monia323
22.09.05, 11:05
Juz opisywałam na forum problem z leniwa szwagierka, z planowanym chrztem
gdzie nieoficjalnie sie dowiedzielismy iz chcą by mój mąz był chrzestnym, ale
to niemozliwe.
Teraz doszła jeszcze teściowa.
Od momentu jak urodziło sie dziecko szwagierce czyli od jakiegos miesiaca,
teściowa ucieła z nami kontakt. troche to dziwne, bo my im niec nie
zrobilismy.
W sierpniu się widzieliśmy na ur. naszego dziecka ,rozmawialismy, dzwonilismy
zapytać czy wszystko u nich ok. A tu taki zwrot.
Jak któregos dnia zadzwoniłam jak zwykle żeby zapytac co słychać, to
powiedziała ,że jest na nas zła, bo sie nie interesujemy bratem mojego męza
( to prawda, bo nie utrzymujemy kontaktów to sie nie pytamy, kiedys sie
pytalismy wiec bylismy posądzani o ciekawośc, więc i tak zle i tak niedobrze).
Jak się zapytałam dlaczego od tego momentu przestała do nas dzwonić ,pytac o
wnuki to odpowiedziała, że OSZCZEDZA NA TELEFONIE.
więc jej powiedziałam ,że to przykre ale, w takim razie ja też zacznę
oszczędzać. Z innych zródeł wiem ,że na okragło wydzwania do swojego
ukochanego synka ,jezdzi co 2 dzień ,bo szwagierka nie daje sobie rady z
dzieckiem. I cóz sie dziwic ,skoro do tej pory nie miała żadnych obowiązków a
tu nagle jakby dostała kamieniem w głowe.
Najbardziej przykre jest to ,że moj mąz ma juz tego dosyc i widze ze
zrozumiał,że jest gorszym synem i powoli sie wycofuje(powiedział,że nie
zamierza do nich dzwonic). szkoda tylko naszych dzieci a ich wnuków. Ale nic
nie poradzę na to ,że nie chcą z nimi utrzymywac kontaktów. Mają przecież
nowego ukochanego wnuka.