Dodaj do ulubionych

o pracy- przeczytajcie

23.08.05, 22:29
założyłam wątek na forum praca, tak z czystej ciekawości zapytałam a tam
wywołałam jakąś dziwną sytuację

proszę przeczytajcie i oceńcie
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=28068195
czy jestem jakimś wyjątkiem???

dzięki smile
Obserwuj wątek
    • aniazm Re: o pracy- przeczytajcie 23.08.05, 22:41
      Eska, ja już Ci napisałam, co o tym sądzę... i żeby nie było, nie osądzam
      Ciebie, tylko wyrażam swoje zdanie, subiektywne i zabarwione negatywnie, bo
      przez takie osoby, które zgadzają się pracować za minimalną stawkę, ja
      straciłam pracę, mimo, że przepracowałam tam prawie 4 lata i obiecywano mi
      możliwość powrotu po macierzyńskim...
      I powiem Ci, że od 1-go idę do nowej pracy, oddział banku i dla mnie to, co mi
      zaoferowali - 2500 brutto jest mało (umawiałam sie na 3000 brutto, ale nie
      dali)... ale na razie musi wystarczyć, bo żyć z czegoś trzeba, nie?

      jak byłam w Twoim wieku (rany,jak to brzmi...) pracowałam na zlecenie i
      dostawałam więcej do ręki, niż w poprzedniej pracy(!!!) ale byłam głupia i
      wszystko się rozeszło, a to wyjście do pubu, a to wyjazd na wakacje, a to
      ciuszek... żałuję, nie powiem.
      pozdrawiam, Ania.
      • eska32 Re: o pracy- przeczytajcie 23.08.05, 22:51
        każdy ma swoją rację i inne oczekiwania czy aspiracje. Ja też bym chciała miec
        pracę za 3tys. jak każdy z resztą. Czy z własnej woli ludzie pracują za 800z a
        czasem nawet mniej? To jest oczywiste przynajmniej dla mnie, że mając do wyboru
        pracę za 800 albo nic wybierzesz to pierwsze.

        Poza tym tę nagonkę na dziumdzie bez honoru należało przeprowadzić najpierw na
        pracodawcach. Ja jakoś nie chodzę i nie płaszczę się mówiąc "proszę zwolnić tę
        dziewczynę ja będę pracować za 1/4 tego"
      • eska32 Re: o pracy- przeczytajcie 23.08.05, 22:53
        >pracowałam na zlecenie i
        > dostawałam więcej do ręki, niż w poprzedniej pracy(!!!)

        więc sama widzisz, że nie zawsze wypłata będzie wyższa od poprzedniej.
        Straciłaś honor i stałaś się dziumdzią, tylko dlatego że zarobiłas mniej?
        Wątpię smile
        • aniazm Re: o pracy- przeczytajcie 23.08.05, 23:00
          no niestety, ja zniżkuję, co praca... smutne. ciekawe tylko, dlaczego? moje
          doświadczenie się zmiejsza? kwalifikacje maleją? znam mniej języków? głupieję
          z wiekiem? NIE. po prostu są osoby, które będą pracować za połowę tego, co ja
          chcę dostać i tym sposobem, jeśli chcę mieć pracę, muszę się zgodzić na niższe
          warunki.
          Tyle mam do powiedzenia.

          Życzę Ci powodzenia w pracysmile
          • agnieszka3613 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 00:07
            A chcesz dostać 3000 zł? No to masz rację, że znajdą się osoby które
            pracowałyby za połowe tego. Ja jestem jedną z nich. I nawet za 800 też bym
            poszła. Nie mam nic oprócz alimentów i zasiłków rodzinnych na dzieci i sama
            sobie radzę. I chociaż za grosze to i tak od dwóch lat nie mogę znaleźć pracy.
            Przykre ale prawdziwe.
    • iziula1 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 01:03
      Nie jesteś wyjątkiem, wiele osób tak pracuje.
      Niestety.
      Mogę ubolewać razem z innymi, ponarzekać że to psie pieniądzę. Ale co da bunt
      jednostki? Nic.
      Za to ta jedna osoba pozostanie bez pracy.
      Zmiany nie moga zachodzić tylko ze strony pracowników bo to nic nie da.
      Czasem licza sie inne wartości jakie niesie praca: doświadczenie, staż, ochrona
      ubezpieczeniowa.
      Znam wiele osób które marzyły o prace w budżetówce bo "ta najpewniejsza".
      Nie zaliczam się do grupy zarabiającej 800zł. Dostaje więcej na rekę ale to
      tylko dzieki mojemu doświadczeniu zawodowemu.
      Co do rad typu "zinwestuj w siebie, dokształć sie" najpierw na to trzeba mieć
      środki finansowe.
      Nie każdego kochająca rodzinka przytuli.
      • magda270519761 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 06:50
        Ludzie ja mieszkam w małej miejscowoći koło łodzi i kobiety zarabiają koło 800
        ( to już jest dobrze) , a panowie jak maja 1200 to lux , a bezrobocie sięga 25
        % i można sobie tylko pisać , bo ja bym się nie zgodziła , a co bym jadła?
    • 19maj Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 06:42
      ja też pracowałamza 800zł a co miałam zrobić jak nie ma pracy siedzieć na
      kuroniu za 450 to już lepiej pracować i mieć jakieś pieniądze niż ich nie mieć
      pewnie że chciałabym zarabiać każdy by chciał ale póki nie ma nic innego to
      trzeba pracować
    • johana2 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 08:00
      Kobiety, o czym my mówimy?... Jak nie będziecie miały co dać do jedzenia
      dziecku to pójdziecie do pracy takiej, jaka się trafi - z dyplomem magistra,
      kursami i językami za te 800 zł. I nie będzie tu miejsca na szacunek do siebie,
      tylko na realia. Pewnie, z pozycji warszawki wszystko wygląda inaczej. Nie
      macie pojęcia jak jest w województwach z bezrobociem powyżej 18%. Dumę chowa
      się w kieszeń, byleby mieć co włożyć do garnka. Inna sytuacja jest z osobami
      bez rodzin na utrzymaniu. Ale z drugiej strony jak one mają zdobyć potrzebny do
      lepszych zarobków staż? Tak czytam i czytam i nadziwić się nie mogę... Czy
      mieszkamy w tym samym kraju?
    • anias29 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 08:02
      Jak zaczynałam pracę 12 lat temu (o matko!!), to absolwenci szkół średnich idąc
      od razu na bezrobotne dostawali zasiłek. Poszłam jednak do pracy w
      przeciwieństwie do większości moich znajomych i zarabiałam "na rękę" tyle, że
      po odjęciu biletu miesięcznego zostawała mi kwota = zasiłkowi dla bezrobotnych.
      Znajomi "pukali się w czoło". A mi chodziło o zdobywanie doświadczenia. Później
      to zaprocentowało: w ostatniej pracy zarabiałam już 3 tys. netto, więcej niż ci
      wszyscy moi znajomismile
      • anias29 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 08:13
        Aha, tylko jest mała różnica między nami: o ile zrozumiałam, zgadzasz się na
        taką stawkę argumentując m.in. że mieszkasz z rodzicami i tyle Ci wystarczy. A
        ja wtedy za tę niską stawkę utrzymywałam się samasmile
        • eska32 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 08:29
          Zgadzam się na taką stawkę, ponieważ jest to jedna z niewielu ofert, na które
          ja mogłam odpowiedzieć. To nie jest tak, że rynek pracy jest zawalony super
          ofertami za min.3tys. a ja świadomie idę pracować za 800zł. Jest taka praca a
          nie inna, więc większego wyboru nie mam, poza siedzeniem w domu. Nie jest też
          tak, że zgadzając się na stawkę minimalną, tak samo wyceniam swoje
          umiejętności, czyli marnie. NIe zamierzam się tez porywac na prace, o której
          nic nie wiem, nie mam ani doświadczenia ani pojęcia o tym. Poza tym uważam że w
          tej sytuacji jest dla mnie lepiej jeśli zarobię te 800zł, mniej więcej w swoim
          zawodzie niż 1500 jako kelnerka (bez urazy, tylko porównuję).
          Uważam że mogę sobie na to pozwolić, bo mieszkam z rodzicami, nie ponoszę
          żadnych kosztów i mogę pracować tam, gdzie na dzień dzisiejszy mi odpowiada,
          zwłaszcza pod względem rodzaju wykonywanej pracy. Oczywiście gdybym się
          utrzymywała sama, miała dzieci to pracowałabym tam, gdzie mogę zarobić więcej,
          a nie tam gdzie będzie przyjemniej.
          • anias29 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 08:38
            Napisałaś taką odpowiedź na moje posty, w których wydawało mi się, że
            reprezentuję stanowisko podobne do Twojego? W drugim poście tylko zaznaczyłam,
            że moje argumenty to było zdobywanie doświadczenia itp., a nie utrzymywanie
            przez rodziców.
    • karina1974 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 08:31
      Dobrze się mówi, jak można pracę zmienić sad
      Ja chyba się nie cenię, bo pracuję za 850zł/m.
      Był czas kiedy szukałam nowej pracy, ale wszędzie były odmowne odpowiedzi.
      Zresztą nie składałam podań wszędzie i może dlatego na nic nie trafiłam, ale
      nie miałam też „noża na gardle”.
      Mam znajomych co i po 2/3 lata szukali roboty i nic nie mogli znaleźć - ludzie
      po studiach z językami…. I nie była to kwestia wygórowanego poczucia wartości,
      bo byli w stanie pracować za 800zł byle legalnie i ze wszystkimi świadczeniami :
      (
      Taka jest u nas rzeczywistość.
      Owszem znam ludzi, którzy zarabiają porządnie ponad 2000 i 3000 tys. Ale to są
      pojedyncze przypadki i 90% tych osób dostało prace po znajomości sad
      W większości przypadków, ludzie są zdesperowani i łapię „byle co”, lub w ogóle
      nic nie mają sad.
      I jak tu się cenić?
      • ada_zie Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 09:08
        ja pracuję za niezłe pieniądze, mąż zarabia bardzo dobrze - wiem jaka jest
        sytuacja na rynku pracy i w naszym kraju i gdybyśmy stracili te nasze posadki i
        nagle okazalo się, że zaczyna brakować na życie to jestem pewna, że żadne z nas
        nie miałoby oporów przed pójściem do pracy za 800zł a swoje dyplomy i
        wykształcenie schowałabym na lepsze czasy...
        przykre ale takie są realia
        • sowa_hu_hu Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 09:13
          ja pracowałam za 800zł w biurze - to jest normalna stawka za taką prace
          przynajmniej w moim regionie... pracując w sklepie zarabia sie podobnie...
          gdybym musiała poszłabym pracowac za te 800zł - z jednej strony to mało a z
          drugiej to jednak sporo jak trzeba rodzine utrzymać...
    • clk moja praca 24.08.05, 09:07
      nie moge nie odpisac.

      Pracowalam od liceum, roznoszac ulotki i robiac wszystko, co sie da. Po LO
      pracowalam po to, aby miec na studia. Niestety, dobra praca szybko sie skonczyla
      i niestety nie mialam na studia. Znam 3 jezyki, 2 bielge, bo sama chcialam sie
      uczyc.
      Mam 22 lata i nie mieszkam z rodzicami. Oni widzieli dla mnie inna droge (badz
      nie widzieli zadnej) ja dla siebie inna.
      Utrzymuje sie z pensju 850 zl (niecale). Pracuje jako asystentka. Jestem po 2
      roku studiow, mam prawie 3 letnie doswiadczenie, znam jezyki, mam kursy przerozne.
      Przeprowadzialm sie do innego miasta. Praca? Zapomniejcie.. Chcilowe umowy
      zlecenia, w koncu praca na stacji benzynowej, pol etatu po 12 godzin w dzien
      albo w NOCY, niedziele i swieta, nie wazne.

      W koncu po wielu niemilych rzeczach prace rzucilam. Znalalzam moja obecna i
      dobrze z nia mi jest. Jestem sekretarka, ale w koncu mam spokoj.

      Z checia chcialabym lepsza prace. Lepiej platna, abym mogla dokonczyc studia.
      Rodzice mna sie nie interesuja ale zyje. Nawet za te 850 zl. wierze,ze kiedys to
      sie zmieni.

      nie potepiajce osob, ktore TYLE zarabiaja. Mam siedziec w domu i nie ruszyc sie
      za ponizej 1500zl? Z checia, pokazcie mi taka prace. Nie przychodzilam do
      pracodawcy i nie mowilam, "bede pracowac za mniej". Dziewczyna przede mna
      odeszla, bo zakochala sie w pracodawcy, a nie dlatego, ze ja przyszlam.

      Pozdrawiam
      • geronimo12 Re: moja praca 25.08.05, 22:05
        a jakie znasz jezyki? jestesmy w UE! na wyspach placa inimalna to ok 30-35 PLN
        za godzine. stac Ci zeby studiowac i pracowac. czegos tu nie rozumiem...

        pozdr. z irlandii
    • przedszkolak2 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 09:30
      Jak już wcześniej pisałam, zarabiam 650 zł. Jestem lekarzem, mam specjalizację,
      doktorat. Pracuję w szpitalu, który w ramach oszczędności zredukował ilość
      etatów, pozostałym pracownikom przydzielił po 1/2- 1/4 etatu. Ilość obowiążków
      wzrosła, bo pacjentów więcej,a pracowników mniej. Tak więc moje pół etatu to
      w/w pensja i praca w wymiarze co najmniej 7 godzin dziennie.

      Ps. To tak na pocieszenie.
      • aniaka2 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 09:47
        Rozumiem, że te 650zł to bez dyżurów i ewentualnych praktyk prywatnych ?
        • przedszkolak2 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 09:56
          Bez dyżurów, praktyki prywatnej nie posiadam, bo ani czasu, ani sił juz mi na
          to nie wystarcza. Dyżurami jestem w stanie dorobić ok. 400 zł i wtedy moje
          życie wyglada w miarę normalnie. Szczytem moich mozliwości jest zarobienie ok.
          2 tys. ale w tedy tylko pracuję , do domu wpadam co drugi dzień ,żeby się
          przespać. Mam małe dziecko, więc rzadko porywam się na taki maraton ( w
          przeciwieństwie do mojego męża).
          • aniaka2 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 09:59
            Młodzi, fajni lekarze mają niestety przegwizdane w przeciwnieństwie do starych
            rutyniarzy.

            Pozdrawiam
            • przedszkolak2 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 10:00
              Jas nie jestem młodym lekarzem.
              • aniaka2 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 10:09
                ups, chociaż młodość to pojęcie względne smile W takim razie zastanawia mnie
                dlaczego występują tak duże róznice (i czym są spowodowane) jeżeli chodzi o
                zarobki i poziom życia lekarzy.
      • marik9 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 09:51
        Eska,nie przejmuj sie. Ja tez od tego zaczynalam,zaraz po amturze w biurze
        turystycznym.Zdobylam doswiadczenie i los chcial ze szczescie sie do mnie
        usmiechnelo i teraz zarabiam 4 razy tyle.Cierpilowsci,zadna praca i placa nie
        hanbi.Moj maz zarabia 1.000 zl i cieszymy sie z tego co ma.
        Kazdy wie jaki jest rynek pracy. Moja kolezanka szuka pracy (ma meza ktory
        zarabia 1000zl i dziecko roczne)jej rodzice sa w domu i mogliby sie zajac
        dzieckiem a ona mial apropozycje w biurze za 800 zl i nie przyjela.Niby szuka
        pracy ale jak sie pojawia to nie korzysta.
        Wiec ci co skrytykowali Cie nie maja wg. mnie racji.
      • safrane1 Przedszkolaku...ręce mi opadły 24.08.05, 17:52
        Stwierdzam, że ten kraj nie jest normalny sad Nie zdawałam sobie sprawy, że
        człowiek po studiach medycznych, które nie są łatwe, zajmujący się zdrowiem i
        życiem innych ludzi może tak mało zarabiać. Na serio, strasznie mi przykro i
        piszę to bez ironii.
    • weronikarb Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 09:32
      800 na rękę? Super! Ja mam 650 pracuje 8 lat w tej firmie.
      U nas nie jest lekko z pracą duze zaklady upadaja setki ida na "kuronia".
      Praca tylko za poleceniem i b ardzo szerokimi plecami.
      Wiec co mam stawiac pracodawcy warunki? A on mi powie: na twoje miejsce jest
      10-ciu.
      A jestem dopiero na dorobku ....
      • dorka.3 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 10:04
        w mojej małej miejscowości jest 21,5 % bezrobocie, pracy szukałam przez 3 lata,
        jestem po studiach (z doświadczeniem zawodowym- przez kilka lat mieszkałam w
        dużym mieście), mam ukończone do tego studium, różne kursy, jestem ambitna itd.
        itp. na obecne stanowisko był wielki konkurs, było masę chętnych i co miałam
        powiedzieć, że za 850 zł nie przyjmę tej pracy? chyba na głowę bym upadła.
        pracuję, jestem b. zadowolona, u nas to jest dobry zarobek, teraz dostałam
        podwyżke, 911 na rękę. co innego Warszawa a co innego małe dziury.
      • katse Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 10:07
        kurka,
        okropne to wszystko
        w moim miescie niania kosztuje 600-800 zl + bilet miesieczny 100 (dojazdy do
        pracy), czyli jak ktos ma male dziecko i ma isc do pracy za 700 zl, to juz
        zaczyna sie to robic nieoplacalne. No chyba ze bierzemy szersze spektrum, czyli
        ubezpieczenie, doswiadczenie, staz pracy.
        Albo dziecko pojdzie do zlobka: zlobek chyba kolo 400 zl kosztuje.

        Okropnie to wszystko niesprawiedliwie.

        K, jeszcze bezrobotna, ale zarabiajaca troche zleceniami
        • jopi76 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 13:08
          Eska
          wszystko jest względne-zależy od tego skąd jesteś,jaką masz sytuację rodzinną
          inaczej wygląda te 800zł. z perspektywy Warszawy-gdzie jest więcej pracy ale są
          też wyższe koszty utrzymania się,inaczej spojrzy na to ktoś z małego miasta
          gdzie nie ma żadnych perspektyw na zatrudnienie,
          ja miałam podobnie -zaraz po studiach(mieszkałam z rodzicami)- poszłam na staż
          absolwencki za naprawdę marne pieniądze a po pół roku dostałam propozycję pracy
          w tej firmie za 1000 zł.brutto z czasem przyszły podwyżki-nabrałam
          doświadczenia-a to jest teraz bardzo ważne gdybym np.chciała zmienić pracę to
          mam tu przewagę nad kimś świeżo po szkole.
          Aśka
          PS jestem z woj.zach.-pom. gdzie stopa bezrobocia to liczba dwucyfrowa sad
    • kubusala Re: o pracy- przeczytajcie ???? 24.08.05, 13:34
      W szoku jestem, poraz pierwszy spotkałam się z tym,że ktoś komuś mówi za ile ma
      pracowaćsmile)
      Trzeba być naiwnym jeśli się myśli,ze skoro my nie przyjmiemy pracy za 800zł to
      wszyscy sie zbuntują i nikt tej pracy nie przyjmie i wtedy pracodawca będzie
      musiał zwiększyć stawkę smile)))
      Niestety mamy czasy takie jakie mamy i to nie my przebieramy w ofertach pracy
      tylko pracodawcy przebierają w kandydatach.
      Jeśli ma się dobre wykształcenie+praktykę i jest sie niewątpliwym fachowcem w
      swojej dziedzinie to można się cenić i wybrzydzać. Jeśli jest się jednak
      zieloną osoba po studiach(czy to licencjat czy to magisterka) to tak na prawdę
      poza wiedzą czysto teoretyczną, która niejednokrotnie w praktyce sie nie
      przydaje, nie mamy pracodawcy za wiele do zaoferowania. Muszą nas wszystkiego
      nauczyć, szkolić, poświęcać na to czas i pieniądze.
      Osobiscie znam takich co sie cenią i siedza na zasiłkach i taklich co poszli
      pracowac za grosze, ale po zdobytym doświadczeniu, szkoleniach nauce dzis pną
      się w górę.
      • rybkaisia Re: o pracy- przeczytajcie ???? 24.08.05, 13:47
        Z ust mi to wyjęłaś kubusala. Wybrzydzac mogą specjaliści i to W Warszawie a
        nie w mniejszych miastach o dużym bezrobociu. A co dopiero jeszcze ludzie bez
        doświadczenia.

        Mnie załamał fakt mojego kolegi (19 lat) ostatni rok technikum, który chciał
        dorobić w wakacje i prosił o jakiś cynk o pracy. Mówię mu jest pilna robota
        100zł za 10 godz. tylko trzeba wstać o 4 rano. "za bańkę o 4 nie wstanę..."
        Ręce mi opadły...

    • fruzia80 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 13:42
      Obecnie jestem na wychowawczym, ale pracowałam (tzn. nadal widnieję na liście
      pracowników) w starostwie powiatowym za 832zł na rękę i miałam jedną z wyższych
      pensji. Mam tytuł magistra, ukończonych wiele kursów. W mojej mieścinie
      bezrobocie sięga 30% i pracodawcy to wykorzystują. Kiedy prosiłam w pracy o
      podwyżkę, to usłyszałam, że na moje miejsce jest wielu chętnycjh, którzy nawet
      za mniejsze pieniądze będą pracować. Żenada. Pracowałam za te pieniądze bo
      musiałam, w poprzedniej pracy zarabiałam niecałe 600zł.
      • semijo Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 14:49
        To jest samo nakręcająca sie spirala. Po co pracodawca ma dać porządną pensje,
        jak zawsze znajdzie sie ktoś kto zrobi to samo za kwote połowę niższą. Taka
        jest prawda. Z drugiej strony deficyt na rynku pracy zmusza do łapania
        czegokolwiek za śmieszne grosze...no i koło sie kręci
        • rysia_mama_wiktorka Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 15:10
          To wszystko się zgadza, że pracodawcy mogą wybierać i oferować takie śmieszne
          kwoty. Tylko sami na siebie kręcą bicz na tyłek, ponieważ pracując powiedzmy za
          te 800 zł / przynajmniej ja/ kombinowałabym żeby znaleźć lepszą pracę. Przez
          jakiś czas bym przeżyła ale w między czasie szukała lepszej oferty. U nas w
          firmie, a konkretnie dziale / obsługa klienta/ wiele osób tak robi.
          Przyjeżdżają z różnych miejscowości, cieszą się z ok 1000 zł na rękę /
          Warszawa/ wynajmują mieszkania po parę osób i w między czasie szukają lepszych
          ofert. Taki pracownik to naprawdę żaden pracownik, bo wszystko mu wisi.
          Wiem, że inaczej wygląda sytuacja w woj, gdzie bezrobocie jest b. duże ale nie
          chce mi się wierzyć, że osoby pracujące za śmieszne pieniądze nie rozglądają
          się za czymś lepszym.
          • karina1974 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 22:55
            rysia_mama_wiktorka napisała:

            > chce mi się wierzyć, że osoby pracujące za śmieszne pieniądze nie rozglądają
            > się za czymś lepszym.

            owszem rozglądały sie, ale często jest tak, ze nie ma lepszych ofert sad
            U nas pracował chłopak - ciężko, fizycznie - przez parę lat za 800zł/m i
            rozgladał sie cały czas. W końcu znalazł za...1000zł/m. Był uradowyany, bo dla
            niego to duzo 200zł narękę wiecej. Dodam, ze teraz jest brygadzistą -ma
            skończone technikum i licenecjat-na szczesie nie ma jeszcze rodziny.
    • kosheen4 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 14:55
      ciekawe, czy ci którzy twierdzą, że praca za osiemset jest podkopywaniem rynku,
      mieli kiedyś nad głową wizję eksmisji za niezapłacony czynsz. czy zastanawiali
      się, co smacznego ugotować ze światła w lodówce, i kiedy odłączą telefon, bo
      niezapłacony.
      ja bardzo przepraszam, ale nie będę się zapierać rękami i nogami przed pracą za
      osiemset i czekać przez pół roku aż znajdzie się pracodawca który zagwiżdże z
      aprobatą na mój tupet. trzeba myśleć realnie, żeby móc się postawić, potrzebne
      jest zabezpieczenie finansowe. jak go nie ma to wszystkie mądre gadki o
      zawalaniu rynku pracy mozna powiesić w wygódce na gwoździu - za coś żyć trzeba.
    • kamilkka30 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 16:13
      A pomyślałyście z czego ten pracodawca ma brać na wyższe wypłaty ?
      Z nieba mu leci, bo firmę zarejestrował. Jeśli ktoś tak myśli, to niech nie
      jęczy że ma za mało tylko niech firmę rejestruje, od razu będzie bogatszy.
      Nie wszystkie firmy mają miliardowy kapitał i nie wiedzą co z nim robić. Ja
      zatrudniam kolejnego pracownika, w momencie, gdy ten pierwszy jest w stanie
      zarobić na siebie. Sama z prowadzenia firmy z mężem nie mam kokosów, wychodzi
      gdzieś koło średniej krajowej na głowę. Wszystkie nadwyżki inwestujemy w
      rozwój , jeśli tego nie będziemy robić , za chwilę nas nie będzie. Nie
      zatrudnimy już nikogo, nie damy mu szansy na zdobycie kwalifikacji, a tych
      którzy są, zwolnimy. Pod słowem rozwój, umieściłam również szkolenia
      pracowników. Gdyby nie znależli pracy u nas , to ze swoimi kwalifikacjami mogli
      by znaleźć pracę co najwyżej w markecie (są po studiach , ale mają nie chodliwe
      kierunki). Oni dają, za niewielkie pieniądze, swoje duże zaangażowanie, my im
      dajemy szansę rozwoju. Dla przykładu podam -chłopak po Akademii Rolniczej,
      stał się bardzooo biegłym programistą – informatykiem.
      Najpierw należy coś DAĆ z siebie, dopiero potem oczekiwać gratyfikacji.
    • mama_patulki Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 22:02
      Witam, Eska nie przejmuj się bzurnymi komentarzami. Po pierwsze ładnych parę
      lat temu w Polsce zmienił się system i w chwili obecnej na rynku pracy - tak
      jak w innych dziedzinach liczy się konkurencyjność. Kto tego nie rozumie temu
      należy tylko współczuć. Praca nie jest już obowiązkiem, nikt już nie gwarantuje
      ciepłej posadki po ukonczeniu studiów. Szkoda, że wiele osób jeszcze tego nie
      rozumie, uważają, ze wszystko im się należy. Dobrze, że pracujesz, a na
      podwyżkę będzie jeszcze czassmile pozdrawiam
      • wszystkienikizajete Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 22:17
        Cóż...800 PLN minus
        - 200 dodatku mieszkaniowego który otrzymuję (a który by mi zabrano)
        - 50 rodzinnego (j.w.)
        - 100 bilet miesięczny
        - ok 150 opłata za żłobek (jeśli niania to wiele drożej)
        = 300 zł - tyle faktycznie bym zarobiła,
        gdybym poszła do pracy
        - bo taką ofertę, jak autorka wątku miałam - przy tym jakis ciuch nowy do
        pracy, dziecko chorowite w żłobku...ja odrzuciłam - wolę posiedzieć w domu z
        dzieckiem...przynajmniej na razie.
        • mama_patulki Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 22:34
          ale autorka tego wątku nie ma dzieci, nie ma więc takiego dylematu. Ja po
          studiach poszłam na staż za 400 zł i nie zastanawiałam się ile mi z
          tej "ogromnej" sumy zostanie po opłaceniu rachunków, bo gdybym zaczęła się
          zastanawiać to bym zwariowała. Przez cały okres trwania stażu była na minusie.
          Ale ten czas zaprocentował zdobyciem wielu umiejętności. Przez trzy lata
          pracowałam w mojej firmie już na normalny etat ale za niewielkie pieniądze. I
          ostatnio dostałam pracę z wynagrodzeniem ponad trzy razy większym niż w starej
          robocie. A gdybym nie poszła na staż istnieje duże prawdopodobieństwo, że do
          dziś byłabym bezrobotna - tylko że długotrwale.
          • karina1974 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 22:58
            właśnie, jeśli ktoś musi to i te 300 zł które zostaje mu z pensji to dużo!
      • semijo Re: Patulko 24.08.05, 23:13
        mama_patulki napisała:

        > Witam, Eska nie przejmuj się bzurnymi komentarzami. Po pierwsze ładnych parę
        > lat temu w Polsce zmienił się system i w chwili obecnej na rynku pracy - tak
        > jak w innych dziedzinach liczy się konkurencyjność.

        konkurencyjność jest wtedy gdy ludzie konkurują umiejętnościmi a nie tym kto
        się zgodzi pracować za mniej. Bo takie sa realia. Mój facet od kilku miesięcy
        szuka pracy i jak mówi że chce zaqrabiać 1500 zł brutto, to bez ogródek mu
        mówią że znajdą kogoś za 500 zł. Zaznaczam, ze ma wyzśze wykształcenie i szuka
        pracy w dużym mieście. On sam pochodzi z małej miejscowości i nie stać go tak
        jak większości zarabiać 500 zł i mieszkać z rodzicami. Musi się sam
        utrzymać...tylko za co?

        Dobrze, że pracujesz, a na podwyżkę będzie jeszcze czassmile pozdrawiam

        Jasne...znajdą kolejnego frajera, taka jest prawda.
    • triss_merigold6 Re: o pracy- przeczytajcie 24.08.05, 22:23
      Gdybym była w sytuacji skrajnie przymusowej to pewnie bym za tyle pracowała.
      Nie jestem.
      800 zł to miałam ze stypendiów naukowych na studiach parę lat temu.
    • kamilkka30 Re: o pracy- przeczytajcie 25.08.05, 11:00
      Żądając wynagrodzenia za jakąś pracę, należy sobie zadać pytanie:
      "co ja mogę zaoferować za to wynagrodzenie ?"
      Sam papier naprawdę nie wystarczy. Żeby móc uzyskać większe wynagrodzenie
      należy coś umieć. Jeśli ktoś nic nie potrafi, to naprawdę 800,00 zł + możliwość
      zdobywania doświadczenia to bardzo dużo.
      Sama pracowałam w czterech firmach, aby otrzymać podwyżkę musiałam zmienić
      pracę tzn. dostawałam ok 100-200zł więcej.
      W ostatniej pracy zarabiałam po wielkich zmianach w firmie ok. 1.000,00.
      Zdobyłam doświadczenie, zarejestrowałam z mężem działalność i dzisiaj sama
      kształtuję wysokość swojego wynagrodzenia.
      Gdybym czekała na mannę z nieba dzisiaj nadal miałabym 1 tys.

      Jeśli komuś wydaje się, że doświadczenie nic nie kosztuje, to niech sprawdzi
      ceny szkoleń specjalistycznych. Wtedy łatwo będzie mógł policzyć o ile jego
      pensja jest wyższa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka