kocynder
26.08.26, 20:30
No więc tak. Miałam ci ja przez x lat fryzjerkę cudowną, która znała się na włosach, umiała ciąć falowane (i nie, to tak nie działa, że falowane to można byle - jak, bo się skręca i nie widać złego cięcia!). No ale kobita mi na złość wzięła i wyjechała za granicę, a do Dublina na strzyżenie mi trochę nie po drodze.
Co przeszłam po jej wyjeździe, to bym mogła trzynastozgłoskowcem we dwunastu księgach napisać. Salonów obeszłam z milion i w żadnym nie znalazłam "mojej" fryzjerki. W końcu tu, na emamie, jedna z dziewczyn poleciła. Pojechałam i zachwyt, świetnie tnie, nie p[...]przy głupot przy strzyżeniu, nie spieszy się, słucha co się do niej mówi... Skarb. I co? Ano wczoraj na jej stronie info, że z przyczyn niezależnych zawiesza działalność! I jak tu żyć, drogie Bravo?