Dodaj do ulubionych

mam stracha...

14.07.05, 01:00
przylazł taki i siedzi. Powód 23 października mamy z mężem lot do Londynu.
Moj brat nas zaprosił. To miała być nasza spóźniona podróż poślubna, my sami,
tylko ja i on, tylko on i ja. Mieliśmy coś w sobie odnaleźć, przypomnieć jak
to było kiedyś,,, tyle planów a tu łubudu!!!... kilka dni temu, bezsensowna
śmierć i rany tylu ludzi, tyle łez...
No i co ja teraz robić mam? Zaryzykować? nie dać sie zwariować? Lecieć jak
gdyby nigdy nic? Przecież TO sie zdarzyć może wszędzie. Świat jest pełen
szaleńców. Wiem, ale ja znam ich (na szczęście) tylko z ekranów telewizora.
Ech strasznie chciałam zobaczyć Londyn... miotam sie od kilku dni. lecieć czy
nie lecieć oto jest pytanie...
A przecież dwie córki mam ...Chyba oszaleję!
Obserwuj wątek
    • aga55jaga Re: mam stracha... 14.07.05, 01:25
      tak bez ładu i składu piszę za co przepraszam... Ale to już 1,25 a ja jeszcze
      nie śpię....
    • aga55jaga Re: mam stracha... 14.07.05, 01:25
      takie nocne mary mnie dopadająsad((((((((
    • babka71 Re: mam stracha... 14.07.05, 01:26
      lecieć!!!!!!!!!!!
      Londyn jest super, a szczególnie puby i atmosferka fly !!!!!!
    • edytkus Re: mam stracha... 14.07.05, 04:53
      aga55jaga napisała:

      > .
      > No i co ja teraz robić mam? Zaryzykować?

      Ja bym nie ryzykowala, terrorysci na pewno juz za rogiem zacieraja rece w oczekiwaniu na Twoj
      przyjazd wink)))
    • nanuk24 Re: mam stracha... 14.07.05, 06:01
      Leciec! Drugi raz w to samo miejsce nie udezasmile
    • 18lipcowa Lecieć - tam już się nic nie stanie. 14.07.05, 11:19
      aga55jaga napisała:

      > przylazł taki i siedzi. Powód 23 października mamy z mężem lot do Londynu.
      > Moj brat nas zaprosił. To miała być nasza spóźniona podróż poślubna, my sami,
      > tylko ja i on, tylko on i ja. Mieliśmy coś w sobie odnaleźć, przypomnieć jak
      > to było kiedyś,,, tyle planów a tu łubudu!!!... kilka dni temu, bezsensowna
      > śmierć i rany tylu ludzi, tyle łez...
      > No i co ja teraz robić mam? Zaryzykować? nie dać sie zwariować? Lecieć jak
      > gdyby nigdy nic? Przecież TO sie zdarzyć może wszędzie. Świat jest pełen
      > szaleńców. Wiem, ale ja znam ich (na szczęście) tylko z ekranów telewizora.
      > Ech strasznie chciałam zobaczyć Londyn... miotam sie od kilku dni. lecieć czy
      > nie lecieć oto jest pytanie...
      > A przecież dwie córki mam ...Chyba oszaleję!
    • gosia_grabosia Re: mam stracha... 14.07.05, 11:28
      Ja bym poleciała. Takie rzeczy mogą zdarzyć się wszędzie. A akurat Londyn jest
      doskonale przygotowany do zmniejszania zagrożenia - oni tyle czasu już walczą z
      IRA.

      Kiedyś napadli turystów pod piramidami, potem był Nowy Jork, Madryt, Londyn,
      południe Hiszpanii. W sumie wychodziłoby na to, że najlepiej nie wyściubiać
      nosa, ale prcież u nas też się może coś zdarzyć - patrz "rurabomber".

      Myśl pozytywnie i bawcie się dobrze.

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka