Dodaj do ulubionych

Prezent od cioci

15.02.05, 12:09
Mam taki oto dylemat. Moja młodsza, bezdzietna (co może mieć znaczenie w tej
historii) siostra postanowiła obdarować moją starszą, 7. letnią córeczkę.
Wie, że mała ostatnio bardzo interesuje się czasem i fascynują ją zegary.
Kupiła więc dwa i postanowiła je wysłać pocztą. Powiedziała mi o tym podczas
rozmowy telefonicznej. Próbowałam delikatnie zasugerować, że skoro są dwa
zegary, to może jeden z nich podarować młodszej, 4. letniej córeczce. Na to
ciocia, że młodszą siostrzenicę lubi, ale "jest zakochana" w starszej, bo ta
przypomina ją samą z dzieciństwa. Uważa też, że zegary będą bardziej
odpowiednim prezentem dla starszej, a dla małej może kupić jakąś książeczkę.
Ma oczywiście rację, bo 4.latka jeszcze się nie zna na pomiarze czasu, ale
zawsze chce mieć to samo co siostra (działa to też w drugą stronę). Zresztą
obie dziewczynki mają już swoje budziki i są z nich bardzo dumne. Dzisiaj
przyszła paczka z prezentami. Naprawdę nie wiem, co mam zrobić. Czy postąpić
zgodnie z życzeniem mojej siostry i oba zegary dać starszej córeczce
(narażając się na prawdopodobny brak zrozumienia ze strony młodszej), czy
może rozdzielić je między dziewczynki? A jak Wy postąpiłybyście na moim
miejscu? Mam jeszcze trochę czasu do popołudnia, kiedy wręczę dzieciom
prezenty, więc badzo proszę o Wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • chwojka Re: Prezent od cioci 15.02.05, 12:19
      Ja bym podzieliła prezent między dziewczynki. Twoja siostra nie zachowała się
      wg mnie fair / ciekawe jak by się czuła w dzieciństwie gdybyś to Ty
      dostawała "duże" prezenty a ona tylko książeczki lub kredki/. Sama mam dwie
      córki i znam z autopsji chęć posiadania podobnych lub tych samych rzeczy. Kiedy
      kupuję prezenty dla dzieci własnych lub znajomych też staram się aby miały
      podobną "wartość". Pozdrawiam.
    • polaola Re: Prezent od cioci 15.02.05, 12:22
      Moze popros starsza corke aby wybrala sobie jeden z zegarkow a drugi ona-corka
      podarowala mlodszej siostrze.
      • wierzba_b Re: Prezent od cioci 15.02.05, 12:26
        O, i to jest pomysł! Nie ma jak dyplopmacja wink Pozdrówka dla wszystkich.
        • erintall Re: Prezent od cioci 15.02.05, 13:12
          Witam ja również dała bym starszej najpierw wybrać sobie zegar a póżniej żeby dała ten drugi młodszej. Pozdrawiam.



          -
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15312873
    • mamaestery Re: Prezent od cioci 15.02.05, 14:03
      swojego czasu moja ciocia robila takie "myki",wysylala prezenty ale tylko dla
      mnie pomijajac moja starsza siostre,moja mama kazala napisac do niej list
      podziekowac za prezenty i prosic zeby ich wiecej nie przysylala jezeli maja
      byc tylko dla mnie ..no coz,ciocia przestala przysylac...
      ja bym sama podobnie postapila,dlaczego jedno dziecko ma byc wyrozniane?bo
      rozumie ze ta ksiazeczka nie przyszla razem z zegarkami?...uszanowalabym zdanie
      siostry ale poprosilabym zeby wiecej tak nie robila,a dziewczynkom poprostu
      dala do zabawy te zegarki bez zaznaczania do kogo maja nalezec
      pozdrawiam
    • wegatka Re: Prezent od cioci 15.02.05, 14:55
      Ja zdecydowanie podzieliłabym prezent między dwie dziewczynki. Jestem bardzo
      wrażliwa na tym punkcie, bo do niedawna moja teściowa prezentami obdarowywała
      głównie starszą córkę (bardzo podobną do męża i teściowej) i płacz rozczarowanej
      młodszej nie robił na niej większego wrażenia. Potrafiła nawet w Mikołaja
      przyjść z jedną tylko paczką. Musiałam się dużo nagadać by to zmienić.
    • ibulka Re: Prezent od cioci 15.02.05, 15:25
      Ja mam bliźniaki jak wiecie, no i była taka akcja kiedyś.: /21 lutego pol roku
      skonczą/ Darcia dostałą od sąsiadki zielonego misia, a Łukaszek czerwonego.
      Była taka bitwa o kolory, mimo że jeszcze sie na nich nie znają, że w koncu
      kupilam im dwa żółte miski, a te dwa oddałam Julii - starszej córze. Uważaj, że
      ciocia postąpiła niewłaściwie.
    • anek.anek Re: Prezent od cioci 15.02.05, 21:25
      Hmmm, a ja bym nie dzieliła. Prezenty są dla starszej. Jeśli ona zdecyduje
      (można to jej zasugerować) to niech jeden odda młodszej. Na pocieszenie możesz
      kupić coś młodszej.
    • bethan Re: Prezent od cioci 15.02.05, 21:35
      > Na to
      > ciocia, że młodszą siostrzenicę lubi, ale "jest zakochana" w starszej.

      Serce by mi pękło jakbym coś takiego od siostry usłyszała sad
      • verdana Re: Prezent od cioci 15.02.05, 22:07
        Ja bym też nie dzieliła. Przede wszystkim dlatego, że te zegary nie należą do
        mamy, tylko do córki, a nie wydaje mi się stosowne dysponować bez zgody
        rzeczami dziecka - kupiłabym moze coś na pociechę dla młodszej. Zresztą u mnie
        w domu było jasne, że nie zawsze wszystkie dzieci dostają razem prezenty - i
        jakoś żadnego problemu nie było. I wyszło im to na dobre. Najstarszemu, już
        dorosłemu mogłam kupić kawalerkę, dla młodszej już kasy na mieszkanie nie ma -
        a cienia zazdrosci, czy przepychanek (dlaczego dla mnie nie masz pieniedzy, a
        dla niego masz?) nie było. Gdybym rygorystycznie przestrzegała zasady, że
        zawsze wszyscy od wszystkich mają mieć po równo - przypuszczam, ze teraz moje
        dorosłe dzieci by się pozabijały.
        Uważam, że rodzice mają obowiązek tak samo traktować wszystkie dzieci, dalsza
        rodzina już nie. Np. chrzestni obdarowują tylko swego chrzesniaka i jest OK.
        • zzz12 Re: Prezent od cioci 15.02.05, 22:20
          ... z drugiej strony zeby z rodzona siostra nie mozna bylo szczerze porozmawiac
          i wyjasnic sprawy? Moze od tego zaczac? W koncu to siostra, a nie jakas obca
          daleka krewna, z ktora trzeba sie obchodzic jak ze smierdzacym jajkiem. Tak na
          przyszlosc.
      • anek.anek Re: Prezent od cioci 15.02.05, 22:30
        NO co ty? Ja nie oczekuję tego, że wszyscy w rodzinie bdą zakochani w moim
        synu. Na razie jedynaksmile Ale sama mam dwie siostrzenice (a raczjąc ma je mąż):
        za jedną wszyscy przepadają, bo jest małym rozbójnikiem i po prostu nie da się
        jej nie kochać (dla mnie to moja przyszywana córeczka), a druga jest zupełnie
        inna i ciężko powiedziec czy ją kocham. Mam raczej stosunek obojętny - jak do
        każdego dziecka, które nie jest moje własne. Ale ta młodsza jest właśnie
        moją "córeczką". W normalnych stosunkach staram się nie dawać tego odczuć tej
        straszej (nie tylko ja0, ale to jest też nieuchronne. Własne dzieci można
        różnie lubić a co dopiero obce. Rodzice tych dziewczynek zdają sobie sprawę jak
        jest. Obce dzieci kocha się lub lubi za to jakie są a nie za to, że są.
    • grrrrw Re: Prezent od cioci 15.02.05, 22:29
      A ja mysle ze nie da sie uniknac sytuacji, kiedy dzieci dostaja cos tylko z
      okazji wlasnego swieta, od chrzestnych czy innej osoby, a drugie musi sie obyc
      smakiem. Jak dziecko mlodsze, to oczywiscie rodzice powinni pomoc dziecku te
      gorzka pigulke przelknac, cos dac na pocieche, namowic dziecko zeby sie
      podzielilo itd. Ale ciocia ma prawo dac cos jednej dziewczynce z okacji imienin
      czy urodzin to co uwaza za wlasciwe, a drugiemu nie dac nic.
    • inuanna Re: Prezent od cioci 15.02.05, 23:20
      Dziękuję za wszystkie opinie i podpowiedzi. A teraz napiszę, co zrobiłam i jaki
      był - zupełnie dla mnie nieoczekiwany - przebieg akcji.
      W paczce od moje siostry były dwa zegary - budziki, jeden kolorowy,
      bardziej "dziecięcy", drugi poważniejszy. Była też książeczka o ekologii;
      wydawało mi się, że zbyt poważna, jak dla 4.letniego dziecka. Po namyśle
      postanowiłam dać zegary obu dziewczynkom, prosząc, żeby starsza wybrała sobie
      pierwsza. I co się okazało? Moja siedmiolatka w ogóle odmówiła przyjęcia
      prezentu, wpadła wrecz w histerię i wykrzyczała, że ma już jeden budzik i nie
      chce nastepnego, a w ogóle, to zegary przestały ją interesować. Dodała jeszcze,
      że ciocia zrobiła jej przykrość takim prezentem (!!!) i próbowała mnie skłonić,
      żebym do niej zadzwoniła i powiedziała o tym (!!!). Byłam niebotycznie zdumiona
      i to nie brakiem znajpmości zasad dobrego wychowania u mojej córki (chyba ma
      jeszcze prawo do tego, żeby nie wiedziec, jak się zachować, kiedy się dostaje
      niechciany prezent), ale tym , że nie chciała czegoś, co, jak sądziłam, sprawi
      jej wielką radość. Kiedy się uspokoiła, wytłumaczyłam jej, że ciocia chciała
      zrobić jej przyjemność i byłoby jej bardzo przykro, gdyby się dowiedziała, jak
      siostrzenica zareagowała itd. Mam nadzieję, że córeczka coś z tego zrozumiała.
      Tymczasem młodsza radośnie pochwyciła jeden z zegarów. Teraz myślę, że nic by
      się nie stało, gdyby nie dostała tego prezentu od cioci; jest zazdrosna o
      starszą siostrę w znacznie mniejszym stopniu, niż ta o nią (tak to już jest...)
      Co ciekawe, to właśnie młodsza jest hołubiona przez większość rodziny -
      pogodna, żywa, "śliczna i temperamentna" (według słów mojej siostry). Starsza
      ma , hmm, raczej trudny chcarakter (co widać nawet w dzisiejszym wystapieniu) i
      naprawdę się cieszyłam, że jest przynajmniej jedna ciocia, która za nią
      przepada. A tu tymczasem taki numer. Chciałam zadzwonić do siostry z
      podziękowaniem, ale wyślę jej tylko SMS-a, bo nie chciałabym opowiadać, z jakim
      przyjęciem spotkał się jej prezent. Acha, dobrze, że w paczce była też
      książeczka; to właśnie ona spodobała się mojej starszej córeczce i uspokoiła
      się zupełnie podczas czytania.
      Dawno temu, kiedy jeszcze nie miałam swoich dzieci, wysłałam świąteczną paczkę
      chrześniaczce, z pominięciem jej starszego brata. Później ich mama powiedziała
      mi, że chłopiec bardzo to przeżył, ale na szczęście w paczce były dwie
      maskotki, więc można było nimi obdarować oboje dzieci. Dało mi to do myślenia i
      od tej pory staram się nie zapominać o żadnym dziecku, nawet, jeśli to jego
      brat czy siostra ma jakąś "okazję". Jest to też zwykle praktykowane w mojej
      rodzinie i wśród znajomych. Myślę, że słusznie.
      • a_weasley Re: Prezent od cioci 16.02.05, 00:03
        inuanna napisała:

        > Dziękuję za wszystkie opinie i podpowiedzi. A teraz napiszę, co zrobiłam i
        jaki
        >
        > był - zupełnie dla mnie nieoczekiwany - przebieg akcji.
        > W paczce od moje siostry były dwa zegary - budziki, jeden kolorowy,
        > bardziej "dziecięcy", drugi poważniejszy. Była też książeczka o ekologii;
        > wydawało mi się, że zbyt poważna, jak dla 4.letniego dziecka. Po namyśle
        > postanowiłam dać zegary obu dziewczynkom, prosząc, żeby starsza wybrała sobie
        > pierwsza. I co się okazało? Moja siedmiolatka w ogóle odmówiła przyjęcia
        > prezentu, wpadła wrecz w histerię i wykrzyczała, że ma już jeden budzik i nie
        > chce nastepnego, a w ogóle, to zegary przestały ją interesować. Dodała
        jeszcze,
        >
        > że ciocia zrobiła jej przykrość takim prezentem (!!!) i próbowała mnie
        skłonić,
        >
        > żebym do niej zadzwoniła i powiedziała o tym (!!!). Byłam niebotycznie
        zdumiona
        >
        > i to nie brakiem znajpmości zasad dobrego wychowania u mojej córki (chyba ma
        > jeszcze prawo do tego, żeby nie wiedziec, jak się zachować, kiedy się dostaje
        > niechciany prezent), ale tym , że nie chciała czegoś, co, jak sądziłam,
        sprawi
        > jej wielką radość. Kiedy się uspokoiła, wytłumaczyłam jej, że ciocia chciała
        > zrobić jej przyjemność i byłoby jej bardzo przykro, gdyby się dowiedziała,
        jak
        > siostrzenica zareagowała itd. Mam nadzieję, że córeczka coś z tego
        zrozumiała.
        > Tymczasem młodsza radośnie pochwyciła jeden z zegarów. Teraz myślę, że nic by
        > się nie stało, gdyby nie dostała tego prezentu od cioci; jest zazdrosna o
        > starszą siostrę w znacznie mniejszym stopniu, niż ta o nią (tak to już
        jest...)
        > Co ciekawe, to właśnie młodsza jest hołubiona przez większość rodziny -
        > pogodna, żywa, "śliczna i temperamentna" (według słów mojej siostry). Starsza
        > ma , hmm, raczej trudny chcarakter (co widać nawet w dzisiejszym wystapieniu)
        i
        >
        > naprawdę się cieszyłam, że jest przynajmniej jedna ciocia, która za nią
        > przepada. A tu tymczasem taki numer. Chciałam zadzwonić do siostry z
        > podziękowaniem, ale wyślę jej tylko SMS-a, bo nie chciałabym opowiadać, z
        jakim
        >
        > przyjęciem spotkał się jej prezent. Acha, dobrze, że w paczce była też
        > książeczka; to właśnie ona spodobała się mojej starszej córeczce i uspokoiła
        > się zupełnie podczas czytania.
        > Dawno temu, kiedy jeszcze nie miałam swoich dzieci, wysłałam świąteczną
        paczkę
        > chrześniaczce, z pominięciem jej starszego brata. Później ich mama
        powiedziała
        > mi, że chłopiec bardzo to przeżył, ale na szczęście w paczce były dwie
        > maskotki, więc można było nimi obdarować oboje dzieci. Dało mi to do myślenia
        i
        >
        > od tej pory staram się nie zapominać o żadnym dziecku, nawet, jeśli to jego
        > brat czy siostra ma jakąś "okazję". Jest to też zwykle praktykowane w mojej
        > rodzinie i wśród znajomych. Myślę, że słusznie.

        Znaczy co, jak mój chrześniak jest czwarty z szóstki, to przy okazji jego I
        Komunii mam obdarować całą szóstkę?

        • mika_p Re: Prezent od cioci 16.02.05, 01:42
          a_weasley napisał:

          > inuanna napisała:
          > > Dawno temu, kiedy jeszcze nie miałam swoich dzieci, wysłałam świąteczną
          > paczkę
          > > chrześniaczce, z pominięciem jej starszego brata. Później ich mama
          > powiedziała
          > > mi, że chłopiec bardzo to przeżył, ale na szczęście w paczce były dwie
          > > maskotki, więc można było nimi obdarować oboje dzieci. Dało mi to do
          myślenia i
          > > od tej pory staram się nie zapominać o żadnym dziecku, nawet, jeśli to j
          > ego
          > > brat czy siostra ma jakąś "okazję". Jest to też zwykle praktykowane w mo
          > jej
          > > rodzinie i wśród znajomych. Myślę, że słusznie.
          >
          > Znaczy co, jak mój chrześniak jest czwarty z szóstki, to przy okazji jego I
          > Komunii mam obdarować całą szóstkę?
          >

          Co innego komunia, co innego święta, z okazji których wszyscy dostaja prezenty.
    • przeciwcialo Re: Prezent od cioci 16.02.05, 08:16
      Mam jedną chrzesnice a ona ma młodsza siostre. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy
      obdarowywac tylko jedną. Dla młodszej tez zawsze cos mam. teraz najczęciej
      pieniązki np.20 zł. Gabi zbiera zawsze na cos i się cieszy. Jak była młodsza to
      choćby duza czekolada ale nigdy na urodziny chrześnicy nie jechałam bez czegos
      dla młodszej. Dzieci sa dziećmi. Rozumiała ze siostra dostaje prezent i tort bo
      ma urodziny ale cieszyła sie ze i onie nikt nie zapominał.
      Zegary dałabym starszej aby rozdysponowała sama. A siostrze zwróciłabym
      grzecznie uwage.
      • anek.anek Re: Prezent od cioci 16.02.05, 11:18
        czym innym jest obdarowywanie zawsze po równo, a czym innym po prostu pamięć o
        wszystkich. Jak moja siostrzenica ma urodziny to kupuję JEDEN prezent, bo to
        tylko ona ma urodziny. Dla drugiej kupuję jakiś drobiazg - może być nawet
        czekolada, tak, żeby wiedziała, że o niej pamiętam, ale zawsze to jest
        symboliczne.
        Dziewczynki przez własnych rodziców są obdzielane równo. Tzn na urodziny jednej
        prezenty dostają obydwie. Dla mnie to niezbyt normalne, bo chociaż owszem niem
        a zazdrości o rzeczy, to z wiekiem jednak zaczynają inne problemy, Pojawił się
        w tym roku taki, że starsza powiedziała: przecież to są MOJE urodziny. chciała
        chyba w ten jeden dzień być najwazniejsza, chciała poczucia wyższości? W sumie
        w urodziny i specjane okazje to normalne, że chce się być wyjątkowym dla
        wszystkich.
        z młdszą też był problem, bo o ile od rodziców dostała normalny, duży prezent
        (z okazji urodzin siostrysmile), to od nas dostała tylko jakąś książeczkę, a
        starsza dostała zegarek na rękę. I była afera. Ale przecież nie będę kupować
        zegarka na rękę dla młodszej. zrobię to kiedy podrośnie i kiedy będzie JEJ
        święto. To trudne. Ciekawe w sumie jak uda mi się rozwiązać ten problem kiedy
        mojemu synkowi przybędzie rodzeństwosmile
        • grrrrw Re: Prezent od cioci 16.02.05, 11:47
          Nigdy nie przyszloby mi do głowy, zeby na jakies dziecka swieto otrzymywało
          prezenty takze rodzenstwo.
          Przeciez to swieto, wyjatkowy dzien dla jednego członka rodziny. U nas zawsze
          solenizant dostawal prezenty, a rodzenstwo, jak tylko osiagnelo wiek, ze cos
          sie rozumie szykowalo dla brat i siostry prezent, nakrywalo stol. I mialo
          przyjemnosc z tego, ze jest niespodzianka dla brata, tajemnica co kupione, co
          bedzie sie jadło. I oblizywali na mysl, ze zalapia sie na tort i soki....
        • inuanna Re: Prezent od cioci 16.02.05, 14:21
          Ja także uważam, że w dniu urodzin większy prezent należy się jubilatowi.
          Jednak w takiej sytuacji, gdy udaję się z wizytą do rodziny, w której jest
          więcej niż jedno dziecko, to pamiętam o jakimś drobiazgu dla każdego, nie
          faworyzując przy tym swoich chrzesniaków. Przecież jestem ciocią tych
          wszystkich dzieci, dlaczego jedno ma być leiej traktowane? Oczywiście, można
          powiedzieć, że inne także mają swoich rodziców chrzestnych, ale - po pierwsze -
          nie wszyscy pamiętają o swoich chrześniakach, a po drugie - dziecko może poczuć
          się gorsze właśnie w tym momencie, kiedy siostra czy brat coś dostaje, a ono
          nie.
          U nas jest tak, że dziewczynki obchodzą urodziny w odstępie kilku dni, ale
          zawsze organizujemy im odrębne uroczystości (na życzenie starszej) - każda ma
          swój tort, gości i prezenty. Może kiedyś dorosną do tego, żeby obchodzić to
          święto wspólnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka