Dodaj do ulubionych

Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-)

25.07.05, 08:04
Witam,
na podstawie rozmaitych wypowiedzi w książkach, gazetach, na forum oraz
rodziny, znajomych, sąsiadów i nieznajomych postanowiłam w końcu pokajać się
i przyznać do wszystkich moich błędów rodzicielskich. Czasem jedna osoba
zarzucała mi coś, druga zaś coś wręcz przeciwnego, więc proszę, by nikt nie
czuł się urażony moją listą. Ale do dzieła!

Jestem wyrodną matką, bo:
1. na trzydziestostopniowy upał nie ubieram córki w rajstopki, skarpetki,
bucikiki, spodenki, body, bluzeczkę, apaszkę, kurteczkę, czapeczkę i
zamieniwszy ją w ten sposób w małą mumię, nie owijam jej dodatkowo kocykiem
2. gdy nie ma chłodu i słońca nie ubieram jej czapeczki ani (o zgrozo!)
skarpetek
3. przed otwarciem słoiczka dla małej nie przecieram go domestosem
4. prawie od urodzenia daję jej smoczek
5. nie sterylizuję jej naczyń
6. w ramach spaceru nie przesiaduję całymi dniami na ławeczce przed blokiem
lub w pobliskiej piaskownicy (zamiast tego wolę iść do parku- ale jestem
aspołeczna!)
7. nie zakładam mojej dziewczynce spinek i kokardek (jednym z powodu może być
to, że w dalszym ciągu jest lekko łysawa...)
8. nie zapisałam mojej dziecięciomiesięcznej córki na cztery języki obce,
basen, ping ponga, tenisa stołowego, skoki na bungee, jogę, kurs szybkiego
czytania oraz nie wybrałam dla niej przedszkola, szkoły i uczelni (Oxford,
Sorbona czy może Harvard?)
9. gdy mała na spacerze zacznie śpiewać ( a potrafi to robić bardzo głośno)
ja się śmieję, zamiast ją uciszyć
10. widząc psa ze 100 m nie uciekam z okrzykiem: chodź córeczko! tam jest
pies! musimy szybko uciekać, bo jeszcze Cię ugryzie! (nie wspominając,
oczywiście o zarazkach, które nawet z tej odległości pr\zenoszą się stadami)
11. pozwalam małej głaskać znajome psy (kompletne dno nieodpowiedzialności!)
12. alergicznie reaguję, gdy ktoś do mojego dziecka mówi "dzidzia" (nie
znoszę tego określenia!).W zamian stosuję tak wątpliwe zdrobnienia jak: mały
trol (to moje ulubione), dinozaurzątko, wampirzątko, kanibalek, sznycel, czy
rozbójnica. (Tutaj wiem, że nie tylko ja za to znajdę się na dnie piekieł, bo
jest tu mama nazywająca swoją córcię Srajdzinką. Pozdrawiam je obie bardzo
serdecznie!)
13. nie zmuszam jej do jedzenia
14. nie solę jej potraw
15. pozwalam córce raczkować po trawie
16. gdy wypadnie jej na ziemię smoczek, nie oblizuję go i nie daję małej z
powrotem
17. od urodzenia jej czytam ("po co czytać??!! przecież ona i tak nic nie
rozumie!" Pewnie powinnam dopiero wtedy, gdy będzie mówić pełnymi zdaniami)
18. pozwalam jej bawić się klawiaturą i telefonem ("przecież nie można
dziecka rozpuszczać i mu na wszystko pozwalać!"
19. nie pozwalam dotykać kabli i moich książek (" przecież dziecko musi mieć
trochę swobody!")
20. to chyba moje największe przewinienie: nie ubieram mojej dziewczynki
wyłącznie na różowo! (zwłaszcza jedna moja sąsiadka co rusz stwierdza,
spotykając nas np. w czerwonych ogrodniczkach, że Laura wygląda jak chłopiec.
No cóż, zawsze mi się wydawało, że na świecie jest więcej kolorów niż tylko
róż i ewentualnie biały...)

To tyle na razie, jak sobie jeszcze coś przypomnę, to dopiszę. Teraz Wy,
drodzy wyrodni rodzice! Opowiedzcie o Waszych rodzicielskich grzechach,
błędach i przewinach!
Obserwuj wątek
    • wenus.z.willendorfu Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 08:06
      21. nie zawiązuję jej czerwonej kokardki na wózku, żeby uchronić od uroku! (co
      ja sobie myślę! i co zrobię, gdy mi ktoś dziecko zauroczy??!!)
      • schaapje Jak oduroczyc dziecko.. 25.07.05, 08:59
        rada sasiadki mojej kolezanki:

        w przypadku zauroczenia dziecka nalezy: jak najszybciej oblizac mu wlasnym
        jezykiem obydwa oczy (zaczynajac od lewego), a nastepnie splunac dwa razy przez
        lewe ramie. powinno podzialac....

        nie biore odpowiedzialnosci za brak efektu, lub efekty inne od zamierzonych smile))
      • mamapauli1 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 09:39
        I ja się dopiszę.
        Mówię do mojej córeczki Gizmo (to był ten słodziutki gremlin - bo wydawała takie
        słodziutkie odgłosy jak on) i jeszcze Yeti (bo ma długą szyję taką pomarszczoną).
        Nie lecę od razu na każdy płacz, bo mi tak lekarka powiedziała, że ona mnie
        szkoli no i jak mi na rękach płacze i nie wiem co jej jest to mówię "a niech
        sobie popłacze" i czasami śmieję się z jej płaczu bo ma taki śmieszny płacz. Aha
        i jak ma kolkę to bardzo żadko masuję jej brzuszek - w myś zasady że i tak
        przejdzie (kolki są na szczeście krótkie) - tylko wsadzam czopka.
    • kaleta76 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 08:15
      no to i ja dołącze do klubu wyrodnych rodziców.zgadza sie wszystko , ja do
      swojej pociechy mowie od urodzenia- moj nalesnik i to sie nie wszystkim podoba,
      nienawidze rozowych ubran, a w sklepach non stop to paskudztwo chca wcisnąc,
      nienwidze sukienek, bo dziecko nie ma takij swobody ruchów jak w samym body np,
      nie nosi spinek, kokardek, bo to nie małpka przeciez, raczkuje po trawie, bawi
      sie w piachu jak szalona , a to przeciez nieładnie bo dziecko sie
      pobnrudzi.chodzi z nami na długie spacery do lasu, na łąkę, a nie przesiadujke
      na ławeczce pod blokiem.
      • anenka3 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 08:50
        To ja tez jestem wyrodna, mój maly trol, glut i zlośliwa bestyjka ma 7 miesiecy
        a ja ciągle mu groze strasznym laniem gdy wyrywa mi włosy garściami i nadodtek
        pozwalam mu zamarznąć nie zakladając mu skarpet i czapki, robię tez te
        wszystkie okropieństwa jak mamy powyzej. No i placzę po kątach ze zmęczenia
        zamiast byc radosna i szczęśliwą od rana do nocy, Czasem tez chce też go oddać
        cyganom
      • madziakan1 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 15:35
        Witajcie!
        Nasza córeczka to ninja-tak śmiesznie macha rączkami i nóżkami.Mój grzech to
        to,że nie noszę jej całymi dniami (ręce by mi odpadły)!!!
    • zbrojwskas Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 08:48
      siedze sobie siedze z zakupami przy wozku , jest cieplo , moje malenstwo jest spragnione wiec wyjmuje butelke i podaje jej piciu , podchodzi starsza kobieta ( z tych co nie starzeja sie z godnosicia ) i pyta : ,, nie mogla pani zrobic tego w domu ?''
      • werata Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 09:00
        he he,
        ja dopisze sie goscinnie: (bo Tomasz ma juz 13 m-cy)
        22) nie daje malemu slodyczy( cukru, nie slodze herbatek itp.), czyli wg
        madrosci wielu mam "zabieram Mu dziecinstwo" wink
    • jagoda051 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 08:58
      Cześć. U nas dokładnie to samo!! Z ty że na moją wołam Jędzulka!! Przynajmniej
      nasze dzieciaki wyrosną na zdrowe, szczęśliwe i zadowolone z zyciasmile))
    • gogo2 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 09:03
      Do dziecka mówię po imieniu, ale robię powyższe wypisane przez ciebie rzeczy +
      wiele innych, np noszę go podworze bez czapki. Nie zakładam mu czapki na uszy,
      gdy jest wiatr....daję mu jeść od dawna wszystko, opaliłam go troszke na
      słońcu, śpi ze mną, uspypia tylko na bujaka w wózku, a nie grzecznie jak inne
      dzieci w łożeczku...........natrzymuję go na nocnik(za co zostałam potępiona) i
      wiele, wiele innych rzeczy.......Taka jestem wyrodna, ale kocham go bardzo
    • schaapje Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 09:14
      ja jestem mama od 7 tygodni wiec bardzo wyrodna byc nie zdarzylam, ale cos sie
      znajdzie. mowie do niej Glizda, Kluseczka i Wrzaskunka; czapke zalozylam jej
      tylko raz - w szpitalu po porodzie; nie lece do niej z jezykiem na brodzie, gdy
      sie obudzi i placze; od 3 tygodnia zycia spi tylko na brzuchu; nie myje piersi
      przed kazdym karmieniem; daje jej cycka przed snem; nie biore jej na rece, jak
      sie na spacerze obudzi i wlaczy syrene...

      i na razie to chyba wszystko. acha i jeszcze nie nosze jej na rekach...
    • agatha_mama Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 09:19
      No to i ja sie dopiszę
      nie biegam za moim szkrabem z łyżeczką po całym domu i nie proszę: Kubiczku
      zjedz jeszcze za mamusię, za babcie, za tatusia.....w myśl zasady jak
      zgłodniejesz sam się będziesz domagał :-}}
      • agus8 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 09:34
        tez sie dopisuje, roznie to bywa,ale tez nie zakladm mu czapki jak jest
        goraco,nie sterylizuje wszytkiego, daje mu smoczek od zawszesmileitd.....
        najbardziej denerwuja mnie te wszytkie babcie -ktore sa namadrezjsze, bo mialay
        30 lat temu dzieci,albo jedno i wszytko na ich temat wiedzasmilea przeciez nawet
        encyklopedie sie aktualizujesmilepozdr.. wszytkich tzw.wyrodnych
    • ikaes Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 09:29
      kiedy mały się rozszaleje, mówię do niego Wariatek, co doprowadza mojego ojca
      do białej gorączki. Ponadto, gdy nie chce jeść, uważam, że lepiej żeby się
      przegłodził i to że nie chce jeść nie oznacza, że ma problemy z gryzieniem, jak
      twierdzi moja teściowa, bo np. jeszcze tydzień temu był w stanie pogryźć nawet
      wołowinę. Moja teściowa, kiedy mały nie połyka jedzenie od razu leci i mu
      wszystko miksuje, a jak jej zabraniam, to się na mnie dziwnie patrzy. Poza tym,
      jeżeli kawałek ciastka, czy chlebka upadnie mu na podłogę to pozwalam mu to
      zjeść, w myśl zasady, że jeżeli coć poleżało na podłodze krócej niż godzinę i
      nie zostało przez nikogo zdeptane, to jest jeszcze jest jadalne, a poza tym
      trochę naturalnej szczepionki jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
      • ewmeta Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 09:32
        no to zgłasza się kolejna wyrodna mamusia, która to nie pozwala wkładać smoczka
        w cukier i podawać dziecku ...
        Ach, jakie to my złe jestesmy dziewczyny smile))
      • ikaes Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 11:44
        na Wariatka mówimy jeszcze Sikoń oraz Zasraniec lub Obsrajtus (w zależności od
        rodzaju zawartości majtek)
    • viviene12 Qrde - zgroza! 25.07.05, 10:01
      Jestem zdruzgotana, przerazona, no slow mi brak po prostu! Mam nadzieje, ze
      zartujecie. No wenus, wszystko rozumiem, smoczek, piaskownica, kokardki, ale z
      tym bungee to juz troche przesadzilas. I mysle, ze nadrobic zaleglosci w nauce
      jezykow obcych tez nie bedzie latwo. Chcesz naprawde pozbawic Twoje dziecko
      dobrego startu w zyciu?? Coz za nieodpowiedzialnosc i niefrasobliwosc!
      To Wy nie wiecie, ze wiatr moze urwac uszy dziecku a po 2 minutach placzu
      dostaje sie przepukliny??? Co z Was za matkiwink
      Lece zadenuncjowac do prokuratury! Jestem pewna, ze na to jest paragraf, a jak
      nie, to ja juz go wynajde!

      Pozdrawiam mamy wszystkich Srajdzinek, Srajdkow, Trolli i innych smile
      viviene12
    • olga04 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 10:17
      jestem wyrodna matka bo:
      a) wychowuje bezstresowo tzn. nie zmuszam do jedzenia, jak nie chece jechac w
      wozku biore na rece,
      b) nosze na rekach (rozpuszczam!!!)
      c) pozwalam na zabawe z jamnikami (mamy dwa) a to takie niezdarne psy i krzywde
      dziecku jeszcze zrobia!!!
      d) na spacerze jak wypadnie smok to zabieram a nie oblizuje!!! ostatnio
      slyszalam ze matki zarazki dla dziecka sa niczym (hehehe)

      I mam tylko nadzieje ze Koza doceni moje wysilki i kiedys podziekuje, a jak nie
      to pozaluje mala Olica Oślica (to tak z zlosci)

      pozdrawiam Renia
    • yoko2 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 10:24
      ja jestem baaaaaaaaardzo wyrodna:
      nie dosładzam, ani nie dosalam jedzonka moich dzieci,
      nie wyparzam co i rusz butelek,
      dałam im smoczek prawie od początku,
      nie okrywam ich kocem jak jest 20 st C,
      nie zakakładam im czapek na dwór
      NIE POZWALAM ICH NOSIĆ NA RĘKACH-przeciez dostaną choroby sierocej
      no i jak ja moge myśleć wogole o oddaniu ich do żłobka
    • onyx10 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 11:06
      hehe, dobre... Wenus.z.willendorfu, jak się mogę z Toba zakolegować?
      • wenus.z.willendorfu Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 13:09
        a co? Też jesteś taka wyrodna? smile))
        • onyx10 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 15:51
          raczej wyrodny wink a przynajmniej staram się...
    • dario.plus2 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 11:11
      Rany, to nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego jaka jestem wyrodna.
      Drobne zmiany na liście "grzechów":
      pkt 6 - poprawka, bo mieszkam w domku i często siedzę na podwórku, ale bez
      tabunu jejczących sąsiadek,
      pkt 7 - poprawka, bo moja latorośl to chłopiec,
      pkt 8 - mały trollu też funkcjonuje na mojej liście czułości, dodatkowo jeszcze
      mały karaluszku (jak jest grzeczny) lub ty wstętny karaluchu (kiedy przechodzi
      sam siebie).
      Pozdrawiam.
    • viviene12 Dot. pkt. 20 - kolor czerwony 25.07.05, 11:19
      Poniewaz zalezy mi na opiniach sasiadek, a jestem juz nieco rozkojarzona, prosze
      o jednoznaczne wskazowki, czy czerwony kolor jest zarezerwowany dla dziewczynek
      czy raczej dla chlopcow? Bo jak ja mojemu Malemu wloze cos czerwonego, to
      niektorzy komentuja - ooo, a ja myslalam ze dziewczynka, bo w czerwonymsmile
      • mygdula Re: Dot. pkt. 20 - kolor czerwony 25.07.05, 11:38
        NAjlepiej puszczać dziecko na golasa, wtedy nie ma problemu z kolorem, a
        sąsiadki zobaczą czarno na białym czy to chłopiec czy dziewczynkasmilesmile
      • pulpcik Re: Dot. pkt. 20 - kolor czerwony 25.07.05, 15:09
        > Poniewaz zalezy mi na opiniach sasiadek, a jestem juz nieco rozkojarzona, prosz
        > e
        > o jednoznaczne wskazowki, czy czerwony kolor jest zarezerwowany dla dziewczynek
        > czy raczej dla chlopcow? Bo jak ja mojemu Malemu wloze cos czerwonego, to
        > niektorzy komentuja - ooo, a ja myslalam ze dziewczynka, bo w czerwonymsmile

        chyba jest zarezerwowany dal dam, bo ja tez juz to slyszalam wink))
    • monadame Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 11:26
      a my do naszego "niutka","justka" ma na imie justynka mówimy "karaluchu", nie
      ubieramy jej na różowo, kto wogóle wymyślił ten kolor?aaa... babcie!!!, nie
      zaklinamy jej gdy ma czkawkę choć to straszna zbrodnia bo dziecko bolą płucka!!!
      Pozdrawiam wyrodnych rodziców i ich pociechy
    • weronikarb Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 11:43
      Ja jestem wyrodna bo:
      1) wprowadzalam jedzenie po kolei i mniej wiecej jak jest sugerowane przez
      lekarzy
      2) kupilam rozek a nie becik puchowy
      3) nie dawalam hrbatki zwyklej z cukrem jak byl malutki na czkawke
      4) nie mialam czerwonej kokardki oraz medalika (był chrzczony to po co jeszcze
      go obwieszac)
      5) nie ubieralam cieplo i nie ubieram
      6) maly na podworku wyglada jak nieboskie stworzenie - wiecznie brudny na co
      babcia zalamuje rece
      7) jak spadnie na podloge to jak wyglada jadalnie to daje z powrotem do reki
      8) pozwalam na zabawe z psem
      9) nazwano mnie wyrodna nawet dlatego ze pozwalam dziecku na wszystko - prawda
      jest zywym srebrem pragnacym poznac swiat - stawiam jedynie reguly, aby byl
      bezpieczny i nikomu nie robil krzywdy
      10) nazywam go ropsik, rozbójnik, małpiszonek, rebel, diabeł wcielony-babcia
      zalamuje rece bo powinnam go nazywac aniolkiem. Raz jej odpowiedzialam ze
      to raczej ja bede aniolem nim go wychowam
      jak sobie przypomne to dopisze
    • joanna_poz Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 11:54
      Witam,

      do listy róznych "przewinień" dodam jeszcze jedno:
      wyrodne matki wracają do pracy - w moim przypadku po 6 miesiącach i zostawiają
      swoje maleństwo na 8-10 godzin dziennie z obcą babą zwaną nianiąsmile

      Pozdrawiam,
      Joanna
    • e_rubi Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 11:55
      Moje dziecko ma dopiero 3 miesiace wiec jeszcze wielu grzechow nie zdazylam popelnic ale jestem wyrodna bo:
      jak jest cieplo to ubieram Mala tylko w pampersa i body i wysluchuje potem od starszych pan w parku - "taki maluszek bez czapeczki i skarpetek?" - najgorzej jak ja wyjme z wozka i karmie na lawce
      jem wszystko lacznie z kalafiorem, fasolka i kapusta a karmie Mloda tylko piersia
      nie biegne na kazdy placz do lozeczka
      jesli Mloda marudzi przed zasnieciem to nie reaguje - bo i tak nie pomoge a noszeniem i kolysaniem wszyscy ja jeszcze bardziej draznia co doprowadza czasem to wielkiego ryku
      zawiazuje jej do snu gorna polowe ciala w pieluche, bo nieskoordynowane ruchy rak ja wybudzaly
      mocze jej uszy w kapieli od urodzenia
      nie myje jej buzi przegotowana woda i nie przecieram kazdego oczka osobnym wacikiem
      przezwiska: Zośkun, Wrzaskun, Marud
      nie ubieram jej na rozowo
      • maja45 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 12:12
        Zamist kaszek podawałam dziecku chleb ze smalcem( co zrobić skoro kszkami pluła
        a chleb pożerala z apetytem)
        Nie stresowałam się schematami żywienia itd i wprowadzałam nowe produkty według
        własnego uznania.
        Podobnie jak wiele poprzedniczek nie zawijałam dziecka w kokony, a na pierszy
        spacer wyszlyśmy 6 dnia po urzodzeniu się mojej córki.
        Pierwszy raz na basen udałysmy się,gdy miała 4 miesiące.Teraz to norma, ale 5
        lat temu wzbudziłyśmy prawdziwą sensację wsród personelu i innych użytkownikow
        basenu.
        M.
        • sula_i_komary Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 12:41
          My też się do takich zaliczamy.
          Chłopcy żyją bez :
          bujactwa do snu,
          skarpetek i czapek na spacerkach,
          wyjmowania z wózka gdy płaczą,
          reagowania rodziców na każde chrumknięcie..
          jedzą jedną łyżeczką, z tego samego słoiczka,
          nie myłam piersi i nie pamiętałam który jadł z której przy ostatnim karmieniu, wyjmuję ich w parku na kocyku i daję im pooglądać przyrodę-budząc tym wielkie zainteresowanie,
          wyparzyłam ze dwa razy zabaweczki
          ...i w zasadzie robie wszystko to o czym piszecie....tylko smoczków za nic nie chcą smile

          A z tymi brakami w edukacji (szczególnie języków).....no ...dziewczyny.
          Jak chcemy mieć zdolne dzieci, chętne do nauki i pełne zapału to ...dajmy im spędzać wiele czasu na placu zabaw, nie krzyczmy gdy chcą włazić na drzewa,huśtać się na linach, maziać w mazidłach, eksplorować otoczenie, brudzić się, jadać rzeczy mało jadalne, dotykać te, których my byśmy wcale nie byli ciekawi.Oto cała tajemnica.Obiecuje,że dzieci nie będą cierpiały na : dysgrafie czy dysleksje, szybko będą na wysokim poziomie manualnym a tym samym będą pięknie pisać (przy okazji też czytać) a nauka będzie przyjemnością a nie obowiązkiem.
          Pozdrawiam
          sula


          Co spotykam pewną babcie- sąsiadkę słyszę :"- to oni jeszcze nie zachorowali?!!!"...No tak, przecież prawie zawsze są bez skarpetek smile
    • abiedrzycka Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 12:38
      No to i ja się dopiszę.
      Jestem wyrodną matką bo:
      nie zmieniam pampersa za każdym razem kiedy mały sie napnie i puści gazy,
      pieszczotliwie nazywam "małym terrorystą" albo "Osamą"
      nie przeszkadza mi, kiedy starsza córka (3 lata) mówi do mnie "Ania"
      zamiast "mamo".
    • igaspr Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 12:51
      Nio specjalnie sie zalogowalam zeby dorzucic swoje grzechy!
      Moj synek ma 2,5 roczku wiec popelnilam juz wiele wykroczen, poczynajac od
      zbyt lekkiego ubierania oczywiscie bez przymusowej czapki! Poprzez kupowanie
      zbyt duzej ilosci zabawek a konczac na czekoladzie ktora pozwalam memu dziecku
      jesc!
    • asientos Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 13:08
      jestem baaardzo wyrodna!
      oprócz wszystkich rzeczy wymienionych już:
      1. na pytanie, gdzie gó..ara ma czapkę odpowiadam: w domu
      2. daję botwinkę, ogórki kiszone i sos na cebuli - papy z ziemniorów nie zje
      zresztą ja też nie.
      3. chodzi goła - tydzień temu zaliczyła Bałtyk- o dziwo, żyje
      4. na pytanie na ulicy, co ma na czole (naczyniaczek) mówię, że nie chciała jeść
      5. pojechałam z nią nad morze pod namiot gdzie
      - lało
      - wiało
      - przynosiła mi z dumą skorki (szczypawice)
      - jadła dorsza i pierogi ruskie
      - spała w śpiworze
      - jadła piach popijając morzem
      - chodziła boso i bez czapki
      6. mówię na nią: źbój-popsiuj, zgreda, paszczka, srul, Mowlak, Koszmarek i
      Mućka (od E-Moo)
      7. nie analizuję każdej kupy z lupą w ręku w poszukiwaniu pierdół

      strasznie nam z tym wszytskim dobrze.....
      • viviene12 rozwalilas mnie, asientos:-) 25.07.05, 13:13
        tym tekstem, ze nie chciala jesc! Genialnesmile))))))))))))
      • anenka3 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 13:15
        no dobra a skoro qwszystkie jesteśmy takie okropne i wyrodne i doprowadzmy
        własne dzieci do rychlej smierci to gdzie są te idealne mamy?
    • wenus.z.willendorfu Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 13:20
      22. nie usypiałam małej poprzez dawanie jej do buzi szmatki nasączonej wódką
      (!!!) (to sposób mojej prababci- prawie stuletniej)
      • anenka3 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 13:24
        a co z porannym kacem?
      • viviene12 nie robcie mi tego, prosze;-))))))))))))) 25.07.05, 13:24
        bo juz sama nie wiem co lepsze, czy ta szmatka, czy lewy sierpowy z aodmowe
        jedzonkasmile
        • wenus.z.willendorfu Re: nie robcie mi tego, prosze;-))))))))))))) 25.07.05, 13:28
          A może by tak połączyć jedno z drugim? Tzn. najpierw lewy sierpowy, a jak nie
          poskutkuje, to wódeczką?
          • viviene12 no qurcze, sama nie wiem 25.07.05, 13:32
            bo cios w czolo byl jak dzidzia nie chciala jesc, a wodeczka na lepszy sen.
            Chyba zeby tak najpierw wodeczki pod jedzonko? Tysiac madrych ksiazek a jak co
            do czego, to do wszystkiego samemu trzeba dojsc!
            • anenka3 Re: no qurcze, sama nie wiem 25.07.05, 13:34
              rozwarzam też zamknięcie wrzeszczącego trola w glębokiej piwnicy i niech się
              szczury i myszy martwią
              • viviene12 no, to nareszcie wiem, dlaczego od jakiegos czasu 25.07.05, 13:37
                u mnie szczurow i myszow w piwnicy niet!
          • anenka3 Re: nie robcie mi tego, prosze;-))))))))))))) 25.07.05, 13:33
            wódeczką a może winko hjakies smaczne, malemu karaluchowi na szmatke a nam do
            kieliszka
            • viviene12 eeee tam na szmatke, dziecku wlasnemu skapisz? 25.07.05, 13:35
              do butleczki odrazu! Albo smoczek przynajmniej maczac.
              • anenka3 Re: eeee tam na szmatke, dziecku wlasnemu skapisz 25.07.05, 13:38
                no ale wina czy wódki, boże jak to dobrze że nie tylko ja jestem taka
                nienormalna. a co robicie jak gluś zasika lub zarzyga nowiutkie ubranko wlaśnie
                w momencie gdy wychodzisz z domu i spieszysz sie bardzo?
                • viviene12 no to zalezy, co Twoja Dzidzia preferuje. 25.07.05, 13:42
                  Jak ma juz ze 3 miesiace to chyba najwyzsza pora orzejsc na mocniejsze trunki, nie?

                  A co do przebierania - to zalezy od stopnia zarzygania no i pspiechu mojego.
                  Jak minimalnie scieram, albo susze suszarka.
    • wenus.z.willendorfu Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 13:36
      23. skoro wszystkie naczynia dla malucha trzeba sterylizować, to nie wyparzałam
      też piersi. Wyobrażacie mnie sobie polewającą piersi wrzątkiem z czajnika przed
      każdym karmieniem???
      • viviene12 Sterylizacja = wygotowanie, w wodzie albo na parze 25.07.05, 13:39
        Polewajacej to sobie nie wyobrazam, ale stac nad garnkiem z gotujaca sie woda z
        cyckiem w srodku to przeciez powinnas. A co - nie robilas tak???
        • wenus.z.willendorfu Viviene! To Ty mnie wykończysz!!!! 25.07.05, 13:41
          Mea culpa! Nie robiłam i strasznie tego żałuję. Może taka kąpiel we wrzątku
          pomogłaby też coś na biust? Po co wydawać krocie na kremy i kosmetyczkę?
      • anenka3 Re: Wyrodni rodzice- łączmy się ! ;-) 25.07.05, 13:40
        bo jestes zla matka piersi sie nie polewa tylko gotuje w garnku przez 5 minut
        inaczej straszne zaraski zaatakują malego obsranca
        • viviene12 Na razie robie przerwe, 25.07.05, 13:46
          bo musze isc dac malej pirani cycka, ktorego kurde przez to pisanie na forum nie
          zdazylam wygotowac. Wyrzuty sumienia mam straszne, wiec chyba dam na przeprosiny
          podwojne winko - jedno bezposrednio, drugie przez mleczko.
    • ezagraj ja też jestem potworem 25.07.05, 14:15
      I ja się dopiszę
      Moja córa ma na imię Emilia stąd czasami wołamy na nią Emilas Mila Milunia
      albo Emilucha.
      Chodzę na długie spacery nawet jak jest zimno deszcz nas tylko powstrzymuje,
      nie robię mumi, no i z sąsiadkami na ławkach nie przesiadujęsad
      Ja tez nie ubieram mojej córki na różowo. Raptem mamy 2 dresy ostatnio kupione
      i wczoraj babcia przyniosła nam cudny różowy kapelusz, nasze kolory to zielony
      i czasem niebieski , granat i czerwień.
      Zwracam uwagę jak ktoś mi mówi jaki ładny synek , ja na to że to córka i wtedy
      pada jaka szkoda, szlak mnie trafi i odpowiadam że może i szkoda ale zależy dla
      kogo. Nie czaję o co tym ludziom chodzi co to hańba mieć córkę??????
      Nie kupuję słoiczków bo mała pluje i nie je, czasami gotuję zupki ale nie co
      dzień. Nie parzę naczyń dziecka nie zakładam sukienek bo nogi są w górze i
      pampersa tylko widać smile
      Jak jestem u rodziców to czasem wkładam małą do chodaka zasuwa po całym dole.
      Nie zmuszam małej do raczkowania mimo że ma 8 m-cy , umie za to chodzić
      trzymając się za czyjeś palce (potrafi przejść z pokoju do pokoju), wiem już
      usłyszałam że tylko debil pozwala chodzić dziecku w tym wieku bo biodra się
      pokrzywią i będzie niepełnosprawna.
      Zabawki kupuje rzadko ale drogie, wiem to tez nie jest dobre. Już przeczytałam
      na forum że jak ja niemowlakowi kupuję teraz matę z Tiny love za 250 i ocean i
      Lille Times i kupę innych drogich zabawek to na komunię kupie jej mercedesa
      klasy ML, a przecież można dać garczek z wodą i łyżkę.
      Rozpuszczam mała na Maksa i jak będzie miała 18 lat to będzie ćpała piła i mi
      na głowę wejdzie bo nic jej nie żałuję i ubieram jak lalkę bo często kupuję
      ciuchy zwłaszcza jak są wyprzedaże w 5-10-15 , babcia mojego męża wprost się
      nie może nadziwić. Jak jej kiedyś powiedziałam że śpiochy pajac kosztują 25 zł
      to mi powiedziała że jak by rzeczy dla dzieci były takie drogie to by ludzie
      tylu dzieci nie mieli dobre co smile
      Jestem zwyrodnialcem bo nie piorę 50 pieluch dziennie tylko zakładam 5-6
      pieluch dziennie bo pampersy nosi córa.
      Na koniec od 4 m-ca życia moja córka śpi sama w pokoju w swoim łóżeczku, a ja w
      nocy nie czatuje przy jej łóżku tylko śpię z mężem w sypialni obok, a na
      dobranoc baśnie braci Grimm czytujemy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka