Dziewczyny dzięki za słowa wsparcia i otuchy

))). Naprawdę jeszcze mnie
pamiętacie ???!!!! Jesteście cudowne !
Już po rozprawie ...i małżeństwie. Poszło w miarę gładko i bez bólu. Trwało
ok.
1h. Sędzina nie miała żadnych wątpliwości a mój "ex" czy też "eks" (hmm jak
to
ładnie brzmi) pomimo gróźb czego to się dzisiaj nie dowiem wypadł
bladziudko

Dzieci są oczywiście ze mną ...a ja teraz "panna z odzysku" bo rozwódka tak
jakoś brzydko brzmi

Pzdr ciepło. aga
ps. chyba się dziś upiję ...albo nie poczekam na Krzyśka. Jutro wraca więc
niech mnie dźwiga jakby co !!!