bywalec.hoteli
14.09.26, 17:41
Duffy, walijska piosenkarka, która zdobyła sporą popularność w latach 2000, wypuściła kilka skocznych hitów, śpiewanych ciekawym głosem, pamiętacie Mercy?, zarobiła kilka milionów $, była nieobecna w mediach około dekadę.
Teraz powraca powoli do działalności muzycznej, dała już jakiś koncert, może coś nagrać i opowiada, że przez dekadę jej nie było, z powodu kryminalnej historii: na swoim przyjęciu urodzinowym została odurzona, zabrana samolotem do innego kraju, gdzie była zamknięta w hotelowym pokoju i gwalcona. To spowodowało, że przez około 10 lat żyła prawie całkowicie samemu i poważne cierpienie.
Myślicie, że tak było? że znana na świecie piosenkarkę ktoś porwał, wywiózł za granicę i gwałcił.
Czy bardziej to wymyślona historia?