy, która przepadłaby w przypadku, gdybym nie przyszła. Dla mnie to było za dużo, nie zdecydowałam się.
      • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:41
        Po niefortunnej dekolonizacji, z płaczem umówiłam się do najdroższego salonu w mieście z błaganiem by mi dziewczyny pomogły.
        Nie czekałam długo. Na konsultacji było kilka fryzjerek. Plan działania oraz cena podana. Nie płaciłam nic za tą konsultacje. Mało tego po zabiegu w gratisie dostałam odżywkę o wartości 100 zł bo panie pamiętały z czym przyszłam.
        To było kilka lat temu i nadal jestem ich klientką
        Wracając do salonu z bielizną. Wcześniej była tam starsza pani, która pokazywała jak trzeba układać piersi.
        Na dzień dobry, po obmiarze zwykłym centymetrami przynosiła odpowiednią bieliznę. Tłumaczyła dlaczego taki, a nie inny krój.
        Teraz jest inna obsługa .
        • azalee Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:50
          O, swietna analogia z tym salonem fryzjerskim.
          Myslisz ze jakbys sie nie zdecydowala na zabieg u nich akurat to dostalabys na pismie caly plan dzialania (konkretne nazwy produktow, numery kolorow ktorych nalezy uzyc) i moglabys z tym isc do taniego osiedlowego fryzjera? Czy jednak panie fryzjerki konsultantki stwierdzilyby ze konsultacja i plan dzialania sa wliczone w cene uslugi u nich konkretnie?
          • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:03
            Nie. Nie było o tym mowy.
            Przyszłam do nich w jajecznicą na głowie. Osiedlowa fryzjerka podjęła się rozjasnie a z czarnych do karmelu. Niestety, nie wyszło.
            Zadzwoniłam to tego salonu, wysłałam zdjęcie. Panie mnie umówiły na konsultacje. Tam już między sobą debatowały jak wyrównać kolor.
            Usiadlyśmy , pani prowadząca wszystko powiedziała, nawet rozpisała. Podała konkretną cenę zabiegow (;były dwa. Pierwszy 500 zł drugi 350) . Czas trwania i dostępy między nimi. Za konsultacje nie zapłaciłam nic.
            • azalee Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:06
              Zaplacilas w cenie zabiegu.
              Gdybys po konsultacji poprosila zeby ci pani wyjasnily konkretnie co i jak trzeba zrobic z twoimi wlosami a za sam zabieg podziekujesz, odmowilyby.
              • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:26
                One mówiły co trzeba zrobić. Rozmawiały między sobą.
                Nawet gdybym nagrywała to rozmowę to co z tego. Przecież sama bym sobie włosów nie naprawiła, a na bank nie poszłabym do innego salonu z gotowym planem. Który by na to przystał.
                • azalee Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:29
                  I nadal nie rozumiesz ze od poczatku bylo oczywiste ze za te "konsultacje" zaplacisz?
                  • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:38
                    Chyba Ty nie rozumiesz ,że były bezpłatne.
                  • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:54
                    Gdyby po konsultacjach wstała i powiedziała, że dziękuje, bo jednak nie jest przekonana/mąż napisał, że dom właśnie się spalił, to przecież by nie płaciła.
                    • nick_z_desperacji2 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:00
                      Tylko to różne usługi. Jak pójdzie do osiedlowego fryzjera, to on nawet mając instrukcje tak nie zrobi. Tu zapamiętuje aż wymiary i firmę i możesz kupić to samo wszędzie. To tak, jakbyś poszła do księgowej, żeby ci podatki rozliczyła, a potem porobiła zrzuty ekranu z rozliczeniem i powiedziała że "się zastanowisz" po czym sama sobie przepisała wartości ze zdjęć do programu.
                      • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:05
                        Nie. Konsultacje u fryzjerki to na poziomie przekazania dokumentów do księgowej i jak księgowa jest na etapie przeglądania, czy to się w ogóle trzyma kupy, a nie jak już wszystko zliczyła i powprowadzała do programu.
                    • azalee Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:05
                      Gdyby brafitterka rzucila na nia okiem i powiedziala ze ma dla niej stanik za 200 albo 300 zl to przeciez tez by nie chciala oplaty za te konsultacje.
                      • demodee2 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:30
                        Ale to by nie była usługa "porada bieliźniarska", tylko "sprzedaż". Czyli nie mamy towaru, który chce pani kupić.

                        Wyobrażam sobie, że możliwa jest sytuacja, że gorseciarka obmierza klientkę i jej doradza, chociaż nie ma stanika w kwocie, jaką dysponuje klientka.
                    • little_fish Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:55
                      "Gdyby po konsultacjach wstała i powiedziała, że dziękuje, [...]to przecież by nie płaciła."
                      Tylko że taka konsultacja jest bezwartościowa. W przeciwieństwie do dobrania konkretnego stanika
                      • nick_z_desperacji2 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:06
                        No właśnie. U dentysty jak coś leczę, to zazwyczaj już za przegląd nie płacę. Jak idę tylko na przegląd, to płacę. Jakbym chciała zrobić przegląd u niej, a leczenie gdzieś indziej, to też logiczne, że bym zapłaciła
                        • demodee2 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:26
                          Przegląd zębów jest za darmo co pół roku na NFZ.
                          • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:31
                            Za darmo raz na 6 miesięcy.
                            • azalee Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:38
                              Nie za darmo tylko opłacony przez NFZ na boga 😂 dentysta bierze za ten przegląd pieniądze
                  • brenya78 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 13.08.26, 14:16
                    azalee napisała:

                    > I nadal nie rozumiesz ze od poczatku bylo oczywiste ze za te "konsultacje" zapl
                    > acisz?

                    Przeciez mogła po konsultacji i podaniu ceny powiedzieć, no to jednak za drogo, dziękuję. Myślisz ze musialaby zapłacić za konsultacje. No chyba raczej nie...

                    Ostatnio spędziłam godzinę w pracowni oprawy obrazów. Omówiłyśmy rodxaj i kolor ramki, kolor tła, głębie, rodzaj umocowania obrazu, rodzaj szyby. Pani sie dwoiła, troila, wyjaśniała, jakim klejem gdzie przyklei, jak zamontować itp.
                    Po godzinie mówię, ok, wszystko już wiemy, to poproszę o wycenę, i jak zobaczyłam ta wycenę to sie za głowę złapałam i szybko podziękowałam, powiedziałam ze sie jeszcze zastanowię i przeprosiłam za zajęcie jej godziny czasu. Na co odpowiedziała, ze ok nie ma sprawy - that's what I am here for...
                    • evening.vibes Re: Bilety wstępu do brafiterki. 13.08.26, 15:22
                      brenya78 napisała:
                      > Po godzinie mówię, ok, wszystko już wiemy, to poproszę o wycenę, i jak zobaczył
                      > am ta wycenę to sie za głowę złapałam i szybko podziękowałam, powiedziałam ze s
                      > ie jeszcze zastanowię i przeprosiłam za zajęcie jej godziny czasu. Na co odpowi
                      > edziała, ze ok nie ma sprawy - that's what I am here for...


                      Może cena jest tak wysoka właśnie, bo co piąty klient płaci za czas zajęty przez czterech poprzednich? big_grin
        • evening.vibes Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:21
          skarlet.gdzie.jest napisała:
          > Nie czekałam długo. Na konsultacji było kilka fryzjerek. Plan działania oraz ce
          > na podana. Nie płaciłam nic za tą konsultacje. Mało tego po zabiegu

          Umówiłaś się na zabiega nie na konsultację. 'Plan działania' dotyczył tego co będzie robione.
          • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:29
            Umówiłam się na konsultacje, po których opracowano plan działania. Poinformowano mnie o kwotach oraz terminach. Mogłam się nie zgodzić . Nie poinformowano mnie o kosztach a konsultacji gdyż ich nie było.
            • okruchlodu Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:50
              skarlet.gdzie.jest napisała:

              > Umówiłam się na konsultacje, po których opracowano plan działania. Poinformowan
              > o mnie o kwotach oraz terminach. Mogłam się nie zgodzić . Nie poinformowano mni
              > e o kosztach a konsultacji gdyż ich nie było.

              Podejrzewam, że gdyby 50% 'klientek' wychodziło po takiej konsultacji z kompletem informacji, rezygnując z usług, to fryzjerki też zaczęłyby rozważać, czy konsultacje powinny być bezpłatne. 'Darmowych' odżywek za 100 zł też by pewnie nie było.
              • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:54
                Nie wiem dlaczego dalej chcesz mnie przekonać, że zapłaciłam za coś za co nie zapłaciłam.
                • okruchlodu Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:04
                  skarlet.gdzie.jest napisała:

                  > Nie wiem dlaczego dalej chcesz mnie przekonać, że zapłaciłam za coś za co nie z
                  > apłaciłam.

                  Kiedyś była taka reklama pasty do zębów bez papierowego opakowania. Kolejne osoby zastanawiały się kto za to opakowanie płaci. Wszyscy kolejno mówili, że oni (czyli klienci, kupujący pastę). Ostatni pan stwierdził, że 'ci państwo' i wskazał na resztę. 😉
                  • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:09
                    A ja nie ma Twojego płaszcza
                  • taje Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:12
                    A sęk w tym, że pasta do zębów nie potrzebuje papierowego opakowania, żeby spełniać swoją rolę. Jeśli producent ją ten sposób sprzedaje, to widocznie ma w tym interes.
                  • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:13
                    Tak, za pranie ręcznika też zapłaciła. I co z tego?
                    • okruchlodu Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 21:22
                      niemcyy napisał(a):

                      > Tak, za pranie ręcznika też zapłaciła. I co z tego?

                      Fajnie, że widzisz te koszty dodatkowe, które ponosi usługodawca.

                      Jest istotna różnica, gdy płacisz za pranie ręcznika klienta, który zapłacił za usługę i takiego, który za usługę nie zapłacił.
                      • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 21:30
                        W jakiej konfiguracji fryzjer zużywa ręcznik dla klienta, który nie zapłacił na usługę?
                        • okruchlodu Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 21:47
                          niemcyy napisał(a):

                          > W jakiej konfiguracji fryzjer zużywa ręcznik dla klienta, który nie zapłacił na
                          > usługę?

                          Może klient po kontakcie z ręcznikiem rozmyśli się i stwierdzi, że jednak nie chce usługi? Może dostał ręcznik do usługi dodatkowej nie wyliczonej w cenę?

                          To nie ma zresztą znaczenia. Znaczenie ma to, że usługodawca ponosi realne koszty. I jeśli nie ma zysków a są gratisy to biznes długo nie przetrwa.
                          • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 21:57
                            Przecież jeśli klient rozmyśli się po kontakcie z ręcznikiem to płaci za umycie włosów.
                            • okruchlodu Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 22:19
                              niemcyy napisał(a):

                              > Przecież jeśli klient rozmyśli się po kontakcie z ręcznikiem to płaci za umycie
                              > włosów.

                              A jeśli klient przed myciem miał kontakt z ręcznikiem?

                              Swoją drogą cwany ten fryzjer! Nie wykonał usługi farbowania/ cięcia (na którą się umawiał) i kasę sobie życzy! 🤭
              • little_fish Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:57
                Tylko że tam nie było "kompletu informacji" - panie rozmawiały między sobą, dla klienta to są bezwartościowe informacje.
    • galaxyhitchhiker Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:23
      Uważam, że za profesjonalne porady należy płacić. Ale uważam też, że doradzanie w sklepie to główny obowiązek sprzedawcy, więc nie wyobrażam sobie płacić dodatkowo za to, że ten przedstawi mi ofertę (bo pomierzyć to ja się umiem sama, od sprzedawcy oczekuję, że poda mi coś, co będzie pasować, a ja sobie sama ocenię czy chcę to kupić).

      Jakoś nie słychać, żeby z takim pomysłem wyskakiwali ludzie sprzedający inne ciuchy, zwłaszcza te wyjściowe. A przecież taki garnitur też trzeba dobrze dopasować, żeby porządnie leżał smile
      • demodee2 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:14
        > A przecież taki garnitur też trzeba dobrze dopasować, żeby porządnie leżał

        Niektóre sklepy mają też usługę dopasowania zakupionego ubrania do sylwetki (krawcowa skraca nogawki, rękawy itp). Ale ubrania zakupionego.
        • galaxyhitchhiker Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:33
          Poprawki krawieckie to inna usługa niż dopasowanie stroju z wieszaka do gabarytów klienta.
          • demodee2 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:01
            > Poprawki krawieckie to inna usługa niż dopasowanie stroju z wieszaka do gabarytów klienta.

            Oczywiście, ale to "poprawki krawieckie" to taka usługa, że przychodzę do punktu z kurtką z zepsutym suwakiem i oni mi ten suwak wymienią.

            Ja piszę o sklepie (salonie), w którym przymierzam drogą garsonkę, a ona ma za długie dla mnie rękawy, więc chcę zrezygnować. A pani mówi, że na jutro rękawy mi skrócą "za darmo".
            • galaxyhitchhiker Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:04
              To też jest poprawka krawiecka i salon ma ją skalkulowaną w budżecie.
      • nick_z_desperacji2 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:27
        Wtedy wchodzisz, prosisz o biustonosz taki a taki, płacisz za niego i wychodzisz. Nie widzę problemu.
        • galaxyhitchhiker Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:34
          Ja to w ogóle wolę sobie zamówić do domu, wygodniej przymierzyć i zobaczyć czy się sprawdzi pod konkretnym ciuchem smile
          • nick_z_desperacji2 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:01
            Więc nie korzystasz z usługi doboru i tyle.
            • galaxyhitchhiker Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:22
              No nie korzystam, zniechęciły mnie doświadczenia koleżanek.
    • slonko1335 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:34
      Korzystam z salonów brafiterskich, ostatnio byłam na doborze biustonosza u producenta. Nigdzie nie musiałam placic za taką usługę.
    • evening.vibes Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:37
      Słusznie. Nie mówimy o podaniu stanik tylko o brafittingu.

      Salony z meblami kuchennymi mają tak od dawna - projekt jest bezpłatny jak robisz u nich meble. Jak sam projekt to płacisz.
      • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 14:46
        Chyba nie do końca.
        Żaden producent mebli na wymiar nie zrealizuje kuchni nam podstawie obcego projektu. Tak więc jaki jest sens takiego projektowania.
        Te salony robią jedynie wizualizację.
        • evening.vibes Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:18
          skarlet.gdzie.jest napisała:
          > Żaden producent mebli na wymiar nie zrealizuje kuchni nam podstawie obcego proj
          > ektu. Tak więc jaki jest sens takiego projektowania.

          Możesz taki projekt wysłać do wyceny, zwykle wtedy bezpłatnej. Jak zdecydujesz się na konkretnego wykonawcę to sobie sam przerobi.
      • taje Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:40
        Myślisz, że zmierzenie klientki centymetrem i zarekomendowanie rozmiaru stanika to to samo, co zrobienie projektu kuchni, czy innego wnętrza??
        • okruchlodu Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:41
          taje napisała:

          > Myślisz, że zmierzenie klientki centymetrem i zarekomendowanie rozmiaru stanika
          > to to samo, co zrobienie projektu kuchni, czy innego wnętrza??

          A myślisz, że koszt jednego i drugiego jest taki sam?
          • taje Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:45
            Wręcz przeciwnie. Myślę, że koszt dobrania rozmiaru biustonosza jest pomijalny i powinien być wliczony w koszt prowadzenia biznesu. Doświadczonej brafitterce zajmuje to kilka minut, reszta, to sprzedaż. Nie ma żadnego porównania do zrobienia wstępnego projektu kuchni.
            • okruchlodu Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 20:39
              taje napisała:

              > Wręcz przeciwnie. Myślę, że koszt dobrania rozmiaru biustonosza jest pomijalny
              > i powinien być wliczony w koszt prowadzenia biznesu. Doświadczonej brafitterce
              > zajmuje to kilka minut, reszta, to sprzedaż. Nie ma żadnego porównania do zrobi
              > enia wstępnego projektu kuchni.

              Praktycznie nie kupuje w małych sklepach stacjonarnych. Rozumiem jednak, ze dla części osób takie sklepy są z różnych powodów ważne. Rozumiem też, że są klientki, które chętnie zapłacą (pewnie nieduże) pieniądze na pomoc w dobraniu biustonosza.

              I teraz wyobraź sobie, że to ty jesteś tą świetną brafittetką z wieloletnim doświadczeniem. Prowadzisz swój biznes. Jesteś tak znana w całym mieście, że klientki zaczynają przychodzić tylko po poradę. Większość wychodzi ze sklepu i kupuje w internecie, gdzie sprzedawcę stać, aby obniżyć ceny o 30% taniej. To co robisz? Zwijasz biznes?
              Kto na tym traci? Ty i te klientki, które chętnie skorzystałyby z usługi, nawet gdyby miały zapłacić.

              Nie ma oczywiście obowiązku korzystania z usługi. Ja nie korzystałam i żyje. Poświęciłam kiedyś wiele godzin na zgłębienie tematu, zanim kupiłam swój pierwszy dobrze dobrany biustonosz. W tamtych czasach nie było w PL takich usług, szkoda...

              Rozumiem też, że prowadzenie takiego małego biznesu nie jest łatwe i żeby się mogły utrzymać, nie mogą stawiać na usługi dodatkowe i gratisy oraz utrzymanie cen jak w sklepach internetowych.
              • taje Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 21:15
                Mineły już czasy, kiedy był to unikalny know how. Teraz każdy w internecie przeczyta to, co kiedyś mogła ci powiedzieć tylko brafitterka. Oświecenie stanikowe przeżyłam 20 kilka lat temu u słynnej pani Hani na Grochowskiej - przyszłam z 75A, wyszłam z 70C. Teraz to samo można przeczytać w internecie i usługi brafitterskie przestały być wiedzą tajemną, a stały się standardem u dobrego sprzedawcy bielizny. A tak naprawdę wiele zależy od asortymentu sklepu, a nie od umiejętności brafitterki - co z tego, że pani ma laser w oku i dopasuje ci świetnie rozmiar, kiedy asortyment ograniczony i na twój kształt biustu niczego nie ma. Asortyment, asortyment i jeszcze raz asortyment.
                • heca007 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 23:27
                  Też u niej bywałam! M/w w tym samym czasie wink A potem chyba pojawił się jakiś wywiad z nią w telewizji i pod sklepem pojawiła się gigantyczna kolejka. Kobiety stały już przed otwarciem...
                • okruchlodu Re: Bilety wstępu do brafiterki. 13.08.26, 13:27
                  taje napisała:

                  > Mineły już czasy, kiedy był to unikalny know how. Teraz każdy w internecie prze
                  > czyta to, co kiedyś mogła ci powiedzieć tylko brafitterka. Oświecenie stanikowe
                  > przeżyłam 20 kilka lat temu u słynnej pani Hani na Grochowskiej - przyszłam z
                  > 75A, wyszłam z 70C. Teraz to samo można przeczytać w internecie i usługi brafit
                  > terskie przestały być wiedzą tajemną, a stały się standardem u dobrego sprzedaw
                  > cy bielizny. A tak naprawdę wiele zależy od asortymentu sklepu, a nie od umieję
                  > tności brafitterki - co z tego, że pani ma laser w oku i dopasuje ci świetnie r
                  > ozmiar, kiedy asortyment ograniczony i na twój kształt biustu niczego nie ma. A
                  > sortyment, asortyment i jeszcze raz asortyment.
                  >

                  Dużo rzeczy można zrobić samemu a jednak dużo ludzi woli za to zapłacić. Z miliona powodów np. bo im się nie chce, bo to wymaga czasu (np. na zgłębianie wiedzy).

                  Mam różnych znajomych. Znam małżeństwo, które ma panią do sprzątania, osobę, która codziennie z dziećmi odrabia zadania (+ korepetytorów), korzystają z cateringu dietetycznego, trenera, korzystali z usług masy specjalistów np. projektanta wnętrz, ogrodów, doradcy edukacyjnego. Mają nawet pana, który zajmuje się tylko ich trawnikiem (nie ogrodem, tylko trawą).

                  Nic z tego nie jest wiedzą tajemną. Co za problem włączyć YT i zdobyć wiedzę z zakresu ćwiczeń siłowych, ugotować obiad albo skosić trawnik?!

                  Dlaczego wolą za te proste rzeczy płacić? Bo ich czas jest dla nich więcej warty, niektórych obowiązków nie lubią, na innych ktoś zna się lepiej i musieliby poświęcić czas na zgłębianie tematu. A że dobrze zarabiają to po co mają się np. męczyć z codziennym sprzątaniem lub zgłębiać wiedzę o trawnikach, skoro ich to nie interesuje?

                  Z drugiej strony znam kobietę, która świadomie uciekła na wieś. Sama robi maslo, sery, piecze chleb. Dla niej to proste i przyjemne i dziwi ją dlaczego ktoś może kupować chleb w piekarni!
                  Myślę, że jednak nigdy nie wyśmiałaby np. pracy piekarza czy pana od trawników. To normalne, że ludzie za swoją pracę chcą zapłaty. Nawet jeśli to nie wiedza tajemna. Nie można oczekiwać, że będą te usługi świadczyć za darmo. Nie mamy oczywiście obowiązku z nich korzystać.
                  • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 13.08.26, 13:39
                    Nikt nie wyśmiewa brafiterki. Wątek jest w kierunku takim, że ktoś wyjmujący z regału stanik spełniający kryteria: kolor, gładki, na szerokich ramiączkach, mający szansę nie wbijać się w żebra osobie o wymiarach X na Y nie jest brafiterką albo przynajmniej w tym momencie nie wykonuje pracy brafiterki, więc nie ma powodu strzelać focha o to, że ktoś nie kupuje u niech niepasującego czegoś tylko dlatego, że ona chce to opchnąć.
              • evening.vibes Re: Bilety wstępu do brafiterki. 13.08.26, 07:56
                okruchlodu napisała:
                > taje napisała:
                > > Wręcz przeciwnie. Myślę, że koszt dobrania rozmiaru biustonosza jest
                > > pomijalny i powinien być wliczony w koszt prowadzenia biznesu.
                (...)
                > I teraz wyobraź sobie, że to ty jesteś tą świetną brafittetką z wieloletnim doś
                > wiadczeniem. Prowadzisz swój biznes. Jesteś tak znana w całym mieście, że klien
                > tki zaczynają przychodzić tylko po poradę. Większość wychodzi ze sklepu i kupuj
                > e w internecie, gdzie sprzedawcę stać, aby obniżyć ceny o 30% taniej. To co rob
                > isz? Zwijasz biznes?


                Dokładnie o to chodzi - o osoby, które z góry wiedzą, że idą 'za darmo' dobrać stanik a kupią taniej w necie. Dodatkowo - jeżeli cenę tej usługi 'wliczy się w koszt prowadzenia biznesu' to de facto podwyższy cenę staników dla osób, które chcą je po prostu kupić, bez brafittingu przez co sklep stacjonarny robi się jeszcze mniej konkurencyjny.
            • evening.vibes Re: Bilety wstępu do brafiterki. 13.08.26, 07:32
              taje napisała:
              > Wręcz przeciwnie. Myślę, że koszt dobrania rozmiaru biustonosza jest pomijalny
              > i powinien być wliczony w koszt prowadzenia biznesu

              I tutaj jest O ILE stanik kupisz. Bo biznes tego sklepu polega na SPRZEDAŻY staników a nie na bezpłatnym doradztwie dla tych co 'taniej kupią w necie'.
          • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:52
            Zrobienie projektu wnętrza i sprzedanie klientowi odpowiednich mebli to jak szewc robiący buty na wymiar, a nie jak sprzedawca w sklepie z butami podający trzy pary Riekera w rozmiarach 39/41 klientce, która mówi, że ma szeroką stopę i zwykle nosi 40.
            • okruchlodu Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:20
              niemcyy napisał(a):

              > Zrobienie projektu wnętrza i sprzedanie klientowi odpowiednich mebli to jak sze
              > wc robiący buty na wymiar, a nie jak sprzedawca w sklepie z butami podający trz
              > y pary Riekera w rozmiarach 39/41 klientce, która mówi, że ma szeroką stopę i z
              > wykle nosi 40.

              Dlatego koszt zrobienia butów na zamówienie i opłaty za pomoc w doborze obuwia (która jest doliczana do butów kupowanych w sklepie) bardzo się różnią.

              Nigdy nie korzystałam z usługi brafittingu ale to też przecież nie jest podanie biustonoszy do przymierzalni. Ciekawa jestem jaki był koszt takiej usługi, w przypadku nie kupienia biustonosza.
              • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:38
                okruchlodu napisała:

                > Dlatego koszt zrobienia butów na zamówienie i opłaty za pomoc w doborze obuwia
                > (która jest doliczana do butów kupowanych w sklepie) bardzo się różnią.

                Ale jak w sklepie przymierzam 6 par butów i żadnych nie kupię to nie płacę żadnej opłaty (oprócz oczywiście tego sklepu z butami, w którym była ematka wink). Wrzucanie czynszu za lokal i pensji pracowników sklepu w kalkulację cen sprzedawanych butów to nie opłata za podanie pudełka z butami, bo jak mi jedne buty podejdą i za tydzień wpadam na 3 minuty kupić na zapas drugą taką samą parę to cena nie jest niższa, bo już nie udzielono "pomocy w doborze obuwia".
                • okruchlodu Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 20:58
                  > Ale jak w sklepie przymierzam 6 par butów i żadnych nie kupię to nie płacę żadn
                  > ej opłaty (oprócz oczywiście tego sklepu z butami, w którym była ematka wink). W
                  > rzucanie czynszu za lokal i pensji pracowników sklepu w kalkulację cen sprzedaw
                  > anych butów to nie opłata za podanie pudełka z butami, bo jak mi jedne buty pod
                  > ejdą i za tydzień wpadam na 3 minuty kupić na zapas drugą taką samą parę to cen
                  > a nie jest niższa, bo już nie udzielono "pomocy w doborze obuwia".

                  Ale dostajesz tam jakaś doradę 'jakie buty powinnaś nosić'? Co do tej sukienki/ co do tamtych spodni /co przy haluksach? Czy tylko przymierzyłaś i wyszłaś? Ja mogłabym zapłacić nieduża cenę za pomoc np. w doborze ubrań choć jestem z natury skąpa. Podejrzewam jednak, że taka usługa dużo więcej kosztuje.

                  Cena biustonosza to ile? 200zł/300zł? Cena usługi brafittingu to ile 50 zł/ 100zł? Nie mówimy tu o jakiś milionach.
                  • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 21:42
                    Nie dostaję, nie potrzebuję i nie życzę sobie, bo sama wiem, że np. do tej sukienki, którą mam na myśli, lepiej wyglądają wyższe buty, ale mam zamiar przetańczyć całą noc, więc nie biorę 9 cm obcasów, chcę niesztywną podeszwę i co tam jeszcze. Nie mam zamiaru opowiadać w sklepie życiorysu, żeby się dowiedzieć, jakie buty powinnam nosić, bo i co mi da, jak sprzedawczyni akurat będzie zdania, że sneakersy dobre na wszystko albo że broń boże sneakersy do tej sukienki?
                    A jak robię buty na miarę to wybieram szczegóły łącznie z kształtem klamerki i wtedy wiem, za co płacę.
              • taje Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:40
                Korzystałam z brafittingu i mogę potwierdzić, że proces dopasowania rozmiaru to nie jest żaden rocket science. Dosłownie parę minut i nic czego samemu w domu nie można zrobić po przeczytaniu kilku wskazówek. Cała reszta to właśnie donoszenie różnych modeli staników, co robią także sprzedawczynie w zwykłych sklepach z bielizną bez aspiracji do brafittingu…
                • okruchlodu Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 21:05
                  taje napisała:

                  > Korzystałam z brafittingu i mogę potwierdzić, że proces dopasowania rozmiaru to
                  > nie jest żaden rocket science. Dosłownie parę minut i nic czego samemu w domu
                  > nie można zrobić po przeczytaniu kilku wskazówek. Cała reszta to właśnie donosz
                  > enie różnych modeli staników, co robią także sprzedawczynie w zwykłych sklepach
                  > z bielizną bez aspiracji do brafittingu…

                  I ile płaciłaś? Wiesz, każda usługę można wykonać z różnym poziomem zaangażowania. Podejrzewam, że brafitterki są różne i trudno oceniać poziom obsługi na podstawie pojedynczego doświadczenia.
                • evening.vibes Re: Bilety wstępu do brafiterki. 13.08.26, 07:34
                  taje napisała:
                  > Korzystałam z brafittingu i mogę potwierdzić, że proces dopasowania rozmiaru to
                  > nie jest żaden rocket science.

                  Piłowanie paznokci również. Nikt jednak nie pójdzie do kosmetyczki mówiąc 'pani pokaż mi jak to się robi a ja potem sama sobie za darmo w domu zrobię'.
        • evening.vibes Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:29
          taje napisała:
          > Myślisz, że zmierzenie klientki centymetrem i zarekomendowanie rozmiaru stanika

          Ale na tym nie polega brafitting.
          • taje Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:34
            A na czym? Na przyniesieniu modelu, który spodoba się klientce? To nic nadzwyczajnego - rola dobrego sprzedawcy. Problem z tym, że ludzie zaczęli utożsamiać rolę sprzedawcy z zainkasowaniem pieniędzy za produkt zdjęty przez klienta z wieszaka.
      • al_sahra Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:19
        evening.vibes napisała:

        > Salony z meblami kuchennymi mają tak od dawna - projekt jest bezpłatny jak robi
        > sz u nich meble. Jak sam projekt to płacisz.

        Niekoniecznie. Właśnie umówiliśmy się na kilka wizyt projektantów z różnych firm z myślą o przerobieniu garderoby (czyli podobna usługa do projektu mebli kuchennych). Sami zdziwiliśmy się, że usługa jest całkowicie bezpłatna, nawet jeśli nie zamówimy montażu u nich. Widocznie wykombinowali, że tak im się bardziej opłaca. Oczekujemy też, że w związku z tym będzie spory nacisk, żeby się od razu zdecydować i podpisać umowę. Trudno, to się nazywa wolny rynek.

        Ogólnie nie mam problemu z tym, że jakaś usługa jest bezczelnie droga i nie jest wliczona w cenę innej usługi czy towaru - o ile wszystko jest od początku uczciwie przedstawione. Rynek sam powinien takie sytuacje regulować.
        • little_fish Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:21
          Pytanie tylko czy po tych konsultacjach bezpłatnie dostaniecie gotowy projekt czy tylko ogólne pomysły rzucone po spotkaniu?
          • al_sahra Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:37
            little_fish napisała:

            > Pytanie tylko czy po tych konsultacjach bezpłatnie dostaniecie gotowy projekt c
            > zy tylko ogólne pomysły rzucone po spotkaniu?

            Nie mam pojęcia - okaże się w praniu. W każdym razie na pewno jedna wizyta domowa za darmo.
            • little_fish Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:43
              Tylko to może być wizyta, która niewiele wam da. A za resztę trzeba będzie zapłacić.
              A może konkurencja na rynku duża i robią ukłon w stronę klienta 😊
              • galaxyhitchhiker Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:52
                Albo dostaną prostą wizualizację AI - nie znam się na kosztach takich wizualek, ale na grupach wnętrzarskich ludzie się przerzucają, więc zakładam, że nie są bardzo wysokie.
              • al_sahra Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 19:38
                little_fish napisała:

                > Tylko to może być wizyta, która niewiele wam da. A za resztę trzeba będzie za
                > płacić.

                Możliwe, ale mnie nawet taka rozmowa bez projektu (albo z wizualizacją zrobioną przez AI) też się przyda, bo mam trochę mętlik w głowie i nie do końca wiem czego chcę smile. Poza tym mamy dostać wycenę (chociaż bez skończonego projektu to pewnie będzie orientacyjne).

                Na razie umówiliśmy się z projektantami z trzech firm: dwóch dużych i znanych i jednej małej lokalnej, z polecenia sąsiadów. Zobaczymy, czy mają różne podejście do tematu i ile są gotowi zaoferować za darmo.
                • little_fish Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 19:55
                  Nie, no oczywiście ze warto skorzystać. Choćby dla bazy pomysłów i możliwości
    • jkl13 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:03
      Czytałam już o biletach wstępu do sklepu z dekoracjami bożonarodzeniowymi, który w przypadku dokonania zakupów pokrywa część ceny. Jeśli ktoś nic nie kupi, płaci bilet za oglądanie towaru.
      Tutaj przynajmniej płacisz za usługę. Przy czym ja bym raczej nie skorzystała z usług takiego sklepu.
      • nick_z_desperacji2 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 15:30
        Bo sklep słynął z wystaw i ludzie tam chodzili całymi rodzinami pooglądać, robił się tłok i odstraszał kupujących. I bardzo słusznie, bo do sklepu się wchodzi z zamiarem zrobienia zakupów, a nie z dziećmi na spacer, to nie muzeum.
    • slonko1335 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:09
      A jak nie uda się paniom dobrać produktu do klienta to co wtedy? Bo to nagminna sytuacja gdy jadę po biustonosz z córką.
      • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:16
        Chyba jeździsz do skutku.
        • slonko1335 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:27
          Chodzi mi o tą opłatę gdy.klient nie kupi bo panie nie mają odpowiedniego modelu/rozmiaru.
          • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:33
            Idź z nią do zwykłego sklepu bez bratfiterek i niech sobie przymierzy 10 staników.
            Skoro panie nie mają, żeby dać jej do przymierzenia, to przecież i tak nie wiadomo, czy ten model/rozmiar byłby dobry.
            • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:36
              Albo "bratfiterek", bo to mocno zajeżdża jak jakieś dziwne coachowanie, żeby w końcu człowiek zapłacił mądrali, a i tak w końcu sobie sam poradził smile
            • slonko1335 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:37
              Niestety w zwykłym sklepie jej rozmiar nie występuje.
              • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:43
                Wątek na ematce o stanikach w nietypowym rozmiarze i sprawdzenie, w którym z polecanych sklepów internetowych jest możliwość bezpłatnego zwrotu? smile
                • slonko1335 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:48
                  Z wątki na ematce umówiliśmy wizytę doboru bielizny bezpośrednio u producenta. No i zonk.
                  • m_incubo Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:04
                    Z czym ma konkretnie problem, że nic zupełnie nie pasuje?
                  • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:06
                    Zonk, bo nic jej się nie podobało, czy bo ma rozmiar/coś tam faktycznie tak nietypowego, że nie ma mądrego i faktycznie nic pasującego nie schodzi z linii produkcyjnych?
                    • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:15
                      Obok tematu.
                      A jeśli jest amazonka bez jednej piersi to też będziesz się pytać co nie pasuje,,?
                      Nastolatka może mieć nierówne piersi. Wrażliwe sutki. I jest naprawdę problem z dobraniem stanika.
                      Może być szeroka w klatce i wąska w miseczce z racji uprawiana choćby atletyki.
                      Ten cycek musi być idealnie ujarzmiony w sporcie, a jednocześnie spełniać codzienna funkcję.
                      Decathlon , słaba opcja bo młoda pierś jest ogromnie czuła.
                    • slonko1335 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:21
                      Malo pod biustem a dużo w biuscie plus asymetria. Z wymagań tylko tyle żeby był głęboki dekolt z zebranymi piersiami, więc nic nadzwyczajnego ale zwykle z rozmiarem jest największy problem. U Ewy Michalak dobrałyśmy potencjalny model i rozmiar ( bo niestety jak to zazwyczaj bywa dobrego do przymiarki nie bylo ) no i uszyto jej ten rozmiar w tym modelu tylko ni cholery biustu nie zbiera zatem uznałam że 350 zeta za stanik nawet tak śliczny jak przyszedł a który jednak nie robi spodziewanego efektu to ekstrawagancja i stanik odesłałam.
                      • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:25
                        Co ciekawe Ewa Michalak przyjmuje zwroty szytych na miarę nietypowych staników, do których raczej nie dopasuje innej klientki, a w dodatku w stopce nie strzela focha! Można.
                        • slonko1335 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:45
                          Dopasują bo obwód pod biustem na poczekaniu nawet doszyją Jej miski nie mieli jak byłyśmy mierzyć w modelu który potencjalnie mual robić to czego nie zrobilwink
                      • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:31
                        Szukaj w Gorsenii.
                        Najlepszy stanik na świecie. Tylko sprawdź czy jest rozmiar
                        Poza tym . Kontakt z producentem jest fenomenalny.
                        Ewka szyja na rozmiar więc nie wiem co mogło pójść nie tak.
                        • niemcyy Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:31
                          Ojej, czytasz odpowiedź na pytanie, którego nie wolno zadać?
                        • slonko1335 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:40
                          To poszło nie tak, że młodej rozmiaru po prostu nie było na miejscu do przymiarki, więc do przymierzenia już uszytego nie było wiadomo jak stanik będzie leżał. Roiar jak najbardziej przyszedł dobry ale ten model w nie zbiera jej biustu a na tym jej zależało przy głębokim dekolcie. W młodej wieku szyłam sobie biustonosze u gorseciarki ale ja w przeciwieństwie do niej lubie staniki z wysokim mostkiem, miseczki okalające cała pierś i piersi niezebrane no i mam kilka centymetrów więcej pod biustem więc nieco łatwiej mi coś znaleźć i właśnie gorsenia alicante obecnie spełnia najlepiej moje wymagania. Jak byłam w młodej wieku miałam też problem z biustonoszami ale wtedy były girseciarki i szyłam sobie u nich na wymiar.
                          • slonko1335 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:42
                            Sorki coś mi się skopiowało i poprzestawiało w zdaniach ale chyba ogólny sens jest zrozumialy.
                          • m_incubo Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 20:53
                            Próbowała freya deco?
                            Nie każdemu podpasuje, ale warto spróbować.
                            Nie wiem, co to konkretnie znaczy "mało pod biustem, dużo w biuście", ale na mój już niemłodzieńczy biust w rozmiarze 30GG z asymetrią deco jest najlepszym stanikiem do głębokich dekoltów.
                            • slonko1335 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 21:20
                              U nas chyba nie znajdę stacjonarnie ale będę mieć na uwadze jak bede cos zamawiac bo widze ze freya ma 60 w obwodzie. Jest bardzo szczupła i 65 dobre na mnie zazwyczaj są na nią za szerokie w obwodzie , do kompletu miska ff/g / h w zależności od producenta nie ułatwia zadania. Asymetria nue jest duza i zwykle zakatwiaja ja wkladki. I tak niby w necie jest spory wybór ale jak nie znam kompletnie producenta i jego rozmiarowi to zdarza się ze zamawiam 10 staników o potem wszystki odsyłam bo albo miska za mała albo obwód za duży albo odstaje jej w mostku albo nie zbiera piersi albo widać bardzo asymetria, itd...a jak idziemy do brafiterki to też się okazuje że rozkłada ręce albo z rzadka po woelu przymiarkach znajdziemy jakaś dobra sztukę .
    • lauren6 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:26
      Jak idziesz do optyka to też usługa doboru soczewek jest płatna. Co w tym dziwnego?
      • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:58
        Ale szkieł już nie.
        Soczewki to inny temat.
        Również na swoim przykładzie. Konsultacje 130 zł na konkretnie umówiony termin. Z marszu nikt nie zrobi. Okulary i owszem.
        • little_fish Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:17
          Szkła w okularach to również soczewki 😉
          U mojego optyka nie ma różnicy - umawiasz się na badanie wzroku i dobór soczewek (bez znaczenia czy kontaktowych czy okularowych). Jeśli produkt kupujesz u nich - badanie gratis. Jeśli nie - płacisz za usługę.
      • alina460 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:01
        Obecnie większość zakładów optycznych oferuje usługę badania wzroku w cenie szkieł, czyli badanie nie jest dodatkowo płatne.
        • little_fish Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:15
          Ale gdybyś chciała tylko badanie, żeby okulary kupić w internecie, to raczej byś za nie płaciła. Podobnie jak u brafiterki.
          • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:37
            Nie. Za badanie wzroku nie płacisz nic w wiodących sieciowkach - na bank ( może symboliczną złotówa). W specjalistycznych salonach optycznych mających ofertę oprawek 3d ( bardziej chodzi o fizyczną nie spolegliwość czyli nietypowy kształt twarzy - total free).;Skan twarzy i tylko tyle.
            Czyli się opłaca.
            • lauren6 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:45
              Widocznie robimy zakupy w różnych miejscach.

              Natomiast dziwi mnie, że w XXI wieku kogoś może zdumiewać, że za wykonaną usługę należy się zapłata.
              • asiairma Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 19:11
                lauren6 napisała:


                > Natomiast dziwi mnie, że w XXI wieku kogoś może zdumiewać, że za wykonaną usług
                > ę należy się zapłata.

                Ależ nikt nie wymaga od nikogo pracy za darmo. Część z nas uważa, że doradzanie klientom to usługa wykonywana w ramach etatu sprzedawcy. Najważniejsze, aby wcześniej były jasne zasady. Podobny casus to kelnerzy.
                • mmoni Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 21:10
                  Jak zostawiam napiwki w restauracjach, tak na takim menu dopisałabym "restauracja to nie instytucja charytatywna - płać swoim pracownikom" i zakablowała tę placówkę do PIP, aby się przyjrzała wypłacanym tam pensjom. I w jakim miejscu, na Merkurego, zostawia się 40% napiwki? Nawet w słynących z inflacji napiwkowej USA, gdzie kelnerom w wielu stanach wolno płacić poniżej pensji minimalnej, jest to 20%.
            • evening.vibes Re: Bilety wstępu do brafiterki. 13.08.26, 07:43
              skarlet.gdzie.jest napisała:
              > Nie. Za badanie wzroku nie płacisz nic w wiodących sieciowkach - na bank ( może
              > symboliczną złotówa).

              Nie wiem czy we wszystkich ale w tej na F owszem masz gratis ale wyniku na piśmie nie dostaniesz big_grin
        • lauren6 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:35
          O ile kupisz u nich okulary. Jeśli nie to badanie jest płatne.
          • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:40
            Absolutnie.
            • little_fish Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:45
              No czyli klient ma wybór. Podobnie jak z brafiterką - są sklepy które nie pobierają dodatkowej opłaty, i takie które usługę traktują oddzielnie.
    • kropkacom Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:48
      Doradztwo nie musi być za darmo. Panie ci doradzą, dobiorą stanik a ty wyjdziesz i kupisz taki sam lub podobny w tańszym sklepie. Jaki mają z tego zysk? A tak jest opłata, która przy zakupie wycofa się w rabacie. Lub nie...

      Staniki kupuje w internecie. Właściwie większość to prezenty od męża.
      • taje Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 16:53
        >Doradztwo nie musi być za darmo. Panie ci doradzą, >dobiorą stanik a ty wyjdziesz i kupisz taki sam lub >podobny w tańszym sklepie. Jaki mają z tego zysk? >A tak jest opłata, która przy zakupie wycofa się w >rabacie. Lub nie...

        Takiego samego argumentu można użyć, żeby uzasadnić konieczność wprowadzenia opłaty za samo wejście do każdego sklepu stacjonarnego z odzieżą.
        • kropkacom Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:02
          Kto wie czy przed likwidacją handlu w sklepach stacjonarnych taka opłata nie nastąpi.
        • login.na.raz Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:08
          Nie zdziwiłabym się, gdyby kiedyś sklepy z elektroniką, sprzętem agd, nie wprowadziły takiej oplaty.
    • primula.alpicola Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:00
      Mam takie zdanie, że akurat za dobieranie staników nie muszę nikomu płacić, radzę sobie sama.
      • kropkacom Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:04
        Ja w sumie też. Kupuję tylko w internecie. Stanik można zwrócić. Podobnie jak buty. Te też kupuję on line.
    • login.na.raz Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 17:05
      W sumie nie dziwię się. Mogło być tak, że w sklepie przymiarki a potem zakup tego samego przez internet, bo taniej.

    • alina460 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:01
      A ile w takim razie taka usługa kosztuje?
      • skarlet.gdzie.jest Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:41
        Tyle co stanik. To chyba logiczne.
        • little_fish Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:46
          Ale który stanik? Jeśli nie kupiłaś żadnego?
          • asiairma Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 19:13
            little_fish napisała:

            > Ale który stanik? Jeśli nie kupiłaś żadnego?

            No ten który wybierze sprzedawca jako najlepiej dopasowany wink
    • brenya78 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 18:57
      Idiotyzm. Porada brafiterska jest wliczona w rodzaj usługi - jak się chce sprzedać stanik to by wypadałoby doradzić klientce jaki.
    • mikams75 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 12.08.26, 23:50
      Obawiam się, że to odstraszy tylko. Klientki z obawy, że nie uda im się kupić stanika, będą omijać ten sklep. Ciekawe, że nie pomyślały brafiterki jaka jest przyczyna tego, że klientki przychodzą, mierzą a nie kupują.
      • azalee Re: Bilety wstępu do brafiterki. 13.08.26, 14:28
        Przyczyna jest prosta i powszechnie znana: gdy klienki wiedza jakiego modelu i rozmiaru potrzebuja, kupuja go taniej w necie.
        • mikams75 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 14.08.26, 21:41
          Nie, cena nie jest jedynym wyznacznikiem. Duzo waznejszy jest wybor i fasonow i kolorow oraz odpowiednia obsluga, z wyczuciem, nie narzucajaca sie, sluchajaca klientek a nie wylacznie wlasnego przekonania. Nie raz czytalam o stylu sprzedazy takich brafiterek i wcale mnie nie dziwi, ze klientki po przymiarkach rezygnuja z zakupu.
      • little_fish Re: Bilety wstępu do brafiterki. 13.08.26, 14:33
        No to najwyżej sklep zmieni politykę. I tyle. Ja to się bardziej zastanawiam jak będą egzekwować te opłaty?
        • little_fish Re: Bilety wstępu do brafiterki. 13.08.26, 16:09
          W sumie to nie wiadomo czy sklep nie strzelił sobie (a właściwie pracownicom) w kolano. Bo owszem za usługę brafiterską mogą sobie doliczyć, ale za usługę sprzedaży już nie bardzo. I teraz przyjdzie do sklepu klientka, która coś tam wie, coś czytała, ale do końca się nie zna. I nie zna też asortymentu sklepu. Gdyby usługa była bezpłatna, to wprawna brafiterka szybko dobierze odpowiedni fason i rozmiar. A tak klientka będzie strzelać, prosząc o doniesienie nieco większego obwodu, mniejszej miseczki, a to trochę bardziej zabudowanej, a to bez usztywnienia...
          Zajmie przymierzalnię i ekspedientkę na trzy razy dłużej.
          • mikams75 Re: Bilety wstępu do brafiterki. 14.08.26, 21:44
            wg mnie usluga brafiterska jest juz wliczona w cene stanikow, ktore sa drozsze niz gdzie indziej.
            Tez wykonania nie widze. Brafiterka sprzedaje towar i jej zadaniem jest doradzic i sprzedac. I to w taki sposob, zeby klientka nie tylko raz kupila, ale wrocila po kolejne i polecila innym.
    • landora Re: Bilety wstępu do brafiterki. 13.08.26, 14:26
      To samo jest w niektórych salonach z fotelikami samochodowymi. I ja się wcale nie dziwię. Sprzedawca nanosi się, naprzymierza fotelików w aucie, a klient potem kupuje on line u konkurencji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka