Dodaj do ulubionych

To są "tylko dzieci".

    • hortensja_80 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 08:23
      Niestety, ale oczekiwanie, że dzieci wybiegające po zajęciach z sali gimnastycznej będą cicho lub ciszej jest, hmm jak dla mnie trochę dziwne. A jeszcze bardziej dziwny jest wybór salki umiejscowionej w szkole, przy sali gimnastycznej, na zajęcia wymagające ciszy - niestety samo to miejsce tą cisze wyklucza, przykro mi. I żeby nie było, jestem z tych matek, które dzieci uciszają, jeśli zaczynają się wydzierać, ale dzieci w grupie, po zajęciach sportowych, to inna bajka.
      • novembre Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 18:18
        Watkodajka pisze o szarpaniu klamki zamknietych drzwi, co jest dalekie od spokojnego wychodzenia. Naprawde nie mozna od dzieci nic wymagac?
        • magdulecp Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 22:51
          A należy wymagać zawsze i wszędzie? Ty nadal mówisz o wychowaniu czy tresurze? Bo chyba o tym drugim.
          • taki-sobie-nick Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 22:57
            Ty nadal mówisz o wychowaniu czy tresurze?
            > Bo chyba o tym drugim.

            Typowe reductio ad absurdum.
            • novembre Re: To są "tylko dzieci". 24.09.26, 10:46
              No to odwracamy sytuacje: dzieci maja zajecia sportowe (noga, koszykowka, siatka itp) nie w szkole, ale w budynku, gdzie sa zajecia dla osob starszych i joga. Dzeci wychodza z zajec. Jak sie dzieci maja zachowywac? Moga ciagnac za klamki zamknietych drzwi, za ktorymi sa zajecia? Jesli juz nie sa na swoim terenie, to powinny uszanowac otoczenie, czy wciaz maja sie zachowywac jak w poscie startowym?
              • ritual2019 Re: To są "tylko dzieci". 24.09.26, 13:40
                Chetnie poczytam odpowiedzi, ale obawiam sie ze nie bede miec wiele do czytania. 😂
              • taki-sobie-nick Re: To są "tylko dzieci". 24.09.26, 23:21
                novembre napisała:

                > No to odwracamy sytuacje: dzieci maja zajecia sportowe (noga, koszykowka, siatk
                > a itp) nie w szkole, ale w budynku, gdzie sa zajecia dla osob starszych i joga.
                > Dzeci wychodza z zajec. Jak sie dzieci maja zachowywac? Moga ciagnac za klamki
                > zamknietych drzwi, za ktorymi sa zajecia? Jesli juz nie sa na swoim terenie, t
                > o powinny uszanowac otoczenie, czy wciaz maja sie zachowywac jak w poscie start
                > owym?

                Ale to do mnie czy do Magdulca?
                • ritual2019 Re: To są "tylko dzieci". 25.09.26, 06:14
                  Tak myslalam. Igno....i wylaly swoje mindrosci i nic sensownego do powiedzenia nie maja.
                • novembre Re: To są "tylko dzieci". 25.09.26, 08:26
                  taki-sobie-nick napisała:

                  > novembre napisała:
                  >
                  > > No to odwracamy sytuacje: dzieci maja zajecia sportowe (noga, koszykowka,
                  > siatk
                  > > a itp) nie w szkole, ale w budynku, gdzie sa zajecia dla osob starszych i
                  > joga.
                  > > Dzeci wychodza z zajec. Jak sie dzieci maja zachowywac? Moga ciagnac za
                  > klamki
                  > > zamknietych drzwi, za ktorymi sa zajecia? Jesli juz nie sa na swoim tere
                  > nie, t
                  > > o powinny uszanowac otoczenie, czy wciaz maja sie zachowywac jak w poscie
                  > start
                  > > owym?
                  >
                  > Ale to do mnie czy do Magdulca?

                  Do wszystkich chetnych!
              • 152kk Re: To są "tylko dzieci". 25.09.26, 08:45
                Hałaśliwe zajęcia sportowe nie powinny być organizowane w tym samym miejscu, gdzie jednocześnie odbywają się zajęcia wymagające ciszy. I - jeśli wiem, że w jakimś miejscu odbywają się hałaśliwe zajęcia to nie wynajmuje obok miejscówki na zajęcia ciche, nie
                posłalabym swojego dziecka na koszykówkę organizowaną w domu seniora, sama bym na takie zajęcia też nie poszła. No chyba że miałaby to być koszykówka integracyjna, to wtedy wszyscy mogliby krzyczeć - i starsi i młodsi. Bo wiesz, dorośli też generują głośne dźwięki i inne nieprzyjemne efekty, które komuś mogą przeszkadzać, szczególnie na małej powierzchni. Ja m.in. dlatego nie chodzę na siłownię bo wolę ćwiczyć w ciszy i przeszkadza mi smród cudzego potu, ale nie przychodzi mi do głowy domaganie się, żeby ćwiczący na siłowni zachowywali się ciszej lub przestali się pocić.
    • awf-33 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 08:25
      Cóż…polecę Korczakeim - „nie ma dzieci, są LUDZIE”.
      • taki-sobie-nick Re: To są "tylko dzieci". 24.09.26, 23:24
        awf-33 napisała:

        > Cóż…polecę Korczakeim - „nie ma dzieci, są LUDZIE”.

        Jesteś pewna, że Korczak poparłby takie zachowanie dzieci? On żył w innych czasach.
        • iwles Re: To są "tylko dzieci". 25.09.26, 06:10

          To znaczy, jakie zachowanie?
          Że po 45 minutach milczenia odzywają się i nie robią tego szeptem?
    • 35wcieniu Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 08:54
      Zgadzam się z opinią że miejsce zajęć wybrałaś bardzo niefortunnie.
      Natomiast co do tego że dzieci się drą jak opętane przy każdej okazji to owszem, podzielam to spostrzeżenie.
      Nie rozumiem też argumentu że wiadomo że krzyczą jak wychodzą z zajęć. Tzn. owszem, wiem że tak, ale nie uważam żeby to było coś co należy uznawać za normę. Chyba wszyscy znamy problem (i badania w temacie) hałasu na szkolnych przerwach, część pewnie pamięta z własnych szkół jaką męczarnią był ten ciągły wrzask i pisk. Dwie ze znanych mi nauczycielek dyżurują w stoperach. big_grin A i tak jest grono osób uważających że wrzask po wyjściu z zajęć jest normalny.
      • evening.vibes Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 09:15
        35wcieniu napisał(a):
        > Dwie ze znanych mi nauczycielek dyżurują w stoperach. big_grin A i tak jest gron
        > o osób uważających że wrzask po wyjściu z zajęć jest normalny.

        Bo jest normalny. Normalny nie oznacza z definicji przyjemny. Huk pioruna jest na przykład normalny a nieprzyjemny.

        Dzieci mają nadmiar energii i są na etapie uczenia się regulowania emocji. O ile rozumiem powstrzymiwanie dziecka przed krzyczeniem w restauracji czy innych tego typu miejscach tak zajęcia fizyczne, sale zabaw, aquaparki to ich miejsce.
        • 35wcieniu Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 09:32
          tak zajęcia fizyczne, sale zabaw, aquaparki to ich miejsce.

          No spoko, ale uważam ze wcale nie muszą się drzeć po wyjściu z tych zajęć, na korytarzu.
          Zgadzam się też z powyzszymi wpisami że dużo zależy od trenera, są tacy, którzy potrafią przed wyjściem dzieci na korytarz przypomnieć im żeby wychodzili spokojnie i nie biegli.
        • ritual2019 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 18:09
          evening.vibes napisała:

          O ile rozumiem powstrzymiwanie dziecka przed krzyczeniem w restauracji czy innych t
          > ego typu miejscach


          Ale dlaczego dzieci nie moga krzyczec w tych miejscach?

          tak zajęcia fizyczne, sale zabaw, aquaparki to ich miejsce.

          Wlasnie w tym rzecz ze tam moga krzyczec natomiast w przebieralni aquaparku juz niekoniecznie. Na sali gdzie maja te aktywnosvi moga krzyczec ale dlaczego musza na korytarzu?
      • memphis90 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 10:43
        Ale skąd przekonanie, że dzieci wychodząc z sali generują wrzask? Wiesz, co to jest wrzask...? Wrzask to ekstremalnie głośny, przeraźliwy krzyk. Więc nie, dzieci nie "wrzeszczą" na przerwach, nie spotkałam się, żeby jakiekolwiek dziecko wyszło z sali i ot tak zaczeło generwać wrzask - dzieci generują hałas w związku z samą ich liczbą i stłoczeniem ich na ciasnej przestrzeni.
        • niemcyy Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 10:49
          memphis90 napisała:

          > dzieci generują hałas w związk
          > u z samą ich liczbą i stłoczeniem ich na ciasnej przestrzeni.

          Dokładnie. I od tego jest przerwa po wfie czy co tam mają, żeby mogły pogadać i się śmiać.
        • martishia7 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 10:53
          Do tego dzieci mają wysokie głosy, które są <przynajmniej dla mnie> dużo bardziej irytujące.
          • nick_z_desperacji2 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 12:47
            Dla mnie też. I dlatego z jednej strony jestem zła, jak np. dzieciaki krzyczą w restauracji, a z drugiej nie chodzę w okolice placów zabaw, boisk czy sal gimnastycznych. Po prostu odróżniam miejsca nieodpowiednie na dziecięce podniesione głosy od odpowiednich.
            • martishia7 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 13:39
              Po prostu zdaję sobie sprawę, że poziom irytacji, który wywołują we mnie dziecięce głosy, niekoniecznie ma wiele wspólnego z głośnością (chociaż też, zwłaszcza jak są w stadach), co właśnie z wysokością.
          • azalee Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 13:44
            Tak, to jest czysta biologia.
            Glosy dzieci sa donosniejsze i drazniace dla doroslych bo maja spelniac funkcje sygnalu alarmowego. Dzieci pozbawione donosnego glosu mialy mniejsze szanse na przezycie podczas bardzo duzej czesci naszej historii.
            • martishia7 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 14:24
              Dokładnie tak. Ta świadomość niespecjalnie sprawia, że mnie drażnią, ale też warto sobie uświadomić, że to nie z galopującego braku wychowania.
              • martishia7 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 14:25
                *mniej drażnią wink
              • azalee Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 14:48
                No otóż. Nie tylko nie ma to związku z wychowaniem, ale również to ciche mówienie wymaga od dzieci naprawdę dużego wysiłku (dużo większego niż od dorosłych) bo jest wbrew naturze.
        • bi_scotti Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 14:36
          memphis90 napisała:

          > dzieci generują hałas w związk
          > u z samą ich liczbą i stłoczeniem ich na ciasnej przestrzeni.
          >

          Same with adults wink Jakakolwiek conference czy chocby przerwa w teatrze - "robi sie halas" gdy iles tam osob w pewnej wielkosci pomieszczeniu zaczyna rozmawiac jednoczesnie - nothing surprising! Nie trzeba sie "drzec", wystarczy mowic nawet relatywnie cicho do drugiej osoby ale jesli takich par jest ponad setka np. w teatralnym foyer, to halas jest. Normalna sprawa. Cheers.
      • hanusinamama Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 12:54
        Na szczęscie jest. Nie każdy uważa, ze dziecko "drze ryja" i ma być wszędzie cicho
      • magdulecp Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 22:53
        No drą się. Też mnie to wkurza, ale co zrobisz. Może umiejętność mówienia normalnie nabywa się z wiekiem.
    • evening.vibes Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 09:10
      Jakbyś wynajęła studio w budynku obok autostrady to też byś oczekiwała, że kierowcy zwolnią, żeby nie robili hałasu? big_grin
      • nick_z_desperacji2 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 12:48
        Aż dziw, że piłki za głośno sie nie odbijają. Choć jakby dzieci były na zajęciach cicho, to pewnie przeszkadzałoby irytujące walenie piłek zza ściany.
      • taki-sobie-nick Re: To są "tylko dzieci". 24.09.26, 23:25
        evening.vibes napisała:

        > Jakbyś wynajęła studio w budynku obok autostrady to też byś oczekiwała, że kier
        > owcy zwolnią, żeby nie robili hałasu? big_grin
        >
        A to jakby co innego. Samochód automatycznie robi hałas jadąc. Dziecko nie wrzeszczy automatycznie.
        • 152kk Re: To są "tylko dzieci". 25.09.26, 08:16
          Nie, to jest to samo. Wymaganie od dzieci więcej, niż od dorosłych. Jeśli od dzieci wymagamy, żeby zawsze rezygnowały, dla komfortu innych, z realizacji swoich potrzeb (polegających na werbalnym "wyżyciu się" po emocjonujących zajęciach) to czemu od dorosłych nie wymagamy tego samego - w tym przypadku rezygnacji z hałasującego samochodu na rzecz np. spaceru w cichych papuciach?
          • angazetka Re: To są "tylko dzieci". 25.09.26, 11:16
            Jestem bardzo ciekawa, ile ematek oburzonych tymi strasznymi dziećmi, które rozsadza energia po wyjściu z zajęć, poucza jadących autobusem i śpiewających przyśpiewki klubowe kiboli albo kłócących się pijaków pod monopolowym. Albo "zwykłych" dorosłych nadających przez telefon w tramwaju tak, że o kłopotach trawiennych Kryśki wie sąsiedni wagon.
            • kubek0802 Re: To są "tylko dzieci". 25.09.26, 11:46
              angazetka napisała:

              > Jestem bardzo ciekawa, ile ematek oburzonych tymi strasznymi dziećmi, które roz
              > sadza energia po wyjściu z zajęć, poucza jadących autobusem i śpiewających przy
              > śpiewki klubowe kiboli albo kłócących się pijaków pod monopolowym.
              >
              Może całkiem słusznie uważają, że w przypadku dzieci jeszcze nie wszystko stracone.
              • angazetka Re: To są "tylko dzieci". 25.09.26, 11:48
                Albo tylko wobec dzieci ma odwagę, bo to tylko dzieci, nikt ważny.
        • nick_z_desperacji2 Re: To są "tylko dzieci". 25.09.26, 11:17
          Samochód się sam nie odpala, to decyzja kierującego, że będzie jechał i hałasował.
    • alexis1121 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 09:28
      8 bitych lat trenowałam gimnastykę artystyczną i nie pamiętam, żebym się kiedykolwiek wydarła. Tak samo mieszkam blisko przedszkola, mijam te dzieci jak idą do parku, z parku i nikt tam nie piszczy. To chyba zależy od dzielnicy. Serio na twoim miejscu poszukałabym innego miejsca, bo inaczej będziesz się tylko frustrować chamstwem rodziców.
      • angazetka Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 09:31
        Na inteligenckim Żoliborzu dzieci nadal są dziećmi, więc krzyczą i piszczą. I dobrze.
        • grey_delphinum Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 09:47
          Zmień miejsce lub godzinę jogi. Dzieci po zajęciach sportowych są podekscytowane, musi minąć czas, zanim sie wyciszą.
          Tekstów rodziców nie skomentuję...
          • memphis90 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 10:44
            Tekst do pana, że skoro skomentował absurdalne żądania pani joginki, na pewno okrutnie lży własną żonę to też skrajnie chamski...
            • asia.sthm Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 10:47
              memphis90 napisała:

              > Tekst do pana, że skoro skomentował absurdalne żądania pani joginki, na pewno
              > okrutnie lży własną żonę to też skrajnie chamski...
              >

              No nienormalna 😄
              I chyba troll bo zniknęła jak sen nocy letniej. Artykuł może jakiś kleci i materiał już ma.
        • mava12 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 14:34
          >Na inteligenckim Żoliborzu dzieci nadal są dziećmi, więc krzyczą i piszczą. I dobrze.

          na szczęście aleksja nie mieszka na Żoliborzu, ani nawet w Warszawie.
          I... do aleksji, gimnastyka artystyczna to zupełnie cos innego niż np. haratanie w gałę, czy jakiekolwiek gry zespołowe, gdzie emocje uczestnków się kumulują.
          Ja byłam w zespole Gawędy, w Pałacu Młodzieży w Warszawie. Tez nikt nie wrzeszczał po zajęciach.
          Tak że nie masz czym się chwalić aleksja
    • niemcyy Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 09:59
      Dzieci wychodzące z zajęć mają prawo gadać, śmiać się, coś tam zawołać, bo szkoła, w tym ta sala gimnastyczna, istnieje dla nich, a nie w celu wynajmu sal takim jakim "osobom" jak ty. A nawet mają prawo z tej sali gimnastycznej wybiegać zamiast bezszelestnie sunąć pod sąsiednimi drzwiami.
      Prowadź sobie działalność gospodarczą w muzeum albo przy kościele na plebanii tudzież u siebie w domu i będziesz miała ciszę.
      • 35wcieniu Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 10:03
        A nawet mają prawo z tej sali gimnastycznej wybiegać zamiast bezszelestnie sunąć pod sąsiednimi drzwiami.

        Naprawdę skłonność niektórych ematek do hiperbolizacji jest niesamowita.
        Nic pomiędzy? Mogą po prostu wyjść. Już abstrahując od sytuacji autorki, w niektórych szkołach i klubach sportowych się tego pilnuje i po prostu uczy dzieci że po korytarzu się nie biega.
        • evee1 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 10:23
          Ale żeby naprawdę było cicho, to te 20/30 dzieci wychodzące z zajęć musiałoby się naprawdę nie odzywać. Samo jeż poruszanie się wywołuje po równie hałas itd.
          Uważam, że to jednak zbyt wygórowane oczekiwanie w tej akurat sytuacji i autorka chcąc mieć ciszę w czasie zajęć powinna poszukać jednak innego miejsca.
          • 35wcieniu Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 10:27
            No to przecież z tym się zgodziłam i sama napisałam że miejsce nietrafione.
            • evee1 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 10:35
              Sorry, powinnam była swoją wypowiedź podpiąć po innym postem.
          • taki-sobie-nick Re: To są "tylko dzieci". 24.09.26, 23:27
            evee1 napisała:

            > Ale żeby naprawdę było cicho, to te 20/30 dzieci wychodzące z zajęć musiałoby s
            > ię naprawdę nie odzywać. Samo jeż poruszanie się wywołuje po równie hałas itd.

            To zależy jak się poruszasz i w jakim obuwiu.

            Poza tym tupiąca dwudziestka dzieci to jednak INNY HAŁAS niż ta sama dwudziestka tupiąca oraz wrzeszcząca.
        • little_fish Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 10:45
          Mogą po prostu wyjść. Ale są dziećmi. I w dodatku zapewne pełnymi emocji i nagromadzonej radości.
          Jakoś nikt nie oczekuje od kibiców meczu, że po zakończeniu w milczeniu opuszczą stadion...
          • 35wcieniu Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 10:53
            Mogą po prostu wyjść. Ale są dziećmi.

            Ale obowiązujący w wielu szkołach zakaz biegania po korytarzach nie wziął się z niczego. Sama pamiętam z pierwszej klasy podstawówki dość spektakularne zderzenie łbami koleżanki z klasy i kolegi z przeciwległej, zakończone szyciem u obojga. Od tamtej pory do czasu kiedy skończyłam chodzić do tej szkoły (a sądzę że i później) bardzo pilnowano kwestii biegania po korytarzu i okazało się że da się jakoś wychodzić z klasy nie lecąc przed siebie na oślep.
            • little_fish Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 11:24
              Te dzieci są po lekcjach. I raczej nie biegną przez długość korytarza tylko wybiegają z sali po zajęciach do rodziców czekających pod drzwiami.
              Widocznie trener ma inne podejście i inne zasady
        • mava12 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 16:38
          >w niektórych szkołach i klubach sportowych się tego pilnuje i po prostu uczy dzieci że po korytarzu się nie biega

          domniemywam, że powód jest inny niz hałas. Żeby dzieciaki nie uległy wypadkowi = odpowiedzialnośc, a przynajmniej kłopot, szkoły czy klubu.
          Nie ma to nic wspólnego z nauka, myślę, tylko zwyczajny dupochron.
    • wyprawa32768 [...] 23.09.26, 10:07
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • hanusinamama Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 10:38
      Ale to ty jesteś gosciem w tej szkole. Dzieciaki na lekcjach musża byc cicho, no trudno aby po lepckjach miały jak trusie w rządku wychodzić ze szkoły...
      Chcesz prowadzić w cichym miejscu jogę...nie w szkole
    • mizantropka65 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 11:40
      Kiedy jeszcze chodziłam na jogę, pewna pani przychodziła na zajęcia z kilkuletnią córką. Dziewczynka znudzona biegała między ćwiczącymi, zabawiał się oglądając filmiki z piskliwymi głosikami bohaterów, marudziła, że chce iść do domu. Tak, że tak. To były moje ostatnie zajęcia, nawet nie dyskutowałam, bo z kim i po co?
      • novembre Re: To są "tylko dzieci". 24.09.26, 10:56
        O mamo. U nas usuneli z grupy jedna dziewczyne, ktora sie notorycznie spozniala 5-7 minut, a my juz bylismy w trakcie zajec i relaksu.
    • dwa_kubki_herbaty Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 12:53
      Moje dziecie jest spokojne i ciche - zaburzone spolecznie.
      Na zajęchi chodzilo od 2 r ż. do 12 bo ostro zaprotestował, chodzil na karatę, na basen - po zajęciach, w szatniach dzieciaki są tak glosne ze bębenki siadają. Oczekiwac że będzie cisza bo obok w SZKOLNEJ sali jest joga to jakaś abstrakcja, przenieś zajęcia do cywilizowanego miejsca dla dorosłych.
      Szkola jest dla dzieciaków i niech sobie chociaz tam mogą krzyczeć na zajęciach sportowych.
    • po_godzinach_1 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 13:18
      znowuniedziela napisała:


      > Co sądzicie ?

      Ja sądzę, że niefortunnie wybrałaś miejsce na swoje zajęcia. przenieś się gdzieś dalej, gdzie nie będzie dzieci i ich rodziców.
    • czekamnawiatr Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 13:36
      Boli mnie głowa i męczy alergia
      Dzieciaki wychodzą po intensywnym treningu i głośno manifestują swoją radość? Nienormalne. Naganne. Karygodne. Myślę, że powinnaś strzelić sobie baranka. Wp ..las się na teren małoletnich, w miejsce z zasady przeznaczone dla dzieci i masz pretensje, że są głośno? Dzieciaki gdzieś muszą się wyszaleć i wykrzyczeć. I teraz: w domu nie wolno, w szkole ( podczas lekcji) nie wolno, na ulicy nie wolno, w sklepie nie wolno itd. na szczęście po zajęciach sportowych można dać upust . A nie. Też nie wolno, bo jakaś pancia bez wyobraźni, za to z pretensjami - akurat tam prowadzi zajęcia z jogi. Tak, zgadzam się z niektórymi rodzicami. Jesteś nienachalnie inteligentna.
    • asia_i_p Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 14:11
      Sądzę, że zrobiłaś błąd w osądzie wynajmując salę na jogę koło szkoły, bo było tanio.

      I sądzę, że wyjście od sytuacji zasługujących na jednoznaczne potępienie - wandalizm, agresja - po to, żeby przejść do sytuacji rzeczywiście cię dotyczącej, czyli normalnego hałasu pozajęciowego w szkole, a na koniec podsumowywanie tego grubszą historiozofią profetyczną to manipulacja w dyskusji.
      • martishia7 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 14:26
        > I sądzę, że wyjście od sytuacji zasługujących na jednoznaczne potępienie - wandalizm, agresja - po to, żeby przejść do sytuacji rzeczywiście cię dotyczącej, czyli normalnego hałasu pozajęciowego w szkole, a na koniec podsumowywanie tego grubszą historiozofią profetyczną to manipulacja w dyskusji.

        Dokładnie tak.
      • asia.sthm Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 14:49
        > na koniec podsumowywanie tego grubszą
        > historiozofią profetyczną to manipulacja w dyskusji.

        O tak, paskudnie zaczęła.
        To jest pewnie jedna z tych typowych szczuji od szczucia - tu na dzieci i ich rodziców. Dziwne, że ojca użyła do roli chama, a nie matkę. Jakieš niedopatrzenie czy cuś 😅
    • arthwen Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 20:13
      Serio porównujesz głośne zachowanie po zajęciach ruchowych w szkole z niszczeniem cudzego mienia i wulgaryzmami?
      Bo to jednak jest różnica.

      I nie, dzieciom nie wolno wszystkiego. Natomiast to, że dziecko, zwłaszcza rozkręcone po zajęciach ruchowych będzie trochę głośno, na dodatek w szkole, nie w teatrze, to właśnie "to tylko dzieci".
    • demodee2 Re: To są "tylko dzieci". 23.09.26, 20:45
      Tutaj jest sprzeczność interesów dwóch podmiotów:

      1. trenera, który chce, żeby dzieci były zadowolone z treningu, żeby zapisały się na następne
      2. autorki wątku, która chce, żeby osoby, które płacą jej za zajęcia jogi, miały odpowiednie warunki, żeby zapisały się na następne.

      Dla mnie to są potrzeby nie do pogodzenia. Właściciel wynajmowanych powierzchni w takiej sytuacji po wygaśnięciu umów prawdopodobnie zaproponuje przedłużenie temu podmiotowi, który przynosi więcej zysku.
    • iwles Re: To są "tylko dzieci". 24.09.26, 02:04
      Wynajmij salę w muzeum, nie w szkole.
      • bi_scotti Re: To są "tylko dzieci". 24.09.26, 02:43
        iwles napisała:

        > Wynajmij salę w muzeum, nie w szkole.

        Moja coworker cwiczy yoga w Masonic Temple - ponoc very atmospheric, cicho i spokojnie wink I nawet dzwiekow Magic Flute nie slychac w tle tongue_out Cheers.
        • nangaparbat3 Re: To są "tylko dzieci". 25.09.26, 06:27
          🤣 to już koniec swiatanpomprosty.
          Weszłam w tym tygodniu do sklepu, starsza pani, która tam sprzedawała, słuchała radia. Usłyszałam: zmiażdży głowę węża, a co to za wąż? To masoneria 😱😱😱
    • shmu Re: To są "tylko dzieci". 24.09.26, 05:19
      Sadze, ze tak jak nie ma jednej ematki, tak tez dzieci i rodzice sa rozni.
      Sa tez przewinienia i ,,przewinienia". W twoim przypadku, uwazam, ze jak chcesz miec cisze i spokoj, to raczej nie w szkole podczas przerwy, czy po zajeciach.
    • ponis1990 Re: To są "tylko dzieci". 25.09.26, 06:34
      Rozroznilabym celowe niszczenie ogródka czyjegoś ( nie ma tu usprawiedliwienia) od normalnego w tym wieku entuzjazmu po zajęciach sportowych gdzie z zasady te dzieci są wtedy ,,rozbuchane" bo w tym drugim przypadku... To tylko dzieci i nic złego nie robią. Czemu prowadzisz jogę w miejscach które się nie nadają na wyciszenie? To ty jesteś w szkole, a nie te dzieci w szkole jogi.
    • kropkacom Re: To są "tylko dzieci". 25.09.26, 11:37
      Ja widzę tu problem z dorosłymi a nie dziećmi. Rozumiem, że dzieciom może być trudno zachowywać się cicho w takich okolicznościach. Dzieci rosną i pewnie ci rodzice sami będą mieć problem z głośniejszymi zachowaniami dzieci. To jak było z wami?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka