Dodaj do ulubionych

Czytałam dziś artykuł

30.05.05, 23:54
o przedszkolach prywatnych w Warszawie.Wiecie co?Jestem przerażona!Już nawet
nie cenami(np.1100 czesne +wpisowe 400),ale aspiracjami rodziców.Pewien tatuś
zażyczył sobie,żeby jego syn po trzech latach znał trzy języki obce.Zajęcia
codzienne to joga,balet,jujitsu,teoria tańca.A gdzie czas na zabawę?Na zwykłe
dziecięce wygłupy?
Obserwuj wątek
    • kalina_p Re: Czytałam dziś artykuł 31.05.05, 08:22
      no wiesz!
      Przciez, żeby osiagnąć sukces w wyścigu szczurów dziecko MUSI w wieku 6 lat
      biegle czytać po angielsku, znać treść dzieł Marksa i wiedziec, jakie sa parti
      polityczne i ich programy.
      Zabawa to przeżytek! Taki starodawny zwyczaj spędzania czasu w dzieciństwie.
      Idziemy z postępem, traz licza sie ważniejsze sprawy, niż zabawa.

      A potem rosną z takich dzieci "emocjonalne popaprańce"sad
    • gosk1 Re: Czytałam dziś artykuł 31.05.05, 08:29
      a gdzie jest zamieszczony ten artykuł?
      przeczytałabym...
      fakt, przerażające jest podejście niektórych dorosłych,
      współczuć tylko takim dzieciakom, co to nie mają czasu na "zwykłą"zabawę
      hm...
      • mgb1976 Re: Czytałam dziś artykuł 31.05.05, 08:36
        Angora z wczoraj. ja też byłam w szoku... co prawda, nie mieszakam w warszawie,
        ale legnicy, moje dziecko też chodziło do przedszkola niepublicznego, ale to co
        przeczytałam mnie zszokowało. Mój mały jest teraz w drugiej klasie SP, z zajęć
        dodatkowych chodzi na niemiecki. ale ma kolegę w klasie, który oprócz
        odrabiania lekcji MUSI uczyć się jeszcze 3 godz. i nie ważne, czy to są swieta,
        czy wakacje...
        pozdrawiam tych "mniej ambitnych" rodziców
    • amb25 Re: Czytałam dziś artykuł 31.05.05, 10:11
      Wiem o co ci chodzi, ale czas i pieniadze zainwestowane w edukację
      przedszkolaną, czyli wtedy kiedy mózg jest najbardziej chłonny i najlepiej
      przyswaja nowe umiejętności zwraca się dziecku parukrotnie w dorosłym życiu.
      Nie można dzieci przeciążać zajęciami, ale to wszystko zależy od formy i
      metodyki prowadzenia zajęć i tego czy podobają się dziecku. Ju-jitsu może być
      swietną zabawa, zapewniam cię, powygłupiać też się mozna. Podobnie przy nauce
      języków dzieci mogą świetnie się bawić. I dla nich to bez różnicy czy uczą się
      jednego czy kilku, bo przecież nie siedzą i nie wkuwają słówek.
      • mufka51 Re: Czytałam dziś artykuł 31.05.05, 10:43
        Nie twierdzę,że tak jest.Nie znam nikogo ,kto ma dziecko w takich
        przedszkolach,więc moja wiedza na ten temat jest ograniczona.Wydaje mi się
        jednak,że dziecko w tym wieku nie powinno być" bombardowane"nadmiarem zajęć.
        Mogę się mylić.Edukację przedszkolną zaczynamy od września,wtedy może bę miała
        większe rozeznanie.Jedno jest pewne mój syn nie będzie w takich zajęciach
        uczestniczył z prozaicznego powodu: za wysokie progi(finansowe)
    • milenium5 Re: Czytałam dziś artykuł 31.05.05, 12:38
      Moje dziecko chodziło do prywatnego przedszkola w Warszawie z czesnym 1050.
      (Zaznacza, że jak na warunki w stolicy to było jedno z tańszych. Nie uważam,
      aby uczestniczyło w wyścigu szczurów. W przedszolu świetnie się bawiało (małe
      grupy, panie naprawde lubiące dzieci, ciekawy program), miało dużo czasu na
      wygupy, dużo czasu spędzało na dworze. Moim zdaniem czuło się tam lepiej niż w
      przeładowanym przedskzolu publicznym, gdzie na jedną panią przypada 30
      dzieciaków. Przy okazji zabaw z kolegami nauczyło się perfekt francuskiego i
      wieku pięciu lat posługuje się nim swobodnie. Co ważne w ogóle nie daje sobie
      sprawy, że języka się nauczył, nie wkładał w to wysiłku.
      • mamakochana do millenium5 31.05.05, 13:04
        Napisałam na priv

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka