smutne swieta..............

03.12.04, 16:13
widze szczesliwych rodzicow tulacych swoje dzieci,widze szczesliwe dzieci
spacerujace z rodzicami.oni sa tacy szczesliwi...nadchodza swieta a ja zamiast
cieszcyc sie to mam dola sadbardzo chcialabym zostac mama,tez tulic swoje
malenstwo,spedzac z nim kazda wolna chwile,swieta (ktore do tej pory byly i sa
nudne),wychodzic na spacery,karmic przewijac,przytulac....boze nie moge
patrzec na moje kuzynki ktore szykuja sie do swiat,pieka pierniczki na choinke
i wybieraja prezenty dla swoich pociech...nie moge patrzec na ich
szczescie,chyba stalam sie oscha a to wszystko dla tego,ze moj maz nie jest
jeszcze gotowy na dziecko...mowi,ze za kilka lat,ale ja nie wytrzymam....mam
depresje i nie potrafie sobie z nia poradzic...sad
dziekuje ze mnie wysluchalyscie.jest mi troche lzej...
dagmara
    • marsvolta Re: smutne swieta.............. 03.12.04, 16:51
      Zrób mu (mężowi) prezentsmile))
      Nie znam twojej sytuacji więc traktuj to trochę z przymrużeniem oka. Powodzenia.
    • mamadwojga Re: smutne swieta.............. 03.12.04, 16:54
      A ile macie lat, Ty i mąż (niemąż?).
      Może rzeczywiście jeszcze za wcześnie a może naprawdę NIGDY nie będzie dla
      Twojego partnera dobrego czasu na dziecko? Najpierw przez 40 lat jest za
      wcześnie a potem nagle już za późno. Są faceci którzy po prostu wcale nie chcą
      mieć dzieci i tylko znajdują wymówki. Często się okazuje że się po prostu boją
      dorosłości, odpowiedzialności, czasem małżeństwa. Nierzadko jednak kiedy
      dziecko jest już na świecie stają się najszczęśliwszymi tatusiami pod słońcem,
      gdy okazuje się że nie taki diabeł straszny.
      Pozdrawiam znad pierniczków (pieczonych chwilowo samotnie bo dzieci u babci).
    • dagella Re: smutne swieta.............. 03.12.04, 16:57
      moj maz ma 34 ja 21
      • hanka_79 Re: smutne swieta.............. 03.12.04, 19:33
        Myślę, że powinnaś porozmawiać bardzo szczerze z mężem. On musi wiedzieć co
        czujesz i jak bardzo jest Ci z tym ciężko.
        A jeśli on ma 34 lata, to chyba nie jest za wcześnie na dziecko.
        Porozmawiaj z nim.
    • beata985 Re: smutne swieta.............. 04.12.04, 11:16
      raczej Cię to nie pocieszy
      ja mam męża i dzieci a mimo to chciałabym aby do swiąt było jeszcze ze dwa
      miesiące conajmniej...
      moje też raczej smutne będą i to bardzo...pewnie znowu sobie popłaczę przy
      opłątku...i takie milczącesad
      • iwcia75 Re: smutne swieta.............. 04.12.04, 12:21
        na niechetnego meza najlepsza jest zaplanowana (przez zone tylko smile wpadka.
        ale ja oczywiscie nie namawiam, decyzja nalezy do ciebie ( w koncu to pewne
        oszustwo i trzeba w nim wytrwac)
        • gagunia Re: smutne swieta.............. 04.12.04, 12:27
          jestes mloda, ale maz z roku na rok bedzie mial coraz mniej zapalu i
          cierpliwosci do wychowyania dzieci.
          mam znajomych, wzieli slub kiedy ona miala chyba 20 albo 21 lat, on jest
          starszy ok 6 lat od niej. od razu postanowili miec dziecko i niestety, dwa lata
          minely a dziecka nie ma. nie stresuja sie jeszcze tak bardzo, bo sa mlodzi,
          ale wiem, ze planuja zrobic wzytskie niezbedne badania.

          mysle, ze powinnas przeprowadzic z mezem powazna rozmowe i przygotowac sobie
          kilka mocnych argumentow.
          pozdrawiam
          gaga
    • dagella Re: smutne swieta.............. 04.12.04, 16:01
      dziewczyny a moze znacie jakies mocne i silne argumenty ktore powinnam mu
      przedstawic? umowilismy sie na rozmowe o dziecku na 12 grudnia (moje imieniny) i
      wtedy podejmiemy (tzn.bardziej on podejmie) jakies decyzje....
      trzymajcie za mnie kciuki..
      mam nadzieje...
      dagmara
      • laura4 Re: smutne swieta.............. 04.12.04, 18:38
        Chyba dość mocnym argumentem będzie jego wiek. Gdy syn będzie miał 10 lat,
        ojciec 45... inni ojcowie będą o wiele młodsi..., gdy syn będzie miał 20 lat,
        ojciec 55... To jeszcze nie tragedia...ale latka lecą smile Z drugiej strony, Ty
        jesteś jeszcze bardzo młoda.... Ty masz czas.... Chociaż, jeżeli jesteś już
        gotowa na dziecko.... ja miałam 22 lata, gdy urodził się Kuba. Chyba jednak nie
        byłam całkiem gotowa do macierzyństwa. Dodam, że Kuba był planowany i bardzo
        oczekiwany. Dziecko, to nie tylko spacerki, prezenty i pierniczki świąteczne.
        Dziecko, to codzienna harówka, to podsypianie ukradkiem na dywanie, to
        nasłuchiwanie czy jeszcze śpi, czy już płacze, to ciągły strach, że coś się
        zrobi nie tak, jak trzeba. Ale dziecko to OGROMNA RADOŚĆ i SENS ŻYCIA!
      • moofka Re: smutne swieta.............. 04.12.04, 19:52
        dagella napisała:

        > dziewczyny a moze znacie jakies mocne i silne argumenty ktore powinnam mu
        > przedstawic? umowilismy sie na rozmowe o dziecku na 12 grudnia (moje
        imieniny)
        > i
        > wtedy podejmiemy (tzn.bardziej on podejmie) jakies decyzje....
        > trzymajcie za mnie kciuki..
        > mam nadzieje...
        ____________________

        nie smuć sie smile
        masz jeszcze duzo czasu
        do rozmowy sie przygotuj dobrze, równie ważne są mozne argumenty co nowa esktra
        bielizna big_grin
        ja pozwole sobie podsunąć ci 10 argumentów ze stron edziecka, na pewno
        wybierzesz cos, co zadziała na opornego męża
        ******
        1.Dałeś nowe życie. Brzmi to nieco patetycznie, ale tak jest. To naprawdę
        niezwykłe uczucie: przyczyniłeś się do powołania do życia nowej osoby; kogoś,
        kto w mniejszym lub większym stopniu odciśnie swoje piętno na losach świata.

        2.Możesz się świetnie bawić. Oczywiście, że ojcostwo to poważna sprawa,
        ale "być ojcem" znaczy także "móc żartować, bawić się i wygłupiać ze swoim
        dzieckiem". I to tak, jak z nikim innym by się nie dało.

        3.Czujesz coś niezwykłego. Dziecko może sprawić, że poczujesz się kimś naprawdę
        ważnym. Wystarczy pomyśleć, jak się cieszy, gdy po powrocie z pracy stajesz w
        drzwiach, albo jak cię z wdzięcznością przytula, kiedy uda ci się naprawić
        ulubioną zabawkę.

        4.Dziecko może zbliżyć cię do żony. Wszystkie sprawy, które macie do
        załatwienia jako rodzice, stają się prostsze, jeśli działacie wspólnie. Ta
        sytuacja sprzyja pogłębieniu waszego związku.

        5.Uczysz się być elastycznym. Pewnie, zanim urodziło się dziecko, miałeś nieźle
        zorganizowane życie. Gdy zostajesz tatą, wszystko się zmienia. Zachowanie
        dziecka nie zawsze da się przewidzieć, a Ty dzięki temu uczysz się szybkiego
        reagowania na przeróżne niespodzianki.

        6.Masz kogo kochać. Człowiek z natury odczuwa potrzebę miłości. W twojej
        najbliższej rodzinie przybywa ktoś, kogo możesz kochać i komu ofiarujesz spory
        kawałek swojego życia.

        7.Mocno stąpasz po ziemi. W pracy możesz sobie być potężnym i groźnym szefem,
        szanowanym przez setki pracowników. Ale w domu, dla swojego dziecka, jesteś po
        prostu tatą.

        To naprawdę pomaga zachować zdrowy rozsądek i dystans w stosunku do własnej
        osoby w różnych sytuacjach życiowych.

        8.Odkrywasz nowe źródła życiowej energii. Zanim zostałeś ojcem, zapewne
        wracałeś z pracy kompletnie wykończony i do późnego wieczora nie miałeś siły
        nawet na pogawędki z żoną. A teraz nagle okazuje się, że właściwie już od progu
        możesz bawić się ze swoim dzieckiem.

        9.Patrzysz, jak twoje dziecko rośnie. Jest coś cudownego w obserwowaniu, jak
        dziecko się rozwija, zwłaszcza jeśli zdasz sobie sprawę, że zaczyna przejmować
        twoje pomysły i hierarchię wartości. A czasem wielce umiejętnie kopiuje nawet
        twój sposób zachowania i mówienia.

        10.Poszerzają ci się horyzonty. Będąc tatą jesteś zmuszony mniej myśleć o
        sobie, a więcej o innych - o dziecku, o żonie, o swoich rodzicach. A to znaczy,
        że stajesz się w ogóle osobą bardziej altruistyczną i otwartą.


        powodzenia

    • dagella moofka dziekuje bardzo!!!. 04.12.04, 20:05
Pełna wersja