Dodaj do ulubionych

Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem

08.06.05, 19:46
Dziewczyny, strasznie się zdenerwowałam, chociaż w moim stanie nie powinnam.
Byłam dziś u księdza po zaświadczenie w celu bycia świadkiem i wyobraźcie
sobie że powiedział, że mi nie wyda. Powód? Rzekomo odmówiliśmy księdza po
kolędzie. Co jest nieprawdą po prostu nie było nas w domu. A że mieszkamy w
tym mieszkaniu dopiero 2 lata, akurat rzeczywiście złożyło się że nie było
nas w czasie kiedy chodził ksiądz. Ale szczerze mówiąc do głowy by mi nie
przyszło, że może to spowodować takie problemy. Wg ksiedza nie może mi wydać
zaświadczenia że jestem wierząca, bo nie ma podstaw. Nic go nie obchodzi że
rok temu chrzciliśmy dziecko, że mamy ślub kościelny. Dacie wiarę? Mi brak
słów. Pytam to co ja mam zrobić żeby przekonać księdza że jestem wierząca, a
on na to że teraz nic. Po prostu nie da i tyle i jął chełpić się swoją władzą
i robił głupie miny. Ślub w sobotę, nie wiem jak to będzie. Wszystko
oczywiście chodzi o kasę, tak się domyślam. Zawsze miałam zastrzeżenia do
kleru ale teraz to już przeszedł samego siebie. Już takie zaświadczenie samo
w sobie jest żenujące. Bo tylko ja mogę zaświadczyć o swojej wierze lub
niewierze i bynajmniej nie papierkiem.
Obserwuj wątek
    • andaba Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 08.06.05, 20:55
      Jeszcze nigdy nie słyszałam, żeby wymagano zaświadczenia od świadka, że jest
      praktykujący! Tak że nie tylko ksiądz, który nie wydał zaświadczenia na
      podstawie nieobecności w czasie kolędy jest co najmniej dziwny.
      Gdzie takie fajne parafie są? Bo w normalnych to nawet kandydat na chrzestnego
      nie potrzebuje takich zaświadczeń, wyłącznie świadectwo rodziców dziecka.
      • e_r_i_n Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 09.06.05, 09:19
        andaba napisała:

        > Bo w normalnych to nawet kandydat na chrzestnego nie potrzebuje takich
        > zaświadczeń, wyłącznie świadectwo rodziców dziecka.

        Raczej normalne jest, ze takiego zaswiadczenia sie oczekuje (chyba, ze rodzice
        chrzestni naleza do parafii, w ktorej chrzczone bedzie dziecko).
        • andaba Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 09.06.05, 15:32

          Odpowiadasz na :

          e_r_i_n napisała:

          > andaba napisała:
          >
          > > Bo w normalnych to nawet kandydat na chrzestnego nie potrzebuje takich
          > > zaświadczeń, wyłącznie świadectwo rodziców dziecka.
          >
          > Raczej normalne jest, ze takiego zaswiadczenia sie oczekuje (chyba, ze rodzice
          > chrzestni naleza do parafii, w ktorej chrzczone bedzie dziecko).


          Masz rację, powinnam była napisać "porządnych" sad(
          • e_r_i_n Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 10.06.05, 13:32
            andaba napisała:

            > Masz rację, powinnam była napisać "porządnych" sad(

            W porzadnych tez oczekuja - bo to jest potwierdzenie, ze osoba, ktora ma zostac
            chrzestnym, moze nim zostac.
    • babka71 Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 08.06.05, 21:21
      Coś kręcisz idź i wyjaśnij
      Nie wierzę gdzie mieszkasz???
      Idź i wyjaśnij sprawę i tyle i nie panikuj tylko spokojnie
      a jak nie to idź do proboszcza i powiedz o co chodzi
      • musia2002 Re: Do babka 71 08.06.05, 21:25
        Dlaczego nie wierzysz?Mojej cioci ksiadz nie chcial ochrzcic dziecka bo nie
        mialo swietego imienia[mala ma na imie Malwina].Ochrzcili w innym kosciele.
    • umasumak Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 08.06.05, 21:30
      Idź do zwierzchnika owego księdza, a jeśli to nie pomoże, to zgłoś sprawę w
      kurii, do której przynależy Twoja parafia. Do soboty niewiele czasu, ale jeśli
      sie uprzesz, to załatwisz sprawę w ciągu jednego dnia. Pzdr
    • basha Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 08.06.05, 21:34
      Ten ksiądz u którego byłam jest proboszczem mojej parafii. Właśnie tak się
      zastanawiam, co mam robić i postanowiłam też zgłosić sprawę do kurii, ale czasu
      pewnie mi na to nie starczy. Będzie musiało obyć się bez zaświadczenia,
      karteczka ze spowiedzi musi wystarczyć
      • mikanm Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 09.06.05, 08:21
        Ha niedawno miałam podobny problem - proboszcz mojej parafii nie chciał mi
        wydać pozwolenia na chrzest w innej parafii bo nie wróciły od niego karteczki
        ze spowiedzi wielkanocnej co równało się temu że jesteśmy niewierzący. Też nie
        pomagało ze mamy ślub kościelny...
        Zrób tak jak ja zrobiłam: idź do kurii - tam codziennie przyjmuje ksiądz
        kanclerz, to jest zwierzchnik twojego proboszcza. Przedstaw mu jak sprawy się
        mają. Kanclerz jest od tego żeby takie sprawy rozwiązywać. W moim przypadku
        wydał on zgodę sam bez udziału mojego proboszcza i mogłam ochrzcić dziecko tam
        gdzie chciałam. Sprawa zajęła mi godzinę.
        powodzenia.
        • ala67 Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 09.06.05, 08:47
          Jakie karteczki ze spowiedzi? Czyżby każdy w parafii miał ustawowy obowiązek
          przystąpienia do tego sakramentu i jeszcze musiał to jakoś księdzu poświadczać?
          Dobrze zrozumiałam? Ja pamiętam tego rodzaju praktyki z dzieciństwa, kiedy to
          zbieraliśmy chyba pieczątki w zeszytach do religii po spowiedzi i trzeba było
          się wykazać kompletem (pierwsze piątki, soboty, Wielkanoc, itp. okazje).
          Jeszcze teraz budzi to mój sprzeciw, taka ingerencja, a co dopiero w
          odniesieniu do dorosłych osób. Ale może coś źle zrozumiałam?
          • kasiali2 Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 09.06.05, 15:46
            Nie zrozumiałaś źle. Tak jest trzeba przynieść podpisanekarteczki ze spowiedzi.
            A w przypadku dzieci idacych do komunii to jest jeszcze gorsza sprawa. Ale nie o
            tym mowa. Niestety znajdują się księża, którzy kompletnie nie potrafią
            wspólpracowac z wiernymi ze swojej parafii. U mnie też tak jest i juz nie chodze
            do swojego parafialnego kościoła bo nie moge patrzec na tego księdza.
        • karolcia44 Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 09.06.05, 08:48
          Wyjaśnij mi co to za karteczki ze spowiedzi wielkanocnej? Wiem, że są takie ze
          spowiedzi przedślubnej ale z wielkanocy?! Czy coś źle zrozumiałam?
          • ewa2233 Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 09.06.05, 08:53
            Kartka ze spowiedzi jest wymagana w niektórych tregionach, bo np. na Śląsku
            widziałam świadków w kościele, nie przystępujących do Komunii.
            Ale jeśli zależy Ci na zaświadczeniu to idź do proboszcza, poproś jeszcze raz
            bez tłumaczenia, jeśli Ci odmówi (mimo, że masz ślub kościelny i ochrzczone
            dziecko) powiedz, że w takim razie zgłaszasz sprawę wyżej.
            To taki mały szantaż smile
            ------------------------------------------------------
            çççççççççççççççççççççĂçççççç
    • iwles Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 09.06.05, 09:16
      Mieliśmy podobną sytuację przy chrzcie. Proboszcz nie chciał wydać zgody, żeby
      chrzesnym był brat męża, bo omyka kolędy. I on nie ma podstaw, aby wydać
      zaświadczenie, że jest wierzący i praktykujący.
      Na szczęście skończyło się na kilku wizytach u proboszcza, rozmowy toczyły się
      od ostrych - na prośbach i obietnicach skończywszy.
      Ale gdyby nie - mieliśmy już iść do kurii.
      Tobie radzę podobnie jak dziewczyny - idź do kurii. I wszystko da się załatwić.
      Pozdrawiam.
      Iwona.
    • isma Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 09.06.05, 09:26
      Ale w ogole z tym zaswiadczeniem, to, przepraszam, nn jakiej podstawie jest
      wymagane? Swiadkowie to przeciez nie chrzestni, oni maja tylko za zadanie
      poswiadczyc o fakcie zawarcia malzenstwa, wiec, na dobra sprawe, nawet wierzacy
      byc nie musza. A dla waznosci sakramentu potrzebni sa, owszem katoliccy
      nupturienci wink)) i katolicki szafarz.
      I, o ile znam kodeks prawa kanonicznego wink)), nie ma w nim slowa o obowiazkach
      i wymogach stosowanych wobec swiadkow malzenstwa.
    • j_e_s_z ŚWIADEK ŚLUBU nie musi być wierzący!!! 09.06.05, 09:35
      No co Wy? Przecież ślub to nie chrzest, jakieś pomieszanie! U nas świadkiem był
      przyjaciel męża, który nie był u Komunii, bierzmowania itp. jest niewierzący i
      niepraktykujący. Ślub konkordatowy ma w sobie element świeckiej ceremonii i
      świadek absolutnie nie musi być człowiekiem wierzącym. Nikt spośród naszych
      znajomych, którzy brali ślub nie musieli składać zaświadczeń dla świadków.
      • basha Re: ŚWIADEK ŚLUBU nie musi być wierzący!!! 09.06.05, 09:48
        W sumie masz rację, też pomyslałam, że przecież bycie świadkiem to nie jest
        jakaś wielka rola, ale ksiadz z parafii mojej siostry czyli mojej byłej parafii
        tego zażądał, nie wiem dlaczego. Mam też karteczkę do spowiedzi, którą muszę
        okazać, ale zdaje się że na tej karteczce poprzestanę. Chociaż marwti mnie
        trochę fakt że księża są tacy niereformowalni i ponieważ chciałabm ochrzcić też
        moje drugie maleństwo, jakimś sposobem chciałabym się jednak z nimi dogadać.
        Ale mówię wam proboszcz tak się zacietrzewił, że wogóle nie mam pojęcia o co mu
        chodzi.
        • umasumak Basha 09.06.05, 10:25
          Bez przesady, jak będą robić łaskę z chrzcinami, to koniecznie zgłoś to w
          kurii, albo ochrzcij maleństwo w innym kościele. Pzdr
        • anna-pia Re: ŚWIADEK ŚLUBU nie musi być wierzący!!! 09.06.05, 21:40
          potwierdzam - jeden świadek na kościelnym slubie koleżanki (nie było jeszcze
          konkordatowych) to był prawdziwy, importowany buddysta (nie Polak), i nikomu
          nic do tego! on młodych wychowywał nie będzie, ma w razie czego poświadczyć, że
          ślub został zawarty...
    • mikanm wyjaśniam co to są karteczki :) 09.06.05, 10:50
      Nie wszędzie ten zwyczaj jest praktykowany i bardzo dobrze, bo rzeczywiście
      jest to ingerencja w prywatne sprawy. No ale są jeszcze tacy księża którzy
      lubią mieć pod kontrolą całkowitą swoich wiernych. Tak własnie jest u mnie.
      Parafia jest mała więc tym łatwiej. Podczas kolędy ksiądz zostawia karteczki do
      spowiedzi wielkanocnej które mu się potem przy tej spowiedzi zostawia. On to
      sobie chowa do swojej kartoteki i ma czarno na białym kto był a kto nie. To
      durne jest ja wiem, ale co poradzić...Jest jeszcze inny system - że otrzymuje
      się taką karteczkę przy spowiedzi wielkanocnej i trzyma do momentu potrzeby
      okazania np w przypadku gdy chce się ochrzcić dziecko...I nikogo nie obchodzi
      że się zgubiła karteczka albo coś...
      W moim przypadku sprawa była dość drastyczna bo przez brak tych karteczek
      proboszcz stwierdził że oboje z mężem jesteśmy niewierzący, niepraktykujący,
      niekatolicy i jemu sumienie nie pozwala wystawić zgodę na chrzest dziecka
      takich heretyków. No ale jak pisałam - kanclerz załatwił wszystko nad jego
      głową.
      Nie patyczkujcie się z takimi księżmi - to za przeproszeniem zakute głowy
      (oczywiście tylko ci co się czepiają takich pierdół). Najlepiej iśc od razu do
      kurii - "mojemu" kanclerzowi wystarczyło to że mamy ślub kościelny o nic wiecej
      nie pytał smile
      • cocollino1 Re: wyjaśniam co to są karteczki :) 09.06.05, 11:04
        karteczki??? rozliczanie???? ojojoj rozliczac to mozna przedszkolaka czy zeby
        umyl na dobranoc ale doroslych ludzi rozliczac ze spowiedzi, to uz chyba
        wszystko za daleko zaszlo.
        • ala67 Re: wyjaśniam co to są karteczki :) 09.06.05, 12:46
          jestem w szoku
          to już regularny, sformalizowany rząd dusz!
          ale wiecie co? ja chyba miałam szczęście, bo w dorosłym życiu, przy okazji
          ślubu czy chrzcin miałam jak najlepsze doświadczenia w kontaktach z księżmi
          choć zbyt praktykująca nie jestem
          mili, sympatyczni, uczynni, prawdziwi duszpasterze
          a nie duszrządcy
    • p_swiat Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 09.06.05, 13:20
      Może podejdź go z innej strony - idź do niego i powiedź aby napisał Ci
      oświadzenie z wyjaśnieniem dlaczego nie możesz być świadkiem i jego podpis z
      wyrażna odmową. Jak zapyta po co -powiesz mu,że chcesz to zanieść wyżej bo dla
      Ciebie to bezpodstawny zarzut,że nie jesteś wierzącasmile
      • basha Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 09.06.05, 13:41
        p_swiat - rewelacyjny pomysł. Pójdę tam raz jeszcze i jak znowu odmówi poproszę
        o taką karteczkę.
        • p_swiat Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 09.06.05, 15:38
          Stwierdzenie Twojego księdza upewnia mnie w przekonaniu, że robi to z czystej
          złośliwości.
          To, ze raz nie przyjeliście księdza nie świadczy o waszej wierze, księża
          ustalają sobie dogodne dla siebie wizyty Duszpasterskie, a jeśli Ty nie możesz
          bo np: praca, lekarz itp to znaczy, że jesteś już niewierzącawink
          Idź do niego i powiedź aby jasno i czytelnie napisał powód odmowy, sądze, że to
          go zaskoczy i w końcu wypisze zgodę.
    • rapunzel1 Re:ślub i moje przejścia w kancelarii parafialnej 09.06.05, 13:40
      basha napisała:

      > Dziewczyny, strasznie się zdenerwowałam, chociaż w moim stanie nie powinnam.
      > Byłam dziś u księdza po zaświadczenie w celu bycia świadkiem i wyobraźcie
      > sobie że powiedział, że mi nie wyda. Powód? Rzekomo odmówiliśmy księdza po
      > kolędzie. Co jest nieprawdą po prostu nie było nas w domu. A że mieszkamy w


      Świadek ślubu nie musi być nawet osobą wierzącą. U mnie świadkiem była
      protestanka.
      Spróbuj zadzwonić do proboszcza parafii, w której będzie ślub - może będzie
      sensowniejszy. No a potem idź do kurii i naskarż na swojego księdza lub obu.

      BTW:Miałam podobne przejścia w kancelarii parafialnej
      ale z zaświadczeniem dla chrzestnych, kilka miesięcy po ślubie (kościelnym!)i
      przeprowadzce do nowej parafii.
      Ponieważ wiadomo liczy się kolęda poszłam do parafii rodzinnej, gdzie był i
      ślub. A tu siostra kancelistka mi zaświadczenia nie wyda, bo
      - adres w dowodzie juz nowy (stary też był)
      - nazwisko mam inne tj. podwójne panieńsko-mężowskie.

      Jak już po dłuuuugich przekonywanaich zrezygnowała z tych obiekcji,
      to okazało się, że według parafialnej kartoteki w ostatnim roku kolędy NIE
      PRZYJĘLIŚMY (nieprawda).
      Jak przypuszczam
      a) ksiądz nie odnotował. Pewnie był zbulwersowany moim wygarnianiem odnośnie
      nauk przedslubnych i klerykalnej arogancji. On w ogóle jakiś roztargniony, bo
      po spisaniu protokołu przedślubnego, wysłał mojego narzeczonego dać na
      zapowiedzi bez odpowiedniego dokumentu.
      albo
      b) siostra - idiotka. Parafia duża, kolęda zaczyna się już w grudniu jeszcze w
      starym roku.

      Wydostanie tego zaświadczenia zajęło mi prawie 2 (słownie dwie) godziny!
      (godzinę czekałam aż siostra załatwi poprzednią klientkę)

      Summa summarum
      Świecki na każde żądanie księdza musi okazać całe segregatory
      zaświadczeń,świadectw itp. do kilkudziesięciu lat wstecz i nie ma zmiłuj,
      a księża papierki wypełniają lub nie, przechowują lub nie - zależnie od
      widzimisię

      Rapu






    • iwoniaw Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 09.06.05, 15:22
      Jaka karteczka??? U nas nawet na naukach przedślubnych padło ze strony księdza
      stwierdzenie, że "świadek może być nawet muzułmaninem", bo on ma być przede
      wszystkim zdolny do "poświadczenia" w sensie czynności prawnej... Dlatego moim
      zdaniem to ksiądz z parafii, w której będzie ślub coś sobie uzurpuje. Świadkowi
      potrzebny jest wyłącznie dowód osobisty, a czy przystępuje przy okazji ślubu i
      mszy do sakramentu (komunii), to w takim samym stopniu jego sprawa jak
      pozostałych gości w kościele. Nie dajmy się zwariować. To przecież zupełnie co
      innego, niż kartki od spowiedzi nowożeńców czy zaświadczenia dla rodziców
      chrzestnych.
      • doris73 Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 09.06.05, 22:27
        też miałam identyczny przypadek i pwoedziałam, że skoro ksiądz opiera moja
        wiare na odwiedzinach w domu to zapraszam jutro..... zaświadczenie załatwiłam
        sobie potem u innego księdza za koniaczek, który mnie nawet na oczy nie
        widział...no ale najgorsze było to że w całym zamieszaniu potem w kościele nikt
        od nas nie chciał tych świstkówsmile
    • maadzik3 Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 10.06.05, 14:40
      A swiadkowie musza byc wierzacy? przeciez to nie chrzest, chodzi tylko o
      poswiadczenie ze slub sie odbyl. Ja akurat jestem protestantka, oboje
      swiadkowie na naszym slubie (najblizsi przyjaciele) deklaruja sie jako ateisci
      i pastorowi to jakos nie przeszkadzalo. Oczywiscie rodzice chrzestni to co
      innego, ale swiadkowie???
      Magda
      • olenka12 Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 11.06.05, 10:10
        A ja z innej beczki. Co to znaczy "w moim stanie"?!
        Czy mogę już gratulować?
    • magda_andrz Re: Ksiądz uniemożliwia mi bycie świadkiem 11.06.05, 14:28
      zadzwoń do kurii i uwierz mi jak pójdziesz poniownie to zaświadczenie juużżżżżż
      będzieeee czekało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka