kaisog
31.05.07, 15:56
Witam wszystkie dziewczyny
Obecnie dobiega końca moja druga ciąża. Za pierwszym razem rodziłam siłami
natury, z bardzo pozytywnym nastawieniem. Niestety poród trwał ponad dobę,
zakończył się kleszczami, synek urodził się niedotleniony, z krwiakiem i
zakażeniem. Podczas akcji porodowej na moim brzuchu lądowali kolejno położna
i dwóch lekarzy... (bez komentarza) Na szczęście mały jest teraz zdrowym
dwulatkiem, ale wiem, że jego życie było kwestią minut, pierwsze trzy
tygodnie życia spędził w szpitalu, moje rany poporodowe goiły się ponad 3
miesiące. Kiedy zaszłam w drugą ciążę obiecałam sobie i mojemu drugiemu
maleństwu że nie będziemy ryzykować. Ostatnio rozmawiałam na ten temat z moim
ginem, który przyznał mi rację, tym bardziej, że przez dłuższy czas obie moje
ciąże były zagrożone i ich utrzymanie do ostatniego stadium kosztowało nas
wiele nerwów (założony krążek i szew na szyjkę). Choć formalnych zaleceń do
cesarki nie ma...
Moje pytanie do Was to jakie formalności powinnam teraz wyegzekwować od
mojego lekarza. Skierowanie na cc? Wpis do karty ciąży? Czy powinnam się
wcześniej umówić na konkretny termin czy czekać do rozpoczęcia akcji? Boję
się, że dzidzia może urodzić się nieco przed terminem.
Dodam że mój lekarz niestety nie pracuje w szpitalu, w którym będę rodzić,
choć jest w kontakcie z jego ordynatorem.