Dodaj do ulubionych

Dziewczyny POMÓŻCIE PROSZĘ !!!!!!!!!!!

15.12.04, 22:31
Witajcie!
Jestem zrospaczona. Moja szwagierka, młoda dziewczyna (31 lat) leży w
szpitalu. Cała rodzina podejrzewa najgorsze - białaczkę krwii.
Teraz po koleji, jednego dnia dostała wysypkę na nogach(nie swędziało jej
to), nie wiadomo od czego i dlaczego, poszła do dermatologa, ten dał jej leki
na uczulenie i skierowanie na badania krwii, bo powiedział, że jest uczulenie
pokarmowe lub coś się dzieje z krwią. Zrobiła badania. Z wynikami poszła do
niego, ten powiedział, że chyba komputer się pomylił, bo krwinek lub płytek
czerwonych było 3 tysiace (powinno być chyba 140 tysięcy) więc zrobiła
jeszcze raz badania, poszła znowu z wynikiem i było to samo. Od razu zabrali
ją szpitala. U nas lekarze nic nie wiedzą i nic nie mówią co to jest. Wpiatej
zaworzą ja do Łodzi do kliniki na hematologię. Pojechała by dziś, ale nie ma
miejsc, udało załatwić wolne miejsce na piatek.
Proszę Was bardzo jeśli któraś wie co to może być lub jest pewna, że to
Białaczka - napiszcie.
Będę czekała cały czas przy komputerze na jakieś posty.
Proszę - becze już cały dzień odkąd się dowiedziałam.
Pozdrawiam.
Golldi
P.S. Dodam tylko, że szwagierka nie maiła lekkiego życia: bardzo ciężkie
przeżycia z dzieciństwa, plamy pigmentowe na całym ciele(białe placki),
których się wstydziła(dostała je po przezyciach z dzieciństwa)i co najgorsze
duże problemy z zajściem w ciążę - robiła z mężem badania(oboje zdrowi), była
na inseminacji i...nic. Nie udało się zajść w ciążę. I teraz jeszcze coś
takiego.
Proszę odezwijcie się.
Obserwuj wątek
    • kasiuncia25 Re: Dziewczyny POMÓŻCIE PROSZĘ !!!!!!!!!!! 15.12.04, 22:41
      Nie będe sie wypowiadać na tematy medyczne bo poprostu sie na tym nie znam.
      Chciałam tylko napisać że bardzo współczuje i Tobie i Twojej szwagierce.
      Musisz sie trzymać i mimo wszystko bądz dobrej myśli.
      Trzymam kciuki za Was.
      Pozdrawiam serdecznie.
    • edzio_grubas Re: Dziewczyny POMÓŻCIE PROSZĘ !!!!!!!!!!! 15.12.04, 22:42
      Witaj, ta wysypka moze sugerowac tzw. skaze krwotoczna, ktora u Twojej
      szwagierki moze byc spowodowana spadkiem liczby plytek krwi. Jesli plytek krwi
      jest rzeczywiscie 3000/ml to niewatpliwie jest to dramat. Jednak poziom plytek
      nie swiadczy jeszcze w 100% o bialaczce!
      NIKT nie rozpozna bialaczki przez internet. Co wiecej, zaden lekarz nie
      rozpozna bialaczki poprzez badanie fizykalne! Jesli tak zrobi - jest to blad w
      sztuce! JEDYNYM potwierdzeniem bialaczki jest albo biopsja szpiku, albo biopsja
      wezlow chlonnych.
      Troche malo o szwagierce napisalas. Czy schudla duzo ostatnio? Goraczkuje?
      Obawiam sie, ze bedziecie musieli jednak poczekac na wyniki badan w szpitalu,
      na prawde "na oko" nic nie da sie powiedziec. Trzymam mocno za Was kciuki, oby
      kobietka szybko wyzdrowiala. Pozdrawiam.
      • golldi Re: Dziewczyny POMÓŻCIE PROSZĘ !!!!!!!!!!! 15.12.04, 23:27
        Dziekuję Wam,że nie musiałam długo czekać na odzew.
        Szwagierka nie schudła, nie gorączkowała, jedynie ta wysypka.
        Pozdrawiam.
        Golldi
    • basia755 Re: Dziewczyny POMÓŻCIE PROSZĘ !!!!!!!!!!! 16.12.04, 00:24
      Ja też nie bedę sie wypowiadać na tematy medyczne, bo to nie moja wiedza. Chcę
      Ci tylko powiedzieć, że jest mi bardzo przykro, będę mysleć o Tobie i
      szwagierce. Trzymam kciuki, żeby wszytsko było w porządku. POzdrawiam
    • malaszka Re: Dziewczyny POMÓŻCIE PROSZĘ !!!!!!!!!!! 16.12.04, 00:56
      Ja na pocieszenie mogę Ci opisać jak było u mnie...parę miesięcy po urodzeniu
      dziecka zaczely mi spadać płytki krwi...lekarze (a byłam u kilku)stwierdzili że
      to małopłytkowość pociążowa (całe nogi miałam w siniakach).Kiedy ich ilość
      spadła do 10 tyś...panika...od razu podejrzenie białaczki. Pobieranie szpiku
      itp. ja już prawie zegnałam się z życiem. A okazało się że to jakiś wirus.
      Karmiąc małego byłam na diecie eliminacyjnej(schudłam do 43 i byłam
      wyczerpana),wprowadziłam się do nowo wyremontowanego domu(malowane ściany i
      podłogi)...i moj wyczerpany organizm nie był w stanie przyjąć tych wszystkich
      toksyn. Jak się później dowiedziałam wielu osobom spadają płytki przy większym
      kontakcie z chemią. Ja już wychodzę na prostą. Mam kurację sterydową...i po
      trzech miesiącach płytek mam już prawie 90 tyś. a wg lekarzy to duży sukces
      chociaż brakuje mi jeszcze do normy. Więc mam nadzieję że i u Twojej szwagierki
      to nic strasznego..nic nie pisałaś o innych wynikach a z tego co się orientuję
      przy białaczce także inne odbiegają od normy. Ja przy swojej chorobie nauczyłam
      się jednego: lekarze szastają słowem "białaczka" bo to dla nich chleb powszedni
      (piszę tu o lekarzach wyspecjalizowanych w danej dziedzinie)a jak człowiek
      usłyszy takie słowo to mu się świat wali. Więc głowa do góry...i być dobrej
      myśli.
      malaszka
      • ewa2233 Re: Dziewczyny POMÓŻCIE PROSZĘ !!!!!!!!!!! 16.12.04, 07:55
        Trzymajcie się!
        Do jutra niedaleko i może po pierwszych badaniach okaże się, że padło o jedno
        słowo za dużo. Tym słowem oczywiście jest "białaczka".
        O tym, że lekarze lubią zabawy słowne wiedzą prawie wszyscy.
        Kiedyś matka kolegi usłyszała lekarza:
        czemu wcześniej pani nie przyszła? Przecież to rak!
        Oczywiście żadnego raka nie było. Ale słowo padło i na kilka dni przestawiło
        wszystkich na najwyższe obroty.
        Ja swojemu bratu (lekarz) zawsze przypominam:
        Pacjent to nie "przypadek", to człowiek!
        ------------------------------------------------------
        çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • laura4 Re: Dziewczyny POMÓŻCIE PROSZĘ !!!!!!!!!!! 16.12.04, 08:23
      Zawsze trzeba być dobrej myśli i mieć nadzieję. Trzeba mieć nadzieję, że coby
      to nie było, zawsze jest szansa na wyleczenie.
      Dam przykład mojej szwagierki. W młodości po ciężkiej grypie okazało się, że ma
      nabytą wadę serca. Leczyła sie latami. Udało się jej mimo wszystko urodzić
      dziecko. Po kilkunastu latach lekarz był tak zadowolony z wyników leczenia, że
      powiedział, że nawet mogłaby urodzić drugie dziecko. Bardzo tego pragnęła i
      zaraz zaszła w ciążę. Na wizycie kontrolnej lekarz ją opieprzył i powiedział,
      że z tym dzieckiem, to on tylko żartował. Załamanie i konieczność wyboru: albo
      ona albo dziecko. Zdecydowała sie na aborcję, choć było to dla niej straszne.
      Musiała jednak żyć dla syna. W końcu po kilku latach i tak trzeba było operować
      serce. Operacja sie udała, ale po roku okazało się, że ma raka piersi. Usunięto
      pierś 2 lata temu. Jak do tej pory nie ma przerzutów. I to wszystko spadło na
      jedną kobietę. Mimo tego jest silna i wesoła.

      Trzymam kciuki za szybki powrót szwagierki do zdrowia.
      • monkastonka Re: Dziewczyny POMÓŻCIE PROSZĘ !!!!!!!!!!! 16.12.04, 09:04
        Obojętnie co by to nie było musisz podtrzymywać szwagierkę na duchu.
        Moja siostra jest 2 lata po przeszczepie.
        Zaczeło się niewinnie od niby grypy na którą zaczęto ją leczyć nie wykrywając
        nic więcej. Jak schudła ogromnie to dopiero wtedy zrobiono badania.
        Leżała 1 rok w szpitalu i narazie wygrywa z białaczką.
        Musisz wierzyć że wszystko bedzie dobrze i optymistycznie mysleć bo to jest
        najważniejsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka