Dodaj do ulubionych

już mam dość!

02.05.05, 09:30
wiem że znowu mnie zgromicie, ze nie wiem czego chce ale muszę się wygadać bo
nie mam komu. Nie powiem zadnej koleżance bo to nie w dobrym tonie skarżyć się
- wszystkie mają supermężów. Wiem że mój problem moze się wydawać banalny bo
inne mają mężów którzy zdradzają biją i piją mój nie robi nic z tych
rzeczy,ale też sie nie odzywa. Od dwóch tygodni wcale a wcześniej też
niewiele. Nigdy nawet po ślubie nie uczynił adnego czułego gestu nie przytulił
nie poglaskał tak o tylko żeby mi obic przyjemność. jak już naprawdę
potrzebowałazm to prosiłam żeby mnie przytulił, a on przytulał jakbym był
jeżem i czułam się jak ostatnia idiotka.Nie mogę wyrzymać takiej atmosfery po
prostu nie mogę. rozmowa nic nie daje nie odzywa się albo twierdzi, ze nie wie
o co mi chodzi. Ja już się boję że się to u mnie skonczy chorobą, nic mi sie
nie chce, tylko płakać dzieci mnie denerwują wszystko mnie denerwuje
nienawidzę takiej przytłaczającej atmosfery. nawet bym poszła do lekarza może
by mi dal jakies leki na poprawę nastroju ale nie mam gdzie u nas w ośrodku
nie ma psychiatry nie wiem gdzie to trzeba iść no i nie pójdę z dzieckiem.
I nie wtrrzymałabym suiedzieć w kilometrowej kolejce. I czasu nie mam. nic
sobie nie zrobie ze wzgledu na dzieci ale wczoraj malo pod auto nie wpadłam
cofnełam się potem mi przeszło przez myśl że niepotrzebnie. Boje się tego
wszystkiego już nie mogę...
Obserwuj wątek
    • tynka11 Re: już mam dość! 02.05.05, 09:37
      hmmm czegoś tu nie rozumiem!!! piszesz że po ślubie nie było żadnych czułych
      gestów w twoim kierunku, a przed slubem tez tak sie zachwywał??? to nie wiem
      dlaczego za niego wyszłas?????bo dziecko w drodze było???nie znajduje innego
      wytłumaczenia...
      • kalina_p Re: już mam dość! 02.05.05, 10:59
        pwód jakis widac byl. Wyszla i juz, czasu sie ni cofnie...
        A co teraz/ No ja bym chyba tez byla podlamana...Może terapia małżeńska? Wiem,
        że sa takie ośrodki przy kosciołach, skoro z poradnia ciężko.
        Pozdrawiam
    • misia311 Re: już mam dość! 02.05.05, 12:26
      a przed ślubem inny był?
      to,że Ty wiesz jak chcesz być przytulana nie znaczy ze on czyta w Twoich
      myslach i tez to wie - trzeba po prostu pokazać. Niektórzy mężczyźni tacy juz
      są...
    • 18lipcowa widziały gały co brały? 02.05.05, 13:13
      czy nie widziały?

      Piszesz że od ślubu tak się zmienil, a wczesniej jaki był?
      • bbrrddaa widziały... 02.05.05, 13:24
        ale jednak po ślubie się zmienił. poczatkowo niebylo tak źle, ale teraz od kilku
        miesięcy jest coraz gorzej.
        • 18lipcowa Re: widziały... 02.05.05, 13:37
          bbrrddaa napisała:

          > ale jednak po ślubie się zmienił. poczatkowo niebylo tak źle, ale teraz od
          kilk
          > u
          > miesięcy jest coraz gorzej.

          tak nagle po ślubie się zmienił? A może przymykałaś oko?
          Strasznie narzekasz na niego. Weż sie spakuj i odejdz i tyle.Spokojniejsza
          bedziesz.
          • bbrrddaa Re: widziały... 02.05.05, 13:46
            czy ja pisze ze nagle po ślubie sie zmienił? i nie mam gdze pójść - do rodziców
            nie mogę. na mieszkanie mnie nie stać. spokojniejsza bym pewnie była to prawda.
            • czajkax2 Re: widziały... 02.05.05, 14:49
              A może to taki typ: przecież skoro jestem z tobą to wiesz że cie kocham. Po co
              mam mówić. Gdybym nie kochal to bym nie byl. Pozdrawiam
      • nnika5 lipcowa...... 02.05.05, 19:22
        lipcowa....ja ogolnie ludziom zle nie zycze i dlaytego tobie tez nie bede...
        jednego tylko nie rozumiem. po jaka cholere zachowujesz sie w taki sposob? dziewczyny pisza tutaj zeby sie wyzalic. nie po to, zeby od nie-zony i nie-matki uslyszec niepochlebna ocene. czy ty naprawde nie potrafisz ugzyzc sie w jezyk??? czy ty naprawde musisz ZAWSZE wtracac swoje 3 grosze??
        jesli wezmiesz kiedy slub ze swoim facetem, urodzisz mu dziecko, to jestem przekonana ze wasze relacje sie zmienia. tak czy inaczej ale sie zmienia. oby nie na gorsze. bo wtedy wiekszosc obecnych na forum dziewczyn bedzie mogla ci powiedziec: widzialy galy co braly.
        tak tak. powiesz teraz ze twoj facet taki nie jest, ze go znasz...bla bla bla...obawiam sie ze wiele z nas tak mowilo przed slubem i pojawieniem sie dziecka...
        zycze ci szczesliwego pozycia i macierzynstwa. zycze ci tez zebys czesciej zachowywala sie zyczliwie bo nigdy nie wiesz co spotka cie jutro.
        pozdrawiam
    • anek.anek Re: już mam dość! 02.05.05, 13:25
      A czy próbowałaś z nim porozmaiać? Nie wyrzucać, nie ganić, tylko porozmawiać?
      Zapytaj o co chodzi? Może to typ, któremu czułe gesty do życia nie są potrzebne
      i w ogóle nie myśli o nich. A może coś się wydarzyło i dlatego nie przytula.
      Usiądź powiedz, że ci przykro, smutno, zapytaj dlaczego.
      • bbrrddaa Re: już mam dość! 02.05.05, 13:28
        tyle już razy próbowałam rozmawiać. jak do ściany, on nie widzi problemu bo
        przecież mnie nie bije, nie pije i nie chodzi na dziwki.
    • adsa_21 Re: już mam dość! 02.05.05, 19:06
      postaraj sie skoncentrowac mysli na innych zajeciach, pomysl o sobie!
      Kup sobie cos ladnego, idz na spacer, spotkaj sie z kolezanka. Porozmawiajcie,
      poplotkujcie. Oderwiesz sie od szarej codziennosi. Ja bym olala chlopa - nie
      chce Twojej bliskosci to nie, lachy bez. ciekawe co by powiedzial jakbys
      poznala nowego mezczyzne..hm?
      • aszar.kari Re: już mam dość! 02.05.05, 19:20
        Jak u Boya wink "bo w tym caly jest ambaras zeby dwoje chcialo na raz" smile
        A On nie chce. Sie przytulac i czulic, i piescic. I wolno Mu - nie wszyscy
        ludzie na swiecie lubia czulosci. Powiem wiecej - zapotrzebowanie na nie
        zmiennym jest wiec gadanie, ze trzeba to bylo widziec przed slubem nie ma
        sensu - kazdego dnia sie zmieniamy. W bardzo wielu apsektach zycia, czasem na
        lepsze, czasem na gorsze, glownie po prostu na inne. No wiec On sie nie chce z
        Toba piescic. A poza tym jest w porzadku - pracuje, pomaga przy dzieciach, jest
        uprzejmy, zyczliwy, gdybys zachorowala zadba o Ciebie, herbate Ci zrobi, do
        kina z Toba pojdzie, o polityce pogada smile I to wszystko rzucic o tak, wyniesc
        sie do rodzicow czy na koniec swiata, bo NIE PRZYTULA? Przewartosciuj to sobie
        wszystko jeszcze raz smile To jest na pewno bardzo fajny facet - zakochalas sie w
        Nim kiedys tam, macie razem dzieci i czasem jest rozowo, czasem szaro ale takie
        wlasnie jest zycie - nikt nikogo nie zaspokaja w 100% przez 100% czasu
        spedzanego razem niemniej czy naprawde warto grzebac zzwiazek z powodu braku
        codziennej czulosci?
        Aszar
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka