inuanna
15.02.05, 12:09
Mam taki oto dylemat. Moja młodsza, bezdzietna (co może mieć znaczenie w tej
historii) siostra postanowiła obdarować moją starszą, 7. letnią córeczkę.
Wie, że mała ostatnio bardzo interesuje się czasem i fascynują ją zegary.
Kupiła więc dwa i postanowiła je wysłać pocztą. Powiedziała mi o tym podczas
rozmowy telefonicznej. Próbowałam delikatnie zasugerować, że skoro są dwa
zegary, to może jeden z nich podarować młodszej, 4. letniej córeczce. Na to
ciocia, że młodszą siostrzenicę lubi, ale "jest zakochana" w starszej, bo ta
przypomina ją samą z dzieciństwa. Uważa też, że zegary będą bardziej
odpowiednim prezentem dla starszej, a dla małej może kupić jakąś książeczkę.
Ma oczywiście rację, bo 4.latka jeszcze się nie zna na pomiarze czasu, ale
zawsze chce mieć to samo co siostra (działa to też w drugą stronę). Zresztą
obie dziewczynki mają już swoje budziki i są z nich bardzo dumne. Dzisiaj
przyszła paczka z prezentami. Naprawdę nie wiem, co mam zrobić. Czy postąpić
zgodnie z życzeniem mojej siostry i oba zegary dać starszej córeczce
(narażając się na prawdopodobny brak zrozumienia ze strony młodszej), czy
może rozdzielić je między dziewczynki? A jak Wy postąpiłybyście na moim
miejscu? Mam jeszcze trochę czasu do popołudnia, kiedy wręczę dzieciom
prezenty, więc badzo proszę o Wasze opinie.