Dodaj do ulubionych

Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męża??

27.06.05, 17:13
Lub przekonanie Go do czegoś czemu jest z gruntu przeciwny???
HE He ja mam jeden sprawdzony - minka w tzw. "ciupek" albo milczenie...aż się
sam domyśli albo "fistaszki" czyli wiadomo co, a jak nie skutkuję to stawiam
przed faktem dokonanym i nie ma wyjścia samczyk jeden wiadomo, że inna płeć
mózgu i pewnych rzeczy nie ogarnie swoim rozumkiem...
pozdrawiam
A jak jest u was??
Obserwuj wątek
    • cruella Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 17:19
      Rozmowa i uzasadnienie, dlaczego Twój pomysł jest lepszy.
      • kalina_p Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 17:22
        Dokladnietak samo.
        zadnych "babskich" ciupkow nie stosuję, bo uwazam to za bezsensowne.
        Skoro wyszlam za mąz za tego, a nie innego, to m.in. dlatego, że rozum ma i ja
        ten rozum w nim widzę i szanuję. Rozmawiamy.
        • babka71 Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 17:44
          Strasznie poważna kobieta Jesteś ...
          takie zrozumienie rozumowe rzadko się zdarza...
          ale pozdrawiam i zazdroszczę
          • kalina_p Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 18:00
            Wcale nie jestem strasznie powazna kobieta.
            Po prostu twoj post odebralam jako traktowanie faceta jak bezmózgowca, którego
            minka czy ciupkiem mozna naklonic do wszystkiego.
            A facet tez czlowiek.
            • moofka Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 18:07
              kalina_p napisała:

              > Wcale nie jestem strasznie powazna kobieta.
              > Po prostu twoj post odebralam jako traktowanie faceta jak bezmózgowca,
              którego
              > minka czy ciupkiem mozna naklonic do wszystkiego.
              _______________
              a to nieprawda?
              zawsze na poły z niesmakiem a na poły z podziwem patrzylam co wylukrowane i
              napudrowane słodkie blond niuncie w mini potrafia zrobic z facetami udając
              głupsze niz są smile
              zadna intelektualistka w drucianych okularkach ani kolezanka w martensach tego
              nie umialy
              chociaz o ich IQ i oczytaniuci faceci mogli miec wysokie mniemanie smile

              > A facet tez czlowiek.
              _____________
              no, tylko troche ... inny tongue_out
              • triss_merigold6 Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 18:09
                I co z tego, że prawda.
                Głupio bym się czuła. Preferuję jasne komunikaty i logiczne argumenty.
                • moofka Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 18:16
                  triss_merigold6 napisała:

                  > I co z tego, że prawda.
                  > Głupio bym się czuła. Preferuję jasne komunikaty i logiczne argumenty.
                  ___________________
                  ja też
                  natomiast z moich obserwacji wynika, ze warto, bo skutkuje
                  zawsze sie dziwilam, ze im glupsza ges, tym bardziej skuteczna
                  a moze one wcale nie są takie głupie, taką slodką idiotke, to trzeba umiec
                  udac - szczegolnie, kiedy sie cos jednak w mozgownicy ma smile
                  • triss_merigold6 Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 18:19
                    One tak mają rodzinnie. Czarujący przekaz pokoleniowy na temat "szyi co kręci
                    głową". Zawsze mam nieodpartą ochotę kopnąć taką niunię w kostkę.wink
                  • babka71 Gęś jest bardzo mądrym ptakiem moofko!! 27.06.05, 18:34
                    żyje tylko z jednym partnerem, a po jego śmierci jest sama do końca życia..
                    Gdybyś troszkę poczytała o zwierzętach to byś wiedziała
                    • moofka Re: Gęś jest bardzo mądrym ptakiem moofko!! 27.06.05, 18:40
                      babka71 napisała:

                      > żyje tylko z jednym partnerem, a po jego śmierci jest sama do końca życia..
                      > Gdybyś troszkę poczytała o zwierzętach to byś wiedziała
                      ______________
                      ależ nie oburzaj sie tak babko droga smile
                      ja pisałam o ekstremalnych plastikowych przypadkach
                      nie mniej z podziwem, bo ja tego nie umiem w kwestiach istotnych
                      a ze porywcza jestem, to zaraz sprawe na ostrzu noza stawiam
                      a niesłusznie, bo faktycznie łatwiej faceta naklonic do czegos slodką minką,
                      niz szantazem i cichymi dniami
                      wiecej zrobi wierzac ze to dla ciebie, bo on tak chce
                      niz kiedy czuje sie pod presją
            • babka71 A Czy ja napisałam, że nie człowiek???? 27.06.05, 18:22
              Szacuneczek dla Twojego męża!
              Jeśli każda wasza rozmowa ... jest konstruktywna i daje efekty...OK nie wnikam
              pozdrawiam
              p.s dzisiaj sama chciałam rozwalić skrzynkę na oknie z lat 50 (robactwo i syf),
              młotek i moje ręce..
              nie dałam rady i zapłaciłam 5 zł pijaczkom, którzy stali obok zrobili wynieśli,
              sprzątnęli i jest OK
              ale gdybym poprosiła mojego męża trwało by to miesiące.. albo dłużej
              Czy uważasz że w tym wypadku rozmowa z inteligentnym bankowcem by coś dała???
              bezmózgowcem nie jest ale fizycznym też nie
              • kalina_p Re: A Czy ja napisałam, że nie człowiek???? 27.06.05, 18:24
                no a co ona na prose Twoja, dotyczaca tego problemu?
                nie chcial/nie mogl..?
          • mufka51 Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 19:22
            A ja co parę minut głęboko i wymownie wzdycham.Zawsze zadziała.Najdłużej
            wzdychałam 8 godzin.
      • babka71 Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 17:33
        rozmowa w tematach poważnych - owszem to oczywiste!!!
        Zapytałam humorystycznie
    • ingrid123 Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 17:21
      ja sie nie odzywam (mało konstruktywne ale jakże skutecznesmile!)
      w sobotę wywalczyam w ten sposób remont łazienkismile
      wszystko wybrane w godzine w obi , w połowie lipca jedziemy w góry a fachowcy
      nam wyczarowuja NOWIUŚKA Łazienkęsmile!
    • moofka Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 17:24
      a to zależy w jakim temacie smile
      ale jesli cos istotnego dla nas obojga wtedy na te cholerę działają tylko
      rzeczowe i logiczne argumenty - ale z tym nie mam problemu smile)
      kiedy cos, co mnie jest potrzebne wtedy slodka minka i akcja "tak bardzo bym
      chciala, misiu" tongue_out
      a ze chlop lubi mi sprawiac przyjemnosc, to dziala
      w kwestiach jego - sie nie wtracam - jak uwazasz, i jak zrobisz tak bedzie
      dobrze,
      • ledzeppelin3 Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 18:23
        Co to są fistaszki?
    • babka71 Brak mi słów ??? 27.06.05, 18:31
      normalny post w tonie żartobliwym, a Wy tu armaty
      O MATKO KOCHANA!!!!
      Chyba idę się upić do pubu bo mi melisy zabraknie!!!!!!!!!
      coś wam te wakacje na mózg padły
      pozdrawiam

      • ledzeppelin3 Re: Brak mi słów ??? 27.06.05, 18:35
        Ale ja nadal nie wiem, co to fistaszki....
        Noc z głowy, cholerajasna....
        • mufka51 Re: Do ledzeppelin 27.06.05, 19:21
          To są orzeszki,ale też się zastanawiam ,bo chyba nie o orzeszki tu
          chodzi(przynajmniej nie takie)?
          O co chodzi z tymi fistaszkami pytamy się grzecznie?!
          • babka71 Re: Do ledzeppelin 27.06.05, 19:22
            już napisałam
          • babka71 po raz drugi odpowiadam 27.06.05, 19:32
            ja na piecu i skok z pieca, a potem dymek z komina
            "taka nazwa rodzajowa - "fistaszki" dla znajomych studentów mieszkańców Jelonek
            w latach 90-tych
      • kalina_p Re: Brak mi słów ??? 27.06.05, 18:40
        wiesz, ja to odebralam tak, że Mąz jest jakims innym niz norlany czlowiek
        gatunkiem, do ktorego trzeba miec jakies specjalne podejści.
        Tak samo namawiam do czgos męża, jak np. mame czy kolezankę, i nie stosuję
        ciupków, fistaszków (co to jest???).
        Mnie to troche przypomnialo takie rózn filmy - mąz buc, żonka puci-puci
        głaszcze go po policzku i prosi o coś, łzy w oczach, obrazona minka, łzy
        przstana płynąc tylko wtedy, jeżeli mąż (typ tatusia nie partnera) kupi nowe
        futerko...brrrr...Nie moj typwink))
        • babka71 Re: Brak mi słów ??? 27.06.05, 19:12
          futra nie mam bo nienawidzę takowych strojów
          estetyka kobieca jest dla mnie obca
          Kalina może faktycznie źle zrozumiałaś mój post
          Zapytałam o kobiece sposoby na facetów??
          Masz takowe napewno na swojego jeśli ma np.zły humor itp.. nie chodzi mi o
          słodkie oczki glupiej idiotki tylko o rozładowanie sytuacji stresowej, a
          czasami między wierszami przekonam Go, że jedziemy do teściowej za dwa dni he he
          p.s
          do led
          fistaszki to taka pozycja, że ja skaczę z pieca i dym leci z komina
          • ledzeppelin3 Re: Brak mi słów ??? 27.06.05, 20:06
            Nie bardzo kumam, ale pewnie jakaś nienormalna jestemsmile
            • babka71 Normalna tylko z innej strefy he he 27.06.05, 20:15
              wiekowej może?
              ale po nicku sądzę że Zeppelinów lubisz !!!!!!
              więc chyba moje pokolenie
              • ledzeppelin3 Re: Normalna tylko z innej strefy he he 27.06.05, 20:19
                Lubie-mało powiedzianesmile
                Jestem pokolenie "późny Gierek"
                Ale Zeppelini nigdy się nie zestarzeją
              • kalina_p Re: Normalna tylko z innej strefy he he 27.06.05, 20:20
                ja młoda i nic nie kumam. Moze za mloda..?
                Nie...no te 27 w tym roku bedzie.
                jaki piec??? dymek???
                babka, po "naszemu", pliswink))
            • lola211 Re: Brak mi słów ??? 28.06.05, 21:56
              "Pozycja", "dym z komina"- mnie sie to z seksem kojarzysmile).
      • adsa_21 :_))) 27.06.05, 20:54
        wyluzuj..
        ja preferuje styl "glupie blondynki"..trzepoce rzeskami, udaje ze nie wiem o co
        chodzi,usmiechne sie slodziutko i wtedy mam meza w garsci. Zrobi co zechcesmile))
        • babka71 Re: :_))) 27.06.05, 22:14
          Głupie blondynki są THE BEST !!!!!!!!
          i dlatego im się lepiej powodzi od nas magisterek, które rozsądnie i z fasonem
          z Panami w dyskursa uderzają...he he!!
          ale czasami i magister "musi" jak blondynka wymóc na mężu kilka spraw nie
          uważasz??
          faktycznie kalina wyluzuj...
          Jakaś dzisiaj spięta Jesteś
          • kalina_p Re: :_))) 27.06.05, 22:16
            wrecz przeciwnie, bardzo wyluzowana, własnie sobie pyszności zajadam i mam
            swietny humor.
            Śledzisz moje nastroje??? Jak milo byc w centrum uwagiwink

            Nie lubie glupiutkich blondynek, "ciupków" i wole rozmowe od jakichs
            kombinacji, po prostu.
          • moofka Re: :_))) 27.06.05, 22:20
            babka71 napisała:

            > Głupie blondynki są THE BEST !!!!!!!!
            > i dlatego im się lepiej powodzi od nas magisterek, które rozsądnie i z
            fasonem
            > z Panami w dyskursa uderzają...he he!!
            > ale czasami i magister "musi" jak blondynka wymóc na mężu kilka spraw nie
            > uważasz??
            ___________________
            swiata racja smile
            inna sprawa, ze oni to lubia
            nawet jezeli wiedza ze od poczatku do konca to jest gra
            to ich szczerze bawi i lubia dawac sie nabierac na "sztuczki"
            o wiele bardziej, niz kiedy wladcza zona "po partnersku" kaze zasuwac smile))


            > faktycznie kalina wyluzuj...
            > Jakaś dzisiaj spięta Jesteś
            • triss_merigold6 Re: :_))) 27.06.05, 22:24
              Na szczęście nie wszyscy. Mówcie za swoich panów.
              Wstydziłabym się być z kretynem wobec którego musiałabym używać takich
              argumentów zamiast powiedzieć wprost. Wprost mogę długo, upierdliwie i do
              skutku. Mogę poprosić ale nie wdzięczyć się.
              • moofka Re: :_))) 27.06.05, 22:34
                triss_merigold6 napisała:

                > Na szczęście nie wszyscy. Mówcie za swoich panów.
                > Wstydziłabym się być z kretynem wobec którego musiałabym używać takich
                > argumentów zamiast powiedzieć wprost.
                ____________________________-
                no to wlasnie wprost tez sie mówi
                a ze czlowiek sie przy okazji troche powyglupia?
                nie mówimy o ekstremalnych przypadkach dla których to sposób na wszystko


                Wprost mogę długo, upierdliwie i do
                > skutku. Mogę poprosić ale nie wdzięczyć się.
                • triss_merigold6 Re: :_))) 27.06.05, 22:40
                  Nie lubię.wink Zażenowana jestem. Jakoś nie pasuje do mnie ani słodki głos ani
                  wdzięczenie się...
                  • lola211 Re: :Triss 28.06.05, 22:00
                    Mam tak samo.Nie lubie, nie potrafie, glupio bym sie czula.
              • babka71 Ale ja nie mówię o wdziękach Roszpunki 27.06.05, 22:37
                tylko o normalnym zachowaniu
                np: żony, partnerki itp..typowy marketing jak zwał tak zwał wobec danej
                sytuacji politycznej a małżeństwo to jak Państwo kilka opcji się czasami
                przewija...
                to znaczy jeśli w normalnej rozmowie z mężem moje "argumenta" nie skutkują to
                wówczas wytaczam piechotę....
                jeśli nadal nic!!!!
                to artyleria!!! o wtedy jest walka jak pod Waterloo 1815 roku
                a jak nadal nic to tylko
                pozostaje Mi ????
                No co ??
                głupia blondynka>>>
                markietanka spod Moskwy
                • triss_merigold6 Re: Ale ja nie mówię o wdziękach Roszpunki 27.06.05, 22:42
                  Odpuściłabym sobie przekonywanie chyba...
                  Nie wiem, do mnie to kompletnie nie trafia.
                  Mąż by mnie chyba smiechem zabił.D
                  • babka71 A taki luzacki wątek chciałam zapodać!!!??cholerka 27.06.05, 22:52
                    a tu masz wszyscy na poważnie i od razu każda broni męża jak niepodległości
                    OK
                    Dobranoc
                    • triss_merigold6 Re: A taki luzacki wątek chciałam zapodać!!!??cho 27.06.05, 22:55
                      Jestem przeczulona. Hasło "damskie sztuczki" czy teoria o szyi kręcącej głową
                      doprowadza mnie do pasji. Jakoś tracę poczucie humoru wtedy.wink
                • adsa_21 dobre!!! 28.06.05, 07:49
                  usmialam sie!!smile)
                  swietnie to napisalas..bitwa pod Waterlo..hehehehehe
          • adsa_21 Re: :_))) 28.06.05, 07:47
            babka71 napisała:

            > Głupie blondynki są THE BEST !!!!!!!!
            > i dlatego im się lepiej powodzi od nas magisterek, które rozsądnie i z
            fasonem
            > z Panami w dyskursa uderzają...he he!!

            ja jeszcze nie magistersmile..ale moze juz niedlugo!!!
            > ale czasami i magister "musi" jak blondynka wymóc na mężu kilka spraw nie
            > uważasz??

            to jest koniecznoscsmile)!!
            > faktycznie kalina wyluzuj...
            > Jakaś dzisiaj spięta Jesteś
    • motylwodny Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 20:22
      Pewnie, że mam babski sposób na ugłaskanie swojego męża. Każda kobieta ma.
      Mój brzmi tak: najpierw pończoszki, szpilki, taniec rozbieraniec, potem biorę
      całe jego ciało w swoje szpony, długie pieszczoty członka dłonią, potem ustami,
      potem wyuzdane pozycje jak w balecie, potem oczywiście: kochanie jesteś
      najcudowniejszym kochasiem na świecie. I za godzinkę powtórka. Efekt murowany:
      nic tak nie przekonuje faceta jak porządna porcja namiętności. Najlepsza
      rozmowa za nic!.
      pozdrawiam
      • ala67 Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 20:55
        Jak czuję, że jest szansa, próbuję przekonać. Mój mężuś z tych bardzo
        logicznych, logiczne argumenty najlepiej na niego działają.
        A jak takowych nie mam albo czuję, że nie podziałają - to się uwieszam na szyi
        i mówię: kochanie, prrroooooooooooszę! Zrób to DLA MNIE! Przecież mówiłeś, że
        zrobisz dla mnie prawie wszystko!
        Jeszcze się nie zdarzyło, żeby coś się załapało do kategorii: prawiesmile
      • triss_merigold6 Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 22:21
        To jest q...stwo. Krótko i na temat. Seks "coś za coś" nawet gdyby tym czymś
        miałoby być pomalowanie łazienki czy zgoda na wakacyjny wyjazd.
        Instrumentalne traktowanie seksu "Misiu, boski jesteś" a teraz słonko może byś
        coś tam... ble zemdliło mnie.
        • 18lipcowa triss 27.06.05, 23:05
          triss_merigold6 napisała:

          > To jest q...stwo. Krótko i na temat. Seks "coś za coś" nawet gdyby tym czymś
          > miałoby być pomalowanie łazienki czy zgoda na wakacyjny wyjazd.
          > Instrumentalne traktowanie seksu "Misiu, boski jesteś" a teraz słonko może
          byś
          > coś tam... ble zemdliło mnie.


          zgadzam się z Tobą, jednak chciałam zauważyć że ten sposób to sposób wielu
          wielu kobiet. "Byłeś niegrzeczny - nie dopuszczam Cię" "Zrobisz to i to, będzie
          seks" Normalka w wielu małżeństwach.
          • triss_merigold6 Re: triss 27.06.05, 23:08
            Potem są zdziwione, że facet poznaje koleżankę w pracy... albo na dziwki idzie.
            Też bym poszła gdyby mnie ktos w ten sposób szantażował.
            • 18lipcowa Re: triss 27.06.05, 23:34
              triss_merigold6 napisała:

              > Potem są zdziwione, że facet poznaje koleżankę w pracy... albo na dziwki
              idzie.
              >
              > Też bym poszła gdyby mnie ktos w ten sposób szantażował.


              Taa, tylko one nie widzą problemu. Uważają że mają asa w rękawie.Że niby
              sztuczka stara jak świat, tylko że krótko działa.
              Ja bym nie mogła, nawet jak jestem wkurzona na faceta to biorę go w obroty bo
              wtedy seks lepszy.A nie odzywać się potem dalej można...
              • 18lipcowa seks za coś 27.06.05, 23:45
                to nic innego ino prostytucja małżeńska...
                • babka71 TAK 28.06.05, 00:02
                  racja prostytuuję się od 10 lat z mężem...i cały czas ten sam
                  i nawet mamy ślub O Matko Kochana zbrodnia
                  • 18lipcowa Re: TAK 28.06.05, 00:07
                    babka71 napisała:

                    > racja prostytuuję się od 10 lat z mężem...i cały czas ten sam
                    > i nawet mamy ślub O Matko Kochana zbrodnia

                    Oj nie zrozumiałaś. Pisałam o seksie za coś, a nie seksie celem sprawienia
                    obupólnej przyjemności.
                  • motylwodny Re: babko o to ja też jestem prostytutką, a mó mąż 28.06.05, 09:01
                    alfonsem. Ale wiesz co triss jest to cudowne uczucie, że można być wyluzowanym
                    człowiekiem. Bo wiesz gdybysmy w życiu ciagle stosowali (jak ty) logiczne
                    argumenty to czułabym że jesteśmy parą dziadków, starych nudziarzy. A tak jest
                    pięknie czego i tobie serdecznie triss życzę.
        • ekan13 Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 23:36
          To już mi wygląda na wojnę dwóch światów. Autorka miała na myśli jak sadze
          takie sposoby z przymrużeniem oka,a tu taka naparzanka. Ja tam tylko kurcze
          nadal tych "fistaszków" nie kumamsmile
          W sprawach ważnych zawsze rozmowa, ale np; gdy mąż siedzi przy komputerze i
          robi coś ważnego, a ja bym jednak tę godzinkę chciała tu posiedzieć, to nie
          chce mi się rozmawiać na temat za i przeciw bo jestem na pozycji straconej więc
          próbuję zawsze go "ugłaskać" mówiąc pliiiiiiiiiiiis oczywiście z dzióbkiem,
          albo udając troskę o jego oczy i kręgosłup itd. Nie chodzi tu o robienie z
          siebie , czy niego kretyna tylko o załatwienie sprawy z humorem. Inne moje
          sposoby to ;
          - zrób tę najlepszą herbatę na świecie (czyli kij i marchewkasmile)
          - wiesz Misiu nic nie działa na mnie tak relaksująco jak widok mężczyzny
          pięlęgnującego dziecki- przewiń małą bo ma kupkę:0)
          - chcesz żebym cię najpierw wkurzyła, czy i bez tego wytrzepiesz dobrze dywan
          - no skoro tak nalegasz to zrób mi już tę kawę, niech stracę itd
          Oboje wiemy o co chodzi. Mogę przecież powiedzieć normalnie - proszę zrób mi
          kawę, ale mogę powiedzieć to tak, że za nim ją zrobi to się uśmiechnie, tak
          przynajmniej ja pojmuję to "głaskanie".
          • 18lipcowa Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 27.06.05, 23:42
            ekan13 napisała:

            > To już mi wygląda na wojnę dwóch światów. Autorka miała na myśli jak sadze
            > takie sposoby z przymrużeniem oka,a tu taka naparzanka. Ja tam tylko kurcze
            > nadal tych "fistaszków" nie kumamsmile
            > W sprawach ważnych zawsze rozmowa, ale np; gdy mąż siedzi przy komputerze i
            > robi coś ważnego, a ja bym jednak tę godzinkę chciała tu posiedzieć, to nie
            > chce mi się rozmawiać na temat za i przeciw bo jestem na pozycji straconej
            więc
            >
            > próbuję zawsze go "ugłaskać" mówiąc pliiiiiiiiiiiis oczywiście z dzióbkiem,
            > albo udając troskę o jego oczy i kręgosłup itd. Nie chodzi tu o robienie z
            > siebie , czy niego kretyna tylko o załatwienie sprawy z humorem. Inne moje
            > sposoby to ;
            > - zrób tę najlepszą herbatę na świecie (czyli kij i marchewkasmile)
            > - wiesz Misiu nic nie działa na mnie tak relaksująco jak widok mężczyzny
            > pięlęgnującego dziecki- przewiń małą bo ma kupkę:0)
            > - chcesz żebym cię najpierw wkurzyła, czy i bez tego wytrzepiesz dobrze dywan
            > - no skoro tak nalegasz to zrób mi już tę kawę, niech stracę itd
            > Oboje wiemy o co chodzi. Mogę przecież powiedzieć normalnie - proszę zrób mi
            > kawę, ale mogę powiedzieć to tak, że za nim ją zrobi to się uśmiechnie, tak
            > przynajmniej ja pojmuję to "głaskanie".
            >


            No popatrz. A mój rozumie jak się powie normalnie. A buzi w ciup to bym się
            chyba wstydziła ułożyć, albo powiedzieć do dorosłego prawie 30 letniego chłopa
            per 'misiu'....
            • babka71 Coście się k..źwa "ciupka" jak pijawki czepiły?? 27.06.05, 23:58
              a per misiu to nie znam ale podoba mi się lipcowa chyba to wykorzystam....
              do mojego Męża, który ma 38 lat
              chyba do niego wypada mówić MISIAKU
              • 18lipcowa Re: Coście się k..źwa "ciupka" jak pijawki czepił 28.06.05, 00:08
                babka71 napisała:

                > a per misiu to nie znam ale podoba mi się lipcowa chyba to wykorzystam....

                Nie wiesz co to znaczy 'per' przed przewiskiem, imieniem itp???????

                > do mojego Męża, który ma 38 lat
                > chyba do niego wypada mówić MISIAKU

                Jak dla mnie to możesz mówić jak chcesz, wali mnie to. Ja do swojego bym tak
                nie mówiła. Bo to facet jest a nie misio.
            • ekan13 Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 28.06.05, 00:11
              A mój ma 31 lat i mówie mu Misiu, Miśku i on to bardzo lubi, i jak mówię do
              niego normalnie też rozumie. Chyba nie bardzo zrozumiałaś o co mi chodziło w
              moim poście. Wyraźnie napisałam, że można normalnie ale można i z humorem. Nie
              mówię w ten sposób do męża cały czas , jak chyba nietrudno się domyślić tylko
              jak chcę go "ugłaskać" bo chyba o to właśnie pyta autorka wątku.
              • 18lipcowa Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 28.06.05, 00:12
                ekan13 napisała:

                > A mój ma 31 lat i mówie mu Misiu, Miśku i on to bardzo lubi, i jak mówię do
                > niego normalnie też rozumie. Chyba nie bardzo zrozumiałaś o co mi chodziło w
                > moim poście. Wyraźnie napisałam, że można normalnie ale można i z humorem.
                Nie
                > mówię w ten sposób do męża cały czas , jak chyba nietrudno się domyślić tylko
                > jak chcę go "ugłaskać" bo chyba o to właśnie pyta autorka wątku.

                No ja też o tym mówię. Ze umiem z humorem ale bez durnego wdzięczenia się i
                robieni minek. Ten etap przechodziłam z tatą jak miałam 5 lat.
                • ekan13 Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 28.06.05, 00:18
                  Toć ja raz jeno minką poparłam, ale toć to odrazu durnym wdzięczeniem zwać nie
                  tego nie możnasmile
              • adsa_21 ja tez mowie Misiu 28.06.05, 07:53
                Misiaku lub niedzwiedziu..moj maz sam o sobie tez tak mowi.
                nie widze w tym nic zlego..
                Natomiast jak jestem na niego wkur***** to mowie po imieniu..i vice versa
                • ekan13 Re: a ja też po imieniu 28.06.05, 16:35
                  jak jestem wk....smile)))
              • cocollino1 Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 28.06.05, 10:55
                Ekan, ja tez do meza Misiu, coz malo oryginalnie, ale ma na mie Michal wiec tak
                jakos sie ulozylo. Nie wyobrazam sobie za kazdym razem, Michale drogi prosze
                zrob mi kawę, Michale dziekuje Ci bardzo za kawe, sztywniactwo!!!!!! U nas tak
                jak u Ciebie, no zrob jak juz tak nalegasz np.
          • cocollino1 Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 28.06.05, 10:52
            no tak jak piszesz, takie powiedzonka, ktore sie ucieraja w trakcie zwiazku, to
            ja tez tak mam.
            • ekan13 Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 28.06.05, 16:38
              czyli, że wszystko z nami OK, uff
        • cocollino1 triss 28.06.05, 10:49
          napisalas dokladnie to co sobie pomyslalam od razu, gdybym ja odstawila taki
          taniec przed mezem po czym go o cos poprosila, czy mialabym to zrobic dla
          rozladowania atmosfery to maz zabilby mnie smiechem, a wtedy.. zebralabym
          skruszona ponczoszki i spalilabym sie ze wstydu..., na szczescie mamy inne
          sposoby rozladowania cięzkiej atmosfery, sa to takie nasz powiedzonka, ktore
          wiadomo wytworzyly sie w trakcie trwania zwiazku, albo rozmowa, no napewno nie
          ciu ciu, fiu fiu, czy co tam jeszcze.
    • 18lipcowa minka w ciupek - mój by wyśmiał... 27.06.05, 23:00
      minka w tzw. "ciupek" albo milczenie...aż się
      sam domyśli albo "fistaszki"


      heh sposoby z domowego przedszkola. Mówię, tłumaczę, proszę, przedstawiam
      argumenty, drążę ale mówię wprost.
      • mufka51 Re: minka w ciupek - mój by wyśmiał... 27.06.05, 23:05
        A ja jednak pozostanę przy wzdychaniu.
        • wieczna-gosia Re: minka w ciupek - mój by wyśmiał... 27.06.05, 23:42
          Zdarzalo mi sie cala noc nie spac zeby wymyslic rzeczowe argumenty. Jesli czegos
          bardzo chce- jestem jak szaniec i czolg i nic mnie nie zmiecie. Jak czegos chce
          ale nie do konca- wtedy zmiata mnie maz.

          W tym roku np jedziemy na zagle, chociaz moj maz uwaza ze to sport
          niebezpieczny, z dziecmi niewskazany, eeee tam, pojedzmy gdzies indziej i cos ty
          sie na te zagle uparla. Ano uparla. To jedziemy, ale drzazgi szly dwie noce wink
      • ala67 Re: minka w ciupek - mój by wyśmiał... 28.06.05, 00:53
        18lipcowa napisała:
        >
        > Mówię, tłumaczę, proszę, przedstawiam
        > argumenty, drążę ale mówię wprost.
        >
        > Napędzam się, wkurzam się, wkurzam faceta, i hop na mały bzyk - poziom
        adrenaliny odpowiedniwink
        Cóż - każdy ma ulubiony rodzaj gry wstępnejwink
    • babka71 COFAM PYTANIE BO MNIE SZLAG TRAFI !! 27.06.05, 23:39
      Kobiety wyluzujcie, raz wdech raz wydech!!
      to był żart Nikt tu nie mówi o wierno poddańczej miłości do faceta i
      wdzięczeniu się się do niego z byle powodu czytajcie trochę ..TO NIE BOLI
      CZYTANIE trzeba poskładać kilka literek i tyle...
      I kogo to obchodzi ?/
      Więc ...Mam to w d..
      • marcysia51 Re: COFAM PYTANIE BO MNIE SZLAG TRAFI !! 27.06.05, 23:43
        Ja tam swojego w dyby i do lochu i robię swoje-innej metody nie ma.
      • 18lipcowa Re: COFAM PYTANIE BO MNIE SZLAG TRAFI !! 27.06.05, 23:44
        ale ja też żartobliwie umiem, ale bez 'ciupka'. Mam 24 lata a nie 4.
    • moofka Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 28.06.05, 07:58
      i po tym też poznać prawdziwą kobietę
      że z niczego zrobi sałatkę i awanturę wink
      tu mamy to drugie
      babka - jesteś spoko babka
      i z całą pewnością kwestii istotnych nie załatwiasz ciupkiem
      nikt rozsądny tego nie robi
      a w swoich czterech to mozna sie i misiem nazwac i za motylka przebrac
      skoro obojgu to pasuje smile)
      i nikomu nic do tego
    • karolcia111 do babki 28.06.05, 08:03
      nie przejmuj się , tu nie nma z kim pogadać.oprócz zielonych kupek inne tematy
      są za trudne.
      • kalina_p podaj mi link, proszę, do wątku o kupkach 28.06.05, 08:48
        zielonych, z tego forum, oczywiscie...Bo nie mog znaleźćcrying

        Obrazilas sie o przekroczenie predkości...a madre rzeczy tam sa w tamym watku.
        Polecam pomyślec i przestrzegac przepisowwink
        • moofka Re: podaj mi link, proszę, do wątku o kupkach 28.06.05, 08:55
          kalina_p napisała:


          > Polecam pomyślec i przestrzegac przepisowwink
          _____________________________
          powialo dydaktycznym smrodkiem smile)
          myslec, przestrzegac przepisów, zeby myc, jesc marchewkę, a malzonkowi mówic
          same mądre rzeczy
          dzien dobry kalinko smile
          • kalina_p Re: podaj mi link, proszę, do wątku o kupkach 28.06.05, 09:00
            hehe, tiaaaa...

            Na punkcie bezpiecznej jazdy samochodem mam obsesje. I bardzo dobrze zreszta.
            • moofka Re: podaj mi link, proszę, do wątku o kupkach 28.06.05, 09:04
              kalina_p napisała:

              > hehe, tiaaaa...
              >
              > Na punkcie bezpiecznej jazdy samochodem mam obsesje. I bardzo dobrze zreszta.
              ___________________________

              ja tez smile)

              >
              >
          • wieczna-gosia ja bym chetnie pomyslala 28.06.05, 09:08
            macie moze linka big_grinDDD
    • motylwodny Re: dla bardzo poważnych kobiet 28.06.05, 09:14
      Ja mam jeszcze jeden sposób na męża: jesli jesteśmy w lesie, w parku czy w
      samochodzie akurat i chcę go przekonać do czegoś to ściagam mu slipki (stringi)
      i biorę się za ostrą robotę. A wiecie jaka to frajda dla faceta w takim
      miejscu. Sama też nie zakładam majtek jak idę na taką przechadzkę z małżonkiem.
      Super. Szczerze polecam.
      Och jaka szkod, że on teraz w pracy. Ciupnęło by się coś.
      • kalina_p motylu wodny! 28.06.05, 09:20
        toż to juz seksoholizmwink))
        • motylwodny Re: motylu wodny! 28.06.05, 09:29
          dlaczego seksoholizm? lepiej w ogóle sie nie kochać, bo to jest złe?to co dwoje
          ludzi dopuszcza za normę w swoim pozyciu intymnym to jest NORMA dla nich.
          • kalina_p ech... 28.06.05, 09:30
            nie zauwazylaś "wink))"?

            no to koncze rozmowę.
            • motylwodny Re: przepraszam Kalino 28.06.05, 09:41
              ale mnie odłączono od neostrady i mialam problem. Ach rzeczywiście tu był
              znaczek. Sorki.
      • juzkak Re: dla bardzo poważnych kobiet 28.06.05, 09:24
        ściagam mu slipki (stringi)A jak ma bokserki, to nie ściagasz?A tak z
        ciekawosci,to co załatwiasz w ten sposób?Jakie sprawy?
        • wieczna-gosia Re: dla bardzo poważnych kobiet 28.06.05, 09:39
          w bokserkach to przez nogawke wink))
          • ekan13 Re: dla bardzo poważnych kobiet 28.06.05, 16:43
            umarłamsmile))
        • motylwodny Re: dla bardzo poważnych kobiet 28.06.05, 09:45
          W ten sposób nic nie załatwiam. W naszym domu mój mąż jest głową rodziny, a ja
          szyją która tę głową obraca. Tak doskonale rozumiemy się w sferze "intymnej" że
          przekłada sie to na inne sfery życia. nie było miedzy nami przez 7 lat jeszcze
          takiego konfliktu, którego nie dałoby sie rozwiązać, m.in. dlatego, że tak nam
          dobrze w "tej sferze'.
    • agatris Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 28.06.05, 12:08
      przechadzam sie w kusych majtkach po domu lub z duuuzym dekoltem-tak "przez
      przypadek", i mogę z mężem zrobić wszystko...
      a jeszcze jak powiem do niego coś miłego i w słodki sposób...nie ma rzeczy,
      której by wtedy nie zrozumiał czy nie zrobił dla mniesmile)
      pozdr
      • headonshoulders Re: Jakie macie babskie sposoby na ugłaskanie męż 28.06.05, 21:46
        eh ja to mam latwe zycie. Pieknej blondynki nie musze udawac bo nia jestem.
        Inteligentna tez jestem. Robie piorunujace wrazenie na wiekszosci facetow i
        zazwyczaj dostaje to co chce. Trikow nie stosuje ale tez wiem ze bycie
        urodziwym mi duzo pomaga zarowno w zyciu prywatnym jak i zawodowym.
        wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka