01.03.12, 20:36
Od 15-tu lat jestem uzależniona od leków nasennych, które biorę w ilościach tzw. "kontrolowanych". Nazywa się to Stilnox, lub jak kto woli Ambien. Dziewięć lat temu udało mi się odstawić leki uspokajające (benzodiazepiny), które wcześniej brałam przez kilkanaście lat i które zniszczyły wszystko, co miało dla mnie w życiu wartość. Na terapii i mit. dowiedziałam się, że jestem tak samo uzależniona jak alkoholik, bo alkohol i benzo działają w mózgu na te same obszary i powodują podobne skutki. Niby "kontroluję" te leki nasenne, ale dobrze wiem, że one mnie niszczą, bo znów zaczynam ponosić straty. Wiem, że uzależnienie jest procesem. Jest coraz gorzej. Leki nasenne całkowicie uniemożliwiły mi normalny sen. Nie wierzę w branie kontrolowane. W międzyczasie to branie leków nasennych doprowadziło mnie do uzależnienia od leków działających podobnie jak amfetamina, od których na szczęście uwolniłam się w zeszłym roku. Wierzę w Program i we Wspólnotę, ale dla mnie to cały czas krok pierwszy. Na mit. chodzę b. rzadko. Oczywiście poza uzależnieniem miałam też inne diagnozy: nerwica, fobia społeczna, depresja. Teraz już jednak wiem, że środki odurzające zaostrzają objawy każdej choroby i bez usunięcia przyczyny (uzależnienia) trudno leczyć inne dolegliwości. No ale jak się uwolnić? Mam swojego lekarza, terapeutę itp., ale efekt jest jak widać. Zapomniałam dodać, że w chwili obecnej mam 6 dni abstynencji. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: Witajcie 02.03.12, 08:44
      Witaj.
      Musi upłynąć troche czasu, zanim organizm odtruje się z tej chemii,
      poczytaj o objawach odstawienia.
      Zapytaj terapeute o metody zastępcze - ćwiczenia fizyczne,
      wyciszające emocje medytacje, ciepla kapiel przed snem...itp

      Pozdrawiam :-)
      • grazkavita Re: Witajcie 04.03.12, 20:32
        Witam! Przypuszczam , że na sen trochę może pomóc melatonina, ja zaczęłam dawac mojej mamie i teraz bierze tylko jedna tabletke polsenu, a były czasy gdy 2 zolpiki nie pomagały...Polecam tai-chi, są to ćwiczenia rozluźniajace i antydepresyjne.Pozwalają także lepiej poczuć swoje ciało, wprowadzaja harmonię psycho-fizyczną...Polecam także lecytyne po której się lepiej śpi...Wszystkiego dobrego!
        • hazelden Re: Witajcie 07.03.12, 15:37
          7zahir i Grazka, dzięki Wam za wsparcie. W moim przypadku problemem jest jeszcze odwrócony rytm dobowy, jak tylko trochę posiedzę w domu, to całe dnie mogę przesypiać. Z domu też trudno wyjść. Nawet na tym forum trudno cokolwiek napisać. Pozdrawiam.
          • 7zahir Re: Witajcie 07.03.12, 18:06
            hazelden napisała:

            > 7zahir i Grazka, dzięki Wam za wsparcie. W moim przypadku problemem jest jeszcz
            > e odwrócony rytm dobowy, jak tylko trochę posiedzę w domu, to całe dnie mogę pr
            > zesypiać. Z domu też trudno wyjść. Nawet na tym forum trudno cokolwiek napisać.
            > Pozdrawiam. >

            Ten odwrócony rytm dobowy to efekt pracy,czy leków?
            Próbowałaś regulacji melatoniną?
            • hazelden Re: Witajcie 09.03.12, 17:06
              Odwrócony rytm dobowy mam przez leki nasenne (tj. Stilnox). Przedtem już miałam takie problemy przez depresję, ale uzależnienie od leków nasennych spowodowało, że w ogóle nie mogę bez nich spać. No i depresja mi się pogłebiła, to wiem na pewno. Jakiś czas temu udało mi się odstawić ten lek nasenny na miesiąc i czułam się w tym czasie znacznie lepiej, depresja mi się zmniejszyła i lepiej spałam. Problem polega na tym, że nawet jak ten lek odstawię na parę dni lub tydzień, to i tak wiem, że do niego wrócę, bo będę miała stres, będę musiała zasnąć i wezmę ten lek. To jest chyba przede wszystkim uzależnienie psychiczne. Melatoninę może spróbuję kiedyś brać, na razie chcę sobie coś przestawić w myśleniu, dlatego piszę na tym forum. Myślę też, że jestem współuzależniona, od lat w związku z trzeźwiejącym alkoholikiem, z jednej strony mnie on wspiera, ale z drugiej ograniczyłam kontakty międzyludzkie tylko do jego osoby. Nie potrafię "wyjść do ludzi", tzn. innych osób z problemem uzależnienia, nie wiem czy to moja choroba mi to uniemożliwia. I która choroba? Uzależnienie od leków? Fobia społeczna? Współuzależnienie? Cholera nie wiem.
              • 7zahir Re: Witajcie 10.03.12, 10:21
                Zacznij od Melatoniny - przywróci rytm dobowy, dzieki temu będziesz wstanie
                " przestawić sobie myślenie".

                Poszukaj tu placówki leczenia uzależnień - sama sobie nie poradzisz:
                forum.gazeta.pl/forum/w,176,45870627,0,_Leczenie_uzaleznien_.htm
                Na temat współuzależnienie poczytaj tu:
                www.poradnikmedyczny.pl/mod/archiwum/5260_wsp%C3%B3%C5%82uzale%C5%BCnienie_owini%C4%99ci_truj%C4%85cym.html
                • hazelden Re: Witajcie 12.03.12, 07:25
                  Dziękuję 7zahir. Próbuję ustawić rytm dobowy, światło dnia jest najlepszą bronią w walce z depresją. Jak trudno pisać na tym forum. Jest to jak przyznanie się do słabości, do niedoskonałości, do choroby. A jednak coś mi mówi, że jest to krok w kierunku zdrowia.
                  • 7zahir Re: Witajcie 12.03.12, 08:47
                    hazelden napisała:

                    > Dziękuję 7zahir. Próbuję ustawić rytm dobowy, światło dnia jest najlepszą broni
                    > ą w walce z depresją. Jak trudno pisać na tym forum. Jest to jak przyznanie się
                    > do słabości, do niedoskonałości, do choroby. A jednak coś mi mówi, że jest to
                    > krok w kierunku zdrowia. >

                    Uzależnienie jest chorobą niezawinioną.
                    Mamy prawo chorować, nie jesteśmy bogami tylko ludźmi.
                    Pozbądź sie poczucia winy z powodu tej - jak to nazwałaś -" słabości"

                    Jednym z elementów terapii jest wyrzucenie z siebie tego co od dawna zalega
                    w zakamarkach duszy -to pozwala dotrzeć do źródła i zrozumienia siebie,
                    a z czasem w samoakceptacji.
                    • hazelden Re: Witajcie 17.03.12, 07:55
                      7zahir napisała:

                      > Uzależnienie jest chorobą niezawinioną.
                      > Mamy prawo chorować, nie jesteśmy bogami tylko ludźmi.
                      > Pozbądź sie poczucia winy z powodu tej - jak to nazwałaś -" słabości"
                      >
                      > Jednym z elementów terapii jest wyrzucenie z siebie tego co od dawna zalega
                      > w zakamarkach duszy -to pozwala dotrzeć do źródła i zrozumienia siebie,
                      > a z czasem w samoakceptacji.

                      No właśnie ja mam wrażenie, że nigdy sobie nie dałam tego prawa - do chorowania. To wyniosłam z domu rodzinnego. Moja rodzina do dziś uważa, że jestem zdrowa, mam tylko "drobne problemy psychiczne", jak każdy. Poza tym była straszna presja na "doskonałość" i ja te leki uspokajające/nasenne jadłam m.in. po to żeby wyeliminować wszelkie objawy niedoskonałości. Początkowo zdawało mi się, że pomagały. Nigdy nie myślałam, że na dłuższą metę mnie one okaleczą. Przez okaleczenie rozumiem m.in. brak możliwości normalnego funkcjonowania. Fajnie, że tu jesteś 7zahir. Napisałaś niewiele, a mi pomogło.
                      • 7zahir Re: Witajcie 26.03.12, 21:26
                        hazelden napisała:

                        <> No właśnie ja mam wrażenie, że nigdy sobie nie dałam tego prawa - do chorowania
                        > . To wyniosłam z domu rodzinnego. Moja rodzina do dziś uważa, że jestem zdrowa,
                        > mam tylko "drobne problemy psychiczne", jak każdy. Poza tym była straszna pres
                        > ja na "doskonałość" i ja te leki uspokajające/nasenne jadłam m.in. po to żeby w
                        > yeliminować wszelkie objawy niedoskonałości. Początkowo zdawało mi się, że poma
                        > gały. Nigdy nie myślałam, że na dłuższą metę mnie one okaleczą. Przez okaleczen
                        > ie rozumiem m.in. brak możliwości normalnego funkcjonowania. Fajnie, że tu jest
                        > eś 7zahir. Napisałaś niewiele, a mi pomogło.>

                        Cieszę się.
                        Jak zaczniesz coś robic dla siebie i w zgodzie ze sobą
                        będzie już tylko lepiej.

                        Trzymam kciuki.
          • aaugustw Re: Witajcie 07.03.12, 20:50
            hazelden napisała:
            > ... W moim przypadku problemem jest jeszcze odwrócony rytm dobowy, jak tylko trochę posiedzę w domu, to całe dnie mogę przesypiać...
            Z domu też trudno wyjść. Nawet na tym forum trudno cokolwiek napisać.
            ________________________________________________.
            A kiedy masz zamiar sie obudzic i wziasc za siebie...!?
            Rytm dobowy od milionow lat jest taki, jaki byc powinien...
            To ty jestes "odwrocona" od normy rytmow tego swiata...!
            A...
    • hazelden Re: Witajcie 09.03.12, 17:22
      Żeby to było takie śmieszne w praktyce. A co do "wzięcia się za siebie" to próbuję, ale jakoś nie wychodzi. Ew. sugestie mile widziane. Tylko nie wyjście z domu. Bo to jest dla mnie w tej chwili zbyt wiele.
      • aaugustw Re: Witajcie 09.03.12, 18:16
        hazelden napisała:
        > Żeby to było takie śmieszne w praktyce...
        > Ew. sugestie mile widziane. Tylko nie wyjście z domu. Bo to jest dla mnie w tej chwili zbyt wiele.
        ______________________________________________.
        Ale moze byc i dla Ciebie "śmieszne w praktyce"...!
        Nie moge wiecej pisac, wychodze z domu - na Mityng...!
        A...
        • andalus Re: Witajcie 10.03.12, 08:52
          są ludzie, którzy kilkanascie lat biorą Stilnox i nie mogą bez niego spać. Ale nie mają takich objawów jak ty.
          • hazelden Re: Witajcie 12.03.12, 07:51
            Polecam lekturę ulotki tego leku, tam jest mowa o uzależnieniu i tolerancji. A także o tym, że nie powinno się go brać dłużej jak 4 tyg. Producent pisze o tym drobnym maczkiem. Od 2-ch lat leczę się na depresję u lekarza psych., który twierdzi, że moje objawy są znacznie nasilone przez ten lek. Poprzednich dwóch lekarzy psych. mówiło to samo, ale nie umieli mi pomóc. Przesyłam linki dot. Stilnoksu (Ambienu) ze stron US, w polskim internecie trudno chyba znaleźć jakieś rzetelne dowody na to, że Stilnox brany przewlekle uzależnia, choć wiele można na ten temat przeczytać na różnych forach.

            www.drugabusehelp.com/drugs/ambien/
            www.justice.gov/dea/images_depressants.html
            • andalus Re: Witajcie 12.03.12, 09:37
              nie zaprzeczam, że tak jest. Jednak to co opisuejsz to coś więcej, niż tylko brak snu na skutek odstawienia. U osób w mojej rodzinie polega to po prostu na tym,że biorą lek najpóźniej do20.30 aby uniknąć rozbicia w ciągu dnia. Biorą od kilkunastu lat, wiem, że nie śpią bez nich ale normalnie funkcjonują.Oczywiscie,że są uzależnieni. Ja Stilnox zamieniałam na kompletnego powalacza Hydorxyzinę. Pól tabletki zamienia mnie w zombi na 10 h. Biorę tylko wtedy kiedy muszę pracować w nocy i potem nie mogę zasnąć. Moze twoje leki wchodzą w interakcje z tymi na sen.
              • hazelden Re: Witajcie 17.03.12, 08:32
                Tak, Hydroksyzyna jest bezpiecznym lekiem. U mnie niestety nie zadziała ze względu na uzależnienie psych. od Stilnoksu. Trochę masz pewnie racji, że u mnie jeszcze inne czynniki się tu dokładają, np. BPD, miałam też taką diagnozę. Staram się jednak oddzielać to, co jest u mnie uzależnieniem od tego, co jest inną chorobą. Poza tym uzależnienie pogłębia objawy wszelkich innych chorób.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka