Dodaj do ulubionych

Twoja opinia...

13.01.05, 11:54
To jest prośba i apel do Ciebie.
Przyłącz się...To Ty, możesz poprzez swoją opinię uświadomić kogoś lub
powstrzymać...

Władza...manipulacja i jej zagrożenia: polityka prorodzinna czy patologia...
Czy Samorządowcy w Warszawie są tak krótkowzroczni, że nie zauważają
konsekwencji swoich decyzji...

Pieniądze za urodzenie!

Czas na twój głos:...



Obserwuj wątek
    • dyrgosia Re: Twoja opinia... 13.01.05, 11:56
      Jestem przeciw.
      Lepsze rozwiązanie to ulgi podatkowe, odpisy za posiadane dzieci.
      • mamaxx Re: Twoja opinia... 17.01.05, 14:18
        A co do listu, przecież jeżeli ktoś nie ma zdania na ten temat to używa ikonki
        usuń...nie ma potrzeby niepotrzebnego nikomu angażowania się.
        Tym bardziej, że na tym forum jest tylko kilka osób,a problem wymaga opinii
        szerszej ilości dyskutujących.
        Stąd-pomysł wysyłki listu jest dobry-jeżeli chce się dotrzeć do forumowiczów
        indywidualnie.


    • b_nia Re: Twoja opinia... 14.01.05, 11:24
      Twoja opinia jest bardo ważna- wyraź ją.
    • ligia76 Re: Twoja opinia... 14.01.05, 12:19
      NIE - kasy za urodzenie dziecka.

      Pozdrowienia
      Ligia
    • iwles Re: Twoja opinia... 14.01.05, 12:31
      Kasa za urodzenie dziecka? - NIE.
      Jestem za tym, by przywrócić dłuższy urlop macierzyński, płatny urlop
      wychowawczy, podwyższyć granicę średniego dochodu na członka rodziny do
      wypłaty "rodzinnego", zniesienie VAT-u na artykuły dziecięce i materiały
      szkolne, dopłaty do przedszkoli, do obiadów szkolnych, odliczenia od podatku
      wydatków na szkołę i przedszkole (komitet rodzicielski itp.)
      • andaba Re: Twoja opinia... 14.01.05, 13:30
        iwles napisała:

        > Kasa za urodzenie dziecka? - NIE.
        > Jestem za tym, by przywrócić dłuższy urlop macierzyński, płatny urlop
        > wychowawczy, podwyższyć granicę średniego dochodu na członka rodziny do
        > wypłaty "rodzinnego", zniesienie VAT-u na artykuły dziecięce i materiały
        > szkolne, dopłaty do przedszkoli, do obiadów szkolnych, odliczenia od podatku
        > wydatków na szkołę i przedszkole (komitet rodzicielski itp.)



        O to, to właśnie, a nie jednorazowa wypłata. Połakomią się ci, dla których to
        będzie dużo wina, a dziecko na tym nie skorzysta, oj, nie...
        • bozena.wrobel Re: Twoja opinia... 17.01.05, 14:37
          dokłądnie sie z tym zgadzam
          • attena76 Re: Twoja opinia... 18.01.05, 11:34
            Nie łudźmy się że zostaną przywrócone jakiekolwiek dodatki które już zostały
            nam zabrane. Tak więc jeżeli mogę dostać chociaż by te skromne 1500 zł to ja
            poproszę
      • izabela72 Re: Twoja opinia... 17.01.05, 13:19
        Jednorazowa kwota nie
        Popieram co poniżej z postu iwles
        "Jestem za tym, by przywrócić dłuższy urlop macierzyński, płatny urlop
        > wychowawczy, podwyższyć granicę średniego dochodu na członka rodziny do
        > wypłaty "rodzinnego", zniesienie VAT-u na artykuły dziecięce i materiały
        > szkolne, dopłaty do przedszkoli, do obiadów szkolnych, odliczenia od podatku
        > wydatków na szkołę i przedszkole (komitet rodzicielski itp.)"
      • olunia75 Re: Twoja opinia... 19.01.05, 10:26
        Zgadzam się całkowicie z iwles. Wypłata takiej kwoty jednorazowo spowoduje, że
        znacząco wzrośnie liczba dzieci ale wśród osób najbiedniejszych, które zaczną
        rodzić dzieci ze względu na korzyści finansowe. A potem co??? Dom dziecka,
        śmietnik???
    • martucha1 Re: Twoja opinia... 14.01.05, 12:34
      Za urodzenie-NIE
      Tak- dla jakiejś ulgi podatkowej w roku porodu, zwrotu szpitalowi kosztów
      znieczulenia zewnątrzoponowego.
      Marta
    • dagella Re: Twoja opinia... 14.01.05, 14:55
      NIE NIE NIE!!! jestem za tym aby nie dawano kasy za urodzenie dziecka.
    • asikx Re: Twoja opinia... 14.01.05, 15:05
      NIE NIE NIE
      Te pieniądze nie trafią tam gdzie powinny.
      Nie zostaną wykorzystane dla dobra dzieci czy matek.
      Skłonią one do posiadania dziecka rodziny, które te pieniądze wykorzystają jako
      jednorazowy zastrzyk gotówki na huczne "pępkowe".
      Normalni ludzie mają dziecko dla niego samego a nie dla 5 tys.
      Pozdrawiam,
      Aśka
    • marta_i3 Re: Twoja opinia... 14.01.05, 15:37
      Zdecydowanie NIE.
      5 tyś za urodzenie dziecka zachęci tylko klientów pomocy spolecznej. Dla kogoś
      rozsądnie myślącego to nie jest żaden argument. Zwłaszcza jezeli ma się w
      perspektywie groxbę utraty pracy, znaczne wieloletnie uszczuplenie dochodów na
      głowę w rodzinie, brak perspektywy na większe mieszkanie.
      Państwo powinno stworzyć inny model podatków, wydłużyć urlop macierzyński.
      Marta
    • d_cja Re: Twoja opinia... 14.01.05, 17:11
      Już 20 stycznia Rada Warszawy może wkroczyć i w Twoje życie...
      To jest prośba i apel do Ciebie.
      Przyłącz się...To Ty, możesz poprzez swoją opinię uświadomić kogoś lub
      powstrzymać...

      Władza...manipulacja i jej zagrożenia: polityka prorodzinna czy patologia...
      Czy Samorządowcy w Warszawie są tak krótkowzroczni, że nie zauważają
      konsekwencji swoich decyzji...

      Pieniądze za urodzenie!

      Czas na twój głos:...





    • d_cja Co sądzisz? 16.01.05, 09:22
      Temat: Co sądzisz?
      Pieniądze za rodzenie?!

      Spójrz w przyszłość...możesz na nią wpłynąć.
      Jeśli masz alternatywny pomysł na odwrócenie procesu patologii,
      dołącz do innych...
      Oto list, w którym możesz zawrzeć swoją opinię i przesłać do swojego radnego
      > > > > > > Szansa wzrośnie...dzięki Tobie.
      > > > > > > Nie czekaj! 20 stycznia Rada Warszawy zdecyduje!


      LIST DO RADNEGO (na którego głosowałam):


      Warszawa, dnia...............2005 r.


      Radny m. st. Warszawy
      Pan(i)......................... ...........


      Szanowny(a) Panie(i)!

      Zwracam się do Pana(i) w związku z proponowanym przez Radę Warszawy
      tzw. „becikowym”, czyli jednorazową gratyfikacją finansową za urodzenie dziecka.

      Jako matka i obywatelka miasta Warszawy chciałabym wyrazić mój sprzeciw wobec
      w/w projektu uchwały.

      Istnieje duże prawdopodobieństwo, że tego rodzaju gratyfikacja prowadzić będzie
      do patologii takich jak:
      - rodzenie dzieci „dla zarobku” w rodzinach patologicznych, z problemem
      alkoholowym, żyjących na granicy nędzy;
      - porzucanie dzieci po wydaniu kwoty zasiłku;
      - paradoksalnie, obniżanie stopy życiowej w ubogich rodzinach
      wielodzietnych poprzez dążenie do rodzenia jak największej ilości potomstwa
      celem uzyskania pieniędzy.
      - wzrost liczby zaniedbanych, niechcianych „dzieci ulicy” które zostaną
      powołane na świat wyłącznie w celu poprawy sytuacji majątkowej rodziny.

      Uważam również, że niemoralne jest przyznawanie jednakowej, bardzo wysokiej
      kwoty bez związku z dochodami przyszłej matki.

      W mojej opinii jednorazowa wypłata powinna zostać zamieniona na kilkumiesięczny
      zasiłek dla młodej mamy, aby umożliwić jej spędzenie w domu z dzieckiem
      niezwykle ważnych dla rozwoju pierwszych miesięcy. Zasiłek taki powinien być
      przeznaczony dla rodzin najuboższych, gdzie miesięczny dochód na osobę nie
      przekracza 500 zł. Sytuacja materialna rodziny powinna być na bieżąco
      kontrolowana, aby zapobiec wyłudzeniom. Zasiłek mógłby przyjąć również formę
      zwrotu autentycznie poniesionych niezbędnych wydatków (najtańsza wyprawka,
      wózek, poród rodzinny).

      Ponadto właściwie pojęta polityka pro rodzinna powinna obejmować również
      aktywizację zawodową matek, umożliwienie im powrotu do pracy zawodowej, aby
      mogły na godnym poziomie utrzymać rodzinę.

      Bardzo proszę o wzięcie pod uwagę niniejszego sprzeciwu podczas głosowania nad
      uchwałą.

      Z poważaniem,

      ............................... ....................



      • mamaxx Re: Co sądzisz? 16.01.05, 22:14
        Absolutnie podpisuję się pod listem do radnego.
        Moim zdaniem decyzja podjęta 20 stycznia, może stanowić zagrożenia.
        Uważam także,że jest to ochłap rzucony społeczeństwu i zastanawia mnie co za
        tym się kryje.
        Co do finansowej strony: czy 5000 czy 1500zł.-Oczywiste jest, że tylko osoby
        mieszkające w presiżowej dzielnicy z monitoringiem...pozostaną obojętne.
        Ale reszta...do której i Ja także się zaliczam?
        mamaxx-ciężarówka
      • zuzulek Re: Co sądzisz? 19.01.05, 10:25
        Nie jestem zwolenniczką rozdawania pieniędzy (które przedtem nam się zabrało w
        podatkach) i... właśnie dlatego nie podpiszę tego listu!!!!!!!
        Z jednej strony piszecie w nim, że takie "becikowe" zachęci do rodzenia rodziny
        patologiczne czy przynajmniej bardzo ubogie, które to potraktują jako zastrzyk
        gotówki.
        A zaraz potem proponujecie zasiłki właśnie dla tych rodzin. To co, becikowe je
        zachęci, a zasiłki nie??? Gdzie tu logika? Jeśli nie chcemy zachęcać rodzin
        patologicznych, to - napiszę przewrotnie - pieniądze powinny dostawać tylko te,
        które są zdrowe.
        Niestety to, o czym mówi wiele z nas - i czego ja też jestem zwolenniczką -
        czyli obniżenie podatków nie zależy od władz tego czy tamtego miasta sad Jest to
        jednak zdecydowanie najlepsza pomoc dla rodzin. I to dla wszystkich rodzin, a
        szczególnie dla tych, które są zaradne, przedsiębiorcze, pracowite (niezależnie
        już od ich dochodów czy liczby dzieci).
        A "becikowe"? Cóż, ja pamiętam "zasiłek porodowy", parę lat temu dostawały go
        właśnie wszystkie matki za urodzenie dziecka. Na tym forum dużo osób było
        sfrustrowanych, gdy obecnie nam panująca kolalicja odebrała ten zasiłek, tzn.
        przyznała go tylko tym "najbiedniejszym", wcale nie zwiększając jego
        wysokości...
    • el_jot Re: Twoja opinia... 16.01.05, 17:39
      Po pierwsze - to nie będzie 5 tys, tylko 1500. To chyba istotna różnica. Po
      drugie - to nie są pieniądze za urodzenie dziecka, ja je traktuję jako zworot
      kosztów szpitalnych podczas prorodu, ew. za wyparwkę. 1500 zł to tylko
      niewielka część. Po trzecie - skąd taki pomysł z tym listem, czy jesteście tak
      zawistne , tak zazdrosne,że nie chcecie żeby kobiety dostały te pieniądze? Same
      nie planujecie więcej dzieci? Przecież taka kwota na pewno się przyda każdemu,
      Warszawa nie jest pierwszym miastem , które wypłaca becikowe. Dajcie sobie na
      wstrzymanie. A to że przydałyby się dłuższe urlopy macierzyńskie, płatne
      wychowawcze, itd, itp to jest druga strona medalu. Z tym, że to nie zależy od
      samorządów miast, od radnych, tylko od rządu i parlamentu.
      • anettab a ja jestem za becikowym!!!!!!! 17.01.05, 11:47
        POPIERAM w 100%
      • attena76 Re: Twoja opinia... 18.01.05, 11:41
        podpisuję sie pod tym postem obiema rekami.
    • kawka74 Re: Twoja opinia... 16.01.05, 17:58
      pozwolę sobie skopiowac to, co napisałam na ten temat na innym forum:
      Żadna rozsądna kobieta w naszym ukochanym kraju nie zdecyduje się na urodzenie dziecka dla jednorazowego zastrzyku finansowego. Zanim zajdzie w ciążę i zanim urodzi, minie średnio rok, jeśli nie więcej. Po roku po nieszczęsnym becikowym może zostać tylko wspomnienie. To przecież nie jest zapłata za zajście, tylko za urodzenie i chyba nawet patologiczna rodzina zdaje sobie sprawę, że wiele miesięcy upłynie, zanim cokolwiek dostanie, i że niekoniecznie musi coś dostać, bo ustawę nietrudno zmienić.
      Poza wszystkim razi mnie forma tego całego "becikowego" - jak łapówka, żeby zwiększyć przyrost naturalny, a nie rzetelna pomoc w potrzebie.
    • a_weasley Coraz bardziej lubię Kaczora 16.01.05, 18:57
      Wszyscy narzekają, nikt nic nie robi (wróć, Kraków już becikowe wprowadził). Że jak już
      Kaczyński coś zamyślił zrobić konkretnie i już, to jest chór krytykantów - nie dziwi mnie wcale.

      > Poza wszystkim razi mnie forma tego całego "becikowego" - jak łapówka,
      > żeby zwiększyć przyrost naturalny, a nie rzetelna pomoc w potrzebie.

      Marudzisz Waćpanna (Waćpani?). Rzetelna pomoc jak by niby miała wyglądać? Czym się
      różnić? Dostajesz jednorazowy zastrzyk gotówki. Należy sie jak psu zupa.
      A kto taki honorny, że go taki chleb w zęby kłuje, może się zrzec. Albo oddać na biedne
      dzieci.

      > Kasa za urodzenie dziecka? - NIE.
      > Jestem za tym, by przywrócić dłuższy urlop macierzyński,
      > płatny urlop wychowawczy, podwyższyć granicę średniego dochodu
      > na członka rodziny do wypłaty "rodzinnego",
      > zniesienie VAT-u na artykuły dziecięce i materiały szkolne,

      Ja też jestem za tym wszystkim. Ale to wszystko jest poza zasięgiem możliwości miasta. To
      trzeba załatwiać centralnie, przepchnąć przez parę ministerstw, potem przez Sejm, wyrwać te
      pieniądze rolnikom, górnikom, hutnikom i Łucznikom...
      To, że jest mnóstwo rzeczy, których nie robi państwo, nie znaczy, że miasto nie ma robić
      tego, co zrobić może. A może, jeśli jest kasa, pomóc swoim najmłodszym obywatelom.

      > Sytuacja materialna rodziny powinna być na bieżąco kontrolowana,
      > aby zapobiec wyłudzeniom.

      Za mało mamy instytucji kontrolujących, za mało? Za mało kasy w nie pakujemy?
      Jasssne. Tego nam właśnie trzeba. Jeszcze jednej instytucji miejskiej. Nadużycia będą i tak,
      ale przynajmniej bezrobocie spadnie.
      Z innymi stwierdzeniami proponowanej petycji nie polemizuję - niech po prostu każdy uważnie
      go przeczyta i zastanowi się, jak miało w praktyce wyglądać to, czym nas jej autorka straszy.

      > Żadna rozsądna kobieta w naszym ukochanym kraju nie zdecyduje się na
      > urodzenie dziecka dla jednorazowego zastrzyku finansowego.

      Święte słowa. Równie dobrze można by domagać się zniesienia zasiłków pogrzebowych, bo
      rodziny patologiczne będą dobijać dziadków i babcie, żeby dostać zasiłek...

      > Po pierwsze - to nie będzie 5 tys, tylko 1500. To chyba istotna różnica.

      Bardzo istotna. A dla mojego Szczęścia i dla mnie zasadnicza (nie, nie uzależniamy naszych
      decyzji od wysokości becikowego, ale 3500 zł piechotą nie chodzi). Gdzie konkretnie jest
      napisane, ile to ma być? ?Polityka? wspominała o 5 tys.

      > Po drugie - to nie są pieniądze za urodzenie dziecka, ja je traktuję jako zworot
      > kosztów szpitalnych podczas prorodu, ew. za wyparwkę.

      Otóż to. I pewnie niejedna panna w ciąży zamiast urodzic i porzucić, albo wcześniej się
      dziecka pozbyć, bo ?z czego ja bym je utrzymała?, urodzi i nie porzuci, bo ma parę groszy na
      najpilniejsze wydatki, a dalej to się zobaczy.
      • kawka74 Re: Coraz bardziej lubię Kaczora 16.01.05, 19:21
        > > Poza wszystkim razi mnie forma tego całego "becikowego" - jak łapówka,
        > > żeby zwiększyć przyrost naturalny, a nie rzetelna pomoc w potrzebie.
        >
        > Marudzisz Waćpanna (Waćpani?).
        Waćpanna smile
        Rzetelna pomoc jak by niby miała wyglądać? Czym się różnić? Dostajesz jednorazowy zastrzyk gotówki. Należy sie jak psu zupa.
        > A kto taki honorny, że go taki chleb w zęby kłuje, może się zrzec. Albo oddać na biedne
        > dzieci.
        Ale ja nie powiedziałam, że nie wezmę smile)) Nie jestem znów taka arcyszlachetna. Po prostu jakoś za bardzo mi się to becikowe kojarzy z coraz mniejszą liczbą urodzeń - wygląda to jak próba przekupstwa, a nie pomocy. Może mam po prostu manię prześladowczą i wszędzie widzę spiski i zamachy na wolność obywatela. wink
        Swoją drogą jak tak sobie czytam te prostesty, to coraz bardziej dziwi mnie, że mamy i przyszłe mamy tak gorąco protestują przeciw becikowemu jako niewłaściwej czy też niemoralnej propozycji. Nie ma pieniędzy - źle. Będą pieniądze - też niedobrze. Nie rozumiem, zwłaszcza, że rzeczywiście argument o rodzeniu dzieci po to, żeby dostać pieniądze, jest dość kiepskiej próby. Większość ludzi zdaje sobie sprawę, że te 1500 złotych polskich to podstawowa wyprawka dla dziecka - i szlus, koniec Eldorado, reszta z własnej kieszeni. Ciąża i urodzenie dziecka to chyba zbyt wielki wysiłek fizyczny i emocjonalny, żeby go przeliczać na półtora patyka, nawet jeśli się jest tak zwanym 'elementem'.
        • minerwamcg Re: Coraz bardziej lubię Kaczora 16.01.05, 20:04
          Też wezmę, jeszcze jak. Zanim wprowadzą (jeśli w ogóle wprowadzą!) dłuższy
          macierzyński czy płatny wychowawczy, to ja się trójki dzieci dochowam. A
          na "becikowe" już się moje pierwsze załapie. Od opieki społecznej nie
          dostaniemy (i nie oczekuję!!!) nic, bo żadne z nas nie chleje, nie ćpa, wyroków
          skazujących na koncie nie ma ani pod mostem nie mieszka - ot, mamy szansę być
          przeciętną, dość ubogą inteligencką rodziną. Dla takich jak my 1500 złotych to
          kilka paczek pampersów, może jakiś przewijak, śpioszki, kołderka. Na łóżeczko
          już nie starczy - ale zawsze coś, wcale nie tak mało.
        • attena76 Re: Coraz bardziej lubię Kaczora 18.01.05, 11:50
          kawka74 napisała:

          . Większość ludzi zdaje
          > sobie sprawę, że te 1500 złotych polskich to podstawowa wyprawka dla dziecka -

          > i szlus, koniec Eldorado, reszta z własnej kieszeni. Ciąża i urodzenie
          dziecka
          > to chyba zbyt wielki wysiłek fizyczny i emocjonalny, żeby go przeliczać na
          półt
          > ora patyka, nawet jeśli się jest tak zwanym 'elementem'.


          hm.. ja już wydałam troche więcej sumę na samą ciążę, tzn badania i to wcale
          nie dlatego że miałam takie widzimisię ale dlatego że musiałam zrobić badania,
          na które, jeżeli nie zapłaciłabym, musiabym czekać pare miesięcy (na badanie
          Holtera musiałam - zapłaciwszy za nie - czekać 2 tygodnie, bez
          wykupienia "cegiełki" 2 miesiące). policzcie sobie ile kosztuje sam poród w
          naszych kochanych szpitalach. praktycznie wszystkie wprowadziły opłatę za
          porody rodzinne, za zrobienie tak podstawowwych badań jak USG czy KTG. ja
          potraktuję te 1500 zł jako częściowy zwrot wydanych pieniedzy za badania,
          szpital. Na wyprawkę to już niestety nie wystarczy
          • baronowa.solowiejczyk Re: Coraz bardziej lubię Kaczora 19.01.05, 13:44
            no to tym bardziej brać smile i oczywiście masz rację
      • el_jot Re: Coraz bardziej lubię Kaczora 16.01.05, 19:45
        www.polska.pl/samorzady/wiadomosci/article.htm?id=144684
        • a_weasley Re: Coraz bardziej lubię Kaczora 16.01.05, 20:52
          Aha, LPR chce 5 tysięcy, a Kaczor się zgadza na 1500. Mam nadzieję, że jeszcze parę zł
          wytargują.
          Co do przekupstwa - po co takie brzydkie słowa? Na pytanie, dlaczego mało dzieci, ciągle
          słychać o przyczynach ekonomicznych. Inaczej mówiąc, że ludzi nie stać. No to jeżeli będą
          mieli więcej pieniędzy, to ich będzie bardziej stać. Proste jak schemat ideowy gwoździa.
          • mamaxx Re: Coraz bardziej lubię Kaczora 16.01.05, 22:22
            Jakie więcej pieniędzy?
            A to targowanie nie uwłacza Pani/Panu?
            Prosty, owszem ale mechanizm manipulacji i to nami wszystkimi, których dotyczy
            macierzyństwo czy ojcostwo.
            • a_weasley Re: Coraz bardziej lubię Kaczora 16.01.05, 23:20
              mamaxx napisała:

              > Jakie więcej pieniędzy?

              1500 zł (w wersji najskromniejszej) to więcej niż 0.

              > A to targowanie nie uwłacza Pani/Panu?

              A jakoś nie. Zdaję sobie sprawę, że zaraz podniesie się krzyk innych grup interesów i to, ile
              tego becikowego ostatecznie będzie, będzie wynikiem przetargów pomiędzy różnymi grupami
              interesów. Takie jest życie.
              Wszak miasto ma parę innych wydatków, a ten nie wynika wprost z jakichś ustawowych tegoż
              miasta.
              Podobnie jak nie musiał Kaczyński kombinować, jak by tu obejść przepisy, żeby jednak
              dotować z miejskiej kasy obiady w szkolnych stołówkach, zanim lewicowy (czyli podobno
              troszczący się głównie o uboższych) rząd (MENiS w tym przypadku) wyprostuje swój akt
              glupoty. Ale kombinował i chwała mu za to.
              Becikowe nie rozwiązuje wszystkich problemów. Ale pomaga rozwiązać problem dodatkowych
              wydatków powstających przy urodzeniu dziecka.
    • triss_merigold6 Re: Twoja opinia... 16.01.05, 23:29
      Jestem zdecydowanie przeciwna dawaniu jakiejkolwiek gotówki za urodzenie
      dziecka. Zmobilizować to może do rozrodu tylko patologię, a w interesie
      społecznym leży raczej powstrzymywanie jej od prokreacji.
      • a_weasley Proszę bardzo, ale bądź konsekwentna 17.01.05, 11:36
        Tego, że teza o zachodzeniu w ciążę dla becikowego jest bzdurna, nie zamierzam
        wykazywać, zrobiła to już lepiej ode mnie Kawka74. Natomiast zwracam uwagę, że
        jeśli (załóżmy na chwilę dla dobra dyskusji) pomoc finansowa dla rodziców
        niemowlaka istotnie pociąga takie skutki, dotyczy to równie dobrze becikowego,
        co zasiłków rodzinnych, a już nie daj Boże ich podwyższenia.
        A tak przy okazji - jeżeli ktoś będąc już w ciąży, wobec perspektywy becikowego
        zrezygnuje z aborcji, to tym lepiej. Nawet jeśli będzie to w warstwach, które,
        droga damo z lepszych sfer, chcesz powstrzymać od prokreacji.
        • zuzulek Re: Proszę bardzo, ale bądź konsekwentna 19.01.05, 10:40
          Tak, ja też myślę, że jeżeli "becikowe" kogokolwiek do czegokolwiek przekona,
          to właśnie kobiety, które chcą dokonać aborcji być może zdecydują się na
          urodzenie - bo skalkulują, że lepiej jest urodzić i dostać parę groszy, niż
          usunąć i za to zapłacić. To by mógł być pozytywny efekt "becikowego".
    • anettab Re: Twoja opinia... 17.01.05, 11:44
      popieram ten pomysł, 1500 zł nie spowoduje żadnej patologii, a pomorze przy
      kompletowaniu wyprawki,
      a mój adres mailowy proszę usunąć ze swojej bazy danych!!!!
      rozsyłanie tego typu maili jest patologią!!!!!!
      • anettab Re: Twoja opinia... 17.01.05, 11:52
        anettab napisała:

        > popieram ten pomysł, 1500 zł nie spowoduje żadnej patologii, a pomorze przy
        > kompletowaniu wyprawki,
        > a mój adres mailowy proszę usunąć ze swojej bazy danych!!!!
        > rozsyłanie tego typu maili jest patologią!!!!!!


        oczywiście "pomoże" rozpedziłam się i przeoczyłam błąd
    • melka_x Re: Twoja opinia... 17.01.05, 11:48
      Jestem przeciwna większości form rozdalnictwa (które należy zastępować
      stwarzaniem warunków dla powstawiania nowych miejsc pracy), a już rozdalnictwo
      bez względu na sytuację finansową obdarowywanych uznaję za szczyt idiotyzmu.
      Niby z jakiej paki mam płacić za becikowe osobom, które dajmy na to zarabają 2x
      więcej ode mnie?
      • a_weasley Miejsca pracy. Niby dla kogo? 17.01.05, 12:27
        melka_x napisała:

        > Jestem przeciwna większości form rozdalnictwa (które należy zastępować
        > stwarzaniem warunków dla powstawiania nowych miejsc pracy),

        Wszyscy wiedzą, że trzeba powodować powstawanie nowych miejsc pracy, ale jakoś w
        praktyce nikt nie wie, jak. To taki wygodny slogan usprawiedliwiający nie
        robienie niczego konkretnego na dziś.
        Poza tym tu się nie rozmawia o, jak to określiłaś, rozdalnictwie (jeśli dobrze
        rozumiem, chodziło o rozdawnictwo?) w ogóle, tylko o konkretnej sytuacji. Kto by
        miał zająć to nowe miejsce pracy? Matka w połogu?
        • melka_x Re: Miejsca pracy. Niby dla kogo? 17.01.05, 13:12
          >Kto by miał zająć to nowe miejsce pracy? Matka w połogu?

          Jak wiadomo matkę w połogu kompletnie nie interesuje ani praca dla niej za
          jakiś czas (na razie znacząca część kobiet nie ma gdzie wracać po
          macierzyńskim/wychowaczym i nie jest to kwestia prawa pracy, bo to mamy
          restrykcyjne, ale bezrobocia), ani to czy ojciec dziecko będzie ją miał. Ot
          takie tam drobiazgi bez znaczenia te miejsca pracy, gdzież im do wagi
          becikowegowink))

          > Poza tym tu się nie rozmawia o, jak to określiłaś, rozdalnictwie (jeśli dobrze
          > rozumiem, chodziło o rozdawnictwo?) w ogóle, tylko o konkretnej sytuacji.

          Owszem tu się rozmawia o rozdalnictwie, ta konkretna sytuacja jest nim jak
          najbardziej. W dodatku -powtórzę- wyjątkowo idiotycznym, bo na becikowe będą
          płacić wszyscy (czyli biedni również), a dostawać będą rodzice bez względu na
          sytuację finansową. W Warszawie np. top management to zarobki od 10 tys. wzwyż,
          czasem dużo wzwyż. A oni nie są z tego rozdalnictwa wyłączeni prawda?
          • a_weasley Re: Miejsca pracy. Niby dla kogo? 19.01.05, 10:05
            melka_x napisała sarkastycznie:

            > >Kto by miał zająć to nowe miejsce pracy? Matka w połogu?

            > Jak wiadomo matkę w połogu kompletnie nie interesuje ani praca dla niej za
            > jakiś czas (na razie znacząca część kobiet nie ma gdzie wracać po
            > macierzyńskim/wychowaczym i nie jest to kwestia prawa pracy, bo to mamy
            > restrykcyjne, ale bezrobocia),

            Jest to dokładnie kwestia prawa pracy, a ściślej problemów z jego
            wyegzekwowaniem. Oraz oczywistego faktu, że cokolwiek by robić z prawem pracy,
            pracodawca woli zatrudnić pracownika, który może się bardziej skoncentrować na
            pracy niż przeciętna matka małego dziecka. Gdybym był pracodawcą, też bym wolał.
            Bezrobocie akurat w Warszawie jest niskie.

            > Owszem tu się rozmawia o rozdalnictwie, ta konkretna sytuacja jest nim jak
            > najbardziej. W dodatku -powtórzę- wyjątkowo idiotycznym, bo na becikowe będą
            > płacić wszyscy (czyli biedni również),

            Już płacą. Przecież to nie jest nic nowego, zasiłek porodowy istnieje od dawna,
            tyle że wynosi śmieszne jak na warszawskie ceny 500 zł.

            > sytuację finansową. W Warszawie np. top management to zarobki od 10 tys.
            wzwyż, czasem dużo wzwyż. A oni nie są z tego rozdalnictwa wyłączeni prawda?

            Po pierwsze rozdawnictwa, jeśli już.
            Po drugie - nie, nie są. Podobnie jak oni również nie płacą za państwową szkołę
            dla dzieci. To nie jest jałmużna - to są pieniądze na wydatki, które ponosi
            każdy. Ostatecznie gdyby np., co tu proponowano, znieść VAT na artykuły dla
            dzieci, też by z tego skorzystali i biedni, i bogaci. I też koszty ponieśliby
            wszyscy, bo państwo miałoby mniejsze wpływy z podatków.
            Po trzecie - owszem, może miałoby sens różnicowanie według dochodów i odebranie
            tego prawa 1/4 najlepiej zarabiających na przykład, tylko ile by to kosztowało?
            Kombinacje, nadużycia, koszty - już lepiej odżałować i niech mają na lody.
            • melka_x Re: Miejsca pracy. Niby dla kogo? 19.01.05, 10:52
              > Jest to dokładnie kwestia prawa pracy, a ściślej problemów z jego
              > wyegzekwowaniem. Oraz oczywistego faktu, że cokolwiek by robić z prawem
              pracy,
              > pracodawca woli zatrudnić pracownika, który może się bardziej skoncentrować
              na
              > pracy niż przeciętna matka małego dziecka.

              Nie jest to w żaden sposób związane z egzekwowaniem prawa. Zwalnianie matek ze
              złamaniem prawa zdarza się stosunkowo rzadko. Rzeczywistym problemem jest
              zwalnianie w kilka miesięcy po powrocie z wychowaczego/macierzyńskiego. I tego
              nie można uregulować zakazami, prawem, bo przecież nikt sobie chyba nie
              wyobraża prawa pracy, które gwarantuje matkom dożywotnie zatrudnienie, prawda?
              Jeśli bezrobocie byłoby niskie, tych zwolnień było mniej to raz, łatwiej było
              znaleźć inną pracę to dwa.
              Bezrobocie w Warszawie jest niższe niż gdzie indziej, z całą pewnością jednak
              nie niskie.

              > Po trzecie - owszem, może miałoby sens różnicowanie według dochodów i
              odebranie
              >
              > tego prawa 1/4 najlepiej zarabiających na przykład, tylko ile by to
              kosztowało?

              Jasne, lepiej niech na to płacą ci, którzy mają minimalne pensje. Szczególnego
              smaczku nabiera to, gdy uświadomisz sobie, że w tej grupie są ci, którzy
              właśnie z powodu niskich zarobków nie decydują się na dzieci.
              Czy naprawdę tak trudno zrozumieć fakt, że żeby dać jakiejś grupie trzeba
              większości odebrać? I że ta większość nie składa się wyłącznie z
              zamożniejszych?
              • zuzulek Re: Miejsca pracy. Niby dla kogo? 19.01.05, 11:04
                Hej, jeszcze raz stanę w obronie tych najbogatszych. Oni też płacą najwyższe
                podatki! Nawet jeśli jest to 19% CIT! I nikogo nie obchodzi to, że taki top -
                menager ma np. 6 dzieci. Dochód może sobie podzielić na pół z żoną i tyle.

                PS. Żeby było jasne... my się do tego top-menagementu wcale nie zaliczamy...
        • melka_x Re: Miejsca pracy. Niby dla kogo? 17.01.05, 13:18
          > rozdalnictwie (jeśli dobrze
          > rozumiem, chodziło o rozdawnictwo?)

          Oba wyrażenie są zdecydowanie kolokwialne. Jedno pochodzi od rozdawać, drugie
          od rozdać. Biorąc pod uwagę rozmiary budżetu i fakt, że ustawa nie gwarantuje
          trybu ciągłego termin 'rozdalnictwo' lepiej oddaje rzeczywistośćwink))
        • p.hadam Re: Miejsca pracy. Niby dla kogo? 17.01.05, 14:30
          > Wszyscy wiedzą, że trzeba powodować powstawanie nowych miejsc pracy, ale jakoś
          > w praktyce nikt nie wie, jak.

          Wie. Bardzo dobrze o tym wie np. kazdy student I roku uczelni ekonomicznej.
          Mechanizmy powstawania nowych miejsc pracy sa dobrze znane i opisane. To nie sa
          cuda. To sa konkretne dzialania, ktore powoduja powstawanie albo znikanie miejsc
          pracy.

          > Kto by
          > miał zająć to nowe miejsce pracy? Matka w połogu?

          Nie chodzi o prace dla matki, ojca itp. Chodzi o to, zeby zajac sie
          usprawnianiem dzialania gospodarki zamiast naiwnie rozdawac pieniadze. Zeby
          gospodarce ulzyc a nie dobijac jej takim np. bezmyslnym rozdawaniem. Rozwoj
          gospodarki pomoze wszystkim, a bezmyslne rozdawanie pograzy wszystkich jeszcze
          bardziej. Bezmyslne rozdawanie to jest wlasnie populistyczny slogal, ktory nic
          nie wniesie, bo to zwykla kielbasa wyborcza.

          Pozdrowka
          Hadzio
          • a_weasley Student na premiera! 19.01.05, 10:08
            p.hadam napisał:

            > > Wszyscy wiedzą, że trzeba powodować powstawanie nowych miejsc pracy, ale
            > > jakoś w praktyce nikt nie wie, jak.

            Zwracam uwagę, że napisałem W PRAKTYCE.

            > Wie. Bardzo dobrze o tym wie np. kazdy student I roku uczelni ekonomicznej.

            W takim razie należy powołać do rządu kilku studentów niższych lat uczelni
            ekonomicznych, bo skończeni ekonomiści sobie z tym nie są w stanie poradzić od
            piętnastu lat.
            • melka_x Re: Student na premiera! 19.01.05, 10:39
              > W takim razie należy powołać do rządu kilku studentów niższych lat uczelni
              > ekonomicznych, bo skończeni ekonomiści sobie z tym nie są w stanie poradzić
              od
              > piętnastu lat.

              Po pierwsze policz ilu masz ekonomistów wśród posłów.
              Po drugie ci, którzy nimi są, najczęściej doskonale zdają sobie sprawę z
              mechanizmów rynkowych, tyle że równie dobrze zdają sobie sprawę, że ogromna
              część wyborców nie chcą słuchać o cięciach socjalu, przekonywanie jest długie,
              męczące, żmudne, zwłaszcza jeśli weżmiemy pod uwagę, że ogromna część ludzi nie
              rozumie nawet takich pojęć jak popyt i podaż. Mowi się więc i robi to, co
              gwarantuje wejście w kolejnych wyborach nie martwiąc się długofalowymi skutkami.
      • attena76 Re: Twoja opinia... 18.01.05, 11:58


        > Jestem przeciwna większości form rozdalnictwa (które należy zastępować
        > stwarzaniem warunków dla powstawiania nowych miejsc pracy), a już
        rozdalnictwo
        > bez względu na sytuację finansową obdarowywanych uznaję za szczyt idiotyzmu.
        > Niby z jakiej paki mam płacić za becikowe osobom, które dajmy na to zarabają
        2x
        >
        > więcej ode mnie?

        a dlaczega ja ze swoich podatków, ZUSów mam utrzymywać osoby ktorym nie chciało
        sie kształcić by miec w przyszłości 2 razy większą kasę??
      • zuzulek Re: Twoja opinia... 19.01.05, 10:56
        melka_x napisała:

        > Jestem przeciwna większości form rozdalnictwa (które należy zastępować
        > stwarzaniem warunków dla powstawiania nowych miejsc pracy),

        Z tym się zgadzam w 100%


        > Niby z jakiej paki mam płacić za becikowe osobom, które dajmy na to zarabają
        2x
        >
        > więcej ode mnie?

        Ale tu już się nie zgodzę. Jeśli już ma być becikowe - to właśnie dla
        wszystkich! Wśród "najbiedniejszej" warstwy społeczństwa duży procent stanowią,
        niestety: lenie (którym nie chce się wziąć za uczciwą pracę, skoro mogą za
        darmo dostać zasiłek), kombinatorzy (którzy udają bezrobotnych, a pracują na
        czarno, albo udają samotnych rodziców, a żyją w konkubinacie) i pijacy.
        Dlaczego to oni mają być sponsorowani przez bardziej zaradną i pracowitą część
        społeczeństwa?
    • isma Re: Twoja opinia... 17.01.05, 12:38
      Jestem przeciw. Jesli juz, sensowne jest refundowanie konkretnych wydatkow
      zwiazanych z urodzeniem dziecka, a nie dawanie glotowki do lapy. Tak jak np.
      wychowankom Domow Dziecka daje sie pieniadze na zagospodarowanie, ktore musza
      rozliczyc imiennymi fakturami za konkretne dobra w miare trwale, ktorych liste
      ustala sie rozporzadzneiem ministra...

      Aha - uprzejmie prosze autora/autorke watku, aby zechcial/a sie powstrzymac od
      rozsylania apelu na priv osobom, ktore o to nie prosily. Nie jestem
      warszawianka, i protestowac nie zamierzam.
      • anettab Re: Twoja opinia... 17.01.05, 13:18
        skoro nie jesteś Warszawianką, to dlaczego wyrażasz swój sprzeciw?????????
        • mamaxx Re: Twoja opinia... 17.01.05, 13:24
          A dlaczego nie...to jest forum dla każdego...proszę bez segregacji.
          Ps.Dziękuję za wiadomość w skrzynce

          Poprę!!!
          • anettab Re: Twoja opinia... 17.01.05, 13:26
            mamaxx napisała:

            > A dlaczego nie...to jest forum dla każdego...proszę bez segregacji.

            dlatego nie, ponieważ dotyczy to wyłącznie becikowego w Warszawie, więc jeżeli
            chcesz składać jakąkolwiek petycję, to do władz w swoim mieście
            pozdrawiam
            • mamaxx Re: Twoja opinia... 17.01.05, 13:30
              Miałam na myśli płaszczyznę forum i jej temat
              PATRZ: Twoja opinia!!! czyli każdego, zainteresowanego problemem!!!
        • isma Re: Twoja opinia... 17.01.05, 13:28
          Proponuje przeczytac caly watek ze zrozumieniem wink)).
          Becikowe uchwalono juz w Krakowie, gdzie mieszkam, stad chyba moge wyrazic
          swoja opinie o tym rozwiazaniu? Zreszta, forum sluzy wlasnie dyskusjom (rowniez
          czysto teoretycznym, czego dowodzi staly dylemat pt. czy bezdzietne moga sie
          wypowiadac o wychowaniu dzieci), natomiast priv przeciwnie - korespondencji
          adresowanej imiennie.
          Wiec nie zycze sobie zasmiecania skrzynki apelami do rozeslania wsrod radnych
          miasta Warszawy, proste wink)).
          • mamaxx Re: Twoja opinia... 17.01.05, 13:50
            Ważne.
            www.bip.warszawa.pl/informacja. asp?.mn_id=81
            www.radni.waw.pl/glowna.html
            • mamaxx Re: Twoja opinia... 17.01.05, 14:27
              A co do listu, przecież jeżeli ktoś nie ma zdania na ten temat to używa ikonki
              usuń...nie ma potrzeby niepotrzebnego nikomu angażowania się.
              Tym bardziej, że na tym forum jest tylko kilka osób,a problem wymaga opinii
              szerszej ilości dyskutujących.
              Stąd-pomysł wysyłki listu jest dobry-jeżeli chce się dotrzeć do forumowiczów
              indywidualnie.

              Oczywiście zapomniałam...
              Pozdrawiam mamy ciężarówki




    • ania.freszel Re: Twoja opinia... 17.01.05, 16:25
      Jak ktos chce miec dziecko, to bedzie je mial bez wzgledu na "becikowe". Jesli
      ktos decyduje sie urodzic tylko dlatego ze dostanie 5000 to zal mi go i zal mi
      tego dziecka. Ktos dobrze powiedzial ze owszem liczba dzieci moze wzrosnac ale
      w srodowisu patologicznym, ale chyba niue o to radnym chodzi....
    • linkaa3 Re: Twoja opinia... 17.01.05, 16:32
      Moja opinia ogranicza sie do tego, zebys mi nie wysylal/a maili z zalacznikiem.
      Najlepiej wogole zadnych - wykresl mnie ze swojego spisu. Nie zycze sobie zeby
      moj adres mailowy figurowal na Twojej liscie adresowej z danymi.
      • mamaxx Re: Twoja opinia... 17.01.05, 20:03
        linkaa3 napisała:
        > Moja opinia ogranicza sie do tego, zebys mi nie wysylal/a maili z
        zalacznikiem.
        >


        A mnie interesuje Twoja opinia.
        Chętnie poznam.
        • irka77 Re: Twoja opinia... 18.01.05, 09:36
          Dziękuję za wiadomość w skrzynce.
          Popieram.
          Prześlę przyjaciółkom.

          Sama już też napisałam i wysłałam sprzeciw, ze względu na czynnik patologiczny.
          Pozrawiam
          Irka
          • anettab Re: Twoja opinia... 18.01.05, 10:40
            czy 1500 becikowego grozi patologią, zastanówcie się!!!
            dlaczego w takim razie nikt nie protestował w Krakowie? paranoja, nie macie co
            robić???
            • monika277 Re: Twoja opinia... 18.01.05, 11:48
              a najsmutniejsze ze d_cja ani w ciazy , ani mama nie jest. zobaczcie ile ma
              postow na forach zwiazanych z dziecmi. To skandal. Weszla tu i zalatwia swoje
              polityczne sprawy.
              Kolejny skandal jest taki ze te petycje do radnych wysylaja osoby ktory nie
              mieszkaja w Warszawie. Jak wam nie wstyd?
              Wiadomym jest ze najwiecej dzieci rodzi sie w biednych rodzinach. Tak bylo,
              jest i bedzie. Dla samotnych matek z trojkom dzieci te pieniadze beda jak cud z
              nieba. Najczesciej w takich rodzinach ojcow nie ma. Potrafia tylko zaplodnic i
              zwiac. Ale skad wy to mozecie wiedziec? Chcecie urlopow macierzynskich,
              mniejszych podatkow. A co w zwiazku z tym robicie? NIC! pomagacie same
              biednym ? NIE! a teraz jeszcze chcecie wydrzec im ostatni grosz. To smieszne.
              1500zl grozi patologia? Jestescie socjologami? psychologami?
              macie w sobie tyle energii to wykorzastajcie ja w sposob przydatny. A nie
              pierdzicie w stolki i klepiecie w klawiature.
              Nikt madry nie wezmie nawet pod uwage maili ktore rozsylacie. Ale robcie dalej
              z siebie malpysmile To tylko o was swiadczysmile
              • irka77 Re: Twoja opinia... 18.01.05, 20:57
                zwykłe zmyślanie i wymaślanie...zupełnie nie oto chodzi!!!
          • attena76 Re: Twoja opinia... 18.01.05, 12:03
            ja co prawda nie dostałam owej wiadomości, ale jezlei mam ją dostać to już tak
            ją przerobie by była na tak a nie na nie i też prześlę przyjaciółkom.
            • monika277 Re: Twoja opinia... 18.01.05, 12:18
              attena ja ja dostalam
              tu w tym watku d_cja ja wkleila wyzej
              myslisz ze jak ktorys radny dostanie takiego maila to sobie cos z tego zrobi?
              ja watpiesmile
              • attena76 Re: Twoja opinia... 18.01.05, 12:25
                dobrze wiem że oni się nami nie przejmują. sama sie kilkakrotnie zastanawialam
                czy nie startowac na radną (nawet posłanką) ale brak mi zaplecza politycznego i
                znajomości (za poźno się nad tym zaczęłam zastanawiać). siedziałabym sobie raz
                na jakiś czas na nudnym posiedzeniu, piłowałabym paznokcie i dostawałabym za to
                szaml. Nikt by mnie z niczego nie rozliczył, bo i jak. wszyscy naobiecywali
                złote jaja tylko nikt się jakoś ich jeszcze nie doczekał.
                • monika277 Re: Twoja opinia... 18.01.05, 12:38
                  atena wyslalam do Ciebie mailasmile
    • iwonaw2 Re: Twoja opinia... 19.01.05, 09:35
      Zdecydowanie NIE!!!

      Zasiłek wychowawczy - TAK!!!


      Iwona
      • anettab Re: Twoja opinia... 19.01.05, 14:44
        ZDECYDOWANIE TAK, a zasiłek wychowawczy idzie z budżetu państwa a nie miasta
    • baronowa.solowiejczyk Do e-mam przeciwnych becikowemu 19.01.05, 15:50
      Nie rozumiem. WIem, że nie ma przepisu, że wszystko trzeba rozumieć, ale te protesty są nie do pojęcia. Kochane e-mamy, staram się pojąć Wasze intencje, ale jakoś mi nie idzie wink
      1. "nie dla becikowego, przedłużyć urlop, dać zasiłek" i tak dalej. Według Was jedno implikuje drugie. I co, jeśli zaprotestujecie przeciw becikowemu i nie zostanie ono wprowadzone, to czy będzie to jednoznaczne z przedłużeniem urlopu i innymi rzeczami, których się (skądinąd słusznie) domagacie?
      2.nie, bo patologia - to już wyłuszczyłam wyżej jeszcze jako kawka74. Za rok po becikowym śladu może nie być i to wie każda rozsądnie myśląca osoba.
      3.nie, bo dlaczego Warszawa, a nie my? - no, nie bądźcie jak psy ogrodnika. Czy mamom z Krasnystawu, Szczecina i Pcimia odejmuje się od ust i wyciąga z portfela, żeby dać tym wredotom warszawiankom i krakowiankom?
      4.Nie, bo pieniądze mogą zostać wykorzystane niezgodnie z ich przeznaczeniem. No to w takim razie likwidujemy zasiłki wszelkiej maści, bo pewności nigdy nie ma.
      Kochane, dorabiacie ideologię. Po co? Chcą dać? Niech dają. Nie przyda się świeżo upieczonej mamie te parę złotych?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka