Dodaj do ulubionych

jestem koszmarną matką

03.10.05, 09:17
siedzę teraz i sobie robię wyrzuty - wczoraj nakrzyczałam na Burbelka, bo nie
umiał ułożyć prostych puzzli (15 kawałków) i klocków. Ale on ma niecałe trzy
latka (2 lata i 9 miesięcy) i chyba nie musi umieć.
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: jestem koszmarną matką 03.10.05, 09:18
      Zdecydowanie nie musi... Moj czterolatek niebardzo ma checi do tego.
    • rita75 Re: jestem koszmarną matką 03.10.05, 09:35
      wczoraj nakrzyczałam na Burbelka, bo nie
      > umiał ułożyć prostych puzzli (15 kawałków) i klocków. Ale on ma niecałe trzy
      > latka (2 lata i 9 miesięcy) i chyba nie musi umieć.


      Hehhehe, to calkiem zrozumiale, ze nakrzyczalas na dziecko. Wytyczylas mu
      okreslone cele w rozwoju- masz przeciez swoje ambicje, a on nie sprostal temu.
      Nie wytrzymalas, nie ma sie czemu dziwic wink
      • balba_77 Re: jestem koszmarną matką 03.10.05, 09:53
        jesteś koszmarna wink

        A moje dziecko to nie chce raczkować więc sobie pejcz sprawię, no bo co ono
        sobie wyobraża, pewnie robi mi na złość wink
        • ewcialinka Re: jestem koszmarną matką 03.10.05, 10:30
          mój synek zaczął 10 miesiąc i nie raczkuje
          • natiz Re: jestem koszmarną matką 03.10.05, 10:36
            A moje dzieci w ogóle nie raczkowały!!!! Skandal! Muszą to nadrobić. Mimo że
            już chodzą wrócimy do lekcji raczkowania!
    • izabela_741 Re: jestem koszmarną matką 03.10.05, 10:42
      A rozniczkuje? Pewnie tak - a moj tylko troche mlodszy i za cholere
      rozniczkowac nie chce!!! sad a rodzina porzadna, z tradycjami... wink))
      • ikaes Re: jestem koszmarną matką 03.10.05, 10:45
        właśnie, wczoraj, jak go przepraszałam, powiedziałam: przepraszam synku, ale
        mama by chciała, żebyś ty już znał i różniczki i całki. A koleżanka w pracy
        właśnie się na mnie popatrzyła: oj matka, matka, 11 w skali Apgar?
    • zumaminka Re: jestem koszmarną matką 03.10.05, 10:44
      Najważniejsze,ze zdałaś sobie sprawę z błędu jaki popełniłaś,to pierwszy stopień
      do poprawy.Pozatym wystawiłaś sie na ostrzał na forum-możesz to potraktowac
      jako terapię.
      Czasami niestety tak się zdaża,że coś powoduje,że tracimy równowagę i
      zachowujemy się nieracjonalnie a ciepi nam tym nasze dziecko.Ja mam po tatusiu
      wybuchowy charakter i nie nadaję się do naucznia.Zaraz ponoszę głos,denerwuję
      się choć mam pełną swiadomość tego,że to głupie.Ostatnio mało nie zbzikowałam
      kiedy tłumaczyłam mojej mamie obsługę tel.kom....bez komentarza.
      Mam nadzieję,ze u ciebie to był tylko jednorazowy przypadek.Nie pozwól sobie
      więcej na takie zachwanie,pracuj nad emocjami a wszystko bedzie dobrze.Ważne
      jest też aby przeprosić dziecko za nasze zachowanie niech ma świadomość,że
      dorośli tez popełniają błędy za które należy wyrazić żal.A teraz przytul synka
      do siebie,poczytaj mu bajkę,wyjdźcie razem na spacer i przysięgnij sobie,z ejuż
      nigdy więcej to się nie powtórzy.
      • ikaes Re: jestem koszmarną matką 03.10.05, 10:46
        z moim charakterkiem będzie trudno nie wybuchać.
        • wieczna-gosia Re: jestem koszmarną matką 03.10.05, 11:24
          to wyrzuc myslenie ze "mama by chciala zebys ty znal juz calki". Zamien na "mama
          by chciala zebys byl wesolym fajnym chlopcem, bawil sie w fajne zabawy i milo
          spedzial czas."

          Powody, dla ktorych sie wybucha samoczynnie znikaja mniej wiece3j 80% z nich wink

          Pozostale 20% dziecko jakos przezyje smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka