Dodaj do ulubionych

Hodowanie incela

11.09.26, 10:20
W klasie młodej jest chłopak. 14 lat, 8 klasa. NIe uczy się. Wyzywa koleżanki od kur..ew, puszczalskich ( jednoczesnie naśmiewając się ze nie mają chłopaka), naśmiewa się z wyglądu (z taką mordą nie znajdziesz męża), ze stroju.
Rozmowa z rodzicami. Dom wydawałoby się zadbany, nie ma biedy, starsza córka na studiach, w szkole nie miała problemów...a tu?
"ale co my możemy? My mu mówimy, nie słucha. Chłopcy tak mają ( moje kurna ulubione)"
Dzieciak ledwo ciągnie dwójkami, przebadany nie ma żadnych dysfunkcji związanych z uczeniem...zwyczajnie mu się nie chce. Zero zainteresowań pozaszkolnych. Mama ma nadzieję, że w liceum dorośnie....
I na koniec: bo on nie wie jak rozmawiać z dziewczynkami i to dlatego, one go onieśmielają... i dlatego je wyzywa. Biedny Misiu.
Obserwuj wątek
    • abidja Re: Hodowanie incela 11.09.26, 10:32
      Gdyby to dotyczylo mojej corki to zrobilabym wszystko by rodzicow nauczyc brania odpowiedzialnosci za swego syna. Juz wiem ze potrafie zrobic duzo by chronic corke a ci rodzice nie mieliby ze mna szans.
      To co robi ten chlopak to przemoc.
      Jego rodzice totalnie wyuczona bezradnosc i lenistwo.
      Pewnie zwrocilabym sie o pomoc do prawnika, stowarzyszen p.przemocy rowiesniczej, kuratorer,policji itp. Po kolei wykorzystujac wszystko co mozliwe. Nie dyskutowalabym z rodzicami. Od tego sa inni.
      • grey_delphinum Re: Hodowanie incela 11.09.26, 10:43
        Rośnie patus i przemocowiec, porażka rodzicow na całej linii.

        Moj syn byl w 5 klasie sp, gdy zauważyłam, ze nadmiernie reaguje w konfliktach z kolegami tzn. jego reakcje sa nieadekwatne do sytuacji.
        Od razu my jako rodzice podjęliśmy działania- ja jeździłam z synem orzez kilka miesięcy do PPP na warsztaty, jak sobie poradzić ze złością, a mąż zapisał sie wraz z synem na treningi kravmagi, by młody we wlasciwy sposób mogl dojść ujście nadmiernym emocjom i wzmocnić się psychicznie. Te działania naprawdę dały efekty, ale wymagały od nas rodzicow zaangażowania.

        No ale tu najwyraźniej "niedasie" nic zrobic. Rodzice juz złożyli broń i usprawiedliwiają zachowanie synka.
        • grey_delphinum Re: Hodowanie incela 11.09.26, 10:44
          Dać ujście oczywiście.
        • hanusinamama Re: Hodowanie incela 11.09.26, 10:49
          Mnie rozwala oczekiwanie, ze z tego "wyrośnie".
          "taki wiek. Co zrobisz jak nic nie zrobisz".
          • little_fish Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:58
            No ale co zrobisz, jak chłopcy tak mają? No co?
            Jestem matką dwóch synów i nóż mi się w kieszeni otwiera na takie teksty
            • kira_03 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 18:27
              U mnie to samo. Ale ponoć jesteśmy surowymi rodzicami. Jeśli bycie surowym to stan inny od "mam wywalone na to, co robi i jak zachowuje się moje dziecko" - to tak, jesteśmy surowi.
              • little_fish Re: Hodowanie incela 11.09.26, 20:23
                To podobnie jak my. Po prostu wychowujemy dzieci.
            • hanusinamama Re: Hodowanie incela 12.09.26, 15:12
              Wiem, bo wiem też jak przesrane u takiego zwyrolka mają ci normalni chłopcy.
              Ten dekielek teraz sie uwziął na dziewczyny...ale wczesniej meczył chłopaka który sie dobrze uczy.
            • malaperspektywa Re: Hodowanie incela 13.09.26, 13:04
              Jako matka i kobieta czyłabym jakby mi w twarz napluli. Gdyby synowie i mąż nie szanowali dziewczynek czy kobiet to tak jakby mnie nie szanowali. Ja chyba bym się wyprowadziła. Nie umiałabym się z tym pogodzić.
              • subskrybcja Re: Hodowanie incela 13.09.26, 13:10
                malaperspektywa napisała:

                > Jako matka i kobieta czyłabym jakby mi w twarz napluli. Gdyby synowie i mąż nie
                > szanowali dziewczynek czy kobiet to tak jakby mnie nie szanowali. Ja chyba bym
                > się wyprowadziła. Nie umiałabym się z tym pogodzić.

                Może matke w domu też tak traktuje, ale wiesz, to jesnak syn, dziecko, dziecka z domu się nie wyrzuca.
      • gru.is.back Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:36
        O to to. Gwarantuję, że jak ktoś nazwie którąś z moich córek ku... to on i jego rodzice będą tego bardzo żałować. Umiałam zawalczyć o pasierbicę skutecznie i patusa usadzić to o własne dzieci też będę umiała zawalczyć.
        • pepsi.only Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:49
          Podobnie i ja. Potrafię doskonale usadzić gnojka. I przypomniało mi się, że dałam radę nawet grupie gnojków. A ponieważ w owej sytuacji byli w pobliżu ... gapie, to i im się dostało, że w końcu i gapie ruszyli 4 litery, i grupa gnojków usadzona raz a dobrze.
          Wiele mozna o mnie powiedzieć, ale najbardziej to, że jestem skuteczna.
          • eilian Re: Hodowanie incela 12.09.26, 15:19
            Napiszcie jak to zrobiłyście, to może ktoś przeczyta i weźmie przykład
            • rannala Re: Hodowanie incela 13.09.26, 16:17
              No właśnie, ja też poproszę
    • borsuczyca.klusek Re: Hodowanie incela 11.09.26, 10:49
      No ale co tu komentować? Przecież nie od dzisiaj wiadomo, że za większość problemów dzieci odpowiadają nieudolni rodzice. I mam podejrzenie graniczące z pewnością, że przy tej siostrze byli równie nieudolni tylko dziewczyna była na tyle ogarnięta z natury, że dała radę wyjść na ludzi.
      • lauren6 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 10:55
        Dokładnie tak.

        Jedynie co pozostaje rodzicom dziewczynek to zgłaszać szkole wszystkie jego zachowania. Jak tego się uzbierze to naciskać na szkołę by złożyła do Sądu Rodzinnego podejrzenie demoralizacji. Jeśli rodzice nie potrafią wychować chłopaka to musi wkroczyć system.
        • hanusinamama Re: Hodowanie incela 11.09.26, 10:59
          Nic już nie zgłaszam szkole bo to gwno daje
          Codziennie czekam pod szkołą na młodą i nagrywam poczynania jej kolegi
          Ma na tyle mały rozumek, ze wyzywa je pod szkołą.
          I dla czepialskich: ma w dupie czy mozna nagrywać cudze dziecko.
          Teraz zamierzam iśc juz na policję
          • lauren6 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:01
            > Teraz zamierzam iśc juz na policję

            W pełni popieram.

            Zastanów się nad zgłoszeniem sprawy do kuratorium, że szkoła nie reaguje na deprawację ucznia.
          • pepsi.only Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:15
            Popieram, że policja.
            Ale znam siebie-
            w mojej obecności, o nieee, nie pozwoliłabym. Dostałby takie zjeby na miejscu, że .... Trzeba reagować na takie zachowanie tu i teraz. Zanim eskalują.
            SORRY, ale jestem zdania, że brak reakcji to nie najlepsze rozwiązanie. Bo chłopak sie tylko rozkręca.
            • hanusinamama Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:18
              Ale on na to nie reaguje. Juz go złapał na tym ojciec jednej dziewczyny.
              Chłopak ma wywalone.
              Na miejscu przy wszystkich mu wygarnął. Pojechał potem do rodziców...i nic się nie zmieniło.
              • pepsi.only Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:23
                Czyli już totalna degeneracja.uncertain
          • gru.is.back Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:38
            Zamierzasz? Z ciekawości - ile razy można Twoje dziecko zwyzywac bezkarnie? Dwa? Pięć? To jest bardziej szokujące niż rodzice tego patusa. Sorry, ale gotuje się we mnie jak to czytam
          • swinka-morska Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:39
            hanusinamama napisała:

            > Nic już nie zgłaszam szkole bo to gwno daje
            > Codziennie czekam pod szkołą na młodą i nagrywam poczynania jej kolegi
            > Ma na tyle mały rozumek, ze wyzywa je pod szkołą.
            > I dla czepialskich: ma w dupie czy mozna nagrywać cudze dziecko.
            > Teraz zamierzam iśc juz na policję

            Ależ właśnie koniecznie zgłaszaj szkole, za każdym razem na piśmie - pytaj w jaki sposób zapewniają dziewczynkom bezpieczne środowisko w szkole, wolne od przemocy rówieśniczej.

            Jeśli szkoła nie reaguje - pisz do Wydziału Oświaty.

            Zbierzcie się grupą rodziców i napiszcie wniosek do Sądu Rodzinnego o sprawdzenie sytuacji domowej dziecka, bo rodzice nie reagują na przemoc prezentowaną przez dziecko i wszystko zmierza do demoralizacji. Sama, jako jedna osoba, też możesz wysłać. Sądy reagują na takie wnioski - wiem z doświadczenia, bo mieliśmy też trudny przypadek w klasie mojego młodszego dziecka.

            Na policję też warto iść i zgłosić. Jak pyszczy w szkole - wzywać policję (my tak robiliśmy konsekwentnie od pewnego momentu - wzywanie policji przy każdym incydencie). Złożyć do dyrekcji szkoły pismo od rodziców, że żądacie wzywania policji od razu jeśli coś takiego dzieje się w szkole.




          • sabek81 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:41
            hanusinamama napisała:

            > Nic już nie zgłaszam szkole bo to gwno daje
            > Codziennie czekam pod szkołą na młodą i nagrywam poczynania jej kolegi
            > Ma na tyle mały rozumek, ze wyzywa je pod szkołą.
            > I dla czepialskich: ma w dupie czy mozna nagrywać cudze dziecko.
            > Teraz zamierzam iśc juz na policję


            Jeśli szkoła nie reaguje, zgłoś do Kuratorium proszę i do RPD wraz z nagraniami.
        • borsuczyca.klusek Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:26
          Popieram

          Potem z takich misiaczków wyrastają bandyci i przemocowcy a otoczenie się dziwi, że jak to tak? Przecież normalna rodzina, ojciec, matka, siostra ma męża i dzieci... Otóż nie, to nie była normalna rodzina tylko ojciec pi**a, matka druga p**a a siostra po prostu wcześnie się z tego domu zawinęła. Ale i tak najbardziej wkurzające jest to, że szkoła nie ma żadnych skutecznych narzędzi by coś z tym zrobić. Za takie zachowanie to powinien kop z placówki z wilczym biletem i niech się mamusia z tatusiem głowią gdzie i kto teraz bombelka przyjmie.
          • hanusinamama Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:29
            NO ale jest obowiązek szkolny wiec wszyscy się głowią...tylko nie rodzice.
            • grey_delphinum Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:35
              hanusinamama napisała:

              > NO ale jest obowiązek szkolny wiec wszyscy się głowią...tylko nie rodzice.

              Dokładnie.
              A szkoła nie ma żadnych skutecznych narzędzi, niestety.
              • gru.is.back Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:44
                Ma, na przykład wezwanie policji po takim incydencie. Zgłoszenie do sądu rodzinnego. Zawieszenie w prawach ucznia.
                • grey_delphinum Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:13
                  gru.is.back napisał(a):

                  > Ma, na przykład wezwanie policji po takim incydencie. Zgłoszenie do sądu rodzin
                  > nego. Zawieszenie w prawach ucznia.

                  Tak, policja. Na zgloszenie nauczyciela przybiegają kurcgalopkiem, bo uczeń nazwal k..wą koleżankę wink

                  Zgadzam sie, jesli chodzi o zgłoszenie do sądu, bo uczen jest zagrozony demoralizacją,
                  natomiast zawieszenie w polskich warunkach? Jest w ogole coś takiego?
                  • wapaha Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:16
                    grey_delphinum napisał(a):


                    >
                    > Tak, policja. Na zgloszenie nauczyciela przybiegają kurcgalopkiem, bo uczeń naz
                    > wal k..wą koleżankę wink

                    nie wiem jak jest w warszawie i innych miastach/szkołach ale szkoła podstawowa moich dzieci ściśle współpracuje z komisariatem na dzielnicy i z dzielnicowym. wizyty policji, wezwania- nie są czymś niemożliwym. za moją sprawą w sytuacji niepokojącej mnie jako rodzica doprowadziłam ( nie było to trudne, bo szkoła ma taki standard działania) nie tylko do kontroli rodziny ale również wizyty i pogadanek dzielnicowego na zebraniach z rodzicami oraz na lekcjach
                    >

                    • swinka-morska Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:18
                      W Warszawie też jest to możliwe. Jako rodzice wymogliśmy na szkole, żeby wzywała policję za każdym razem kiedy "chłopiec, który przecież z tego wyrośnie" kogoś zrzucił ze schodów tak że krew się lała, albo usiadł na koleżance żeby ją przydusić. Gdzieś tak koło 4-5 wizyty policji w szkole, rodzice agresora przestali go posyłać do szkoły.
                • ziazia17 Re: Hodowanie incela 12.09.26, 17:17
                  W Polsce nie ma czegoś takiego jak zawieszenie w prawach ucznia
                  • hanusinamama Re: Hodowanie incela 12.09.26, 17:51
                    Hamerykanskich filmów się naoglądała
              • 152kk Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:52
                Szkoła ma skuteczne narzędzia. Jak już nie działają wewnętrzne, regulamowe, to choćby takie, jakie już radzicie hanusinej (policja, sąd). A propos wątpliwości hanusinej: osobę stosująca przemoc wobec naszego dziecka (w tym werbalną) jak najbardziej można podczas tego czynu nagrać.
              • asia_i_p1 Re: Hodowanie incela 12.09.26, 15:24
                Wewnętrznych nie, ale zgłoszenie podejrzenia demoralizacji nieletniego ma. Można też pobawić się procedurami Standardów Ochrony Małoletnich - że skoro dziecko jest tak przemocowe, to podejrzewacie przemoc i wszczynacie procedurę Niebieskiej Karty (albo przynajmniej informujecie wyluzowaną rodzinkę, że zaraz zaczniecie).
            • borsuczyca.klusek Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:36
              Jeszcze mnie zastanawia jakie to liceum planują rodzice ze średnią koło 3 i nagannym zachowaniem na świadectwie.
              • hanusinamama Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:38
                NO jakięs takie w którym on się odmieni. Nie wiem...szkoła magii
                • pepsi.only Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:50
                  Raczej wyląduje w MOW...
                  • lauren6 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:03
                    Póki nie odwali jakiejś grubej akcji to w MOW jeszcze nie wyląduje. Ale rodzina dostanie kuratora, a to zawsze jakiś początek.
              • runny.babbit Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:49
                borsuczyca.klusek napisała:

                > Jeszcze mnie zastanawia jakie to liceum planują rodzice ze średnią koło 3 i nag
                > annym zachowaniem na świadectwie.
                >
                Pójdzie do zawodówki i wiadomo - potem będzie zarabiał trzy razy więcej niż dziewczyny które teraz wyzywa. Tak przynajmniej wynika z komentarzy o polskiej edukacji.
                • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:55
                  Myślisz, że takiemu będzie się chciało pracować fizycznie?
                  • nick_z_desperacji2 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:49
                    figa_z_makiem99 napisała:

                    > Myślisz, że takiemu będzie się chciało pracować fizycznie?
                    Wątek tego, że zarabiają więcej ci, którzy ciężko pracują fizycznie od rana do nocy plus weekendy, ewentualnie mają uprawnienia, na które totalny nieuk jest za głupi i za leniwy, zwolennicy takich argumentów pomijają. Tak, jak to, że najpierw trzeba się po szkole uczyć jeszcze sporo u jakiegoś majstra nie za kokosy, kupić sprzęt itp. Serio, niektórzy wierzą, że oni wymienią dwa krany tygodniowo i będą spać na pieniądzach.
                    • runny.babbit Re: Hodowanie incela 11.09.26, 15:28
                      Oczywiście. Pomijają to, byle tylko wykazać wyższość fizycznych nad białymi kołnierzykami. Jakby ludzie po studiach i byli piątkowi uczniowie nie potrafili zarabiać dużo pieniędzy.
                      • hailey_bieber2004 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 15:44
                        runny.babbit napisała:

                        > Oczywiście. Pomijają to, byle tylko wykazać wyższość fizycznych nad białymi koł
                        > nierzykami. Jakby ludzie po studiach i byli piątkowi uczniowie nie potrafili za
                        > rabiać dużo pieniędzy.


                        A to nie pochodzi w jakiejś części od słabo/przeciętnie zarabiających, którzy mają kontakt z majstrami?
                        Typu - „ja po studiach zarabiam 4800, a hydraulik wziął 500 za 20 minut roboty”
                        • runny.babbit Re: Hodowanie incela 11.09.26, 18:13
                          Ja nie wiem skąd to się bierze, obserwuje widoczny od lat trend by gardzić pracą umysłową, bo pieniądze i przyszłość są w pracach fizycznych. Być może jest to po prostu nowa odsłona pogardy w stronę wykształciuchow
                          • hailey_bieber2004 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 19:41
                            Coś w tym jest, vide dyskusje o lekarzach
                    • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 15:38
                      To jasne, że trzeba mieć głowę na karku, żeby skończyć szkołę zawodową i zostać dobrym fachowcem. Spawacz, budowlaniec, elektromechanik itp. Nieuk zawsze będzie nieukiem.
                      • nick_z_desperacji2 Re: Hodowanie incela 12.09.26, 00:35
                        Nadal jak sie ma głowę na karku, to bardziej opłaca się iść na polibudę (o co łatwiej po LO). Choćby dlatego, że spawacz zarobi świetnie, ale na zdrowiu mu się to odbije, a inżynier zarobi świetnie popijając kawę przy biurku.
                        • little_fish Re: Hodowanie incela 12.09.26, 10:51
                          Jak dobre technikum to wcale nie trudniej, niż po lo
                          • nick_z_desperacji2 Re: Hodowanie incela 12.09.26, 16:22
                            Tylko obiektywnie, dobrych techników jest mało, a średnie technikum jest już sporo słabsze niż średnie liceum.
                • lauren6 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:10
                  runny.babbit napisała:

                  > Pójdzie do zawodówki i wiadomo - potem będzie zarabiał trzy razy więcej niż dzi
                  > ewczyny które teraz wyzywa. Tak przynajmniej wynika z komentarzy o polskiej edu
                  > kacji.

                  Są licea zawodowe ze śmiesznie niskimi progami. Kolega z klasy mojej córki napisał e8 z matmy na 10% i dostał się do liceum 🤷‍♀️ Potem taki przebimba 4 lata przepychany z klasy do klasy, a do matury nawet nie podejdzie.

                  A za 15 lat mamusia założy z anonima post na fb, co robić jak ma na utrzymaniu 30 letniego byka, któremu się do uczciwej pracy nie chce pójść.
        • gru.is.back Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:37
          A dlaczego na szkołę? Rodzice ofiary powinni już dawno poinformować Sąd Rodzinny.
      • subskrybcja Re: Hodowanie incela 13.09.26, 12:55
        borsuczyca.klusek napisała:

        > No ale co tu komentować? Przecież nie od dzisiaj wiadomo, że za większość probl
        > emów dzieci odpowiadają nieudolni rodzice. I mam podejrzenie graniczące z pewno
        > ścią, że przy tej siostrze byli równie nieudolni tylko dziewczyna była na tyle
        > ogarnięta z natury, że dała radę wyjść na ludzi.

        Mogła mieć dodatkowo miękki charakter, może jak coś zrobiła nie pomysli rodziców, wystarczyło na nią huknąć i po sprawie: Anka jak Ty się zachowujesz, nauczyciele skarża się, ze rozmawiasz na lekcji - przestań, bo zabierzemy kieszonkowe i ogólnie jesteś niewdzięcznym i leniwym dzieckiem - może u siostry to wystarczyło.
        U brata sa rozmowy typu: Kacperku, nauczyciele się znowu skarżą, ze zaczepiasz koleżanki - a Kacperek: zamknij się i wyjdz z mojego pokoju. - to do matki, bo ojciec może by coś wskówał, ale matka broni Kacperka, - Krzychu zostaw go to tylko dziecko taki głupi wiek, wyrośnie z tego.

        Może tak było, dlatego siostra "wyszła na ludzi" a ten nastolatek rośnie na przemocowca.
    • cegehana Re: Hodowanie incela 11.09.26, 10:52
      Biedny misiu - pewnie tak, bo dorasta przy zaniedbaniach wychowawczych, które będą rzutować na całe jego życie. Pomysł że rozmowa z rodzicami coś pomoże raczej nie miał szans powodzenia. W interesie innych dzieci w klasie jest raczej je izolować, na ile to możliwe.
      • hanusinamama Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:02
        Nie ja zgłosiłam. Ale jak zgłosiły inne matki to poszłam.
        Jak matka powiedziała, ze on się tak zachowuje bo nie umie z dziewczynkami rozmawiać i go onieśmieleją...odpowiedziałam, że ja nie umiem jeżdzić konno. Koni się boję...ale nie stosuje wobec nich przemocy Natomiast jemu jednak umiejętność rozmowy z dziewczynami się przyda w życiu i może warto nad tym popracować bo kolejny raz spotkamy się na policji.
        • cegehana Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:50
          Życzę powodzenia. I tego, żeby policja rzeczywiście pomogła. Na takie rozmowy jednak nie warto tracić czasu, bo co niby ta matka może mądrego powiedzieć. Problem dlatego zaistniał, że rodzice nie potrafili go rozwiązac.
    • anglofillka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:04
      Kiedyś takie sprawy "załatwiał" ojciec. Ofiary bądź samego sprawcy.
      Dokuczali mi pod koniec podstawówki. Pojęcia bullyingu nie znano. Przeszłam sie z ojcem do domu sprawcy - kolegi z klasy. Były uprzejme przeprosiny i chłopak się uspokoił.
      Gdy bylam w 1 klasie SP, zostałam okradziona (rok 1991). Ojciec chodził ze mną po całej szkole, po wszystkich klasach, szukając sprawcy. Od mojego ojca dostał takie lanie, przy gronie nauczycielskim, że chłopakowi poprawił się charakter.
      Obaj sprawcy po dziś dzień uprzejmie kłaniają sie ojcu i mówią mu dzień dobry na osiedlu. Ale to byly lata 90te...
      • gru.is.back [...] 11.09.26, 11:43
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • anglofillka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:49
          Lanie jest prymitywane, a deepfakte to wyrafinowany system wychowawczy...aleś błysnęła!
          • gru.is.back Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:54
            Czasy się zmieniają, metody też. Kiedyś maczuga dziś drony wink Ważne, że skuteczne. Jak ktoś zaatakuje moje dziecko to zrobię wszystko żeby go zniszczyć.
            • anglofillka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:03
              Cóż, jestem taka sama. Dzieci nauczyłam, że jeśli w szkole im dokuczają, prześladują, itp. to wszystkie chwyty sa dozwolone - ale są dwie zasady - żadnych śladów i żadnych świadków. Przetestowane.
              Szkoły nic nie mogą. Dlatego zemsta pozwoliła dzieciakowi odzyskać sprawczość. Nie czuł sie tylko bezwolną ofiarą - miał możliwość działania, a sprawca nie czuł się totalnie bezkarny - i nie miał pojęcia, gdzie, jak, skąd i kiedy spotka go coś przykrego.
              Niestety, w tych czasach, gdy młodocianym sprawcom włos z głowy nie spadnie, trzeba brać sprawiedliwość we własne ręce.
              A lanie...dobre i lanie, jeśli po dobroci nie dociera.
            • primula.alpicola Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:35
              Gru, na litość boską, czasami jak coś palniesz uncertain
              • gru.is.back Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:57
                Niczego nie wycofuję, cackajcie się dalej, za mało kobiet zginęło z rąk zjeb..
                • azalee Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:12
                  gru.is.back napisał(a):

                  > Niczego nie wycofuję, cackajcie się dalej, za mało kobiet zginęło z rąk zjeb..

                  Czyli w sumie bycie agresywna patola jest w porzadku, wystarczy sobie znalezc odpowiednie usprawiedliwienie.
                  • gru.is.back Re: Hodowanie incela 12.09.26, 14:39
                    Obrona jest czymś fundamentalnie innym niż atak. Twoim zdaniem ludzie, którzy otruli ruskich najeźdźców nie różnią się niczym od tych, którzy dodaliby truciznę do jedzenia w barze?
                    • azalee Re: Hodowanie incela 12.09.26, 15:09
                      Moim zdaniem każdy agresywny patol uważa że jego agresja jest usprawiedliwiona i działa wobec własnego, patologicznego, kodu honorowego.
                      • azalee Re: Hodowanie incela 12.09.26, 15:45
                        *działa według
                      • milva24 Re: Hodowanie incela 12.09.26, 16:18
                        azalee napisała:

                        > Moim zdaniem każdy agresywny patol uważa że jego agresja jest usprawiedliwiona
                        > i działa wobec własnego, patologicznego, kodu honorowego.

                        Otóż to.
        • lajtova Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:56
          I to ja mam tu opinie jebniętej.
          • gru.is.back Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:57
            Jeb... to trzeba być, żeby z rozdziawiona buzią i rozlożonymi bezradnie łapkami patrzeć na krzywdę własnego dziecka.
            • 152kk Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:04
              No nie, jednak propozycja samosądu na nastolatku, kiedy można zastosować zgodne z prawem i skuteczne metody, to jednak jebnięcie.
              Rozumiem, że robisz tu za matkę wilczycę i lubisz tak na ostro, ale jednak za bardzo jedziesz po bandzie.
              • anglofillka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:19
                A jakież są owe skuteczne metody, które można zastosować na maloletnim, gdy jest sprawcą hejtu w internecie? I uważa, że to tylko "żarty"?
                • awf-33 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:14
                  anglofillka napisała:

                  > A jakież są owe skuteczne metody, które można zastosować na maloletnim, gdy jes
                  > t sprawcą hejtu w internecie? I uważa, że to tylko "żarty"?
                  >

                  Moje kroki:
                  Rozmowa z wychowawcą - kontakt z dzielnicowym - kontakt z policjantką od małoletnich i chyba od działania w sieci - wniosek do sądu rodzinnego.
                  Na rozprawie nie byłam (na całe szczęście)

                  Nie wiem dokładnie co się działo, natomiast dostałam pismo z sądu o zakończonym postępowaniu.
                  Rodzice dostali kuratora. A ponieważ jeden rodzic to pedagog to najadł się totalnego wstydu.

                  Napisałam też do dyrekcji szkoły w której pracował o kuratorium. Wg mnie osoba o takich poglądach nie powinna pracować z młodzieżą.

                  Podsumowując - moje dziecko zaznało spokoju, a rodzice hejtownikow jasny komunikat, że nie, gnębienie innych nie jest rozwojowe.
              • milva24 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:26
                152kk napisała:

                > No nie, jednak propozycja samosądu na nastolatku, kiedy można zastosować zgodne
                > z prawem i skuteczne metody, to jednak jebnięcie.

                Tak, mogłoby się to źle skończyć dla rodzica.

                > Rozumiem, że robisz tu za matkę wilczycę i lubisz tak na ostro, ale jednak za b
                > ardzo jedziesz po bandzie.
              • gru.is.back Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:55
                Uważam, że w razie ataku na ojczyznę i ataku na rodzinę mamy prawo odeprzeć atak wszelkimi metodami. Wolę być jeb.. matką żywego dziecka niż szlachetną mamusią płaczącą na pogrzebie córki, która się zabiła bo była ofiarą agresji pierd... syneczka patusów.
                • anglofillka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:56
                  Tu naprawdę się rozumiemy.
                • lajtova Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:56
                  Uzywanie wszelkich możliwych środków może byc prosta drogą do wyroku.
                  • gru.is.back Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:58
                    Och Polska jest taaakaaa skuteczna w łapaniu takich cyberprzestępców big_grin
                    • 152kk Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:21
                      Skoro żona policjanta (i to oficera z prawniczym wykształceniem, nie jakiegoś zwykłego "krawężnika") ma takie podejście, że można łamać prawo, jeśli ma się usprawiedliwienie i jest się skutecznym w zacieraniu śladów, to mnie ta nieskuteczność nie dziwi.
                      Idziesz etycznie bardzo w kierunku triss, chyba zdajesz sobie z tego sprawę?
                      • borsuczyca.klusek Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:35
                        Tutaj to i tak jeszcze lajcik. W jednym wątku o stalkerach proponowała wynajęcie gangu gwałcicieli. Jeszcze się chwaliła, że ona to by miała odpowiednie znajomości.
                        • angazetka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:38
                          Jak się wynajmuje gang gwałcicieli? Przez ogłoszenie na pracuj.pl?
                          • borsuczyca.klusek Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:45
                            angazetka napisała:

                            > Jak się wynajmuje gang gwałcicieli? Przez ogłoszenie na pracuj.pl?
                            >

                            Spytaj gru, ona wie. Ona ma znajomości 🙄
                          • nick_z_desperacji2 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:56
                            angazetka napisała:

                            > Jak się wynajmuje gang gwałcicieli? Przez ogłoszenie na pracuj.pl?
                            >
                            Pewnie przez męża. Nie jest tajemnicą, że spora część kadry zajmującej się poważnymi przestępstwami jest, jaka jest. We Wrocławiu musieli dwa raz rozwiązać kontrterrorystów, takie towarzystwo miało znajomości.
                            • lauren6 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 15:01
                              nick_z_desperacji2 napisała:

                              > angazetka napisała:
                              >
                              > > Jak się wynajmuje gang gwałcicieli? Przez ogłoszenie na pracuj.pl?
                              > >
                              > Pewnie przez męża. Nie jest tajemnicą, że spora część kadry zajmującej się powa
                              > żnymi przestępstwami jest, jaka jest.

                              To oczywiste. Dlatego dziwię się co trzeba mieć zamiast mózgu by wypisywać takie rzeczy na forum publicznym. Nie dość, że robi z siebie patolę, a do tego ściąga uwagę różnych służb na swojego męża.
                              • nick_z_desperacji2 Re: Hodowanie incela 12.09.26, 00:38
                                lauren6 napisała:
                                . Dlatego dziwię się co trzeba mieć zamiast mózgu by wypisywać taki
                                > e rzeczy na forum publicznym. Nie dość, że robi z siebie patolę, a do tego ścią
                                > ga uwagę różnych służb na swojego męża.
                                Bo patola rzadko sama potrafi ocenić swoje zachowania jako patologiczne. Takie przechwałki mają zaimponować pokazać, jaka jest twarda. Problem braku zrozumienia zaczyna sie, jak patologia z takimi tekstami wychodzi poza swoje patologiczne środowisko.
                          • kropkaa Re: Hodowanie incela 11.09.26, 17:23
                            angazetka napisała:

                            > Jak się wynajmuje gang gwałcicieli? Przez ogłoszenie na pracuj.pl?
                            >
                            Raczej olx. Albo darknet.
                            🤔
                        • milva24 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:53
                          borsuczyca.klusek napisała:

                          > Tutaj to i tak jeszcze lajcik. W jednym wątku o stalkerach proponowała wynajęci
                          > e gangu gwałcicieli. Jeszcze się chwaliła, że ona to by miała odpowiednie znajo
                          > mości.
                          >
                          O boziu...
                        • lauren6 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:48
                          > Jeszcze się chwaliła, że ona to by miała odpowiednie znajomości.

                          Znana z imienia i nazwiska żona policjanta przechwala się w internecie znajomościami w półświatku.

                          Co tam poszło nie tak?
                          • borsuczyca.klusek Re: Hodowanie incela 11.09.26, 15:35
                            Wtedy jeszcze żoną policjanta nie była, ale jak widać metody i mental jej się nie zmienił.
                            • gru.is.back Re: Hodowanie incela 12.09.26, 14:35
                              Nigdy nie złamałam prawa. O, raz w życiu dostałam mandat za przejście w złym miejscu.
                              • cegehana Re: Hodowanie incela 12.09.26, 15:16
                                Tylko raz w życiu przechodziłas w złym miejscu i akurat Cię przydybali? Pechowy Brian.
                          • chicarica Re: Hodowanie incela 12.09.26, 10:43
                            Absolutnie nic.

                            Policjanci wdający się w związki z kobietami z przestępczych kręgów, nawet jakimiś wdowami po odstrzelonych gangusach, to jest absolutny standard.
                      • gru.is.back Re: Hodowanie incela 12.09.26, 14:33
                        Nie "idę w kierunku" tylko mam stałe poglądy w tej kwestii od lat blisko 30. Może dlatego, że zetknęłam się z absolutną "bezradnością" czy raczej "wdudziemaniem' systemu dla ofiar przemocy w szkole. Jeśli w stosunku do któregoś z moich dzieci system byłby kiedykolwiek równie bezradny to po prostu zrobię wszystko, żeby je uchronić. I daruj sobie teksty o mężu, bo to żałosne jest wyciąganie takich rzeczy. Może Ty myślisz mózgiem mężusia, ale ja mam własny, jestem odrębną jednostką, mam swoje myśli, poglądy i przekonania, nie jestem umysłową ekspozyturą mężczyzny.
                        • milva24 Re: Hodowanie incela 12.09.26, 16:23
                          gru.is.back napisał(a):

                          > Nie "idę w kierunku" tylko mam stałe poglądy w tej kwestii od lat blisko 30. Mo
                          > że dlatego, że zetknęłam się z absolutną "bezradnością" czy raczej "wdudziemani
                          > em' systemu dla ofiar przemocy w szkole. Jeśli w stosunku do któregoś z moich d
                          > zieci system byłby kiedykolwiek równie bezradny to po prostu zrobię wszystko, ż
                          > eby je uchronić.

                          W jaki sposób uchroniłabyś dzieci z więzienia? Straszyłyby Tobą innych hejterów?
                        • 152kk Re: Hodowanie incela 13.09.26, 17:06
                          Tekst o mężu był nie w związku z tym, jakie masz poglądy bo poglądy można mieć jakie się chce, nawet najgłupsze.
                          Ale niekoniecznie musisz się tymi poglądami chwalić. Bo wszyscy tu wiedzą kim jest z zawodu twój mąż, wiele razy o tym pisałaś. Jesteś zatem postrzegana jako reprezentantka tego srodowiska. Pochwalanie czy wręcz zachęcanie przez ciebie do łamania prawa budzi zatem poczucie, że nawet stróże prawa go nie szanują i nie przestrzegają, co po pierwsze powoduje nieufność wobec funkcjonariuszy panstwowych, państwa i prawa, a po drugie - przekonanie, że czytający też mogą prawa nie szanować. Twoja pisanina jest zatem nie tylko niemądra, ale i szkodliwa społecznie. Dokładnie to miałam najbardziej do zarzucenia triss.
                          A to, czy masz zbieżne z męzem poglądy czy całkiem inne nie ma żadnego znaczenia. Bo on się tu nie wypowiada.
                    • little_fish Re: Hodowanie incela 12.09.26, 10:54
                      Wyroku na rodzicu stosującym przemoc na innych dzieciakach. Kto wtedy zajmie się twoimi córkami?
                  • milva24 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:56
                    lajtova napisała:

                    > Uzywanie wszelkich możliwych środków może byc prosta drogą do wyroku.
                    >
                    O to, to. Albo jak ktoś niżej napisał do bycia ofiarą przemocy jeśli druga strona też ma znajomości w półświatku.
                • lauren6 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:19
                  Gru, niczym się nie różnisz od matki tego agresywnego szczyla opisanego przez hanusiną.
                  • gru.is.back Re: Hodowanie incela 12.09.26, 14:36
                    Oczywiście, a AK niczym się nie różniło od SS, w końcu jedni i drudzy zabijali.
                • runny.babbit Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:47
                  A możesz być pobitą/ zgwałconą mamusią jak się okaże, że patol zdążył też sobie wyrobić kontakty.
                • azalee Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:53
                  Oczywiscie jestes konsekwentna i zgadzasz sie, ze jesli ktos kiedys stwierdzi ze twoja corka skrzywdzila jego dziecko, rowniez bedzie mial prawo zemscic sie na niej wszelkimi metodami?
                  • milva24 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:56
                    azalee napisała:

                    > Oczywiscie jestes konsekwentna i zgadzasz sie, ze jesli ktos kiedys stwierdzi z
                    > e twoja corka skrzywdzila jego dziecko, rowniez bedzie mial prawo zemscic sie n
                    > a niej wszelkimi metodami?

                    Też jestem ciekawa. Co jeśli wobec jej córki ktoś wymajmie "gang gwałcicieli"?
                    • gru.is.back Re: Hodowanie incela 12.09.26, 14:38
                      Jeśli moja córka w przyszłości wybrałaby drogę przestępczą, co byłoby dla mnie ogromną porażką i tragedią,to miałabym świadomość, że może się to dla niej źle skończyć. Decydujesz się na bycie strażakiem, możesz zginąć w pożarze, decydujesz się na bycie dilerem, może cię odstrzelić konkurencja.
                      • azalee Re: Hodowanie incela 12.09.26, 15:13
                        Nie mówiłam o drodze przestępczej, a o sytuacji gdy jakieś dziecko poczułoby się skrzywdzone przez twoją nieletnią córkę. Podeszłabyś ze zrozumieniem do bezlitosnej reakcji tamtej matki wilczycy wobec twojej córki ?
                      • milva24 Re: Hodowanie incela 12.09.26, 16:21
                        gru.is.back napisał(a):

                        > Jeśli moja córka w przyszłości wybrałaby drogę przestępczą, co byłoby dla mnie
                        > ogromną porażką i tragedią,to miałabym świadomość, że może się to dla niej źle
                        > skończyć.

                        Czy gdyby pisała o kimś źle w internecie albo wyzywała kolegę od debila podeszłabyś ze zrozumieniem do wynajęcia przez rodziców skrzywdzonej osoby grupy gwałcicieli? Zgłosiłabyś w takim przypadku przestępstwo czy powiedziała- sama sobie dziecko zasłużyłaś?
                        • 152kk Re: Hodowanie incela 13.09.26, 18:06
                          Najgorsze jest to, że gruu nie rozumie, że gdyby jej córka poszła za radą mamy, czyli opublikowała fejkową pornografię, to właśnie wybrałaby drogę przestępczą.
                          Zresztą - tego typu metody "obrony" nie tylko są przestępcze i nieadekwatne, ale i zwykle również nieskuteczne.
          • anglofillka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:09
            Wiesz lajtowa, ja tak wcale nie uważam big_grin
      • cegehana Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:57
        Mitologizujesz stare czasy. Ojciec mógł zastraszyć agresywnego dzieciaka tak, że potem mu się grzecznie kłaniał, a cięgi zbierał jakiś słabszy dzieciak czy np. piesek, bo zemścić się przecież trzeba.
        • spirit_of_africa Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:42
          No tak ale cel ochrony własnego dziecka został spełniony.
          • cegehana Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:51
            Słabo, skoro to dziecko nadal uczęszczało do szkoły z przemocą.
            • anglofillka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:09
              Chyba w każdej szkole była i jest przemoc. Mniej lub lepiej zakamuflowana. Teraz mamy przemoc w internecie. Szkoły rozkładają ręce - nic nie mogą zrobić.
              I co dalej?
      • lajtova Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:57
        A więc po takim laniu ojciec poszedłby siedzieć. I tyle byłoby z tego.
        • anglofillka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:11
          Pomnij, iż to był 91 rok, było jeszcze nieco dziko. A ojciec był mundurowy...także tego...😏
          • lajtova Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:55
            Mundorowy w 91. To był dopiero patus.
            Ja pisze o takich "radach" w 2026. To prosta droga do pierdzenia w pasiak
            • gru.is.back Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:59
              Dlatego ja piszę o metodach nowoczesnych
              • wapaha Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:21
                gru.is.back napisał(a):

                > Dlatego ja piszę o metodach nowoczesnych

                nowoczesne czy nie- patolskie a przede wszystkim zagrażające istnieniu rodziny. aparat sprawiedliwości może miele młyny powoli może nieskutecznie ale czy jesteś pewna że mozeCIE sobie pozwolić na takie działanie jakie proponujesz ?bo chyba nie do końca przemyślałaś konsekwencje, które możeCIE ponieść
            • anglofillka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:03
              W 2026 faktycznie mógłby siedzieć, choć przypuszczam, że skończyłoby się na małej szkodliwości społecznej czynu - okolicznością lagodzacą byłaby również wcześniejszą niekaralność.
              Ciekawe jedak, że nie ma słowa o tym, że młodociany bandzior okradający pierwszaków to patologia.
              A mój ojciec był produktem swoich czasów. Nie rozumiem zarzutów, że mundurowy, i nie mam na myśli policji. Inne służby, bez szczegółów.
          • azalee Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:18
            anglofillka napisała:

            > A ojciec był mundurowy...także tego...😏

            I wszystko jasne.
            • anglofillka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:37
              Wtedy ochronił mnie i inne dzieciaki. I bardzo dobrze. W tych czasach jest znacznie gorzej.
              • azalee Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:45
                No, pokonal agresje agresja.
                Mial szczescie ze ten pobity chlopak tez nie mial ojca mundurowego, bo ten mogly tez sie wkurzyc i na przyklad pobic ciebie. Oczywiscie w imie wymierzania sprawiedliwosci.
                • anglofillka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 15:23
                  W tamtych czasach mundurowy ojciec raczej sprałby syna, który pozwalałby sobie na takie zachowania.
      • zosia_1 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 18:12
        " Od mojego ojca dostał takie lanie, przy gronie nauczycielskim, że chłopakowi poprawił się charakter." , no ja bym się wstydziła i za ojca i za tych nauczycieli. Czyli u was w środowisku przemoc załatwiała się przemocą? SZOK. I Go..No mnie interesuje, ze to były lata 90-te
        • anglofillka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 20:53
          Ojojoj, biedny młodociany bandyta. Co tam okradane dzieci. Dzięki takim oszołomkom dzisiaj w szkołach mamy festiwal jawnego hejtu i bezkarności.
    • vessss Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:07
      A czy takie zachowanie nie powinno skutkować nagannym i brakiem klasyfikacji? Choć szkole zależy raczej żeby jak najszybciej się go pozbyć, rok dłużej użerania z nim nie jest pożądany. Nieudolność rodziców i szkoły by mnie nie obchodziła, próbowałabym zadziałać prywatnie.
      • hanusinamama Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:18
        Chłopak co roku ma najniższą ocenę z zachowania. Od 2 lat zagrożenie z matematyki. Srednia chyba nie dobija do 3.0
        • vessss Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:51
          Aż sprawdziłam i mocno się zdziwiłam, faktycznie z zachowaniem nagannym przechodzi się do następnej klasy😐
          • hanusinamama Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:53
            Ale co by dał brak klasyfikacji? Dzieciak ma wywalone...
          • anglofillka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:21
            I każdy szkoła walczy o ucznia, ponieważ za tym idą dotacje. I w dobie pikującej w dół demografii, można pomarzyć o tym, że jakaś szkoła pozbędzie się sprawcy, zwłaszcza, że nie ma nawet takich możliwości prawnych.
            • pepsi.only Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:23
              Czyli odwrotnie: jak się rodzice wezmą w grupie razem, i solidarnie zawalczą o bezpieczeństwo w szkole, to szkoła prędziutko pozbędzie się sprawcy. Inaczej straci dużo więcej niż 1 ucznia.
              • anglofillka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:05
                A ile znasz takich przypadków, że szkoła wywala sprawcę. A ile wychodzi później spraw, gdy prześladowany dzieciak się zabija. Gdy jest juz za późno, sprawa trafia do mediów. A ile spraw nie trafia, a dzieciak kończy np. pod kołami pociągu.
                • swinka-morska Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:27
                  Znam jeden przypadek doprowadzenia do tego, że opiekun prawny "słodkiego dziubdziusia" zabrał dziecko ze szkoły (opisywałam wyżej, z klasy mojego młodszego dziecka). Trwało to kilka lat, co najmniej o 2-3 lata za długo, bo szkoła zaczęła energicznie działać dopiero jako dyrekcja dostała regularny op.dol od rodziców na zebraniu.
                  Opiekun prawny agresora w końcu skalkulował, że bardzie opłaca mu się jednak przenieść dziecko do MOW (jak miało zalecone w orzeczeniu z PPP) niż użerać się ze szkołą, która zaczęła reagować na każdy incydent, z policją, kuratorem, sądem rodzinnym i rodzicami, którzy zapowiedzieli złożenie pozwów cywilnych o odszkodowania np. za leczenie złamanej nogi.
                • asia_i_p1 Re: Hodowanie incela 12.09.26, 15:31
                  W podstawówce nie da się wywalić, jeśli to rejonówka. Da się przenieść, a i to jest nieproste.

                  Natomiast da się zgłosić na policję i do sądu do spraw rodzinnych, i z tego należałoby częściej korzystać.
                  • alex.vause.is.back Re: Hodowanie incela 13.09.26, 19:16
                    Bardzo długo to trwa, a dana sytuacja eskaluje.
      • ziazia17 Re: Hodowanie incela 12.09.26, 17:19
        Naganne nie ma żadnego wpływu na klasyfikację
    • pepsi.only Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:11
      Incel? Biedny Misiu?!
      Nie , nie, to patus. Jak mu się nikt teraz nie postawi, to wyrośnie na kawał przemocowego chama.


      (a propos mam w telefonie byłego klienta, obsługiwał go wcześniej mój mąż, ale jak zadzwonił do mnie, to natychmiast przy numerze telefonu postawiłam X CHAM Kowalski
      X- nie odbierać, CHAM- bo czegoś takiego w życiu nie słyszałam! sposób rozmowy totalnie nieakceptowalny)
      • hanusinamama Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:23
        Mnie zastanawia co myślą sobie rodzice takich dzieciaków. Co ich syn bedzie robił w zyciu. Zainteresowany totalnie niczym. Chamidło zdające ledwo z klasy do klasy.
        • pepsi.only Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:25
          Są totalnie nieudolni wychowawczo. Co mogą myśleć... kochają, ale poddali się. Wcześniej nie stawiali żadnych granic, no to mają Balladę o Januszku
          • hanusinamama Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:28
            Oni chyba nie widzą problemu. "Wyrośnie, taki głupi wiek".
            Jeden ojciec na tym spotkaniu powiedział, ze życzy im szczęscia. Bo będą go potrzebowali dużo i moze nawet jakiegoś cudu żeby wyrosło z niego cokolwiek wartościowego.
            • pepsi.only Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:40
              No to rodziców też bym zjebutała, a nie szczęścia im życzyła.
              Trzeba im było wprost powiedzieć, że rośnie im przyszły bandyta i mają się ogarnąć, a nie usprawiedliwiać synka, że to głupi wiek.

              Współczuję wam...
            • bi_scotti Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:33
              hanusinamama napisała:

              > Oni chyba nie widzą problemu. "Wyrośnie, taki głupi wiek".

              Ja tylko nadmienie, ze przez wiekszosc czasu szkolnego bylam bullied bez porownania more seriously niz opis z poczatku watku. I fact jest, ze wlasciwie wszyscy owi bullies "wyrosli" a wrecz zapomnieli (!!!) badz nie chca pamietac jacy byli, co robili, co mowili, pisali ... They were brutal przy pelnym przyzwoleniu ze strony wiekszosci nauczycieli & ogolnym podejsciu, ze widocznie "Bi_scotti sie nalezy" uncertain Takie byly czasy, takie bylo podejscie.
              Moze faktycznie i ten 14latek "wyrosnie", who knows. Szkoda, ze nikt tak naprawde nie chce mu poswiecic czasu - ani szkola, ani rodzina - pozbawiaja go szans, eh. Life.
          • borsuczyca.klusek Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:33
            Wystarczy zobaczyć co ma pani Danuta Martyniuk. Ostatnio syn dobijający już 40stki (czyli dalej nie dorósł) nagrał i wrzucił do internetu jak wyzywa i wyzłośliwia płaczącą matkę.
            • hailey_bieber2004 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:49
              To, że Martyniukowie nie ucięli kontaktów z tym synem to skrajne kuriozum.
              Może zarabiają na szumie
        • bmtm Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:31
          Masę miałem takich kolegów w podstawówce. Nie przeszkadzali mi.
          • gryzelda71 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:40
            No byłeś jednym z nich.
            • bmtm Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:54
              Chodziłem do dość dziwnej szkoły (publicznej) gdzie z racji specyficznego ulokowania kilku szpitali i instytucji dzieci z bardzo dobrych domów mieszały się z marginesem. Lekcja życia dla każdego.
    • gru.is.back Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:31
      Pominęłaś jeden ważny wątek - co z tym zrobiliście? Czy sprawa jest zgłoszona do sądu rodzinnego? Czy tylko tak jojczycie?
      • kiddy Re: Hodowanie incela 11.09.26, 17:01
        Gru, ty masz małe dzieci, mało jeszcze widziałaś. Szkoła bardzo często umywa ręce, mają gdzieś ofiary, za to nad przemocowym dzieciakiem potrafią się pochylić z troską. Częściej jednak usłyszysz, że może ofiara przesadza, a może zrobiła coś, co przemocowca sprowokowało. Rodzice nie dowierzają, że ich dzieciaczek przeklina, wyzywa, hejtuje kolegę czy koleżankę w sieci, za to chętnie użyje argumentów w tonie "a u was to murzynów biją". To często naprawdę jest walka z wiatrakami. Dzieciakom wolno wszystko, nie ponoszą za swoje czyny żadnych konsekwencji. Rodzice jak lwy walczą o... święty spokój, więc usłyszysz kuriozalne argumenty (w najlepszym razie) albo/i obelgi pod swoim adresem.
        • princy-mincy Re: Hodowanie incela 12.09.26, 16:13
          Ale ona pyta o konkretne działania.
          A nie o teksty - nie da się.
          Mój syn, gdy był jakoś w 2 klasie sp, był popychany na przystanku szkolnym przez ucznia 4 klasy. Zareagowały inne dzieci, sprawę zgłosiłam w szkole (która uznała, że przystanek szkolny jakby wciąż podlega pod szkołę i była rozmowa z tym dzieckiem i jego rodzicami - zresztą on często zaczynał się w młodsze dzieci).
          Po jakimś czasie ten sam chłopak uderzył z pięści mojego syna w twarz popołudniu, w parku, daleko od szkoły. Efekt- krew z nosa, na szczęście bez złamania. Zrobiłam zdjęcia, poszłam z synem na najbliższy komisariat i tam zgłosiłam sprawę na policji. Notatka została sporządzona, sprawa zgłoszona w szkole.
          Jak myślisz - ile razy ten chłopak jeszcze raz zaczepił mojego?
          Zero, dokładnie tyle. Wiem, że moim śladem poszło kilka innych matek i skończyło się sądem rodzinnym.
          Zatem można działać i można to robić w granicy prawa.
          • hanusinamama Re: Hodowanie incela 12.09.26, 17:54
            Ona mowi ze szkoła powinna zawiesić ucznia...nie ma czegoś takiego smile
            Zeby coś zrobić trzeba mieć dodowy. Pójde na policje i powiem, ze mi dziecko obrażą...i na dowód mam co słowa dziecka?
            • princy-mincy Re: Hodowanie incela 12.09.26, 18:50
              Nie, macie przecież nagrania i świadków.
              I tak, trudno jest udowodnić przemoc psychiczna, ale jeśli takich rodziców jak Ty na policję pójdzie wielu to nie będzie to już słowo dziecka.
    • anglofillka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:36
      Chciałabyś...
      Uważam, że w wielu wypadkach, porządne lanie wyprostowałoby mlodocianym bandytom charakter.
      Wiele razy młodociany gó...arz terroryzujący klasę, po tym jak koledzy obili mu w końcu gębę, nagle stawał się grzeczniejszy. Magia, co nie...
    • awf-33 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 11:46
      Rodzice śmierdzące, niewydolne lenie.
      Jak słyszę „chłopcy tak mają” to mnie skręca.
      Też tak słyszałam l, kiedy młody był hejtowany, ale sąd wyjaśnił durnym rodzicom, że jednak to nie jest rozwojowe.

      Nie popuściłabym jeśli moja córkę by dotknęły teksty tego chłopaka. Poruszyłabym niebo i ziemię.
    • wapaha Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:08
      za każdym razem jak piszesz coś o szkole swojego dziecka zastanawiam się, co to za patologiczne miejsce i dlaczego niczym ofiara z syndromem sztokholmskim pokornie to znosisz...
    • primula.alpicola Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:11
      A co na to szkoła? Czy wystosowała pismo do sądu rodzinnego o zbadanie sytuacji nieletniego? Bo nazywanie koleżanek ku...mi to demoralizacja, więc podstawy istnieją.
      • sitniczek Re: Hodowanie incela 11.09.26, 12:33
        Szkoła nic nie zrobi, najprawdopodobniej będą zamiatać pod dywan. Zgłoszenie na policję, z nagranym zachowaniem, policja ruszy do sądu.
        Ja to załatwiłam własnie w ten sposób.
        Hitem było stwierdzenie wychowawczyni, żebyśmy wycofali zawiadomienie, bo, uwaga! mojemu dziecku będzie przykro! Jak to usłyszałam, to taki wykład jej dałam, że baba uszy po sobie położyła.
    • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:08
      Dawniej taki typ nie miałby szansy pozostania w szkole, wywaliliby go przymusowo do OHP i dzieci miałyby spokój. Dziś terroryzuje klasę. To wina nieudolnych rodziców chłopaka i bezradnych szkół. Nagrałabym go i zgłosiła gdzie trzeba.
      • bmtm Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:29
        Taaa.
      • angazetka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:36
        Aha. Oczywiście.
        • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 13:57
          Co acha? Pamiętam w czwartej klasie chyba, dołączyło do nas dwóch drugorocznych i nauczycielka posadziła jednego ze mną. Bałam się go. Szybko się ich szkoła pozbyła i już nigdy później nie było problemów. W liceum tym bardziej. Kiedyś nie zaniżano poziomu i wywalali nieuków. Dziś dzieci muszą się dostosowywać do nieuków. Jedyny sposób to nagrać patola, skoro rodzina jest niewydolna.
          • angazetka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:03
            AHA.
            No nic, też chodziłam do rejonowej podstawówki i nie pamiętam pozbywania się patologii. Nie pamiętam nawet, by było się komu w szkole poskarżyć tak, by się przejął.
            • sitniczek Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:05
              To co proponujesz? Siedzieć i czekać? Nic?
              Może w twoich latach podstawówkowych nic się nie robiło, ew. korekta za garażami. Czasy, (nie)stety się zmieniają..
              • angazetka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:09
                Yyyy, co?
                • sitniczek Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:21
                  Yyy, zaproponuj rozwiązanie.. Śmiało
                  • angazetka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:22
                    Nie jestem pewna, czy rozumiesz tę odnogę wątku, w której piszemy, jak było w szkole za naszych czasów, a nie podajemy rozwiązania. Z czego wysnułaś zresztą wniosek, że proponuję nic nie robić?
                    • sitniczek Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:25
                      Cytuję: To wina nieudolnych rodziców chłopaka i bezradnych szkół. Nagrałabym go i zgłosiła gdzie trzeba. Koniec cytatu.
                      • angazetka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:27
                        Kogo cytujesz? Bo nie mnie.
                        • sitniczek Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:28
                          🤦
                          • angazetka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:29
                            Rozumiem, że to załamanie sobą?
              • milva24 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:16
                sitniczek napisała:

                > To co proponujesz? Siedzieć i czekać? Nic?
                > Może w twoich latach podstawówkowych nic się nie robiło, ew. korekta za garażam
                > i. Czasy, (nie)stety się zmieniają..
                >

                Ja na przykład proponuję z korzystania z obecnych, zgodnych z prawem rozwiązań i nie gloryfikowania "starych, dobrych czasów".
                • milva24 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:16
                  *skorzystanie
                • sitniczek Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:18
                  Dlatego idziemy z tematem na policję
            • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:12
              W mojej historii szkolnej, nigdy nikt mnie nie napastował, nie wyzywał i nie czułam się zaszczuta, tak jak wiele dzieci dzisiaj. Tylko ten jeden raz się bałam, kiedy drugoroczny dryblas, którego posadzili ze mną, żeby nie rozmawiał na lekcji i tak nie uważał, bo się nie nadawał do szkoły. A dziś do szkół wpychają wszystkich, agresywnych, upośledzonych i nieuków, i to normalne dzieci i rodzice muszą się z nimi użerać.
              • angazetka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:16
                To miałaś szczęście, że nie miałaś takich doświadczeń ani dzieci agresywnych czy lekko upośledzonych w szkole (ba, nawet nieuków nie miałaś!).
                • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:20
                  Nikt z mojego rocznika w klasie nie powtarzał klasy, więc jednak sobie radzili.
            • princy-mincy Re: Hodowanie incela 12.09.26, 16:29
              A ja pamiętam, - chodziłam do podstawówki w latach 87-95. mieszkałam na wielkim osiedlu budowanym w latach 60-70 ubiegłego wieku. Mieszkali tam zarówno ludzie wykształceni, np na moim piętrze dwoje doktorów z politechniki, nauczyciele ale też i pracownicy fabryk, zakładów pracy i część też patologii.
              Znam kilkoro (niektórych tylko z widzenia, bo byli starsi), którzy trafili do poprawczaka, mieli rozprawy w sądzie rodzinnym. Jedna rodzina straciła część dzieci - mieli ich chyba osmioro. młodsze poszły do rodziny zastępczej, starsze zostały objęte pomocą społeczną i przeniesiono je do szkoły specjalnej lub ohp.
          • nick_z_desperacji2 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 15:00
            Wiesz, ja za to pamiętam w mojej szkole chłopaka rocznikowo 7 lat starszego, a był w szkole, jak byłam w 4 klasie. W sp dobił do 18. urodzin.
        • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:01
          Nawet tamci patole, nie wyzywali dziewczynek od k***rew. A dziś z młodego patola, wyrośnie dorosły przemocowiec, klepany po pupci przez mamusię i tatusia, bo sami się go boją. Dawniej ojciec mógł takiemu zwyrolowi przyłożyć, dziś trzeba nagrywać i nagłaśniać, bo prawo chroni patologię.
      • milva24 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:07
        figa_z_makiem99 napisała:

        > Dawniej taki typ nie miałby szansy pozostania w szkole, wywaliliby go przymusow
        > o do OHP i dzieci miałyby spokój. Dziś terroryzuje klasę. To wina nieudolnych r
        > odziców chłopaka i bezradnych szkół. Nagrałabym go i zgłosiła gdzie trzeba.

        Ciekawe gdzie... Mnie chłopcy obmacywali, nauczyciele udawali, że nie widzą, matka mówiła, że mam się od nich trzymać z daleka i tyle.
        • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:16
          W małym miasteczku, niedaleko Warszawy i dwóch innych miast wojewódzkich. Lata 80 te. Do liceum zdawało wtedy troje - czworo uczniów z klas podstawowych na trzydziestu.
          • milva24 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:17
            Ja piszę o małej, wiejskiej podstawówce lata dziewięćdziesiate. W liceum juz takich akcji faktycznie nie było.
            • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:26
              W takim małym mieście, była też szkoła specjalna, ale to był jeszcze PRL.
              • angazetka Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:29
                Nie da się zmusić rodziców, by wysłali dziecko do szkoły specjalnej.
                • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 14:34
                  Dziś 80% klasy ma czerwone paski, więc nie ma się co dziwić poziomowi nauki. Już teraz państwo zbiera żniwa z rozwalenia systemu szkolnictwa, za 10-20 lat będzie jeszcze lepiej.
                  • nick_z_desperacji2 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 15:03
                    Paski to przede wszystkim wina faktycznego poszerzenia skali ocen przy jednoczesnym zostawieniu starej średniej na pasek.
                    • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 15:21
                      To przede wszystkim wina obniżenia poziomu. U mnie pod koniec liceum już były szóstki, nauczyciele nie stawiali szóstek zamiast piątek. Trzeba było zrobić coś wybitnego na szóstkę. Skoro kiedyś trójka to był stopień "dostateczny", to jaki poziom ma dwójka? Dlatego upośledzone dzieci wpycha się do normalnych szkół, a nieuki bujają się z roku na rok. Bogaci ludzie posyłają dzieci do szkół prywatnych, a normalne i chcące się uczyć dzieciaki w szkołach państwowych boją się patoli.
                    • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 15:25
                      Dziś rodzi się dużo upośledzonych dzieci i z dysfunkcjami, te dzieci są chronione w normalnych szkołach kosztem dzieci zdrowych i zdolnych. Taka jest prawda.
                      • 152kk Re: Hodowanie incela 11.09.26, 15:34
                        Mieszasz kompletnie rózne rzeczy.
                        Wątek jest o przemocy i niewydolności rodziców przemocowca, a ty wrzucasz tu swoje fobie na temat osób z niepełnosprawnością intelektualną.
                        Poziom intelektualny, dysfunkcje typu autyzm czy nawet lenistwo nie mają bezpośredniego przełożenia na bycie agresorem/ patologią. Większość agresywnej patologii w szkołach to dzieci/młodzież w normie intelektualnej. Co więcej - zarówno oni jak i ich rodzina chętnie podpisaliby się pod twoimi tezami, bo uważają się właśnie za normalnych. Bo są zdrowi i zdolni (w sensie zdolności do opanowania materiału szkolnego).
                        Równiez w wątku startowym nie ma żadnych informacji o tym, że agresor jest "upośledzony".
                        • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 15:50
                          Jednak mają, bo dzieci z orzeczeniami często bywają nietykalne. Uważasz, że chłopak wychowany w tzw. dobrym domu, wyzywający inne dzieci od k***rew i puszczalskich jest normalny??? Pewnie w grę wchodzi uzależnienie od telefonu, pornografii i gier. A czy rodzice bojący się własnego dziecka i nie mający wpływu na nieletniego są normalni?
                          • princy-mincy Re: Hodowanie incela 12.09.26, 16:56
                            Mój syn jest dzieckiem z orzeczeniem i nie jest nietykalny i nigdy nie był i nie będzie.
                            Ale my go wychowujemy. Gdy był w czwartej klasie (wtedy jeszcze bez orzeczenia), doszedł do jego klasy syn konfiarza
                            Ów syn powtarzał komentarze ojca, bywał chamski wobec dziewczynek. Mój syn, podobnie jak i kilku innych, podchwycili. Szybko zostali ukróceni- nie tylko w szkole ale przede wszystkim w domu. Konfiarz na szczęście dostał pracę w innym mieście i po roku zabrał syna do kolejnej szkoły.
                            Nadal jednak to my, rodzice, reagowaliśmy, gdy syn miał glupawe teksty w stosunku do siostry.
                        • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 15:53
                          Rozumiem, że są różne dzieci i dobrze, żeby wszyscy mieli tego świadomość. Wszyscy powinni mieć możliwość odnalezienia się w społeczeństwie. Ale w imię czego, zdrowy, zdolny dzieciak ma się męczyć w szkole z kimś, kto się nie nadaje do tej szkoły?
                          • lauren6 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 15:54
                            Hanusina nie napisała, że chłopak ma orzeczenie. Wręcz przeciwnie: był badany i niczego nie wykryto. Przestań bredzić i atakować niepełnosprawne dzieci.
                            • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 15:58
                              Dla mnie ktoś, kto się nie chce uczyć i jest agresywny wobec innych dzieci, nie jest normalny. Niezależnie od tego czy ma orzeczenie, czy nie.
                            • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 16:02
                              A jakby miał orzeczenie, to mógłby się zachowywać w ten sposób? Jeśli nie ma widocznej niepełnosprawności, to może jest psychopatą? W grę wchodzą używki? Nie jest normalny jak reszta dzieci, którym przeszkadza i które się go boją.
                            • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 16:08
                              A jakbyś miała męża atakującego ciebie i dzieci, w taki sam sposób jak ten chłopak, to też uważałabyś, że jest tylko chamem?
                        • pepsi.only Re: Hodowanie incela 11.09.26, 17:33
                          Aż się wylogowałam, żeby poczytać tę wariatkę. Serio Figa z makiem jest zdrowo pie...ięta, i kazdy wątek zaśmieca, to co pisze zupełnie nie trzyma się kupy, oraz nie zdarza się w realu. Jakieś dziwaczne tezy, i manipulacje.
                          I podziwiam, że wciąż chce się wam z nią rozmawiać, olejcie wariatkę, niech pisze sobie a muzom.

                          Więc, obcując z młodzieżą, stwierdzam z całą stanowczością:
                          to nie dzieci z lekkim upośledzeniem są problemem w szkole, a zdrowe byczki, z domów gdzie nie ma żadnych granic, oraz ze zwykłej patologii.
                          I jeśli już to te rozzuchwalone byczki tym słabszym dokuczają (młodszym, albo słabszym fizycznie, albo z jakimiś deficytami, czy dysfunkcjami) a NIE ODWROTNIE.
                          Kropka.
                          • figa_z_makiem99 [...] 11.09.26, 18:44
                            Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
                            • 152kk Re: Hodowanie incela 11.09.26, 19:01
                              Zdrowy zdolny dzieciak to może być wypisz, wymaluj agresor z wątku startowego. Wysokie IQ i pozycja społeczna rodziców nie jest jednoznaczne z dobrym wychowaniem i empatią. A to odczuwanie współczucia, a nie cokolwiek innego, chroni przed byciem agresorem.
                              Ja też jestem z tego pokolenia co ty i też dorastałam na blokowisku gdzie pozornie wszyscy byli podobni i "normalni". Sama nie byłam prześladowana, chyba dzięki temu że mam niewyparzony język. Ale widziałam jak dzieci z wysokim IQ i z niby "normalnych" domów potrafią być podle i okrutne wobec "gorszych" bo innych tj. mniej zdolnych, biedniejszych, czy po prostu wrażliwych i nieśmiałych. Znam też wielu porządnych ludzi, którzy nie mają matury, a blisko mnie dorasta autysta, który jest bardzo łagodnym i spokojnym dzieciakiem, muchy by nie skrzywdził.
                              Jeśli chodzi o moje dzieci - to bardziej boję się dzieciaków wychowywanych przez ludzi z twoimi poglądami, niż takich z "deficytami".
                              • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 19:14
                                Może dlatego mam dobre wspomnienia, bo nie było takiego rozwarstwienia społecznego jak dzisiaj i moi rówieśnicy mieli mniej więcej po równo. Nieważne czy ktoś ma deficyty, czy nie, ważne jest czy potrafi się dostosować. Agresja nie jest normalna i nie powinna być akceptowana, od kogokolwiek. Dzieciak spędza w szkole do 8 godzin i kontakt z agresywnym rówieśnikiem powoduje spustoszenie, jak gdyby wychowywał się w przemocowej, patologicznej rodzinie.
                              • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 19:28
                                Kiedyś dzieci nie diagnozowali, na pewno jestem w spektrum ADHD, co bardzo mi dokucza po menopauzie. Dlatego w dorosłym życiu wiele zaczynałam, ale ogarnęłam się dopiero po 40tce. Inaczej nas socjalizowali, nie wiem kim bym była, gdybym dorastała w obecnych czasach i miała dostęp do syfu w internecie. To nie jest wina dzieci, że wychowują ich niewydolni wychowawczo dorośli, nie stawiają im granic, a szkoła boi się ich urazić.
                                • 152kk Re: Hodowanie incela 11.09.26, 20:02
                                  Może gdybyś dorastała w obecnych czasach, to zostałabyś zdiagnozowaną w dzieciństwie i "ogarnęłabyś się" wczesniej niż dopiero po 40? Może byłoby ci lepiej w młodości? Bo nie sadzę, żeby brak diagnozy w czymkolwiek ci pomógł. Kiedyś też było sporo niewydolnych wychowawczo dorosłych
                                  • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 20:21
                                    Myślę, że byłoby odwrotnie, gdyby pozwolili mi na nieograniczoną wolność w okresie dojrzewania i miałbym dostęp do dzisiejszych treści w internecie.
                                    • 152kk Re: Hodowanie incela 11.09.26, 23:42
                                      Co byłoby odwrotnie do czego?
                                      Kto by ci pozwolił, twoi rodzice? Dlaczego mieliby tak zrobić, czy byli niewydolni wychowawczo?
                                      I co to ma wspólnego z twoim nie zdiagnozowaniem twojego ADHD?
              • runny.babbit Re: Hodowanie incela 11.09.26, 15:29
                Szkoła specjalna nie jest dla patologii i chuliganerii.
                • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 16:49
                  A czym jest patologia i chuliganeria? Normą? Dysfunkcją? Czy dorosły człowiek wyzywający obcych ludzi od k*urew jest normalny? A niepełnoletni chłopak? Norma się zmieniła na przestrzeni 30 lat? Kiedy ktoś traci panowanie nad sobą i wulgarnie cię wyzywa, co wtedy czujesz? Bałabym się kogoś takiego. Jeżeli się kogoś boisz, to ten ktoś stosuje przemoc wobec ciebie i nie jest normalny. Należy go wysłać na terapię, resocjalizować, karać? Czy udawać, że to nie istnieje? Potem twoje dziecko będzie uważało takie zachowanie za normę.
      • gryzelda71 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 16:49
        Dawniej to kiedy?
        • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 16:55
          To do mnie? Wtedy kiedy chodziłam do szkoły i teraz, dla mnie ktoś wyzywający od k*rew i podobnych nie jest normalny, bałabym się, że to będzie eskalowało. Dlatego szokują mnie wysrywy inceli w internecie, niedawno przeczytałam pod rolką młodej dziewczyny "zgwałciłbym cię". Chyba jestem już stara, bo niezmiennie mnie to szokuje i wydaje mi się czymś nienormalnym. Czy to jest brak wychowania, dysfunkcja intelektualna, chuligaństwo? Na pewno nie jest to norma.
          • gryzelda71 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 17:42
            Wiesz mam 55 lat.
            Jakos gnebiciele byli zawsze, macanki, zaczepki, ale jakos nie przypominam sobie, by te osoby ładowały w hufacach. W ogole nie przypominam sobie , zeby szkołą tak ochoczo rozwiązywała jakiekolwiek problemy między uczniami. Wezwanie rodzica do szkoły na dywaniki i tyle.
            • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 17:51
              Nikt mnie nie gnębil i nie macał. Jako dzieci wyzywalismy się na osiedlu, ale niegroźnie.
              • gryzelda71 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 19:09
                Ojej większości nikt nie gnębiŁ i nie macał. Co nie znaczy, ze było to efektem wywalenia zwyrodnialców do OHP.
                A i pamięć płata figle. Widzę to podczas rozmów z koleżanką.
              • 152kk Re: Hodowanie incela 11.09.26, 19:30
                Jesteś jak widać od dziecka tak skupiona na sobie, że jeśli cię nikt nie krzywdził, to nic innego cię nie obchodziło i nie widziałaś cudzej krzywdy.
                A to, czy wyzwiska są niegroźne, to mogą powiedzieć wyzywani, a nie wyzywający. Skoro należałaś do tych drugich, to nic nie wiesz.
                • figa_z_makiem99 Re: Hodowanie incela 11.09.26, 19:43
                  Przecież cały czas twierdzę, że agresja to zło i trzeba na nią reagować, a nie udawać, że jej nie ma.
    • vivi86 Re: Hodowanie incela 12.09.26, 07:59
      Dzieci tak mają, to tylko dziecko to i chłopcy tak mają. Efekt bezstresowego wychowania.
    • sattwaguna Re: Hodowanie incela 12.09.26, 09:12
      Oczywiście aktualna walka jest ważna ale. Tu trzeba zadziałać z córką na przyszłość.
      Czas ja nauczyc ze w zyciu spotka setki oblechow. Beda ja obrażać, umniejszać i wyzywać. Im bedzie lepsza tym więcej przegrywów bedzie ja obrażać.
      Już dziś musi być przygotowana na to ze faceci:
      > jak nie bedzie chcecie uprawiać seksu nazwa ja ciotką
      > jak będzie uprawiać nazwa ja dziwna
      > jak nie hedzie chciała sie zadawać z nim to bedzie brzydka
      > jak bedzie mówić o przemocy seksualnej to uslyszy ze jest za brzydka na gwałt (jakby obrażenia i tauma po gwałcie były rodzajem komplementu)
      >jak bedzie randkować to uslyszy zelevi ja kase
      >albo ze jest feministka - jakby to była obrażać
      <jak zrobi karierę uslyszy że to przez łóżko
      > jak zostanie w domu z dziećmi to uslyszy ze jest pasożytem.
      > oczywiście po 30 roku zycia bedzie juz stara
      Itd itd
      Zawsze znajdzie sie oblech ktory bedzie miał coś to powiedzenia i bedzie chciał ja obrazić. I to bedzie mówić tylko o nich a nie o niej.

      Naucz ja juz dziś ze faceci nie sa fajni. NIEKTÓRZY sa fajni. Reszta to odpady.
      Nie na co dawać im szans, trzeba selekcjoniwac bezwzględnie
      To oni sa słabsi, rozpadają sie bez zwiazkow. Wpadają w nałogi, incelstwo i samotnosc. Posiadanie kobiety to dla nich kwestia byc albo nie byc - dosłownie- biorąc pod uwagę skale męskich samobojstw.
      Kobieta może byc z facetem ale bez niego bedzie mieć fajne zycie. Facet bez kobiety dziczeje.

      Dlatego naucz córkę tego by wiedziala ze te wszystkie uwagi męskie to tylko próba obniżenia jej poczucia wartosci by zmniejszyła wymagania i dała szanse przegrywowi.
      A facetom nie należy dawać szans. Bo skończy w związku z przegrywem.
      • cegehana Re: Hodowanie incela 12.09.26, 11:43
        Ciotka to było określenie homoseksualisty a nie kobiety, która nie chce uprawiać seksu.
        • sattwaguna Re: Hodowanie incela 12.09.26, 11:51
          Cnotka miałabyc.
    • asia_i_p1 Re: Hodowanie incela 12.09.26, 15:19
      Po jednej takiej nieskutecznej rozmowie wybrałabym się do szkoły i spytała, czy podejrzenie demoralizacji nieletniego zgłaszają oni czy sama mam zgłosić.
      • princy-mincy Re: Hodowanie incela 12.09.26, 16:58
        Dokładnie tak samo bym zrobiła.
    • asia_i_p1 Re: Hodowanie incela 12.09.26, 15:49
      Jeszcze jedna sprawa - chłopiec ma powyżej 13 lat, czyli może już odpowiadać cywilnie za skutki swoich działań. Myślę, że pozew o naruszesnie dóbr osobistych koleżanki, skutkujące kosztami po stronie rodziców ofiary (psycholog) i w takim razie wniosek o odszkodowanie, albo przynajmniej skutkujące pogorszeniem stanu zaatakowanej i w takim razie pozew o zadośćuczynienie - mógłby zadziałać bardzo otrzeźwiająco na rodziców.
      • princy-mincy Re: Hodowanie incela 12.09.26, 17:05
        Zwłaszcza jeśli mają nagrania i świadków - a świadkowie są, w końcu dotyczy to więcej niż jednego dziecka.
    • tt-tka Re: Hodowanie incela 13.09.26, 12:39
      "bez sladu i bez swiadkow" po czym oglasza sie publikacje na ogolnodostepnym forum tongue_out

      mialam w rodzinie i gliniarzy, i ludzi z innych resortow silowych i recze glowa, ze gdyby ktorys zdecydowal sie na rozwiazania przemocowe, nie powiedzialby o tym nawet wlasnej zonie

      co do meritum - oczywiscie zglaszac na pismie, kazde pismo do szkoly z adnotacja, ze do wiadomosci kuratorium, kontakt z organizacjami antyprzemocowymi, policja, sad rodzinny, MOPS i nie odpuszczac. Wbrew pozorom nekanie rodzicow patusa moze sie okazac skuteczniejsze niz lanie patusa, bo to im, a ni innym bedzie doskwierac. Czy zdecyduja sie na edukacje domowa,czy na inne rozwiazania, cudzego i tak nie wychowasz, chron swoje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka