Dodaj do ulubionych

Czworo dzieci - patologia, wstyd ???

    • magdalenamk Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 26.09.05, 00:19
      Czwórka dzieci w rodzinie swiadomej tego co robi, "niepatologicznej", z
      wyższym wykształceniem obojga rodziców i w dużym mieście to w moim mniemaniu
      luksus, na który niewiele osób może sobie pozwolić, ale... Swoją drogą
      zauważam, ze wśród moich znajomych zaczyna to być norma. Najpierw kupują
      mieszkanie, potem przychodzą na świat dzieci, najcześciej dwoje, potem budują
      dom, w którym jest jeszcze miejsce dla 3 dziecka. Potem przychodzi na swiat 3
      dziecko. Ja osobiście chciałabym powtórzyć ten scenariusz... ale...
      • jofin Re: Czworo dzieci - patologia, wstyd ??? 26.09.05, 00:55
        Juz jakis czas temu zastanawialam sie nad tym, ze jak to jest, ze gdy tylko
        wjezdzam do Polski, to od razu czuje na sobie wzrok potepienia, a w sercu nosze
        poczucie winy, no bo tak mi sie w zyciu przydarzylo, ze mam az 4 czworke dzieci.
        I oczywiscie kazdy w Polsce uwaza to za sowj przywilej, aby taka moja dezyzje i
        sytuacje glosno skomentowac.

        Duzo podrozujemy po swiecie, choc nie uwazamy siebie wcale za bogatych ludzi,
        ale akurat tak sie nasze zycie uklada i Polska jest jedynym krajem, gdzie ta
        wielodzietnosc tak czesto jest odbierana jako patologia. Podczas gdy patologia
        wcale nie jest posiadanie wiekszej ilosci dzieci, bo ono jest raczej czyms
        naturalnym u zdrowych ludzi, ale patologia jest to, co napisala chyba moofka,
        tzn cala polska polityka pro a raczej antyrodzinna.

        Co do pieniedzy, ktore tak czesto sa tutaj przywolywane jako miara czy tez
        wyznacznik tego, czy mozna na dzieci sobie pozwolic czy nie. Pewnie jednym z
        czynnikow, ktore nalezy brac pod uwage, one sa , ale daleka bylabym od tego aby
        uwazac, ze jest to jedyna miara. Wielu rodzicom jedynakow pewnie tez nie
        przyzanalabys racji posiadania tego jednego dziecka, no bo oboje nie pracuja,
        mieszkaja u rodzicow, i pieniedzy nie maja. Tylko akurat te rodziny z
        jedynakami duzo mniej rzucaja sie w oczy anizeli te wielodzietne.

        Kazdy z nas chcialby widziec spoleczenstwo idealne, wg wlasnych standardow
        idealu ustanowione. Ale swietnie jest ze nie jest to mozliwe. I swietnie jest,
        ze sa rodziny, te nawet z 8 czy 10 dzieci, ktore rzeczywiscie nie posiadaja
        zbyt wielu srodkow do zycia, bo stosunek spoleczenstwa i panstwa do nich jest
        tez wg mnie miara naszego czlowieczenstwa. Bo nie oszukujmy sie, mimo usilnych
        forumowych rozmowek i dyskusji takie rodziny sa i beda. I niektore z nich mimo
        nieposiadania zbyt wielu srodkow do zycia, jakos sobie radza.

        A jeszcze co do pomocy panstwa.
        Proponuje do tej dyskusji wrocic za jakies 10, 15 lat, kiedy to odczuwanie
        skutkow nizu demograficznego i starzenie sie spoleczenstwa zacznie sie mocno
        dawac w Polsce we znaki. Moze wtedy politycy sie obudza i zauwaza, tak jak to
        juz w niektorych krajach sie stalo, ze dzieci sa naprawde bogactwem nie tylko
        rodziny ale i spoleczenwstwa i warto inwestowac w te rodziny, ktore takowe
        dzieci chca posiadac i wesprzec je finansowo.

    • mamapa pytanie do jofin 26.09.05, 06:01
      a jak ocenisz z doswiadczeń, które kraje przodują w we wspieraniu finansowym tj
      promowaniu wielodzietności? i jak się to ma do prawdziwej reakcji społeczeństwa
      na rodziny z 4 i więcej dzieci? Kasia
      nie mam na myśli takiej hipokryzji jaka ma miejsce w Polsce `tak , tak rodziny
      wielodzietne trzeba wspierać ...ale postrzegane są właśnie jako patologie`
      p.s. we Wrocławiu był festyn rodzina plus, skierowany do rodzin z 3 i więcej
      dzieci, naprawdę miło było widzieć w jednym miejscu rodziców z 5 i 8 dzieci,
      żadna z tych rodzin nie wyglądała na patologię
      • karmazynowa_dama Re: pytanie do jofin 26.09.05, 10:07
        Jeśli czwórka dzieci oznacza patologię, to ja właśnie o takiej "patologii"
        marzęwink Mam gdzieś komentarze wszystkich "życzliwych", bo dla mnie nie ma
        większego szczęścia niż duuuża rodzinka. Właśnie dlatego studiuję, i szukam
        wszelkiej możliwości dorobku, aby w przyszłości na ten było nie było luksus,
        jakim jest wielka rodzina w Polsce, móc sobie pozwolić. Muszę tylko do tego
        przekonać mojego mężasmile
        • magdalenamk Re: pytanie do jofin 26.09.05, 10:39
          Dokłdnie robię to samo. Mamy skończone studia, spłacone własne mieszkanie,
          działkę pod przyszły dom. Oboje z męzem jesteśmy na tzw.własnym.Obecnie siedzę
          z pierwszym dzieckiem w domu, ale cały czas pracuję wieczorami, po to aby było
          nas stać na wiecej dzieci. Na państwo nie liczymy.
          • kosmitos Re: pytanie do jofin 26.09.05, 10:57
            myślę, że właśnie postępować należy tak jak ty to robisz; chcesz mieć dzieci i
            czujesz się odpowiedzialna za ich los; dla mnie patologią jest liczenie na mops
            itp, rodzenie kolejnych dzieci, pomimo, że poprzednie nie mają co jeść;
            oczywiście, że problemy mogą się zdarzyć i chwilowa pomoc np. mopsu jest ok,
            ale nie korzystanie latami z pomocy tego typu instytucji; ktoś napisał, że kasa
            nie jest ważna, bo dzieci nudzą się szybko zabawkami, ale tu nie o zabawki
            chodzi, w niektórych rodzinach od początku brakuje pieniędzy na podstawową
            żywnośc, a mają kolejne dzieci, które potem chodzą brudne, niedożywione i chore-
            to jest właśnie patologia; dzieci to nie zabawki-trzeba o nie dbać i niestety
            sama miłość nie wystarczy-potrzebne jest jeszcze pewne minimum socjalne aby
            godnie żyć
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka