Dodaj do ulubionych

Myślałam, że ją zabiję

    • martka24 Re: Myślałam, że ją zabiję 21.02.05, 16:17
      ZDECYDOWANIE ZABIc !!!
    • flurcia Re: Myślałam, że ją zabiję 21.02.05, 16:33
      Jeśli nie mam możliwości wjechania wózkiem do sklepu, to nie robnię tam zakupów. Jak jest ciasno w sklepie i nie moge wjechać to przychodze później albo sama jak mąż wróci z pracy.
      • flurcia Re: Myślałam, że ją zabiję 21.02.05, 16:41
        I jeszcze jedn. Zawsze mam zamrożone jakieś piczywo i wędlinę, więc jesli nie moge zrobić zakupów, to wyciągam z zamrażalki i potem uzupełniam. Polecam
        • irazone Re: Myślałam, że ją zabiję 21.02.05, 17:07
          dla mnie jest dziwne zostawianie wózka przed sklepem! masz nauczkę na
          przyszłość.
          ja nigdy nie zostawiam,pcham się z wózkiem nawet do najmniejszego sklepiku,a
          jak się nie mieszczę,to idę gdzie indziej i tyle.
          a swoją drogą,żart głupi,ale może czegoś Cię nauczy.
    • zaga25 Re: Myślałam, że ją zabiję 21.02.05, 17:58
      U nas nie ma troszkę większych sklepów. Mieszkam w małej miejscowości i do
      każdego sklepu wchodzą najwyżej 3 osoby. Ale że źle postąpiłam to wiem.
      Napisałam ten post żeby pochwalić się humorem mojej teściowej. Niestety nie
      pomyślałam o takim wyjściu jak mrożenie chleba bo nie mam zamrażalnika. Przez
      okno patrzyłam ale jak zaglądałam do portfela żeby wyjąć pieniądze to już nie.
      Mąż jak pisałam nie może robić zakupów bo cały dzień pracuje a sklepów nocnych
      u nas nie ma.
      • nanuk24 Re: Myślałam, że ją zabiję 21.02.05, 22:46
        Widzisz? Mala nieuwaga(wyciaganie pieniedzy z portfela) i dziecka nie ma.
        A czy chleba nie moze kupic maz przed wyjsciem do pracy? Przeciez sklepy sa
        otwierane bardzo wczesnie.
    • sakada Re: Myślałam, że ją zabiję 21.02.05, 18:39
      Koło mnie jest sklep z wysokim, stromym podjazdem. Byłam w nim dwa razy - raz
      zostawiłam synka u znajomej pani z fryzjerni obok (spał) a raz gdy nie spał
      wzięłam go ze sobą. Nie potrafiłabym spokojnie robić zakupów nie wiedząc co się
      dzieje z moim dzieckiem. Właściwie żart teściowej (fakt - skrajnie głupi) może
      Ci jednak wyjść na dobre. Drugi raz (mam nadzieję) nie zostawisz dziecka samego
      przed sklepem.
    • moofka Re: Myślałam, że ją zabiję 21.02.05, 19:10
      zaga25 napisała:

      > Wczorajsze popołudnie. Wchodzę do sklepu po chleb, wózek z synkiem pod sklepem
      > (nie ma możliwości wejść z wózkiem do sklepu a mały śpi). Wychodzę ze sklepu
      > nie ma wózka i nie ma dziecka!!!!!!! Rozglądam się i nic!!!! Zaczynam biegać
      > i szukać. Ryczę jak cholera. Łapię telefon i dzwonię na policję. Porwali mi
      > dziecko!!!!!
      ___________________
      podziękuj teściowej
      i kup jej piwo
      jeżeli sama jesteś tak ograniczoną osobą bez wyobraźni, że nie wiesz, co moze
      sie stac z wózkiem pod sklepem w ciągu minuty (scenariuszy jest sporo)
      to ciesz sie ze bez nieodrwacalnych okropnych konsekwencji przekonałas sie na
      własnej skórze jak mozna sie bac o dziecko
      i bardzo dobrze
      ciekawe, naprawde tak bardzo przeszkadza dziecko w codzienncyh czynnosciach, ze
      nawet chleba kupic nie mozna?
      no baby, ręce opadają


      Nagle zza rogu wychodzi teściowa z wózkiem!!!! Krzyczę "co ty
      > wyprawiasz?" wyrywając jej wózek a ona na to "chciałam ci zrobić
      > niespodziankę". Zabić??????
      • iizaa Re: Myślałam, że ją zabiję 21.02.05, 21:58
        Nigdy. To mógł być zboczeniec, ktoś, któhandluje dziećmi,albo ludzkimi
        narządami. Matko, aż mnie ciarkii przeszły. Nigdy nigdzie nie zostawiłam swojej
        córki samej, chociaż ja mieszkam sama, jestem sama i nie mam nikogo totalnie
        pod ręką.
        Teściowa porąbana, ale durny żart poazał jak można stracić WSZYSTKO w parę
        sekund. I gdyby sie coś stało, to obwiniałabyś się do końca zycia, chyba nawet
        słusznie.

        Uściskaj mocno maluszka, i spijcie spokojnie.
      • magdapol75 Re: Myślałam, że ją zabiję 21.02.05, 22:01
        Mialam to samo napisac co moofka!!
        Mam znajoma ktora zostawia swoja coreczke przed blokiem zeby sie dobrze na
        dworku wyspala,sama idzie do mieszkania na pierwsze pietro i zajmuje sie
        synkiem do czasu kiedy mala sie nie obudzi,az trudno uwierzyc ze ludzie moga
        byc tak bezmyslni!!!
      • utalia Re: Myślałam, że ją zabiję 21.02.05, 22:02
        Tak samo uwazam tescowa zrobila ci ogromna przysluge!!! Z pewnoscia teraz
        bedziesz nauczoba, ze tak sie NIE RBIzeby nie wiem co!!! Jak mozna dziecko
        zostawic ?? Moje ma juz dwa lata a jeszcze czegos takiego nie zrobilam. Czy ty
        nie wiesz ile jest osob, ktore nie moga miec dziecka i fiksuja z tego powodu
        albo sa w takiej desperacji, ze wlascnie kradna? Nigdy tez nie zostawilam pod
        sklepem mojego psa. Bo tez przeciez moga ukrasc. I bym sie zamartwaial co z nia
        sie dzieje. Utalia
        • pesteczka5 Re: Myślałam, że ją zabiję 21.02.05, 22:31
          Porywaczy dzieci i handlarzy narządami ostatnio niewielu widziałam, ale
          widziałam za to wyrostka na rowerze, który wymijając niedbale wózek z dzieckiem
          w wielkim pędzie zahaczył o tenżesad Oraz słyszałam o jednej pani, która
          wykręcając autem wózek do ściany przygniotła... są jeszcze śmieciarki
          osiedlowe, z których nie widać nic co nie ma 1,5m i tym podobne. Dlatego wolę
          mieć rękę na rączce wózka, a nie wózek na okusmile
          Jak sklep jest nieduży, wrzaśnij w drzwiach, proszę mi chlebek podać, bo jestem
          z dzieckiem! Wielokrotnie przećwiczyłam!

          A teściowa może nie tyle zła, ile głupia.
    • agablues Re: Myślałam, że ją zabiję 22.02.05, 00:51
      Szczerze mówiąc, jak widzę pozostawiony wózek z dzieckiem przed sklepem, mam
      chęć poczekać na mamusię robiącą zakupy i zapytać, czy zostawiłaby 50 zł na
      ulicy. Ciekawe jaka byłaby odpowiedź. 50 zł pewnie byłoby szkoda, ale dziecko
      zostawić "na chwilę" mozna.

      Pomijam kwestię "poczucia humoru" teściowej, bo wydaje mi się nieistotna w
      obliczu pozostawienia dziecka i jego zniknięcia, ale czy zastanawiałaś się co
      by było, gdyby to nie była ona, a Ty juz nigdy byś nie odnalazła swojego
      dziecka? Czy kupno tego chleba usprawiedliwiłoby Cię, czy zagłuszyłoby Twoje
      wyrzuty sumienia?

      Aga
      • elzbietkunia Re: Myślałam, że ją zabiję 22.02.05, 02:03
        to jest racja, ze moze jeszcze bedziesz wdzieczna.
      • umasumak Re: Myślałam, że ją zabiję 22.02.05, 09:19
        agablues napisała:

        > Szczerze mówiąc, jak widzę pozostawiony wózek z dzieckiem przed sklepem, mam
        > chęć poczekać na mamusię robiącą zakupy i zapytać, czy zostawiłaby 50 zł na
        > ulicy. Ciekawe jaka byłaby odpowiedź. 50 zł pewnie byłoby szkoda, ale dziecko
        > zostawić "na chwilę" mozna.

        Dokładnie. Poza tym śmieszą mnie tłumaczenia rodziców beztrosko zostawiających
        swoje dzieci pod sklepem. Też mieszkam w małym miasteczku i do więkrzości
        sklepów wchodzi się bokiem, tak jest ciasno, ale podobnie jak Pesteczka robię
        zakupy w progu. Jeszcze nie zdarzyło się, żeby mi ktoś odmówił.
        A teściowej podziękować za lekcje i za to, że być może uratowała dziecko przed
        czymś znacznie gorszym. Pzdr
        >
        Anielka w kąpieli
        Anielka gra na fortepianie
    • kubusala Re: Myślałam, że ją zabiję 22.02.05, 10:31
      Brrrr aż mi ciarki przeszły. Zabiłabym teściową za taki dowcip, ale pomimo
      strachu jakiego sie najadłas to chyba dobrze się stało. Teraz wiesz,że dziecka
      się nie spuszcza z oka nawet na sekundę. Ja to nawet do kiosku "Ruchu"
      wepchałabym się z wózkiemsmile)
      A z drugiej strony nie rozumiem, skąd tam sie wzięła teściowa, skoro mieszka
      200km od Ciebie? A jesli obecnie przebywa u Ciebie to trzeba było ją wysłąć po
      chlebsmile
    • mackowy4 Re: Myślałam, że ją zabiję 22.02.05, 10:34
      Dziękuj Bogu, że to była tylko teściowa. Nawet i głupia. Może swoim głupim
      zachowaniem nauczyła Cię, że dziecka nie można spuścić ani na moment z oczu?
      Może wyciągniesz wnioski tej historii i nigdy więcej nie zostawisz dziecka
      samego przed sklepem? Pozdrawiam
    • milarka Re: Myślałam, że ją zabiję 22.02.05, 11:01
      W zasadzie to już wszystko zostało napisane, więc tylko dodam, że również
      jestem absolutnie przeciwna zostawianiu wózka z dzieckiem przed sklepem.

      Skoro sklep jest mały i ciasny to na pewno nie będzie problemem dla
      ekspedientki, żeby podała to czy tamto przez drzwi.
    • kasian21 Re: Myślałam, że ją zabiję 22.02.05, 11:53
      takkkk, to tylko teściowa może wymyślić.
    • minerwamcg Re: Myślałam, że ją zabiję 22.02.05, 12:02
      No cóż, wszyscy już wszystko na ten temat powiedzieli. Nie chcąc sie powtarzać
      ani bezproduktywnie bić piany zreasumuję poglądy zbliżone do mojego:
      1. Wyciągnąć wnioski (już Ty dobrze wiesz jakie)
      2. Teściową zabić. Profilaktycznie.
    • anek.anek Re: Myślałam, że ją zabiję 22.02.05, 12:59
      ja bym nie zabiła. Zrobiłoby mi się wsytd, że dziecko same na ulicy zostawiłam.
      Śpiące, czy nie śpiące ktoś inny, obcy mógł odjechać z wózkiemsad
      Wóżek zostawiałam wyłaćznie w takiej budce 2x2 metry, zawsze przy otwartych
      drzwiach, tak, że miałam góra metr do niego. Nigdy samego dziecka w wózku z
      oczu nie spuszczam.
    • marcin-kaminski Żywcem zakopać Was obie!!!!!!!!!! 22.02.05, 13:44
      Może i jej występek daje do myślenia, ale ja bym nie powstrzymała się od (nie)
      odpowiednich słów.
      Ale z drugiej strony jak mozesz zostawic dziecko przed sklepem. No chyba ze
      ktos pilnowal w tym czasie, to ok.
      Mialam kiedys podobny sen, po ktorym trzeslam sie jak galareta, ale poczuc to
      na zywo - wspolczuje.
    • mama1974 Re: Myślałam, że ją zabiję 22.02.05, 13:58
      Tak na przyszłość - -wyobraź sobie wielkiego, może niebezpiecznego psa, biegającego "samopas" pod sklepem. Wiesz pomijając temat teściowej i jej wątpliwej "niespodzianki" - - lepiej chyba zrezygnować z zakupów w takim sklepie do którego nie można zabrać wózka, lub zrezygnowac z zakupów podczas spaceru, niż narazać dziecko na jakiekolwiek niebezpieczeństwo.
      Pozdrawiam.
    • zaga25 Dziękuję 23.02.05, 11:36
      Chciałam wszystkim podziękować. Byłam zła na teściową(nadal jestem), że tak
      głupio zagrała ale dało mi to też do myślenia.
      Wczoraj poszłam na miasto na zakupy, mały spał więc proszę w drzwiach żeby ktoś
      mi podał chleb nikt nie reaguje. Wciskam się z wózkiem do sklepu, żeby go nie
      budzić. Nikt nie przytrzymał mi nawet drzw, mimo, że poprosiłam, ekspedientka
      wrzeszczy,że z wózkami nie wolno wchodzić bo za ciasno. Nie odzywam się, żeby
      nie było kłótni. Ale ta nadal wrzeszczy, żebym wyszła bo BRUDZĘ. Nie
      wytrzymuję"To buty czyściejsze niż koła?. Nie sprzedają mi chleba . Wychodzę.
      Idę na pocztę. Duża. Trzeba wejść po schodach ale daję radę. I znowu to
      samo. "Tu nie wchodzi się z wózkami". Mówię "Zakazu nie widziałam". Ona "bo nie
      ma ale to logiczne, że na pocztę nie wjeżdża się z wózkiem". Ja no to "A jak
      ktoś jest inwalidą?" Ona "To co innego" Ja "Więc inwalida może(nie wiem jak bo
      9 schodów bez podjazdu) a matka z wózkiem to już nie?". Nikt się nie odezwał
      wszyscy stali i patrzyli na mnie jak mogłam być tak bezczelna i wjechać NA
      POCZTĘ Z WÓZKIEM. Wreszcie listonoszka mówi" Trzeba było zostawić wózek pod
      pocztą. Nikt nie ukradnie". Za podpowiedzią jednej z Was mówię "a jak samochód
      na chodnik najedzie i zmiażdży mi dziecko? a ona "to zdaża się tylko w
      filmach". Wtedy podeszli do mnie ochroniarze i kazali wyjść z wózkiem(musiałam
      sama go znieść, nie raczyli pomóc). Do następnego sklepu weszłam z dzieckiem
      (obudziłam) wył jak syrena(bo nie wyspany) głupio na mnie patrzono, kupiłam
      chleb i z takim płaczącym poszłam do domu. Miłe miasteczko. Wyprowadzam się.
      • wana Re: Dziękuję 23.02.05, 11:41
        Kochana, głupi ludzie są wzsędzie - też to przeżyłam, ale zawsze myślałam o
        dziecku - jest ono ważniejsze od jakiejś zakichanej paniusi za ladą i
        jej "czystej" podłogi. Nie daj się na przyszłość, bo nie warto stawiać na szali
        bezpieczeństwa dziecka. Wybacz, niech Ci się to nie wyda protekcjonalne, ale
        dumna jestem z Ciebie!!! Trzymaj się ciepło
        pozdrawiam
        wana
      • beata985 nie no ,żartujesz chyba???? 23.02.05, 11:46
        co za chamstwo,chybabym do szefa/kierownika uderzyła!!!!!
      • ulkapolla Re: Dziękuję 23.02.05, 11:49
        Przerazajace jest to co napisalas. Ja zrobilaby afere, zwlaszcza na poczcie,
        gdyby napuscili na mnie ochroniarzy. Pismo do naczelnika i nawet wyzej gdyby
        nie bylo rezultatow. Ekspedience w sklepie tez bym nie darowala takiego
        chamstwa - przynajmniej skarga do wlasciciela. Wspolczuje Ci, ja w Warszawie
        wchodzilam z wozkiem wszedzie i nikt nigdy mnie nie wygonil.
      • kolorko Re: Dziękuję 23.02.05, 12:00
        Wiesz, naprawdę wyjątkowo niesympatyczni ludzie mnieszkają w twoim miasteczkusad
        Nie wiem, czy ktos podpowiedział Ci takie rozwiązanie, ale moim zdaniem
        powinnaś kupic nosidełko, takie na brzuch, możesz spokojnie zrobić zakupy a
        maluch albo śpi albo sie rozglądasmile Przetestowałam, jak musiałam coś załatwić w
        miejscu ,gdzie trudno wjechac wózkiem, to zabierałam dzieci ( pojedyńczo
        oczywiściesmile ) własnie w ten sposób, aha, żeby dziecko za bardzo się nie
        zmęczyło ( jeśli maleńkie), to tylko szybkie zakupy i do domusmile))
      • umasumak przykre 23.02.05, 12:19
        Nie wiem gdzie mieszkasz i jak długo tam mieszkasz. Ja przeprowadziłam się do
        małego miasteczka półtora roku temu i nigdy nie spotkałam się z takim
        traktowaniem, wchodzę z wózkiem do sklepu, na pocztę, do banku itp, nawet gdy
        widnieje wyraźny zakaz. Jeszcze nikt nie zwrócił mi uwagi i nie odmówił mi
        podania czegoś, jeśli wjechać się nie da. Pzdr
        • grzalka Re: przykre 23.02.05, 12:25
          O, matko!!! Twoje miasteczko az sie prosi o zdecydowana akcjęmatek z wózkami.
          Chamstwo do kwadratu!
      • milarka Re: Dziękuję 23.02.05, 12:26
        Na poczcie złożyłabym skargę do kierownika. To szczyt chamstwa, żeby nasyłać na
        kobietę z wózkiem ochroniarzy. Aż mi się nie chce wierzyć...
        Zresztą ta wrzeszcząca ekspedientka też niczego sobie. Jeżeli dobrze
        zrozumiałam, to za karę, że wjechałaś do sklepu wózkiem nie sprzedała ci
        chleba... Szkoda gadać... Tu chyba też należałoby sprawę zgłosić do właściciela
        sklepu - choćby na złość tej kobiecie.
      • zzz12 Re: Dziękuję 23.02.05, 12:28
        W sklepie- pies im morde lizal, nie musisz w nim kupowac, sa przeciez inne. W
        przypadku poczty- skandal to male slowo. Zloz skarge oficjalna na pismie,
        wysylajac egzemplarz do naczelnika i do jego zwierzchnika , ze urzad jest
        niedostepny dla osob z wozkami (i na wozkach), a urzednicy dyskryminuja
        obywateli. Opisz zdarzenie, w miare mozliwosci ukonkretniajac, kto na Ciuebie
        naskoczyl i o ochronairzach i zazadaj wyjasnienia sprawy, odpowiedzi i
        przeprosin na pismie i udostepnienia urzedu osobom z wozkami. W koncu to nie
        prywatny folwark tylko urzad (publiczny)
      • kalina_p Re: Dziękuję 23.02.05, 16:14
        jej,. jak ja się cieszę jednak, że w Warsawie mieszkam...na poczte podjazd,
        panie mnie z wózkiem bez kolejki proszą, do sklepów wszyscy drzwi
        otwierają...luksus po prostu, aż miło wyjść z Żabą coś załatwić...
        Współczuję.
    • zaga25 Dziękuję 23.02.05, 12:35
      Dzięki dziewczyny,na poczcie skargę złożę. Nie chciałam, mąż mnie z tym męczył
      wczoraj ale skoro Wy też to zaraz napiszę.
      Dokładnie. Nabrudziłam w sklepie to nie sprzedano mi chleba. Dobrze,że nie
      kazali posprzątać smile. W tym miasteczku mieszkam od 25 lat. Ludzie zawsze
      wydawali się mili. 3 tys. mieszkańców, wszyscy znają się jak łyse konie. A ta
      sprzedawczyni w sklepie to właścicielka więc nie będę nic pisać.
      • wana Re: Dziękuję 23.02.05, 12:38
        Zaga, a lokalna gazeta? One uwielbiają takie sprawy - a sklepowej trzeba dać
        nauczkę!!!
        Pozdrawiam
        wana
    • zaga25 Re: Myślałam, że ją zabiję 23.02.05, 12:42
      Lokalnej gazety u nas nie uwidzisz smile
    • grrrrw Re: Myślałam, że ją zabiję 23.02.05, 12:44
      Co za poczta. U nas wisi napis - prosze nie wjezdzac rowerami , ale dla wozkow
      zrobiono podjezd. Chodzilo o inwalidow oczywiscie, bo to finansowal pfron, ale
      chociaz matki maja wygode.
    • magdat3 MYŚLEĆ!!!!!!!!!!!!!!!!! 23.02.05, 12:59
      Pewnego dnia jadąc samochodem ujrzałam nagle przed sobą toczący się wózek.
      Zdążyłam zachamować ale ten za mną nie! Miałam skasowany tył samochodu ale
      mamusia nawet nie wyjrzała ze sklepu?! Po chwili spokojnie wyszła zabrała wózek
      i nawet nie powiedziała przepraszam. Szkoda słów!
      A swoją drogą to teściowa powinna powiedzieć ,,Masz nauczkę i dobrze, że to
      tylko ja"
      Magda
    • karinka17 TOTALNE CHAMSTWO!!!!!!! 23.02.05, 13:12
      ja też mieszkam w małym miasteczku, gdzie wszyscy sie znaja, ale z czym takim
      to sie nie spotkałam!!
      Tylko w jednym malutkim sklepie grzecznie poprosili, żeby nie wprowadzać wózka,
      ale wtedy wcale tam nie weszłam i juz nie poszłam do czasu jak mała zaczeła
      sama biegać smile
      Poza tym 1 przypadkiem to naet mi drzwi otwierano i pomagano wejśc...
      • ulka13 Re: TOTALNE CHAMSTWO!!!!!!! 23.02.05, 14:24
        To fakt, żart był nie przemyślany, ale mnie przeraziło to co wiele z was
        napisało, matki, które przestrzegają przed bandziorami itp. - ZABIĆ!
        Zastanówcie sie co piszecie, zabić, ja bym zabiła, czy tego chcecie uczyć swoje
        dzieci, ze jak ktoś zrobi coś głupiego to trzeba go zabić? To przerażające. I
        jeszcze teksty typu "tylko teściowa może mieć takie pomysły". Mam wrażenie ze z
        góry założyłyście sobie, że teściowa jest be, no i zabić ją to najlepsze
        rozwiązanie. Pamiętajcie, każda z Was najprawdopodobniej będzie kiedyś
        teściową. Życzę powodzenia
    • zaga25 Re: Myślałam, że ją zabiję 23.02.05, 14:29
      Ej Ula nie przesadzaj. Przecież to nie chodziło o prawdziwe morderstwo. A
      pomażyć zawsze można...
    • mamadasia5 Re: Myślałam, że ją zabiję 23.02.05, 14:35
      zabić
    • ezagraj chyba bym ustrzeliła tesciową za ten wyczyn ale... 23.02.05, 16:06
      swoja droga to nauczka na przyszłość żeby nie zostawiać dziecka przed sklepem
      zostaw wózek ale nie dziecko ja bym Emilki nie zostawiła przed sklepem. Wiesz
      teraz to byla teściowa a jak następnym razem to będzie ktos obcy o złych
      zamiarach???????????? Pomyśl co bys wtedy zrobiła?? Ja proponije kupic sobie
      nosidełko jak nie da sie do sklepu wejśc z wózkiem, albo wyjąc nosidło (w moim
      wozku tak sie da) albo po prostu zmienic sklep. Dziecko jest najważniejsze
      Pozdrawiam Edyta z Emilka
    • jk3377 Codziennie mam na to ochotę! 23.02.05, 16:18
      Rzeczywiście chyba powinna być kara śmierci.Za takie coś chyba pierwszy raz nie
      hamowałabym się w niczym.Co za baba!!!
      Ale ja i tak mam nie lepej. Moja teściowa też ma odbicia, poczynając od tego ze
      na siłę opalała mi dziecko latem ( 2-3 miesieczne wtedy) a że mial wtedy bliznę
      od zadrapania dzieki temu opalaniu ma teraz naczyniaka.Celowo zaginała malemu
      uszka zeby nie mial czasem za ladnych.Znosi mi stare lumpy ze sklepów na wagę
      choc sobie tego nie zycze.Poza tym daje co ona uwaza ze MOJE dziecko powinno
      jesc no i wreszcie swoim podejsciem zachowaniem wywołała u mojego dziecka
      lekowe zachowania tak ze bylismy nawet u neurologa.Az sie boje pomyslec co ona
      mu mogla robic-udrapnąć, uszczypnąć... Odizolowałam wiec babke na jakis czas od
      malego i jakos wszystko ustało. UWAZAJCIE SYNOWE NA TESCIOWE. WSZYSTKIE UCZUCIA
      TESCIOWYCH KTORE NIE MOGA NIC WSKÓRAĆ U WAS WYLADOWUJĄ NA WASZYCH DZIECIACH. BO
      DZIECKO CÓRKI JEST ZAWSZE BLIŻSZE NIŻ DZIECKO SYNA-W KONCU TO JAKAS OBCA
      KOBIETA RODZI NIE JEJ SYN.
      oczywiscie są wyjątki, wiem, zdarzaja sie i dobre babcie.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=20070774
      lilypie.com/cache4/15/092015001.png
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka