mona812 07.08.05, 10:13 Małżonek wraca cichaczem, późno do domu. - Która godzina? -pyta zaspana żona. - Dziesiąta - odpowiada mąż. - Tak? Słyszę że właśnie bije pierwsza...? - No przecież zera nie może wybić, kochanie... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj