slepajula Re: mieć dziecko w Polsce? 10.03.05, 20:24 mam juz sporo lat ,wychowałam 5 dzieci,sa teraz dorosłe ,najmłodszy syn ma 17lat , nie przeczytałam wszystkich wypowiedzi ,przestraszyła mnie wypowiedz aary mamy 2 dzieci i fasolki. Skad ja to znam ? pozdrawiam cie serdecznie .Mnie najbardziej dokuczyli ludzie i inne kobiety - rok 1976 / blizniaki/-ty sie decydujesz na dziecko teraz w te strajiki,1981- teraz ma byc wojna aty dzieciaka oczekujesz,1986- po co ci trzecie.1988- dziecioroby!! Uwagi pielegniarek itd.Z moich doswiadczeń wynika ,że nalezy zmienic opinie przedewszystkim ludzi a nadewszystkim kobiet w tym katolickim kraju nie wiedziec dlaczego dzieci uwaza sie za cieżar nie za błogosławieństwo Boże/nie chodzi mi o autorytety ale zwykłych ludzi,śąsiadki itp/brak konkretnej pomocy np tych powołanych Co to jest taki Miejski Osrodek Pomocy Rodzinie-paranoja Nigdy nie liczyłam na nikogo tylko na męża i rodzine i nie zawiodłam sie,Przetrwalismy i mamy piekne dzieci ,madre , samodzielne a my nadal jestesmy młodzi Najlepsza rada kochajcie sie i kochajcie swoje dzieci nade wszystko Marzy mi sie jakas zorganizwoana grupa młodych i starych matek pomagajacym w macierzyństwie /spodobał mi sie pomysł babc a moze by ciocie ?.kobiety muszą i powinny siezorganizwać. Najbardziej mnie wkurza Liga Polskich Rodzin ale to inny temat A gdyby ktos pytał to jestem nie tylko matka ale i kobieta pracujaca mam 28 lat pracy i obecnie pracuje ! Odpowiedz Link Zgłoś
bobasia1 Re: mieć dziecko w Polsce? 11.03.05, 14:20 Finanse, praca.Ale nie tylko. Rodzicielstwo nie jest łatwe, często nie jest też "przyjemne", bo wymaga wyrzeczeń, a świat, w którym żyjemy namawia nas bezustannie do czerpania maksimum przyjemności z życia. Przyjemności rozumianej na wiele sposobów: wygoda, bezpieczeństwo, kariera itp.itd. Boimy się rodzicielstwa, bo też presja społeczna, nacisk na osiągnięcie odpowiedniego statusu finansowego, zawodowego etc. jest ogromny. Jestem mamą trójki dzieci, nie pracuję (rezygując świadomie z wielu dóbr, ale nie żałuję), a odkąd zostałam matką, nieustannie muszę odpowiadać na zawoalowane pytania i ponaglenia: kiedy w końcu weźmiesz się do pracy? Rozumiem, że wobec takiej postawy społecznej ciężko niektórym zdobyć się na odwagę, by mieć dzieci. Czasem też wstyd się przyznać, że nie zależy nam na aż tak wielu dobrach, jak się od nas tego oczekuje. Mam nadzieje,że to się zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
pokemonek9 Re: mieć dziecko w Polsce? 13.03.05, 09:23 W tym chorym kraju matki z dziećmi są dla państwa ciężarem. Tutaj nie ma warunków na rodzenie dzieci. Wiem to z autopsji. Urodziłam synka w zeszłym roku, byłam na IV/V roku studiów (chciałam zrealizować dwa lata w ciągu roku). Nasz Maluszek to nie wpadka,ale świadoma decyzja - urodził się 1,5 roku po ślubie. Na uczelni traktowano mnie przyzwoicie póki byłam w ciąży. Później, gdy chciałam przedłużyć sesję egzaminacyjną okazało się,że nie mogę "bo nie". Został mi do zaliczenia ujeden egzamin i obrona pracy, ale wysłano mnie na dziekankę. Inaczej zostałabym skreślona z listy. Przecież "mogłabym sobie urodzić po studiach". A na co miałam czekać skoro już jedną ciążę poroniłam? Miałam rodzić pierwsze diecko po 40 roku życia, bo jako młoda matka jestem niewygodna dla dziekana? No i oczywiście nic mi sieę nie należało - ani zasiłek, ani zapomogi od państwa, "no co ja chcę? przecież nie płacę ZUS-u i jestem studentką". Mój mąż nie zarabia źle, ale już po pierwszych tygodniach we trójkę okazało się,że nie damy rady finansowo. Więc musiałam pójść do pracy. Zostawiłam trzymiesięcznego synka z babcią, żeby zarabiać 617 złotych (przecież nie mam jeszcze magistra). Z językiem na brodzie latałam do domu na karmienie, bo nie chciałam rezygnować z karmienia piersią i, za każdym razem wychodziłam ze łazami w oczach,że zostawiam moje Maleństwo. czułam się jak wyrodna matka, bo zamiast bawić się z nim po południu musiałam przygotowywać się do pracy (uczę w szkole). Do tej pory tak się czuję - wpadłam w nerwicę, a teraz zaczyna się depresja. A władze każą rodzić dzieci, bo nas mało. Skoro nie potrafią pomóc niech sami rodzą. Urlopy macierzyńskie trwające 4 miesiące to jakiś żart - trzeba zostawić dziecko w momencie,gdy wchodzi w swój najlepszy okres rozwoju; tylko dlatego,że wychowawczy już nie jest w pełni płatny, więc większość mam wraca do roboty. Jastem rozżalona, zawiedziona i zfrustrowana. Podjęliśmy z mężem decyzję o opuszczeniu tego łez padołu. Wybraliśmy emigrację - Skandynawia, Szkocja, Irlandia - gdziekolwiek byleby najdalej od tego nienormalnego "prorodzinnego państwa" Odpowiedz Link Zgłoś
olenka_p Re: mieć dziecko w Polsce? 14.03.05, 11:50 według mnie idealna byłaby sytuacja, w której na utrzymanie domu na przyzwoitym poziomie wystarczyłaby jedna pensja. o ileż łatwiej byłoby zdecydować się na dziecko (pierwsze czy też kolejne) mając taką gwarancję bezpieczeństwa finansowego, wiedząc że brak drugiej pensji nie postawi rodziny na granicy ubóstwa! jest jeszcze jeden aspekt tego problemu - uważam, że "moda" na kobiety- kombajny, godzące rolę matki, żony, gospodyni i wydajnego pracownika tudzież bussiness woman na własnym rozrachunku i wieloletnia presja społeczeństwa narzucającego kobietom taki właśnie model życia ("jak to siedzisz w domu z dzieckiem?! to ty nic nie robisz!") to PRZEŻYTEK. zanim zakrzyczą mnie radykalne feministki, wyjaśniam: nie jestem za patriarchatem, za dominacją mężczyzn i zamykaniem kobiet w kuchni! uważam tylko, że bardzo wiele kobiet, które wcale nie miały ochoty pracować czy robić kariery, zostało do tego zmuszonych po pierwsze sytuacją ekonomiczną (z jednej pensji w tym kraju najczęściej nie da się utrzymać nie tylko rodziny, ale nawet bezdzietnego małżeństwa), a po drugie presją społeczeństwa, a zwłaszcza - niestety - innych kobiet. gdyby moje marzenie się urzeczywistniło i jedna pensja wystarczyłaby "na życie", kobiety mogłyby swobodnie wybierać drogę życiową - spełniać się prowadząc dom i wychowując dzieci, robiąc karierę zawodową lub łącząc jedno z drugim. gdyby kobietom pozwolono zostać w domu tak długo jak potrzebują tego one same i ich dzieci, gdyby zapewniono im minimum bezpieczeństwa finansowego, gdyby przestano na siłę wtłaczać je w kombinezon roboczy - jestem pewna, że przyrost naturalny znów wykazałby tendencję wzrostową. ja w każdym razie miałabym już pewnie trójkę dzieci, a nie jedno, chociaż lubię swoją pracę i chętnie wracałabym do niej na jakiś czas pomiędzy jedną a drugą ciążą. czy kiedykolwiek będę miała taką swobodę wyboru???... Odpowiedz Link Zgłoś
luccio1 Re: mieć dziecko w Polsce? 18.03.05, 19:23 olenka_p napisała: > według mnie idealna byłaby sytuacja, w której na utrzymanie domu na przyzwoitym > > poziomie wystarczyłaby jedna pensja. Już o tym pisałem. Tutaj mogę się tylko podpisać. Odpowiedz Link Zgłoś
wea3 Re: mieć dziecko w Polsce? 14.03.05, 19:38 u nas wPOLSCE juz coraz mniej dzieci bedzie sie rodzic chodz kołomnie gdzie mieszkam to jest rodzina co ojciec stara sie jak moze juz 6 córek zrobił czemu bo chce syna a wdomu bida ze asz piszczy zeby nie panstwo to by tak nie zył gmina pomaga i co zle mu tylko dzieci mi szkoda a ich zycie małzenskie to asz strach mówic tylko policja jest czasami bo sie bija jak wpolskich rodzinach bywa bójka musi byc takie zycie nasze juz w tym naszym kraju jedni maja dzieci mało inni duzo Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenki1 Re: mieć dziecko w Polsce? 15.03.05, 10:36 jak tu mieć dzieci, wcześniej miałam pensję kilka tysięcy, teraz moja niunia ma pół roczku i jestem z nia w domu, dostaję na urlopie wychowawczym jakieś marne grosze i nie wychodzę za mąż, bo mi sie przez to nalezy jakies 170 na dziecko to paranoja paranoja Odpowiedz Link Zgłoś
camilcia Re: mieć dziecko w Polsce? 15.03.05, 14:27 a ja bym chciała mieć wybór, wracam czy nie wracam do pracy i nie myśleć wtedy czy nam zabraknie pieniędzy z pensji męża i czy będę miała gdzie wrócić. niestety tak nie jest, chcąc być z dzieckiem w domu zrezygnowałam z wygodnego życia, martwimy się czasem o pieniądze, dorabiam trochę w domu (całe szczęście taki zawód, że mogę) przenieśliśmy się poza Warszawę, żeby nie płacić za mieszkanie kolosalnej kwoty, mała ma 2 latka i jestem w drugiej ciąży, zawsze chcieliśmy mieć dwoje dzieci, o pierwsze staraliśmy się długo, ja się leczyłam, o drugie tylko 6 miesięcy. jesteśmy szczęśliwi, dobrze mi w domu, chociaż tęsknię bardzo za czasami finansowej beztroski. wiem, że do firmy nie wrócę dopóki dzieci będą małe, później chyba nie mam tam czego szukać. nie wrócę bo nie chcę żeby ktoś obcy wychowywał moje dzieci, nie liczę życia w złotówkach tylko w sekundach i każda spędzona z rodziną jest najcenniejsza. Jednak zdecydowaliśmy sie na dzieci dosyć późno, nie było łatwo. nie dziwię się kobietom, które boją się podjąć decyzję. jeszcze w ciąży z pierwszym dzieckiem byłam przekonana, że wrócę do pracy natychmiast, wszystko zaplanowane... nie potrafiłam. kiedy budzi mnie słodkie zaspane 'mamusiu' mam gdzieś karierę, uwielbiam być mamą! Bardzo ważne, żeby ludzie zaczęli inaczej postrzegać posiadanie dzieci. owszem, życie się zmienia, ale zmieniamy się też my jako rodzice. nie czuję żeby mała mnie ograniczała, wręcz przeciwnie, nie potrafię bez niej np. jechać na wakacje, ani mój mąż. nasi 'niedzieciaci' znajomi nie rozumieją tego i wiem, że na wiadomość o naszej drugiej ciąży niejedni myślą 'znowuuu?' i robią miny, bo przecież jak można mieć dwoje dzieci? to takie niewygodne Odpowiedz Link Zgłoś
mamakubka wydłuzyc urlop macierzyński 17.03.05, 09:35 to przede wszystkim i moze jakas kasa na urlopie wychowawczym.... Odpowiedz Link Zgłoś
monstermama mieć dziecko w Polsce 18.03.05, 10:47 Witajcie! Uważam, ze najbardziej sprawiedliwe byłoby obliczanie podatku biorąc pod uwagę ilość osób w rodzinie; Wtedy bez ulg, dodatków, dziwnych obliczeń komu się należy a komu nie. Bez bzdurnego becikowego, które jednym na wózek nawet nie starczy, a drugim, co im na nic nie starcza, to przecież nie pomoże. Brakuje mi też rozmyślnej polityki oświatowo-edukacyjnej. Dlaczego wykorzystując niż demograficzny nie utrzymuje się małych, przyjaznych przedszkoli i szkół zlikwidując molochy budowane, gdy był wyż. Bo z punktu widzenia ekonomii, to oczywiście trzymanie molocha jest tańsze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alistar1 Re: mieć dziecko w Polsce? 18.03.05, 13:57 Jestem mamą dziewięciomiesięcznej Małgosi. Jej urodzenie było dla nas podarunkiem od losu, z czego tak naprawdę zdałam sobie razem z mężem sprawę po jej narodzinach- jest pogodna, wniosła w nasze życie wiele radości, szczęścia. Mała nie była "zaplanowana", tym bardziej radośnie powitaliśmy jej przyjście, pomimo wielu obaw mojego męża na początku ciąży. Myślę, że obawiał się, jak to będzie, czy damy sobie radę finansowo etc. Okazało się, że dajemy sobie radę (oby tak dalej!), a ja marzę o siostrzyczce/ braciszku dla małej, bo uważam, że dzieci- jedynacy gorzej się chowają, są bardziej egoistyczni i po prostu mają trudniej w życiu. A rodzeństwo (lepsze czy gorsze) to zawsze jakieś wsparcie. Sama mam brata, z którym mam obecnie średni kontakt, a jednak cieszę się, że jest i że razem się wychowaliśmy, dzieląc ze sobą różne szczęśliwe momenty. Tak więc jeśli się uda, chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko. Myślę, że nie można zakładać najgorszego, pisać czarnych scenariuszy. Faktem jest, że po moim urlopie macierzyńskim i wypoczynkowym nie wróciłam do starej pracy (odejście było świadome i planowane od dawna), szczęśliwie od razu udało mi się znaleźć nową, gdzie przyjęto mnie nie patrząc, że mam małe dziecko. Zresztą, wiele osób ma u nas małe dzieci i myślę, że szefostwo wiele rozumie. Pragnę zostać w firmie na stałe, jednocześnie nie zamierzam rezygnować z ewentualnego kolejnego dziecka. Jeśli się pojawi będzie przyjęte z radością, a ja postaram się utrzymać swoją pracę. Jestem po prostu dobrej myśli- myślę, że to popłaca w życiu. Oczywiście byłoby miło, gdyby nastawienie państwa byłoby inne wobec polityki rodzinnej. 4 miesiące macierzyńskiego to stanowczo za mało, zwłaszcza, gdy karmi się piersią. Ale może coś się zmieni!!! Ja póki co pracuję, nadal karmię (odciągam mleko w pracy) i cieszę się będąc matką i dobrym pracownikiem. Życzę tego wszystkim kobietom w Polsce, trzymam kciuki, by stało się to standardem, a matek nie dyskryminowało się "bo są matkami". Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
justin301 Re: mieć dziecko w Polsce? 18.05.05, 22:14 Będę miała dziecko w tym roku we wrześniu. Już w drugim miesiącu ciąży wylądowałam w szpitalu i na zwolnieniu lekarskim a jak już moglam wrócić do pracy to znowu wylądowałam w szpitalu i jak skończylo mi się kolejne zwolnienie to nie mialam już gdzie wrócić bo zatrudniono kogoś na moje miejsce. I jedno czego jestem pewna to to, że mimo calego wysilku, który włożyłam w moją pracę - nie mam gdzie wrócić. Jak pójdę na wychowawczy to nie dostanę grosza a moje dokształcanie kosztuje mnie rocznie 8 tysięcy zlotych. Jeszcze nie urodzilam tego mojego pierwszego dziecka a już idę do lekarki po receptę na spralę, bo za nic w świecie nie dopuszczę do tego, żeby moje dziecko mialo rodzeństwo. Jestem zresztą już w takim wieku, że zaraz pewnie zaczną mi usychac jajniki. Szczęśliwie moja babcia miala bardzo wcześnie menopauzę ( może ja też mam to w genach ?)a to w dzisiejszych czasach to chyba błogosławieństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
alistar1 Re: mieć dziecko w Polsce? 18.03.05, 14:49 Jeszcze coś. Myślę, że wiele kobiet rezygnuje z dzieci z uwagi na niepewną sytuację zawodowo- finansową. Wiadomo, że z jednej pensji nie jest łatwo, dlatego kobiety raczej (i chyba już nieodwracalnie) muszą pracować zawodowo. Chodzi tylko o to, by zmienić nastawienie państwa do kobiet, które chcą mieć dzieci. A zatem należałoby: 1) Przywrócić urlop macierzyński 6-miesięczny 2) Zagwarantować kobiecie, że nie zostanie zwolniona przez 6 miesięcy od momentu powrotu do pracy (pracodawca będzie mógł ocenić, czy kobieta-matka nadal jest dobrym pracownikiem) 3) Zabronić dyskryminacji kobiet w ciąży i kobiet-matek w pracy Myślę, że stanowiłoby to podstawę racjonalnej polityki prorodzinnej w naszym kraju-Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
elli_nika Re: mieć dziecko w Polsce? 20.03.05, 09:41 Przeczytałam postulaty akcji i są dla mnie kuriozalne. Dlaczego promują tylko matki zatrudnione na podtsawie umowy o pracę? co z tymi, które są samozatrudnione, to przecież ogromny odsetek, co z tymi, które prowadzą maleńkie firmy? One nie mają żadnych gwarancji, jakichkolwiek pieniędzy, zasiłków albo przywilejów. Na dziecko oszczędzają latami. A jak jeszcze nie daj boże zatrudnią kobietę, która zajdzie w ciąze i pokarze lewe zwolnienie lekarskie to o dziecku moga przez nastepne 2 lata pomarzyć. Jeśli pomagać kobietom mieć dzieci, to wszystkim. A nie jednym kosztem innych. Odpowiedz Link Zgłoś
siborki_mi Re: mieć dziecko w Polsce? 18.04.05, 21:02 Napiszę i ja! Ostatnio zaczynam być coraz bardziej "zdołowana" moją sytuacją zawodową. Ale od poczatku. Dlaczego rodzi się coraz mniej dzieci? Nie będę oryginalna. Przede wszystkim jest to spodowodowane względami ekonomicznymi i brakiem jakiegokolwiek "zaplecza" dla młodych mam. Mam tu na myśli jakieś ulgi dla pracodawców zatrudniających młode matki lub przyjmujących młode matki po urlopach. Urodziłam swoją córkę trochę przed trzydziestką. Miałam dobrą pracę (stałe godziny pracy 8-16, prawie żadnych nadgodzin, dojazd do pracy ok. 30 min. dobra pensja). Mąż wtedy prowadził działalność gospodarczą i niezbyt mu to szło więc postanowiliśmy, że ja wracam do pracy po macierzyńskim. Nie był to oczywiście jedyny powód powrotu. Doszliśmy do wniosku, że lepiej jak wrócę "na stare śmieci", bo wiem na co mogę liczyć, niż za rok czy dwa będę musiała szukać czegoś nowego. Nie było stresu siedzenia po godzinach itp, mieliśmy nadzieję, że dziecko będzie trochę z mężem, trochę z zaprzyjaźnioną nianią, a po południu ze mną. Po 6 miesiącach przerwy wróciłam do firmy i na "dzień dobry" dostałam wymówienie - likwidacja stanowiska pracy (a na inne stanowisko przyjęto córkę szafa). Ile ja się naryczałam, mąż prawie bez zleceń i ja bez pracy. Dodam, że pracowałam w międzynarodowym koncernie, zaczynałam od początku zaistnienia firmy na rynku polskim - w sumie blisko 9 lat! Przepracowałam prawie całą ciążę. Na szczęście mężowi udało sie dość szybko (po znajomości) coś znaleźć. Podjeliśmy decyzję, że skoro tak sie stało, to ja zostanę z małą w domu, a on będzie pracował i ja na razie pracy nie szukam. Jak Mała miała ok. 2 lat okazało sie, że pieniędzy z pensji męża zaczyna trochę brakować. I wymyśliliśmy, że dziecko jest już dosyć spore, umie mówić, jest kontaktowe i wyślemy je do żłobka, a ja zacznę szukać pracy. Najpierw żłobek, potem praca, bo chciałam ją przyzwyczajać po mału, a nie zostawiać od razu na 9 godzin. No i szukać pracy zaczęłam w październiku 2003 roku. Zaraz potem mój mąż stracił pracę, a następną udało mu się znaleźć po ponad 6 miesiącach. Przez te 6 miesięcy żyliśmy głównie z debetu bankowego, który mieliśmy przyznany jeszcze za czasów jak pracowałam. Potem po kilku miesiącach znowu został zwolniony - zwolnienia z powodu oszczędności firmy, potem 2 razy trafił na "złodziejskie" firmy, które nie chciały płacić i cały czas mydliły oczy pracownikom. Trochę pracował na zlecenie. Trwało to prawie 1,5 roku. Ja oczywiście do dziś pracy nie znalazłam. Mąż pracuje od marca na okresie próbnym. Miałam dwie propozycje pracy - obie dwuzmianowej, które odrzuciłam ze względu na charakter pracy męża - jest kierowcą międzynarodowym, często i na dość długo wyjeżdża, więc nie mogę mieć pracy zmianowej, bo nie miałby kto odbierać lub zaprowadzać dziecka z przedszkola. Nawet jak pójdę gdzieś na rozmowę, to zaraz pytają o dziecko. Jestem po 30, dziecko ma prawie 4 lata i nikt nie chce ze mna dalej rozmawiać. Dodam, że jestem po studiach - renomowana uczelnia prywatna, znam nieźle język niemiecki i mam 9 lat doświadczenia, z czego ostatnie 2 na kierowniczym stanowisku. I co z tego!? I jak my mamy zdecydować się na drugie dziecko? Nie wiadomo ile czasu popracuje mój mąż? Kto mnie przyjmie za 3 lata do pracy z dwójką dzieci i 5 czy 6 letnią przerwą w pracy???? reasumując: - nikt nie chce przyjmować młodych matek, a ciężarne po urlopie z reguły nie mają prawa powrotu do pracy - godziny pracy często są niedostosowane do godzin pracy przedszkoli, żłobków i przychodni (chociaż to nie rozwiąże problemu, bo co z tego, że przedszkola będą otwarte do 19? Przecież nie po to mamy dzieci, zeby widywały oboje rodziców w weekendy, wystarczy, że większość ojców może pobyć z dziećmy tylko w weekend) - nie ma żadnego wsparcia finansowego ze strony państwa dla rodziców Wydaje mi sie, że najważniejsze jest to, że młodzi ludzie nie mają żadnego poczucia bezpieczeństwa. I nie chodzi tu o wysoki standard życia. Tak jak w naszym przypadku - aż się boję myśleć, co by było gdyby znowu nie udało sie z pracą męża. No i czy ktoś wreszcie mnie przyjmie??? Odpowiedz Link Zgłoś
oleksandra74 Re: mieć dziecko w Polsce? 19.04.05, 09:00 hm, czy nikt nie pomyślał o tym ile ludzi czeka na dziecko i nic, a niedostępne ze wzgledów finansowych są zapłodnienia pozaustrojowe razem ze stymulacjami przygotowującymi do zabiegu. Oczywiście ważne też, aby później stworzyć jak najlepsze warunki do rozwoju dziecka, czyli odpowiednie świadczenia. Niemniej jednak warto pomóc tym, którzy oczekują dzieci, a z różnych powodów mieć ich nie mogą refundujac zabiegi i leczenie!!!! Wtedy napewno przyrost będzie całkiem spory. Odpowiedz Link Zgłoś
adzia25 Re: mieć dziecko w Polsce? 25.04.05, 14:37 Mam wiele refleksji dotyczących powyższego problemu ale chciałabym skupić się na jednym z aspektów. Sądzę, że jedną z przyczyn, dla których coraz trudniej jest zdecydować się na dziecko ludziom w Polsce, są wymagania, które przed rodzicami stawia współczesna psychologia. Ja ma 1,5 - synak i codziennie mam problem, czy jestem dość cierpliwą, wyrozumiałą i spełnijącą wszystkie normy mamą. Mnie to hamuje w decyzji, aby mieć więcej dzieci, prawdopodobnie zdecyduję się na drugie i koniec. Nie mam siły, na to aby ciągle chodzić z poczuciem winy. Czasem mam wrażenie, kiedy czytam te wszystkie poradniki i czasopisma, że bycie rodzicem wymaga ukończenia co najmniej: psychologii, socjologii i pedagogiki. Jako mama postuluję o nadanie rodzicielstwu bardziej intuicyjnego i naturalnego charakteru. Myślę, że ludżmi, którzy nie decydują się na więcej niż jedno dziecko powoduje również lęk, przed tym, że jako rodzice według podręczników są beznadziejni, bo mają emocje i wady i przekażą ten bagaż swoim dzieciom. Z jednym dzieckiem można jeszcze koncentrować się na tym aby nie popełaniać tylu błędów ale z kolejnymi, jest to raczej niemożliwe. Moje refleksje wypływają z dyskusji, które prowadzę z przyjaciółmi - rodzicami, lub potencjalnymi rodzicami i z moich doświadczeń. Nie twierdzę, że czasopisma i poradniki są złe, bo przecież sama z nich korzystam ale może powinnno się prmować trochę inny typ rodzicielstwa, niz obecnie. Jeszcze na koniec jedna refleksja, na tym forum widzę listy od prawie samych kobiet, co pozwala mi wyciągnąć wniose, że w naszym kraju to głównie kobiety mają dzieci a faceci samochody i to również jest niewątpliwa przyczyna istniejącego stanu rzeczy. Adzia Odpowiedz Link Zgłoś
grubakama Re: mieć dziecko w Polsce? 10.05.05, 13:18 Jestem mama 16 miesięcznego Wiktorka. Oczywiście chciałabym miec więcej dzieci, jednak sytuacja finansowa w naszym domu nie wygląda najlepiej. Jestem nauczycielka, a nauczyciele jak wiecie maja różne stopnie awansu. Mnie przez to, ze urodziłam dziecko i nie podpisano ze mną kolejnej umowy (bo byłam w ciąży) przepadło 2,5 roku starań o kolejny awans. Teraz gdybym wróciła do pracy zaczynam wszystko od nowa. Mam wiele kolezanek, które twierdzą, że maja jeszcze czas na dziecko, (27- 32lat). Kobiety postawiły na prace, a rząd nie ułatwia im podjęcia dycyzji. Pozdrawiam Kama Odpowiedz Link Zgłoś
meessi Znowu????? 13.05.05, 11:14 Ten temat jest powielany tysiące razy. Na żywo, w internecie. W artykułach na czatach w gazetach w telewizji. Czy Wy naprawdę nie wiecie dlaczego ludzie nie chca miec dzieci w Polsce?????? Po co to jeszcze analizować tutaj, chyba tylko po to żeby Ci, którym jest źle się wygadali. Szkoła rodzenia w Fundacji Rodzić Po Ludzku kosztuje 500 zł (jeśli nie więcej) może tym ktoś by się zajął. Od dawna wiadomo że za kasę wszędzie "urodzisz po ludzku". Zajmijcie się jakimś lobbowaniem w sejmie albo coś. Do roboty! Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: mieć dziecko w Polsce? 13.05.05, 14:13 hm, a czy nasze Państwo robi cos abysmy chcialy rodzic? wszystko drogie pampersy, kosmetyki , ciuszki, tragedia.. a socjal?jak moj szef sie dowiedzial z ejestem w ciazy zwolnil mnie, dziecko ur majac 26 lat i raczej nie urodze wiecej dzieci, od poczatku mam problemy z corcia jak nie operacja potem szpitale bo problemy inne zdrowotne, za pobyt tzreba moj placic kolosalne sumy, leki kupwac bo szpital nie ma, teraz corke moge szczepic tylko martwymi szczepionkami jedna ponad 100zl, a zywnosc bezglutenow i mleka droga ze szok, jak tu miec dzieci? ja nie moge isc do pracy musze byc z corka jak wyzyc z jednej pensji jak sie nie ma pomocy ze strony rodziny? czy to ktos biezre pod uwage? czy tylko mysli z enie chcemy rodzic z wygodnictwa? niech nasz rzad cos zmieni bo nie robi nic Odpowiedz Link Zgłoś
zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz Re: mieć dziecko w Polsce? 14.05.05, 16:17 Pracuję w niedużej firmie.W zespole jest tylko 2 osoby:kobiety (w tym ja). Dostałam tę pracę po ponad dwóch latach poszukiwań, nie kryję ze kosztowało mnie to sporo zaangażowania. Wcześniejszą pracę straciłam pod koniec ciąży.Potem zatrudniono drugą osobę, która błyskawicznie oświadczyła,że jest w ciąży.Potem było notorycznie L4 i urlop macierzyński, urlop wypoczynkowy znowu L-4, opieka nad dzieckiem itd.W sumie przez prawie rok nie miałam ani jednego wolnego dnia, urlop nieodebrany z dwóch lat, wszystko kosztem rodziny. Kiedy wróciła ulga że życie wróci do normy, Ostatnio mówi,że to 5 m-c następnej ciąży. Prosiłam o zatrudnienie kogoś na zastępstwo, usłyszałam,że to będzie ją kosztować pracę. Dlaczego nie szanuje się ludzi, którzy naprawdę pracują, a utrzymuje fikcyjne stanowiska, które tylko komplikują życie. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja513 Re: mieć dziecko w Polsce? 18.05.05, 23:53 Sprawa jest prosta, albo dziecko, albo kariera. Jedno z głównych pytań na rozmowach kwalifikacyjnych do pracy to:"Czy ma pani dzieci?" "Ile?" "W jakim wieku?", a nie daj Boże jak chodzą jeszcze do przedszkola = chorują. A jak mieć dzieci nie mając pracy = pieniędzy na te dzieci? A jak mieć/znaleźć pracę mając dziecko(dzieci)? I kółeczko się zamyka. Chodzi o dyskryminowanie (zwłaszcza kobiet) w pracy w związku z posiadaniem, zamiarem posiadania dzieci. Poza tym brak w tym kraju polityki prorodzinnej. Państwo alarmuje, że niby niski przyrost naturalny, ale w żaden sposób nie pomaga rodzinom (np. dłuższy macierzyński, zasiłki porodowe i inne, "becikowe", brak pracy i rosnące bezrobocie itp.) i nie stwarza sprzyjających warunków do posiadania dzieci. A z powodu niskiego przyrostu naturalnego likwidowane są znów np. przedszkola (tak jest w naszej gminie, może problem dotyczy na razie tylko wsi) = utrata miejsc pracy=rosnące bezrobocie i tak się zamyka błędne koło. Tylko jakoś nikt z tych naszych mądrych polityków nie pomyśli, jak z niego wyjść. I dokąd nas to wszystko zaprowadzi? Już tyle się mówi, że na nasze pokolenie nie będzie miał kto pracować,a za to popularne staną się domy starców. Oto nasza przyszłość w tym kraju i to co nas czeka. Optymistka Odpowiedz Link Zgłoś
ewikom Re: mieć dziecko w Polsce? 25.05.05, 14:59 A ja pracuje za 900 zl, moj mąż za 1200 zł - razem mamy na m-c 2100 zl i mieszkamy w starej kawalerce 24 m2. Od co najmniej 5 lat nie mialam podwyzki i tylko obserwowalam rosnace ceny produktow w sklepach i rosnace rachunki za prad, gaz itd. Standard zycia nigdy nie mialam wysoki, ale teraz to juz bieda z nędzą. Najgorsza jest zazdrość, że inni mają łatwiej, lepiej i ładniej. Zdecydowaliśmy się z mężem - oboje mamy wyższe wykształcenie, na dziecko tylko dlatego, że ja i tak nie widzę szansy na poprawę naszego bytu więc dalsze zwlekanie i życie w mrzonce że coś się wkrótce zmieni, że przecież nie może być gorzej jest bezsensowne, a zegar biologiczny tika cały czas. Wkrótce zostaniemy rodzicami i bardzo się cieszymy, choć tę radość momentami przerywają myśli - a gdzie wstawimy łóżeczko, bo nie ma miejsca już w pokoiku, albo czy starczy nam na to wszystko co dzidziuś potrzebuje? Z jednej strony cieszę się, a z drugiej boję czy nas stać na rodzicielstwo? Takie mamy czasy. Najbardziej mnie wkurzają różnice w zarobkach, dlaczego jedni zarabiają wielokrotność tego co inni zarabiają? Zostałam przez rodziców wychowana w wierze, że wszyscy są równi, kiedyś nie odczuwało się tak mocno różnic majątkowych, a teraz jedni jeżdżą mercedesami, a drudzy kupują trasowaną migawkę bo na wszystkie linie za drogo. To mnie wkurza. Odpowiedz Link Zgłoś
wiolcia33 Re: mieć dziecko w Polsce? 30.05.05, 10:24 Odpowiedź jest stosunkowo prosta moim zdaniem. Działania państwa w sprawie zmiany sytuacji demograficznej zakrawają na hipokryzję. Wypowiedzi większości polityków i ekpertów, głównie mężczyzn, nakłaniają kobiety do rodzenia dzieci ponieważ tu cytuję "nie będzie miał kto pracować na nasze emerytury". I to jest koniec działań. Dla większości pracodawców kobieta z dzieckiem jest problematycznym pracownikiem, bo nie może pracować po 12 h na dobę i nie jest dyspozycyjna. Natomiast nie da się wychować dziecka zaocznie. I byłoby dobrze o tym pamiętać. Jeżeli przyjmiemy, że dziecko jest dobrem społecznym, to dobrze byłoby zapewnić odpowiednie warunki do posiadania dzieci. Ponieważ Polska nie jest bogatym krajem, potencjalni rodzice borykają się z takimi problemami jak: 1. brak mieszkania, 2. bezrobocie - strach przed utratą pracy, brak elastycznego czasu pracy i konieczność pracy na cały etat i bardzo często więcej, 3. brak wsparcia psychicznego dla rodziców. Ja mam jedno dziecko, a drugiego nie mam ze strachu. Kiedyś chciałam mieć dwoje dzieci. Ale z pierwszym było nam bardzo ciężko. Najpierw mieszkaliśmy w akademiku w jednym pokoju z dzieckiem, potem kilka dobrych lat tułaczki po wynajmowanych mieszkaniach i hotelach pracowniczych. Udało nam się wreszcie wziąć kredyt i mamy swoje dwupokojowe mieszkanie. Jak dziecko było małe nie mogłam spędzać z nim wiele czasu, bo trzeba było skończyć studia potem iść do pracy, bo przecież nic nie mieliśmy. Dziecko musiało iść do żłobka. Często płakało po nocach. Aż kilka latat później zostały stwierdzone lęki nocne. Ja nie mam teraz pracy. Nawet jakbym się zdecydowała na drugie dziecko to boję się, że mogłoby mieć też lęki nocne jak pierwsze a poza tym moje pierwsze dziecko ma już 11 lat a i znaleźć pracę byłoby pewnie jeszcze trudniej niż teraz. I jeszcze jedno spostrzeżenie. Wśród moich znajomych raczej nie ma mężczyzn, którzy chcieliby mieć dzieci. Oni też się boją. Odpowiedz Link Zgłoś
martakinga Re: mieć dziecko w Polsce? 04.06.05, 22:24 musiałoby się zmienić b dużo,przede wszystkim należałoby wydłuzyć urlop macierzyński.jestem mamą 2 dzieci przed paroma dniami wróciłam do pracy po urlopie macierzyńskim.starszy syn chodzi do przedszkola a 5 miesięczna córka została w domu.opiekuje sie dziećmi cały sztab ludzi oprócz nas babcia ,dziadek i opiekunka.bardzo chciałabym zostać w domu przynajmniej do momentu gdy córka nie skończy 3 lat ale co z pracą zawodową?co z finansami?przecież mąż sam nie utrzyma rodziny!poza tym wszystkie młode mamay wiedzą jak trudne jest zostawić takie maleństwo i isć do pracy a w pracy myśli się o tym co się dzieje pod jej nieobecność w domu.pozdrawiam wszystkich pracujących rodziców Odpowiedz Link Zgłoś