08.12.04, 20:58
witam wszystkie mamusie!
czy ktoras zaszla w ciaze, mimo ze tego nie planowala?? ja wlasnie "wpadlam".
ale w sumie sie ciesze, bo moj maz nigdy by sie nie zdecydowal na dziecko smile
Obserwuj wątek
    • anek.anek Re: wpadka 08.12.04, 21:45
      Mój syn była największą wpadką pod słońcem. Totalne zaskoczenie, bo w tamtym
      czasie zabezpieczałam się jak nigdysmile
      I cieszę się bo pewnie to JA nigdy bym się nie zdecydowała na dziecko, a teraz
      planujemy drugiesmile
    • ksapula Re: wpadka 09.12.04, 08:15
      Mój synek też był totalnie nieplanowany tzn. był planowany ale później, a tak
      mam już przy sobie 14 miesięczny największy skarb na świecie. Nie cofnęłabym
      czasu chociaż jak sobie przypomnę moje przerażenie jak zobaczyłam dwie kreski
      na teście. Wiecie o czym pomyślałam: przeciez ja się panicznie boję bólu jak ja
      urodzę?! A potem martwiłam się żeby tylko dzidziuś był zdrowy no i jest. I
      drugie dziecko też chciałabym żeby było wpadką, bo to miłe tak nagle i
      niespodziewanie dowiedzieć się że będzie się miało potomtwo. Ale mam nadzieję,
      ze to nie będzie prędko. Pozdrawiam wszystkie wpadające mamusie i ich pociechy.
    • abi28 Re: wpadka 09.12.04, 08:49
      Gratuluję!!!!!!!!!!
    • mik5 Re: wpadka 09.12.04, 08:56
      Oj, myslę, ze jest takich mam sporo, co najmniej 1/4, jak nie 1/2. Ja też.
      Gdyby nie ta wpadka, to nigdy bym się nie zdecydowała na dziecko wink
      Pozdrawiam
    • kolorko Re: wpadka 09.12.04, 09:02
      Gratuluję- tym bardziej, że się cieszyszsmile
      Ja niestety nie zaliczyłam wpadki ,dwójka planowana - ale
      chciałabym "wpaść" ,bo swiadomie na trzecie nie potrafie sie zdecydowaćsmile
    • asa.asa Re: wpadka 09.12.04, 09:16
      Moja Martyna też jest wynikiem wpadki ale takiej niezwykłej. 7 lat leczyłam się
      i miałam za sobą 3 poronienia. Następnie nie mogłam zajść w ciążę przez jakieś
      2 lata. Po pół roku leczenia się u pewnego Pana Profesora zostałam skierowana
      na laparoskopię. Termin miałam wyznaczony na 10 października. Jakież był omoje
      zdziwienie gdy okazało się, że coś jest nie tak. Okresu jak nie ma tak nie ma.
      Tylko jakieś plamienie. I teraz główkowanie: 1. albo jestem w ciąży i znowu
      jest coś nie tak, 2. albo coś się porobiło i okres trzeba wywołać. Powiem
      jedno - początki ciąży były straszne. Do 5 m-ca każdego dnia bałam się czy tą
      ciążę utrzymam. A teraz na rękach trzymam 6,5 miesięcznego bobasa. Dlatego
      wierzcie mi: jeżeli jest to dla Was coś strasznego - nieplanowana ciąża -
      pomyślcie o tych kobietach, które całymi latami starają się by być matkami. Ja
      miałam możliwość spotkać takie na swojej drodze do macierzyństwa. Pozdrawiam i
      gratuluję.
    • laura4 Re: wpadka 09.12.04, 10:02
      I ja miałam wpadkę. Gdyby nie to, nigdy nie zdecydowałabym się na drugie
      dziecko. Teraz planuję trzecie, ale mam tyle wątpliwości i obaw, że gdyby była
      wpadka, bardzo bym się ucieszyła smile
    • ania.silenter_exunruzanka Re: wpadka 09.12.04, 10:07
      Ja tak miałam. Wpadłam (a właściwie wpadliśmy z mężem) z....drugim dzieckiemwink.
      Cóż, wypadki chodzą po ludziachsmile. Pierwsze dziecko planowane.
      pozdrawiam
      • magdusia11 Re: wpadka 09.12.04, 14:21
        Nasza Oleńka podobnie tak jak Oleńka Ani.silenter_... była bardzo planowana.
        Staraliśmy się o nasz skarb przez półtora roku więc każde "podejście" w planach
        miało dzidziusia i owiane było nadzieją,że tym razem się uda. I udało się...
        Dziś Oleńka ma prawie dwa latka i moglibyśmy postarać się o rodzeństwo.
        Za dużo mam wątpliwości:mąż pracuje za granicą,ja też pracuję,Oleńka chodzi do
        żłobka,pieniądze...
        Dlatego chyba prawdę mówiąc liczę na małą wpadkę bo inaczej Olunia zostanie
        jedynaczką.

        Aniu!!!
        Twoja Oleńka to już całkiem dorodna panienka a pamiętam jak nie tak dawno była
        maleńkim "okruszkiem".

        Pozdrawiam

        Magda (Mama Oleńki-kochanej córeńki 20.12.2002)
    • mamastasia Re: wpadka 09.12.04, 10:56
      Ja też wpadłam i długo nie umiałam się z tym pogodzić, bardzo długo sad A teraz
      wypłakuje sobie oczy, bo na razie nie możemy pozwolić sobie na drugie....
      Przedtem nie chciałam w ogóle dzieci, to teraz hihihihi Bóg mnie "pokarał" i
      marzę o czwórce lub piatce smile
      Pozdrawiam i gratuluję
      Ania
      • verdana Re: wpadka 09.12.04, 12:06
        Pierwsza dwójka planowana, niemal co do miesiąca. Odchowana - 10 i 7 lat,
        nareszcie mozna odetchnąć.
        Ale z moimi cyklami coś nie tak, ide do gina, bada, stwierdza cykle
        bezowulacyjne, daje kurację hormonalną. Na moje pytanie o antykoncepcję
        stwierdza - od 15 dnia miesiąca może pani nie uważać. No, to nie uważałam...
        Moje trzecie dziecko za miesiąć skończy 10 lat. To, co początkowo wydawało mi
        się za szczytem pecha, okazało się wielkim szczęściem. Ja jestem młoda, mam
        dziecko, a kolezanki szykują się do roli babć.
        Niech zyją kinder-niespodzianki!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka