blecku
31.08.05, 17:36
Siedzą cały boży dzień na ławce, nie ma znaczenia czy to deszcz czy upały po
35 st. małe dzieci od roku do 5 lat spieczone jak raki, kiszą się na słońcu (
akurat na ławkę ciągle świeci słońce) i tak sobie siedzą od 8 rano do 23
wieczorem. Ostatnio zrobili sobie imprezkę na owej ławeczce, hałas
niesamowity, śmiechy potem kłótnie, wyzwiska, ciągłe "polewaj k***wa" I tak
siedzieli do 3 w nocy, z małym dzieciaczkiem w wózku, same imrezowiczki
trzęsły się z zimna a co dopiero dziecko. Szkoda mi tych dzieci i ich matek.