Do palacych papierosy.

16.08.05, 17:43
Czy bedziecie palic papierosy, kiedy w przyszlym roku akcyza wzrosnie i fajki
beda kosztowaly nie 6zl a 12zl ? Rzucicie? Bedziecie palic mniej czy kosztem
innych rzeczy? A moze tyle samo? Ja osobiscie nie pale bo juz dawno
stwierdzilam,ze szkoda kasy. Pali moja mama, ktora zawsze narzeka,ze malo
zarabia. Jak sie jej pytam czy bedzie palic jak najtansze fajki beda
kosztowaly 8 zl to mowi,ze jeszcze nie wie...
    • 18lipcowa1 Re: Do palacych papierosy. 16.08.05, 18:01
      ma.dzia napisała:

      > Czy bedziecie palic papierosy, kiedy w przyszlym roku akcyza wzrosnie i fajki
      > beda kosztowaly nie 6zl a 12zl ? Rzucicie? Bedziecie palic mniej czy kosztem
      > innych rzeczy? A moze tyle samo? Ja osobiscie nie pale bo juz dawno
      > stwierdzilam,ze szkoda kasy. Pali moja mama, ktora zawsze narzeka,ze malo
      > zarabia. Jak sie jej pytam czy bedzie palic jak najtansze fajki beda
      > kosztowaly 8 zl to mowi,ze jeszcze nie wie...

      Ja teraz mało palę i mało na fajki wydaję.
      Więc nie ma to dla mnie znaczenia,choć od dawna przymierzam się do rzucenia.
      • 18lipcowa1 Re: Do palacych papierosy. 16.08.05, 18:02

        >
        > Ja teraz mało palę i mało na fajki wydaję.
        > Więc nie ma to dla mnie znaczenia,choć od dawna przymierzam się do rzucenia.


        A jeśli pytasz czy kosztem innych rzeczy to w żadnym wypadku.
        Jeśli z czegoś mialabym zrezygnować to wlasnie z papierosów.
        • aleksaa1 Re: Do palacych papierosy. 16.08.05, 18:05
          Lipcowa - pytanie! Skąd ta modyfikacja nicka?
    • mamaamati Re: Do palacych papierosy. 16.08.05, 18:09
      Nie palę,bo narazie nie mogę,pieniedzy tez mi trochę szkoda by było.
      Jednak wytrawnym palaczom trudno bedzie zrezygnować.
      Myslę,że jeszcze wzrosnie handel papierosów bez akcyzy,albo wiecej osób bedzie
      robiło sobie "wycieczki" na Ukrainę,gdzie paczka papierosów kosztuje 1zł(te
      same w Polsce ponad 4zł)

      pozdrawiam
      • ania.freszel Re: Do palacych papierosy. 16.08.05, 19:49
        Zawsze mozna kupic na Stadionie, wychodzi 2 razy taniej niz w kiosku. Zreszta
        lepiej rzucic, same korzysci....
        • mamapiotra Re: Do palacych papierosy. 17.08.05, 09:48
          proponuje rzucic. sama nie wiem jak by mi to szlo bo nigdy nie zaczełam.smilejedyny nałóg to herbata. ale zobaczycie ile zaoszczedzicie kasy.
    • ma.dzia Re: Do palacych papierosy. 17.08.05, 10:10
      A dlaczego palaczki sie odezwa? Te ktore pala paczke lub dwie dziennie.
      • goha66 Re: Do palacych papierosy. 17.08.05, 10:23
        no i poczułam sie wywołana do tablicy smile...pewnie będę paliła dalej (ktos musi
        wspomagać to biedne państwo, a wiadomo, że na papierosach i alkoholu są
        najwyższe akcyzy)...będę też jeździła nadal samochodem i motocyklem chociaż
        cena benzyny jest absurdalniejsza z każdym dniem. pozdr.smile Goha
    • nchyb Jestem była palaczka 17.08.05, 10:56
      Paliłam przez 13 lat, średnio po 2 paczki dziennie. W ciągu tych 13 lat
      podwyżki cen papierosów (i to bardzo znaczne) były wielokrotne, poza tym ja
      zazwyczaj paliłam te "z górnej półki", co miało oczywisty związek z ich ceną.

      I nigdy w viągu tych 13 lat nie myślałam, że cena mogłaby wpłynąć na moje
      rzucenie papierosów. Paliłam, bo chciałam (czytaj - głupia byłam!). I
      przypominam sobie, że prawdziwy palacz, nawet nie mając pieniędzy, na papierosy
      zawsze je skądś tam wytrzaśnie.

      A papierosy przestałam palić kilka lat temu, ale tylko i wyłącznie dlatego,że
      szkoda mi było zdrowia i urody, a nie pieniędzy. Iparadoksalnie,mimo, żejuż
      przedlaty wydawałam dziennie ponad 10 zł na papierosy, po ich rzuceni nie
      zauważyłam spektakularnego spadku moich wydatków. Ciekawe, gdzie mi się
      tepieniądze podziewają? smile)
      • nchyb Re: Jestem była palaczka 17.08.05, 10:59
        Za literówki przepraszam, ciągle jeszcze nie kupiłam nowej klawiatury, a ta mi
        nawala.
    • weronikarb Re: Do palacych papierosy. 17.08.05, 11:16
      ja rzucam przy kazdym wzroście cen. Jak do tej pory mi sie nie udalo smile
      A moze macie jakis sposob - plus oczywiscie silna wola.
    • mynia_pynia Re: Do palacych papierosy. 17.08.05, 11:25
      Jakoś cena mnie nie przeraża, paiłam i palę, ale czy dalej będę to nie wiem?
      Jak rzuce to tylko dla zdrowia, bo w pewnym wieku dociera że nieświerzy oddech
      i zadyszka to od fajek wink
      A pozatym jak zaczne starania o dzidziusia to już stanie się prorytetem.
      • goha66 Re: Do palacych papierosy. 17.08.05, 18:04
        rzucałam dwa razy big_grin... pierwszy gdy pomyśleliśmy z mężem, że czas na dziecko... nie paliłam dwa lata (ale wyglądałam jak wieloryb i byłam ciągle głodna, więc wróciłam do nałogu... i wagi sprzed ciąży). drugi raz rzuciłam palenie gdy córka miała 5 lat... i nie paliłam prawie 7 lat...w czerwcu minęły dwa lata odkąd palę znowu (i po raz wtóry przestałam wygladac jak ciężarna słonica). dla mnie problemem nie jest rzucenie palenia, tylko nie przytyć gdy się nie pali... nadwaga też (podobnie jak nikotyna) może być przyczyną wielu chorób...Goha
        • weronikarb Re: Do palacych papierosy. 18.08.05, 13:12
          to masz to samo co ja.
          Ja rzucilam jak chcialam zajsc w ciaze od razu 10 kg do konca ciazy przybylo mi
          jeszcze 30 kg.
          Po zaprzestaniu karmienia wrocilam do jaek i mam za soba 36 kg smile
          Moja mam tez rzucila przybyło jej 30 kg.
          I jak tu rzucic sad
    • mama007 Re: Do palacych papierosy. 17.08.05, 20:56
      wiecie co, ja trochę nie na temat... ale jak zaczynam palić (zazwyczaj po jednej paczce wypalonej gdzieś okazjonalnie "po pijaku" w kanjpie mi przechodzi big_grin ) i potem idę na basen i stwierdzam, że zrobienie 200 czy 400 metrów bez przerwy szybkim klasykiem to dla mnie za dużo to mam dość palenia na dłuuuugo uncertain albo jak sobie zapalę, a potem ide pobiegać. po 3km wyglądam jakbym przebiegła pół maratonu przynajmniej, jeszcze jak kogoś znajomego wtedy spotkam.... mokra, z taka zadyszką, że rozmwiać przez dobre 15 minut z nikim nie mogę, pot leje się strużkami z czoła jakby ulewa była... uncertain a potem sobie uświadamiam, że to nie przez brak formy (tzn nie tylko przez to), a przede wszystkim przez te ostatnie "parę" fajek. lepiej biegać niż palić, przynajmniej odnośnie tuszy. i dużo zdrowiej big_grin jak ktoś jest z Krakowa to się mogę na siłownię z kimś zapisać smile)

      Spróbujcie, takie podejście pomaga na długo smile przynajmniej mi...
      pozdrawiam
      Aga

      ps
      moja mama pali, i wiem, że będzie paliła nieważne ile będą kosztowały papierosy - mówi, że rzucić "się nie da". a ja wiem, że "się da" - mój tato rzucił papierosy z dnia na dzień, po dobrych 20 latach palenia, po prostu stwierdził, że rzuca, koniec, kropka. I rzucił. do tej pory fajki w rękach nie miał wink więc się da smile
      A.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja